

Days Gone
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Days Gone
Days Gone łączy eksplorację otwartego świata, walkę, przetrwanie i osobistą historię na niebezpiecznym pustkowiu dwa lata po globalnej pandemii. Jako Deacon St. John przeszukujesz opuszczone miejsca, tworzysz wyposażenie i ulepszasz broń, umiejętności oraz motocykl. Gangsterzy i hordy Freakerów wymagają używania pułapek, broni i otoczenia. Wersja Steam PC oferuje obsługę ultrapanoramicznych ekranów, odblokowaną liczbę klatek i ulepszoną grafikę. 92%% pozytywnych ocen z 83 132 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w 36 miesiącach
≈ 38,29 zł2023-12-22 · GameBilletGra podstawowa · te same dane co w tabeli powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 20 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Portugalski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Arabski | — | — | Tak |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Duński | Tak | Tak | — |
| Niderlandzki | Tak | Tak | — |
| Fiński | Tak | Tak | — |
| Grecki | Tak | Tak | — |
| Węgierski | Tak | Tak | — |
| Norweski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | Tak |
| Szwedzki | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
Dane edycji Steam PC · 2026-10-17
02Przed zakupem
Tryb i sterowanie
Wersja na Steam PC jest przeznaczona dla jednego gracza i oferuje pełną obsługę kontrolera.
Języki
Potwierdzone języki interfejsu to angielski, chiński uproszczony i chiński tradycyjny.
Funkcje PC
Wersja PC obsługuje monitory ultrapanoramiczne, odblokowaną liczbę klatek i ulepszoną grafikę.
03Najczęściej zadawane pytania
O czym jest Days Gone?
Wcielasz się w Deacona St. Johna, byłego motocyklistę wyjętego spod prawa i łowcę nagród, na pustkowiach północno-zachodnich Stanów Zjednoczonych.
Czy można jeździć motocyklem?
Tak. Motocykl służy do przemieszczania się i jest ważnym narzędziem w rozległym świecie.
Jakie tryby zawiera gra?
Poza kampanią dostępne są Nowa gra+, Tryb przetrwania i Tryb wyzwań.
Co czyni świat dynamicznym?
Pogoda, cykl dnia i nocy oraz przystosowujące się Freakery zmieniają zachowanie świata.
“A motorcycle survival loop carries the post-apocalyptic road mood and the Horde sieges are its signature, at the cost of a story dragged by template missions”
Nasz werdykt
Critics cold, players hot — a split that ran for years

The most interesting thing about Days Gone is the rift in its reception. On the press side: Metacritic 76 on PC, a 72 aggregate on OpenCritic, a recommendation rate that barely clears half. On the player side: a 92 percent positive rating on Steam, an unambiguous "Very Positive." The gap between those two is not noise. It is two evaluation systems pulling in opposite directions.
Why? Critics in 2019 met an over-long, technically rough, narratively saggy open world, and inside that review window the repeated tasks and the bland structure got magnified to fill the frame. A review has to render a verdict on a clock, and this game happens to be a slow burn — its best horde fights are buried in the mid-to-late game and its opening drags, so a deadline writer can easily file before tasting the payoff. Long-term players weighted the motorcycle survival loop and the horde sieges, that one-of-a-kind experience, and were happy to pay in for atmosphere and feel; they also caught the PC build and the wave of patches that scrubbed out a mountain of problems. Put plainly, critics graded launch completeness and players voted on the long tail — two rulers measuring different objects.
Who it is for, and who should ride around it

This game is picky, so the advice should be blunt. If you live for the post-apocalyptic road mood, if resource management and survival-on-the-move are your idea of fun, and if you are willing to wait out a slow opening, you will very likely ride this Oregon wilderness to your heart's content — what it does uniquely, nowhere else gives you.
Flip it around. If what you prize is narrative momentum, if checklist repetition wears on you, and if you want the thrill up front, it will probably start tiring you somewhere past the midpoint. Its strengths need time to ferment and its weaknesses arrive early, and that temperament settles it: this is not a game built to please everyone. It asks for patience — you have to treat the first dozen hours as an investment and trust the horde fights to be worth the wait. Ask yourself one thing before buying: do you play open worlds for the tight narrative peaks, or for a slow, sinkable survival journey? If it is the latter, this wilderness pays you back.
A regretful one-off with no sequel
The historical footing is distinctive too. In 2019 it took Golden Joystick wins for Best Visual Design and Best Storytelling, sold 7.32 million copies, and sat in the same weight class as fellow first-party title Ghost of Tsushima — yet the press treatment was worlds apart. The sequel ultimately collapsed, leaving this a passably finished one-off with no second chance to iterate; every structural flaw it exposes goes uncorrected by a follow-up. It proves that critic scores and long-run player satisfaction are not always the same thing, and that some games only develop their value once time has passed.
What you see is the whole of it — no "wait for the sequel to complete it" hanging in the air — so whether you ride out has to be judged on what it is right now. One closing verdict: it is not a flawless game, not even one without obvious weak spots, but it owns one thing nobody can take away. When hundreds of Freakers come pouring at you and all you have is a bike low on fuel and a head full of improvised math, that pressure and that rush are its alone, and they buy back a fair number of its faults.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalety, jak i krytykę. Ten wybór nie przedstawia ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Da się zabijać dzieci (traszki), polecam.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra liniowa, ale uczciwa w swojej liniowości, może zapewnić fajne, filmowe doznanie. Days Gone to gra, która pozornie daje dużą swobodę, ale jak spróbujesz zrobić coś nieszablonowego, jesteś za to karany. Idealnym przykładem tego jest misja, w której trzeba uratować pewną nastolatkę. Wylądowałem w miasteczku, gdzie miałem znaleźć zaginioną osobę. Przeszukałem okolicę na piechotę i znalazłem, że dziewczyna jest na drugim końcu miasta. Pomyślałem więc, że przestawię motor pod jej dom, by nie musieć jej eskortować na piechotę przez długi czas... ale się nie dało. Wszelkie interakcje z motocyklem zostały zablokowane. Pomyślałem więc, że przeprowadzę ją do motocykla po obrzeżach miasta, żeby ominąć ulice gęste zombie. Ale nie. Przywitał mnie napis "Opuszczasz obszar misji". Musiałem więc przebijać się przez bardzo niebezpieczne ulice. A jak zombie ją atakowały, szybko traciła zdrowie. Gdy wsiedliśmy na motocykl, mapa prowadziła mnie trasą przez tunel. Uznałem, że to niebezpieczne, bo w tunelach zdarzają się zasadzki (to dobre miejsce na pułapkę). Postanowiłem więc odwieźć dziewczyną alternatywną trasą na powierzchni, ale znowu - "Opuszczasz obszar misji". Wtedy byłem już pewien, że w tunelu czeka zasadzka postawiona przez autorów gry. Nie wnosiła nic do fabuły, więc jej ominięcie nie zepsułoby mi gry Ogólnie nie jest tak źle - strzela się przyjemnie, fajnie jeździ się motocyklem, pewne wątki fabularne są ciekawe. Ale gra strasznie traci na karceniu za kreatywność - to odbiera ochotę na eksperymentowanie i zabawę mechanikami gry. Grając w to muszę myśleć coś w stylu "co bym zrobił, gdybym nie myślał, co robię" i wtedy wszystko jest git. :/Pokaż więcejPokaż mniej
Przeznaczona dla: ❌ Dzieci ✔️ Nastolatków ✔️ Dorosłych ❌ Wszystkich ☼ Grafika: ❌ Ziemniak ❌ Naprawdę zła ❌ Zła ❌ Ok ❌ Dobra ❌ Piękna ✔️ Przepiękna ❌ Arcydzieło $ Cena: ✔️ Poczekać na wyprzedaż ✔️ Lepiej kupić w internetowych sklepach ❌ Droga nawet na wyprzedaży ❌ Zaskakująco tania ❌ Lepiej zwróć tą grę ❌ Nie kupuj tego 💻 Wymagania: ❌ Ziemniaczany PC ❌ Niskie ❌ Średnie ✔️ Dobry komputer ❌ Komputer za 5000 - 10000 ❌ Komputer z NASA 😓 Poziom trudności: ❌ Potrzebujesz tylko dwóch sprawnych rąk ❌ Łatwy ✔️ Średni ✔️ Trudny ⌚ Czas gry: ❌ Krótkie (2-8 godzin) ❌ Pare godzin (8-12 godzin) ❌ Całkiem długie (12-24 godzin) ✔️ Bardzo długie (+24 godzin) ❌ Nieskończone 🕮 Fabuła: ❌ Brak ❌ Wciąż lepsza od Zmierzchu ❌ Może być ❌ Dobra ❌ Fantastyczna ✔️ Najlepsza 😡 Bugi: ❌ Gra nie powinna zostać nigdy wydana ❌ Bugi niszczą ją ❌ Dużo bugów ✔️ Mała ilość ale bugi obecne ❌ Ledwo widoczne ❌ Brak bugów 🥤 Czy warto kupić: ❌ Nie kupuj ✔️ Kupuj!Pokaż więcejPokaż mniej
Eh, czyżby kolejny niewypał? Po niezłym wprowadzeniu nadeszło "otwarcie świata" i powiedzieć, że mam mieszane uczucia to nie powiedzieć nic. Może jeszcze zmienię zdanie, ale na razie się na to nie zapowiada. Jeśli chodzi o samą strukturę gry, to przypomina mi ona trochę skrzyżowanie The Evil Within 2 (szybcy, trudni wrogowie, ograniczona amunicja i zapasy) z RDR 2. Plusy: + system jazdy na motocyklu + tło świata + postacie i voice acting, szczególnie główny bohater, ale też Copeland, Weaver i Taylor + porządna grafika Minusy: - system walki, zdecydowanie największy minus. Niby możemy używać broni białej, ale niszczy się ona po pokonaniu 5-6 wrogów, a efektywna jest tylko w starciach 1 na 1. Broń dystansowa jest niewiele lepsza. Pistolet jest beznadziejny, tak samo kusza. Karabiny są ledwo używalne (przynajmniej te początkowe modele), celownik to żart. Jest wielki, prawie jakbyśmy strzelali z bazooki, zmniejsza się powolutku. Masę razy miałem sytuację, że byłem pewny headshota, a trafienia nie było w ogóle. Sporo razy strzelałem też praktycznie na oślep i zaliczałem headshota za headshotem. Broń wybuchowa i koktajle mają żałośnie małe pole rażenia. Walka z hordami to w ogóle masochistyczny koszmar. Może to ironiczne, ale ta gra nie wygląda jakby była zaprojektowana wokół walki. - bohater jest ociężały, startowy wskaźnik kondycji pozwala może na 5 sekund sprintu; dopiero po kilku(nastu) solidnych ulepszeniach można sprintować trochę dłużej, ale to nadal bardzo mało - wskaźnik zdrowia, nie wiem jaki jest sens w podzieleniu go na punkty (na początku jest to 100), jeśli każdy atak wroga bierze 20-30 punktów; - drugim największym minusem zdecydowanie jest "konstrukcja" fabuły - po początkowym zaciekawieniu gra wciska hamulce z piskiem opon. Gram prawie 40 godzin, a na razie wydaje się, że historia zmierza donikąd. Niby główna wątek jest powiązany z zaginięciem żony bohatera, ale średnio gra odnosi się do tego wątku co jakieś 3-4 inne misje. Przez większość czasu można się poczuć jak w jakichś fillerskich epizodach TWD. - kretyński podział zadań - w teorii są tam jakieś linie fabularne dla kumpla bohatera, dla sąsiednich obozów + masa innych, a w praktyce sam nie wiem, co i dla kogo właśnie robię. Niepotrzebny chaos. - brak podziału mapki na jakieś poziomowe czy wyposażeniowe strefy, nie wiemy czy miejsce do którego jedziemy jest łatwe czy ultra trudne (wyobraźcie sobie to zaskoczenie, kiedy w jakimś randomowym miejscu, podczas robienia side questa, wyskakuje masywna horda) - gra to niby taki trochę survival, przez to dosyć ciężko często uzupełnić wyposażenie, ponieważ ono się nie regeneruje. Szybko robi się to trochę irytujące jak właśnie wypykaliśmy się z amunicji i ładunków, a tu kolejna, masywna horda. Wbrew pozorom nie ma tu żadnego kombinowania. EDIT: po początku gry zaczyna to działać w odwrotną stronę - robi się za łatwo. Hordy nadal są męczące i średnio potrzebne grze, ale każda kolejna odblokowana broń robi się coraz mocniejsza i przez to pojedynki z ludźmi czy z szeregowymi zombie są śmiesznie łatwe. Polecam od razu wybrać wysoki poziom trudności, bo z normala, można w grze zmienić go tylko na easy. - mechanika skradania przydaje się tylko przy walce z ludźmi lub z pojedynczymi zombiakami - zbieranie przedmiotów - można ich mieć naraz bardzo mało (np. koktajle), a jeśli nie odkryliśmy jeszcze jakiegoś schematu, to nie możemy podnosić rzeczy z nim związanych - ogólnie jako sandbox, to zakres dostępnych aktywności jest nędzny - mamy misje fabularne, czyszczenie miejscówek bandytów/zombie i zbieranie fantów z ośrodków badawczych/punktów kontrolnych - okropny backtracking, który wskakuje w sumie od razu (przez ostatnie 3 godziny, 3 razy musiałem jechać do tego samego miejsca - ośrodka uchodźców) EDIT: dalej jest jeszcze gorzej - zamiast pozamykać wątki w konkretnych regionach, to w kółko musimy wracać do poszczególnych obozowisk, bo co kilka innych zadań odblokowują się u nich kolejne questy. - delikatnie mówiąc gra jest za długa; normalnie nie mam z tym żadnego problemu, o ile część aktywności jest kompletnie opcjonalna, ale tutaj tak nie jest; większość rzeczy (bandytów, skażone strefy) po prostu i tak trzeba wyczyścić, bo inaczej będą nam przeszkadzać w ciągłym backtrackingu; po 40 godzinach gry miałem nadzieję, że zbliżam się do końca, a teraz zrozumiałem, że w sumie dopiero rozpocząłem drugą połowę gry; - i w związku z poprzednim minusem trzeba po prostu napisać, że gra ma okropne tempo i dłuży się niemiłosiernie; nie ma tu żadnego rozwinięcia fabuły; aż chciałoby się tu rzucić memem z Milowiczem "spokojnie, zaraz się rozkręci", tylko że ten moment "rozkręcenia" nigdy nie nadchodzi - solidna garść propagandy LGBXYZ (przykład 1 bez spoilerów: w jednej misji mamy dowiedzieć się, czy jeden gość jest porządku; ten ktoś daje głębokie przemówienie o gejach, transach, nie dyskryminujemy itd. no i oczywiście po tym zadaniu mamy stwierdzić, że ten facet jest spoko, a jeszcze dalej okazuje się, że ten gość jest ♥♥♥♥ xD) Ogólnie wydaje mi się, że gra przede wszystkim leży koncepcyjnie, twórcy nie wiedzieli, czy ma ona być survivalem (jak wspomniane wcześniej Evil Within) czy luźnym sandboxem. Przez to, gra stoi w dziwnym rozkroku i zwyczajnie męczy, choć wcale nie musi tego robić. Polecam bardziej State of Decay 2, które jest takim samym "półśrodkiem", tylko w przeciwieństwie do Days Gone, jest udanym produktem. Jak na razie wydaje mi się, że te oceny z wydania na PSa (głównie 6-7) i tak były zawyżone. Ja dałbym może 5, a to i tak dużą dozą dobrej woli. PS: Jeśli ktoś zastanawia się nad jakością portu i optymalizacją, to już nie musi - jest bardzo dobrze. U mnie tylko gra stosunkowo długo się uruchamia, ale to pewnie wina tego, że nie mam dysku SSD.Pokaż więcejPokaż mniej
Można nawalać dzieci kijem bejsbolowymPokaż więcejPokaż mniej
TL DR: nie ukoncze tej gry bo zbytnio mnie irytuje i ciagnie sie jak smrod po gaciach... lepiej mechanicznie i logicznie jest zrobione state of decay 2 mimo ze jest generowane proceduralnie to wydaje sie miec ciekawsze postacie z jakimis historiami i wyborami ktore maja znaczenie a nie jak tu... + optymalizacja jest raczej dobra (r5 3600x+32GB ramu+3070TI = ~120fps mam lock ustawiony) ale... | gra wyglada okej... nic wiecej jednak czasem tworcy postanawiaja zrobic zblizenia/przeleciec kamera obok jakiegos obiektu co bardzo dobrze pokazuje ze jest to gra sredniej jakosci model/tekstura - nawet pewne modyfikacje motocykla przenikaja sie... | gra posiada QTE (quick time event) jak np dorwie nas wilk czy jest jakas wazna scenka i mnie to osobiscie nie przeszkadza ale tez mnie to nie jara | AI jest okej, nie jest to moze poziom FEAR ale jest jak najbardziej wystarczajace do takiej gry - misje glowne pojawiaja sie wrecz losowo bo czasem nie maja zadnej konwersacji tkr by je wprowadzala a na dodatek na mapie mamy zazwyczaj tytul misji ktr albo mowi jej zakonczenie albo kompletnie nic nie mowi o danej misji... czasem nasza postac bedzie rozmawiala przez radio z inna postacia o nadchodzacej misji i jak tylko skoncza to nagle ta drua postac 'dzwoni' do na ponownie by nam powiedziec ze juz czas zrobic ta misje mimo ze doslownie kilka chwil temu nam powiedzial ze to bedzie potrzebowalo troche czasu by wszystko przygotowac... czasem glowny bohater potrafi powiedziec cos czego gracz nie wie bo chyba ktos zapomnial zrobic misje ktora miala nas o tym poinformowac zas innym razem dostajemy flashbacki do wydarzen z przeszlosci w ktorych chodzi tylko o jedna informacje ale i tak musimy sluchac jakis milosnych pierdow i chodzic (nic innego nie robiac) przez 5-10(?)min - tutaj ktos by powiedzial ze ma to budowac historie i relacje z glownym bohaterem oraz jego celem i moze tak jest ae jest to nudne i wiekszosc informacji jest zbyteczna a wymuszone chodzenie tylko po to by sobie pochodzic jest okropne... a dodatkowo juz sam poczatek jest z dupy bo dostajemy bombe gdzie jakas babka jest ciezko ranna, jest jeszcze 2 jakis ziomkow z czego jeden kuleje bo jest ranny... kim sa? jak sie nazwyaja? nie wiemy... a zeby tego bylo malo to pozniej ponownie dostajemy ta sama cutscenke z dodanymi dwiema scenami (gdzie jedna pokazuje ze babka ktr jest ciezko ranna jest po prostu idiotka bo inaczej nie mozna nazwac kogos ktr podchodzi do dziwnej istoty w miescie pelnym 'zombie')... moim zdaniem jest to srednio napisane i malo wciagajace - walka bronia biala jest nudna bo caly czas powtarza te same ruchy w tej samej kolejnosci jedyne co jest w niej dobre to fakt ze mozemy zwiekszyc zadawane obrazenia poprzez perki i przez to trwa krocej a uzywanie innej broni duzo nei zmienia plus ma takie glupoty jak fakt ze noga od stolu jest bardziej wytrzymala od siekiery strazackiej bo ta zadaje wieksze obrazenia (w wiekszosci przypadkow w tej grze jak cos zadaje wiecej dmg to ma mniej wytrzymalosci) - strzelanie jest proste i typowe dla gier trzecioosobowych gdzie mozna strzelac przez oslone bo kamerą widzimy przeciwnika... dodatkowo kusza ma dziwacznie zrobione celowanie/opad pocisku co jest bardzo widoczne na wiekszym dystansie gdy np strzelay do snajpera jako że gdy wycelujemy nad niego (bo gra nas informuje ze pocisk z kuszy opada...) to grot poleci do nastepnego stanu i prawdopodobnie jeszcze dalej bo gra nie wykryla ze w cos celujemy wiec tak jakby opad sie nie walczyl 0.o... trzeba miec chociaz czesc celownika na przeciwniku by opad zadzialal ale i tak gdy dobrze wycelujemy to prawdopodobnie nie trafimy w glowe bo np ramie bylo blizej a ze belt ma tak wielki hitbox to czesto przyczepi sie innych elementow ciala tym samym zadajac nieznaczne obrazenia (ze wzgledu na poziom trudnosci) - grajac na trudnyII poza faktem ze przeciwnicy zadaja wiekszy dmg to dodatkowo staja sie oni doslownie gabkami na pociski bo zwykly trep moze wciagnac 5 pocisskow z AK i jedyna sensowna opcja jest strzelanie w glowe... dla przykladu wiekszosc ludzi mozna zabic jednym molotwem ale za to ziomek ktory ma na sobie tylko spodnie i maske spawacza nie ginie od takiego molotowa i dalej trzeba strzelic 3 razy w glowe - z czasem uzywalem praktycznie wylaznie szybkiej podrozy gdyz jazda jest malo atrakcyjna, powolna (mimo ulepszen silnika nadal jezdzi to wolniej niz skuter) i zuzywa wiecej paliwa niz tir a dodatkowo wydarzenia losowe byly albo tak beznadziejne ze nie oplacalo mi sie zatrzymywac albo w przypadku zakladnikow potrafily sie skonczyc zanim je jeszcze widzialem na minimapie (gra je oznaczajako znak zapytania na minimapie a jezeli jest on poza zasiegiem minimapy to bedzie on na granicy minimapy wskazujac kierunek) - ta cholerna minimapa... wskazuje duzo rzeczy ale z jakiegos powodu gdy zejdziemy z motocykla to pokazuje obsza nwm... moze w promieniu 5m od gracza co jest szczegolnie irytujace bo jak jedziemy motorkiem i widzimy roslinek to mimo ze wyglada ze jestesmy juz obok niej to gdy sie zatrzymamy to nagle sie okaze ze trzeba jeszcze przebiec jakies 15m w danym kierunku bo jak zsiedlismy to obszar pokazany na minimpie sie tak zmniejszyl ze juz jej nie widzimy - interackje sa jakies opoznione w reakcji bo bardzo czesto gra albo wykna zla czynnosc (np. podczas wspinania sie na scianki to zbyt szybkie klikniecie - mimo ze juz stoimy przy kolejnej sciance - spowoduje ze postac wykona przewrot w przod zamiast sie wspiac na scianke) albo nic nie zrobi jak np gdy otwieramy maske samochodu to trzeba odczekac jakies 0.5s-1s by gra zarejestrowala zabranie przedmiotu - ekwipunek jak maksymalna ilosc posiadanych przedmiotow miotanych czy surowcow z ktorych wytwarzamy przedmioty miotane/pulapki mozna zwiekszyc perkiem tak juz postac moze miec przy sobie tylko jeden maly i jeden duzy filtr powietrza ktory uzywamy jako tlumik... jednoczesnie majac 6 molotowow, 6 bomb rurowych, 6 grantow, kilka min, klika wabikow, kilka granotw dymnych itd... - perki nie dosc ze sa zle opisane to jeszcze maja dziwaczna kolejnosc bo w jednym z trzech drzewek na pierwszym poziomie mozemy wybrac perka ktr polepszy efekt (dla uproszczenia nazwijmy to) narkotyku mimo ze gracz jeszcze ani takiego nie znalazl ani nie wie jak go tworzyc... inne umiejetnosci maja nic nie znaczacy opis albo sa po prostu slabe - reputacja, misje i aktywnosci poboczne to jakis przykry zart... w osadach mozemy sprzedac uszy zabitych swirusow ('zombie') ale mozemy tez sprzedac zdobyte miesa ze zwierzat czy zebrane roslinki i dostaniemy za to kredyty oraz reputacje w obozie tylko ze wykonujac misje w ktr doslownie nic nie zrobimy dostaniemy pierdylaird razy wiecej repa/xp/kredytow niz za faktyczne zbieranie/polowanie bo zabijajac 5 jeleni, 3 wilki, niedzwiedzia i zbierajac sporo roslin dostalem 500 reputacji a na drugi poziom zaufania osday potrzebuje 12500... zeby tego bylo malo to odwiedzajac ziomka i ogladajac cutscenke dostaje 2000 xp/rep... jest tak glupie ze tej reputacji nei da sie stracic i wykonujac misje ktr sa przeciwko danej osadzie to i tak dostajemy u nich zaufanie np. pom,agamy uciec osobie z jednego obozu bo jest tam zle traktowana i dsotajemy w tym obozie +2000 reputacji - balans broni robil chyba jakis idiota z californii czy innego wypranego umyslowo stanu bo zwykly 'akacz' jest podstawowa bronia w Oregonie i jest praktycznie wszedzie ale zeby tego bylo malo to AK zadaje mniejsze obrazenia od .22lr ktr zas zadaje bardzo podobne obrazenia do 5.56 i taki AUG strzlajac 556 ma troszke wiekszy dmg od rugera na .22lr ALE ma mniejszy od niego zasieg... logiki tu brak kompletnie ale mozna to uznac za 'balans' gry - wprowadzanie nowego przeciwnika jest tak odwleczone w czasie przez co przez pierwsze ~10h bedzeimy tluc 1 typ zobiaka i 2 typy ludzi (gdzie mechanicznie sie ncizym nie roznia) a jest to szczegolnie glupie bo juz w pierwsze osadzie u handlarza u ktorego mozemy sprzedawac trofea widzimy ile jest typow zombiakowPokaż więcejPokaż mniej
Gra 10/10. Przechodziłem ją 3 razy na Playstation, robiąc wszystkie osiągnięcia i tak samo zrobię na komputerze. Nie będę pisał wad i zalet gry, bo jestem zbyt wielkim fanem tej gry, żeby pisać obiektywne. Może ty to zrobisz ?Pokaż więcejPokaż mniej
Recenzja po 18 godz. gry i skończeniu głównego wątku. Jeśli miałbym oceniać samą grę, dałbym mocne 4. Gra jest do bólu nudna. Same misje nie wnoszą nic specjalnego oprócz znużenia. Back tracking jest tutaj doprowadzony do stanu skrajności. Plusy: Dobra muzyka Na ultra działa w 100fps + Dosyć dobry model jazdy Minusy: - Nudne misje - Skrajny backtracking - Skandaliczny system strzelania - strzelam z pistoletu a celownik jakbym walił z ckmu - Sam motocykl - jak to jest możliwe że ulepszony na maxa motocykl jedzie z 20km/h? - Bugi graficzne - po ukończeniu gry nie ładują mi się mosty na wyspę magów, po próbie wjechania na most postać topi się w wodzie, nie pomogło powtórne wczytanie zapisu - Chaotycznie napisane misje - najpierw robisz misje dla Copelanda, potem dla Rikki, potem dla Boozer'a. Po co rozdrabniać fabułę na kilkanaście wątków - Misje związane z poszukiwaniem Sary - najgłupszy i najnudniejszy wątek w całej grze. Koniec końców nic nie wnoszący - Przynieś to, przynieś tamto - no tak, jesteśmy zwykłym poszukiwaczem śmieci przez 90% gryPokaż więcejPokaż mniej
Pika-bu ! Gra działa elegancko ,pierwsze wrażenie bardzo pozytywne :) . Zapowiada się kawał dobrej przygody. POLECAM !Pokaż więcejPokaż mniej
wyzwania stworzone dla debiliPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.
