

Baldur's Gate 3
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-14 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Baldur's Gate 3
Baldur's Gate 3 to fabularna gra RPG z drużyną, osadzona w Zapomnianych Krainach Dungeons & Dragons. Tworzysz postać, zwiedzasz reagujący świat i walczysz turowo według zasad D&D 5e. Dwanaście klas, jedenaście ras, liczne zaklęcia i ważne decyzje kształtują każdą rozgrywkę. Wersja Steam na PC obsługuje grę solo, multiplayer i kooperację dla maksymalnie czterech osób. Obecnie 96%% z 758 729 recenzji graczy jest pozytywnych. Premiera odbyła się 3 sierpnia 2023.
Twórcy
Najniższa wartość w 36 miesiącach
≈ 175,45 zł2025-09-01 · GOGGra podstawowa · te same dane co na powyższym wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 12 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-15
02Zanim kupisz
Język i dźwięk
Wersja Steam na PC oferuje angielski dubbing oraz interfejs i napisy po angielsku, chińsku uproszczonym i chińsku tradycyjnym.
Tryby i kontroler
Dostępne są tryb jednoosobowy, multiplayer i kooperacja dla maksymalnie czterech osób. Steam podaje pełną obsługę kontrolera.
03Najczęściej zadawane pytania
Jak działa tworzenie postaci?
Możesz stworzyć postać, wybierając spośród 12 klas i 11 ras, albo zagrać bohaterem Origin. Dark Urge także można dostosować.
Jakie zasady rządzą walką?
Walka korzysta z zasad D&D 5e, drużynowej inicjatywy oraz przewagi i niekorzyści. Dostępne są trzy poziomy trudności.
Jak działa tryb kooperacji?
W drużynie online może grać do czterech osób. Można walczyć razem albo rozdzielić się i realizować różne cele.
Gdzie toczy się akcja?
Przygoda rozgrywa się w Zapomnianych Krainach i reaguje na wybory, relacje oraz działania w otoczeniu.
“A CRPG that turns tabletop dice and consequence into cinema polished enough to win acting awards, resetting what the genre can be”
Nasz werdykt
Fold every dimension together and the most remarkable thing about Baldur's Gate 3 is that it proved a point most people thought impossible: the most hardcore systems can be built into the most mainstream experience.
It arrived at the ceiling
It walked on at the top of the industry. It was the highest-rated game of its year, its aggregate score briefly the historic ceiling for PC games, sitting among the best-reviewed titles ever recorded. It swept Game of the Year at that year's awards, scooping Best Narrative, Best Community Support and Best Multiplayer along the way, then took Best Game, Music and Narrative at the following year's BAFTAs.
Those honours carry weight precisely because they span unlike yardsticks — Game of the Year is an industry-wide verdict, Best Narrative is craft, Best Community Support is operational reputation, the players' vote is plain public affection. A game sweeping prizes that different in kind on one night did not win on a single strength; it hit the top across narrative, performance, gameplay, operations and community at once.
Stack year-end glory, an academy award and the highest aggregate together and "all-time great" stops being fan sentiment and turns into a coordinate you can look up. What makes that coordinate stick is that none of it was bought with marketing or a launch-week surge; the reputation kept climbing through the patches, long after the awards dust settled, which is the surest sign a game earned its place rather than spiking and fading.
Who it is for, and who should walk past
So who is it actually for? If you are the kind of narrative-first player who wants choices that genuinely rewrite the story and is willing to spend real feeling on a handful of invented companions, this is an experience you will struggle to find a second of in a decade — go in without a second thought. It will spend seventy-odd hours building a relationship with you and then pay it back in your own decisions, and the satisfaction of "I wrote this story with my own hands" is something few games can hand over.
Flip it around and the picture reverses. If you only want instant gratification, find turn-based combat too slow, and have no patience for long dialogue and a steady drip of ability checks, its high tempo threshold may simply push you off — and that has to be said plainly up front. This is not a game for quick fragments of time, dipping in and out; it asks you to sit down, sink in, and treat yourself as one more player at the table. If your gaming time is heavily fragmented, the frequent saves and unhurried dialogue pacing may keep you from ever settling into it.
The version to buy, and the trick nobody can copy
There is nothing to agonise over on versions: the current build already folds in everything from Patch 8 — cross-play, photo mode, twelve new subclasses — so newcomers step straight into the most complete, most stable state, with no reason to wait. The base game is the whole game; there is no season pass dangling the real ending behind a paywall, no tiered edition gating the good companions. Whatever the storefront is charging on any given week, you are buying the finished thing, and the years of free patches mean it has only grown more generous since launch rather than quietly thinner.
In the end, the thing nobody can copy is this: it took the tabletop's make-or-break die and its endlessly rewritable choices and built them into a cinematic experience polished enough to win acting awards for a supporting cast, then dropped the threshold on that hardcore rule set low enough for anyone to walk in. Its most direct rival is the isometric, D&D-descended Pillars of Eternity 2 — but that game has no full voice work, nothing approaching this level of staging, and never made the hardcore this welcoming. That is the whole answer to why Baldur's Gate 3 reset the ceiling for this generation of role-playing games.
Najnowsze wiadomości o Baldur's Gate 3
Baldur's Gate 3's Barcelona Studio Took Its Second Day Off
Baldur’s Gate 3’s physical edition took major investment and players are split
Baldur's Gate 3 Companion System Revealed! The Brilliant Design Philosophy of Less Is More
Baldur's Gate 3: Three years on, its popularity remains undiminished. Has Larian really abandoned a sequel to fully focus on 'Divinity'?Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalety, jak i krytykę. Wybór nie przedstawia ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
-Chodzę sobie po Szmaragdowym Gaju -Widzę dzieciaka -Myślę sobie: "Można go zrzucić z klifu?" -Sprawdzam -Da się. Dzieciak poszybował jak Magik z okna. -10/10, gra roku zasłużonaPokaż więcejPokaż mniej
Game feels, plays and looks great. But there's one big "yeah, but also..." and it's the tone. Game doesn't really feel like Baldur's Gate 3 and it may be a minor complaint, BUT, for me it's a significant one. UI looks more like D:OS 3, graphics - though great - seem too cheerful and colorful, and the music fits better with some Rivellon-ish, lighthearted adventurers. The trailer sets an amazing, dark tone for the game, which is abandoned immediately after the prologue, when you land in yet another Fort Joy somewhere in bright forest. All in all, it's a good game, bud bad Baldur's Gate game.Pokaż więcejPokaż mniej
Epicka przygoda, trzech rycerzy! Elf, Krasnolud i Człowiek wyruszą do labiryntu dałna, aby zabić cyklopa, smoka, czarnoksiężnika, który jest duchem dupy...Pokaż więcejPokaż mniej
Nie mam ochoty za dużo pisać, ale w przeciwieństwie do przekupnych ***** z mediów i stron branżowych, czuję się w obowiązku poinformować ludzi, z czym tak naprawdę mają do czynienia w przypadku tej gry. Nie, nie jest to najlepsze cRPG w jakie zagracie. Nie, nie jest nawet w TOP 10 gier cRPG (przynajmniej według mnie). Widać, że Larian próbował tu zrobić za dużo rzeczy naraz, przez co produkt finalny jest w bardzo słabym stanie. Wrażenie: - słabiutki wątek główny - miejscami można mieć wrażenie, że został dopisany w trakcie projektu lokacji - mnóstwo męczącego zbieractwa, niski udźwig postaci, syfiasty ekwipunek - gra jest przegadana (choć voice acting jest w porządku) - "czasowe" questy (tzn. "jak jesteś w okolicy tego miejsca to musisz COŚ zrobić nie teleportując się nigdzie indziej przed skończeniem tego miejsca", tylko problem w tym, że przeważnie dowiadujemy się o tym warunku po sfailowaniu questa, albo nawet akt później) - otwartość gry stwarza więcej problemów niż korzyści; nie mamy jasno powiedziane, gdzie mamy najpierw iść, więc łatwo można ominąć jakieś rozwiązanie questu tylko dlatego, że najpierw wybraliśmy się do punktu B zamiast do A - żałosne wątki LGBT (mylące opcje w kreatorze postaci, przez co możemy stworzyć kogoś o typowo męskim wyglądzie, głosie itd. ale przez przypadek nie zmieniliśmy płci z "kobiety" przez co gramy babą, która wygląda jak chłop xD Super śmieszne - baba się za chłopa przebrała) - przystawianie się do nas wszystkich towarzyszy - czasami interakcje w obozie wyglądają jak serial netflixa (tzn. temat główny - kto się z kim rucha) - kiepskie samouczki - chaos w dzienniku - mnóstwo błędów (błędy w tłumaczeniu, brak możliwości interakcji z jakąś postać, zbugowane wpisy w dzienniku, crashe, postacie mówią o czymś co się nie wydarzyło itd. itp.) - antypatyczni towarzysze (może za wyjątkiem Karlach i Posępnego serca, choć w mniejszym stopniu) - na siłę "fajność" towarzyszy. Po plot twiście z Wyllem w drugim akcie już czekałem tylko aż okaże się jakimś półbogiem. Czemu każdy z towarzyszy musi być taki specjalny? Np. w Pillars of Eternity mieliśmy takiego Edera czy Sagani, którzy byli tak zwykli jak tylko mogli być, a jednak byli o niebo ciekawsi i lepiej napisani niż ktokolwiek z BG3. Dobremu scenarzyście nie potrzeba do tego jakiegoś specjalnego pochodzenia dla postaci. - przenikanie zbroi, hełmów i broni przez siebie - chaotyczna i raczej męcząca walka - rzuty kością (jebla można dostać) - kiepski system odpoczynku (jeśli za rzadko z niego korzystamy to omijamy masę wydarzeń fabularnych w obozie) - sporo bezsensownej bieganiny przez kiepsko ułożone teleporty (np. trochę przed lokacją z kupcami zamiast w środku) - dla kogoś kto nie miał do czynienia z D&D sporo opisów będzie enigmatyczne. - nuda Jak dla mnie gra nie dorasta do pięt nawet nowym przedstawicielom gatunku (jak np. Pillars of Eternity), a co dopiero klasykom (BG2, NWN2).Pokaż więcejPokaż mniej
You can do everything you can't do in real life, like casting magic and talking to girls. 11/10Pokaż więcejPokaż mniej
English below PL-------------------------------------------------------------------------------------- Zazwyczaj za dużą dawką pych, przechwałkami, przesadnym chwaleniem kryje się marna jakość produktu. Dokładnie to zrobiło studio Larian. Kampania marketingowa i autopromocja gry są prawie identyczne jak w przypadku "Rings of pała". Nie dostaliśmy tylko typowej ideologicznej brei. Cały Faerûn został sprowadzony do poziomu jakiegoś nowoczesnego serialu na Netflixie. Wstecznie zmieniono fabułę Throne of Bhaal. Na koniec sam miasto, gdzie postacie nieustannie psują immersję świata Faerun swoim wyglądem, manierami, sposobem wyrażania się i językiem którego używają. To nie jest średniowieczna fantazja i Faerun, który znaliśmy dotąd. Baldur's Gate to nowoczesny kampus uniwersytecki w Stanach Zjednoczonych. Ponadto gra jest niezwykle rasistowska - stosuje tanie praktyki włączające do siebie kultury inne niż europejskie średniowiecze i próbuje w niemal groteskowy sposób wprowadzić w nią czarne postacie. Poprzez całkowite zniszczenie konstrukcji świata Faerun i podział na wielokulturowe regiony, takie jak Rashemen czy pustynia Anauroch, gdzie czarne postacie mają swoją własną kulturę i styl różny od europejskiego średniowiecza. Wydaje się, że twórcy traktują czarnych ludzi w protekcjonalny sposób, stosując tanie praktyki inkluzywne, a ich faktyczne dziedzictwo kulturowe, które różni się od europejskiego średniowiecza, jest co najmniej powodem do wstydu. Gdy tylko dostajemy się do aktu 3, Baldur's Gate 3 wyciąga wielki kij taniej pseudo-inkluzywności i uderza nas z całej siły. Przedstawiając nam jeszcze bardziej groteskowe i niewiarygodne postacie: albo różowowłose orki, albo rycerzy płonącej pięści, z których 90% to czarne kobiety. Tak, byśmy zawsze wiedzieli, że nie jesteśmy w żadnym Baldur's Gate, ale w Nowym Jorku, na kampusie, gdzie odbywa się LARP. Dodatkowo, muzyka jest niezwykle okropna, po prostu nudna i nie ma nic wspólnego z epickimi ariami, które mogliśmy usłyszeć w poprzednich produkcjach ze świata Faerun. Muzyka była dotąd kluczowym elementem budowania całej narracji. Lariani po prostu postanowili deptać ten integralny element unikalności gier osadzonych w Faerun. Jedyną zaletą może być starannie przygotowany świat prezentowany w sposób graficzny. Szczerze mówiąc, to jedyny udany element tej gry. Po prostu nie ma innych! Walki turowe w akcie 3 stają się nudne, męczące i niezwykle skomplikowane. Nie masz ochoty grać w tę grę z powodu tak okropnego systemu walki. I wszystko jest przykryte sosem zawierającym ogromną ilość błędów. Duplikowane początkowe rozmowy z tym samym NPC. Przedmioty znikają z inwentarza. Niemożność zapisania gry z powodu pojawiającego się co jakiś czas błędu. I wiele idiotycznych błędów, które uniemożliwiają normalną rozgrywkę. Fabuła jest dziecinna i przewidywalna. Naprawdę zadziwiające jest patrzeć na materiały, w których Lariani zapędzają się w obłęd swojej pychy, twierdząc, że stworzyli grę dekady. Żadna gra dekady, jest to po prostu crap. Wcześniejsze produkcje osadzone w Faerun miały pewną uniwersalność. Zarówno 10-latkowie, jak i 80-latkowie mogli w nie grać i otrzymywać interesującą i wartościową historię. Baldur's Gate 3 jest kompletnym zaprzeczeniem tej idei. Język i dialogi są albo wulgarnie prymitywne, ale tak boleśnie nowoczesne, razem z manierami i gestami postaci, że nieustannie wypychają nas poza immersję. Trudno powiedzieć, dla kogo jest to faktycznie przeznaczone, skoro fabuła Baldur's Gate 3 jest po prostu żenująco dziecinna. Szczerym sercem czekałem na tę produkcję i nawet miałem nadzieję po udanych Divinity, że Saga Baldur's Gate wpadnie w dobre ręce. Niestety się myliłem. Możemy tylko mieć nadzieję, że nie dotkną serii Neverwinter Nights, Icewind Dale ani Planescape Torment, które są w rękach Larianów. Larianie po prostu nasrali na sagę ENG------------------------------------------------------------------------------------ Usually, behind a lot of pride, self-aggrandizement and exaggerated boasting lies a ♥♥♥♥♥♥ product. This is exactly what Larian Studios did. Marketing and self-promotion of the game almost the same as in the case of "Rings Of Power"Not only did we get the usual ideological mush. Which completely turned the Faerûn setting into some modern Netflix series. Retroactively revised plot from Throne of Bhaal. Finally, the city itself, where the characters constantly break the immersion of the world of Faerun with their appearance and mannerisms, the way they express themselves and the language they use. No, this is not medieval fantasy and Faerun as we know it so far. Baldur's Gate is a modern university campus in the United States. In addition, the game is extremely racist - it uses cheap inclusive practices of belittling cultures other than the European Middle Ages and tries to force, in an almost grotesque way, to include black characters in it. By completely trampling on the construction of the world of Faerun and splitting it into multicultural regions. Such as Rashemen or the Anauroch desert, where black characters have their own culture and style different from the style of the European Middle Ages. It's as if the creators treated black people in a patronizing way with such cheap inclusive practices, and their actual cultural heritage, which is different from the European Middle Ages, was at least a cause for shame for them. As soon as we get into act 3. Baldur's Gate 3 takes out a big club of cheap pseudo-inclusiveness and hits us over the head with all its might. Presenting us with more grotesque and unbelievable characters: either pink-haired orcs or knights of the flaming fist, 90% of whom are black women- So that we always know that we are not in any Baldur's Gate, but in New York, on a campus where a LARP is taking place. In addition, the music is extremely terrible, which is simply boring and has nothing to do with the epic Arias we could hear in previous productions from the world of Faerun. Music has so far been a key element building the entire narrative narrative. Lariani simply decided to trample on this inherent element of the uniqueness of games set in Faerun. The only advantage may be the carefully and carefully prepared world presented graphically. Honestly, this is the only successful element of this game. There are simply no others! Turn-based fights in Act 3 become boring, tiring and extremely complex. You don't want to play this game because of such a terrible combat system. And everything is covered with a sauce containing an extreme amount of bugs. Duplicate initial conversations with the same NPC. Items disappearing from the inventory. Inability to save the game due to an error popping up every now and then. And a lot of idiotic bugs that make normal gameplay impossible.The plot is childish and predictable. It's really mind-boggling to see some materials in which the Larians are wandering off into the madness of their hubris about what game of the decade they supposedly didn't make. No game of the decade is just crap. Earlier productions set in Faerun also had a certain universality. Both 10-year-olds and 80-year-olds could play them and receive an interesting and valuable story. Baldur's Gate 3 is a total contradiction of this idea. The language and dialogues are either vulgarly primitive, but so painfully modern, along with the mannerisms and gestures of the characters, that we are constantly thrown out of immersion - It's hard to say who this is actually intended for, since the plot of Baldur's Gate 3 is simply embarrassingly childish. I was honestly waiting for this production and I even hoped after the successful Divinity that Baldur's Gate Saga would fall into good hands. Unfortunately, I was wrong. We can only hope that they will not put their hands on the Neverwinter Nights, Icewind Dale or Planescape Torment series. The Larians simply tainted the Baldur's Gate saga in the same way that Electronic Arts tainted the Dragon Age saga.Pokaż więcejPokaż mniej
Postanowiłem podzilić się moim wrażeniami 🙂 z ogrywania najnowszej części. Jestem ciekaw czy odczuwacie podobnie. Przy okazji dzień dobry grupo 🙂 Czekałem 20 lat do godziny 19-stej czasu wschodnioeuropejskiego 6-stego października 2020. Czekałem pełen obaw i pytań. Czy gra, ten kultowy tytuł dorośnie do oczekiwań pielęgnowanych przez starego miłośnika RPG i świata Faerunu przez dwie dekady? Czy za towarzyszami z drużyny będę miał ochotę rzucić się w ogień? Czy fabuła rzuci mnie na kolana? Czy Larian Studio nie zrobimy nam z tytułu 3 części Divinity? Czy nie będzie za kolorowo? Zbyt landrynkowo? Zbyt poprawnie? Czy to będzie Baldurs Gate? No bo wiecie, w końcu to tylko wczesny dostęp, za bagatela 199 zeta. Kto normalny kupuję jedną trzecią rozgrywki wypełniona bugami i elementami do poprawki? Tylko Maurycy, plus cała masa zagorzałych fanów tego kultowego tytułu! No idiota. I wiecie co? Po 8 h (skończyłem dziś o 4 nad ranem) odpowiem krótko. CO ONI NAROBILI?! Szacun! Respect! Co to Bogowie jest za historia!! Grafika powoduje opad szczęki na poziom Nowej Zelandii. Naszpikowane cutscenkami dialogi, doskonałe odwzorowanie emocji na twarzach towarzyszy i BN- ów powodują że co 10 minut powtarzałem - no kurtyna nie wierzę. Dynamika akcji (choćby opanowanie czarostatku) powoduje, że człowiek czuje się jakby grał w exsclusive typu Uncharted a nie w turowego izometryka. Muzyka niesie jak w radosnym haju. Towarzysze to bajka i moc odrębnych indywidualnych historii. A główna historia to naprawdę najlepszego sortu miód i maliny. Świat? Świat to mroczny, pełen brutalności (przekonacie się jak to jest jeden do jednego wyciągać mózg z puszki mózgowej) i niejednoznacznych decyzji Faerun! Oczywiście bugi są. Blaszak się krztusi. Niedoróbek pełno. Ale przy tych wszystkich walorach i mając w pamięci, że to dopiero early access, powiem jedno. Dla mnie osobiście to już jest jeden z kandydatów na grę roku, grę dekady. Grę, w którą ze względu na mnogość rozwiązań i możliwości wyboru w głownej linii fabularnej oraz wielość nieliniowych questów pobocznych, będziemy grać po 20 razy... przez kolejne 20 lat. Tymczasem wracam do gry. Bo nie mogę się opanować. Bo tak i koniec. A Wam radzę... kupujcie i nie kupujcie. Kupujcie jeśli chcecie wiedzieć już teraz i nie straszne Wam zajecie prawie 80 giga na dysku, bugi, niedosyt historii i kochacie RPG na setki godzin. Nie kupujcie jeśli nie chcecie mieć narkotycznego syndromu odrzucenia po przejściu 1\3 rozgrywki. PS. Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę!!Pokaż więcejPokaż mniej
Strategicznie zaczekałam ponad rok żeby uniknąć miliona bugów ale no cóż, kilka słów. Proszę traktować tą recenzję pamiętając że BGII na zawsze w moich sercu itp. także pisane z perspektywy wapniaka. Dwa większe błędy na które się natknęłam: - zacięcie się towarzysza w systemie turowym po walce, nie pozwalało mi to na przeniesienie się do obozu ani na odłączenie go od drużyny gdyż cały czas "prowadziłam z nim rozmowę", powrót do zapisu sprzed 40 min i od tamtego czasu zapisywanie co 10 minut. Zamordowanie go nie pomagało :D -wyrzucenie gościa za krawędź który miał dać mi przedmiot fabularny, bez wracania do poprzedniego save gdyż dowiedziałam się o tym po kilku godzinach (dowiedziałam się z solucji) a gość odpłynął daleko...daleko... Ogólne wrażenia: historia z potencjałem, natomiast nie porywająca. Idziesz w jedno miejsce po pomoc, tam Ci mówią że pomogą Ci w innym to idziesz tam, a tam Ci mówią że w sumie to w innym i tak kręcisz się po mapie przez 10 godzin. Szczerze to najbardziej rozczarowujący jest mój kompletny brak przywiązania do jakiegokolwiek bohatera. Nie lubię żadnej postaci która może być w naszej drużynie. Wszyscy są po prostu tak przerysowani do bólu i no...okropni są po prostu. System turowy, tu tylko mój komentarz bo wiem że dużo osób jest w tym zakochanych - nienawidzę tego. Rozumiem że normalny system walki też był turowy ale to jest tak irytujące dla mnie że po rozpoczęciu walki nie jestem w stanie w żaden sposób rozmieścić tych kmieci, tylko muszę robić 5 kroków w każdą stronę - doprowadza mnie to do szału. Nie mówiąc o tym że kiedy walczymy z dużą ilością przeciwników można iść sobie zrobić herbatkę czekając aż skończą biegać. Naturalnie w zadaniu mordowania wodzów z naszym puchatym przyjacielem weszłam do komnaty z pająkami a dwa piętra nade mną stał sobie przeciwnik. ZGADLIŚCIE! Wchodziłam po schodach chyba 15 minut kiedy on biegał z jednej strony belki na drugą stronę. Nie mam nic przeciwko jakimś ulepszeniom ale czy to nie jest krok w tył? Dawny system turowy i aktywna pauza pozwalała na jakąś dynamikę w walce i jakąś konkretniejszą strategie przy potyczce a tu? Żal mi kroczków żeby odciągnąć na chwilę silniejszych przeciwników od reszty grupy, a po za tym jak mam to zrobić jak co 5 kroków ktoś mi wali w plecy czarem albo strzałą? Jedynym strategicznym ruchem jest wdrapywanie się na skały. Dla potwierdzenia beznadziei tego systemu przytoczę walkę z patrolem na końcu mapy (przy przejściu do następnego aktu). Na skale stoi gość, ja wchodzę tam bije go i spycham ze skały. On następną akcje w turze wykorzystuje na to żeby wskoczyć w to samo miejsce z którego go zepchnęłam. Ja go walę i spycham znowu..i tak 10 tur! Nie wiem komu to sprawia przyjemność... Jeśli chodzi o klimat to ciężko to ocenić, bo świat nie jest ani mroczny ani puchaty, dialogi przypominają te z Dragon Age ale nie są wcale zabawne ani ciekawe, ogólnie nie czuć klimatu że jest się na mokradłach, ani w lesie, ani nigdzie w sumie bo przez to że jest system turowy to nie ma randomowych wrogów i zwierząt pałętających się po lokacji. Świat jest pusty, nie ma ciekawych znajdziek, ani jakiś zagadek. Idziemy przed siebie i rąbiemy sobie co 15 minut drogę bez ładu i składu bo ostatecznie tam gdzieś jest jakiś znacznik. Nie mamy za bardzo żadnego wyboru, nie mamy żadnych rozterek moralnych, nie mamy możliwości zrobienia niczego złego. Podsumowując.... jeśli ktoś lubi Divinity II to będzie zakochany bo gra jest bardzo podobna. Jeśli ktoś liczy na BG3 to może się rozczarować. Może po prostu miałam jakieś super nadzieje związane z tą grą, może to jest super gra tylko ja za dużo bym chciała. Jestem bardzo ciekawa co inni myślą o jeszcze innym zabiegu, mianowicie że nasz bohater nie ma głosu i nie porusza ustami. Dzięki temu wyglądamy cały czas bardzo tajemniczo, kiedy inni mówią my stoimy z taką minką : > Najbardziej podobało mi się to w scenach ze snów kiedy na zmianę mamy takie minki : >, : c, a kiedy jesteśmy "rozgrzani" : >Pokaż więcejPokaż mniej
W końcu gra z prawdziwego zdarzenia, dopracowana od początku do końca, fabularnie podnosząca poprzeczkę na nowe wyżyny, wybory które rzeczywiście rzutują na świat wokół nas, wydana przez Beth... znaczy Ubi.... no tak przecież została wyprodukowana przez Larian, twórców wszystkich odsłon i uniwersum divinity, LED wars i losowych gier kasynowych u swoich początków, studio mające budżet 10 jeżeli nawet nie więcej mniejszy od gigantów na rynku którzy od ponad 12 lat nie potrafią wydać ♥♥♥♥♥ pełnej gry tylko tworzyć wersje delux chujux, jakieś losowe waluty premium do gier single player (patrz np. AC Origins), wysrywać i sprzedawać gry w fazie beta żeby po roku porzucić dla nich jakiekolwiek wsparcie i zająć się dalszą produkcją typowego ścierwa pod szybki zarobek na tumanach czy jak to ma miejsce co raz częściej usilne zmuszanie graczy do jakichś rakowych ideologii przemycanych w grach (patrz np. Forspoken). Te wszystkie szczurki z game devu co się mało nie posrały na socialach twierdząc że BG3 jest anomalią i nie powinno się tego przyjmować jako standardu przy produkowaniu gier RPG gdzie już od wielu wielu lat to powinien być standard KAŻDEGO gatunku patrząc na monstrualne budżety i ilość pracowników firm zajmujących się produkcją gier AAA, mam nadzieję że społeczność graczy w końcu otworzy oczy, obudzi się i osra na ciepło tych pseudo pionierów gatunków i specjalistów co dymają nas na kasę od lat, a Larian za tą produkcje tak jak to było w przypadku Wiedźmina i Redsów zostanie poniesione z tą falą sukcesu i staną się przykładem jak nie tylko powinno się produkować gry i je wydawać ale także jak traktować ludzi którzy je kupują i wspierają. 10/10 Amen [Edit] Można śmiało nominować do 70% kategorii w tegorocznych nominacjach steam, zupełna deklasacja konkurencji. [Edit] No kto by się spodziewał że od momentu wydania Baldura cała branża tak się obnaży, kurtyna opadła i jedyne co zostało z takich legend branży jak Ubisoft, Obsidian to banda klaunów i cw#$%... xDPokaż więcejPokaż mniej
Duża aktualizacja recenzji będzie niestety na koniec roku dopiero gdy znajdę czas aby skończyć grę. 06.08.2023 Proszę nie sugerować się pozytywną lub negatywną oceną. Moje wstępne przemyślenia, będą uzupełniane na bieżąco. Gra jest dość problematyczna w ocenie z jednej strony jest to dobry RPG z drugiej nie jest to Baldur's Gate jak to jest przedstawiane. Jeśli chodzi o stare RPGi najbliżej jest jej do Dragon Age. Zanim przejdę do meritum należy pamiętać że jest to gra AAA, koszt produkcji ok 150-200 milionów $, powstawała od 2017r, bezpośrednio przy produkcji brało udział 400 osób, a mimo to no właśnie... . Plusy gry: + prawie wszystkie rozmowy mają voice acting + większość zadań/problemów można rozwiązać na kilka sposobów + interakcje między postaciami na poziomie przynajmniej takim jak w Dragon Age + zagadki, interakcja z otoczeniem + jak na razie przyzwoita optymalizacja + dźwięki otoczenia 07.08.2023 + gra bywa brutalnie zabawna 09.08.2023 + przyzwoita lokalizacja Minusy Gry: - edytor postaci który daje złudną różnorodność ( tylko dlaczego ludzkie postacie są do siebie tak bardzo podobne, a główna różnica to rysy azjatyckie, europejskie i afrykańskie, głosy do wyboru nagrywały chyba 2 osoby, z poprawnością autorzy się pogubili nie można wybrać jaką ma się płeć tylko budowę ciała i dlatego nie można wybrać chudego człowieka budowy tzw. męskiej jak to kiedyś zwano xd ) - klasy postaci są mocno uproszczone ( gra funkcjonuje niestety na DnD 5e które zostało przez Larian wykastrowane co skutkuje niewielkimi możliwościami rozwoju postaci) - interfejs jako całokształt ( mało czytelny/intuicyjny, systemy/cechy są fatalnie przedstawione/wytłumaczone np. tylko w jednym miejscu jest wzmianka że mądrość wpływa na KP mnicha, niema tak podstawowej informacji po najechaniu na cechę mądrość ,takich rzeczy są dziesiątki) - przedmioty w ekwipunku są brzydkie, posiadają minimalne ilości informacji o sobie - mimika naszego bohatera mocno nie dopracowana i dziwna - absurdalna kochliwość naszych kompanów nawet bez naszej ingerencji. - wiele obiektów do zebrania interakcji nie jest podświetlana przy użyciu Alt - praca kamery w ciasnych przestrzeniach i budynkach bywa tragiczna - brzydkie nieczytelne mapy zwłaszcza jaskiń 07.08.2023 - można robić notatki na mapie fajnie ale dlaczego tylko 20 znaków ? - w dłuższej perspektywie trurowa walka jest bardzo złym rozwiązaniem aktywna pauza znacznie lepiej działa, zwłaszcza jeśli trafiamy na słabszych przeciwników z miejsca ich ubijamy nie tracąc czasu i dynamiki rozgrywki 09.08.2023 - AI przeciwników ma duże kłopoty w wielopoziomowych lokacjach np. jaskinie, bezkarne zabijanie przeciwników - można teleportować przedmioty między postaciami z drugiego końca mapy - chaos w ekwipunku niby są filtry ale ilość śmieci które możemy zbierać jest ogromna niejasne oznaczenie przedmiotów które mogą być istotne dla fabuły/zadań dlaczego nie mają swojej osobnej zakładki 17.08.2023 - w dłuższej perspektywie sterowanie grupą bohaterów w niektórych lokacjach np. z lawą to dramat blokują się, włażą do lawy, nie idą za nami albo idą gdy nie chcemy - system rzutów i chybień krytycznych który jest ale go niema brak jakichkolwiek konsekwencji to poco on ? - możemy wykonać ekwipunek to + ale dlaczego brak podstawowych informacji np. zbroja łuskowa to ona jest ciężka, średnia czy może inna Kwestie dyskusyjne: - rzuty kostką - grafika która miejscami niedomaga zwłaszcza cienie, przez jakieś dziwne filtry ziarna, fatalne implementacja wygładzania krawędzi - system przemieszczania się w różnych płaszczyznach 10.08.2023 - niby są nawiązania do Baldura ale kompletnie nic one nie wnoszą - budują rozbudowane postacie historycznie i dają możliwość dowolnego zmieniania klas kiedy chcemy paranoja, gdyby 1-2 postacie mogły zmienić swoją klasę i wynikało by to z fabuły zmiany ideologicznej postaci itp. było by ok , niby nie musisz tego robić ... 17.08.2023 Inne: po aktualizacji znikło mi całe złoto xdd, wywalanie gry przy aktywacji pułapki, uszkodzenie zapisów gry po a cofnięciu aktualizacji, i dziesiątki starych i nowych błędów, zbugowane Q itp. i to mówimy tylko o pierwszym rozdziale który był lata w czesnym dostępiePokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.