

Blasphemous 2
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.



01O grze Blasphemous 2
Obudzony w obcej krainie Pokutnik ponownie rusza w niekończący się cykl życia, śmierci i odrodzenia. Eksploruj nieliniowy, gotycki świat, walcz z potworami i potężnymi bossami oraz odkrywaj zapomniane sekrety. Nowe bronie i umiejętności do dostosowania urozmaicają walkę. Gracze Steam oceniają grę na 91% wśród 17 280 recenzji. Wersja Steam na PC ukazała się 24 sierpnia 2023. Obsługiwane języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Koreański.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 7,77 zł2025-01-04 · Gamer ThorGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Sterowanie i języki
Wersja Steam na PC obsługuje kontrolery w pełni. Angielski i hiszpański mają pełny dubbing; pozostałe obsługiwane języki oferują napisy.
03Często zadawane pytania
Od czego zaczyna się historia?
Fabuła rozgrywa się po darmowym dodatku Wounds of Eventide do pierwszej części.
Czy można grać solo?
Tak. Wersja Steam na PC jest oznaczona jako jednoosobowa.
Jak wygląda eksploracja?
Eksplorujesz nieliniowy świat pełen pułapek, wrogów, bossów i sekretów.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Wątpię, że ktoś w to zagra bez znajomości jedynki, więc skupmy się na różnicach: Jest dużo więcej punktów szybkiej podróży, łatwiej je odblokowywać, do tego bardzo szybko dostajemy czar przenoszący do miasta - doceniam. Nie trzeba specjalnie zakładać przedmiotów odblokowujących nowe opcje eksploracji, chwała za to. Nowe opcje typu figurki z bonusami - fajne. Nie ma aż tylu niejasnych questów dodatkowych, o których trzeba czytać w sieci, by nic nie zepsuć (w sumie tylko o jednej postaci doczytywałem, ale też czego nie zrobimy, nie stracimy potencjalnych nagród, bo będą dostępne gdzie indziej! nie trzeba powtarzać gry po nic). Samo przemieszczanie się też jest lepsze - gra nie jest już ślamazarna, a w walce mamy parę broni do wyboru (jedna na start, ale znowu: i tak nie rezygnujemy z niczego na zawsze) i możemy nimi zmieniać dynamikę. Ulepszenia: nie trzeba już szukać kapliczki od tego, miło. Mam wrażenie, że postać dużo częściej łapie się krawędzi, co czasem może lekko irytować jak chcemy spaść, ale lepsze to niż spadek, bo się nie łapiesz wcale. Dodajmy, że kolce na ziemi i dziury ranią, ale nie zabijają od razu. Ktoś pewnie rzuci, że to durne ułatwienie, a mi to pasuje. Lubię czasem pograć w hardkorowe platformówki, ale to było tylko przeciąganie, a nie prawdziwa trudność. Masa zmian na lepsze, ogółem. Kwestia "neutralna": guilt. Teraz po śmierci NIE TRACIMY KASY, spore zaskoczenie w świecie Soulsopodobnych. Nie przeszkadzało mi to zbytnio. Inna sprawa, że teraz zbieranie naszych "szczątków" już nie czyści całkowicie win i jak chcecie więcej many, kiedyś będzie trzeba się udać do NPCa na leczenie, bo inaczej nigdy nie zejdziemy do 0%. Szkoda, że to nie jest opcjonalne (a do tego jak brakuje wam przedmiotów do 100%, to prawdopodobnie dlatego, że tu nie zaglądaliście do niego za często... ja to olewałem, bo magię odpalałem rzadko i podobały mi się konsekwencje - więcej obrywamy, ale też więcej expa zbieramy). A są zmiany na gorsze? W sumie to tak. Bossowie: poza przedostatnim nie zapamiętam żadnego. Ani trudni, ani designy tak nie zostają w głowie, jak niektóre z poprzedniczki. Grafika: pixel art to nadal coś wspaniałego, jednak mamy też rysowane filmiki. Tak, są ładne, czasem nawet bardzo. Tylko trochę jednak odstają od reszty. Nie jest to tak spójne, jak kiedyś (i tak, pamiętam, że w zakończeniu z DLC do jedynki też tak było). I tak ogólnie... mam wrażenie, że klimat mnie urzekł bardziej w oryginale. Ciężko mi opisać, co dokładnie miało na to wpływ, ale coś mnie tu nie chwyciło równie mocno. Mimo że ogólnie serio gra się w to lepiej. Choć są też bugi - w sumie niewiele mi się przytrafiło, ale w pamięć zapadło mi choćby to, że przynajmniej kilka razy muzyka w tle znikała. Musiałem resetować grę, a potem wystarczało czasem parę minut, by problem wrócił - mam podejrzenia, co to mogło wywołać, no ale to jest robota dla teamu QA, nie dla mnie. Jednego bossa lałem w kompletnej ciszy. Mamy też inne bolączki, przykładowo: po podniesieniu czegoś trzeba czekać o wiele za długo, zanim da się wejść do jakiegoś menusa i zobaczyć, co to. Niepotrzebnie męczące. Znalazłoby się jeszcze parę rzeczy, które dałoby radę wyszlifować, ale nie wadziły mi tak bardzo, to odpuszczę wyliczankę. Ogółem: choć serducho zostaje przy jedynce, gra się w to super i mimo problemów warto spróbować, jak cena spadnie. Czekam na jakieś DLC.Pokaż więcejPokaż mniej
This opinion.... .....will change.... ....when the devs..... ....fix the damn dialogue... ....before Eviterno. You thought this maybe is the end? ....yeah I did too. But it was not. it just never ends. End then there is a longer pause. Which is still not the end. Random rant. This is the end. Haha no, not yet. This is how it feels to do it every time. .Pokaż więcejPokaż mniej
Spuszczasz łomot przeciwnikom, którzy do złudzenia przypominają ważne osobistości z kościoła katolickiego. 10/10 PolecamPokaż więcejPokaż mniej
such a step down from the first game, while the map, platforming and general navigation is much better, the bosses are just made hard for the sake of being hard. They took so many inspirations from Hollow Knight which is a good take, but for god sake why make every boss so spongey and turn every fight into a bullet hell/projectile fiesta. Barely managed to finish the game, while the 1st one felt fair throughout the whole game, this one just feels exhausting most of the time. It feels more like a FromSoftware game but in a bad way, frustrating instead of rewarding. Half of the bosses are just visual clutter with constant spam attacks flying all over the screen instead of actually well designed mechanics. You can beat them - but I can't stop thinking that it is just too hard without any good reason. Like boss with laser beam that you have to have 50ms reaction time to even have chance to react to that? cmon game still looks good as f... but sometimes there is so much overly pixel stylized stuffhappening on screen that you legit can't see wtf is going on. Still gotta give props to the devs tho, they added few hours of new content for free and some nice QoL improvements which is always super cool to see, so respect for that.Pokaż więcejPokaż mniej
Pokutnik powraca i to w jeszcze lepszym wydaniu niż pierwotnie. W drugiej części dostajemy to samo co w pierwszej tylko lepiej. Największą zmianą w grze jest możliwość używania 3 różnych typów broni, poza tym w trakcie rozgrywki znajdujemy różnego rodzaju karty, które zwiększają statystyki bohatera. Mamy stary dobry różaniec oraz dwa rodzaje modlitw (szybkie i długie). W celu ulepszenia broni nie musimy już szukać kapliczek, tylko zdobywamy punkty, które wydajemy na ulepszenia. Jeśli chodzi o bossów to są lepiej zaprojektowani niż w części pierwszej, a niektórzy z nich zmuszają nas do walki określoną bronią. Lepiej rozwiązano questy poboczne w grze. Tym razem gra sygnalizuje nam na mapie kiedy możemy się udać do postaci, aby popchnąć zadanie do przodu. Nie ma też już limitu czasowego lub fabularnego, że po jakimś wydarzeniu nie damy rady skończyć zadania. Każdy kto lubi gry typu metroidvania, powinien bez zastanowienia zagrać w tę produkcję. Dodatkowym motywatorem powinien być fakt, że pod koniec mierzymy się z jednym z najtrudniejszych bossów w historii metroidvanii ever. Kto lubi wyzwania to na pewno je tutaj znajdzie.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest niegrywalna. Posiada poważne błędy, które definitywnie nie pozwalają na jej ukończenie (nadpisuj również zaraz po nich sava (walka z bossem) , co uniemożliwia wczytani gry po wystąpieniu błędu. Po 20h gr mi crashowało tak że nie mogę jej ukończyć - muszę zacząć od nowa. Producent o istnieniu konkretnie tego błędu ma wiedzę od prawie roku. W tej formie jest całkowicie niegrywalna, OdradzamPokaż więcejPokaż mniej
Blasphemous 2 jest lepszy od poprzednika pod wieloma względami. Sterowanie jest znacznie mniej toporne, Penitent One bez problemu chwyta się krawędzi i reaguje na komendy, hit reg też wydaje się być lepszy. W dwójce zwiedzimy nowe lokalizacje, ale wrócimy także do jednej z pierwszej części - nadgryzionej zębem czasu. Jeśli chodzi o wrogów, pojawi się kilku z pierwszej części, ale też wielu nowych. Denerwujące są jednak reskiny wrogów, które różnią się jedynie kolorem i źródłem ataku. To trochę pójście na łatwiznę, da się to jednak przełknąć. Mamy np. Kandelabrzystę(xD) czerwonego, który atakuje raz, a potem fioletowego, atakującego dwukrotnie. Najpierw spotykamy kadzidłowego zielonego, a potem spotykamy jeszcze czerwonego i niebieskiego, miotającego błyskawicami. Wpisuje się to jednak w szerszą mechanikę, bo każdy z nich używa innego żywiołu, przed którymi możemy się chronić koralikami różańcowymi. Na początku gry wybieramy jedną z trzech broni, ale ostatecznie uzyskujemy dostęp do wszystkich pozostałych. Mamy do wyboru Veredicto - korbacz-kadzidło, Ruego Al Alba - miecz z różańcem oraz Sarmiento i Centella - rapier ze sztyletem. Każda z nich ma zdolność specjalną. Veredicto da się rozpalić i zadawać nim dodatkowe obrażenia, Ruego Al Alba można zamienić w ciernisty łańcuch krótkiego zasięgu, a rapier ze sztyletem zaczynają iskrzyć błyskawicami, im lepiej nimi władamy(czyt. im dłużej trafiamy wroga, a sami nie dajemy się trafić - ich moc wzrasta maksymalnie trzykrotnie). Każda z broni ma drzewko umiejętności, które rozwijamy poprzez używanie znaków męczeństwa. Bronie pozwalają także na poruszanie się po mapie - rapier i sztylet pozwalają odbijać się od zwierciadeł z prędkością błyskawicy, dzięki czemu możemy dostać się wyżej, veredicto możemy uderzać w dzwony, których dźwięk niszczy bariery, a Ruego Al Alba możemy przebijać ściany z żywego drewna. Sporo jest przez to backtrackingu, bo bez wszystkich broni często nie da się zwiedzić danej lokacji, co dla niektórych osób może się okazać trochę nużące. Dużo jest sytuacji, w których gra odcina nam drogę i wysyła na nas wielu wrogów. Na początku to nie przeszkadza, potem trochę męczy. Oprócz ciosów bronią mamy także do dyspozycji dodatkowe ataki - wersy i modlitwy. Wersy uruchamiamy jednym przyciskiem, co pozwoli nam np. wystrzelić ognistą kulę lub krwawy pocisk. Modlitwy wymagają jeszcze przytrzymania klawisza w dół. Od nas zależy czy podpalimy znajdującą się przed nami ziemię, czy odpalimy potężny słup światła, raniący wszystko wokół nas i nad nami. Mamy także do dyspozycji ołtarzyk rzeźb, które usprawniają nasze współczynniki. Mogą one zwiększyć ogólną siłę naszego ataku lub jednej z broni. Rzeźby ustawione obok siebie dają także silniejsze modyfikacje. Kadzidło może zacząć strzelać fajerwerkami, a bliźniacze rapiery pozwolą nam zostawić za sobą ślad błyskawic, dodatkowo raniąc wrogów, kiedy unikamy ataków. Dzięki temu możemy dostosować swój styl gry, a rozgrywka mniej się nudzi. Filmiki są teraz animowane, ładne i ostre, a nie rozpikselowane jak reszta gry. To czy się spodobają, czy nie, to wyłącznie kwestia gustu, ja nie mam nic przeciwko nim. Muzyka jest dobra, szczególnie w przypadku bossów, choć trochę zbyt jednostajna w przypadku niektórych poziomów. Sama gra nadal jest mroczna, a ciężki klimat pozostał. Zakończenia są dwa - po ukończeniu gry save zostaje, więc można na tym samym dojść do drugiego. Zostaje jeszcze koszt czasu. Przejście gry i zdobycie wszystkich achievementów zajęło ok. 42 godziny. Wprawnym osobom na pewno zajmie mniej. Gra warta polecenia, dobrze spędzony czas. Btw. Eviterno, druga faza, polecam używać ciosu sacred lunge z Sarmiento i Centelli. Oszczędzi to dużo kłopotów.Pokaż więcejPokaż mniej
Klikałem spację na innym ekranie i mi usunęło save bez pytania na którym miałem 20h. Bez sensu, odpuszczam sobie tą grę. Radzę uważać na takie rzeczy.Pokaż więcejPokaż mniej
niby chrześcijański horror, ale ani łowcy pedofili ani Stonoga nie jest bossem?Pokaż więcejPokaż mniej
Great game but please fix the guilt systemPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
