

OMORI
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-14 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze OMORI
Odkrywaj dziwny świat pełen barwnych przyjaciół i wrogów. Wędruj między niezwykłymi a codziennymi miejscami, by odkryć zapomnianą przeszłość. Wybrana droga określi twój los, a być może także los innych. Opinie graczy Steam: 97% pozytywnych spośród 80 189. Data premiery na Steam PC: 25 grudnia 2020. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Angielski, Japoński i Koreański.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 38,96 zł2024-06-27 · SteamWersja podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia cen w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 1 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam PC · 2026-10-15
02Zanim kupisz
Języki interfejsu
Wersja Steam PC oferuje interfejs po angielsku, niemiecku, chińsku uproszczonym i hiszpańsku. Pełny dubbing nie jest wymieniony.
Tryb gry i kontroler
Dla wersji Steam PC wymieniono tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolera.
03Często zadawane pytania
Jaką podróż oferuje OMORI?
Odkrywasz dziwny świat barwnych przyjaciół i wrogów, przemierzając niezwykłe i codzienne miejsca w poszukiwaniu zapomnianej przeszłości.
Czy wybory wpływają na historię?
Opis mówi, że wybrana droga określa twój los, a być może także los innych.
Jakie systemy operacyjne wymieniono dla Steam PC?
Wymieniono Windows i macOS.
“Dream-and-reality dual-space plus emotion-state combat — the emotional-depth ceiling of indie narrative RPGs.”
Nasz werdykt
## Overall
Commercial Standing and Critic / Player Convergence
OMORI's industry positioning is the gold-standard reference for indie narrative-RPG success. On the critical side: Metacritic 88 (Generally Favorable), OpenCritic 86 (Mighty tier, 100% critic recommendation), PC Gamer 88, RPGFan 92, Noisy Pixel 90. On the player side: Steam Overwhelmingly Positive with about 96% positive across more than 76,000 reviews; Metacritic user score 9.0. Chinese media tracks the same elevation: Gamersky player consensus 9.0, Gcores 9.5, 3DM strongly positive. The OpenCritic 100% recommendation figure is itself extraordinary — it means every reviewing outlet that covered the game recommended it, which is the rarest possible outcome in the indie RPG category.
The commercial side reads as a textbook indie success. Steam cumulative sales crossed one million units by December 2022 and conservative estimates now place the figure past two million. Steam concurrent peak near 5,000 at the 2020 December launch; daily concurrent long-tail in the 500 to 1,500 range years after release. The 2014 Kickstarter that started the project is itself a legendary case: a small pseudonymous artist studio raised $220,000 against a $22,000 goal — a 10× over-funding result that enabled the six-and-a-half-year polish cycle that the final game shipped with. The DreamHack 2021 Beyond Awards Daringly Dramatic win was the industry-recognition milestone that confirmed the studio's standing.
Who Should Buy, Who Should Walk, Version Guidance
The buyer profile is straightforward. Narrative-RPG enthusiasts, deep indie players, adult players able to handle psychological themes, players drawn in by Undertale and the Earthbound family — all of them are in the target audience. The pitch — "dual-space dream-and-reality narrative plus emotion-state combat plus a 179-track score plus a multi-ending tree" — is exactly what the post-2020 indie narrative RPG emotional-depth ceiling looks like. The Chinese community's recurring phrase is "a 20-hour game that makes you re-live your own childhood — not a game to play, a game to remember," which captures the unique place OMORI occupies in the Chinese narrative-RPG audience's collective memory.
The non-buyer profile is equally clear. Players who actively avoid depression and trauma themes; players who want fast, snappy combat with immediate feedback; players impatient with slow-paced narrative — all should look elsewhere. OMORI's "heavy psychological subject matter plus slow-tempo turn-based combat plus engine-bound friction" stack is real entry friction. The depression, trauma, self-harm and suicide themes can be genuinely triggering for players with PTSD or anxiety conditions, and OMORI is honest about that. If "I want immediate fun" is your priority, Dead Cells or Hades are the right purchases. If "I want to commit twenty hours to a sustained narrative experience" is your priority, OMORI is the right purchase. Version guidance: the Steam PC build is the preferred entry point (keyboard-and-mouse menu navigation is smoother), with the official original soundtrack DLC optional for the audio enthusiasts. The Switch version, with its accessibility features (skip cutscenes, configurable text speed, optional combat assistance), is the better choice for sensitivity-prone players. Steam discounts run regularly in the 50% to 70% range, with floor prices around 25 RMB. Chinese-speaking buyers don't need to hesitate on language: the day-one official Simplified and Traditional Chinese localisation covers menus, dialogue, story subtitles, boss names, skill descriptions, and item flavour text.
Historical Standing and the Irreplaceable Point
Set the commercial figures and the score sheets aside, and OMORI's lasting contribution is straightforward — it is the indie narrative-RPG emotional-depth ceiling since 2020. OMOCAT's six-and-a-half-year development cycle, the pseudonymous-artist-led design model, the Kickstarter-funded origin, the RPG Maker MV engine extension work — every one of those structural choices reads as a case study in the "single-author or small-team artisanal indie" production mode. The Chinese narrative-RPG community places OMOCAT alongside Toby Fox (Undertale), Robert Yang (experimental indie work), and the Drog / Xelu team as some of the most identifiably personal voices in the indie narrative-RPG category.
OMORI lines up with Undertale and Disco Elysium as the three flagship indie narrative RPGs of the 2014-to-2020 window — Undertale's spare-or-fight choice school, Disco Elysium's thought-cabinet conversation school, OMORI's dream-and-reality dual-space school. Each tradition has its own signature, and OMORI's emotional-depth signature has stood unchallenged in its lane since launch. The composite 8.5 score affirms the design completeness (the dual-space narrative architecture plus emotion-state combat plus the 179-BGM score plus OMOCAT's hand-drawn direction plus the multi-ending tree), the story-system ceiling (9.5 story is the highest dimension), the audio-investment industry benchmark (9.5 audio matches it), and honestly acknowledges the gameplay drag (6.5 gameplay is the lowest dimension), the RPG Maker MV engine ceiling, and the heavy-subject-matter entry friction. It isn't the year's most visually ostentatious game. It is the most emotionally deep indie narrative RPG since 2020, and the cornerstone release of OMOCAT's pseudonymous-artist-led studio model.
Popularne opinie Steam
Wybór w języku oryginalnym · 10 opiniiWybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Gdy mówię ludziom, że uwielbiam grać w indyki, to zazwyczaj dostaję odpowiedzi w rodzaju "Przecież to szajs", "Weź daj spokój" albo po prostu twarz rozmówcy wykrzywia się nieznacznie. I fakt, wyszukiwanie dobrych tytułów przypomina nieco grzebanie w stogu naprawdę głębokiego siana, ale raz na jakiś czas zdarza się nie igła, lecz prawdziwa perła. Gra, która wsiąka w duszę tak mocno, że potem przez długi czas nie można przestać o niej myśleć, a lęk przed tym, że nie znajdzie się potem nic równie dobrego, powoli narasta (całe szczęście jest to lęk nieuzasadniony). I takim tytułem jest "OMORI". Już od pierwszych chwil czuć, że nie będzie to jeszcze jeden klon zrobiony tak jak każdy inny w RPG Makerze. W początkowych minutach gry wcielamy się bowiem w tytułowego Omoriego, który siedzi w nieskończonej, zdawałoby się, Białej Przestrzeni. I już od samego początku czujemy, że coś jest nie tak. Na laptopie możemy odczytać niepokojąco powtarzające się wpisy w pamiętniku, przy chusteczkach dostajemy opis, że służą do ocierania łez smutku, ze szkicownika spozierają na nas pokraczne rysunki pełne krwi, z sufitu zwiesza się żarówka dająca czarne światło, a gdy próbujemy wyjść, chwytają nas widmowe ręce. W końcu ukazują się drzwi, którymi przechodzimy do innego świata... Nagle w nasze oczy uderzają pastelowe kolory, pojawiają się przyjaciele, którzy się śmieją, przekomarzają i wygłupiają, i wkrótce wyruszamy z nimi na przygodę. Zaraz trafiamy na plac zabaw, gdzie zaczynają się typowe (acz bardzo ładnie dostosowane pod dziecięcych bohaterów) erpegowe zadania - a to jedna koleżanka zakochała się w koledze i trzeba jej pomóc trafić mu do serca, a to pojawia się łobuz, który terroryzuje okolicę, a to jeden z członków naszej drużyny gubi ulubiony kamień... I powoli dajemy się wciągnąć w ten niezwykły świat, tylko jest jeden problem: pamiętamy o Białej Przestrzeni, krwawe obrazki czy paskudne łapska czają się gdzieś z tyłu pamięci. Miejsce to spełniło swoje zadanie: zasiało w nas niepokój. To właśnie to, co "OMORI" robi najlepiej: niepokoi. Jak można zobaczyć na zwiastunach czy opisach, jest to gra podejmująca tematy takie jak depresja, lęki czy inne zaburzenia psychiczne. I żaden, powtarzam, żaden inny tytuł, w który miałam okazję zagrać, nie oddaje tak... doskonale tego, co czuje osoba lękowa. Bo czym innym jest strach (a jumpscare'ów mamy tu kilka, choć niebiosom dzięki jedynie kilka), który zawsze ma swoje uzasadnienie, a czym innym lęk, który zawsze czai się z tyłu głowy i gotów jest wypełznąć (świetnie ukazane na ekranie czarne macki!), gdy znajdujemy się w pobliżu stresora. Nasz główny bohater nie ma dostępu do pewnych obszarów, bo na przykład boi się wysokości i gdy staje obok drabiny, to dosłownie zastyga. A najlepsze jest to, że gdy faktycznie Omori musi (dosłownie) walczyć z lękiem, to po wygranej batalii okazuje się, że nie było się czego bać: schody wcale nie są nieskończone, domu wcale nie opanowały pająki. Ale lęki to tutaj nie wszystko, bo chłopiec cierpi również na depresję. Gra nie podaje nam jej przyczyny aż do samego końca i tu dość tylko wiedzieć, że wynika ona między innymi z represji wspomnień, które zawsze mimo wszystko znajdą sposób, by wypełznąć w postaci straszliwego Czegoś. Przyznaję się bez bicia, że momentami było mi ciężko, bo i ciężko nie utożsamiać się z bohaterem. Ale to, jak poradzimy sobie z zaburzeniami, zależy od Ciebie, drogi graczu, bo w tytule występują dwie główne ścieżki: prawdziwa i hikokomori. "OMORI" wcale nie kryje swoich inspiracji "Undertale" (zresztą Toby Fox napisał jeden utwór) i kwestii fabuły obu dróg również można dostrzec pewne podobieństwa. W hikikomori (a termin ten oznacza przecież osobę, która zamknęła się w domu i nie ma prawie żadnego kontaktu ze światem) bohater coraz bardziej zagłębia się we Świat Snów i dostaje dostęp do obszarów, których w zwykłej drodze nie ma, schodzi do głębin podświadomości, ale nie dopuszcza do siebie pomocy przyjaciół. W warstwie meta to ścieżka, która - tak jak ludobójcza w "Undertale" - skupia się na grindzie, gromadzeniu przedmiotów czy zdobywaniu wszelkiego typu kolekcjonerskich osiągnięć, innymi słowy - sposób grania, który chce jak najwięcej "wycisnąć" z tytułu. Ścieżka prawdziwa oznacza natomiast próbę walki z lękami i depresją poprzez stawienie im czoła - a mam tu na myśli dosłowne bitwy, bo wówczas nie raz i nie dwa przyjdzie nam się zmierzyć z Czymś, które niczym niechciana myśl potrafi pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie. I pięknie jest tu pokazane, że to akceptacja pomocy przyjaciół pomaga, gdy znajdujemy się w czarnych chwilach. Skoro o przyjaciołach mowa, to brawa należą się również za doskonale napisane postaci. Przez całą drogę towarzyszy nam bojowa Aubrey, mało inteligentny, ale wierny Kel, czy odpowiedzialny Hero, ale opisać ich jednym słowem to jakby powiedzieć nic. Paczkę dotknęła w przeszłości wspólna tragedia, a każdy z nich (po)radzi(ł) sobie na swój własny sposób. To sprawia, że postaci są wielowymiarowe, ich motywy początkowo niejasne, ale z czasem rozumiemy ich coraz lepiej. Bardzo w "Undertale'owskim" duchu są bohaterowie poboczni, których jest cała masa - dziwaczni, kolorowi, wygłaszający absurdalne komentarze. W grze przyjdzie nam się zmierzyć z zadufaną w sobie Sweetheart, króliczkami z kurzu, Kapitanem Byłym-Chłopakiem, piecem czy... Plutonem. Warstwa graficzna jest fenomenalna - nie tyle w piękności pikseli, ile w projekcie miejscówek (nie chcę mówić jakich, by nie spojlerować), które zachwycają swą różnorodnością. Dodajmy do tego ręcznie rysowane, "kredkowe" filmy czy animacje w walkach i kilka naprawdę dobrych nut, sprawiają, że w "OMORIEGO" po prostu dobrze się gra. Polecam każdemu - fanom jRPG-ów, dzieciom "Earthbounda", pokoleniu "Undertale", miłośnikom "Yume Nikki" i każdemu, kto chce zasiąść przed dobrą historią.Pokaż więcejPokaż mniej
nudne.Pokaż więcejPokaż mniej
Zapłaciłem 71,99 PLN za depresję Polecam kupiłbym jeszcze razPokaż więcejPokaż mniej
ja pierd ole edit: przeszedlem giere na innym koncie pod jeden run jakies 50h i szczerze 7/10 imo gra troche overrated przewidzialem plot twist bardzo szybko i imo troche lipa robic giere pod jeden wielki plot twist, ktory latwo mozna przewidziec i ktory na dodatek du py nie urywaxd, koncept walki spoko, ale bardzo szybko sie wypala i po dluzszym czasie giercowania staje sie zmudny i przy tym troche dlugo trwaja eventy w walce ale to raczej wina rpg makera, sidequesty w 1 runie nie wiem jak w drugim byly nudne i nieczytelne, mari jest tak pomocna jak motywacyjne teksty kaleja na tiktoku, ost jest dobry kilka trackow wpada w ucho, gra jest nawet ladna i watek depresji, samotnosci ciekawie pokazany. giera jest okej ogolnie mialem good ending i wszystkie kwiatki ale max za 20zl. disslike zostawiam bo nie chce mi siem zmieniac pozdro ale nie tworce gry bo lubi malych chlopcowPokaż więcejPokaż mniej
KelPokaż więcejPokaż mniej
A game designed around one plot twist which is so stupid and unrealistic that it literally eradicates the whole design.Pokaż więcejPokaż mniej
Będąc w pewnym momencie gry, dość dalekim, chciałem zrobić żartobliwą recenzję, jaka bolesna jest ta gra. . . . Po ukończeniu jej, dalej uważam że taka jest. Tylko już nie żartobliwie.Pokaż więcejPokaż mniej
There is no way such boring game exist. "BuT aKsHuAlLy It GeTs BeTtEr AfTeR pLaYiNg FoR 20+ HoUrS". Typical cashgrab, first 2 hours of game are at most mediocre, after that it becomes more bland than white barbeque. First time I would say this game needs diversity - in damn enemies. 2/3 types per unnecesarily huge map. "But game should be in depressive and gloomy mood!". Correct! I hate myself for buying this garbage and not wasting money on litteraly anything else. Want superior game? Play LISA or even Solitaire, it has still better play value, storyline and pacing. This game should go straight to hell and price should be 1 dollar tops.Pokaż więcejPokaż mniej
Mega super gra i depresja w gratisiePokaż więcejPokaż mniej
gra jest super, dam wam szybki poradnik: 1.odpalasz gre 2.wylaczasz ją 3.odinstalowujesz 4.zwracasz gre Ciesz się ciężko zarobionym 50 złPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy przydatności to zarchiwizowany zapis, a nie dane na żywo. Ostatni zbiór: 14.08.2026.