
L.A. Noire
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-14 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze L.A. Noire
L.A. Noire wciela cię w detektywa Cole’a Phelpsa z LAPD w powojennym Hollywood, gdzie rozwiązujesz podpalenia, wymuszenia i morderstwa, przesłuchując podejrzanych i czytając twarze. Gracze na Steam PC oceniają grę na 85%% pozytywnych recenzji spośród 31 258 recenzji. Gra wykorzystuje technologię animacji twarzy, aby uchwycić grę aktorską w scenach przesłuchań. To jednoosobowe doświadczenie detektywistyczne w Los Angeles około 1947 roku, inspirowane prawdziwymi przestępstwami. Wersja na Steam PC wymienia m.in. te języki interfejsu: Angielski, Francuski, Niemiecki, Włoski, Rosyjski i Hiszpański.
Twórcy
Najniższy zarejestrowany w 36 miesiącach
≈ 23,36 zł2023-11-21 · SteamPodstawowa gra · te same zapisy co na powyższym wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
Pokaż 3 więcej języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
Dane edycji Steam PC · 2026-10-15
02Zanim kupisz
Tryb jednoosobowy na Steam PC
Wersja na Steam PC jest oznaczona jako obsługująca tryb jednoosobowy.
Język i dźwięk
Angielski jest wymieniony z pełnym dźwiękiem i napisami. Inne wymienione języki oferują napisy, ale nie pełny dźwięk.
Zakres platformy
Te informacje dotyczą wersji na Steam PC; wydania konsolowe nie są tutaj uwzględniane.
03Częste pytania
Gdzie rozgrywa się L.A. Noire?
Akcja osadzona jest w powojennym Hollywood w złotej erze Los Angeles, około 1947 roku, i śledzi detektywa Cole’a Phelpsa.
Jakie sprawy prowadzi Cole Phelps?
Historia obejmuje podpalenia, spiski wymuszeń i brutalne morderstwa, a także korupcję w mieście i departamencie.
Jaką rolę odgrywa animacja twarzy?
Gra wykorzystuje technologię animacji twarzy, aby szczegółowo uchwycić grę aktorską i wspierać przesłuchania oraz pracę detektywistyczną.
Kto opracował L.A. Noire?
Gra została opracowana przez Team Bondi i Rockstar Leeds i wydana przez Rockstar Games.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalecenia, jak i krytykę. Ten wybór nie reprezentuje ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Przesłuchania są najbardziej frustrującą częścią tej gry. Możesz posiadać kilka dowodów które twoim zdaniem obalają zeznania podejrzanego ale jeżeli nie wybierzesz tego konkretnego o którym pomyśleli twórcy to całe przesłuchanie szlag trafi. Masz iść po sznurku i robić wszystko tak jak zaplanowali to twórcy a za każdy wybryk i chęć jakiegokolwiek myślenia poza schematami zostaniesz ukarany.Pokaż więcejPokaż mniej
W świecie gier komputerowych naprawdę mało tworów stara się być ambitnymi. Dla dużego wydawcy najważniejszy jest zysk osiągany przez produkcję, a nie interesująca fabuła i mechanika. Z tego też powodu ciągle oglądamy podobne gry, które zarabiają olbrzymie pieniądze. L.A. Noire miało być zupełnie opozycyjne wobec tej niebezpiecznej mody. Za wydaniem tej produkcji stał prawdziwy gigant - Rockstar Games, które powierzyło pracę nad grą australijskiemu Team Bondi. Twórcy obiecali nam, że otrzymamy ciekawy miks gry przygodowej oraz akcji, a także otrzymamy ambitną fabułę. Po jakimś czasie pokazano nam także rewolucyjną technologię, która utworzyła najbardziej realne twarze w historii gier. Części składowe wystawione na stół przez Team Bondi wyglądają smakowicie, ale co kryje się pod serwetką talerzyka? Czy jest to gra, którą zapamiętamy na zawsze? Czy też może kolejna głośna produkcja, gdzie obietnice twórców nie zostały spełnione? Cole Phelps, LAPD Na początek zacznę od oceny fabuły dzieła Team Bondi. Głównym bohaterem jest Cole Phelps, a akcja gry toczy się w latach 40-tych XX wieku. Nasz bohater jest weteranem wojennym, który walczył na Pacyfiku, a po powrocie z wojska wstąpił w szeregi policji Los Angeles. Jego mroczna historia wojenna prześladuje go przez całą grę, w formie krótkich przerywników pomiędzy sprawami kryminalnymi, a my obejrzymy wtedy liczne retrospekcje. Początkowo Cole Phelps ma wszystko o czym marzyli ludzie, którzy musieli poradzić sobie w rzeczywistości powojennej. Świetną pracę, kochającą rodzinę oraz przyjaciół, a także sporą inteligencję. W policji szybko zyskuje on awanse, a z czasem dociera do coraz lepszych dywizji detektywistycznych. Phelps nie zdaje sobie jednak sprawy, że tak naprawdę jest jedynie pionkiem... Samo Miasto Aniołów targane jest wtedy przez tajemnicze mordy, gwałty, a także bezwzględne podpalenia, a my będziemy musieli zbadać te sprawy. Początkowo fabuła przypomina nieco tą z serialu "Ojciec Mateusz". Mamy tutaj pozornie luźno powiązane sprawy, a postacie wydają się być jedynie przypadkowe. Tymczasem z czasem na wierzch wychodzą liczne spiski, korupcja i liczne zdrady, a sama historia okazuje się straszliwie powiązana. Scenarzysta wykreował również problemy rodzinne Phelpsa, którą przedstawił bardzo dojrzale. Napotkane postacie zostały stworzone w sposób genialny, a praktycznie zawsze przypominają one realnych ludzi. Osobiste motywacje wielu z nich są bardzo przekonujące, a sama fabuła jest jedną z tych, którą się interpretuje i pamięta. Nie brakuje tutaj również świetnych tekstów postaci, a także pamiętnych pościgów. Moim zdaniem L.A. Noire posiada jedną z najbardziej ambitnych i ciekawych historii z gier obecnego mainstreamu. Nie dostrzegłem na tym polu żadnej wady, a w dodatku zmusza ona do licznych refleksji! Team Bondi na tym polu nie zawiodło! Miasto Aniołów, 1945r. Teraz natomiast przejdę do omówienia rozgrywki. Również na tym polu L.A. Noire jest dosyć nowatorskie. Z poziomu screenów gra wygląda na typowego sandboxa, którego wykreowałby Rockstar Games. Ale tak na pewno nie jest. Produkcja ta jest przygodówką, z elementacji gry akcji i sandboxa, co zmieszano tutaj znakomicie. Liniowość gry objawia się w tym, że historię podzielono tutaj na sprawy. W teorii nie mamy tutaj opcji jazdy swobodnej po mieście, a jedynie fabularne misje. Ale nie do końca tak jest. Dostając wezwanie na miejsce np. wypadku nie musimy tam jechać. Możemy wtedy robić co dusza zapragnie, bo historia i tak poczeka na nas w pewnym miejscu mapy. Tyle, że poza głównym wątkiem nie ma tutaj za dużo do roboty. Mamy tutaj jedynie krótkie misje poboczne, które polegają na pościgu, strzelaninie itd. Misji tych jest sporo, ale zagrają w nie jedynie wielcy fani tegoż tytułu. W ogólnym rozrachunku Miasto Aniołów lat 40-tych jest niezwykle mało interaktywne, a także nie ma zbytnio wiele do zaoferowania. Tyle, że jest to jedynie tło dla opowieści, a na tym polu spisuje się już znakomicie! Sama rozgrywka głównego nurtu zwykle oferuje podobny schemat. Najczęściej dostajemy wezwanie na miejsce zdarzenia, gdzie musimy przeprowadzić szczegółowe przeszukanie. Spacerujemy wtedy po miejscu zdarzenia odnajdując przeróżne poszlaki, które później naprowadzą nas na pierwszy trop. Jednocześnie nie brakuje wtedy mnóstwa ciekawych dialogów, a my następnie kierujemy się do miejsca zamieszkania podejrzanego/ofiary. Najczęściej możemy wtedy również przeszukać dom, a dopiero potem porozmawiać z daną osobą. I tutaj możemy właśnie zobaczyć efekty technologii "twarzowej" zastosowanej przez Team Bondi, która jest naprawdę niesamowita! Przystępując do rozmowy z delikwentem otwiera się nasz notes (przy okazji wspomnę, że jest tutaj wszystko, co mogłoby być przydatne do zapamiętania), a my stawiamy pytanie. Przesłuchiwana osoba rzecz jasna się wypowiada, a gracz może poczuć się identycznie, jak gdyby rozmowa rozgrywała się w świecie realnym. Możemy dostrzec nawet najmniejsze skrzywienie ust, szybsze mruganie powiek, czy też kręcenie oczami rozmówcy. Rzecz jasna rezultat rozmowy zależy od naszych decyzji, gdyż możemy przyjąć jedną z trzech postaw (do każdego pytania rzecz jasna). Zawsze możemy uznać, że podejrzany mówi prawdę, zwątpić w jego słowa, bądź zarzucić mu oczywiste kłamstwo. Decyzje te mogą poważnie zmienić przebieg rezultat śledztwa, a także jego ostateczny rezultat. W przypadku powątpiewania należy powołać się na konkretny dowód, dlatego też należy uważnie szukać tropów. Jak dla mnie przesłuchania zrealizowane zostały genialnie, ale niestety gra nie została spolszczona. Wrócę teraz jeszcze do budowy spraw. Najczęściej występuje potem jakiś pościg (samochodowy lub pieszy), strzelanina, bijatyka itd. Konserwatywni przygodówkowicze mogą pominąć sekwencje akcji, jeśli ich to razi. Ale nie warto tego robić, bo zostały one świetnie zrealizowane. I z tych oto właśnie elementów zbudowane są sprawy. Rzecz jasna potem wystąpi jeszcze wiele pościgów, a podejrzany nie musi być sprawcą. Zresztą i tak "siedzieć" pójdzie osoba, którą sami wskażemy. Ma to swoje plusy i minusy, bo wszystko zależy od interpretacji tejże możliwości. Z jednej strony mamy swobodę, ale z drugiej w tej grze nie można zapłacić za swoje błędy. Sprawa się kończy i tyle, złe decyzje nie wpłyną na fabułę gry. Skoro już wspomniałem o pościgach to warto dodać, że model jazdy samochodem jest przyjemny. Rzecz jasna jest to totalny arcade, ale nikt nie oczekiwał tutaj nowego GRID'a. Warto również dodać, że nie mamy tutaj żadnego trybu wieloosobowego, ale to tutaj zupełnie nie przeszkadza. Miasto Klimatu Teraz muszę napisać parę słów o warstwie audiowizualnej gry. Graficznie produkcja Team Bondi wygląda naprawdę dobrze, a w dodatku cieszy wielkim przywiązaniem do detali. Możemy tutaj podnieść mnóstwo poszlak, a każda jest nieźle oteksturowana. Od strony artystycznej grafiki cieszy fakt, że możemy przejść twór ten w czarno-białej stylistyce (włączając w opcjach pewną funkcję), co z pewnością ucieszy wielu graczy. Doskonale wypadła również muzyka, gdzie jazz, blues itd. przenikają się z muzyką skomponowaną na potrzeby gry. Głosy zostały natomiast dobrane genialnie, a aktorzy spisali się na medal. Dźwięki broni itd. również wypadły dobrze, co również cieszy. Ogólnie jednak oprawa audiowizualna podsyciła tylko wspaniały klimat lat 40-tych przedstawiony w tejże grze. Służba wzywa! Czy zatem warto zakupić L.A. Noire? Jeśli tylko znasz angielski, to jest twój obowiązek! Najpewniej będzie to jedna z twoich najlepszych podróży growych, gdzie spotkasz ciekawe postacie, znakomitą fabułę i doskonały klimat! WERDYKT: KONIECZNIE!Pokaż więcejPokaż mniej
Nieporozumienie. Nie mam nic przeciwko grom detektywistycznym jednak L.A. prócz świetnej mimiki twarzy nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Plusy i minusy gry Minusy - otwarty świat w którym nie można nic prócz wykonywaniem miscji robić. Nie zjesz hotdoga, nie zagrasz w kręgle itp. Nawet jeżeli uda ci się przejechać przechodnia to ten i tak wstanie. - powtarzalność misji obejrzyj trupa, pogaj ze świadkami przesłuchaj podejrzanych wskarz winnego i tak w kółko, nie było by to aż tak złe gdy nie następny minus - trzeba być niedorozwiniętym żeby zwalić sprawę. Szkuanie dowodów na miejscu zbrodni to bieganie po wyznaczonym obszarze i klikanie jak maniak przycisku. Oczywiście można by poszukać dowodu jak człowiek, ale po co skoro dowoy są tylko w strefie ogrodzonej przez policje. Metoda na wariata jest po prostu szybsza. - baaaardzo źle napisane intencje o co chcemy się zapytac w notesie. Prowadzi to do sytuacji. gdzie wybieramy jedno z pytań z listy a następnie nasza postać mówi coś wręcz przeciwnego do tego co myśleliśmy, że powie - romans głównego bohatera - narracja niezwiązana z głównym bohaterem (w grze pragnę poznawać historię przez swoje czyny, a nie oglądać filmiki o kimś z kim moja postać w zasadzie nie ma doczynienia) - zkończenie Plusy +Mimika twarzy +Kilamat Ocena 3/10Pokaż więcejPokaż mniej
LA Noire to gra detektywistyczna opowiadająca historię Cola Phelpsa, bohatera II Wojny Światowej, który po powrocie do kraju, wstępuje w szeregi policji. Gra ma mroczny klimat Los Angeles drugiej połowy lat 40-tych. Z każdą rozwiązaną sprawą wspinamy się wyżej w policyjnej hierarchii. Warto podkreślić świetnie zaprojektowane sprawy oraz wciągające rozwiązywanie zagadek. Niby w każdej misji robimy to samo jednak każda rozwiązana sprawa dostarcza nam mnóstwo radości. Bardzo ważnym aspektem gry jest mimika twarzy, którą moim zdaniem twórcy odwzorowali doskonale. Na podstawie mimiki twarzy oraz drobnych gestów jesteśmy w stanie ocenić czy podejrzany coś przed nami ukrywa czy też zwyczajnie nas okłamuje. Nasi partnerzy prawdziwy przekrój osobistości i charakterów. Z każdym awansem współpracujemy z innym partnerem. Współpracujemy między innymi z Amerykaninem polskiego pochodzenia - Stefanem Bekowskim, starym i twardym gliną po trzech rozwodach, który lubi sobie popić w pracy - Rustym Gallowayem lub też cwaniaczkiem z obyczajówki. W tej grze nawet poboczne misję są ciekawe i zróżnicowane. Jeśli ktoś lubi zbieranie dowodów i przesłuchiwanie świadków to ta gra jest stworzona dla niego. Ode mnie mocne 9,5/10.Pokaż więcejPokaż mniej
Nigdy nie spotkałem się z tak chamskim konsolowym portem. Chciałbym zostawić pozytywną recenzję n.t. tej gry, jednak tak się po prostu nie da. Po zakupieniu gry miałem problem z uruchomieniem jej, po naciśnięciu "graj" proces gry samoczynnie się wyłączał. Godzinami szukałem rozwiązania problemów, aż w końcu pomogło wyłączenie antywirusa dla tej gry, jednak to był dopiero początek problemów. Gra to iście chamski konsolowy port. Działa na zablokowanych i niestabilnych 24 FPS. Da się je co prawda odblokować do stabilnych 30 lub nawet 60 (przy 60 występują problemy z fizyką gry), jednak potrzeba do tego fixa (ja używałem widescreen'a), który sam często nie działa. Obiekty doczytują się na naszych oczach, a świat przedstawiony ma bardzo mało detalii i działa na zasadzie "kopiuj + wklej". W dodatku występuje blur na 2 lub nawet 1 ulicę przed nami. AI jest po prostu głupie, mimo iż mamy włączoną syrenę policyjną to samo pcha się nam pod koła. Samo L.A. Noire też nie wygląda zbyt ładnie, już ładniejsza graficznie i bardziej dopracowana była Mafia II, która została wydana rok wcześniej. Warto jeszcze zaznaczyć, iż w grze nie ma żadnych stacji radiowych, przygrywa nam w losowych momentach losowa muzyka. Technicznie można porównywać L.A. Noire do GTA IV na PC, które też było skopane pod tym względem, jednak tam broniła się fabuła. Tutaj niestety poza klimatycznym wstępem do gry praktycznie nie ma nic. Awansujemy do kolejnych wydziałów, a gra rozkręca się dopiero w połowie (czyli w moim wypadku po 7-8 godz). Nawet jej największa cecha, czyli starannie odwzorowane twarze i emocje postaci z nią związane, to cecha poboczna. Tak naprawdę polegamy na dowodach i własnej intuicji, a to jak zachowuje się przesłuchiwana osoba spada na dalszy plan. Większość misji nie są związane ze soba i polegają na tym samym, tzn. - jedź na miejsce zbronii oraz przeszukaj je, przesłuchaj paru podejrzanych, ewentualny pościg, skucie podejrzanego i koniec misji. Zdecydowanie odradzam kupna tej gry.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra naprawdę godna polecenia. Ciekawa fabuła,misje, dużo do roboty pomiędzy misjami. Świetnie odzwzorowana mimika twarzy aktorów, kilka znanych twarzy się pojawiło:) Gra ma fajny klimat powojennych lat. Co prawda większość misji jest fajna jak się za pierwszym razem przechodzi, ale ma to swój urok. Dodatkowo model jazdy i walki podobny do Mafii 2. Oczywiście gra nie jest idealna, ma bugi,nie zawsze dopracowane detale i szukanie śladów jest czasem nudne ale generalnie daje mocne 9/10.Pokaż więcejPokaż mniej
L.A. Noire to gra kryminalna w klimacie neo-noir wyprodukowana przez Team Bondi we współpracy z Rockstar North i Rockstar San Diego. Osiągnęła całkiem spory sukces finansowy i zgarnęła liczne pozytywne opinie od krytyków i graczy, ale moim zdaniem ma więcej wad niż zalet. Zacznijmy od tego, jak wygląda rozgrywka. Sterujemy policjantem w Los Angeles i wykonujemy kolejne sprawy, awansując potem na wyższe stanowiska. Pierwszy przydział to swego rodzaju samouczek, ale spoko, przez całą grę będziesz otrzymywać informacje, co masz wcisnąć na kontrolerze i powalczysz z topornym sterowaniem. Z obowiązku dodaję info, że twój partner nic nie potrafi i sam wykonujesz całe dochodzenie. No dobra, sorry, gość podwiezie cię do określonego celu lub da superwskazówki do jazdy po pustym, nudnym mieście. Struktura gry rozkłada się na przerzucane kolejnością: Przerywnik → Dojedź do celu → Porozmawiaj/Przesłuchaj → Zbadaj teren → Biegnij/rzuć się za kimś w pościg = Podsumowanie Przez całe dwadzieścia jeden spraw będziemy w kółko robić to samo, a żadne z tych elementów nie jest zrobione dobrze. Cut-scenek tu sporo, wszak to gra nastawiona na fabułę. Przypadki mieszkańców Los Angeles i perypetie głównego bohatera nie są specjalnie ciekawe, ale dałoby się to jakoś wybronić emocjonującą rozgrywką. Tyle że ciągle chodzimy po miejscach zbrodni lub określonych domach/budynkach. Marnujemy na to lwią część czasu, walcząc ze złym sterowaniem i rozglądając się po rzeczach, z których wiele jest zupełnie zbędnych. Można przy tym usnąć. Szkoda, że już znalezione poszlaki nadal wibrują padem lub wydają charakterystyczny dźwięk w pobliżu. Całkiem spoko wydaje się przesłuchiwanie świadków i osób względnie podejrzanych, bo dostaliśmy nieliniową wiarę lub wątpliwość w ich słowa oraz oskarżanie o kłamstwo, jeśli posiadamy na to dowód. Gdy biegamy za jakimś typem, zawsze wygląda to identycznie i nieangażująco, wiemy też, co się stanie. Ścieżka dźwiękowa jest oszczędna, muzyka przy badaniu terenu wyrywa się w pamięć po pewnym razie. Aktorzy głosowi są zagrani spoko, ale miałem wrażenie, że ich nagrania są jakby niskiej jakości. Możliwe, że to był celowy zabieg do wczucia się w ten nieudolnie skonstruowany świat lat czterdziestych XX wieku. Słów kilka o aspektach technicznych. Wydaje mi się, że gra działa na silniku GTA IV lub choć czymś bardzo zbliżonym. Optymalizacja jest na szczęście trochę lepsza od wspomnianej gry, ale warto wspomnieć, że zablokowano klatki na sekundę do wartości 30. W grze występują czasem denerwujące bugi typu niemożność wejścia do samochodu z partnerem czy brak taksówki w którejś z misji, żeby ukończyć lepiej śledztwo. Należy pochwalić twórców za charakterystyczną, bardzo dokładną animację twarzy bohaterów, jak gdyby wyrwaną z filmów. Oczywiście między kolejnymi grymasami nie ma idealnie płynnych przejść i same buzie nie są najwyższej rozdzielczości, ale wciąż próżno gdzie indziej szukać takiego motion-capture. Sama grafika nie jest zbytnio kolorowa, ba, możemy włączyć gadżet typu tryb czarnobiały. W skrócie, wrażenia graficzne są spoko. Podsumowując, na pewno nie jest to gra dla każdego, ale rozumiem, dlaczego innym może się to podobać, najwyraźniej nie jestem melancholijnym targetem tej gry. Odbiorcy mogą wybaczyć jej błędy, jeśli znajdą w kolejnych historiach coś bardziej interesującego.Pokaż więcejPokaż mniej
Jest to jedna z najlepszych gier, w jakie grałem kiedykolwiek (ever!). W skrócie: naszym zadaniem jest rozwiązywanie kryminalnych spraw, możemy zbierać dowody w miejscach zbrodni, przeprowadzać rozmowy ze świadkami i podejrzanymi. To czy nasi rozmówcy mówią prawdę, musimy ocenić, jako prawdziwe lub nie bazując często jedynie na podstawie mimiki postaci, która w tej grze jest genialna! Dochodzi do tego całkiem ciekawa fabuła, która pod koniec gry nabiera rumieńców. Świat, który jest przestawiony w grze, muzyka (fenomenalna, klimatyczna), dochodzenia, którym musimy sprostać (zabójstwa, podpalenia, handel narkotykami), dialogi i gra aktorska tworzą wraz z niesamowicie miodnym gameplayem coś niesamowitego. Dawno nie miałem okazji być pochłoniętym przez tak spójny świat stworzony przez developerów. Gra ma jeszcze jedna zaletę, podzielona jest na sprawy, także nie musimy się martwić, że chcielibyśmy w nią zagrać, ale nie mamy zbytnio czasu, gdyż w przeciwieństwie do wielu RPGów możemy spokojnie grać po godzinie raz na kilka dni, a żadne szczegóły nam nie umkną; (dla mnie jest to często problem). Przejście całej gry zajęło mi około 30 godzin. Małym minusem, jest to, że dochodzenia związane z zabójstwami, które moim zdaniem są najciekawsze dostajemy dość szybko, potem następuje jak dla mnie nieco nudnawa część zwiazana z handlem używkami i innymi nadużyciami (Administrative Vice – trudno przetłumaczyć), pozytywnie zaskakuje natomiast ostatnia sekcja z podpaleniami (i nie tylko). Moja ocena: 10/10Pokaż więcejPokaż mniej
Wbitnie chujowa optymalizacja,nie polecam,osli kutas w dupe Rockstarowi za tak zjebanie gry.Dziekuje i dobranocPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to zarchiwizowany zrzut, a nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.