

State of Decay 2: Juggernaut Edition
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-13 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze State of Decay 2: Juggernaut Edition
W otwartym świecie po apokalipsie zombie zbierasz ocalałych, szukasz zasobów i budujesz społeczność. Wybierasz rekrutów, miejsce osiedlenia, rozwój bazy i sposób traktowania innych grup. Na Steam na PC 83% opinii graczy jest pozytywnych spośród 59 399 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 0,00 zł2023-08-12 · SteamPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 5 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-15
02Przed zakupem
Tryby gry
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza, kooperację i rozgrywkę wieloosobową. Opis podaje, że można odwiedzać społeczności znajomych i im pomagać.
Sterowanie
Podano pełną obsługę kontrolera. Można zmieniać przypisanie klawiszy i myszy oraz większości przycisków kontrolera.
Języki
Dostępny jest pełny angielski dubbing, a interfejs wymieniono w językach: angielskim, niemieckim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, japońskim, polskim i chińskim uproszczonym.
03Najczęściej zadawane pytania
Na czym polega rozgrywka?
Rekrutujesz ocalałych, zbierasz zapasy, wybierasz miejsce dla społeczności i rozwijasz bazę w otwartym świecie po apokalipsie zombie.
Czym różnią się społeczności?
Ocalali mają różne umiejętności i cechy, a rekrutacja oraz podejmowane decyzje wpływają na wyzwania.
Jakie są dodatkowe tryby?
Opis wymienia pełną kampanię fabularną oraz tryb obrony przed oblężeniem dla czterech graczy.
“A great fit for players who love nurturing a settlement over time; the scavenge-build-permadeath loop runs deep, but do not expect a strong story or sharp action feel.”
Nasz werdykt
Is State of Decay 2: Juggernaut Edition worth dozens of hours? Yes, provided you are buying it for the right reasons. Not for a powerful story, and not for a sharp, satisfying action feel. You have to accept that its center of gravity has always rested on the single question of how the community keeps living: how resources get split, how people get rotated, when to take a risk, and when to pull back. If you have an appetite for that, the game will steal your time with alarming ease.
What makes it special
Its rarest quality is the way it twists scavenging, building, risk, and permanent loss into one taut rope. In a lot of games, the survival systems are merely seasoning. Here they are not. They are the main course. That is precisely why its appeal is so selective. Some players will feel they are doing repetitive labor, while others will be completely hooked on the "just one more run and then home" rhythm. Both reactions are entirely reasonable, and which camp you land in says more about your taste than about the game's quality.
The strong Steam standing, with a positive rating around 83 percent across tens of thousands of recommendations, reflects a loyal and sticky community that has stuck with it despite the rough edges. That is a meaningful signal. People do not log those hours for a game they merely tolerate; they log them because the loop has its hooks in them. And that loyalty is durable in a way that launch-window enthusiasm rarely is; the community that remains years later is one that has internalized exactly what the game is and decided it is worth returning to, rough edges and all.
The weight of its years
Seen today, the marks of five-plus years on the market are very visible. The visuals are no advantage, repetitive missions and bugs cost it some crispness, and the main narrative is nowhere near top-tier. None of that is hidden, and an honest recommendation has to put it on the table. This is not a showcase of modern production values, and it does not pretend to be.
And yet the skeleton of its apocalyptic community simulation still has a flavor that its peers find hard to replicate. Set against the quick thrills of a cooperative shooter and the high-pressure decision-making of a tactical squad game, it stands in the middle ground: not as exhilarating, not as precise, but carrying an extra layer of "this is the home of my group of survivors." That sense of stewardship is the thing competitors keep failing to bottle. Plenty of survival games can simulate scarcity, and plenty of cooperative games can manufacture a tense escape, but very few make you feel responsible for a specific set of named people whose loss is permanent and whose continuity is yours to protect. That emotional through-line is the load-bearing wall of the whole design, and it is why the game outlives its technical shortcomings in the memory.
How to approach it
So do not treat it as a roller-coaster of back-to-back peaks. Treat it as a long act of survival. It rewards settling in, building a history with a handful of imperfect people, and caring about whether they make it through the night. Played that way, with friends along for the ride, the repetition softens and the continuity becomes the point. Approached as a campaign to clear, it will tire you out; approached as a place to live, it holds up far longer than its age would suggest.
The verdict, then, is conditional in the most honest sense. This is not a game that argues for itself in a trailer or a screenshot, and it will lose a side-by-side comparison on almost every surface metric: it looks plainer than its rivals, its action is less satisfying, and its story is the least of its parts. What it offers instead is depth of attachment, a slow accumulation of stakes that no single mechanic carries but that the whole system produces. If that is the experience you are after, few games deliver it as completely, and the Juggernaut Edition is the most complete and convenient way to have it. If it is not, no amount of patient settling will convert you, and that is fine. The game knows exactly what it is, has known for years, and has built a loyal following precisely by not trying to be anything else. Buy in for the right reasons and it will reward you with one of the more quietly absorbing survival experiences on the platform.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji po polsku · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Po ogrania x godzin około 300 na Microsoft store mogę śmiało powiedzieć że obecnie najlepsza gra survival o zombie. Cholernie rozbudowany świat. Bombowy klimat coś ala TWD Na wyższych poziomach trudności gra się znacznie przyjemniej i trzeba się lepiej szykować do wypraw. Generalnie polecam fanom gier o zombie. Edycja Juggernaut znacząco poprawia grafikę i sterowanie :)Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest naprawdę dobra ale bardzo słaby system multiplayer niemal uniemożliwia normalną rozgrywkę ze znajomymi. zamiast dzielić zasoby jednej bazy i wspólnie sie nią zajmować w moim lobby nawet jeśli to znajomy doniesie zasoby trafiają do mojej bazy a nie jego. czekam na rework gry multiplayer.Pokaż więcejPokaż mniej
There's a King ("Dying Light") and the Prince (*State of Decay 2") in Zombie Survival Kingdom...Pokaż więcejPokaż mniej
Gra w trybie jednoosobowym wydaję się być ciekawa i przyjemna mimo błędów i kilku topornych mechanik. SoD2 zachowuję swój klimat zniszczonego przez apokalipsę świata, wprowadza możliwość zakładania i ulepszania swoich baz, ogółem jest w porządku. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy a w tym przypadku kończy się na trybie multiplayer. Zakupiłem grę z myślą o grze w kooperacji ze znajomym. Jak wielkie było zaskoczenie gdy okazało się że "coop" to nawet nie istnieje a ten ♥♥♥♥♥ śmieszny "multiplayer" odblokowuje się dopiero po przejściu części gry w trybie jednoosobowym. Mało tego, Host sesji czy tam serwera nie może nawet normalnie zaprosić znajomego do gry bo nie wyświetla się na liście znajomych, ale jeśli się już uda to każdy gracz poza hostem staję się jakimś jebanym niewolnikiem ograniczonym do biegania i przynoszenia materiałów które w całości trafiają na konto właściciela serwera bez możliwości jakiegokolwiek progresu a nawet leczenia swoich rannych postaci (XD). Jeśli razem ze znajomym zastanawiasz się nad kupnem gry aby wspólnie pograć sobie coop'a to zdecydowanie odradzam, singleplayer to już inna kwestia, mimo wszystko zawiodłem się ogromnie a człowieka który stworzył takiego multiplayera powinni wyrzucić z pracy, pozdrawiam.Pokaż więcejPokaż mniej
W pierwszego State of Decay grałam jeszcze na Xboxie, a gdy tylko gra wyszła na PC, również ją zakupiłam. I chociaż na PC nie mam tylu godzin co na Xboxie, to chcę zaznaczyć jedno. Dwójka względem jedynki jest bardziej czytelna, wydaje mi się być mniej nużąca, w końcu sterowanie pojazdami jest o niebo lepsze, graficznie gra też jest bardzo dobra. Trzeba też napisać, że nie jest to gra dla wszystkich. W niej nie ma typowej fabuły. Jest samouczek, ale później robisz to co chcesz lub to jaką sobie misję wybierzesz. I choć gra wyda się monotonna, to jest ona mniej męcząca od jedynki. Mam za sobą tylko nieco ponad 3 godziny, ale już wiem, że usiądę przy tej grze na bardzo długi czas. Jest kilka kwestii, które wymagają poprawy, a mianowicie: - czasami trzeba kilkakrotnie podejść zanim uda nam się trafić w miejsce, gdzie gra zaakceptuje przyciski Search - często można utknąć w miejscu, kilkakrotnie musiałam odejść od przeszukiwanego przedmiotu, żeby gra w końcu zajażyła, że ma mi wyświetlić to, co zostało przeszukane i co się znajduje w środku - utknąć można w terenie, w framudze okna, drzwi, w pachołku. I choć jest opcja przesunięcia postaci o kilka kroków do tyłu, to gdy stanie się to w trakcie walki, to może być krucho, dlatego kolizja w tej grze jest jeszcze do poprawy - jak na razie w tej grze widziałam bardzo mało aut, których możemy użyć, ale możliwe że są gdzieś w innej części mapy Co bym chciała zobaczyć w tej grze? - zmienną pogodę czy to w zależności od pory roku czy od miejsca w którym się znajdujemy. Na przykład gdy pada deszcz, można by go zmienić w pitną deszczówkę. Śnieg byłby utrudnieniem w poruszaniu się, a dodatkowo trzeba by zapewnić ogrzewanie, gorąc powodowałby suszę i trzeba by umiejętnie zarządzać wodą wśród swojej społeczności i to jakie jedzenie znajdujemy. - jednoślady jak motocykl - możliwość personalizacji bazy pod kątem wyglądu: różne ogrodzenia, łóżka, wygląd sprzętu medycznego. Jak na razie możemy zmienić ciuchy, ale nie wygląd: kolor włosów, długość, zarost itp - możliwość zrobienia z małej bazy średniej rozbudowując się o wolne miejsce na mapie. Niektóre małe bazy dałoby się powiększyć, dobudowując np. ogrodzenie z odpowiednich materiałów i posiadania postaci z odpowiednimi umiejętnościami. To pozwoliłoby na zebranie większej drużyny na początku rozgrywki, która wyruszy w dalszą drogę, bądź rozbudowanie jej i zostawienie tam innej grupy ocalałych. Takie opuszczone bazy mogłyby się stać swoistym magazynem na sprzęt i rzeczy, które byłyby pilnowane przez 3 osoby, przykładowo. - polowanie na zwierzęta dzikie lub łowienie ryb. Dałoby to możliwość zróżnicowania rozgrywki, gdyby trzeba było samemu wypłynąć na jezioro i złowić ryby lub założyć sieci rybackie. (w zależności od terenu na którym gramy) - pomijanie nocy kładąc się do łóżka - inny sposób zapisu poza automatycznym Jest tyle możliwości urozmaicenia tej gry, że szok. Nie musi ona być typowo grą: zabij zombie, nie zezłość sojuszników, nie zabij swojej drużyny. Można to rozbudować do jednego wielkiego sandboxa z trybem survivalu w trybie single player. Może kiedyś tak się stanie. Samą grę polecam, bo jest to naprawdę dobrze wykonana gra na wiele godzin rozgrywki.Pokaż więcejPokaż mniej
Grałem w część pierwszą, która wciągnęła mnie na długie godziny. Przyznam szczerze że ograłem całą poprzednią w bite 2 dni grania, praktycznie non-stop. Tak mnie wciągnęło. Giera miała świetny klimat + muzyka. Gameplay był świeżym powiewem w świecie żywych trupów. U boku Dead Rising i Dying Lighta pasowało idealnie. Świetnie się bawiłem mordując te trupy..... Natomiast ta gra.. to jest jakiś żart. Ja nie rozumiem jakim cudem ludzie docenili to cudo (cudo nie od cudowne tylko cudaczne). Przez te wszystkie lata, wymagania względem game-devu masakrycznie zmalały skoro to coś ma "Bardzo pozytywne". Jak ktoś jest bezmózgim zombi i nie ma wymagań względem gier - to tak, polecam. Ja natomiast spodziewałem się nowej-lepszej części, a nie ogrzanej jedynki z dodatkiem przypraw, i to przypraw typu: oregano + rosół (no nie pasuje) Wszystko w tej grze jest takie nienaturalne: - Model jazdy pojazdami - do bani, takie zachowanie aut widziałem tylko w zimie na letnich oponach. Drifty 180 stopni z miejsca na błocie czy asfalcie, samochody rozwalające się od przejechania kilkunastu zombi = xD - Zachowania bohaterów i zombi - Nigdy nie sądziłem, że wcześniej wymienione, będą takie żwawe w walce. Każdy bohater potrafi to samo, skacze jak szalony, robi uniki, zachodzi zombi w walce, te kocie ruchy, gesty rękami - Normalny człowiek fizycznie tak nie da rady. Zombi mają nienaturalny zasięg hitboxa łapy względem tekstury, animacje egzekucji powodują bugi kamery. Walka bronią wręcz skupia się do bezmyślnego spamowania LPM, ale tylko jak są nie więcej niż 2 zombi. (Szkoda że każdy atak wiąże się z lockowaniem na przeciwniku i szarżą w jego stronę. Ja np. chciałbym cofać się do tyłu i machać przed siebie - nie w tej grze) - Kolizje/hitboxy - Większość otoczenia jest paskudnie zaprojektowana. Postać momentami, podczas swobodnego exploru ma momenty gdzie porusza się jak czołg. Zahacza dupą o niewidzialne punkty kolizji barykad, słupków, płotków i mebli - Ja się pytam dlaczego? DLACZEGO na okrągły słup narzuca się kwadratowego hitboxa. - Lootowanie - Dobry ekwipunek to nie jest taka prosta rzecz do zaprojektowania. Ta gra właśnie to udowadnia. Dajmy przykład: Idziesz sobie dróżką, widzisz fajnego pick-upa -> Super! Będę miał dużo miejsca na sprzęt -> Pasta do zębów zajmuje tyle samo miejsca co torba pełna żarcia. Nie wiem kto na to wpadł, ale mało to ma wspólnego z realizmem. Tak, wiem że to gra o zombi, ale to się nawet nie trzyma konwencji survivalu w świecie zombi. Przeszukiwanie jest żałosne, postać stoi przed skrzynką, patrzy się na nią i gibie jak małpa. Wygląda to źle Przyznam szczerze, nie sprawdziłem reszty elementów gry, ponieważ powyższe wady skutecznie mnie do tego zniechęciły. No bez przesady żebym szukał pozytywów, jak główny filar gry jest dnem dna. Nie polecam gry. Po raz kolejny team sojowe latte i jego poprawności polityczne pokazał że wystarczy zrobić cokolwiek i gra się sprzeda. Ludzie, zapominacie że to oni pracują dla nas, a nie na odwrót. Jakość gry i zespołu niczym Cyberpunk i CDPRed lub BF2042. Ale najważniejsze - w grze muszą być geje, czarnoskórzy, azjaci i wszystkie mniejszości, tak żeby nikt nie czuł się urażony i to wystarczy... no chyba nie bardzo. Moim zdaniem gra jest niegrywalna. Nowy content jaki został dodany spokojnie można porównać do SoD1 + kilka patchy. Dramat. Gry niestety zwrócić nie mogę, bo kupiłem spoza steam. Dusza polskiej cebuli niestety tym razem zawiodła. Kiedyś być może dam tej grze drugą szansę, ale co najwyżej po tym jak dostanę wylewu, bo i tak będzie mi wszystko jedno. A wam wszystkim polecam poszukać sobie dobrego gustu i smaku. Poczytajcie sobie jakaś mądrą książkę, pójdźcie do teatru, obejrzyjcie jakiś dobry film. Poznacie ludzi którzy dla robienia sztuki (gra to też sztuka) oddali swe serce. Rok 2020 to rok wydania takich tytułów jak: - The Last of Us Part II - Ghost of Tsushima - Assassin’s Creed Valhalla - Half-Life: Alyx - I to gówno Zostawiam wam taką refleksje na koniec. Przemyślicie to.Pokaż więcejPokaż mniej
Po ponad 100 godzinach nie odczułem w tej grze monotonii, przede wszystkim ze względu na system losowych zadań i losowość generowania postaci, które będziemy mieli okazję zaprosić do współtworzenia społeczności ocalałych, próbujących przetrwać zombi-apokalipsę. Brak liniowej fabuły (nie licząc ostatniego, krótkiego wątku zamykającego każdą rozgrywkę na jeden z czterech sposobów), dość duże i otwarte mapki (aktualnie dostępne są cztery), sporo akcji (solidnie przygotowane animacje), sporo planowania zarówno na poziomie strategicznym, logistycznym, taktycznym jak i rozwoju postaci, trochę craftingu i rozbudowy bazy, farmienia lokacji w poszukiwaniu zasobów niezbędnych do przeżycia, i szlifowania umiejętności walki poszczególnych postaci na wszechobecnych zombiakach. Mnogość stylów destrukcji nie pozwala na nudę. Można się poskradać za plecy wykańczając zombi jednym ciosem, pobawić w snajpera, albo kasować hordy nieumarłych w bardziej dynamiczny sposób - za pomocą szerokiego asortymentu broni palnych i białych, czy po prostu rozjechać samochodem. Każdy znajdzie coś dla siebie, choć często styl walki wymuszony jest przez aktualną (i potrafiącą szybko się zmienić) sytuację, do której doprowadziliśmy - bardziej lub mniej celowo. Twórcy postarali się o różne detale nadające grze głębszego charakteru, niż ma to miejsce w typowych strzelankach. Do ciekawszych można zaliczyć takie drobiazgi, jak na przykład strącenie uwieszonego na drzwiach samochodu zombiaka poprzez ich otwarcie w trakcie wymijania jakiejś przeszkody na drodze, zatrzaśnięcie czołgającemu się w naszą stronę przeciwnikowi furtki w ogrodzeniu na głowie, lub nagłe otwarcie drzwi domu, do których dobija się truposz i obalenie go w ten sposób na ziemię, co umożliwi szybkie skrócenie jego cierpień. Tego typu smaczków w grze jest sporo i skutecznie urozmaicają rozgrywkę. Polecam gorąco.Pokaż więcejPokaż mniej
Naprawdę stracony potencjał , albo ktoś dokonał zamachu na zespół od naprawiania bugów albo ich wylali . A zespół od robienia multi powiedział prawdopodobnie pierdole nie robię , niech gracze się męczą . Zwyczajne zombie nie mogą wydropić praktycznie niczego , więc zabijanie ich staje się nie tyle co satysfakcjonujące , co uciążliwe i nie opłacalne . Gdyby nie ten czas na obchodzenie bugów , mógłbym się skupić na czerpaniu przyjemności , bo State of Decay 2: Juggernaut Edition jest jak herbata , w której miało nie być fusów i gdy robimy małego łyczka myślimy sobie ... tak zdecydowanie ktoś nas ojebał .Pokaż więcejPokaż mniej
jedna z ciekawszych gier o zombiakach :) trochę niedoceniona, bo wg mnie 8.5/10 atmosfera przyzwoita, można się wystraszyć, szczególnie w nocy. zawartość: - miasta do wyboru (4) - bazy które można rozbudować - masa ekwipunku - zdolności bohaterów - tryb: fale wroga - klimatyczna ścieżka dźwiękowa - zombie :)Pokaż więcejPokaż mniej
I am sorry Undead Labs but I have to give it negative. Great game but only if you liked playing SOD 1. I enjoyed it but I feel like except better visuals the list of changes it brought to it could be delivered by courple patches so I feel its a wasted potential. My main issues: Mostly the campaign is missing. I mean there is campaign as a community goal but it is short and missions you do there are almost same you do as normal activities. Normal activities are quickly getting boring couse they are lacking variety. Base building have been slightly improved but I feel it should be something like that in Fallout 4. The whole base/community management or checking map don`t pause game that is very frustrating, Still you can`t make your own character. You only can cutomise those you have with changing clothes and hats, There is also that SJW stink in the air. Tha game take place in America but 80% of characters are black or asian. And somehow I encounter many gay characters... "Yeah I am gay and I am looking for my lost husband who blame me for our daughters death" WTF? Undead labs version of diversity completly lacks diversity. We have this political nonsense everywhere but I never saw it forced so hard. Should I expect extra skills and unique perks for black/asian characters in SoD3? Also to play multiplayer you need to activate XBOX Live account. This thing alone is enough to get negative from me.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.