

Assassin's Creed® Unity
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Assassin's Creed® Unity
Jako Arno Dorian przemierzasz Paryż w czasie rewolucji francuskiej i odkrywasz siły stojące za przewrotem. Parkour, walka i skradanie łączą się w otwartym mieście, w którym rozgrywają się wydarzenia od szturmu na Bastylię po egzekucję Ludwika XVI. Recenzje Steam: 77% pozytywnych z 79 696 opinii. Premiera: 12 listopada 2014.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 15,38 zł2024-12-16 · GreenManGamingGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Arabski | — | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Niderlandzki | Tak | Tak | — |
Dane edycji Steam na PC · 2026-10-17
02Przed zakupem
Tryby gry
Dane Steam na PC wymieniają tryb dla jednego gracza, multiplayer i kooperację. Szczegóły dotyczące sterowania nie są podane.
Język
Interfejs jest dostępny po polsku. Dla polskiego podano dźwięk i napisy.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Wcielasz się w Arno Doriana podczas rewolucji francuskiej i odkrywasz siły stojące za przewrotem.
Gdzie i kiedy rozgrywa się gra?
Akcja rozgrywa się w Paryżu, a wydarzenia obejmują między innymi szturm na Bastylię i egzekucję Ludwika XVI.
Na czym polega rozgrywka?
Parkour, walka i skradanie stanowią podstawę tej przygodowej gry akcji.
“The series' finest revolutionary Paris and its Black Box stealth, dragged down at launch and patched back to life over years”
Nasz werdykt
A game defined by its launch collapse and overturned by time

Set Unity back into its historical coordinates and its fate reads almost like a parable. It launched in late 2014 as the franchise's first full step onto current-gen hardware, a flagship that should have been a proud flex of technology and ambition — and instead, thanks to a launch optimisation disaster, became one of the most mocked names in Assassin's Creed history. The review scores jammed in the sevens: Metacritic 70, OpenCritic 71 at a "Fair" tier, and an OpenCritic recommended rate of just 36%, meaning two out of every three critics would not pass it on to a friend. That was its darkest hour.
Time, though, is fair in the end. Wave after wave of patches quietly paid off the technical debt; players cast their real votes with a 77% Steam rating and sales past ten million; and when the press later looked back across the whole series, they named Unity the entry most worth reassessing — because the version you play today is so much better than the one the internet savaged. Games that are wholly overturned by time, whose reputations stage a true reversal, are not common, and Unity is a particularly striking one. Grasp that arc from collapse to vindication and you grasp why it is worth stepping past a long-obsolete reputation to try it for yourself.
Who should buy it, who should walk past, and why it stays irreplaceable

Naming who it is for is far more useful than handing you a blanket number. If you are the kind of stealth and open-world player who is moved by a meticulously crafted historic capital, who enjoys the planning pleasure of a Black Box kill with its one target and many solutions, and who is willing to play the post-patch build, Unity will repay you with one of the finest city experiences in the series — a Paris worth losing dozens of hours to. If, on the other hand, you trust only its launch reputation, crave fluid kill-streak combat, or cannot stomach a flat revenge plot, then it most likely is not to your taste, and walking briskly past it is the wise move; there is no point forcing it.
As for why it stays irreplaceable, the answer comes back, in the end, to the city. A revolutionary Paris rebuilt at near one-to-one scale, crowned by a Notre-Dame you can climb by hand and that stirred the whole world's emotions after the 2019 fire — that weight of binding a virtual setting to a real piece of cultural heritage is something no second game has managed to recreate. Its rival, Assassin's Creed IV: Black Flag, owns a gorgeous, sprawling Caribbean ocean but never owned a city of this thickness, this history, this real-world echo. Unity's plot will be forgotten, its launch bugs have already been forgiven, but that Paris will not be — and that, stumbling start and all, is precisely why it ended up earning its own firm place in the franchise.
There is a wider lesson here for anyone who writes off a game on day one. Unity is the clearest case in the series of a verdict that needed a decade to settle, of a product whose true shape only emerged once the launch noise faded and the patches landed. Score it on its 2014 state and it is a cautionary tale; score it on what it actually is now and it is one of the most atmospheric cities ever shipped. The number at the top of this review reflects the second game, not the first — and if you have only ever known Unity by its reputation, that gap is the whole point.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10 opiniiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
mam malego penisaPokaż więcejPokaż mniej
Podróż w okres rewolucji amerykańskiej była czymś świeżym, ale do historii można było mieć wiele do życzenia. Przygody karaibskie wyprowadziły serię na właściwe tory, ale Unity sprawia, że odżywają stare wspomnienia związane z trylogią życia Ezio — niestety, nie zawsze są one pozytywne. Assassin's Creed: Unity przy premierze zostało skazane na porażkę i okrzyknięte niewdzięczną nazwą „bugity”, którą zawdzięczało przeogromnej ilości błędów. Jak jest teraz — kilka dobrych lat po premierze? FABUŁA Śpijcie spokojnie, zestawienie bez większych spoilerów! Arno Dorian jest synem asasyna, Charlesa Doriana, zamordowanego przez zdrajcę bractwa, Shaya Patricka Cormaca. Po śmierci ojca młodzieniec został adoptowany przez Francoisa De La Serre — Wielkiego Mistrza Templariuszy. Gdy Arno dorósł, jego przybrany ojciec również został zamordowany, a o zabójstwo został oskarżony sam Dorian. Chłopak trafił do Bastylii, gdzie poznaje doświadczonego członka bractwa asasynów, z którym w końcu udaje mu się zbiec z więzienia. Na wolności dowiaduje się, że za śmiercią De La Serre stoją templariusze, więc postanowił dołączyć do asasynów, aby wytropić sprawców. Wszystko się komplikuje, kiedy okazuje się, że jego przybrana siostra, a zarazem miłość, jest członkiem wrogiego stowarzyszenia. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1641927103 Fabuła Assassin's Creed: Unity nie jest nadzwyczaj ciekawa, a jedynie jest bardzo przewidywalna. Stanie na rozkroku między dwiema konkurencyjnymi organizacjami zostało słabo opisane. Dostajemy marną i zbucowiałą podróbkę Ezio Auditore de Frienze i od samego początku wiemy, czego po Arno można się spodziewać. Oczekiwałem bardziej zaskakującej fabuły, skupiającej się na mocno reklamowanej rewolucji francuskiej, a dostałem wszystko obok niej. Historia ma jednak kilka lepszych momentów, ale jest ich zdecydowanie za mało. Najciekawsze wątki albo zakończono w trywialny sposób, albo nie zakończono ich wcale. A co z wątkiem współczesnym? Został potraktowany po macoszemu — z początku produkcja mocno o nim akcentuje, ale później zupełnie o nim zapomina. MECHANIKA/ROZGRYWKA Assassin's Creed: Unity to kolejna gra ze sporym otwartym światem, ukazująca tym razem Paryż w swej całej okazałości. Gra stoi na zupełnie nowym silniku, to też wiele rzeczy uległo zmianom. Zacznijmy od walki, czyli według mnie — najgorszego „usprawnienia”. Jest ona strasznie zręcznościowa, nieprzyjemna i trudna. Wciąż trzeba się pilnować, by nie zapomnieć o wystosowaniu bloku, bo gdy trzy razy przegapimy ten moment, będzie po zabawie. Podobnie jest z walką z większą ilością przeciwników — trzech, góra pięciu ogarniemy bez najmniejszego problemu, gdyż rzadko kiedy któryś zdecyduje się nam wbić nóż w plecy, kiedy będziemy okładać jego kumpla. Ta momentami irytująco trudna mechanika zmusza gracza do skradania i w związku z tym dodano nawet możliwość cichego poruszania się, czy kamuflażu (przebierania się w innych ludzi na krótki czas). Brakuje jednak prostego sposobu na wabienie przeciwników — choćby gwizdania, jak to można było robić w poprzednich częściach. Małym dodatkiem jest też mechanika ucieczki z pola widzenia przeciwnika. Kiedy ten nas dostrzeże, a nam uda się zbiec, wyświetli się nasz cień reprezentujący ostatnią widzianą przez niego pozycję. Wróg podąży w kierunku tego cienia, a my możemy strategicznie to wykorzystać. Kolejną dobrą zmianą jest parkour, który stał się elastyczniejszy i przyjemniejszy, niestety kosztem realności. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1641926691 Do ulepszenia naszej postaci są potrzebne pieniądze i specjalne punkty, lecz zdobycie tych dwóch rzeczy też nie będzie prostą sprawą. Po pierwsze wciąż potrzebujemy amunicji, bomb, wytrychów i chociażby lekarstw, a jednocześnie musimy inwestować w coraz to lepszy sprzęt, aby być gotowym stanąć twarzą w twarz z przeciwnikami. W teorii nie ma w tym nic złego, gdyż zwykle o walutę w serii było za łatwo, więc chociaż tutaj zmiany poszły w dobrą stronę. Ale i tę barierę można łatwo przełamać, gdyż nawet najlepszy sprzęt można odblokować na samym początku gry… za prawdziwe pieniądze. Witamy w XXI wieku, czasach, gdzie zwycięstwo można kupić, pozbywając się satysfakcji z dobrej zabawy. Tryb wieloosobowy w przygodach Connora nie był jakiś nadzwyczajny, jednak Ubisoft miał spore plany co do niego, które spełniły się w Assassin's Creed: Unity. Już od początku był on mocno promowany hasłami: „kooperacja dla czterech graczy, tego jeszcze nie było!” Nie jest to jednak odrębny tryb, tylko zestaw misji, które wykonuje się ze znajomymi. Zabawa z losowymi osobami nie należy do przyjemnych, jednak kiedy zbierzemy ekipę znajomych, można się bardzo fajnie pobawić. Nie dość, że łącze chodzi płynnie bez opóźnień i ścinek, to jeszcze te zadanka są dopracowane pod każdym względem. OPRAWA GRAFICZNA Assassin's Creed: Unity oparta jest na silniku AnvilNext, czyli tym samym, który wykorzystano przy tworzeniu Black Flag. Silnik oczywiście został zmodyfikowany, o czym świadczy wysoka jakość grafiki. Produkcja naprawdę robi wrażenie. Nie nastąpiła żadna rewolucja, ale dbałość o szczegóły jest na naprawdę wysokim poziomie. Może być to rozwalający się budynek, lepianka w dzielnicy żebraków, czy nawet katedra Notre Dame — graficy nie szczędzili drobiazgów. Świat Unity z pewnością nie jest też pusty. Każde miejsce jest wypełnione ludźmi, a że jest to okres słynnej rewolucji francuskiej, tych jest tutaj jak mrówków. Silnik potrafi sobie poradzić z tym, lecz ma pod górkę z dostrzeganiem otoczenia, w efekcie czego zdarza się tak, iż jakiś szlachcic zespawnuje się na trzy metrowym murze, latarni, czy skrzynkach. Przenikające lub zacinające się postacie, znikający ludzie na ulicach lub zmieniająca się garderoba przechodniów to tutaj codzienność. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1641929281 Zadowalające są również fotorealistyczne tekstury, ale jeszcze lepiej prezentują się modele postaci — zwłaszcza tych głównych i drugoplanowych. Ponownie mamy dbałość o szczegóły, ale tym razem również w przypadku mo-capu. Najgorzej w aspekcie wizualnym jest z optymalizacją, która zaraz po fabule i wciąż niezałatanych błędach, jest jedną z największych bolączek gry. Assassin's Creed: Unity potrafi się zawiesić w najmniej spodziewanym momencie, nawet na kilka minut — nie zwracając uwagi na jakość sprzętu. UDŹWIĘKOWIENIE/MUZYKA Assassin's Creed: Unity od początku było hypowane genialną muzyką jak, chociażby utworem Lorde — „Everybody wants to rule the world”. Wszyscy więc naturalnie obstawiali, że cały soundtrack będzie równie dobry. Niestety, ostatecznie ten nie wpada w ucho tak, by pozostać z nami na dłużej — jest zwyczajnie… zwyczajny, jednakże komponuje się dobrze z przedstawionymi wydarzeniami. Oryginalny dubbing brzmi natomiast dobrze, podobnie jak połączenie francuskiego i angielskiego. PODSUMOWANIE Assassin's Creed: Unity nie jest złym tytułem, ale to zdecydowanie zmarnowana szansa na kolejną rewelacyjną odsłonę cyklu. Grafika jest piękna, mechanika umiarkowanie przyjemna i czeka nas mnóstwo zadań, wiele rzeczy do odblokowania i setki znajdźiek. Ale co z tego, jeśli fabuła jest nudna, a główny bohater to kopia innej postaci, przez co koncentrujemy się na jak najszybszym przejściu gry? Twórcy pozbyli się wielu błędów, przez które gra dostała przydomek „bugity”, ale wciąż jest źle zoptymalizowana. Mimo wszystko produkcja jest udanym powrotem do korzeni, lecz jednocześnie kiepską kontynuacją. Fan musi po nią sięgnąć obowiązkowo — laik niech lepiej ten tytuł omija. Jeżeli moja recenzja pomogła Ci przy podjęciu decyzji nad zakupem, będę wdzięczny, jeśli zaobserwujesz moją stronę kuratora Steam, co na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy.Pokaż więcejPokaż mniej
assasin nie jest gejemPokaż więcejPokaż mniej
Ubisoft idź się chędoż z taką optymalizacją, bez pozdrowieńPokaż więcejPokaż mniej
Od premiery minął rok. Mnóstwo patchy, a jednak dalej spotykam wybiegających ze ścian ludzi ;) Za grę zabrałem się zaraz po ukończeniu Black Flag. Przestawienie się na nowy tryb sterowania chwile trwało, jednak bardziej odpowiadała mi stara wersja sterowania. Skoro o sterowaniu mowa, Arno porusza się dośc płynnie o ile chcemy iść tam gdzie on chce. Czasem zdarzają się sytuacje, ze albo nie zareaguje, albo skoczy w złym kierunku. Skoki? Długości skoków są mocno przesadzone nawet jak na serie AC. Historia Arno jest jakby to powiedzieć, trochę uboga i przewidywalna. Ze światem poza Animusem co jakiś czas łączą nas komunikaty o konieczności przejścia przez most "na inny serwer". Trochę brakuje tu zadań w naszych czasach tak jak to miało miejsce w przypadku Desmonda. W Unity powraca nasz ulubiony arsenał wraz z nowymi rzeczami typu bronie drzewcowe. Oczywiście dodane zostały nowe ruchy. - historia - błędy, sporo błędów ;) - brak zadań w naszych czasach + wersja, którą kupiłem na steamie posiada dodatek Dead Kings (nie wiem czy na uplayu to jest osobno czy nie) + Elise + Paryż + nowe bronie + grafika Ogólnie grę mogę polecić każdemu fanowi serii AC, jednak jeżeli jeszcze nie grałeś w AC to polecam przygody Ezio ;) Najlepiej na promocji.Pokaż więcejPokaż mniej
Mechanika rozgrywki uległa znacznym zmianom w porównaniu do poprzednich części, co jest oczywiścia na plus. Jednak czas w jakim Ubisoft naprawił grę był stanowczo zbyt długi, a fabuła, czyli element dla którego większość graczy kupuje następne części jest tutaj po prostu nudna jak flaki z olejem...Pokaż więcejPokaż mniej
Assassin's Creed: Unity było swego czasu jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów. Jako fan serii, któremu nie do końca spodobały się pirackie klimaty z Black Flag, bardzo ucieszyłem się na myśl o powrocie cyklu do korzeni. Ponadto gra miała być odpowiedzią sagi na pojawienie się sprzętu nowej generacji, co bardzo zachęcająco pokazywały zwiastuny. Czy gra spełniła moje oczekiwania? Jak na produkcję spod szyldu kaptura i ukrytego ostrza przystało, Unity jest trzecioosobową grą akcji, kładącą duży nacisk na parkour oraz skrytobójstwa. Omawiana część została osadzona w Paryżu, podczas francuskiej rewolucji. Jej bohaterem jest młody Arno. Bohater utracił bliskie mu osoby, za co czuje się odpowiedzialny. Szukając odkupienia i winnych zbrodni, młodzieniec dołącza do gildii Asasynów i zostaje wplątany w uknutą przez Templariuszy intrygę. Wizualnie Unity imponuje. Modele i tekstury są bardzo dokładne, a animacje postaci naturalne i płynne. Paryż został znakomicie odwzorowany i gracz może się poczuć, jakby faktycznie w nim był. Innowacją jest też możliwość zwiedzenia wnętrz większości budynków w mieście. Co prawda są one powtarzalne, a czasem i bezsensownie zaprojektowane - raz np. natknąłem się na korytarz z dwoma oknami i bez drzwi - ale i tak jest to zmiana jak na duży plus. Wrażenie robią tłumy na ulicach. Postaci niezależnych jest multum i widząc protestujące chmary ludu w biednej dzielnicy miasta, czuje się klimat rewolucji. Jednakże jej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Gra posiada momenty dobrze oddające tamtejsze realia, ale mogło być ich więcej. Fabuła Unity przypadła mi do gustu bardziej niż jakakolwiek inna w serii. Czyny głównego bohatera nie mają tak zbawczego znaczenia dla świata, jak w poprzednich grach z cyklu, ale za to dobrze zarysowano tu relacje między bohaterami i wątek miłosny. Twórcy praktycznie zrezygnowali z motywów współczesnych, ale ich brak rekompensują krótkie sekwencje rozgrywane w Paryżu średniowiecznym lub za czasów dwóch wojen światowych. Rewolucje Unity nie kończą się na lepszej grafice. Gra wnosi do starej rozgrywki szereg istotnych usprawnień. Parkour i wspinaczka zawsze były mocną stroną cyklu, ale schodzenie z budynków na ziemię stanowiło mały problem, zwłaszcza jeśli w okolicy nie było wozu z sianem. W Unity zaimplementowało tzw. kontrolowane spadanie, dzięki któremu Arno potrafi szybko i prosto zejść po budynku na dół. W praktyce sprawdza się to wręcz znakomicie. Podniesiono poziom trudności walk. Możemy zapomnieć o pokonywaniu setki wrogów, kontrując po kolei ich uderzenia. Kontry w Unity występują, ale pozwalają jedynie na chwilowe rozbrojenie wroga. Poza tym każdy z nich posiada broń palną, więc starcia z większą ilością przeciwników kończą się dość szybko naszym zgonem. Unity po raz pierwszy w historii cyklu wprowadza oparty o system osłon model skradania. Jest on bardzo użyteczny i powinien znaleźć się w serii już dawno. Niestety jest też trochę niewygodny, a momentami nie opłaca się z niego korzystać, skradanie się między wrogami jest zbyt trudne. Rozwiązaniem okazuje się wtedy zdolność Arno do tymczasowej przemiany w wybrany cel. Ta technika działa, ale po prostu nie pasuje do gry. Misje główne nie są już w pełni wyreżyserowane, a zamiast tego rzucają gracza w miejsce akcji i dają mu swobodę w osiągnięciu celu. Gra podsuwa pewne rozwiązania, np. raz Arno może przebrać się za księdza i zlikwidować cel w konfesjonale, jednak są to czynności opcjonalne. Nie każda z misji opiera się jednak na tym schemacie. W grze nie brakuje walk, pościgów, szpiegowania lub ochrony danej osoby. Wiele dobrego można powiedzieć o misjach pobocznych. Klasyczne misje zostały sfabularyzowane i tworzą interesujące wątki poboczne. Większą innowacją są jednak misje detektywistyczne, w których Arno przesłuchuje świadków i bada powiązane ze zbrodnią lokacje, by w końcu aresztować winowajcę. Sprawdzają się one świetnie jako odskocznia od głównego wątku, choć wskazanie faktycznego sprawcy bywa trudne. Ciekawe są też zagadki Nostradamusa, czyli rymowane łamigłówki odnoszące się do różnych miejsc w Paryżu. Całości dopełniają różne znajdźki. Twórcy rozwinęli również system dostosowywania postaci. Swój rynsztunek możemy skompletować z pomniejszych elementów, dzięki czemu mamy duży wpływ na wygląd Arno. Co więcej poszczególne części garderoby zwiększają różne statystyki bohatera. Przykładowo ciężki napierśnik zwiększa jego żywotność, a lekki sprawia, że lepiej się maskuje. Oprzyrządowanie uzupełnia bardzo szeroki wachlarz broni i bojowych gadżetów, m. in. broń biała, miotana, palna oraz bomby dymne, granaty i petardy. Jest z czego wybierać. Skąd więc tak negatywne oceny gry? Po premierze zarzucano jej m. in. kiepską optymalizację, liczne błędy, uzależnienie od aplikacji mobilnej oraz obecność mikropłatności. Od tego czasu produkcja doczekała się kilku łatek i niektóre wady zostały wyeliminowane. Ale nie wszystkie. Gra nie wymaga już korzystania z towarzyszącej aplikacji mobilnej. Ograniczono też liczbę bugów i glitchy, aczkolwiek ciągle można na nie natrafić. Głównie są to mało szkodliwe anomalie wizualne, ale grze udało się też kilka razy zawiesić tak, że musiałem ją zrestartować. Optymalizacja wypada średnio. Gra ma duże wymagania sprzętowe, a do tego zdarzają się spadki płynności, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach. Unity kładzie duży nacisk na wyposażenie bohatera. Bez dobrego ekwipunku późniejszych wrogów ciężko pokonać, dlatego gracz musi poświęcić czas na poboczne aktywności. Albo kupić wyposażenie za prawdziwe pieniądze. Są one też jedynym sposobem na zakup map znajdziek lub chwilowych premii do statystyk Arno. Gra niby nie wymaga korzystania z mikropłatności, ale w małym stopniu do nich zachęca. Sztuczna inteligencja pozostawia wiele do życzenia. Przeciwnicy na ogół są tępi, ale bardziej irytują ich nienaturalne przebłyski mądrości, kiedy np. gonią nas, jakby widzieli przez ściany. Irytuje też gra w otwieranie zamków, na którą trzeba jeszcze wydać cenne punkty umiejętności. W ramach rekompensaty za niedoskonałości produkcji twórcy udostępnili zupełnie za darmo dodatek Dead Kings. Oprócz ciekawego, składającego się z sześciu misji wątku głównego, oferuje on nowy otwarty świat z nowymi zadaniami pobocznymi, tajemniczymi morderstwami, zagadkami i znajdźkami. W sumie rozszerzenie zapewnia kilka godzin dodatkowej rozgrywki, trzymającej poziom podstawowej wersji gry. Zamiast obecnego w serii od lat multiplayera, w Unity pojawia się tryb współpracy dla dwóch do czterech graczy. Wg mnie jest to zmiana na lepsze. Jest tu całkiem sporo misji kooperacyjnych, a ich wykonywanie z przyjaciółmi daje sporo przyjemności. Szkoda tylko, że bez ich przechodzenia nie starczy punktów na rozwinięcie w pełni postaci. Nie każdy musi mieć znajomych do wspólnego grania, a gra z obcymi to nie to samo. Podsumowując, Assassin's Creed: Unity miało przenieść serię na nową generację gier. I w sumie produkcja robi to dobrze. Pod niektórymi względami jest to wręcz najlepsza część sagi. Pochwalić trzeba świetną grafikę, ciekawą fabułę, znaczące usprawnienia w rozgrywce i od dawna wyczekiwany tryb kooperacji. Z drugiej strony, z powodu błędów i nie najlepszej optymalizacji, jest to najbardziej niedopracowany Assassin's Creed. Ponadto niektóre zmiany, jak mikropłatności lub minigra w otwieranie zamków, to zdecydowanie krok w złą stronę. Myślę, że Unity postawiło solidne fundamenty, które zostaną lepiej wykorzystane w kolejnych grach z serii. Osobiście tytuł bardzo mi się spodobał i zdecydowanie go polecam.Pokaż więcejPokaż mniej
I can't play For 6hours of trying and search entire internet i can't play this game. I tried literally everything and still closed. Thank u ubisoft for lost my time and gigabytes of internet.Pokaż więcejPokaż mniej
⡴⠑⡄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⣀⣀⣤⣤⣤⣀⡀ ⠸⡇⠀⠿⡀⠀⠀⠀⣀⡴⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣦⡀ ⠀⠀⠀⠀⠑⢄⣠⠾⠁⣀⣄⡈⠙⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣆ dobre ⠀⠀⠀⠀⢀⡀⠁⠀⠀⠈⠙⠛⠂⠈⣿⣿⣿⣿⣿⠿⡿⢿⣆ ⠀⠀⠀⢀⡾⣁⣀⠀⠴⠂⠙⣗⡀⠀⢻⣿⣿⠭⢤⣴⣦⣤⣹⠀⠀⠀⢀⢴⣶⣆ ⠀⠀⢀⣾⣿⣿⣿⣷⣮⣽⣾⣿⣥⣴⣿⣿⡿⢂⠔⢚⡿⢿⣿⣦⣴⣾⠸⣼⡿ ⠀⢀⡞⠁⠙⠻⠿⠟⠉⠀⠛⢹⣿⣿⣿⣿⣿⣌⢤⣼⣿⣾⣿⡟⠉ ⠀⣾⣷⣶⠇⠀⠀⣤⣄⣀⡀⠈⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡇kup to ⠀⠉⠈⠉⠀⠀⢦⡈⢻⣿⣿⣿⣶⣶⣶⣶⣤⣽⡹⣿⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠉⠲⣽⡻⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣜⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⢸⣿⣿⣷⣶⣮⣭⣽⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣀⣀⣈⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿Pokaż więcejPokaż mniej
Największe badziewie w jakie grałem bugi z wieśka to przy tej grze pikuś, najgorzej wydana kasa w historii mojego kupowania gier. Nigdy więcej asasyna, black był zajebisty a to totalna lipa xDPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.