

GreedFall
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.


01O grze GreedFall
Na odległej wyspie pełnej magii, bogactw, tajemnic i fantastycznych stworzeń GreedFall oferuje przygodę RPG. Zadania można rozwiązywać walką, dyplomacją, podstępem lub skradaniem się. Relacje z towarzyszami i frakcjami wpływają na świat oraz historię, a wygląd postaci, zdolności, zaklęcia i umiejętności wybierasz samodzielnie. Opinie graczy Steam: 75% pozytywnych z 18 517 opinii. Języki interfejsu obejmują Chiński uproszczony, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Polski, Portugalski (Brazylia) i Rosyjski. Premiera: 9 września 2019.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 9,09 zł2026-07-30 · KinguinPodstawowa wersja gry · te same dane co na wykresie powyżej; historia cen w USD, nie regionalne minimum na Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-16
02Przed zakupem
Sposoby wykonywania zadań
Cele można osiągać przez walkę, dyplomację, podstęp lub skradanie się.
Postać i kontroler
Wybierz postać męską lub żeńską, dostosuj jej wygląd i dobierz zdolności, zaklęcia oraz umiejętności. Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolerów.
Języki interfejsu
Interfejs Steam na PC jest dostępny między innymi po polsku i angielsku. Angielski ma pełny dubbing, polski napisy.
03Często zadawane pytania
Gdzie rozgrywa się GreedFall?
Przygoda toczy się na odległej wyspie pełnej magii, bogactw, tajemnic i fantastycznych stworzeń.
Czy wybory wpływają na świat?
Świat ewoluuje, a relacje z towarzyszami i frakcjami mogą wpływać na jego losy.
Kto stworzył GreedFall?
Za grę odpowiada studio Spiders.
“Faction intrigue and quest-driven choices power this mid-sized RPG, offering strategic action-pause combat held back by noticeable technical instability.”
Nasz werdykt
Whether GreedFall is worth the dozens of hours it asks for comes down to what you actually want out of an RPG. If you are chasing the cinematic density, the quest-writing peaks, and the all-around polish of The Witcher 3, it cannot give you that, and pretending otherwise would do you no favors. But if what you miss is the old-school structure of Dragon Age: Origins, companions at your shoulder, factions jockeying for leverage, choices that fork the road, and world relationships that keep widening across semi-open regions, then GreedFall offers a kind of satisfaction that has grown genuinely rare. It is not dazzling. It just fits right.
Where It Earns Its Keep
Its best quality is how tightly the narrative and the content lock together. Plenty of games are stuffed with things to do, yet the doing feels like working through a shopping list. Here the abundance feels more like a nautical chart you keep redrawing, where every step reshapes your understanding of who holds power and where each character stands. That coherence is rarer than it sounds, and it is the reason the long middle stretch keeps its grip when, on paper, the systems underneath it are fairly modest.
The gameplay is playable and the visuals are decent, and the flaws are all sitting out in the open: limited system depth, uneven technical performance, audio that swings between solid and shaky. You will put up with them. The point is that the world dynamics and the weight of your choices make putting up with them feel worth the trade, which is exactly the bargain a story-first RPG has to win. Few games this side of the genre's heavyweights manage to make their world feel like a living network of obligations rather than a backdrop, and that single achievement quietly outweighs a long list of smaller failings.
A Game Out of Its Time
One more honest note about where it sits in the calendar. GreedFall is no longer a new release, and playing it now makes its technical shortcomings and its simplified systems stand out more sharply than they did at launch. Time magnifies the lack of refinement, and there is no point pretending modern comparisons are kind to it. The faces age worst, and the thin subsystems feel thinner next to everything that has shipped since.
Look at it from another angle, though, and that same distance throws its old-school temperament into relief. It is not flashy, not complete, occasionally even a little clumsy, but it is genuinely built on a framework of its own. That is worth something. This is not a lavish, everything-on-the-table feast; it is an old pot of soup simmered with uneven heat that still, somehow, tastes like something real. If you love the old-school shape of the genre, do not let GreedFall slip past you. Go in patient, forgive the rough edges, and it rewards the kind of attention the modern blockbuster rarely asks for.
Popularne opinie Steam
Wybór opinii w języku oryginalnym · 10 opiniiWybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą ocenianej wersji gry.
Steam zawsze mnie pyta czy polecam, ale czy Steam kiedykolwiek zapytał czy dobrze się bawiłem? Ponieważ obydwie rzeczy często się wykluczając. Oglądając film "Stalker" byłem pod wrażeniem, bardzo mi się podobał, ale w życiu z czystym sercem nie poleciłbym go oglądać nikomu ze względu na to jak inne było to przeżycie względem tego do czego przyzwyczaiło mnie kino. Nie inaczej jest tutaj. Wiem że wielu ludzi oczekiwało albo następcy BioWare, albo czegoś w rodzaju Gothica, albo w ogóle drugiego Wiedźmina i bardzo mocno się na tym przejechało nie dlatego że gra była zła, tylko dlatego że stawiała na inne rzeczy. W Greedfall bowiem czuć budżet, te 5 milionów dolarów na grę wyciśnięto co do centa i choć nie udało się zrobić tytułu AAA, to stworzono bardzo przyjemne doświadczenie. Nie chcę tutaj dzielić mojej opinii na sekcje "grafika" "audio" "fabuła" i. tp. Znacznie łatwiej będzie mi powiedzieć że jest to po prostu gra w która twórcy włożyli sporo serca pomimo braku środków. To czego nie byli w stanie naprawić ukryli tym na co było ich stać i doprowadzili to do maksimum. Mamy tutaj grę z świetną fabułą z kilkoma naprawdę interesującymi zwrotami akcji, ciekawe zadania poboczne, towarzyszy ze swoimi własnymi historiami i wyraźnym charakterem. Do tego nowatorskie jak na gry wideo uniwersum garściami czerpiące z kultury europejskiej XVII wieku i nie tylko. Wszystko to okraszone bardzo ładnymi widokami i klimatyczną muzyką. Sporo bym też mógł powiedzieć dobrego o systemie walki który w moim mniemaniu łączy w sobie taktykę, akcję i zręczność i wychodzi mu to na prawdę dobrze. Także system rozwoju postaci chętnie pochwalę ponieważ od czasu Divinity: Original Sin 2 żadna gra RPG nie zmuszała mnie do namysłu nad tym, w co dać punkty. Przechodząc bezpośrednio do wad, pomijając wspomnianą już kwestie budżetu, warto nadmienić tutaj że jeśli nie lubicie chodzić w tę i wewtę to lepiej to polubcie, bo jest tego sporo i w środku gry jest dość uciążliwe. Nie pomaga temu także fakt że zespół grafików tak bardzo skupił się na odwzorowywaniu ubrań i pancerza z tamtego okresu że zapomniał chyba zrobić więcej niż jeden model ratusza, karczmy, koszar i w ogóle wszelkich lokacji po których, cholera jasna, chodzimy przez całą grę w każdym z trzech miast i kilkunastu wiosek. Być może trzy państwa kolonialne miały tego samego architekta, ale raczej w to wątpię. Bym zapomniał, ma też słabą optymalizację, nie sugerujcie się za bardzo wymaganiami ponieważ możecie się na tym przejechać. Kończąc - jest to RPG inne od tego jakiego się spodziewacie, choć nie zawsze oznacza to że będzie gorsze. Jeśli potraficie podejść do gry w sposób indywidualny, nie kategoryzując na "rpg wiedźminowe, gothicowe i bethesdowe" to będziecie, mam nadzieje, miło zaskoczeni. Czy dobrze się bawiłem? Tak? Czy bym sobie polecił? Dwa razy. Czy polecam innym? Teraz, po nakreśleniu moich odczuć sami uznajcie czy jest to polecenie czy nie. Ja zostawię odpowiedź "tak" ponieważ bawiłem się nie dobrze, a świetnie.Pokaż więcejPokaż mniej
Jeden z największych zawodów RPGowych w życiu. Ukończyłem grę, żeby przekonać się o całej produkcji i aby nie być gołosłownym w recenzji. Dużo by minusów wymieniać, przy czym plusów naprawdę niewiele. Plusy(w tym minusy): Ładne cutscenki w grze (Aż 3) Ciekawa historia (Nieumiejętnie poprowadzona) Ciekawe modele potworów (Szkoda, że 5 na krzyż) Decyzje wpływające na frakcje i towarzyszy (Choć trudno było poczuć ich wpływ) Wywołana chęć złego zakończenia (Poprawione bo było po prostu słabe) Minusy: Drewniana, powtarzalna, rozległa bez aktywności, kopiowane tekstury, puste questy, rozwój bohatera, crafting, zbrojenie, zakończenie, rola bohatera (polityka) sprowadzona do roli najemnika do wynajęcia.Pokaż więcejPokaż mniej
Niezmiernie mi miło jest kolejny raz zagrać, ocenić a przede wszystkim polecić grę świetnego studia tworzącego budżetowe gry cRPG czyli Spiders Studio. Ten niewielki francuski deweloper przyzwyczaił nas do dostarczania świetnie wykonanych produkcji pod kątem historii, fabuły i kreacji świata oraz wciągającego gameplaya. Niestety ze względu na wielkość studia i jednocześnie chęć sięgnięcia ku gwiazdom dostarczane produkty często musiały w sobie łączyć kompromis taniego wykonania co przekładało się na brak motion capture, lips sync czy wielu innych technicznych braków jak m.in. braku świetnej oprawy audio – wideo. Dla przypomnienia warto podać też listę gier (bo prawdopodobnie jeśli nie znacie Pająków po skończeniu Greedfall zakupicie ich wszystkie pozostałe gry) Gra o Tron – wykonana wspólnie z Cyanide studio do dzisiaj gra która ma jedną z najlepszych historii / na bazie prozy George R.R. Martin’a Of Orcs and Men – przezabawna przygoda goblina i orka w świecie ludzi i inkwizycji Mars : War Log – pierwsze spotkanie z kolonizowanym Marsem Boud by Flame – czy potrafisz ujarzmić w sobie demona The Technomancer – kolejne spotkanie z Marsem i powrót do uniwersum wykreowanym na potrzeby Mars : War Log Jaki faktycznie jest GreedFall ? Można powiedzieć w jednym zdaniu cudowny ! Po pierwsze Jest to koleje przygotowane kompletnie uniwersum od podstaw, wzorowane na wieku kolonizacji kiedy to olbrzymie Galeony przemierzały oceny w poszukiwaniu nowych nieodkrytych lądów i bogactw. Nasza postać Lord de Sardet jest siostrzeńcem księcia który wraz z jego synem został wysłany do kolonii na wyspie Teer Fradee aby objąć władzę. Stary świat umiera od tych słów można zacząć opis historii. Przepełniony, brudny i toczony przez nieuleczalną zarazę zwaną plagą Melichor. Pozostawiając śmiertelnie chorą matkę wyruszamy ku fantastycznej przygodzie z nadzieją nie tylko na poznanie cudów nowego świata co odnalezieniem lekarstwa. Same wprowadzenie zwiastuje nam nieziemską przygodę, a mogę powiedzieć że z kolejnymi godzinami jest tylko lepiej. Po drugie W końcu dostaliśmy grę od Pająków która nie ma co się wstydzić jeśli chodzi o oprawę audio – wizualną. Oczywiście dalej brakuje jej sporo do super ligi, ale tym razem wszystko zostało wykonane o co najmniej klasę lepiej niż w poprzednich grach tego studia. Oprawa graficzna jak i styl artystyczny jest b. dobra, muzyka i dubbing nieźle dobrany do zaprezentowanych postaci. W grze mamy pięciu towarzyszy którzy zostali nieźle nakreśleni : Kurta, Aphre, Vasco, Siorę i Pietrusa i trzeba tutaj przyznać że nie tylko są to ciekawi towarzysze z własnymi przemyśleniami czy osobistymi questami, ale też towarzysze z którymi naprawdę chcemy podróżować. Po trzecie W grze do tej pory nie spotkałem się z questem który byłby prostym zadaniem dotyczącym przyniesienie kwiatków które rosną za domem. Wszystkie z questów które wykonałem nie tylko cechowały się złożonością co możliwością skończenia ich na wiele różnych sposobów głównie w oparciu o możliwości naszej postaci. I tutaj warto to podkreślić, tak jak w przypadku gier od Piranha Bytes tak samo tutaj czujemy, pragniemy a wręcz dążymy aby rozwinąć naszą postać. Od zera do bohatera w najlepszym wydaniu. Po Elexie z 2017 roku nie było chyba tak ciekawej gry cRPG Po czwarte W grze zastosowano wiele fajnych rozwiązań, w czasie przemieszczania się ładowania ekranu jesteśmy w podróżnym obozie gdzie możemy coś zrobić, stworzyć przedmioty, sprzedać kupić, porozmawiać z towarzyszami. Nie ma ekranów loadingu, w całej grze wszystko przechodzi super płynnie z lokacji do lokacji. Tak samo jeśli zmieniamy lokacje możemy od razu znaleźć się w jakimś wskazanym w niej charakterystycznym punkcie. Skończone misje nie nakazują nam powrotu tą samą trasą ale kończą się w finałowym miejscu. Wiele tych rozwiązań to po prostu nowoczesne podejście do gier cRPG. Po piąte Bardzo duża customizacja postaci, tworzenie przedmiotów, ubrań broni. Tony śmieci do znalezienia w tym surowców. Na początku może wydawać się że jest tego przytłaczająco dużo, ale z czasem dochodzimy do wniosku że jest idealnie tyle ile potrzeba aby cieszyć się grą. W grze znajduje się znany z gier PB system reputacji nie tylko wśród frakcji które z sobą rywalizują, co też i towarzyszy i tym razem to tylko od nas zależy jak będą nas postrzegać. Po szóste Walka, sposób jej prowadzenia został znacząco poprawiony względem poprzedniczek, teraz jest bardzo dynamicznie pozostawiono jednak aktywną pauzę w czasie której możemy się zastanowić nad obraną taktyką starcia. Na poziomie normalnym walki są stosunkowo łatwe ale już wybór najtrudniejszego całkowicie zmienia ich oblicze. Jeśli jesteś weteranem cRPG czy serii Gothic to sam doskonale wiesz jaki poziom jest dla ciebie odpowiedni ;) Po siódme Kurczę po siódme to nawet teraz pisząc mini recenzje tej gry ciągle myślę, chce do niej wrócić. Gry jeszcze nie skończyłem mam co prawda już ponad 20 godzin za sobą [byłem pewien czas offline więc steam nie do końca wszystko zliczył] ale widzę że jeszcze co najmniej tyle samo jak nie z 3x więcej przede mną. Na pewno nie jest to gra na 20 godzin, jakby ktoś się martwił że to co piękne szybko się kończy :) Reasumując : Jedna z najlepszych i najciekawszych gier cRPG ostatnich dwóch lat, jeśli jesteś fanem gier Spiders Studio czy Piranha Bytes to do ocen branżowych (średnia to 8/10) możesz spokojnie dodać +2 :) I taka jest moja rekomendacja. I co z tego że dalej drewniano, lepsze nieociosane drewno z wielkim sercem niż wydmuszka pokroju Andromeda tylko z ładną grafiką (i to bym polemizował) Polecam !!!Pokaż więcejPokaż mniej
Monotonna i bazująca na tych samych schematach przez całą rozgrywkę. Nie warta nawet połowy swojej cenyPokaż więcejPokaż mniej
Materiał wideo (a w nim 🎁 konkurs z kopią gry do wygrania): https://youtu.be/hTIUeBGHkrY Plusy, czyli gdzie GreedFall się sprawdza: - Podobna mechanicznie i pod względem klimatu do gier z serii Gothic, czy Risen, a może nawet Wiedźmina 2 w wielu aspektach, a to Polakom spodobać się powinno; - Kinowa polska wersja językowa; - Całkiem dobry voice-acting; - Śliczna kolorystycznie i pod względem stylistyki grafika; - Jak to bywa w przypadku gier ekipy Spiders: wciągająca jak dobry odkurzacz fabuła, zawierająca wpływające na grę wybory moralne; - Ciekawe postaci, relacje między nimi, romanse i wiele więcej; - Piękny i zróżnicowany świat gry. Minusy, czyli gdzie gra "pajączków" nie domaga: - Drewniane i archaiczne animacje twarzy postaci.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest wykonana dobrze, jednak spora część rozgrywki to latanie z punktu A do punktu B. Nie jest to otwarty świat, a "świat" podzielony na sektory, np. miasto, las, bezdroża gdzie przemiszczamy się w nich według własnego uznania. Gra jest też symulatorem otwierania drzwi, ciągłe ukryte doładowywania mapy/pomieszczeń za animacją otwierania drzwi irytują. System skradania praktycznie nie istnieje, wrogowie (zwierzęta i ludzie) stoją w bezruchu gdzie tylko jeden, góra dwa wykonuje jakieś patrole/ruchy. Walka jest montonna, inspirowana Batmanem jednak nie wyszło - wrogowie atakują nas dość często w grupie wykonując ataki zasięgowe lub "skoki" na nas, na poziomie średnim mamy góra 3-4 trafienia zanim padniemy. System ekiwpunku praktycznie nie istnieje, pomimo różnorodności broni już na początku gry możemy mieć "najlepszy" ekwipunek a przynajmiej taki który zapewni nam headstart. Zadania mimo, że ciekawe są w głównej mierze liniowe a jeżeli istnieje jakiś wybór to nawet nie wiemy o tym lub nie jest to zasygnalizowane, za przykład posłuży mi tutaj "odbicie" rekruta z Legionu Duchów - podobno są dwie drogi, ja znalazłem tylko jedną. Ciężko zaklasyfikować tę grę, czerpie ona z Gothica ale również z gier takich jak Kingdoms of Amalur. Graficznie - gra jest piękna, naprawdę przyjmnie się patrzy na te pseudootwarte korytarze i powtarzalne tekstury, nie czujemy takiej monotonności otoczenia jak w Skyrimie, jednak czuć tutaj pewien recykling (np. obraz który pojawią się w każdym zamku). Reasumując, GreedFall jest pięknym liniowym barokowym romansidłem, z nieudanym systemem walki oraz mechanikami które wymaszują na nas "styl" gry. Ciekawe i pompatyczne dialogi wyskrobane z drewna - z europalety. Gra jest przyjemna jednak każda godzina obcowania z tym tytułem będzie jak jazda rowerem po bardzo suchym piasku.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra w porządku, ale moim zdaniem nie jest warta obecnej ceny. Za 100zł? Jak najbardziej. Za 200? No nie. Drewniany system walki, ciekawe postacie, brak tzw "fetch questów" (zabij 3 szczury etc) i niezła fabuła. ALE. Ekipa tłumacząca tą grę na nasz rodzimy język, powinna ZAPIERDALAĆ na galerze, 80 mil morskiej "przygody", a biczować ich powinien prof. Miodek. Przecież ilość błędów jest przerażająca. Tak dla przykładu: Jeden z kompanów wg. rodzimej edycji nazywa się Petrusa. (tak, na końcu A i kropka). Wszystkie postacie zwracają się do żeńskiej bohaterki per On W którymś z dialogów Pani Admirał, jest znak ¶ zamiast ś. Serio? Przecież to nie możliwe, by ktokolwiek to tetował przed wypuszczeniem.Pokaż więcejPokaż mniej
Starałam się być wyrozumiała, robiłam trzy przerwy by podejść na świeżo i niestety nie ukończę. Trochę mi smutno, bo historia jest nieźle napisana i osadzona w ciekawym uniwersum. Co prawda fantasy osadzone w czasach odkryć geograficznych to nie mój klimat, ale byłam pełna nadziei. Trochę zachęciła mnie opinia, że jest dużo podobieństw do Dragon Age Origins, więc liczyłam na kawał dobrej historii, świetne postacie i nietuzinkowe questy fabularne. No nie. Mamy towarzyszy, nawet z ciekawym potencjałem fabularnym, ale interakcja z nimi jest uboga. Mamy obozy, w których możemy ogarnąć ekwipunek i niby porozmawiać z towarzyszami, ale nie bardzo jest o czym. Mamy misje lojalnościowe towarzyszy, Mamy frakcje, którymi musimy się przypodobać. I tyle. Mamy też drewnianą mechanikę rozrywki, korytarzowe obszary, głupie ślepe uliczki, ograniczenia w terenie, które irytują. I o ile mogę wybaczyć grze z 2009 roku, że moja postać nie skacze i nie schodzi ze zbocza, to grze 2019? No nie. Mam wrażenie, że twórcy chcieli zrobić dużą, epicką grę, ale nie wiedzieli jak to rozwiązać mechanicznie. Lokacje są absurdalnie duże, mają przypominać sandbox, ale w praktyce są to korytarzowe obszary, których nie opłaca się zwiedzać, dopóki nie dostanie się konkretnego questa. Same questy uwielbiają nas rozrzucać od krańca jednej lokacji do krańca drugiej i sprowadzają się do - Idź, pogadaj z jednym, idź pogadaj z drugim, idź i ubij dziesięciu przeciwników, po czym wróć do pierwszego. Ta monotonia powoduje, że nie chce się śledzić historii. Plus, wszędzie jest okropnie daleko - nawet jak skorzystamy z szybkiej podróży po odkryciu obozów. Zawsze jak tylko mogę gram magiem. Tutaj odradzam. Najbardziej denerwujący system walki klasy maga. Nawet po odblokowaniu wszystkich umiejętności tej klasy dostajemy cztery zaklęcia na krzyż, z których jedno jest pożyteczne. Więc naprzemiennie zamrażamy przeciwnika i pociskiem, zamrażamy i pociskiem, aż się skończy mana i bierzemy łyk eliksiru. Nie ma miejsca ani chęci na nic ambitniejszego. Strasznie ten tytuł męczy. Może do niego znowu wrócę po dłuższej przerwie, ale czy ukończę - nie wiem.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra, która zdecydowanie za długo się rozkręca. Ma w sobie wszystko to, czego potrzebuje dobry RPG, natomiast dozuje swoje możliwości bardzo stopniowo. Z początku zamknięci w mieście, do znudzenia prowadzimy nudne rozmowy ludzi z wyższych sfer, byleby tylko wbić kolejny level. Walki jedynie liźniemy przez pierwsze godziny gry a taktyczna pauza ukryta pod spacją skutecznie nas zirytuje, gdy tylko spróbujemy przeskoczyć jakąś przeszkodę. Długo nie będziemy widzieć w niej sensu, bowiem walcząc okazjonalnie nie odczujemy zbyt dużej potrzeby nieustannego karmienia siebie eliksirami, a zdolności dodatkowych będziemy mieć z początku tyle co kot napłakał. Dopiero z czasem zacznie nam ona ratować tyłek, kiedy zapomnimy przypisać wszystkie przedmioty do skrótów klawiszowych bądź po prostu zaczniemy mieć ich zbyt dużo. Fabuła z początku też nie powala, ot jest wstrętna choroba - Malichor, wyruszamy na egzotyczną wyspę, aby sprawdzić czy są może jakieś inne sposoby na jej wyleczenie, bowiem w mieście panuje istna epidemia, a jest to choroba śmiertelna. Będąc legatem kongregacji, jesteśmy na tyle ważną osobą, by chcieli z nami rozmawiać w zasadzie wszędzie i również na wyspie, na którą płyniemy i której podjęto próby kolonizacji, będziemy mieć coś do powiedzenia. Każdy posterunek, frakcja, czy też tubylcy, będą liczyć na naszą pomoc, ale to my decydujemy czy i ewentualnie w jaki sposób wykonamy zadanie. Może nie ma tych opcji zbyt dużo, ale i tak wyrażam uznanie, że komuś chciało się robić sensowną rozbudowę nawet zadań pobocznych, które są nawet ciekawe. A z czasem również i fabuła główna wzbudzi w nas pewną ciekawość. Jeśli chodzi o rozwój postaci to jest on z pozoru bardzo rozbudowany. Mamy podział na talenty, atrybuty i cechy, jednakże zdobywa się je bardzo powoli, czasem wbicie poziomu pozwala nam na rozwinięcie tylko jednej cechy z tych trzech ról. Więc jeśli jesteś osobą która nie jest do końca zdecydowana, jaką stworzyć postać to warto mieć na uwadze, że tutaj trudno będzie nam stworzyć bohatera wszechstronnego, chyba że zamierzamy poświęcić się wiecznie nieśmiertelnemu grindowi. Miłośnicy tego sposobu zdobywania poziomów mogą odetchnąć z ulgą - mapy nie tylko są rozległe, ale też za każdym razem ponownego wczytania lokacji, znajdziemy w niej co nieco do ubicia. Lokacje nie są z reszta nudne i puste, warto przeszukać każdy kąt, szczególnie, że gra wygląda naprawdę przepięknie. Muzycznie tutaj nieco mocniej ubogo i osobiście muszę przyznać że spodziewałam się większej ilości egzotycznych stworów na egzotycznej wyspie, a tu niestety tłuczemy w większości te same stada - ale im dalej w las, tym trudniej. Czasem jednak mogą pomóc nam wszędobylskie bugi. Wrogowie potrafią się zaciąć, zniknąć, czy po prostu wycofać, jak tylko zrobimy krok do tyłu. Idzie się do tego przyzwyczaić, aczkolwiek jest pewne rozczarowanie, że nie dopracowano takich rzeczy w grze, która stara się reprezentować wysoką klasę. Niektóre rozwiązania tutaj są też nie przemyślane - np. podróżując, przechodząc w nowy obszar, mamy aż 2 ekrany wczytywania, bo najpierw przenosi nas do obozowiska pomiędzy lokacjami, jakby nie mogło ono być stworzone na początku każdej mapy. A że nie zabraknie nam tutaj misji dyplomatycznych każących biegać z jednego krańca świata na drugi, tylko po to by komuś coś przekazać, może okazać się to dość upierdliwe. Ogółem jednak gra została stworzona na kilkadziesiąt godzin rozgrywki. Nie tylko dzięki rozbudowanym zadaniom, czy ogromnemu światu, ale też przyznaję się bez bicia, że samo tworzenie i ubieranie w nowe ciuchy moją drużynę (chodzimy zawsze z dwoma towarzyszami) bywa niezwykle zajmujące. Każdy znajdzie coś dla siebie. Warto więc dać temu szansę. + piękna grafika + ciekawe zadania - główne i poboczne + dużo mechanizmów rozwoju postaci i naszej drużyny - bugi - zbyt dużo biegania z miejsca w miejsce, by po prostu z kimś porozmawiaćPokaż więcejPokaż mniej
Gdyby ta gra wyszła w 2010 może bym się bardziej zainteresował na dzień dzisiejszy jest wiele lepszych pozycji.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy „pomocne” to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.
