
Tomb Raider Game of the Year
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Tomb Raider Game of the Year
Tomb Raider Game of the Year przedstawia początki Lary Croft i jej walkę o przetrwanie na tajemniczej wyspie. Eksploruj otoczenie, rozwiązuj zagadki, walcz z wrogimi mieszkańcami i odkrywaj grobowce. Zbieraj zasoby oraz ulepszaj broń i narzędzia Lary, by wydostać się z wyspy. Gracze Steam oceniają grę pozytywnie w 95%% z 173 968 recenzji. Wersja Steam na PC oferuje tryby dla jednego gracza i wieloosobowy. Gra w pełni obsługuje kontrolery.
Twórcy
Najniższa cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 7,07 zł2025-12-11 · GamersGatePodstawowa gra · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Niderlandzki | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Arabski | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-19
02Zanim kupisz
Tryby i kontroler
Wersja Steam na PC oferuje tryby dla jednego gracza i wieloosobowy oraz pełną obsługę kontrolerów.
Język
Polski jest wymieniony jako język interfejsu i napisów; nie wskazano pełnego polskiego dubbingu.
03Często zadawane pytania
O czym jest fabuła?
Opowiada o początkach Lary Croft i jej walce o przetrwanie na tajemniczej wyspie.
Co obejmuje eksploracja?
Eksplorujesz wyspę, rozwiązujesz zagadki środowiskowe, walczysz z jej mieszkańcami i odkrywasz grobowce. Zasoby pozwalają ulepszać broń i narzędzia.
Czy jest tryb wieloosobowy?
Opis wymienia różne tryby wieloosobowe, w których można grać jako towarzysze Lary lub łupieżcy Yamatai.
“A hundred-million-dollar reboot debuting TressFX hair physics as an industry first, offset by only nine challenge tombs and weak multiplayer.”
Nasz werdykt
Tomb Raider earns an 8.8 overall, and that score certifies it as a landmark reboot and one of the cinematic action-adventure highlights of its generation — a beautifully produced, superbly told reinvention that gave gaming one of its most enduring protagonists a new lease on life. It is held just short of greatness by a content package lighter than its name promises and a multiplayer no one needed. The 8.8 reflects a focused, polished, high-quality experience that excels at what it sets out to do, even if it does not do everything.
Buy it for Lara's origin and the spectacle

Buy Tomb Raider if you want a gripping, gorgeously produced cinematic action-adventure with a genuinely great story at its center. This is the game for players who love narrative-driven, character-focused experiences, for anyone curious about the reinvention that reshaped Lara Croft and influenced a generation of female-led action games, and for those who appreciate polished survival-action gameplay wrapped in blockbuster presentation. Lara's origin story is the standout draw, an affecting arc carried by a standout performance, and the gorgeous realization of Yamatai, the satisfying bow-and-survival loop, and the RPG-lite progression all combine into a tightly crafted twelve-to-fifteen-hour ride that rarely puts a foot wrong within its scope. If a focused, cinematic, story-rich adventure is what you want, Tomb Raider delivers it with real excellence, and as the GOTY edition and the opening chapter of the acclaimed Survivor trilogy, it is an easy recommendation for fans of the genre. It is one of the most accomplished reboots in gaming, and a thoroughly satisfying experience on its own terms.
Skip it if you want classic tombs or longevity

Approach Tomb Raider with tempered expectations, or skip it, if your priorities lie where its content falls short. If you came for the elaborate puzzle-dungeons that defined the classic Tomb Raider games, the reboot's nine brief challenge tombs will disappoint — this is a survival-action game first and a tomb-raiding game a distant second, and franchise purists felt that absence keenly. If you want a long, content-rich experience with dozens of hours of activities, the focused twelve-to-fifteen-hour campaign and thin extras will feel slight next to sprawling open worlds. And the bolted-on multiplayer is not a reason to buy, having been weak and forgettable; it adds nothing meaningful to the package. These are real limitations, and a player whose ideal is puzzle depth, longevity or robust multiplayer should know that Tomb Raider prioritizes a polished cinematic campaign over breadth. Knowing that going in is the difference between appreciating what the game does superbly and resenting what it chose not to do, because the reboot made a clear and deliberate trade.
A reinvention that shaped the medium

What ultimately lifts the 8.8 to a verdict on something important is Tomb Raider's influence. This was not merely a good game but a successful and consequential reinvention, the title that took a tired icon and reestablished her as a grounded, human, compelling protagonist, and in doing so it helped reshape how the industry conceived of its female leads. The grounded, vulnerable, capable Lara of the reboot became a template that echoes through the action-adventure games that followed — the Aloys, Ellies and Jesses who built on the playbook of a believable woman at the center of a serious action story — and that influence is a real part of the game's legacy. Combined with its technical pioneering through TressFX, its critical acclaim, and its founding of the strong Survivor trilogy, Tomb Raider stands as a landmark of its era despite its content shortcomings. The 8.8 is the verdict of a polished, beautiful, well-told reboot — light on the tombs its name promises, but rich in craft, character and consequence — that successfully reinvented an icon and left its mark on the medium. For its story and its spectacle, it remains well worth the climb.
Popularne recenzje Steam
Wybór opinii w języku recenzenta · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; dotyczą wersji opisanej w recenzji.
Fanem Tomb Raider nigdy w sumie nie byłem, w stare części praktycznie nie grałem, tak więc do nowej odsłony podszedłem z otwartym umysłem, bez specjalnych oczekiwań czy wyidealizowanego wizerunku Lary. Zachęcony zachwytami ludzi spróbowałem już kilka lat temu, ale w pewnym momencie gry się odbiłem od niej i nigdy nie ukończyłem. Teraz postanowiłem dać jej drugą szansę i chociaż poznać całą historię. I jestem, delikatnie mówiąc, zniesmaczony. Ta gra próbuje być wieloma grami naraz, a tak naprawdę nie jest żadną z nich. Próbuje być: 1. Survivalem, ale zupełnie się w tym nie sprawdza. Sprawia z początku wrażenie, że trzeba walczyć o przetrwanie, polujemy, grzejemy się, aby potem zupełnie ten aspekt pominąć i biegać bez zmęczenia, wychłodzenia i głodu całymi godzinami. Do ognisk przykuwają nas jedynie sposób zapisu i ulepszeń. Pytam zatem: po co? 2. Zręcznościową platformówką z zagadkami, ale tak naprawdę za rączkę prowadzi nas biała farba wskazująca dokładnie drogę, elementy zręcznościowe są na poziomie motorycznym przedszkolaka, a próba utrudnienia ich irytującymi quick time eventami jest żałosna i tylko przeszkadza, oraz skazuje gracza na frustrację. Zagadki same w sobie są wyjątkowo banalne i czasem trudno wręcz nazwać je zagadkami, są raczej bardziej złożoną interakcją z otoczeniem. 3. Strzelanką, ale strzelanie z broni palnej nie jest wcale satysfakcjonujące i przyjemne, bronie są jałowe, a ulepszenia ich tylko pogarszają sytuację, bo wygładzają to co już jest gładkie. Nie ma odrzutu, nie ma dobrych dźwięków, wszystko brzmi jakbyśmy strzelali z wiatrówek. Dodając do tego pozbawionych krzty rozumu wrogów, dostajemy nudne momenty akcji, oskryptowane do bólu, które nie wzburzyły mojej krwi nawet na chwilę. Ot, rutyna, kolejny zastęp wrogów. 4. Grą fabularną, w której niby mamy się przejmować losem Lary i jej przyjaciół, walczyć o przetrwanie i zmierzyć się z tajemnicami wyspy, a jest zwyczajnie gniotem. Dialogi są drętwe, postaci zupełnie generyczne i nijakie, a jedna z nich jest typowym schematycznym badassem, który ma nas wkurzać. I wkurza, ale nie dlatego, że jest dobrze rozpisaną postacią, a tym schematem właśnie. Zupełnie mi na nikim w tej grze nie zależało, nie czułem w ogóle żadnej więzi. Sama fabuła zajęła mi dosłownie 7,5h więc przy okazji jest boleśnie krótka, bo przecież jednak sporo z tego czasu to była rozgrywka. 5. Tomb Raiderem, ale wspólnego z poprzednimi częściami ma głównie nazwę i Larę. I jak pisałem z początku: nie miałem specjalnych oczekiwań, ale jednak podobały mi się te zagadki w starych grach, podobała mi się atmosfera, odkrywanie, eksploracja. I chętnie dostałbym to w nowoczesnym wydaniu, a dostałem jakieś niezjadliwe popłuczyny, nazywające się Tomb Raiderem aby zagrać tanio na sentymencie. Niestety nawet gdyby nazywała się inaczej, to nadal byłaby słaba. Tak więc nie bardzo wiem co oni w ogóle chcieli osiągnąć, ale złapali się zestawu najtańszych tricków. Gra jest absurdalna na każdym kroku, zaczynając od tego nieszczęsnego survivalu, przez niezniszczalność Lary, a za to kruchość całego świata i każdej, nawet betonowej, struktury, na zupełnie bezcelowej eksploracji i rzekomej archeologii kończąc. Wygląda to jakby twórcy na odwal się porozrzucali po mapie losowe przedmioty, z dawnych niby lat, które możemy odkrywać. Taka marna namiastka archeologa, żeby nie było gadania, że to pominęli. Ale nie ma w tym żadnej tajemnicy, czy faktycznego odkrywania, bo wszystko jest pochowane w zgrabne skrzyneczki i zaznaczone wskaźnikami na mapie. I zamiast przy okazji poukrywać ulepszenia do naszej broni, to twórcy wpadli na pomysł abyśmy robili je z zabitych królików czy poległych wrogów. Nie ma to jak powiększony magazynek z futra królika. Na szczęście nie musimy robić amunicji, a znajdujemy ją na kilogramy na swojej drodze. Podstawa tej serii, czyli eksploracja grobowców, została wykastrowana do zupełnie opcjonalnych, super tajnych grobowców, do których prowadzą nas namalowane strzałki, a będąc odpowiednio blisko słyszymy charakterystyczny dźwięk. Wewnątrz nich znajdziemy jedną, prostą, zagadkę i kolejną nudną skrzynkę. I to tyle. Tajne grobowce niczym super tajna siedziba Herr Flicka z Allo Allo. Po co je zwiedzać? Chyba tylko dla osiągnięcia, bo jak widzieliśmy jeden, to widzieliśmy już wszystkie. Sama fabuła też jest badziewna, bo nie zaznamy w niej ani intrygi, ani eksploracji, ani lęku, strachu czy suspensu, a wszystko sprowadza się do kiczowatego schematu pokonania tego złego, który tak naprawdę nie jest zły, bo jego zbrodnie są niczym w porównaniu do tego co wyczyniamy my, jako Lara. Tak, ta sama Lara, która tak bardzo dba o swoich, taka jest delikatna, uczuciowa i lojalna, a zupełnie nie widzi nic złego w tym aby wybić dosłownie setki ludzi w swojej wędrówce przez wyspę. Trup ściele się gęsto, a Lara o tym mówi jak o zabiciu komara. Rozgrywka zupełnie nie ima się tego co próbuje nam przedstawić fabuła i dostajemy niesmaczną papkę. Zjawiska paranormalne są jeszcze do przełknięcia, gdy się przyjmie setting takim jakim jest, ale doprawdy mogli to wszystko lepiej wyreżyserować i może byłoby to bardziej strawne. W sumie największym atutem tej gry jest oprawa graficzna, która po 5 latach nadal wygląda dobrze, wiele widoków cieszy oczy, modele zgrabne i powabne, tu nie mam jej nic do zarzucenia. Technicznie też wszystko w porządku, nie zaznałem żadnych spadków klatek, żadnych zwiech. Poruszanie się postacią mogłoby być ciut lepsze, bo czasem Lara dziwnie tańcuje, albo robi kółka niepotrzebnie, ale ogólnie jest responsywne, nie potykamy się o nic, ani nie zapadamy w tekstury. Sam świat bywa ciekawy, choć zdecydowanie za dużo w nim złomu, a miasto slumsów to już jawna przesada. Większość wnętrz jest w porządku. Miałem jednak wrażenie, że momentami gra jest przesadnie brutalna, chyba tylko aby szokować. Jest kilka lokacji wypełnionych po sufit rozczłonkowanymi trupami, kośćmi, posoką po pas czy innymi paskudztwami. Dodatkowo niektóre ciosy kończące bywają groteskowo brutalne, niczym w filmie Tarantino, gdzie krew chlusta jak z wiadra. Jeśli jesteś wrażliwą osobą, to radzę uważać. Podsumowanie Zdecydowanie niepotrzebnie wracałem do tego tytułu. Nie lubię mieć nieskończonych gier, więc się przymusiłem lekko i straciłem tylko czas oraz utwierdziłem w pierwszym wrażeniu, że to jest zwyczajny gniot. Gniot z ambicjami, mierzący zbyt wysoko, grający na sentymencie, ale trzymający się najsłabszych schematów, ukazujący zgniliznę obecnego rynku gier z dużym budżetem. Nawalić znajdziek, dodać elementy pseudo zręcznościowe, koniecznie szczyptę craftingu, okrasić wszystko damą w opresji, która świeci dekoltem, pojękuje co chwilę i wypina zgrabnie tyłek w wielu momentach, wymyślić na kiblu byle jaki scenariusz i oto mamy Tomb Raidera z 2013r. Zwyczajnie szkoda kasy i czasu. Ocena: 3/10Pokaż więcejPokaż mniej
8,5/10 👨👩👧👦 Przeznaczona dla: ☐ Dzieci ☑ Nastolatków ☑ Dorosłych ☐ Wszystkich 🌄Grafika: ☐ Ziemniak ☐ Naprawdę zła ☐ Zła ☐ Ok ☑Dobra ☐ Piękna ☐ Przepiękna ☐ Arcydzieło 🤑Cena: ☐ Kupić od razu z pełną ceną na steam ☑ Poczekać na wyprzedaż ☐ Lepiej kupić w internetowych sklepach ☐ Droga nawet na wyprzedaży ☐ Lepiej zwróć tą grę póki możesz ☐ Po prostu tego nie kupuj ☐ Produkcja jest dostępna za darmo! 💻Wymagania: ☐ Ziemniaczany PC ☐ Niskie ☑ Średnie ☐ Dobry komputer ☐ Komputer za 5000 ☐ Komputer z NASA 💀Poziom trudności: ☐ Potrzebujesz tylko dwóch sprawnych rąk ☐ Łatwy ☑ Średni ☐ Trudny ☐ Łatwiejszy jest Dark Souls ⏳Czas gry: ☐ Krótkie (2-8 godzin) ☑ Pare godzin (8-12 godzin) (ok.15) ☐ Całkiem długie (12-24 godzin) ☐ długie (+24 godzin) ☐ Bardzo długie (+60 godzin) 📚Fabuła: ☐ Brak ☐ Może być ☑ Dobra ☐ Fantastyczna ☐ Najlepsza 🐞Bugi: ☐ Gra nie powinna zostać nigdy wydana ☐ Bugi niszczą ją ☐ Dużo bugów ☑ Średnia ilość bugów ☐ Mała ilość ale bugi ☐ Ledwo widoczne ☐ Brak bugówPokaż więcejPokaż mniej
4/10 PLUS: -Jedyny, wielki plus to grafika, w sumie tylko dla widoków przeszedłem grę, MINUSY: - za dużo cutscenek; - 1/3 gry to "skradanie" się w niskich tunelach, co obrzydza grę i sprawia, że jest nudna ( bardzo irytująca sprawa), - fabuła nie porywa, -"grobowce" to porażka, jedna łamigłówka i to też dla ludzi o IQ szympansa, - praca kamery to również porażka, w kluczowych momentach ( skoków itp.) kamera obraca się (pokazując pracę grafików i totalnie upośledzoną pracę programistów), czego efektem jest skok w bok zamiast w wymierzoną belkę, czy podest... no i kilkukrotne wczytywanie punktu kontrolnego, - Lara zamiast obracać się w miejscu, "obiega" miejsce w którym stoi, kłopotliwe w małych przestrzeniach. - BARDZO odczuwalny brak sprintu. w skrócie.. poprzednie tytuły TR były o niebo lepsze.Pokaż więcejPokaż mniej
Cudowna i wciągająca fabuła, piękna oprawa graficzna... Aż szkoda, że tak szybko się kończy ^.^Pokaż więcejPokaż mniej
Tomb Raider 2013 czyli rebot jednej z największych a jednocześnie dość skostniałej marki gier wideo. Właściwie jest to drugi reebot zaraz po Legend z 2006, który bez wątpienia był udany. Tym razem twórcy zmienili tak naprawdę wszystko i ze starszych części niewiele tu szukać. Podczas gdy nowi fani rozpływają się w pozytywnych receznach mnie jako fana cyklu nowa część przygód Lary (w sumie tu nie ma zbyt dużo lary więc nową bohaterke będe nazywał Lałra Kloc) nie przypadła do gustu. Ani tu rozbudowanych zagadak czy chociażby różnego rodzaju maści przeciwników ani wakrzalu flar, apteczek czy tony broni. Zamiast tego dostajemy niby otwartą wyspę i mamy ratować przyjaciół. Taki słaby far cry 3. I obiecywanej swobody czy eksploracji próżno tu szukać. Mogę to nazwać tak- Call of Lałra Kloc black ops 2. Taki trochę TPSowy Cod. Tylko Cod robił to dobrze. Soundtrack to żart i nie umywa się do jakiejkolwiek części serii. Grafika za to wygląda naprawdę fajnie szczególnie na PC i konsolach 8-mej generacji. Polski dubbing jest dobry ale treść dialogów (czy raczej często monologów) jest dziwna. Miałem nadzieję, że online pomoże ale on jest okropnie zabugowane a square enix pokazuje jak markę ma w dupie. Dla nowych fanów polecam TR legend.Pokaż więcejPokaż mniej
Bede grau w gre https://www.youtube.com/watch?v=Vde93bn6kxkPokaż więcejPokaż mniej
Tytuł który pokazuje WSZYSTKO co najgorsze we współczesnych grach akcji. Eksploracja w kółko tych samych, szarych ruin przerywana jest tra-gi-cznym strzelaniem oraz skradaniem które obnaża głupotę przeciwników. Mamy tu masę niepotrzebnych QTE, fragmenty typu ,,UCIEEEKAJ, WSZYSTKO SIĘ JEBIE!" i zagadki ,,przekręć wajche by otworzyć drzwi" . Dodajmy do tego jeszcze plejadę irytujących postaci z Larą i jej jękami na czele, a mamy moją pierwszą negatywną recenzję na steamie! ;) NIE POLECAM.Pokaż więcejPokaż mniej
Właściwie to słowa "Tomb Raider" mówią samo za siebie. Gra się bardzo przyjemnie, fabuła trzyma w napięciu do ostatniej sekundy przygody. W najnowszym Tomb Raiderze czuć, że Lara Croft żyje, czujemy jej strach... Nie wiemy co się dalej wydarzy, fabuła jest pełna zwrotów akcji. Właśnie fabuła jest najmocniejszą stroną całej gry. Co do grafiki... Zachwyca, owszem ogromna wyspa Yamatai w niektórych miejscach wygląda pięknie. Sama Lara również wygląda wspaniale, technologia TressFX, czyli włosy Lary jest niesamowita, ale widać spadek ilości klatek na sekundę. Ogromny świat gry, który można eksplorować jest niewątpliwie kolejną zaletą gry. Znajdźki są lepiej lub gorzej poukrywane, ale nie ma problemu, by znaleźć wszystkie. Można powiedzieć, że kampania solowa została dopracowana w 100%. Niemniej jest jeszcze multi, które posiada kilka bugów i tylko pięć map w podstawowej wersji gry, ale mimo to gra się bardzo przyjemnie. Nie powstała jeszcze gra, która byłaby pozbawiona błędów. Gdyby tryb multiplayer był bardziej dopracowany i pozbawiony bugów byłaby to gra idealna. Zdecydowanie polecam.Pokaż więcejPokaż mniej
Nigdy nie byłem wielkim fanem gier z Larą Croft, a ta produkcja tylko potwierdza, że nieprędko nim zostanę. Starych gier po prostu nie pamiętam, bo nie grałem w nie dużo, poza tym było to, gdy ja byłem małym brzdącem. Ale nie o nich przecież jest ta recenzja... Nowy Tomb Raider o ile się nie mylę miał być rebootem. Miał przedstawić bohaterkę i jej przygody na nowo, pokazać początki jej przygody. Pomysł bardzo mi się podoba, bo w stare części raczej nie będzie mi znowu dane zagrać, więc czemu by nie spróbować zacząć od tej serii. No i cóż, początek gry był całkiem przyzwoity, mimo, że więcej było tragicznych cutscenek niż samego grania. Czemu tragicznych? Ponieważ wyglądają jakby zdjęcia do nich robili kamerzyści z parkinsonem. Kamera lata na wszystkie strony, wygląda to po prostu ohydnie. I o ile w scenach akcji jak najbardziej się to sprawdza, to w scenie, gdy np. Lara rozpala ognisko jest to idiotyczne. Wracając do rozgrywki. Było naprawdę znośnie, dopóki nasza bohaterka nie dostała broni... Moi drodzy. W grze dowiadujemy się, że bohaterka była ćwiczona przez jej starszego przyjaciela Roth`a, ale nie przesadzajmy... Panna Croft od samego początku gry jest maszyną do zabijania. Czy my do cholery nie mięliśmy widzieć jej STOPNIOWEGO rozwoju? Gdy Lara dostanie łuk, strzela z niego szybko i celnie niczym Green Arrow. Naprawdę. W ciągu dwóch sekund można wystrzelić pięć strzał, z czego cztery trafią prosto w głowę. Celownik łuku nawet nie drgnie, gdy Lara trzyma go napiętego przez długie chwile. Z innymi broniami jest podobnie. Zna obsługę każdej jaką znajdzie, potrafi ją przerobić i ulepszyć jak tylko zechce, w dodatku używając do tego futerek ze zwierząt... Tak. Oprócz spotykanych na każdym kroku skrzyń z rzeczami, które pozwolą ulepszyć nasz asortyment, bohaterka zabija zwierzęta, zdziera z nich skórę, która również ma się do tego celu przysłużyć. Pierwsze kilka zabójstw nie robi na naszej ślicznej panience zbytniego wrażenia. Owszem, wspomni coś do krótkofalówki, że musiała zabić kilka osób, ale jest to tak nieefektownie przedstawione, jakby Lara się tym chwaliła. I czemu do cholery ta gra to strzelanina na każdym kroku?! Liczyłem, że nowy Tomb Raider bardziej będzie się skupiać na skradaniu, cichym przemykaniu za plecami wroga. Rozwiązywaniu zagadek, no i oczywiście strzelaniny w razie konieczności. Ale co ja tam wiem... lepiej stworzyć grę z gówniarą potrafiącą zrobić wszystko i podczas kilkunastogodzinnej rozgrywki zabić około tysiąca osób. Skoro o tym już mowa... w pewnej książce napisanej przez Mathiasa, tego złego, było wspomniane o tym, że potrzebuje on garstki wiernych ludzi, aby wydostać się z wyspy. Widzę, że przysłowiowa garstka, to jednak coś innego niż miałem na myśli. Apropo, skąd na tej wyspie znalazło się aż tylu ludzi? Ponoć tak ciężko na nią trafić. Chyba codziennie rozbijał się na niej statek wielkości Titanica. Nie pamiętam kto pisał scenariusz do tej gry, ale powinien za to trafić za kratki. Oczywiście główna nielogiczność w scenariuszu Tomb Raidera to nie jedyna wada. Gra jest po prostu TAK PRZEWIDYWALNA, że nawet capslock, którego użyłem nie jest w stanie tego określić. W to po prostu trzeba zagrać i głębiej się temu przyjrzeć. Charaktery bohaterów są strasznie oklepane, a bohaterstwo niemal większości z nich jest strasznie irytujące. No nic, na chwilę zejdę z wad tej gry i zajmę się plusami. Grafika - coś pięknego. Widoki naprawdę robiły wrażenie, mimo, ze grałem na normalnych ustawieniach. W dodatku gra jest naprawdę dobrze zoptymalizowana, bo o dziwo nie ścinała mi na moim przeciętnym komputerze, a przy takich widokach mogę być naprawdę zadowolony. Muzyka już takiego wrażenia nie robi, ale jest naprawdę niezła. Nie wpadła mi w ucho na tyle, żebym ją zapamiętał, ale pogrywała sobie w tle i w niczym nie przeszkadzała. Z plusów to prawie tyle, jeden, najważniejszy zostawię na koniec. Oprócz strzelaniny mięliśmy w grze do czynienia z epickimi zwrotami akcji. Niestety... epickimi w złym słowa znaczeniu, bo była to tak absurdalna rozwałka, jak sama postać Lary Croft. Wybuch za wybuchem, całkowicie pozbawione wszelkiego realizmu akcje, pokazujące, że Lara lepiej spisałaby się w bractwie asasynów czy oddziale komandosów, niż na jakiejś przeklętej wysepce. Ogólnie gdy z początku naprawdę mi się to podobało, to potem było tego tak wiele i było to tak monotonne i żmudne, że szło zwymiotować. Całość znudziła mi się jakoś w trzech czwartych gry. Po prostu grałem w to, żeby to skończyć, ale miałem tego już serdecznie po dziurki w nosie. W dodatku bugi pokroju jakiejś dziwnej, czarnej maski na twarzy Larry w kilku cutscenkach, przenikanie przez obiekty, widoczne gołym okiem znikanie tych obiektów i jeszcze kilka innych. Nie powiem, żeby jakoś to uprzykrzyło do reszty rozgrywkę, ale myślę, że warto o tym wspomnieć. Przejdźmy do sedna. Gra jako geneza Lary to po prostu największa tragedia jaka mogła powstać i radzę trzymać się od tego gówna na kilometr. Ale, ale... jeśli jesteś typem gracza, który kładzie lachę na scenariusz i liczy na dobry gameplay, świetną rozwałkę i wybuchy, to jest to gra idealna dla Ciebie i jestem święcie przekonany, że będziesz nią zachwycony. Ja na szczęście do tej grupy graczy nie należę, chyba, że gra po prostu miała na te aspekty stawiać i nie liczyć się ze scenariuszem jak np. Duke Nukem, któremu właśnie dałem recenzję pozytywną, mimo, że nie był najwyższych lotów. Tomb Raider to niestety wielki zawód, który mogę nazwać siostrą, filmu "Man of steel". Obie te produkcje są scenariuszową klapą, stawiają na rozpierdol, są równie niedorzeczne i co najgorsze... na nich będzie opierać się nowe uniwersum, nowe projekty...Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie pobranie: 14.08.2026.
