
The Forest
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-15 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze The Forest
Po katastrofie samolotu przetrwaj w tajemniczym lesie: zbieraj jedzenie, buduj schronienie i eksploruj jaskinie, odpierając ataki mutantów. Wersja Steam na PC obsługuje grę solo i kooperację. Angielski interfejs i pełny dubbing są dostępne. 95%% z 583 463 recenzji graczy Steam jest pozytywnych.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 7,76 zł2024-12-19 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | Tak |
Pokaż jeszcze 13 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Czeski | Tak | — | — |
| Fiński | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
| Szwedzki | Tak | — | — |
| Turecki | Tak | — | — |
| Włoski | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-16
02Przed zakupem
Tryby gry
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i kooperacyjny multiplayer. Za dnia można eksplorować i budować, a nocą bronić bazy.
Język
Angielski jest wymieniony jako język z pełnym dubbingiem. Dane Steam uwzględniają też obsługiwane języki interfejsu; pozostałe informacje o dźwięku i napisach nie są tu podane.
03Często zadawane pytania
O czym jest The Forest?
Po katastrofie samolotu próbujesz przetrwać w lesie: zbierasz jedzenie, budujesz schronienie, eksplorujesz jaskinie i walczysz z mutantami.
Czy można grać solo lub w kooperacji?
Tak. Wersja Steam na PC obsługuje tryb dla jednego gracza i kooperację.
Czy są jaskinie do eksploracji?
Tak. Opis wymienia rozległą sieć jaskiń i podziemne jeziora.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginalnym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Podszedłem do tej gry z rozsądnymi wymaganiami i na początku naprawdę mnie zachwyciła, ale niestety im dalej w "Las" tym bardziej byłem zawiedziony elementami, które na początku wydawały się dobrze zrealizowane. Zacznijmy jednak od plusów. Zdecydowanie muszę przyznać, że The Forest ma naprawdę dobry klimat łączący Horror i realne zagrożenie ze strony wszelakich mutantów i kanibali grasujących na wyspie z typowym dla gatunku survivali zbieraniem zasobów, tworzeniem ekwipunku i budowaniem schronienia. W grę można naprawdę "wsiąknąć" i dzięki takim elementom jak ekwipunek, który nie wygląda jak typowe menu ze slotami na przedmioty, realistyczne ścinanie drzew, które opadając mogą uszkodzić wybudowane struktury czy nawet nasza postać, która przez chwilę ma trudności z korzystaniem z zapalniczki jeśli dopiero co wyszła z wody immersja stoi na naprawdę wysokim poziomie. Fabuła gry choć sama w sobie nie jest niczym wyjątkowym, to broni się naprawdę dobrze zrealizowanymi "znajdźkami" rozrzuconymi po świecie gry, które jedna po drugiej pozwalają nam ułożyć sobie całą historię i odkryć co zaszło na wyspie. System budowania jest bardzo wygodny, pozwala nam tworzyć zarówno z gotowych presetów jak i niestandardowych konstrukcji, dostosowywać ich wysokość, długość itp. co za tym idzie nie powinniśmy mieć problemu z wybudowaniem czegokolwiek co przyjdzie nam do głowy z dostępnych materiałów. Niestety gra dość szybko traci urok. Po kilku godzinach widzimy już większość tego co gra ma do zaoferowania. Przeciwnicy którzy na początku wydają się przerażający i niebezpieczni po kilku godzinach eksploracji i paru dniach budowania bazy i rozstawiania pułapek nie stanowią dla nas większego wyzwania. Wyspa jest naprawdę niewielka i nawet z systemem jaskiń szybko uczymy się jej na pamięć, nie pomaga fakt, że jest ona również mało różnorodna co nie daje nam wielu możliwości by budować różne bazy dostosowane do różnego rodzaju terenu i przeciwników więc koniec końców grę skończymy najpewniej z jedną bazą. A co potem? No i tutaj zawiodłem się najbardziej. Po ukończeniu fabuły znamy już wyspę i nie zostaje nam niemal nic do roboty poza budowaniem, które tak jak mówiłem jest dobrze zrealizowane, ale gra nie daje nam powodów by budować dalsze struktury jeśli mamy już jedną bazę. Podsumowując to co oferuje The Forest na początku potrafi zachwycić, ale tylko na krótką chwilę. To jakby dostać pyszny tort ale móc ukroić sobie tylko mały kawałek.Pokaż więcejPokaż mniej
mozna bic kobietyPokaż więcejPokaż mniej
Biegał po lesie "Regis" Wprowadzenie Zakupiłem grę dzień temu. Przegrałem równo 75 minu. Więcej nie wytrzymałem. Jest to wg. mnie zdecydowanie najgorsza gra z gatunku Survival jaka istnieje. Do dzisiejszego poranka byłem przekonany, iż gra będzie ciekawą odskocznią. Że wprowadzi nową śweżość i że zwyczajnie będzie arcy-ciekawym doświadczeniem. Myliłem się, i to bardzo. Gra okazała się niezwykle nudna i monotonna, ale o tym za chwilę. Czym jest "Las" Program zapowiadał się bardzo interesująco. Wcielamy się w nim w rozbitka który przeżył jako jedyny katastrofę samolotu. Zasadniczo celem tego typu gier jest przetrwać. Ale dla mnie jest to kompletnie nie wyczuwalne. Mechanika gry w prawdzie jest prosta i intuicyjna a sterowanie banalne ale przez to gra bardzo szybko się nudzi. Odbiegam od tematu. Gdy już się ockniemy robimy co chcemy. Tyle że w tej grze wszelakie prace zniżają się do budowania coraz to większych schronów, ognisk i innych gadżetów aby chwilę potem szukać czegoś do jedzenia. Tutaj sprawa została dość ciekawie zrealizowana ponieważ możemy jeść i pić rzeczy znalezione w szczątkach samolotu, jak chociażby napoje czy batony, ale możemy również zbierać owoce jak i polowac. Niestety. To równierz po krótkiej chwili nudzi. Bieganie za zwiarzyną która często zwyczajnie podchodzi pod toporek nie daje frajdy. Tym bardziej że można ją łatwo dogonić. Mutanci, Dzikusy czy kanibale ?? W grze nie spotykamy chyba żadnych ludzi nie licząc tych oskalpowanych. Spotykamy za to Mutantów. To proste plemienne ludy które są całkiem nieźle zorganizowane i potrafią zadziwić swoim zachowaniem. W dzień można spotkać małe grupki, ale wystarczy pomachać kilka razy toporkiem a uciekną. Zdecydowanie bardziej zdeterminowani są w nocy. Wtedy lepiej uważać bo chodzą w większych bardziej agresywnych grupach. W wielu miejscach można natknąć się na ich obozowiska. Często są one opuszczone ponieważ wyruszają oni na polowania. W obozowiskach tych można znaleźć sporo ciekawych fantów jak chociażby puszki napojów. Warto wspomnieć że z biegiem czasu i ilością zabitych przez nas wrogów patrole są coraz większe i częstrze. AI przeciwników jest chyba najlepsza rzeczą jaka ma miejsce w tej grze ponieważ wrogowie zachowują się tak jak pozwala im na to sytuacja. W małych grupach często uciekają ale już w tych dużych nic ich nie przestraszy. Dlaczego ta gra jest zła ? Teoretycznie The Forest jest dobrym programem aczkolwiek mocno niedopracowanym i przez to zwyczajnie nudnym. Jestem wielkim fanem gier Survival ale w tej produkcji nie czuję ani klimatu, ani chęci rozgrywki. Gra nie daje kompletnie żadnej satysfakcji za przetrwanie dnia, zbudowanie kolejnego schronu czy ogniska. Nie stawia żadnego celu prócz tego by przeżyć. Niema nawet mapy żeby chcieć eksplorować świat. Podsumowując. Gra ma potencjał i to wielki ale jest tak nudna że po prostu zanika on w kłębach mgły. Warto wspomnieć że jest to moja pierwsza negatywna recenzja i naprawdę jestem bardzo zawiedziony że na pierwszy ogień poszła ta gra. Zapraszam na podsumowanie. Plusy: -Elementy survivalu jak pragnienie głód etc. -Rozbudowany Crafting -AI Wrogów -Gra ma potencjał... Minusy: -...Ale traci go na rzecz kompletnie nie ciekawej rozgrywki -AI zwierząt -Brak sensu eksplorowania -Brak satysfakcji z czegokolwiek co wykona się lub osiągnie w tym programie -Kanibale nie sa straszni -Brak jakichkolwiek NPC`tów które urozmaicały by rozgrywkę -Nudy, Nudy, Nudy... Ocena: 3,5/10 Nota od autora: Moim celem nie było obrazic tej gry czy jej twórców. Ocena jest i tak zawyżona ponieważ AI kanibaki naprawdę trzyma poziom. Gra jednak mimo wszystko jest jak dla mnie kompletnie nie grywalna. Zawiodłem się ponieważ liczyłem na naprawdę poważna i ciekawą rozgrywkę. Pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie.Pokaż więcejPokaż mniej
Można palić kobiety więc polecamPokaż więcejPokaż mniej
Zapraszam na moją stronę kuratora Steam. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie. The Forest - zmierz się z kanibalami i dziką naturą na zapomnianym przez świat półwyspie Nogi martwej stewardessy na miniaturze The Forest co jakiś czas przewijały mi się w sklepie Steam, ale nie byłam zainteresowana tą grą, dopóki nie zebrała się grupa osób chętnych na wspólną przygodę w tytułowym lesie. Nie wiem, jak wyglądała za czasów wczesnego dostępu, ale podobno sporo się w niej zmieniło na lepsze. Sama mam do powiedzenia o tej produkcji dużo dobrego i po raz kolejny jestem trochę zła na system oceniania gier na Steam, ponieważ, gdyby tylko istniała taka możliwość, ten tekst nie byłby opatrzony kciukiem skierowanym w dół. Oczywiście mam powody, dla których zdecydowałam się nie polecić The Forest, a raczej nie polecić go osobom, które będą liczyć na to, na co liczyłam ja. The Forest niezwykle skromnie zarysowuje fabułę i jeśli gracz nie podejmie pewnych konkretnych działań, może spędzić na półwyspie dziesiątki albo setki godzin bez pchnięcia historii do przodu. Wszystko zaczyna się od katastrofy lotniczej, w której ginie zdecydowana większość pasażerów oraz załogi. Niedługo po wypadku główny bohater jest świadkiem, jak nieznany mężczyzna o skórze pomalowanej na czerwono wynosi z wraku jego nieprzytomnego syna Timmy'ego. Nie jest w stanie zareagować na to zdarzenie, być może ze względu na szok i wyczerpanie. Chwilę później gracz przejmuje nad ocalałym kontrolę i sam lub z kilkoma towarzyszami rozpoczyna walkę o przetrwanie. Dosyć szybko okazuje się, że półwysep nie jest bezludny i w miarę sprawnie należy zadbać o życie protagonisty, przeczesując okolicę w poszukiwaniu jedzenia i innych przydatnych rzeczy. Zanim przejdę do niebezpieczeństw w postaci tubylców, chciałabym omówić mniejsze czynności służące przetrwaniu, ponieważ w tej kwestii gra jak najbardziej zasługuje na pochwały. Gracz posiada w ekwipunku przewodnik dotyczący podstawowych zasad przeżycia w dziczy. W zgrabnej i ładnie zaprojektowanej książce widnieją kategorie obiektów, jakie można wytworzyć przy użyciu drewna, kamieni, kości czy skór. Pożądany przedmiot trzeba wybrać z odpowiedniej zakładki, a następnie umieścić jego zarys dowolnym miejscu i uzupełnić go materiałami. Ten aspekt wydaje się bardzo dopracowany, gdyż system budowania i wytwarzania z poziomu ekwipunku jest przystępny i niezwykle przyjemny. A wracając do przewodnika, w podręczniku znajduje się nawet wskazówka, jak odróżnić jadalne jagody od trujących wilczych jagód. Istotne jest to, aby już w pierwszym dniu zebrać materiały i wybudować bazę w postaci schronu, wówczas przy obiekcie ukaże się ikona domu, która będzie stale widoczna i może służyć jako drogowskaz. Dodam, że podręczny bagaż gracza jest pojemny i może zmieścić po parę lub parędziesiąt sztuk jednego przedmiotu (w zależności od jego gabarytów). Głównymi potrzebami ocalałego są zaspokajanie głodu i zdrowie fizyczne. Polowanie na zwierzynę w pierwszych dniach życia na półwyspie jest dość proste, bo wokół pełno jelonków, królików i ptaków. Za pomocą włóczni można łowić ryby, a w niektórych rejonach pojawiają się dziki, krokodyle, wiewiórki i żółwie. Skóry przydają się do produkowania naturalnych pancerzy, a mięsa można uwędzić nad ogniem albo upiec bezpośrednio przy płomieniach. Z kolei skorupa żółwia może posłużyć za naczynie do zbierania deszczówki i będzie to woda czysta, a więc zdatna do picia. Początkowo półwysep kusi swoją roślinnością, zwierzyną oraz bajecznymi zakątkami. Niestety, po paru wyprawach wrażenie obfitości ulega rozmyciu i okazuje się, że tereny wcale nie są tak rozległe, a fauna i flora nie tak różnorodne, jak mogłoby się na początku wydawać. Ten skrawek ziemi, na którym przyszło żyć protagoniście, zamieszkuje plemię kanibali. Podzieleni na mniejsze grupki, tubylcy najbardziej niebezpieczni stają się pod osłoną nocy, gdy wydają bojowe okrzyki i napadają na bazę graczy z zamiarem zniszczenia i zabicia. Podczas walki z kanibalami jest się narażonym na liczne obrażenia. Niektórzy z nich posiadają pociski zapalające, inni są szybsi od reszty i poruszają się w nieprzewidywalny, "dziki" sposób. Im dłużej przebywa się w jednym miejscu, tym mniej zwierząt, za to więcej przeciwników do odparcia. Problem pojawił się wraz z pierwszymi mutantami wyłaniającymi się spośród drzew i ukwieconych łąk. Wiedziałam, że takie postacie wystąpią, ale szala goryczy wypełniała się w ekspresowym tempie, gdy nieprowokowane niczym dziwadła zaczynały niszczyć maleńką osadę zbudowaną przeze mnie i moich towarzyszy. Na zwykłym poziomie trudności sześcionogie stworzenie było zdolne do powalenia jednego z nas dwoma kopnięciami. Dobra rada - najlepiej działającą bronią w przypadku mutantów jest ta zapalająca. Zastanawiałam się, do czego będzie zmierzać rozgrywka: do przenoszenia się z punktu do punktu, rozpoczynania co parę dni od nowa w innym miejscu, czy do błąkania się i ryzykownej eksploracji jaskiń, a wraz z nią poszukiwania wskazówek dotyczących historii. Chociaż budowanie pułapek na kanibali mogło przez jakiś czas być zabawne, należało podjąć kroki, jak poprowadzić rozgrywkę. Niestety mutanty skutecznie mnie zniechęciły i przyćmiły tę część czysto survivalową, którą prędko oswoiłam i polubiłam. Z reguły unikam spojlerów, ale postanowiłam sprawdzić, jak prezentuje się całokształt The Forest i czy rzeczywiście istnieje jakieś zakończenie. To był zaskakująco dobry pomysł, ponieważ fabuła jeszcze skuteczniej odwiodła mnie od planów pełnego przejścia gry. Z jednej strony pomysł wydaje się całkiem w porządku, z drugiej strony jego rozwinięcie chyba powstawało na kolanie i upchnięto je do gry po macoszemu, żeby tylko nadać jakiś sens pobytowi gracza pośród kanibali i mutantów. Odpowiedzcie sobie sami na pytanie, czy to nie podejrzane, że niektórzy dopiero po kilkudziesięciu godzinach w grze uświadamiają sobie, iż jakaś historia jest, a rozgrywka może zakończyć się jednym z dwóch epilogów. Nawet jeżeli story mode jest opcjonalny, w moim odczuciu powinien być bardziej uwypuklony i klarownie naprowadzać gracza na ścieżkę fabularną. Po części jestem w stanie zrozumieć osoby, które zakochują się w The Forest i spędzają w tej produkcji po kilkaset godzin. Sama przez trzy, cztery sesje bawiłam się dobrze, ale później rozgrywka stała się powtarzalna, a walki z przeciwnikami wydłużone i nużące. Dodatkowo zniechęciłam się chłodnym podejściem do fabuły, której nie dopracowano wystarczająco i umiejscowiono ją na odległym planie.Pokaż więcejPokaż mniej
sexi kanibale saPokaż więcejPokaż mniej
Słowem wstępu - Moim zdaniem gra jest za bardzo overhyped. Do zakupu The Forest nakłaniali mnie znajomi. Po dłuższym namyśle i przeczytaniu kilku recenzji stwierdziłam: "Ach, co mi szkodzi, ludzie tracą więcej pieniędzy, może akurat będzie fajnie" i niestety się zawiodłam. The Forest ma potencjał na bycie fajną grą, rozumiem, że jest dopiero w becie, ale w mojej skromnej opinii jest zbyt wyhajpowany i... nudny. Tak, nudny. W tej grze nie ma za dużo do roboty. Wchodząc pierwszy raz do gry, mamy wrażenie, że w tak wielkim świecie odkryjemy wszystko, ale po godzinie wszystko zostało już odkryte. W grze jedyne co możemy robić to zwiedzać, rąbać drzewo i bronić się przed przeciwnikami, którzy po dwóch nocach spędzonych w grze nie będą już żadnym wyzwaniem. Duży świat świecący pustakmi i nudą idealnie opisuje The Forest. Jednakże grze nie można odmówić ładnej grafiki, do tego nie mam najmniejszych zastrzezeń. Jednak optymalizacja jest troszeczę słaba. Jak na ten moment nie lubię tej gry. Jest nudna, pusta i nużąca. Czy polecam? Na ten moment nie. Są lepsze gry w które można grać ze znajomymi tudzież samemu. Recenzja napisana 04.05.2017.Pokaż więcejPokaż mniej
Na początek chciałbym wprowadzić drobną zmianę. Jeśli nie jesteś gotowy/a na dosyć sporą ilośc bugów, zarówno graficznych jak i mechanicznych, oraz chcesz mieć pełnometrażową grę z fabułą, która zapewni Ci rozgrywkę na wiele godzin już dziś - odpuśc sobie. Gra jest dopiero w wersji alpha, Ci cudowni twórcy ciągle nad nią pracują i ona dopiero BĘDZIE świętna. Pomijając moje powyższe słowa to ta gra jest naprawdę świetna i w, o dziwo, równie świetnej cenie. Pomimo wczesnej wersji gra jest naprawdę rozbudowana i sprawnie budzi dreszczyk emocji. Sam system "survivalu" polegający na zbieraniu przedmiotów żeby rozpalić ognisko czy też zbudować szałas jest super i naprawdę rozbudowany. Kolejnym zaskoczeniem było dla mnie dokładanie do ogniska, które w każdej chwili może zgasnąć - czad! Kanibale-mutanty bosko wyglądają, a gdy podążają w grupie to w człowieku odrazu budzi się obawa przed szybką utratą życia i ucieka gdzie pieprz rośnie. Gra ma niesamowity potencjał i liczę na dalszy jej sprawny rozwój. Ludzie, kupować i naprawdę nie żałować pieniędzy bo gra jest ich warta!Pokaż więcejPokaż mniej
Z jakiegoś powodu czuję się oszukany przez wydawców tej gry. Swój produkt zareklamowali jako najrealistycziejszy na rynku symulator przetrwania, a otrzymałem konsolowego potworka, w którym survival jest tylko otoczką wokół... niczego. Po około trzydziestu minutach gry wiesz dosłownie wszystko, praktycznie nie da się zgninąć z głodu ani pragnienia, wyspa jest zielonym supermarketem wypełnionym darmowymi batonami i sodami w puszce, a zwierzęta podchodzą do gracza niczym do disnejowskiej księżczniczki, nie mogąc doczekać się rozpoczęcia piosenki i bycia zjedzonym. System craftingu jest maksymalnie uproszczony i jeszcze nie byłoby to najgorszą wadą gdyby nie fakt, że jest po prostu bezsensowny (na przykład nie mam bladego pojęcia dlaczego niby dwa badyle dają włócznię, o maczudze z kija i czaszki człowieka nie wspomnę). Chłód i wilgoć jest do odnotowania chyba tylko w napisach podczas loadingów. Kanibale są ciekawym pomysłem, zachowują się w dosyć przerażający sposób, ale gracz szybko uświadamia sobie, że tak na prawdę są tylko respawnującym się w najmniej korzystnym momencie wrzodem da czułym miejscu. Walka z nimi jest toporna, a sami ludożercy zachowują się jak zombie na srogich narkotykach. Konfrontacje z nimi mają bardzo losowy charakter - nigdy nie wiadomo czego się wystraszą i nagle postanowią uciec, albo co ich sprowokuje do ataku. Nie wiadomo kiedy mogą przybyć, ani skąd wyłażą. Zbudowanie jakiegoś punktu oporu jest praktycznie niemożliwie, pomimo dosyć dużej oferty budowania. Jednak by postawić najprostszy domek, do którego można autentycznie wejść i zamknąć za sobą drzwi, trzeba wyciąć chyba z 1/3 drzew na wyspie. To nierealne biorąc pod uwagę mocno przyspieszony cykl dnia i nocy, a nocą praktycznie nic nie widać. O wspinaczce na niedostępne miejsca trzeba zapomnieć, tego systemu w grze nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Musimy zadowolić się jakimś szałasem i ogniskiem w szczerym polu (udało mi się zbudować jeszcze jakieś nonsensowne stojaki na patyki i suszarkę na mięso) tylko po to, by najbliższej nocy lub kolejnej musieć uciekać z naszego uber obozu ponieważ został oblężony przez trzech tubylców. Z poziomu menu można całkowicie wyłączyć ich obecność, jednak wtedy gra jest jeszcze bardziej nonsensowna. Z braku laku dodano mizerną fabułę, która nijak nie wypełnia pustki i zmarnowanego potencjału ani nie niweluje poczucia grania na siłę.Być może gra jest ciekawsza gdy gra się z innymi ludźmi, obsługuje ona tryb kooperacyjny. Biorąc pod uwagę aktualny stan gry i kierunek w jakim zmierza, raczej nie spodziewam się rewolucyjnej zmiany w przyszłości. Prawpopodobnie pojawi się milion kosmetycznych pierdółek, ale schemat gry pozostanie raczej ten sam. Na chwilę obecną szkoda pieniędzy na coś takiego, nawet mając gotowych przyjaciół do wspólnej gry. Polecałbym tej paczce zainstalować raczej 7 Days To Die albo Rust. Od biedy nawet granie w wieczną prealphę pt. DayZ ma więcej wspólnego z survivalem i JAKĄKOLWIEK grywalnością niż The Forest.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie zebranie: 14.08.2026.