

Aliens: Fireteam Elite
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.







01O grze Aliens: Fireteam Elite
W Aliens: Fireteam Elite eksplorujesz LV-895 i odpierasz hordy Ksenomorfów. Ta trzecioosobowa strzelanka survivalowa oferuje cztery kampanie, w które można grać z maksymalnie dwiema osobami lub AI. Siedem klas, broń i atuty pozwalają dopasować żołnierza do własnego stylu walki. Gracze Steam oceniają grę pozytywnie w 80% na podstawie 21 727 recenzji. Wersja Steam na PC obsługuje w pełni kontrolery. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Czeski, Polski, Hiszpański (Ameryka Łacińska) i Koreański.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 23,38 zł2025-04-16 · Humble StoreGra podstawowa · te same wpisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalna najniższa cena Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Zanim kupisz
Gra w drużynie
Możesz grać solo z AI albo połączyć siły z maksymalnie dwiema innymi osobami. Dostępne są też różne tryby i podejścia z kartami wyzwań.
Konfiguracja żołnierza
Każdy z siedmiu zestawów klas ma dwie zdolności bojowe, a ponad 130 atutów pozwala tworzyć własne konfiguracje. Arsenał obejmuje między innymi magnumy, pistolety maszynowe i wyrzutnie rakiet.
Języki i sterowanie
Wersja Steam na PC zawiera angielski dubbing oraz wymienione języki interfejsu i napisy. Obsługa kontrolerów jest pełna.
03Często zadawane pytania
Gdzie rozgrywa się kampania?
Cztery kampanie zabierają graczy na LV-895, do ruin i jaskiń planety.
Jakich przeciwników spotka drużyna?
Drużyna walczy z hordami Ksenomorfów oraz Prowlerami i Spitterami.
Jak rozwija się broń?
Używanie broni poprawia jej statystyki. Postacie rozwijają się w ramach siedmiu zestawów klas i odblokowują atuty.
“Bring a steady squad before diving in; only then do the cooperative grind and the Alien atmosphere lift this into worthwhile territory.”
Nasz werdykt
If you are ready to pour a dozen-plus hours, maybe far more, into holding the line with friends, grinding builds, and repeatedly challenging high-difficulty levels, this game is worth it. Its most reliable virtue is not any single dimension going off; it is how well the whole thing coordinates. The combat is tight, the cooperation genuinely matters, and the IP temperament never strays. You very easily end a run by saying "one more."

Both ceiling and floor hinge on the squad
That single line, "one more," is its greatest competitive strength. But its ceiling and its floor are both pinned hard by the state of your team. A fixed squad can lift it into the "genuinely solid, recommended" tier, where the suppressive-fire web and the class builds finally read as intentional design rather than busywork. A lone wolf will run into the repetition, the monotony, and the thin narrative far sooner, and will likely walk away wondering what the fuss was about. The same content can be a highlight of someone's week or a tedious slog, and the only variable that changes is who is sitting in the other two seats.
That is an unusually wide swing for a single game, and it is the most important thing a prospective buyer needs to internalize before committing. This is not a title you can fairly judge in a vacuum, because the design quite literally assumes a social context, and removing that context removes the better half of the experience along with it.
It does not have the kind of evergreen level vitality that keeps the genre's standard-bearers fresh for years, and it does not push its progression system to the depth that the build-driven competitors reach. It sits like a sturdy steel plate between the two: not dazzling, but durable. That positioning is honest, and it is also the most useful way to set expectations before you commit your money or your evenings.
So, is it worth your time?
So is it worth these few dozen hours? If you are an Alien fan, or you happen to be short exactly one game your group can reliably play together as a cooperative horde shooter, then yes. Even at full price it is acceptable, because the value is in the repeated sessions, not the first clear.
If you intend to chew through it slowly on your own, or you want something whose content keeps renewing itself on the strength of design alone, temper the enthusiasm. It is not a bad game. It simply is not strong enough to offset solitude on your behalf. The systems assume company, and they reward it; without that company, the seams show and the loop turns mechanical.
The one-line takeaway is the same one the game keeps earning across every dimension: bring a steady squad, then climb aboard. With three thinking players sharing one fraying line of defense, Aliens: Fireteam Elite becomes a specific, sticky, genuinely good time. Alone, it is a competent shell of that experience. The overall seven-and-a-half is not a compromise score so much as an accurate one, capturing a game that is exactly as good as the people you bring to it.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku oryginału · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Nadszedł ten czas … Po ok. 60 godzinach spędzonych z grą, przejściu kampanii na poziomie normalnym, poziomie intensywnym oraz ukończeniu paru misji na poziomie ekstremalnym i szalonym, rozegraniu ponad 100 misji z znajomymi czy przypadkowymi ludźmi w trybie hordy mogę napisać już właściwie wszystko o grze. Po pierwsze Ja napisałem poprzednio gra jest OBOWIĄZKOWĄ pozycją dla każdego fana uniwersum Obcego. Właściwie poza Obcym Izolacją czy dawnymi odsłonami AvP (tam jednak dodano predatora a osobiście nie lubię mieszania tych marek) nie było żadnej innej gry która tak wiernie oddała klimat znany nam z książek czy filmów. [Może tylko dawny gra Obcy na konsolę Jaguar – ale o tym pamiętają już właściwie tylko stare dziady takie jak ja 😉] Na największe uznanie tak jak w przypadku Izolacji zasługuje wierne oddanie znanego nam z książek czy filmów świata. Wszystkie przedstawione przedmioty, bronie, pancerze, postacie czy też wygląd wnętrz pomieszczeń jest wierną kopią tego co zaprezentowano nam w pierwszych filmach Obcy, Obcy 2. Co więcej nawet dodanie uznawanego już za kanoniczny settingu znanego z Prometeusza nie popsuło całości. Widać że osoby odpowiedzialne za stworzenie gry są nie tylko miłośnikami i fanami filmów co też papierowego RPG Obcy. Po drugie Niesamowicie dokładnie oddano realia panujące w tym uniwersum. Agendy poszczególnych osób czy korporacji. Zachowanie obcych i syntetyków. W grze zaimplementowano kodeks który uzupełniamy wpisami (dane wywiadowcze) które znajdujemy podczas przechodzenia misji o których potem możemy porozmawiać z członkami załogi. W grze zawarto wiele nawiązań do książek czy filmów. Jako fan tego uniwersum właściwie co chwile miałem uśmiech na twarzy i myśl w głowie „naprawdę to zrobili”. Jednym słowem coś pięknego. Po trzecie Gra nie jest skierowana tylko do fanów gier kooperacyjnych czy PvE mimo że głównie postawiono nacisk na granie wspólne i online. Kampania dla pojedynczego gracza którą możemy rozegrać albo z przyjaciółmi czy osobami przypadkowymi możemy ukończyć też przy pomocy dwóch towarzyszy syntetycznych kierowanych przez komputer. Sama kampania jest ciekawa i składa się z czterech aktów po 3 misje każdy, razem 12 misji. Każdą misje w zależności od wybranego poziomu trudności możemy ukończyć w 30-60 minut co daje nam od 6-7 do 12+ godzin zabawy przy pierwszym podejściu. Fabuła kampanii rozgrywa się 23 lata po wydarzeniach znanych nam w filmie Obcy 3. Po czwarte W grze w pierwotnym wydaniu zawartych jest 5 klas żołnierzy : strzelec, niszczyciel, technik, medyk i piątą zwiadowca którą odblokujemy po przejściu kampanii. Po przejściu kampanii zostanie też odblokowany tryb hordy. Gra ma dostawać regularnie nową zawartość opisaną w sezonach. Pierwszy sezon rozpoczyna się od 8 września i ma dodać kolejną 6 klasę postaci falangitę. Co więcej nowa zawartość ma być dodawana do gry bezpłatnie. Płatne mają być tylko dlc kosmetyczne odpowiadające za wygląd przedmiotów jak skórki. Gracz w edycji podstawowej może uzyskać 20 poziom postaci. Każda z klas żołnierzy może awansować do 8 poziomu. W grze zawarto system atutów znany z gier rpg gdzie wybieramy i przydzielamy je zgodnie z naszym stylem gry. Każda z klas ma też trzy unikalne zdolności które możemy przebudować atutami. Np. wieżyczka ogniowa technika może dzięki atutom zostać zamieniona na wieżyczkę ogniową lub ciężkich pocisków. Dron rozpoznawczy zwiadowcy może zostać zamieniony na dron ochronny porażający w danym miejscu przeciwników prądem. Itd. W grze zawarto też ponad 30 rodzajów broni które każdą możemy rozwinąć do 4 poziomu odblokowując jej dodatkowe umiejętności oraz modyfikować (w grze występuje ponad 70 modułów modyfikujących bronie). To oczywiście nie wszystko bo w skrzynkach które możemy odnaleźć na misjach czy sklepie na statku za pieniądze uzyskiwane za ukończenie misji możemy zakupić przedmioty pomagające nam w walce (na każdą misje możemy zabrać dwa). Są to na przykład miny, siatki statyczne czy różnego rodzaju magazynki, wieżyczki itd. Poza tym mamy też sklep z specjalnymi przedmiotami gdzie kupujemy je za punkty krwi (zdobywamy je też za ukończenie misji) : są to różnego rodzaju skórki na bronie czy pancerze. Po piąte Gra miała swoją premierę 24 sierpnia (2 tygodnie temu) i właściwie każdy kto grę kupił już ją ukończył (nawet pewnie po kilka razy) mimo to udało się zbudować całkiem fajną społeczność i widok grających ok. 10K osób na steam jest na ten moment normą. Nie ma więc żadnego problemu ze znalezieniem przypadkowych osób do wspólnego grania mimo że najfajniej i najlepiej wypada granie z dwójką znajomych (nasz oddział składa się z trzech żołnierzy). Na ten moment minusem jest brak zaimplementowanego czatu tekstowego czy rozmów głowowych w grze. Możliwe że to pierwsze zostało pominięte aby nie psuć klimatu. Brak czatu głosowego nie jest dzisiaj dużym problemem bo i tak każdy korzysta z dedykowanego serwera dicorda mimo to jednak jest to dziwne że twórcy nie dodali czatu głosowego już na premierę (ma być dodany w następnych aktualizacjach) Po szóste Jak w to się gra ? Wspaniale. Największą tego zasługą jest oddanie wiernie klimatu znanego nam z filmu Obcy 2. Od samego początku czujemy że gramy w grę nastawioną na przeżycie. W misjach mamy chwilę wytchnienia ale przeważnie czujemy dużą presję i zagrożenie. O ile poziom standardowy jest prostym poziomem zapoznającym nas z grą o tyle już intensywny jest dużym wyzwaniem, a ekstremalny czy szalony to wręcz walka o przeżycie. Po siódme Z angielskiego replayability, na polski powtarzalność. To często określa wartość danego produktu jaką jest gra. Czy po jej ukończeniu chcemy zagrać jeszcze raz czy radośnie traktujemy ją jako zaliczoną i o niej zapominamy. W przypadku Alien Fireteam Elite wartość replayability jest na bardzo wysokim poziomie. Właściwie pierwsze przejście kampanii to początek do wspaniałej dalszej zabawy. Podkręca to nie tylko same dążenie do rozwoju postaci czy broni co też dane do gry karty wyzwań. Użycie takiej karty zmienia pewne aspekty mechaniczne gry w zależności jaką kartę wybraliśmy. Karty zdobywamy losowo i jest ich wiele rodzajów od podstawowych do epickich. Niektóre dodają nam umiejętności na plus inne za dodatkowe nagrody obniżają np. za 2x więcej pieniędzy po ukończeniu misji jedna z dwóch broni będzie niedostępna, albo za 2x więcej punktów krwi w czasie misji cały czas będzie atakował nas w losowych momentach obca robotnica itd. Sprawia to że nawet znana nam misja po użyciu danej karty staje się całkowicie nowym wyzwaniem. W grze dodany jest też system zadań dziennych i tygodniowych które po ukończeniu gwarantują nam otrzymanie nagrody. Po ósme Oprawa wizualna i udźwiękowienie. Użycie UE4.0 jest zazwyczaj gwarancją topowych rozwiązań graficznych i tak też jest w tym przypadku. Gra prezentuje się przepięknie, dodatkowo działa znakomicie. Udźwiękowienie to klasa sama w sobie. Ostatnio często w grach ten aspekt stoi na bardzo wysokim poziomie. Tak też jest i w tym przypadku ścieżka dźwiękowa w grze jest fenomenalna. Odgłosy strzałów czy obcych rozmowy syntetyków tworzą wybuchową mieszankę rodem z horroru. Po dziewiąte W grze mamy możliwość walki z 20 rodzajami przeciwników. 11 typów ksenomorfów w różnych stadiach ewolucji od twarzołapów po pretorianina, po syntetyków od prostych robotów konserwujących po ciężkie wariacie syntetyków bojowych oraz przeciwników zmutowanych przez bioinżynierię. Każdy z przeciwników zachowuje się inaczej, ma inne umiejętności i sposób ataku. Gra właściwie na każdym kroku zaskakuje : ukończenie gry na wyższym poziomie odblokowuje nowe nagrody : np. ukończenie fali hordy na wyższych poziomach daje nam skórki na broń : kat hordy. Parę dni temu społeczność odkryła że w skrzynkach możemy trafić na unikalne atuty po jednym na każda klasę, jak też ukryte bronie. Poniżej poglądowy film z rozgrywki : https://youtu.be/jJf5eZRM8WA 9/10 – POLECAM !Pokaż więcejPokaż mniej
Ta gra to kpina wystarczy 5:30 by skończyć kampanię i nie ma żadnej zachęty by grać dalej Ilość broni, skinów to śmiech na sali już gra mobilna ma więcej do zaoferowania co najgorsze w dniu premiery ciężko znaleźć ludzi do kooperacji chyba że rajcuje was granie z botami:) ta gra powinna kosztować max 60złPokaż więcejPokaż mniej
W skrócie: Alien: Fireteam Elite to strzelanka cooperacyjna dla 3 osób, w założeniach podobna do Left 4 Dead tylko zamiast zombiaków walczymy z obcymi. To nie jest horror, to rzeź gdzie wyżynasz setki obcych, albo oni zarzynają ciebie:) Gra posiada dobrze zaprojektowaną walkę, ciekawy systemem rozwoju postaci oraz mnóstwo konfigurowalnej broni. Całość okraszona jest systemem przedmiotów kosmetycznych, który pomoże nam się wyróżnić na polu walki. Polecam! Recenzja: Uniwersum "Aliens" jest szeroko znane i lubiane przez olbrzymią ilość fanów na całym świecie. Podobnie jak z innymi markami, tak i tutaj mamy do czynienia z bardzo nierównym poziomem poszczególnych produkcji. Zwłaszcza jeśli chodzi o gry, to nie dość, że cokolwiek z tego uniwersum wychodzi raz na kilka lat, to na dodatek często jest zwykłym skokiem na portfele graczy. Tak było z Alien: Colonial Marines, ale już wcześniejsza gra z tego uniwersum, Alien: Isolation to świetny horror. W przypadku Aliens: Fireteam Elite mamy na szczęście do czynienia z dobrą produkcją, która w perspektywie czasu będzie rozwijana o nowe funkcje i kampanie. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2585590102 Baza wypadowa: Zaczynamy na statku UAS Endeavor, który jest naszą bazą wypadową na kolejne misje. Przed wyruszeniem na pole walki, możemy skonfigurować naszą postać, tworząc ją z gotowych elementów. (W każdej chwili można później wszystko pozmieniać ) Na statku znajdziemy też sklep oraz kilka postaci z którymi w miarę postępu fabuły, będziemy mogli porozmawiać na różne tematy głównie związane z historią gry. Właściwie poza sklepem, wszystko jest dostępne z menu, więc hub pełni raczej rolę kosmetyczną. W dostępnym sklepie można zakupić nowe rodzaje broni, karty atutów czy też przedmioty kosmetyczne za zdobytą podczas misji walutę. Osoby, które obawiają się nadmiernych mikropłatności uspokajam, że waluty w grze zdobywamy wystarczająco, aby co kilka misji zakupić interesujący nas sprzęt, a gra obecnie nie ma możliwości zakupów za realne pieniądze. Kampania: Alien: Fireteam Elite posiada obecnie 4 kampanie podzielone na trzy misje każda. Jedną misję przechodzi się około 20-30 minut, łatwo więc policzyć, że pierwsze przejście gry zajmie nam około 5-6 godzin z ogonkiem, jeśli którąś z misji zakończymy niepowodzeniem. Wydaje się mało, ale zapewniam, że misje są bardzo re-grywalne, a choćby w porównaniu do takiego stareńkiego L4D jest to całkiem sporo, dodatkowo jest szansa, na nowe kampanie w przyszłości. Rozgrywka jest naprawdę miodna, a przeciwnicy zróżnicowani. Poza podstawowymi ksenomorfami są wojownicy, specjalne okazy itd. Różnorodności tu nie brakuje, zwłaszcza że do obcych gra się nie ogranicza. Pozostałych przeciwników radzę odkryć samemu, ponieważ związane jest to z fabułą. Gra posiada system osłon, który nie zawsze się przydaje, ale są misje gdzie osłony pełnią kluczową rolę i myślę, że twórcy w przyszłości jeszcze nie raz to wykorzystają. Inteligencja obcych też jest dosyć ciekawa. Oczywiście horda próbuje nas zalać masą niezbyt wytrzymałych biegaczy, ale są też osobniki, które potrafią poczekać na ofiarę przyczajone i wyskoczyć z zaskoczenia zza rogu. Są też lepsze osobniki polujące na "idiotów" którzy samotnie zostaną z tyłu bądź wypuszczą się sami za daleko do przodu itd. Oczywiście wszystko też zależy od poziomu trudności, a gra początkowo jest wymagająca nawet na poziomie zwykłym. Poza poziomem trudności, których jest aż pięć, możemy urozmaicić misję kartami atutów, które potrafią utrudnić, bądź ułatwić misję zmieniając czasami całkowicie rozgrywkę. ( Gra bez hud-a, tylko broń boczna, mocniejsi przeciwnicy lub szereg różnych innych wyzwań. Jest tego sporo.) Kampanie można też rozegrać z botami, a wtedy zamiast realnych graczy jako kompanów dostaniemy androidy Alfę oraz Betę. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2584175936 Strzelanie oraz broń: Strzelanie w grze zaprojektowane jest co najmniej bardzo dobrze. Każdą broń czuć inaczej. Strzelba ma duży odrzut, ale też potrafi nieźle przywalić, karabiny posiadają swój recoil, który należy opanować. Broń ciężka w postaci granatników bądź miotacza ognia jest mniej poręczna, ale w zamian za mniejszą mobilność, otrzymujemy większą siłę rażenia wrogów itd. Każdą pukawkę możemy dostosować do swoich preferencji, wyposażając ją w inny magazynek, celownik czy też lufę. Dodatkowo każda broń w grze może być pomalowana na różny kolor oraz przyozdobiona grafiką. W każdej pukawce możemy się też wyszkolić, co reprezentowane jest przez ilość gwiazdek (Maks. 4 gwiazdki). Jeśli więc chcemy wyciągnąć z jakiejś broni maksimum, to musimy jej używać, zdobywając doświadczenie, które pozwoli osiągnąć mistrzostwo i pełnię potencjału danej broni. Rozwój postaci Na start otrzymujemy 4 klasy postaci, którymi możemy grać oraz piątą do odblokowania za przejście wszystkich kampanii. Każda specjalizacja pozwoli nam używać innych rodzajów broni oraz odblokuje nam inne zdolności specjalne. W miarę zdobywania doświadczenia odblokujemy coraz więcej miejsca możliwego do wykorzystania na atuty. Rozwiązano to w ten sposób, że system atutów jest w formie tablicy, do której przyczepiamy poszczególne zdolności. Są zdolności ogólne, które można użyć z każdą klasą i są zdolności specjalne dostępne tylko dla konkretnej klasy. Dodatkowo zdolności potrafią się ze sobą łączyć, co jeszcze bardziej urozmaica rozwój, a pełnię potencjału danej klasy uzyskamy dopiero osiągając maksymalny poziom. Poza rozwojem postaci, mamy tutaj podobnie jak w przypadku broni, szereg skórek oraz nakryć głowy do odblokowania, co pozwoli nam wyróżniać się na polu bitwy. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2585566123 Grafika i dźwięk Alien: Fireteam Elite wygląda bardzo ładnie. Zadbano o to, aby animacje i wygląd ksenomorfów oraz innych przeciwników stały na przyzwoitym poziomie. Podobnie jest z efektami pokroju ognia, kwasu czy też wybuchów. Są lokacje klaustrofobiczne typowe dla tego uniwersum, ale jest też kilka bardziej otwartych miejsc, gdzie możemy nad głowami podziwiać niebo. Obecne cztery kampanie w grze charakteryzują się sporym urozmaiceniem graficznym, a gra nie zamyka nas na jednym statku. Z minusów warto nadmienić brak mimiki twarzy. W 2021 roku wychodzi gra, gdzie nawet główne postacie fabularne nie poruszają ustami? Wygląda to dziwnie i gdyby nie fakt, że fabuła w tej grze jest na drugim miejscu, to mogłoby przeszkadzać, a tak tylko czasami razi w oczy. Z muzyką oraz efektami dźwiękowymi jest podobnie. Wszystko dobrze ze sobą współgra, a odgłos nagle pojawiającego się ksenomorfa potrafi wystraszyć zwłaszcza w początkowych fazach rozgrywki. PODSUMOWANIE: Aliens: Fireteam Elite to uczta głównie dla wielbicieli gier pokroju Left 4 Dead. Jeśli ktoś liczy na mocno fabularyzowaną opowieść pokroju Alien: Isolation, to zapewne się zawiedzie. Jeśli natomiast liczysz na czystą rzeź z mnóstwem wyzwań, wysokim poziomem trudności oraz sporym arsenałem podkraszonym dużym wyborem przedmiotów kosmetycznych, to dobrze trafiłeś. Fireteam Elite to czysta rzeź godna polecenia każdemu fanowi kooperacyjnej strzelaniny. Ruszamy do boju marines! PLUSY: + Rozwój postaci oraz broni + Przyzwoita grafika + Kosmetyka + Dużo pukawek + Dobrze zrealizowane strzelanie + Spore urozmaicenia w kampaniach + Brak czatu głosowego oraz pisanego = brak toksycznych randomów:) + Kontekstowy ping MINUSY: - Fabularnie tylko "może być" - Brak mimiki postaci - Tylko trzy osoby w teamie. ( Standard w tego typu grach to 4) - Czasami czat pisany jednak by się przydał OCENA: 7,5/10 - (Gra z potencjałem na spory rozwój, więc w przyszłości możliwe, że skoczy oczko wyżej) [edit 29.09.2022] - 8,5/10 - No i skoczyła. Zapraszam do obserwacji naszego kuratora: ŚWIAT RECENZJI https://store.steampowered.com/curator/26553378/Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest zdecydowanie za krótka jak za taką cenę. Miło się strzela, coś tam rozwija. ale 12 krótkich misji to zdecydowanie za mało jak na produkt o tej cenie.Pokaż więcejPokaż mniej
Aliens: FireTeam Elite jak wypadł...? Głównym plusem i oczywiście atutem tejże gry jest anihilacja kolejnych, nacierających na nas hord Obcych. Nazwijmy to takim połączeniem Left 4 Dead z Killing Floor. Dlaczego te dwie gry w jednej? Gdyż posiadamy tutaj również klasy postaci, którą tworzymy na dzień dobry, przechodząc kolejne etapy gry zdobywamy nie tylko doświadczenie w danej dziedzinie czyli Klasa, Broń, ale również zyskujemy nowy ekwipunek i przedmioty, które pomagają nam w obronie lub ataku w zależności od tego w jakim położeniu się znajdujemy. Możemy ustawić wieżyczki ostrzeliwujące wroga, podłożyć miny, przyzwać drona, który daje nam na jakiś czas zwiększone obrażenia/obronę. Wraz z progresem naszej postaci i ekwipunku możemy również dopasować sobie moduły, broń zaś ulepszać w dodatkowe elementy, które zwiększają naszą sprawność bojową i sprawiają Xenosom szybszą śmierć. Mapy nie są zbytnio skomplikowane, nie mniej jednak nieraz trzeba szybkiej reakcji, koniec końców fala śmiercionośnych obcych się nigdy nie skończy, zaś nam może zabraknąć szczęścia przy starciu z silniejszymi jednostkami. Tak, dokładnie, Obcej cywilizacji nie jest tylko jeden typ, jest kilka, jeden, który się skrada i atakuje nas z wyskoku, powala i wtedy musimy wciskać kombinacje klawiszy, albo czekać aż któryś nasz Team Mate go skutecznie ostrzela, drugi typ pluje kwasem, trzeci zaś jest opancerzony, itd... Co do Matchmakingu po premierze, tak jak zacząłem grę, nieczęsto trafiał się ktoś do towarzystwa, trochę sporym minusem jest tutaj brak komunikacji głosowej. W naszej bazie na statku posiadamy swego rodzaju handlarza, który za legalną, zdobytą gotówkę daje nam lepsze uzbrojenie, zaś za punkty reputacji możemy zdobyć kosmetyczne ulepszenia, ot co, zabijanie ze stylem. Mamy również swego rodzaju zadania do wykonania, coś pokroju Daily/Weekly za które dostajemy nieco bardziej motywacyjne nagrody w postaci lepszej reputacji czy pieniędzy. Są również w grze dostępne karty z wyzwaniami, przypuszczam, że będzie trzeba spełnić określony z góry warunek aby dostać coś ciekawego, mnie się nie trafiło jak na razie, a i też nie chciałbym sam ryzykować, wolałbym w pełnej drużynie 3 osób. Ogólnie szału nie ma, ale gra się dosyć przyjemnie jak na razie, dostajemy kolejny tytuł, który oferuje nam przechodzenie map w formie misji pełnej potworów. Dla chętnych obejrzenia mojego materiału w stylu Gameplay/Walkthrough/Let's Play, zwał jak zwał, zapraszam na mój kanał YouTube, każde wsparcie w postaci Like/Komentarz/Sub są bardzo mile widziane. Oczywiście jeśli posiadasz tą grę to zapraszam do wspólnego nagrania i zabawy. :) Twitch.tv/NgeloQuerro https://youtu.be/j0NG6kOsFd0Pokaż więcejPokaż mniej
Nie polecam gry, tryb sieciowy nie działa (gra nie wyszukuje prawidłowo graczy), a boty zupełnie sobie nie radzą. Poza tym gra jest nudna, monotonna i do bólu powtarzalna (polega tylko na strzelaniu). Żałuje wydanych pieniędzy.Pokaż więcejPokaż mniej
Materiał wideo zawiera 🎁 konkurs na kopię Aliens: Fireteam Elite do zdobycia: https://youtu.be/stMgAJK6J1Q Coś nienajgorszego dla fanów Obcego... Dla fanów uniwersum Obcego, gier w kooperacji, strzelania do kosmitów i ogółem bardzo uproszczonej rozpierduchy, tytuł jak najbardziej trafiony...gdy jednak uda się go dostać na promocji. Bo wybitny to on nie jest. Wygląda brzydko, lokacje są liniowe i nieciekawe, akcja powtarzalna, a ksenomorfy głupie jak but. Szczerze, myślę, że to tytuł za 30-50zł do pogrania ze znajomymi, którzy też lubią uniwersum, jak znalazł. Problem polega na tym, że to tytuł, który absolutnie nie oferuje nic, co oferowały filmy, czy choćby Obcy: Izolacja pod względem wierności medium. Wrogowie praktycznie nie stanowią zagrożenia, a klimatu osaczenia i "kosmicznego krzyku" tu nie uświadczymy. To bardziej taki Alien Swarm dla fanów Obcego z widokiem zza pleców. System osłon przydaje się rzadko kiedy, jedyną sensowną w istocie bronią jest standardowa strzelba, gdy się ją ulepszy. Podsumowując...szczerze? To nie jest zły tytuł. To średniak w lubianym przeze mnie uniwersum, do którego wrócę ze znajomymi, czekając na coś, co znowu zachwyci mnie jak Obcy: Izolacja. Bo szczerze? Choć wiedziałem czego się spodziewać po Fireteam Elite, po cichu liczę, że kiedyś doczekamy się survival horroru w kooperacji, gdzie zebrane surowce, amunicja i przetrwanie będą wyznacznikami tego jak będzie wyglądać rozgrywka, a tytułowi Obcy będą rzeczywistym zagrożeniem, a nie setką bezmózgich idiotów biegnących prosto pod nasz celownik.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie miałem żadnych oczekiwań związanych z tą grą - no, może poza dobrze zrealizowanym rdzeniem rozgrywki, czyli strzelaniem, elementami survivalowymi i tak dalej. Koniec końców absolutnie wszystko zostało tu zrealizowane przeciętnie. Trudno znaleźć pukawkę dla siebie, level design jest nudny i monotonny, animacje pokraczne, a rozgrywka niewciągająca. Na ten moment gry polecić nie mogę - osobom, które nie są fanami Obcego. Jeśli jesteście fanami, być może znajdziecie w tej grze więcej radochy, ale wciąż będziecie musieli przymknąć oko na mocno przeciętną realizację absolutnie każdego pomysłu. Za darmo w Epic Games Store lub w bundlu za 10 zł - to brzmi już rozsądniej.Pokaż więcejPokaż mniej
Jako wielki miłośnik sagi o Obcym (Obcych), grałem w każdą grę jaka wyszła w tym uniwersum. Ciepło wspominam AvP 1 i 2, Colonial Marines (mimo ogromnego hejtu), oraz najlepszą z nich - Izolację. Dość długo przyszło mi czekać na kolejną odsłonę. Wreszcie doczekałem się, napalony że w końcu przyjdzie mi ponownie zmierzyć się z tajemniczą "rasą" Xenomorph. I mimo iż filmy Prometheus i Przymierze spłyciły cały ten mistycyzm, do roli zwykłej broni biologicznej, stworzonej przez niejakich "Inżynierów", zaś statek który przez lata był jedną wielką niewiadomą, okazał się zwykłym transportowcem tychże Inżynierów. Do tego wariacje typu Aliens versus Predator zupełnie pomieszały fakty, tak że trudno doszukiwać się jakiś chronologii wydarzeń. Jeden film przeczył drugiemu, że już doprawdy nie wiadomo kiedy powstały ksenomorfy, kto je stworzył i kiedy ziemianie mieli pierwszy z nimi kontakt. Odcinanie się Ridleya Scotta i tworzenie własnej wizji bez oparcia o Aliens czy Alien 3, kłótnie reżyserów gdzie Fincher uśmiercił Newt i Hicksa, chociaż Cameron planował ich w trzeciej części, w ogóle już spowodowało "alienochaos". Ale dość trucia, czas na recenzję Aliens: Fireteam Elite. Gra jest kooperacyjnym shooterem, gdzie grupa graczy przechodzi minikampanie, składające się z kilku map. Jeśli miałbym porównać do jakiegoś schematu, na myśl ciśnie się: "Chłopaki, ktoś przeniósł Left 4 Dead w kosmos, a zombiaki zamienił w ksenomorfy". Ponownie bowiem jak tam, naszym zadaniem jest przedrzeć się cało przez jakąś lokację, a wrogowie mają nam to maksymalnie utrudnić. Wraz z nami, może zagrać dwóch towarzyszy, lub boty komputerowe. Czemu nie w czwórkę, nie wiem. Ostatnio w trzyosobowego co-opa grałem chyba w Lord of The Rings: War on the Nord. I na tym w sumie porównanie można zakończyć, albowiem więcej nie ma co o gatunku pisać. Graficznie jest bez zarzutu, muzycznie dość blado. Gra jest bardzo wydajna, możliwość skalowania gry w natywnej rozdzielczości, podnosi jej wydajność niewielkim kosztem jakości. Zresztą ja zawsze ciepło się wypowiadałem o engine Unreala. Ponadto gra udostępnia szeroki wachlarz broni, ulepszeń, wyposażenia, modów, kart, i tym podobnych dupereli. Do tego ograniczona skinowalność naszego marine oraz broni. Nie są to jakieś duże innowacje, ale i tak dobrze, że są. W dzisiejszych czasach sama rozgrywka bez jakiegoś ulepszania, raczej nie odniesie sukcesu. Ludzi nie interesuje tylko same strzelanie, oni chcą personalizować postacie, umiejętności, uzbrojenie i wyposażenie. No, może nie wszyscy, ale ja na na przykład na pewno. To w końcu dodatkowy element rozgrywki. Niestety gra ma jedną zasadniczą wadę, a nawet kilka. Po pierwsze, jakoś nie czuć w niej tego klimatu Obcego. Ot taka sobie poprawna strzelanka, ale bez tej całej otoczki zagrożenia i niepewności. Jak przypomnę sobie pierwszy AvP, bez możliwości zapisu stanu gry, gdzie podążałem ciemnym korytarzem i wsłuchiwałem się w dźwięki, zdając sobie sprawę, że pierwszy lepszy facehugger kończył moją grę. Tutaj tego nie ma. Alieny są z dala widoczne, skaczą na nas hordami, ale nie wywołują żadnego wrażenia. Na dodatek skrzeczą ciągle dając z daleka znać, skąd się ich spodziewać. Ten skrzek jest szczególnie irytujący, bo nie przypominam sobie takiego odgłosu w żadnym z filmów. Co najwyżej "słoniowy" ryk. I tutaj przyznam bez bicia, o wiele bardziej podobał mi się klimat zjechanego przez wszystkich Colonial Marines. No ale nie oszukujmy się, Obcy budzi większe wrażenie w pojedynkę, niż koszone stadami hordy i o wiele lepiej wychodzi "Ósmy pasażer Nostromo", niż "Decydujące starcie". Czemu ująłem w cudzysłów? Bo nie akceptuję polskich ozdobników, dla mnie był Alien i Aliens. Aha, jeśli chcecie grac na poziomie wyższym niż łatwy czy normalny, zbierzcie dwóch towarzyszy. Androidy boty są głupie, durne i totalnie bezużyteczne. Czemu? Nie napiszę, bo recenzja musiałaby być dwa razy dłuższa. Wystarczy mi uwierzyć na słowo. Nawet wyglądają w tych czapeczkach jak wiejskie przygłupy. To ja już wolę tych wieszających się jełopów z Vermintide II. Pomyj ciąg dalszy. Czasem zbyt proste mapki. O ile taki L4D ciągle zmieniał otoczenie, tutaj mamy najzwyczajny kopiuj - wklej. O ile jeszcze pierwsza kampania na statku kosmicznym bliźniaczym do Sulaco wygląda ciekawie, tak kolejna jest zrobiona na przysłowiowym kolanie. Ot łazimy po takich samych korytarzach w jaskiniach. Czasem trafiamy na jakąś salkę, gdzie czeka nas rozwałka. Zwykle mamy tam apteczki, amunicję, walizki z dodatkowym sprzętem typu wieżyczki. Odpalamy hordę, wycinamy wrogów, a po wybiciu wszystkich mamy znacznik dalszej wędrówki. Trzecia kampania, statek Inżynierów. I tak samo nudne do bólu korytarze. Jeden identyczny jak drugi, statki składające się z samych korytarzy, Jeeeezu. W porównaniu z nimi, lokacje z Colonial Marines to prawdziwy majsterszyk. Tam było jakieś urozmaicenie. No i na koniec jeszcze jedno, bardzo ważne. Gra nie ma opcji współzawodnictwa. Gdyby można zagrać jak w L4D w trybie versus, może spojrzałbym nieco łaskawiej. A tymczasem, jak długo można grać w te kilka lokacji? Cztery kampanie po 3 mapy, pół godziny każda. Starczy na 6 godzin gry. A przechodzenie tych samych map po kilka razy, ma sens tylko w trybie PvP. I jeszcze jedno. Gra umożliwia rozgrywkę z randomowymi graczami, ale o komunikacji nikt nie pomyślał. Zero czatu, zero komunikacji głosowej. Co najwyżej jakieś pozy postaci, niczemu nie służące. To jest granda, żeby w 2021 roku, nie można rozmawiać z współgraczami. Aha, wisienka na koniec. Powtarzalność pojawiania się minibossów. Specjalne xenomorphy są zawsze w tych samych miejscach i czasie. Nawet w starym Left 4 Dead Tank pojawiał się randomowo. Po kilku przejściach mapy, znamy ją na wylot i gramy automatycznie. Grze dam łapkę w górę, ale taką na siłę. Oceniam ją tak 5-6 na 10. Bądźmy szczerzy, ale Obcy to specyficzny film. Gra powinna być taka sama. To gra, gdzie powinno się grać samemu, w ciemnym pokoju. Mało wrogów, ale za to mocnych. Gdzie musimy się chować, nasłuchiwać. Bieganie całych stad widocznych z daleka stworków xenomorphodobych, budzi co najwyżej litość. Ja zawsze będę uważał, że najlepszą grą w klimacie Obcego jest Izolacja, zaś później pierwszy AvP. gdybym nie był fanem tej serii, może potraktowałbym tych biednych obcych, jak jakiś wrogów pokroju zombiaków, czy innych Stroggów z Quake'a. Ale geneza stworzona przez Hansa Gigera zobowiązuje. Musi być odpowiednie oświetlenie, którego tutaj brakuje, klimat którego tutaj brakuje, oraz strach i uczucie osaczenia, którego tutaj brakuje. Gra byłaby poprawna, gdyby chodziło o zwykłego wroga. Obcy to jednak postać, która buduje grozę swoim majestatem. Swoim "nie wiadomo skąd zaatakuje", swoją podwójną szczęką, śluzem i całą tą otoczką. A tego niestety w Firearm Elite brakuje. Gra znośna, ale nie na standardy Obcego. Miejcie to na uwadze, zanim kupicie, gry bowiem ani nie polecam, ani nie odradzam. -------------------------------------- Wyłączność na tą recenzję posiada: Strona kuratora Graj z KarbulotemPokaż więcejPokaż mniej
Mało zróżnicowana zawartość starcza ledwo na 7h rozgrywki, broni jest mało, mają słaby feeling i dziwny kiepski system modyfikacji. Klasy nijakie i mało zróżnicowane. Grywalne są może ze 2-3, reszta nie nadaje się do niczego. A co najgorsze, pomimo spełnienia zalecanych wymagań sprzętowych gra zalicza potężne freezy i spadki fpsów do 30 klatek na najniższych możliwych ustawieniach. Optymalizacja leży innymi słowy. Lokacje nijakie i powtarzalne. Absolutnie nie warta swojej ceny do póki nie poprawią optymalizacji i nie dodadzą więcej zawartości. Nie warta więcej niż 50 zł 4/10 xdPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy przydatności to archiwalny zrzut, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
