

Day of Infamy
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-14 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Day of Infamy
Day of Infamy to drużynowa strzelanka o II wojnie światowej: zabezpieczaj pozycje, niszcz wrogi sprzęt i przesuwaj linię frontu. Wyspecjalizowane klasy i śmiertelne wymiany ognia sprawiają, że współpraca ma kluczowe znaczenie. Opinie na Steamie: 83% pozytywnych z 17 506. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Koreański, Portugalski (Brazylia) i Rosyjski. Premiera: 23 marca 2017.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena z 36 miesięcy
≈ 5,81 zł2025-11-24 · MacGameStorePodstawowa wersja · te same zapisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 4 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-15
02Przed zakupem
Tryby gry
Gra oferuje siedem trybów PvP i trzy tryby kooperacyjne przeciwko AI. Cele wymagają współpracy, a starcia są śmiertelnie niebezpieczne.
Języki
Na Steamie na PC podano interfejsy angielski, chiński uproszczony i chiński tradycyjny oraz angielskie napisy.
03Często zadawane pytania
Jakie tryby wieloosobowe zawiera gra?
Dostępnych jest siedem trybów PvP i trzy tryby kooperacyjne przeciwko AI.
Gdzie toczą się walki?
14 poziomów oparto na bitwach II wojny światowej w Europie.
Ile jest klas i broni?
Gra zawiera dziewięć wyspecjalizowanych klas i ponad 60 rodzajów broni.
Popularne opinie na Steamie
Wybór w języku ojczystym · 10 opiniiWybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; dotyczą recenzowanej wersji.
Day of Infamy. Pierwszy shooter multi w czasach II WŚ od czasu nie wiem czego. No dobra, domyślam się - Call of Duty: World at War (2008). Enemy Front (2014) nie liczę, a w Red Orchestrze 2 (2013) ewidentnie coś kurde blaszka nie pykło. No i jest jeszcze Heroes & Generals (2014), ale to jest dziwne, free to play, no i jest dziwne. Stwierdziłem, że wydam ciężko zarobione eurasy na tytuł w fazie wczesnego dostępu na steam (early access) – rozumiecie, wersja alpha, te sprawy. Stwierdziłem, no bo WW2, naziści, Normandia. Poczułem klimat. Pierwsze wrażenie: no toś wyjebał swoje ciężko zarobione eurasy na klona Day of Defeat Source. Gra nawet korzysta z tekstur DoD. I z tego samego silnika. No dobra, na silnik psów nie wieszam, to mój ulubiony Source, to nic, że wysłużony, że nie ma destrukcji przedmiotów i grafiki że dupę urywa, ale przynajmniej można liczyć na sprawny kod sieciowy, oraz na to, że ruszy na kalkulatorze. Pograłem chwilę, potem inną chwilę, potem znów, potem zobaczyłem Papieża, potem znów pograłem, a to w sieci z innymi, a to z botami w tak zwanym singlu i… Jak czegoś nie spartolą, to mamy TOP 3 najlepszych drugowojennych strzelanek sieciowych (dajmy na to, obok BFa 1942 łamane na pierwsze RO oraz CoDa 2). Dlaczego tak myślę? Mimo że gra z pozoru jest podobna do DoD, to absolutnie kurde nie jest DoD. Nie ma tu takiej dynamiki, nie ma CS'owego zacięcia, nie ma ma wojny z uśmiechem na twarzy, nie ma walki przez całą grę o jeden punkt na mapie. A co mamy? Po kolei: 1) Mamy Iron Eye, czy jak to się nazywa, kto grał w Pierwszego MoH, a potem nagle odpalił pierwsze CoD, wie o co chodzi. Prawoklik i przybliżenie spluwy do oka. Tak, DoD tego nie ma. 2) Mamy zróżnicowane mapy: Włochy, Normandia, Ardeny. Brakuje Wschodu lub Berlina, może kiedyś. Ale jest klimatycznie, a mapy są otwarte i nie tak korytarzowate, jak w DoD. Myślę, że można je porównać (w odpowiedniej skali) do map z RO. 3) Udźwiękowienie. Największy szok. Jest naprawdę nieźle. To może nie jest poziom mistrzowskiego BF Bad Company 2, ale jest naprawdę nieźle – głosy żołnierzy, ogłuszenia, świsty pocisków. Chłopaki się przyłożyli, dobrze się tego słucha. 4) Są ostrzały artyleryjskie. Niby nic, ale fajnie czasami zmienić reguły gry, a przy okazji zobaczyć świat w płomieniach. 5) Gra jest jakaś taka łatwo dostępna: wygodny wybór multi z dedykowanymi serwerami, tryb kooperacji, gdzie walczymy z hordą botów, wreszcie single, gdzie razem z botami walczymy z hordą botów. A wszystko bez konieczności wklepywania komend w konsoli. 6) Jest brutalność jednego strzału. Wychylasz się i giniesz. 7) Jest sensowny system ograniczonej ilości spawnów na drużynę. Przegrywa drużyna, która jest słaba, a nie ta, która nie miała farta. 8) Miotacze ognia. MIOTACZE OGNIA!!! No dobrze, a czego nie mamy? 1) Wspomnianej destrukcji otoczenia, kij jej w oko, 2) Rosjan, kij im w oko (nie odnotowano jeszcze zalewu Rosjanna na serwerach, dzięki Bogu), 3) Nie ma jeżdżących czołgów, rowerów, wrotek i wózków widłowych – to nie RO, BF czy inny Heroes & Generals, 4) Nie jest za pięknie, ale kto mówi, że wojna jest piękna? Co mamy mieć? 1) Poprawioną grafikę (tekstury nie podjumane z DoD, czyli w wyżej rozdzielczości HD 4K uber), 2) Jakieś 2-3 nowe mapy, 3) Mądrzejsze boty, 4) Jakieś rankingi, 5) Więcej spluw, 6) Więcej historycznych oddziałów do wyboru w ramach armii Wermachtu, Zjednoczonego Królestwa i US. Podsumowując, strzela się dobrze, szczególnie jak się trafi jakiś anglojęzyczny cudak jeden z drugim i robi klimat na czacie głosowym, planując atak zza okopu. Polecam weteranom starych drugowojennych shooterów.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra dla masochistów. Większość czasu spędza się, moim zdaniem, czekająć na respawn, ewentualnie bieg do miejsca, które należy przejąć, niż na samej grze. Bo gdy już dobiegniemy to nagle bum i po nas. Znowu czekamy na respawn i znowu bieg. I znowu strzał od niewidocznego przeciwnika i czekanie na respawn. Niby są klasy. Jednak klasa zwykłego żołnierza jest totalnie do bani bo praktycznie może mieć tylko karabin powtarzalny (np Mauser 98k), wyjątkiem są Amerykanie bo mają samopowtarzalnego Garanda. Jeśli nie uda nam się wybrać klasy z inną bronią to raczej mamy przerąbane, bo zwykle ginie się od jednego strzału. Więc ten kto szybciej strzele, z bliska ma olbrzymią przewagę. Pewnie gram jak totalna noga ale z daleka to nigdy praktycznie nie widzę przciwnika, a oni mnie najwyraźniej tak i bum, znowu czekanie na respawn. Na plus to na pewno można wymienić świetny klimat. Dźwięk wybuchów i rykoszetów wokół nas robią swoje. No ale i tak zwykle najwięcej czeka się na respawn. Grafika i efekty są całkiem spoko, może to nie najnowsza technologia, ale daje radę. No i gra pewnie pójdzie nawet na słabszych kompach. Ogólnie gra dla lubiących realia II wojny światowej, oraz dla amatorów czekania na respawn.Pokaż więcejPokaż mniej
Jednym zdaniem: Day of Infamy trudno ocenić, bo z jednej strony jest lepszy niż słabiutki CoD WW2, a z drugiej brakuje mu czegoś epickiego i inowacyjnego, by móc naprawdę zachwycić. Ta nowa wersja starego Day of Defeat to miks wielu gier - Red Orchestra, starego Call of Duty, pierwszego Medal of Honor oraz Insurgency, które robił ten sam deweloper. Tej grze przydałby się kciuk w bok, którego brakuje na Steam. Plusy: + gra wymusza bardziej taktyczne podejście do walki + realizm (nie ma czarnych kobiet w niemieckich mundurach i kolimatorów jak w CoD WW2) + szeroki wybór broni z 2 Wojny (znowu można postrzelać min. starym, dobrym KARem'98) + efekt oddychania na mrozie (mgiełka z ust) lub dymiące lufy (po ostrym strzelaniu) + 14 map (całkiem duże i dobrze zaprojektowane) + jest mapka z atakiem na plaże Normandii w stylu Medal of Honor (Red Dog) + 9 klas w zespole (ważny dla taktyki zwłaszcza radiowiec i oficer) + dużo trybów walki (po kilka w singlu, koopie i multi) + całkiem dobre AI botów w singlu i koopie + fajne animacje (zwłaszcza przeładowywanie broni) + tutoriale w formie filmików + niezła muzyka w wojennych rytmach + bardzo dobre efekty dźwiękowe + miotacz ognia wymiata :) Minusy: - przeciętna grafika (jest ok, ale wygląda jak sprzed kilku lat) - brakuje trochę epickiego rozmachu (trochę za mało graczy na mapach) - brak innowacji (nie ma niczego nowego, co by nie miała np. pierwsza Red Orchestra) - słaby tytuł marketingowy (nawiązanie do stareńkiego Day of Defeat) - mało muzyki (co z tego, że fajna, jak ma 2 kawałki, które w kółko się powtarzają) - stary silnik Source ma swoje ograniczenia (ten sam silnik co Day of Defeat czy Insurgency) - postacie mają te same twarze o dziwnym wyrazie - słaba walka na noże (w CoDzie jest to lepsze) - ciągle łączy do tych samych niemieckich serwerów - niebyt dużo graczy na serwerach http://steamcharts.com/app/447820 - niestety bugi (zarówno crashujące grę, jak i graficzne) Komu polecam? / Komu odradzam? + polecam graczom szukającym realistycznej strzelanki w klimacie 2 wojny + polecam graczom zagrywającym się w takie gry jak Insurgency i Red Orchestra + polecam tym, którzy czekali na CoD WW2 i zawiedli się nowym daniem od Activision - odradzam graczom szukającym gry z kampanią o epickiej skali - odradzam graczom szukającym gry wprowadzającej jakieś innowacje Rada 1: Day of Infamy zasługuję na ocenę pośrednią. Bo z jednej strony bije na głowę takiego knota jak CoD WW2 czy nawet niedopracowaną do bólu Red Orchestra 2, a z drugiej strony brakuje mu czegoś wyjątkowego. Wszystko jest tutaj OK, ale... nic nie zachwyca. Takie wrażenie robi ta gra. Rada 2: Może chcecie kupić COD WW2? Stop!!! W tył zwrot i... kupujcie Day of Infamy. Bo jest o niebo lepsza od nowego CoDa. A jeżeli szukacie gry w stylu starego CoDa sprzed lat, lepiej zainteresujcie się polskim Enemy Front. Podobne gry: Call of Duty 1-2, Enemy Front, Red Orchestra ============================================== ➥ Obserwuj mnie jako kuratora ⤵ https://store.steampowered.com/curator/10437106/Pokaż więcejPokaż mniej
gra umarła a miała potencjał :(Pokaż więcejPokaż mniej
Day of Infamy jest grą bardzo realistyczną. Padasz na strzała, dwa. Granaty i granatniki mają duży zasięg i trzeba uważać gdzie rzucamy granat. Granat przeciwnika można odrzucić, co jest na +. Dużo modów, różnorodność mundurów i klasy np. sniper lub gościu z miotaczem ognia! Różne tryby rozgrywki np. inwazja lub wyzwolenie. Wielkim minusem jest wysoka cena, warto poczekać na jakąś przecenę. Silnik source jest kolejnym minusem jak i brak pojazdów.. Mam nadzieję, że moja recenzja pomogła.Pokaż więcejPokaż mniej
This game should be called CAMPERS ELITE or CORRIDOR BLOCKER. Maps are small, maps contain choke points, so enemy knows exactly where u have to pass and this place is camped. Most of WW2 was flanking the enemy. On such small maps its a joke. Im an INSURGENCY FAN, so i knew they earlier created maps with so many possible routes to the target with no choke points. Capture points in this game are often so dark, that u only need to lie down and kill everyone running into and trying to see sth. Wanna exc WW2 game? go to Rising Storm 2. Ta gra powinna nazywać się Elitarny kamper albo Czyść korytarz, za korytarzem. Mapy są małe i zawierają wąskie gardła przez które trzeba przejść, więc wróg wie że muszisz tamtędy przejść i kampi tam. Jestem fanem Insurgency i tam mapy mają z 6 możliwych sposobów na dojście do celu, wszystkie punkty są flankowalne. W DOIu niektóre punkty do przejęcia są tak ciemne że za chula nie zobaczysz wroga który ma czas by zrobić z wbiegajacym co zechce. Pełno team killi z tego powodu, bo szturmujący woli naku*wiać w ciemno. Chcesz zagrać w fajną grę WW2? Idź na Rising Storm 2Pokaż więcejPokaż mniej
Jeżeli lubi ktoś insurgency to polubi też Day Of Infamy :)Pokaż więcejPokaż mniej
Chwała Panu za darmowy weekend. Gdybym przypadkiem kiedyś kupił ten tytuł, to na pewno skorzystałbym z refundu. Przez pierwszy moment myślałem, że gram w Call of Duty 2. Dosłownie. Gra wydana w 2017 roku. Grafika klapa. Gameplay klapa (przykład: kiedy próbujemy się wychylić i lekko przesunąć w bok, anuluje nam wychylenie). Rozrywka ładuje się około minuty, a trwa maksymalnie dziesięć. Kwestia map. Snajper nie ma lekko. Większość map nadaje się do rozgrywki close combat. MAPY SĄ MAŁE. Dlaczego zatem gra ładuję się aż minutę?! Tłumaczenie? ♥♥♥♥♥ proszę. Tak wygląda. Half polski, połowa english. Podsumowując. Chwała Panu za darmowy weekend. Gra warta pogrania przez weekend, cena maksymalnie 5 euro. Chociaż, i nad tym mógłbym się zastanowić.Pokaż więcejPokaż mniej
https://youtu.be/Zdt7oJ0pbQA Druga Wojna pełną gębą! Najbardziej skrótowo mogę tę pozycję opisać jako nader udany miks Medal of Honor: Allied Assault, Call of Duty oraz Wolfenstein Enemy Territory. Definitywnie pozycja obowiązkowa dla fanów fpsów w realiach II WŚ.Pokaż więcejPokaż mniej
Kupienie tej gry opłaca się tylko jak kupujesz na enebie i masz wolne 10zł których nie będzie ci żal. Gra świetna ale ilość graczy waha się między 50-70 osób. Na najaktywniejszym serwerze można dostać bana za nic (community jest po prostu toksyczne) a reszta serwerów stoi pusta. Kupno tej gry nie mając znajomych którzy chcieli by w nią grać mija się z celem. Mam jedną radę dla osób które chciałyby kupić tą grę, PO PROSTU TEGO NIE RÓBCIE.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zrzut, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.
