

A Bird Story
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-21 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze A Bird Story
A Bird Story to interaktywna animacja pikselowa o chłopcu, który znajduje rannego ptaka, na granicy rzeczywistości i wyobraźni. Ta samodzielna gra dla jednego gracza nie zawiera dialogów i łączy elementy przygodowe z klasyczną estetyką RPG. Oryginalna ścieżka dźwiękowa towarzyszy opowieści. Na Steam PC 85%% z 8232 recenzji graczy jest pozytywnych. Premiera: 7 listopada 2014.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 3,07 zł2023-08-12 · FanaticalGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
| Francuski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-22
02Zanim kupisz
Krótka, bezsłowna opowieść
Ta samodzielna historia bez dialogów opowiada o chłopcu, który znajduje rannego ptaka. Towarzyszy jej oryginalna ścieżka dźwiękowa.
Język
Wersja Steam na PC obsługuje polski jako język interfejsu.
03Często zadawane pytania
Czy to kontynuacja To the Moon?
Nie. To samodzielna opowieść, a nie kontynuacja To the Moon.
O czym opowiada gra?
Chłopiec znajduje rannego ptaka; historia bez dialogów zaciera granicę między rzeczywistością a wyobraźnią.
Jaki ma styl?
Interaktywna animacja pikselowa łączy elementy przygodówki z klasyczną estetyką RPG.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
To niesamowite jak przy pomocy prostej grafiki 2D, genialnej muzyki oraz braku dialogów można stworzyć ciekawą historie która wciąga przez całą godzinę. Ale czego innego można sie spodziewać po twórcach to the moona jak nie magicznej historii niczym anime od studia Ghibli. ps. Pamiętaj nie jest to ani gra, ani to the moon 2, to po prostu cudowne przeżycie dla wyobraźniPokaż więcejPokaż mniej
Jak powiedziało się "A", to podobno trzeba też "B", choć ja od razu przeskoczyłem do "C". A Bird Story - historia z akcją i jej bohaterem osadzona pomiędzy To the Moon oraz Finding Paradise. Na usprawiedliwienie wcześniejszego braku tej recenzji mimo lat od ukończenia tytułu dodam, że nie jest on niezbędny do zrozumienia kolejnego, ani też nie wzbogaca opowieści w poprzednim. Długo też się wahałem, bo... Nie da rady na Steam puścić recenzji neutralnej, a z ciężkim sercem produkcję wrzucam do strefy negatywnej. I obawiałem się, że zła recenzja pogrąży to wartościowe studio. Dzisiaj chociaż ta ostatnia obawa jest nieaktualna. Może tak od przyjemnych aspektów zacznę...? Na swój sposób jest to produkcja odważna w formie, bo w trakcie jej doznawania nie doświadczymy nawet jednej linijki dialogu. To brawurowe posunięcie, bo może to lekko odrzucić część odbiorców. Brawura niestety kroczy czasami przed kontuzją. Ścieżka dźwiękowa jest nadal przyjemnym wewnętrznym masażem uszu. Co prawda nie gra takiej immanentnej roli jak podróży na Księżyc czy marzeniu o raju (odpowiednio: To the Moon i Finding Paradise), ale nadal trafnie współgra z gamą emocji prezentowaną przez akcję na ekranie. Poziom został zachowany. Krótka nowelka o przyjaźni lekko wyalienowanego chłopca i rannego ptaszka ładnie szczypie po neuronach empatii. Każda osoba z choćby odrobiną pozytywnych emocji względem zwierzaków będzie wiedziała, że to do niej trafia. Wspomniany brak dialogów pozwala spróbować zaobserwować tworzenie się więzi przyjaźni międzygatunkowej - taka może być kształtowana głównie poprzez czyny, bo słowa są na nic, gdy zwierzę nie pojmuje ich znaczenia. Co więc nie zaskoczyło w tytule? Dlaczego mam trudność przy umieszczeniu go pomiędzy innymi produkcjami studia? Po pierwsze: jest to dzieło wyjątkowo krótkie, bo niespełna 90 minut gry. Obecnie to wyrobienie kart do tej gry potrwa dłużej niż sama rozgrywka. Następnym zarzutem byłaby mała interaktywność. Oczywiście w pewnym sensie jest to cecha całej serii, ale tam można było przynajmniej nadrabiać możliwością niezobowiązujących dialogów czy czytania opisów. O opcji grania raz Neil'em czy Evą nawet nie mówiąc. Tutaj jest nasz chłopak i w zasadzie to koniec. Ot, możemy zamiast skakać po kałużach minutę robić to przez jej wielokrotność. To za mało. Może lepiej byłoby z tego uczynić po prostu animację? Trzeci zarzut to miałkość fabuły. Owszem, można się wzruszyć, ale stanowczo nie dostarcza ona głębi i niejednoznaczności opowieści z udziałem pary pracowników Sigmund Corp. To kolejna z historyjek jakie widzieliśmy w animacjach dla dzieci. Będzie jedna łza czy dwie, ale ukończenie fabuły nie dostarczy nam nośnego tematu do rozmów osób dorosłych. To zwyczajnie nie ten kaliber historii. Powiedziałbym że to wręcz jak porównywać skuteczność uzbrojenia służb mundurowych z wiatrówką strzelającą śrutem. Co do osiągnięć: standardowe jedno za ukończenie. Raczej obejdzie się bez wyzwania. Ponownie ubolewam, że nie ma opcji recenzji neutralnej - taki ten Steam dychotomiczny, niestety. Bardziej przeniosłem się w stronę negatywnej skali spektrum z racji tego, że nie warto płacić pełnej ceny za półtorej godziny rozgrywki. Fanom studia Freebird Games polecam brać po przecenie albo jako część paczki z innymi tytułami. ZALETY: - Eksperymentalna forma - Udana ścieżka dźwiękowa WADY: - Liniowość scenariusza - Bardzo krótka - Banalność przedstawionej historii Osoby, które grałyby w tę grę: - Hans Christian Cornelius Mortensen - Doktor Dolittle - Riggan Thomson Osoby, które nie grałyby w tę grę: - James Joyce - ♥♥♥♥ Dastardly - Myron Reducto Więcej moich recenzji na wartym obserwowania kuratorze Recenzje na 100%... osiągnięć . Publikacja recenzji także na Świecie Recenzji .Pokaż więcejPokaż mniej
Ta gra pokazała mi co to jest prawdziwa przyjaźń. A Bird Story to krótka gra przygodowa opowiadająca o przyjaźni pewnego chłopca z gołębiem.Gdyby nie recenzja mojego kolegi pewnie nie zagrałbym w tą grę.Dlaczego?Nie przepadałem za grami robionymi w RPG-Makerze.Po zainstalowaniu gry spojrzałem na menu i czułem,że gra bedzię nudna i nie ma sensu w nią grać.Jednak dałem jej szanse i zacząłem w nią grać.Gra oferuje nam ok.jednej godziny zabawy.W tym tytule podobają mi się dwie rzeczy:Po pierwsze szacun,że ktoś wpadł na tak wspaniałomyślny pomysł aby stworzyć tą grę,a po drugie dobry,bardzo oddający klimat grze soundtrack. Szczególnie upodobaniem pokazał mi się finał gry.Jest piękny oraz wzruszający(pociekła mi łezka z oka :)) Chociaż kosztuje cztery euro to uważam,że nawet za takie pieniądze warto ją kupić.Pokaż więcejPokaż mniej
Tak, tak, nie polecam, choć bez wątpienia mogę powiedzieć że gierka jest jak najbardziej ok. A Bird Story to nowa gra twórców To The Moon, czyli gry opartej na silniku RPG Makera, która jest jednak niczym innym jak emocjonalną przygodówką z niewielką ilością tradycyjnej "gry". Ta produkcja jest w dużym stopniu mniejszym bratem To The Moon, bowiem jest to ponownie emocjonalna przygodówka na silniku RPG Makera. Czemu nazwałem A Bird Story młodszym bratem? Ponieważ w przeciwieństwie do swego krewniaka jest znacznie, ale to znacznie krótsza (Ukończyć można w około godzinę) i co gorsza, jeszcze bardziej okrojono elementy "Growe" tym samym mamy bardziej doczynienia z filmem niż grą. Humor w grze również znacznie ucierpiał ze względu na to że w całej grze nie pada ani jedna linijka dialogu. Sama historia to wręcz swoisty klasyk... klasyk, który zna raczej każdy - przyjaźń między chłopcem a ptakiem który nie może latać ze zranionym skrzydłem. Proste i w tym przypadku moim zdaniem to jest problemem, historia jest zbyt prosta i niestety zbyt przewidywalna, choć jak najbardziej dobrze zrealizowana. Nie czułem jednak takiego przywiązania do postaci jak to miało miejsce w To The Moon, Czy to oznacza że gra nie jest warta chociaż jednego przejścia? Nie. Jak najbardziej polecam sobie przejść tą produkcję chociaż raz, bo choć historia nie powala a efekty wizualne są po prostu ok, to chociażby dla samej muzyki warto, bo ścieżka dźwiękowa jest naprawdę piękna i mimo wszystko dobrze dopasowana do sytuacji w grze, Czemu zatem kliknąłem opcję "Niepolecam"? Odpowiedź jest prosta - Cena. Jest ona stanowczo zbyt wysoka jak na produkcję którą kończy się w dosłownie godzinę i nie ma najmniejszego powodu by przechodzić ją ponownie. Wszystko co gra ma do zaoferowania i tak zobaczymy przy pierwszym jej przejściu. 4,29 Euro to po prostu za wiele, biorąc pod uwagę ile jest tańszych gierek przy których można się bawić znacznie lepiej i na dłużej. Jeśli pragniesz ujmującej historii w formie przygodówki to leć kupić To The Moon. A Bird Story to produkcja warta przejścia jedynie za cenę ~1$ lub jeśli zdobędziesz ją w jakimś bundlu, inaczej niestety najpewniej nie poczujesz że dobrze zainwestowałeś pieniądze w tą gierkę, szczególnie że jej najlepsza część (Soundtrack) istnieje jako płatne DLC. Pozdrawiam.Pokaż więcejPokaż mniej
http://youtu.be/t_Fz2LNm7xc Krótka, ale niezwykle przyjemna opowieść, która kryje w sobie nie tylko wiele tajemniczych zdarzeń, ale i przygotowuje nas powoli na nowy projekt ekipy Kana Gao :-)Pokaż więcejPokaż mniej
Są takie gry, w które warto zagrać niejednokrotnie. A Bird Story nie należy nawet do takich, które warto odpalić raz. Będąc zachęconym zwiastunami zapowiadającymi grę twórcy znamienitego To the Moon, można mieć wysokie oczekiwania co do tego tworu. Tworu, gdyż do tytułu pełnoprawnej gry/animacji jest mu daleko - zbyt często bowiem jest się zmuszonym do oglądania powolnych, mizernych, w kółko powtarzanych scenek, które i tak przerywane są koniecznością wciśnięcia kilku przycisków. I tak w kółko. Adaś Miauczyński wyraziłby swoje niezadowolenie słowami: Higienia, jedzenie, szkoła, jedzenie, ptaszek, podwórko, ptaszek, sen. Ja prdlę krwa. Po godzinie rozgrywki w To the Moon, ryczałem ze śmiechu i smutku wielokrotnie, tu jednak dostajemy nic nieznaczącą fabułę o ptaszku ze złamanym skrzydełkiem i próbującego go "oswoić" chłopca, który Małego Księcia przeczytał częściej niż Jehowi Biblię. "Gry" nie ratuje przepiękna muzyka Kana Gao ani (czasem) ładne tła. Jest po prostu nijaka.Pokaż więcejPokaż mniej
A Bird Story nie jest do końca grą. Jest to raczej interaktywna opowieść, tylko czasem dająca możliwość kontrolowania bohatera i wykonania prostych czynności. Opowieść rozgrywa się w tym samym klimatycznym uniwersum, co poprzednia produkcja tego studia - To the Moon. Wcielamy się w młodego chłopca, który podczas rutynowego dnia, w drodze ze szkoły, znajduje ptaka ze złamanym skrzydłem i zabiera go do domu. Od tego momentu nawiązuje się między nimi wyjątkowa więź. Sama historia jest lekką, nieco fantastyczną bajką i nie występują tu raczej dramatyczne i łapiące za serce momenty, choć i tak całość ogląda się bardzo dobrze. Równie ważny co sama opowieść jest sposób jej przedstawienia. W Bird Story nie występują żadne dialogi, a narracja prowadzona jest przez różne filmowe efekty stylistyczne, co naprawdę daje bardzo dobry efekt. Produkcja dodatkowo zyskuje dzięki świetnej ścieżce dźwiękowej. Natomiast mieszane uczucia można mieć do dwuwymiarowej, pikselowej grafiki, rodem z RPG Makera, jednak osobiście uważam, że jest ona po prostu integralną częścią produkcji i na swój sposób dodaje jej uroku. Opowieść trwa trochę ponad godzinę i jest podzielona na epizody, więc można przeżywać ją na raty. Podsumowując, A Bird Story jest przyjemną i bardzo ciekawie przedstawioną bajką, opowiadającą o przyjaźni między dzieckiem a zwierzęciem. Ciężko nazywać tę produkcję grą, bo rozgrywki tu tyle co nic, ale jest wiele innych powodów, dla których warto się tym tytułem zainteresować.Pokaż więcejPokaż mniej
Jak dla mnie szału nie ma. Gra, a raczje interaktywna opowieść bo grą tego chyba nazwać się nie da, znudziła mnie. Jedyne co mi się spodobało to narracja bezdialogów. Wszystko z historii zrozumiałem. Jednak sama fabuła dość nudna. Do tego typu produkcji trzeba się odpowiednio nastawić. Osobiście nie polecam, chyba, że ktoś ma godzinę na to, żeby trochę się ponudzić ;) Plusy: + muzyka + narracja bez dialogów Minusy: - nieciekawa fabuła - brak jakiejś ciekawej rozgrywkiPokaż więcejPokaż mniej
To nie jest gra. To jest bajka w najlepszym tego słowa znaczeniu. Nowelka. Jeśli posiadacie kilkuletnie dziecko i bez zbędnych banałów chcielibyście wytłumaczyć co to jest przyjaźń, to ten drobiazg znakomicie się do tego nadaje. Ta drobnostka (godzina z delikatniutkim okładem jeśli poszwędacie się tu i tam) oferuje opowieść (choć prostolinijną i banalną) bez dialogów, ale za to z morałem. Na plus zdecydowanie należy odnotować przenikanie się światów naszego niebieskookiego bohatera. Raz wydaje się, że śni (marzy), by za moment rozwiać te iluzje za pośrednictwem stanowczej Pani Nauczyciel. Oprawa jest skromna (pixel art), co jednak znakomicie pozwala wczuć się w to co się dzieje na ekranie. I tu z reguły padają słowa, że dzieje się dużo (krew, porwania, strzelaniny, porwania, ciągły brak amunicji i krew, o której chyba nie wspominałem). Nieprawda. To prosta historia, o przyjaźni, szukaniu akceptacji i oddaniu. I jeśli jesteście starym trepem (jak ja), to przy towarzystwie FENOMENALNEJ ŚCIEŻKI DŹWIĘKOWEJ (!!) wejdziecie w tę grę całym sobą. Mała rzecz, ale warta swej ceny, choćby dla, jeśli nawet, delikatnego wzruszenia. PS. Jest Easter Egg z Benny'go Hilla. Gęba się cieszy :) Zapraszam do śledzenia naszej strony kuratorskiej http://store.steampowered.com/curator/26000157/Pokaż więcejPokaż mniej
Bardzo rzadko wystawiam recenzje, ale tu sama gra się o to prosi, bo... BYŁA BEZNADZIEJNA! Pozwólcie, że porównam ją do "To the Moon". W "To the Moon" były możliwości wyboru, obrania niestandardowej ścieżki itp. tu znalazłem opcję swobodnego poruszania... tylko w domu... Następną rzeczą, na którą muszę zwrócić uwagę to mapy... Większość (choć pewnie tylko 10% ludzi to zauważy) jest poprawioną wersją niektórych map z "To the Moon", np. Park przed szkołą - miejsce gdzie w TTM jeździmy na koniach, a park, przez który gonimy ptaka to park, w którym był EPIC FIGHT z wiewiórką w TTM. Na + zasługuje jedynie soundtrack... I chyba nawet go kupie... Ale z następnymi grami tego studia poważnie się zastanowie...Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni zbiór: 15.08.2026.
