

Alien: Isolation
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.







01O Alien: Isolation
Jako Amanda Ripley eksplorujesz stację Sewastopol i szukasz odpowiedzi na pytanie o zaginięcie matki. Nieprzewidywalny Obcy cię ściga; zbieraj zasoby, hakuj systemy i twórz przedmioty, by unikać zagrożeń lub odwracać uwagę przeciwników. Ocena graczy Steam: 92% pozytywnych z 48 805 recenzji. Wersja Steam na PC ma pełną obsługę kontrolerów.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 18,30 zł2026-07-30 · KinguinPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Przetrwanie na Sewastopolu
Jako Amanda eksplorujesz Sewastopol, zbierasz zasoby, hakujesz systemy i tworzysz przedmioty, by przetrwać.
Sterowanie i języki
Wersja Steam na PC ma pełną obsługę kontrolerów oraz angielski dubbing i napisy.
03Często zadawane pytania
Kogo się kontroluje?
Wcielasz się w Amandę Ripley, która szuka na Sewastopolu prawdy o zaginięciu matki.
Jaki to rodzaj gry?
To survival horror, w którym reaktywny Obcy poluje na Amandę.
Czy można grać solo?
Tak. Wersja Steam na PC obsługuje rozgrywkę dla jednego gracza.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Wstrzymaj oddech Obcy nadchodzi. Akcja dzieję się według wątku filmowego 15 lat po wydarzeniach z pierwszej części filmu Obcy - 8 Pasażer "Nostromo" Wcielamy się w główną postać Amandę córkę filmowego zdarzenia oficer Ellen Ripley. Wyruszamy w poszukiwaniu czarnej skrzynki na statku Nostromo gdzie doszło pierwsze spotkanie z Obcym. Naszym celem bohaterki jest co naprawdę się stało z Matką i resztą załogi. Możemy oczekiwać wsparcie obecnej załogi Sevastopol stanowiąca część dalszej fabuły,poszukiwanie zaginionych osób i zbieranie dzienników oraz identyfikatorów. Głównym naciskiem jest survival horror,system skradankowy oraz klimat zagrożenia kiedy poruszamy się swobodnie po statku pomieszczeniach. Naszym obecnym wrogiem jest istota z innego świata zwanym Obcym obdarzonym niezwykłym instynktem zmysłów i tropienia. Co zauważyłem grając na poziomie Trudnym nie raz zobaczyłem Obcego kilka razy w tym samym miejscu szukając mnie w szafce czy pod stolikiem naprawdę świetnie to zrobione,trzeba się błyskawicznie przemieszczać po cichu. Po za naszym głównym zagrożeniem możemy spotkać innych wrogów jak Androidy czy po prostu ludzie walczący o przetrwanie. Naszą najważniejszą bronią jaką jest w grze to wykrywacz ruchu bez niego nie wiemy co nas czeka za rogiem,dzięki niemu wiemy jak iść i kiedy ruszyć w danym momencie. Dodatkowo mamy tutaj bronie palne jak rewolwer i strzelba nie zabraknie też najskuteczniejszej broni na Obcego Miotaczu Ognia. Podczas zwiedzania dalszych korytarzy możemy napotkać różne przedmioty do eksploracji części do wytwarzania apteczek,granatów czy też hałaśników od wrócenia uwagi. Ciekawy jest także punkt zapisu która składa się z budki która informuje nas o tym dzwięk że znajduję taki w pobliżu. Co do tego zapisu,miałem niezręczną sytuację kiedy zginąłem lub chciałem wczytać punkt gra mnie wyrzucała do pulpitu z komunikatem gra przestała działać,nie znalazłem na to rozwiązania ale jak ktoś to będzie miał i nie chce się denerwować to najlepiej wrócić do menu głównego i wziąć najlepiej kontynuuj niż przez grę. Dużym plusem tutaj jest optymalizacja praktycznie większość gry jesteśmy w zamkniętych pomieszczeniach co znacznie nasz sprzęt zdoła bez problemu zagrać na najwyższych ustawieniach graficznych. Graficznie silnik graficzny od Havok jest bardzo dobrym argumentem do tego co raz więcej gier na tym działa. Udżwiękowienie tutaj to po prostu majsterszyk,kiedy nastąpi sytuacja że ktoś nas zauważy muzyka znacznie zwiększa tempo i motywuje nas o tym że musimy atakować lub uciekać. Dobrym przykładem jest Obcy kiedy nas szuka po pomieszczeniach. Grę naprawdę warto zagrać i polecam co szukają dreszczy emocji po statku Nostromo,gdzie większość Obcego zna już od dzieciństwa oglądając z nim filmy w roli głównej Sigourney Weaver. Według Mnie : 9/10 + Grafika. Optymalizacja. Fabuła. Bronie. Poziom Trudności. Instynkt Obcego. - Bug przy wczytywaniu zapisu. Błędy podczas częstych zgonów.Pokaż więcejPokaż mniej
Świetna, klimatyczna grafika oraz dźwięk. Niestety zupełnie zawodzi gameplay. Drętwe do bólu schematyczne AI. Nieczytelna mechanika skradania. Najgorsze są jednak wszechobecne, statyczne skrypty na poziomach. Musisz przejść grę dokładnie w taki sposób jak wymarzył sobie level designer. Nie inaczej.Pokaż więcejPokaż mniej
Właśnie jestem świeżutko po ukończeniu gry Obcy: Izolacja. Gra mnie niesamowicie wciągnęła, chociaż miałem chwilę "słabości" (ci co czytali moją recenzję wstępną pamiętają, jak psioczyłem). Konkretnie chodzi o dość trudna piątą misję w ośrodku medycznym San Cristobal, ale po kolei. Pierwsze co mnie urzekło, to sama grafika. Jedni narzekają, że jest słaba, inni ze cudowna. Dla mnie jest przede wszystkim klimatyczna, pełna grozy i wręcz doskonała. A gra świateł i cieni to już dzieło sztuki, że człowiek sam nie wie, czy ta rura w oddali to nie czasem kapucyn Obcego? Ponadto na moim dość leciwym kilkuletnim sprzęcie, chodzi płynnie nawet na full detalach. Tutaj brawa za optymalizacje, chociaż zdaje sobie sprawę, że za bardzo nie było czemu powodować zadyszki komputera. NPC-ów mało, to i procesor się zbytnio nie przegrzewał, a grafikę wymieniałem chyba jakoś w zeszłym roku. Jednak zmniejszyłem nieco detale, chociaż nie chodziło o brak wydajności. Opcje typu wymuszonej aberracji chromatycznej są nieco przesadzone (jako fotograf amator wiem o czym piszę). Ziarna i inne wymysły a'la L4D także wyłączyłem. Przyczepić się mogę co najwyżej do dziwnych kolorów, żywcem przypominające mi rosyjskie telewizory Rubin. Ale w porównaniu z ostatnimi pozycjami, duży plus jak dla mnie. Muzyka miodzio, tony Jerry'ego Goldsmitha z pierwszego ridleyowskiego Obcego budują cudowną atmosferę grozy. Wracając do klimatu, najpewniej poczują się miłośnicy jedynki, lokacje gęsto korzystają z rozwiązań znanych z Nostromo. Podobne z wyglądu drzwi, ściany i inne detale. Nawet komputery zostały niemal żywcem przeniesione z filmu Ridleya Scotta. Obcy jest jeden (chociaż pod koniec są już całe hordy), i nie da się go niestety (albo stety) zabić. Do tego dochodzą zbuntowane androidy i nie zawsze przyjaźnie nastawieni ludzie. W skrócie, wcielamy się w postać Amandy Ripley, córki Ellen. 15 lat po wysadzeniu Nostromo, przybywa na stację kosmiczną Sewastopol, gdzie ktoś tam znalazł czarną skrzynkę z Nostromo. Fabuła w sumie taka sobie, mało rozbudowana, bez jakiś nagłych zwrotów akcji. Ale to w końcu o Obcego tutaj chodzi, fabularne pierdy zostawmy scenarzystom seriali brazylijskich. Szkoda tylko, że trochę kuleje AI Xenomorpha. Czasem jego namierzanie graniczy z absurdem, widzi mnie schowanego pod stołem czy w szafce, innym razem pcha się dosłownie na mnie frontalnie i przechodzi jak gdyby nigdy nic. Brak mi także jego umiejętności ganiania po ścianach i sufitach. Obcy w Izolacji wygląda jak człapiący bezdomny szukający butelek po śmietnikach. Gdzież ta finezja ruchów znana z Przebudzenia, czy nawet z Fioriny. To, co mnie w grze straszyło najmniej, to własnie sam Obcy. Był raczej upierdliwym dodatkiem, aniżeli czymś, co stanowić miało główne danie w grze. Co do reszty, gra ma elementy RPG, ale w bardzo uproszczonej formie. Ciekawe jest gromadzenie rozmaitych rzeczy, chociaż pewne z nich wydają się naciągane. Bo niech mi ktoś powie, po co w koktajlu Mołotowa jakiś detonator? Niemniej taka zagrywka ze strony twórców zmusza nas do żmudnego zbierania dosłownie wszystkiego. Apteczek, amunicji, a nawet baterii do latarek. Jednak pod koniec gry nagromadziłem taką kolekcję rozmaitych klamotów, że mógłbym z tego sobie zbudować drugi taki Sewastopol. Oczywiście mamy limity, przykładowo nie skonstruuję więcej koktajli Mołotowa niż trzy, nie zbiorę też więcej składników niż kilka na raz. Wyjątek stanowi chyba tylko amunicja, ale głowy nie dam uciąć. Jednakże nie grałem na najwyższym poziomie trudności, zatem nie wiem jak to tam jest z tymi przedmiotami na "hardzie". A właśnie, skoro jesteśmy przy poziomie trudności. Gra ma dość dziwne stopniowanie. Pierwsze cztery misje to raczej zwiedzanie stacji kosmicznej Sewastopol i to bez udziału na razie Obcego. Później jednak gracz zostaje rzucony na głęboką wodę, a to za sprawą misji piątej. Mnie sprawiła najwięcej problemów, rzucałem grę w diabły po czym wracałem do niej aż ja zaliczyłem. I tutaj ciekawostka, gra się robi z czasem... coraz łatwiejsza. Przynajmniej dla mnie. Od kiedy bowiem zdobywamy schematy Mołotowa oraz miotacz ognia, możemy sobie bimbać z Obcego. Jedno dmuchnięcie w niemilucha i koleś daje drapaka, że się tylko kurzy z ogona. Także posiadając rewolwer i shotguna nie mamy problemów z ludźmi czy androidami. Nie mówiąc, że kilka misji później odbywa się bez udziału Aliena, ale nie będę tutaj spojlerował. Gra jest naprawdę super i zapewne nie raz po nią sięgnę. Szczególnie, że są do niej rozmaite dodatki. Fabuła mimo ubogości niezwykle wciągająca. Po nieudanym i ostro zjechanym Colonial Marines, gra ponownie wciągnęła mnie jako miłośnika wszelakiej maści Xenomorphów. Polecam gorąco każdemu fanowi Sagi o Obcym. Trochę rozczarowuje zakończenie, nie tego się spodziewałem. Liczyłem na jakąś finałową ganiankę z Obcym, ale nastraja mnie to pozytywnie, wygląda jakby miała być kontynuacja. Liczę na jakiś solidny dodatek, o wiele ambitniejszy niż krótka "Załoga skazana na zjedzenie".Pokaż więcejPokaż mniej
Domyślam się, że to jest gra zrobiona wyłącznie dla fanów serii Obcy. Spodziewałem się dreszczowca i mocno zawiodłem się. Oceniając grę... jest bardzo średnia. Dziwie się, że ta gra ma więcej niż ~60% pozytywów. Tym dłużej gram tym gorzej. Słyszałem, że gra trzyma w napięciu(dlatego ją kupiłem), lecz tego napięcia nie czuć, przeciwnicy są bardziej irytujący niż straszni. Obcy raz nie widzi jak mu pod nosem wchodzi się do szafki czy patrzy mu się w twarz stojąc na nogach za stołem, drugi raz jakimś cudem w ciemnościach zobaczy cię z drugiego końca bardzo ciemnego kortarza. Ludzcy przeciwnicy okazują się mieć czasem nawet lepsze zmysły niż obcy. Plusem i minusem na raz jest to, że przeciwnicy starają się być inteligentni... jeżeli inteligencję można nazwać stanie w korytarzu z rewolwerem i mierzenie w gracza za osłoną kiedy w tym samym momencie kilka pomieszczeń dalej obcy rozrywa towarzyszów na kawałki. Klimat... z powodu tego, że przeciwnicy to bardziej irytacja, klimat też po tym obrywa. SOMA w kwestii klimatu bije tą grę na głowę i to wiele razy. Zdarza się często, że nie można przeczytać wiadomości członków stacji z komputerów, bo wróg w pobliżu i grozi to śmiercią. Gra nie ma ciekawej atmosfery, bo rujnuje ją natłok irytujących rzeczy. Tag "Horror" to trochę pomyłka. Nie czuć tutaj żadnego strachu ani napięcia. SOMA, która odeszła bardzo mocno od horroru w stronę dreszczowca była o wiele straszniejsza, a ona sama nie jest grą aż tak straszną. Może ta gra uważana za straszną dlatego, że grają w nią fani Obcego, którzy nigdy wcześniej nie grali w dreszczowca... chociaż sądzę, że dla takiej osoby nawet to nie powinno być straszne. Profesjonalni recenzenci, którzy mówią, że to jest najstraszniejsza gra w jaką grali musieli wcześniej grać tylko w gry dla małych dzieci. Fabuły w sumie zbytnio nie ma. To, po co bohaterka przyleciała na stację, bardzo szybko jest odnalezione, a dalej to jest tylko "idź do przodu aby przetrwać". Miejsce gry posiada swoją historię, ale ponownie nie umywa się to do SOMY. Denerwuje bardzo fakt, że prawie wszyscy ludzie są zbytnio agresywni i strzelają do innych ludzi bez powodu i bez próby nawiązania jakiegokolwiek kontaktu. W sytuacji, kiedy na stacji grasuje obcy, a androidy ze słabą SI nie pomagają natuarlnym byłaby współpraca w celu przeżycia i opanowania sytuacji, tutaj jednak ludzie wolą zabijać się nawzajem. Nie wiem, może na stacji prawie wszyscy przebywający to kryminaliści, dlatego tak może być. Myślałem o zrobieniu osiągniecia na przejście gry bez zabijania ludzi, lecz po wielokrotnych sytuacjach, w których człowiek z giwerą stoi na środku korytarza i się nie rusza, a odciąganie go kończy się fiaskiem bo zmysły ma ostrzejsze niż obcy, odpuściłem sobie. Androidy zostały zaprogramowane tak, by każdego intruza, który odmawiał współpracy zabijać(nic dziwnego, że nikt ich nie chciał kupować) mimo tego nie przeszkadzało im zabijać gracza nawet kiedy nic nie robi, co jest dość sporym naciąganiem. Pomysł z craftingiem jest ciekawy, lecz średnio przydatny nie licząc apteczki. Także koło wyboru broni jest bardzo uciążliwe i często zdarza się wybrać nie to co trzeba. Wybór przedmiotów w ruchu jest niemożliwy, przez co wybieranie w trakcie walki odpowiedniego przedmiotu z kiepskiego koła zazwyczaj nie kończy się powodzeniem. Koło przedmiotów podsumowując jest niesamowicie irytującym narzędziem. Oszałamianie androidów to jest walka z hitboxami, bo skrypt łapania może się za wcześnie odpalić i conajwyżej można popodziwiać jak nasza pałka przelatuje przez model androida. Grę mam zamiar przejść do końca chociażby dla samego faktu jej przejścia, niestety będę musiał się do tego chyba zmusić. Spodziewałem się czegoś lepszego. Słyszałem, że to niby niemalże obowiązkowa pozycja dla każdego, kto lubi straszne gry, lecz w Alien Isolation nie widzę ani nic strasznego ani ciekawego. Ot taka średniawa gra. Podsumowując, jeżeli nie jest się fanem Obcego, a chce się pograć w jakiegoś dreszczowca, odradzam tą grę. Są lepsze produkcje, przykładowo SOMA, która jest nieco tańsza, także ma klimat Sci-Fi, dostarcza o wiele mniej godzin gry, ale za to posiada niespotykany klimat i na długo zapada w pamięć. Albo nawet słynna Amnesia dla czystego horroru, razem z licznymi Custom Stories Amnesia dostarczy lepszej zabawy i o wiele więcej godzin gry, na pewno dostarczy ich więcej niż Alien Isolation. Albo nawet Outlast. Alien Isolation pokazuje czemu lepiej zrobić grę krótszą, ale bardziej dopracowaną. Ani tu nic strasznego, ani nie jest emocjonalna, na skradanke zbyt głupia SI, czyli nic tu nie ma ciekawego, a cena dość spora. Pewnie gdyby nie nawiązanie do serii Obcy ta gra byłaby dawno zapomniana przez graczy. @edit: Przeszedłem w końcu grę, podczas pisania recenzji myślałem, że może będzie jednak lepiej dalej... lecz z kolejnymi misjami jest tylko coraz gorzej. Myślałem, że będzie jakiś ciekawy zwrot akcji w grze, a tu się okazuje, że przypuszczenia, które dość wcześnie już mogą nam przyjść do głowy, są przepuszczeniami właściwymi, słabo. Problemy z hitboxami, bo wszystko to oskryptowane animacje, "irytujący" to już jest zbyt miłe określenie w stosunku do przeciwników. W dodatku gra miała bardzo słabe zakończenie, które się nagle urywa, wygląda to jakby sugerowało, że będzie kontynuacja fabuły, lecz prawde mówiąc tu nie ma czego kontynuować. Ostatnie 4h gry to było czyste zmuszanie się. Na szczęście kupiłem to na przecenie.Pokaż więcejPokaż mniej
GRA KTÓRA MA W SOBIE... TO COŚ Pomimo tego, że obcy zabija nas 100-ny raz, nie możemy już usiedzieć w miejscu z nerwów przy powtarzaniu jednej misji 10-ty raz z rzędu, myślimy "już więcej w tą skopaną grę nie zagram" a jednak prędzej czy później wracamy i lecimy kolejne misje. Nie można konkretnie powiedzieć co przyciąga do grania w Obcego... Osobiście nie lubię oglądać horrorów ani grać w produkcje tego typu, jednak ta gra wciąga nawet takich ludzi jak ja. OPRAWA Genialny klimat trzyma nas cały czas w napięciu, idziemy sobie spokojnie, aż tu nagle słyszymy stukanie w wentylacji, które przybiera na sile, gdy zorientujemy się, że stukanie jest już centralnie nad nami, wtedy już nie myślimy tylko pędzimy biegiem do najbliższej szafki może uda się przeżyć. Później siedzimy w niej przez pół godziny czekając, aż stukanie ucichnie lub obcy przestanie się koło nas kręcić. Cały czas jesteśmy atakowani dziesiątkami różnych dźwięków, które nie dają nam chwili wytchnienia, za każdym razem do głowy przychodzi myśl "zaraz coś na mnie wyskoczy". Sama oprawa dźwiękowa wprowadza gracza w zaniepokojenie a czasem nawet strach. Najlepiej grać na słuchawkach z wyższej półki ( wtedy każdy dźwięk potrafi wystraszyć ) Oprawa dźwiękowa, z całą pewnością jest najmocniejszą stroną tej produkcji Grafika jest cudowna ! Najlepiej jednak zrobiona jest gra światła. Idziemy sobie ciemnym korytarzem, aż tu nagle na sąsiedniej ścianie widzimy poruszający się cień OBCEGO, niby niewielkie rzeczy jednak to sprawia, że cały czas chodzimy w pozycji kucającej lub siedzimy w szafkach. Nawet prawie niezauważalne smaczki wywołują ogromne emocje. Raz usłyszałem, że obcy wyskoczył z wentylacji tuż obok mnie ( jednak go nie widziałem ), od razu biegiem rzuciłem się do najbliższej szafki. Siedziałem w niej dobre 10 minut, jednak bałem się wyjść bo słyszałem, że cały czas obcy krąży gdzieś w pobliżu. Zorientowałem się, że mój prześladowca wlazł do wentylacji, spoglądając na sufit, zobaczyłem cieknącą ślinę obcego.No to pomyślałem "Nie wychodzę bo mnie złapie". Po pół godzinie opuściłem swoje schronienie ( alien nie chciał odejść to pomyślałem, jak ma mnie zabić to niech to zrobi teraz, bo nie chcę czekać ). Po wyjściu z szafki okazało się, że to nie ślina obcego a woda kapiąca z sufitu... To są właśnie smaczki, o których mówiłem ( można się przestraszyć kapiącej wody ) Wszystkie lokacje, które odwiedzamy są dopracowane pod każdym względem, nawet zwykłe korytarze mają pełno szczegółów, nie mówiąc już o większych pomieszczeniach, w których można zobaczyć prawie wszystko, od sporej wielkości pojazdu lądowego do rozrzuconych na podłodze kolorowych śrubek. ROZGRYWKA Co do tej części gry nie mam żadnych zarzutów, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Jedną z najlepszych decyzji twórców jest zrezygnowanie z systemu automatycznych zapisów, zastąpiono je telefonami, które znajdują się w różnych miejscach na mapie ( rozmieszczenie telefonów jest bardzo dobrze przemyślane ) nie mamy ich zbyt wiele, więc po przejściu długiego odcinka gdzie nie mieliśmy żadnego punktu zapisu odczuwamy ogromną satysfakcję z tego, że udało nam się przetrwać. W tej grze musimy przede wszystkim przetrwać, więc nawet przejście jednego korytarza to spore wyzwanie nawet na niższych poziomach trudności. Najwięcej dawki adrenaliny otrzymujemy w małych, ciemnych pomieszczeniach gdzie kieujemy się przede wszystkim słuchem, mamy oczywiście latarkę, jednak baterie szybko się wyczerpują więc musimy korzystać z niej bardzo rozważnie. Jeśli gramy na niższych poziomach trudności nie mamy problemu ze znalezieniem zapasów jednak na wysokim poziomie ilość wszystkich przedmiotów drastycznie spada przez co z każdego urządzenia musimy korzystać bardzo ostrożnie i tylko w przypadkach gdzie jest to niezbędne. Mamy wielu przeciwników, oczywiście najgroźniejszy jest obcy ( nie możemy go zabić, jednak są sposoby aby go odstraszyć ) kolejni wrogowie to androidy oraz ludzie. FABUŁA Według mnie takie gry nie potrzebują świetnie wyreżyserowanej przygody, najważniejszy jest KLIMAT. Oczywiście znajdziemy tu kilka filmików, które będą nam przybliżać opowiadaną historię, jednak później o tym zapominamy, ponieważ skupiamy się przede wszystkim na przetrwaniu. PODSUMOWUJĄC W grze nie znalazłem większych niedociągnięć ( tylko raz miałem sytuację, że android się zablokował i nie mógł mnie gonić ) chociaż wyszło to na plus, ponieważ nie miałem już czym się bronić. DLA TYCH, KTÓRZY NIE LUBIĄ CZYTAĆ + Genialna grafika + Najlepsze udźwiękowienie + Wysoki poziom trudności + Przemyślane miejsca z punktami zapisu + 3 rodzaje wrogów + Sporo rzeczy do wytworzenia + Czerpiemy wiele satysfakcji + Szczegółowość otoczenia + Kilka rodzajów broni + Klimat + Nieustanne uczucie zagrożenia - Zakończenie Ogólnie jest to najlepsza gra pod względem klimatu w jaką kiedykolwiek grałem. Moim zdaniem Obcy Izolacja zasługuje na ocenę 10/10 POLECAM Jeżeli moja recenzja pomogła Ci przy podjęciu decyzji nad zakupem, będę wdzięczny jeśli ją ocenisz/skomentujesz, co jest dla mnie ogromną motywacją do pracy nad kolejnymi tekstami.Pokaż więcejPokaż mniej
Po co mi to było... Po prawie 4 latach przerwy w końcu się zebrałem i postanowiłem dokończy historię. No i był to błąd, lepiej jednak było żyć w niewiedzy. A to wcale nie zaczęło się źle, wręcz przeciwnie; na początku było wyjątkowo dobrze - przez większość rozgrywki udało im się zrobić rzeczywiście porządny horror w którym sporo czasu spędziłem kitrając się w szafkach przed Alienem... i niestety tylko przed nim, bo tu zaczynają się schody. Gra ma w sumie 4-ech przeciwników: +Alien / Przerażajacy i jedyny przeciwnikiem którego warto się bać. -Facehuggery / małe denerwujące gnojki, które ledwo widać i są w stanie nas zoneshotować... -Androidy / istnieją tylko po to byś w końcu mógł zużyć naboje; nie są właściwie zagrożeniem, tylko niepotrzebną przeszkodą. -Ludzie / ich AI po prostu nie działa, kompletne drewno. Im dalej idziesz z fabułą tym bardziej przerażenie zmienia się w irytację. Miotacz płomieni powinien odstraszać Alieny jednak bardzo często najzwyczajniej go ignorują. Większość gadżetów, które możemy zcraftować jest niepotrzebna, na tyle, że może zapomnieć iż w ogóle mamy dostęp do craftingu. Ostatnich kilku etapów chyba nikt nie testował; za dużo przeciwników, by się chować i biec, więc trzeba liczyć na łud szczęścia, że AI na chwile się posypie. Zagadki / interakcje czasami są zbugowane i wyświetlają nieprawidłowe przyciski akcji. Jako, że jest mnóstwo animacji to z czasem zaczyna boleć, że trzeba za każdym razem czekać, aż gra postanowi pozwolić Ci zapisać; tym gorzej, że autozapisy są tu ultra-rzadkim zjawiskiem. Szkoda, że tak to się potoczyło, bo rzeczywiście był potencjał, który niestety zmarnowali. Moja ocena to 4.5/10. Odradzam zakup.Pokaż więcejPokaż mniej
No to tak. Super klimacik i grafika. Na początku myślałem "kur@# ale gó#$ nie ma obcego ani strzelania". Draseczka przyszła z czasem. 2x w ciągu gry prawie zszedłe na zawał, a to przecież nie horror. POLECAM! http://www.youtube.com/playlist?list=PLWLyrkCx6Dnj1BJJRgY8jeuad1aTy4qNyPokaż więcejPokaż mniej
Gra w najnowszej wersji jest w jakiś sposób zbugowana. Podczas misji gdy wyjde z szafki alien zaraz jest przy mnie jakby widział mnie przez sciany. A wszedłem tylko z szafki i obróciłem się w miejscu. Czasami stoi w korytarzu, nie rusza się. Można przed nim przejśc i nie atakuje. A innym razem atakuje. Jest zupełnie inne zachowanie się aliena niż można obejrzeć na filmach z yt. Nie można przejść misji w szpitalu, bo alien patroluje korytarz i nie da się wpisać kodu do drzwi, Coś jest zbugowane,ale chyba twórcy gry mają to teraz w dupie. Polecił bym tą grę ale w początkowej fazie mechanika jest prosta jak drut, skradanka z permadeatch w postaci aliena. Poza grafiką, w sumie ciągle te same stałe elementy, nic w sumie nie zachęca do tej gry. No może chęć zobaczenia jak potoczy się fabuła nic poza tym. Plusy +grafika +dzwięk +klimat pierwszego filmu o obcym +pierwsze etapy do misji w szpitalu Minusy -w początkowej fazie skradanka z permadeath w postaci aliena (androidy nie stanowią większego problemu), -alien widzi,słyszy i jest zaraz przy bohaterce jak wyjdzie z szafki lub panelu podłogi i obróci się w miejscu -dziwny dzwięk kombinezonu przy obracaniu się w miejscu,czy alien to słyszy? -alien potrafi patrolować korytarz w nieskończoność np. uniemożliwiając wpisanie kodu do drzwi -brak strachu przed obcym, tylko wkurza,bo umiemożliwia wykonanie zadania w tej zbugowanej wersji gry, zatrzymać go nie ma jak -bardzo często trafiają się puste skrzynki -częste powtarzanie fragmentów gry z powodu ubicia przez aliena wkurza -wkurzające uczucie czy da radę dojść do następnego savea czy trzeba bedzie powtarzać ostatnie 10 minut gry -save trwający 15 sekund,naprawdę jest to konieczne? - w sumie gra polega na skradaniu się z punktu A do B a potem z B do A,czytaniu terminali i przełączniu dzwigni, naciskania przycisków Ogólnie 4/10 Szkoda bo piersze kilka etapow było super,tak do szpitala. Reszta dla jaiś super zagorzałych fanów aliena pewnie super. Są lepsze gry o Alienie.Pokaż więcejPokaż mniej
Kiedy w 2004 obejrzałem AVP, myslałem że bardziej się już nie da się bardziej zgwałcić tego uniwersum. Jednak w 2007 płakałem, a me serduszko pynkło na dwa po obejrzeniu AVP 2. Skoro poszły już 2 słabe film to trzeba dodać gre z 2010 w której już zwątpiłem że cokolwiek już będzie z naszym kochanym obcym. Potem był Prometusz film który nawet skleił me serce na nowo, a nadzieja że może jednak to jeszcze nie koniec obcego. Kiedy dowiedziałem się że nad nową grą z universum obcego będzie Aliens:Colonial Marines to cieszyłem sie tak mocno że o mało kut***m nie przebiłem klawiatury w lapku. Zwariowalem i lałem sie zimną wodą kiedy producentem został Gearbox, po prostu szaleństwo. I tak czekałem,czekałem i się kur****a doczekałem największego gniota mojego życia. Kiedy ukończyłem tą gre rozebrałem się, właczyłem zimny prysznic i położyłem się w pozycji embrionalnej płacząc.... I wtedy pojawiło się światełko w tunelu. Czyżby posiadajacy do praw obcego producenci spojrzeli na fanów, którzy stracili już nadzieje na lepszy los? Na to co zasługują? I tak powstał Obcy: Izolacja, moja nowa nadzieja. Przed zakupem gry obejrzałem Obcego: 8 Pasażer Nostromo, co jeszcze bardziej podkręciło mnie to jak najszybszego zagrania. Nigdy, ale to nigdy nie spodziewałem się takich szczegołów,smaczków itd. dla fanów. Od zabawek po te cudowne komputery. AI obcego ma swoje wady, ale i tak jest to naprawdę mocna rzecz. Od tego że może usłyszeć twój wykrywacz ruchów ,aż po twój oddech w szafce(nie polecam chowania się w nich). Nie ma on wyznaczonych tras jak to jest np. w Hitmanie czy Splinter Cellu przez co jest nieprzewidywalny. Jest on naprawdę trudnym przeciwnikiem, co naprawdę daje ogromną ucieche kiedy w końcu ze spuconą dupą,zmęczeniem oraz determinacją podbiega się do kolejnej save stracji. Wadą jest za dużo androidów ale to da się znieść. Chodź czasami jak sobie spokojnie siedzisz hakujesz komputer i nagle słyszysz "Can i help you?" i dostajesz bitchslapa to mozna się troszkę przerazić. Grafika to świetna wykonana robota. Światła które dają taki klimat że ja pier****le, animacja obcego mogła by być lepsza troszkę. Jedyna wadą jest lyp sync, słaby strasznie. Udźwiękowienie poezja, muzyka jest klimatyczna, a dźwięki obcego idealnie zrobione. A sam tupot tego skurwola sprawia doprowadza już do lekkiego strachu. Jak dla mnie to kawał dobrej gry 8.5/10. Napewno nie jest to gra dla ludzi którzy chcą być prowadzeni za ręke i żeby było miło przyjemnie i bez stresowo. Tak tutaj się nie da. PS. Podczas pierwszych godzin gry, podniosłem się na krześle od ilości gówna które wyślizgneło się ze mnie, pomimo hardo spietych pośladów.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest bardzo nieintuicyjna. Gram na PC, a jest przeznaczona na kontrolery XBOX, dlatego też gdy chciałam sprawdzić sterowanie, to widoczne jest tylko to od pada. Poza tym gra informuje np. "naciśnij CTRL aby się czołgać", a zamiast tego przycisku działa klawisz "C". W tym przypadku łatwo było znaleźć przycisk odpowiadający tej akcji, jednakże w przypadku włączania latarki, musiałam posłużyć się wyszukiwarką internetową, a klikanie po kolei wszystkich nie pomogło, bo się okazało (co przeczytałam na internecie), że należy w pierwszej kolejności klawisz przytrzymać aby "włożyć baterie". Poza tym już kilkukrotnie (a miałam przegrane mniej niż 2h pisząc tą recenzję) miałam sytuację, że nie miałam pojęcia co zrobić. Jest napisany cel, ale żadnej podpowiedzi, a że gra jest naprawdę ciemna, to ciężko jest znaleźć wyjście z sytuacji. Błądzę wtedy w tą i z powrotem, aż w końcu uda się natrafić na np. przedmiot wymagany do przejścia do dalszej części gry. Tak było ze słuchawkami, gdzie nie było żadnej podpowiedzi, że w ogóle trzeba znaleźć coś takiego, a przypominam, że gra jest naprawdę ciemna. Poza tym postęp gry można zapisywać wyłącznie w przeznaczonych do tego miejscach, więc gdy po raz pierwszy moja postać umarła, to mi się naprawdę odechciało męczyć. Gry powinny dawać przyjemność, a nie drażnić. Nie polecam nawet instalować. A skoro już o tym mowa, to dodam, że po instalacji i odpaleniu gry były straszne błędy tekstur. Musiałam sprawdzić pliki i część z nich była błędnie pobrana. Już to bardzo wpłynęło negatywnie na moją opinię o grze.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.