

System Shock
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze System Shock
System Shock to remake z perspektywy pierwszej osoby, w którym eksplorujesz Citadel Station przejętą przez wrogą SI i walczysz z cyborgami oraz mutantami. Rozwijaj umiejętności, hakuj cyberprzestrzeń i odkrywaj alternatywne przejścia w nieliniowej stacji. Ocena graczy Steam to 90% na podstawie 9862 recenzji.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 5,24 zł2026-07-30 · KinguinPodstawowa gra · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum na Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-17
02Zanim kupisz
Język i tryb gry
Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza. Polski jest dostępny w interfejsie i napisach; głosy są po angielsku.
Eksploracja i walka
Nieliniowo eksploruj Citadel Station, walcz z cyborgami i mutantami oraz hakuj cyberprzestrzeń, by otwierać alternatywne drogi.
03Często zadawane pytania
Jaki jest zarys fabuły?
Zbuntowana sztuczna inteligencja przejęła Citadel Station. Eksploruj stację i walcz z jej wrogami.
Czy można grać solo?
Tak. Wersja Steam na PC jest sklasyfikowana jako gra dla jednego gracza.
Czy jest tu hakowanie?
Tak. Hakowanie w cyberprzestrzeni pozwala otwierać systemy i alternatywne trasy.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Oryginalny System Shock wyszedł w 1994 roku i był przełomowy w wielu aspektach. Była to zarazem pierwsza gra z gatunku immersive sim (ja wolę określenie 0451 RPG, ale to taka moja osobista fanaberia:)). Gra wyszła wtedy na 9 dyskietkach, była też wersja CD. Różnice pomiędzy wersjami, to oczywiście muzyka oraz kwestie mówione, które w wersji dyskietkowej były okrojone. Gra była hitem, aczkolwiek z racji skomplikowania rozgrywki oraz wysokich wymagań jak na tamte czasy, wielu graczy nie doceniło jej przełomowości i gra nie zyskała tak dużej bazy graczy, jak chociażby królujący wtedy na PC Doom 2. Mimo wszystko, ten rodzaj rozgrywki zyskał swoje wierne grono fanów, a kolejna część gry, wyszła pięć lat później. Pojawili się też naśladowcy w postaci chociażby serii Deus Ex, Arx Fatalis, a później Dishonored, Prey i inne. Z racji, że to właśnie System Shock był prekursorem tego gatunku, mało która gra zasłużyła sobie na solidny remake, jak ta. Prawie po 30 latach od premiery, Nightdive Studios po udanej zbiórce na kick starterze, dopięło swego i 30 maja 2023 roku, remek legendy wylądował na naszych dyskach. ☢Czym jest "Immersive Sim (0451 RPG)" ? To rodzaj gry komputerowej, której celem jest zapewnienie graczowi głębokiego uczestnictwa w wirtualnym świecie poprzez realistyczne oddanie interakcji, swobody wyboru ścieżki fabularnej oraz otwartości na kreatywne podejścia do rozwiązywania problemów. Elementy te mają na celu zanurzenie gracza w autentycznym, złożonym środowisku, zachęcając do eksploracji, analizy oraz doświadczania różnorodnych możliwości rozgrywki. Gry immersive sim zazwyczaj charakteryzują się nieliniową narracją, zaawansowanym systemem fizyki, skomplikowanymi interakcjami z otoczeniem oraz zdolnością do dostosowywania się do decyzji gracza, co sprawia, że każda gra może przebiegać inaczej w zależności od podejścia użytkownika. ☢Remake prawie idealny Remake rodził się w bólach, a studio na już dość zaawansowanym etapie, nagle wyrzuciło wszystko do kosza i rozpoczęło pracę od nowa na silniku Unreala (poprzedni silnik, to Unity). Jak sami stwierdzili, odeszli od oryginalnych założeń zbyt daleko i to, co im tam wychodziło, było zbyt odległe od wizji oryginału. Prawdopodobnie dobrze się stało, bo wersja, którą otrzymaliśmy ostatecznie, jest bliska remake idealnego. Zacznijmy od tego, że styl graficzny, który podziwiamy w remaku, jest genialny w swojej prostocie. Gra na pierwszy rzut oka wygląda pięknie, jak na grę z 2023 roku przystało, aczkolwiek dość szybko zauważamy celową pikselozę obiektów oraz otoczenia. Trudno to w pełni opisać, bo spotykam się z takim stylem graficznym po raz pierwszy, ale wrażenie nowoczesnego retro towarzyszy nam od początku, do końca rozgrywki. Jest pięknie, a jednocześnie retro. Genialne! Podobnie twórcy uczynili z muzyką, odrobinę tonując jej piskliwy wydźwięk z oryginału. Teraz czasami słyszymy tylko odgłosy stacji oraz ciężkie oddechy mutantów za ścianą, co potęguje odczucie samotność, natomiast podczas walki lub w kluczowych momentach słyszymy znane utwory z oryginału. Zremasterowane oraz odpowiednio podrasowane, ale nie na tyle, aby utraciły swój klimat. Nie zapomniano też o audiologach oraz o najważniejszym, czyli głosie Shodan. S.H.O.D.A.N starym wygom nie trzeba przedstawiać, aczkolwiek osoby, które będą chciały rozpocząć przygodę z tą grą, powinny wiedzieć, że ta SI, jest jednym z najlepiej przemyślanych antagonistów w historii gier, a baza Cytadela orbitująca wokoło Saturna, jest jej domeną. Mało który główny zły potrafi tak przekonać gracza do tego, że jeśli go nie pokonamy, to nastanie koniec ludzkości. Cieszy więc fakt, że w remaku nie tylko zachowuje swoje oblicze, ale wręcz zyskuje na charyzmie dzięki kilku dodanym dialogom. Tak jest prawie ze wszystkim w tej grze, że zachowując ducha oryginału, zmienia się oraz ulepsza tylko te elementy, które tego wymagają. ☢Jeśli zmiany, to tylko na lepsze W remaku zmieniło się wszystko, a jednocześnie gra w pełni zachowała swój klimat oraz ducha oryginału. Przebudowano praktycznie każdy poziom, dodając nowe pomieszczenia oraz zmieniając stare na nowe, a jednocześnie zachowano układ bazy z oryginału. Teraz poziomy są bardziej wiarygodne, aczkolwiek jeśli pamiętamy oryginał, to będziemy wiedzieć, co i gdzie się znajduje na danym poziomie. Wykonano tu tak świetną robotę, że, aż trudno uwierzyć, że pewnych elementów nie było w oryginale, bo pasują jak ulał. Podobnie jest z broniami, których w remaku jest mniej (ale nie dużo) usunięto dartgun (w oryginale, używało się go praktycznie tylko na poziomie medycznym, bo nie działał na roboty), a inne bronie przemodelowano i dodano im lepszy "felling" strzelania, łącznie z odrzutem i innymi bajerami naszych czasów. Wrogowie też ulegli delikatnym zmianom oraz poprawkom, a w grze występują też nowe rodzaje stworzeń, jak przykładowo genialny, dwuoczny chirurg, czy dron naziemny ziejący ogniem ze spawarki (w oryginale strzelał łukiem elektrycznym). Oczywiście wrogowie, to teraz pełne 3D, a nie sprite'y, ale o tym chyba nie muszę pisać. Ekwipunek został całkowicie przebudowany i z niezbyt wygodnego w oryginale, mamy teraz system znany choćby z gry Prey. Jest to nowy element w grze, a zarządzanie ekwipunkiem oraz zbieranie zbędnych przedmiotów stało się częścią rozgrywki. Niepotrzebne przedmioty możemy prze konwertować w złom, a ten wymienić przy stacjach recyklingu na pieniądze, za które kupimy amunicję przy odpowiednich stacjach, lub różne przekąski w automatach. Jest to zupełnie nowy element rozgrywki, który nie występował w oryginale, ale wpisuje się w klimat gry idealnie. Z innych, większych zmian, jest zupełnie nowa wersja wirtualnej rzeczywistości. Ten element był moim zdaniem najgorszy w oryginale, a konieczność jego przechodzenia, największą wadą gry. W remaku zupełnie zmieniono VR i z wektorowej grafiki oryginału, nie pozostał ślad. Twórcy zrobili z nielubianego przeze mnie elementu, prawdziwe cudo, zarówno graficzne, jak i pod względem rozgrywki. Teraz zanurzanie się w VR, to czysta przyjemność, a specyficzna, lekko mieniąca się różnymi kolorami grafika poziomów, pozwala nie tylko lepiej się zorientować w przestrzeni, ale też jej przemierzanie daje satysfakcję. ☢System Error Tym bardziej ciekawy jest fakt, że patcha brak. Jeśli takowy się pojawi, to oczywiście edytuję ten akapit. - Właśnie wyszedł nowy patch, który poprawił wszystkie błędy z tego akapitu oraz naprawił osiągnięcia, więc gra dostaje do oceny pół punktu, a powodów do wstrzymywania się z ograniem tytułu już brak. Gra nawet otrzymała możliwość wyboru, czy chcemy grać facetem, czy kobietą! ☢Shodan byłaby dumna Właściwie wszystkie zmiany oraz nowe mechaniki, są na plus, a ja nie wyobrażam już sobie grać w oryginał, bo remake przebił go pod każdym względem zachowując wszystko co najlepsze. Zdecydowanie i bardzo gorąco polecam wszystkim, a dla fanów oryginału, jest to pozycja obowiązkowa. PLUSY: ✔️ Genialna oprawa graficzno- muzyczna ✔️ Shodan nadal trzyma klasę ✔️ Nowy system ekwipunku ✔️ Nowa rzeczywistość VR ✔️ Remake prawie idealny ✔️ Nie prowadzi za rączkę MINUSY: ❌ Niewyraźna czcionka OCENA: 9,5/10 Zgodność z gatunkiem 0451 RPG: Swoboda działania - 20% Interaktywne środowisko - 18% Symulacja systemów - 15% Wielowątkowa narracja - 20% Perspektywa pierwszoosobowa - 10% Idywidualne odczucia - 9% Sumarycznie Immersive Sim na 92%+ Zapraszam do obserwacji naszego kuratora: ŚWIAT RECENZJIPokaż więcejPokaż mniej
Screw this game Like unironically fk this game Waste of time and energy - I forced myself to beat this for no reason Frustrating, tedious and just all around not fun to play I can only commend the visuals and soundtrack Might as well play the 1994 onePokaż więcejPokaż mniej
Zawsze chciałem zagrać, nigdy jakoś nie miałem okazji, motywacji... Ale szczerze mówiąc, jak zobaczyłem, że odpowiada za remake Nightdive Studios to jakoś się nie krępowałem, kupiłem, zagrałem i... Jest Świetnie! Nie mam podglądu na pierwowzór, ale z tego co mi wiadomo jest to pełny, zdrowy i wierny oryginałowi Remake, zaś jeśli chodzi o moją opinię... Zacznijmy od optymalizacji, która (w porównaniu do Golluma) spełnia w pełni swoją rolę. Gra działa bardzo płynnie na najwyższych ustawieniach graficznych, czasem zdarzy się kilka ścinek, ale nie w momencie w którym jest to istotne. Sama oprawa wizualna jest nieco kolorowa, czasem pstrokata, ale nijak nie przeszkadza w świetnej zabawie. Jeśli zaś chodzi o typową ścieżkę dźwiękową i klimat to również i w tym przypadku twórcy stanęli na wysokości zadania nieraz powodując bardzo przygnębiające i dramatyczne poczucie sytuacji zahaczając o "horror w kosmosie", jednakże w momentach akcji można sobie, że tak to ujmę, "postrzelać" i poczuć jak w kosmicznej strzelance. Sama fabuła jak dla mnie póki co jest zagadką, początek jest intensywny, ale później... Rzekomo wybucha epidemia i jakoś musimy sobie poradzić zbierając fanty walające się po półkach, ziemi, a także wysłuchując najlepiej dzienników audio, które naprostują sytuację w której się znaleźliśmy. Nie jest to tytuł w którym jesteśmy prowadzeni za rączkę, wszystko mamy ładnie zaznaczone, czy otrzymujemy gratulacje za wciśnięcie klawisza. Tutaj, aby rozwiązać zagadkę sami musimy się zastanowić w jaki sposób podejść do elementu. Wartym uwagi też jest fakt, że podchodząc do maszyny z przekąskami, a także paneli do wpisania kodu nie mamy czegoś pokroju "Wciśnij E, aby kupić (20 monet)" tylko sami musimy nakierować kursorem i wpisać/wbić to czego chcemy. Oczywiście nie zabraknie tutaj podziału na bronie i ich najlepsze strony. Naszą podstawową bronią jest... Rura, czy co to jest, którą rzecz jasna atakujemy wręcz. Później jednak zdobędziemy odpowiednie bronie, które specyficznie sprawdzają się przeciwko ludzkiemu gatunkowi lub robotom, itd. Jak dla mnie gra warta jest zachodu, póki co bardzo przyjemnie się grało, tym bardziej, że nie mamy od groma i masy czytania, a większość to jednak dialogi, które są przetłumaczone oczywiście na język polski jeśli chodzi o napisy. Dla bardziej wymagających graczy będzie to pozycja obowiązkowa. Zapraszam także na moją nowo utworzoną stronę kuratora: https://store.steampowered.com/curator/43880641/ Dla chętnych mojego materiału na YouTube zapraszam na mój kanał: Twitch.tv/NgeloQuerro https://youtu.be/7gbIJMtDvIgPokaż więcejPokaż mniej
This game falls short of modern standards in almost every way. What we have here is essentially a graphical enhancement of the original MS-DOS version, but it lacks the necessary improvements to truly bring the experience into the current generation. The user interface is clunky and difficult to navigate, making it a chore to get used to. The rooms are recreated exactly as they were in the original, and while this might please purists, it highlights a missed opportunity. These small spaces were originally a result of hardware limitations, something that could and should have been expanded upon in this remake. One of the biggest flaws is the lack of clear direction. The game provides minimal information on what to do next, and what little guidance it does offer is vague and often unhelpful. While the inclusion of waypoints helps to a certain extent, they only guide you through about half of the game. After that, you're left to figure things out on your own, with only cryptic hints to go on. It feels more like a design oversight than a feature meant to challenge the player. Visually, the game isn’t terrible. The "modern pixelation" style is an interesting choice, but it may not appeal to everyone. Personally, I find it lacks the polish and detail that modern graphics should offer. Combat, too, is disappointing. The shooting mechanics are underwhelming, and the enemy AI feels like it hasn’t evolved since the 90s. It’s clunky, frustrating, and takes away from the overall experience. The game is short if you know what to do—about 5-6 hours—but you’ll spend a lot of time running around aimlessly, trying to figure things out. It's worth noting that most Steam reviewers have logged 30-60 hours in this game... You need to ask yourself if you're willing to invest that much time in a mediocre experience. On top of that, healing is limited: you either heal at stations or buy medical supplies from stores (which are limited to three items per store, and there’s only one store per level, or even less - didn't beat the game). I was halfway through the game and nearly out of healing items with just a handful of money left.Pokaż więcejPokaż mniej
Świetny i wymagający remake. W końcu gra która szanuje szare komórki i ich używanie, zero bzdurnych znaczników, bezsensownych questów oraz trzymania za rączkę jakbyśmy byli ślepym kalekim dzieckiem które bez znacznika i dziennika zadań nic nie potrafi. Poziom trudności mocno satysfakcjonuje w szczególności w czasach gdzie mało gier wymaga myślenia. Plusy: + Grafika która jest połączeniem retro z nowoczesnością (plus nie pali PC) + Dużo logicznych zagadek, często trudnych (losowych więc poradniki nic nie pomogą) + Ciekawy antagonista + Gra wierna oryginałowi + Wysoki poziom trudności oraz duże możliwości dostosowania gry pod siebie np nie lubisz zagadek to trudność ustawiasz na 1, walkę uwielbiasz to osobno dajesz na 3, super rozwiązanie. + Ukończenie gry wymaga od nas słuchania audiologów, czytania i szukania każdej poszlaki, gra nic nie podpowiada co daje sporą satysfakcję Co do minusów: - Nie dla każdego, w szczególności przez brak jakichkolwiek skazówek często można się pogubić co niektórych może ostro sfrustrować - Lekko drewniana walka (niektórym może to przeszkadzać) - Niewielkie bugi oraz zbyt mała czcionka liter np w ekwipunku (nie wiem u ilu osób jest ten problem ale widziałem już wątki na steam związane z tym) Gra prawdopodobnie 10/10 ale tu jeszcze zastrzegam że sam jestem dopiero w momencie przechodzenia, choć oryginał z 1994 znam więc spodziewam się tylko pozytywnych zaskoczeń po tym co już widziałem.Pokaż więcejPokaż mniej
Zapowiadało się dobrze, ale jednak gra ma tak dużo irytujących elementów, że w końcu odpuściłem. Jeżeli chcesz sprawdzić grę samemu, a nie masz ochoty czytać o tym, co mi się nie podobało, to mam tylko jedną radę – wybierz najłatwiejszy poziom trudności w każdej kategorii, serio. Nie przez to, że gra jest za trudna, a przez to, że jest zbyt męcząca. Ekwipunek jest zdecydowanie zbyt mały, zwłaszcza że gra na każdym kroku zasypuje nas przedmiotami. Bardzo szybko dochodzimy do sytuacji, w której musimy wyrzucać przedmioty z ekwipunku, aby móc podnieść coś innego. Jedynym rozwiązaniem jest trzymanie największych przedmiotów (np. broni) w jednym z pojemników na wybranym przez nas poziomie. Nie jest to jednak zbyt wygodne, ponieważ zmusza to nas do ciągłego biegania między poziomami. Progresowanie historii wymaga od nas przechodzenia specjalnych etapów walk w cyberprzestrzeni, które znajdują się prawie na każdym poziomie. Przejście ich zwykle otwiera różne drzwi, dlatego nie da się ich pominąć – niestety, ponieważ są one bardzo męczące. W trakcie tych etapów poruszamy się po niewielkich pomieszczeniach czymś w rodzaju małego statku, pokonując pojawiające się fale przeciwników. Po ich pokonaniu możemy polecieć do kolejnego pomieszczenia, gdzie sytuacja się powtarza – i tak do samego końca. O ile na początkowych poziomach nie jest jeszcze tak źle – przeciwników nie jest zbyt wielu, a cały etap nie trwa długo – tak potem robi się zdecydowanie gorzej. Nagle zasypywani jesteśmy dziesiątkami wrogów, do przejścia mamy wiele różnych pomieszczeń, a jeden błąd sprawia, że musimy zaczynać od samego początku. Tak, nie ma żadnych punktów kontrolnych. Choć ogólnie przedmiotów jest mnóstwo, tak tych najważniejszych i najczęściej używanych szybko zaczyna brakować. Apteczki, baterie i amunicja znikają z prędkością światła, gdy zaczynamy na naszej drodze spotykać trudniejszych przeciwników. To z kolei sprawia, że musimy wracać na poziomy, na których możemy za darmo się uleczyć lub odnowić energię. Więcej biegania! Gra nie mówi wprost o tym, co trzeba zrobić ani jak to zrobić. I choć z założenia nie jest to złe podejście, to jednak są momenty, gdy granie bez poradnika sprowadza się do sprawdzania każdego pomieszczenia na każdym poziomie z nadzieją, że odblokowało się coś nowego. Bardzo łatwo jest pominąć jakąś informację, np. nagranie, bez której będziemy błądzili jak we mgle. Pomaga tworzenie własnych notatek, ale i tak bywa męcząco. Jest wiele momentów, które – jeśli zrobimy coś nie tak – mogą nam całkowicie zablokować rozgrywkę, zmuszając do rozpoczęcia przygody od nowa. Czasem jest to pominięcie jakiegoś przedmiotu, do którego potem nie możemy wrócić, innym razem dosłownie przenosimy się do lokacji, z której nie da się wrócić – takich możliwości jest, niestety, całkiem sporo. W najlepszym wypadku będziemy mogli wczytać jakiś starszy zapis gry, tracąc „jedynie” kilka godzin rozgrywki. W najgorszym razie całe podejście jest do wyrzucenia i nie da się już nic zrobić.Pokaż więcejPokaż mniej
Materiał wideo oraz 🎁 KONKURS na oryginalną duologię System Shock: https://youtu.be/EZaI8zSSolY To doskonały remake, który zachwyci fanów podstawki. Szybko idzie zauważyć, że to bardziej list miłosny do oryginału niżeli remake pokroju Residenta 4, czy Dead Space'a. Sporo jest tu usprawnione, ale wielu rzeczy o charakterze quality of life nie ma i choć jest to wiernym odwzorowaniem oryginału, może nowych graczy przerazić i zgubić. Z perspektywy fana oryginału jednak - jest to dosłownie wizualnie usprawniony klasyk. Coś pięknego. Nightdive umiejętnie łączy nowe rozwiązania z kultowym klasykiem Science Fiction. Wprawdzie zbrakło mi tu dziennika zdań (którego brakowało w oryginale), co byłoby znacznym ułatwieniem dla nowych graczy, a segmenty "hackowania" rodem ze Spacer Invaders wciąż mnie nie porywają, ale całościowo to fantastyczne odświeżenie z ogromnym zachowaniem szacunku wobec materiału źródłowego.Pokaż więcejPokaż mniej
System Shock Remake Remake - "How do you do fellow kids?" Ten remake nie ma większego sensu. Powiedziałbym raczej, że to remaster, choć technicznie rzecz biorąc - gra została zbudowana zupełnie od nowa na wzór pierwowzoru. Niestety, zrobiono to aż za bardzo na wzór starej wersji, bezkrytycznie kopiując jej najbardziej archaiczne rozwiązania. Co z tego wynika? Przede wszystkim mnóstwo przestarzałych i niewygodnych mechanik. Największą bolączką całej produkcji jest permanentne uczucie zagubienia, które towarzyszy nam przez całą przygodę. Dotyczy ono absolutnie wszystkiego. Zaczyna się od podstaw, takich jak aktywowanie ulepszeń, zmiana amunicji czy modyfikacja siły ognia broni - choć akurat to z czasem staje się w miarę intuicyjne. Większym problemem jest jednak samo prowadzenie akcji i narracji. Gra wrzuca nas w głąb korytarzy bez żadnych jasnych wskazówek czy znaczników celu. Wszystko ukryte jest w logach audio, przez co gracz musi sam domyślać się kolejnych kroków. Brak tu jakiegokolwiek osobistego dziennika protagonisty, w którym spisywałby najważniejsze fakty. Co gorsza, same audiologi nie mają żadnego podziału na te kluczowe dla popchnięcia fabuły do przodu i te będące czystym tłem fabularnym. Musisz odsłuchiwać wszystko jak leci. Sytuacji nie poprawia fatalna konstrukcja poziomów oraz oprawa. Gra rzekomo toczy się na stacji kosmicznej krążącej wokół Saturna. Czasem faktycznie o tym pamiętamy – przez okna widać planetę i czuć kosmiczny klimat. Przez większość czasu brodzimy jednak po lokacjach, które wyglądają jak bebechy komputera albo zwyczajne, powtarzalne korytarze wydłubane w wielkim klocku na Unity. Oto kolejne elementy, które potęgują to frustrujące wrażenie: Nieczytelna mapa: Lokacje są co prawda podpisane, ale aby zobaczyć nazwę, trzeba najechać na dany obszar kursorem. Mapa nie pokazuje wyraźnie granic między sekcjami poziomów. Zbyt mały ekwipunek i bezużyteczna skrzynia: Noszenie pełnego arsenału, amunicji i apteczek sprawia, że brakuje miejsca na złom. Problem w tym, że złom jest niezbędny do kupowania ulepszeń i ograniczonej w świecie gry amunicji. Obrońcy gry mogą argumentować, że w takim Resident Evil ekwipunek też jest ograniczony i działa na zasadzie puzzli. Tak, ale tam cały czas handlujesz zasobami oraz jest ich stosunkowo mniej, ponieważ jest mniej w nieskończoność respiących się wrogów, a bohaterom towarzyszy wielka skrzynia, która pomieści wszystko w każdej ilości. W System Shocku taka szafa też istnieje... ale mieści zaledwie dwie bronie i nie służy właściwie do niczego. Doszło do takiego absurdu, że zamiast korzystać z mechanik gry, wolałem urządzić sobie własną bazę wypadową na podłodze jednego z poziomów. W survival horrorze musiałem założyć pieprzoną bazę, bo gra nie była w stanie zaoferować mi normalnego schowka! Zepsuty system respawnu: Wrogowie odradzają się masowo. Można to zablokować, obniżając poziom bezpieczeństwa danej sekcji do zera. Jeśli jednak nie zrobisz tego wystarczająco szybko, przeciwnicy całkowicie wydrenują Cię z zapasów, zostawiając bezbronnym. Ktoś mógłby bronić gry, mówiąc: "Ale przecież w Prey czy System Shock 2 było tak samo, ograniczone zasoby to fundament tego gatunku!". Tak, ale tam zrobiono to z głową. W Prey wrogowie dorespiali się tylko wraz z postępem fabuły. W System Shock 2 amunicję można było tanio dokupować w automatach. Tutaj za grosze możesz dokupić zaledwie 20 naboi i to tylko raz. Na koniec dobija nas stan techniczny oraz niespójna wizja artystyczna: Problemy z kolizją obiektów: Przedmioty nagminnie zapadają się pod stoliki lub w podłogę, przez co nie da się ich podnieść. Szalona fizyka ragdoll: Przy każdym wczytywaniu gry ciała wrogów dostają "jobla" - wystrzeliwują pod sufit i spadają w zupełnie losowych miejscach. Grafika "ni pies, ni wydra": Oprawa jest po prostu brzydka. Twórcy postawili na retro-pikselozę, ale połączyli ją z nowoczesnym systemem oświetlenia. Efekt końcowy gryzie się ze sobą i wygląda niespójnie. Na plus zasługuje jedynie audio, które jako jedyne naprawdę daje radę i buduje klimat. Podsumowanie i ocena Ocena tego tytułu to potężny rozkrok, zależny od tego, ile masz lat i co pamiętasz. Z perspektywy psychofana oryginalnej jedynki z 1994 roku, ten remake może dociągnąć do 7/10. Ten remake został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o fanach oryginału, którzy są gotowi zaakceptować rozwiązania wywodzące się jeszcze z początku lat 90. Jeśli jednak nie grałeś w kultowy pierwowzór, ale uwielbiasz kapitalne System Shock 2 albo jego genialnego, duchowego spadkobiercę w postaci Prey (2017), od tego koszmarku trzymaj się z daleka. Dla współczesnego gracza, oczekującego mądrego i przemyślanego podejścia do gatunku immersive sim, ten technicznie niedorobiony i gameplayowo skostniały potworek zasługuje maksymalnie na 4/10 na szynach. Wyjaśnienie oceny: 4/10 - Słaba - Problemy zaczynają dominować nad zaletami. Gra wymaga dużej wyrozumiałości ze strony gracza.Pokaż więcejPokaż mniej
Uwaga! Tytuł nie dla każdego; ta gra idzie na przekór dzisiejszym standardom które od początku do końca chcą prowadzić gracza za rękę, jakby był ♥♥♥♥♥ upośledzony. Tutaj twoje szare komórki są szanowane a gra będzie Cię nagradzać za ich używanie. Jeżeli więc lubisz mniejsze lub większe wyzwania, to tutaj czeka na Ciebie świetna gra. Solidne 9/10Pokaż więcejPokaż mniej
Nie polecam. Początek prezentuje się świetnie, ale im dalej w las tym gra robi się coraz bardziej irytująca. Całe progresowanie w tej grze polega na szukaniu prawie niewidocznych przedmiotów po stacji, w której dosłownie wszystko wygląda tak samo przy okazji użerając się z irytującymi mini-grami i korzystając z mapy, która pokazuje ci wszystko tylko nie najważniejsze rzeczy.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.