

Batman™: Arkham Origins
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.






01Informacje o Batman™: Arkham Origins
Batman™: Arkham Origins to prequel, w którym młody, niedoświadczony Batman zostaje w wigilię Bożego Narodzenia zaatakowany przez ośmiu zabójców. Eksploruj Gotham, udaremniaj przestępstwa, odtwarzaj przebieg zdarzeń w systemie akt spraw i walcz z różnymi przeciwnikami w rozbudowanym systemie FreeFlow. Gadżety, takie jak Zdalny Pazur, otwierają nowe drogi i możliwości ataku. Wersja Steam na PC ma 90% pozytywnych ocen na podstawie 45 919 recenzji graczy. Kampanię dla jednego gracza można rozgrywać offline. Usługi online wyłączono 4 grudnia 2016 roku.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 7,77 zł2024-12-19 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby gry
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolera. Kampanię dla jednego gracza można przejść offline.
Usługi online
Usługi online zostały wyłączone; kampania dla jednego gracza pozostaje dostępna offline.
Języki i audio
Napisy są dostępne w dziewięciu obsługiwanych językach, a pełny dubbing w sześciu.
03Często zadawane pytania
Czy kampanię można rozgrywać offline?
Tak. Opis podaje, że kampanię dla jednego gracza można rozgrywać offline.
Czy usługi online są nadal dostępne?
Nie. Usługi online wyłączono 4 grudnia 2016 roku.
Na czym polega rozgrywka?
Batman bada miejsca zbrodni, walczy z zabójcami i przestępcami oraz eksploruje Gotham City.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji po polsku · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno polecenia, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Arkham Asylum przełamało stereotyp, że gry o superbohaterach nie mogą być dobre. I jeśli nie stała się najlepszą z nich, to z pewnością zrobiło to jeszcze lepsze Arkham City. Dlatego wiadomość powierzenia nowej części przygód Batmana w ręce nowego developera wywołało niemałe poruszenie. Czy fani słusznie się obawiali? Choć Arkham Origins jest trzecią odsłoną serii Arkham, to fabularnie umiejscowiono ją na samym początku kariery Mrocznego Rycerza, w czasie kiedy policja uważa go jeszcze za zagrożenie, a o zielonowłosym klaunie nikt nie słyszał. Ale ten stan rzeczy długo nie potrwa. Opowieść w Arkham Origins zdecydowanie trzyma poziom. Dużo się w niej dzieje i nie brakuje w niej zwrotów akcji. Wraz z jej postępem poznamy szereg barwnych postaci, z których tylko część wystąpiła w Arkham Asylum i Arkham City. Cała akcja została umiejscowiona w Gotham City, zawierającym w sobie znane, choć zmienione Arkham City oraz nowy i równie duży obszar. Jednakże samą fabułą gra nie stoi i trzeba się też przyjrzeć rozgrywce. Ta nie różni się za bardzo od tego, co widzieliśmy w poprzedniej odsłonie. Można wyróżnić jej trzy elementy. Pierwszym z nich jest podróż i eksploracja Gotham City. Obserwujemy je głównie z nieba, chwytając się budynków liną z hakiem i wystrzeliwując się z nich, a następnie szybując między nimi dzięki nabranej prędkości. Ten prosty model dobrze się sprawdza i daje poczucie swobody. Drugim istotnym elementem jest walka, której mechanika towarzyszy serii już od jej początków i okazała się tak dobra, że stara się ją kopiować wiele innych gier. Opiera się ona na skakaniu od przeciwnika do przeciwnika i kontrowaniu ich ataków. Do tego dochodzi wachlarz innych ruchów, jak uniki czy ataki rozpraszające. Zwiększając licznik ciosów wchodzimy w tryb skupienia, dzięki któremu nasza postać porusza się szybciej i może wykonać specjalne kombinacje, jak np. natychmiastowy nokaut. Podczas skakania między przeciwnikami Batman sam automatycznie wybiera swój cel, mając na uwadze, czy danym atakiem można go skrzywdzić. Działa to całkiem dobrze, szczególnie że przeciwnicy dzielą się na wiele rodzajów i nie każdego da się tak samo pokonać. Choć oczywiście zdarza się, że Mroczny Rycerz źle rozumie nasze intencje i przerywa combo. Poza otwartymi walkami, starcia często przybierają postać polowania, będącego trzecim głównym elementem rozgrywki. Odbywa się ono zazwyczaj na specjalnie przygotowanych lokacjach, wypełnionych kanałami, przewodami wentylacyjnymi oraz wysoko umieszczonymi gargulcami, które mogą posłużyć nam jako kryjówki. Celem polowania jest ciche wyeliminowanie wszystkich znajdujących się w pomieszczeniu przeciwników, zakradając się do nich. Podczas całej rozgrywki niezwykle ważne są gadżety, którymi posługuje się Batman. Jest ich naprawdę sporo, pozwalają m. in. na ogłuszanie, rozbrajanie i eliminowanie przeciwników. Wykorzystujemy je nie tylko podczas walk i polowań, ale również do torowania sobie drogi podczas eksploracji świata i są integralną częścią całej produkcji. W Arkham Origins jest dużo do roboty. Oprócz głównego wątku jest tu wiele misji pobocznych, spraw detektywistycznych do rozwiązania oraz ukrytych trofeów Enigmy. Choć tych ostatnich jest tu mniej niż w poprzedniej części, stanowią mniejsze wyzwanie i brakuje w nich zagadek Riddlera. A jak już oczyścimy całe Gotham z przestępczości, możemy rozpocząć całą przygodę od nowa, w trudniejszej nowej grze plus lub ukończyć szereg skradanych i walecznych wyzwań, których jest tu naprawdę masa, a podchodzić do nich możemy, grając zarówno Batmanem, jak i Deathstroke'iem, posiadającym swój własny zestaw ruchów i gadżetów. Oprawa audiowizualna również wiele nowego nie pokazuje. Ale to akurat niczym złym nie jest, bo i wszystkie lokacje wyglądają ładnie, i postacie są dobrze wymodelowane i zagrane. Chociaż zmiana obsady aktorskiej i ingerencja w wygląd pojedynczych postaci może powodować pewien zgrzyt. Nie można powiedzieć, że Arkham Origins niczego do rozgrywki nie wnosi. Znacznie rozbudowano tryb detektywistyczny. Z jego pomocą możemy skanować miejsce zbrodni, rekonstruować całą scenę i następnie przewijać ja w celu znalezienia kolejnych tropów i dowodów. I jest to akurat sporym plusem, bo dodaje grze charakteru detektywistycznego, a przecież Batman jest właśnie detektywem. Z ciekawszych zmian można by jeszcze wspomnieć, że po każdym starciu z przeciwnikami, cichym i głośnym, prezentowane są nam nasze statystyki i w zależności od nich przyznawana premia doświadczenia. Jednak zdecydowanie największą zmianą jest wprowadzenie trybu sieciowego. Przyjmuje on formę dość nietypowej pierwszoosobowej strzelanki. Nietypowej dlatego, iż oprócz dwóch gangów uczestniczą w niej Batman i Robin, po cichu eliminując wszystkich innych graczy. Jest to całkiem grywalny tryb, który jednak większość graczy zignoruje. Niestety nowemu developerowi udało się wprowadzić do gry jeszcze kilka nowych elementów w postaci błędów. Gra doczekała się już wielu łatek i większość problemów została rozwiązana. Ale nie wszystkie. Często podczas szybowania Batman bez wyraźnego zaczyna telepać się w górę i w dół, jakby nie wiedział, gdzie lecieć, mimo iż jasno każe mu się lecieć prosto. Nie jest to jedyna sytuacja, w której Mroczny Rycerz nie reaguje na nasze polecenia. Zdarza się też, że nie ma ochoty znokautować leżącego przeciwnika. Chociaż może to po prostu dlatego, iż jest u początku swojej kariery i jeszcze się nie nauczył. Poza tym podczas animacji postacie bardzo często teleportują się i zmieniają pozycje. I muszę przyznać, że poruszanie się po Gotham sprawiało mi mniej przyjemności niż eksploracja Arkham City. W nowym mieście stosunkowo często natrafiałem na niewidzialne ściany lub budynki, których nie mogłem się chwycić za pomocą liny z hakiem. Trochę też zawiodły mnie starcia z bossami. Bo chociaż jest ich zdecydowanie więcej niż w poprzednich częściach, to o wiele mniej zapadają w pamięć i za bardzo przypominają potyczki z normalnymi przeciwnikami. Podsumowując, Arkham Origins to solidna gra, przy której fani Batmana powinni bawić się tak dobrze, jak z poprzednimi częściami. Prawdopodobnie jest to nawet najlepsza część serii, bo chociaż wszystkie nowości można by wyliczyć na palcach jednej dłoni, to jednak znajdzie się kilka fajnych innowacji, a do tego zupełnie nowy i grywalny tryb sieciowy. Jedynym mankamentem są błędy i niedoróbki, dające o sobie znać częściej niż w Arkham Asylum czy Arkham City i nieraz potrafiące dać się we znaki.Pokaż więcejPokaż mniej
Batman Arkham Origins, prequel znakomitego Arkham Asylum i Arkham City. Tym razem za nowego Batmana było odpowiedzialne studio WB Games Montreal i właśnie w tym momencie każdemu napalonemu na nowego Batmana powinna zapalić się lampka ostrzegawcza. No, ale cóż, człowiek, który uwielbia daną serię ślepo wierzy, że jednak wszystko będzie z nią dobrze i gra na pewno nie zostanie spartaczona. Czy nowy Batman dał radę? Zobaczmy. Arkham Origins opowiada historię Bruce’a Wayne’a, który postanawia jako Batman, Człowiek Nietoperz, zaprowadzić porządek na ulicach Gotham, miasta pełnego korupcji, wymuszeń i przemocy. Pomaga mu jego kamerdyner Alfred, któremu bliżej do służb specjalnych niż do pomocy domowej. W Arkham Origins Batman dopiero buduje swoją reputację obrońcy uciśnionych i generalnie przez media, policję oraz opinię publiczną traktowany jest jako ten zły. Batman daje się mocno we znaki wszystkim przestępcom, a w szczególności Czarnej Masce, który to wyznacza nagrodę 50 milionów dolarów za głowę Wayne’a. Kusząca nagroda sprowadza do Gotham kilku najgorszych oprychów, których oczywiście musi wyeliminować gracz. W Arkham Origins spotkamy wielu starych znajomych, Pingwina, Jokera, Harley Quinn czy też Deadshota. Arsenał Batmana jest identyczny, do tego który pojawił się w poprzednich odsłonach poza jedną nowością, którą są elektryczne rękawice, pozwalające Batmanowi razić bandytów prądem, a także uruchamiać generatory prądu. Co mi się w grze podobało. Podobały mi się w grze przerywniki filmowe, stoją ponownie na bardzo wysokim poziomie, sprawnie opowiadają historię i budują klimat. Bardzo chętnie bym obejrzał film zrobiony przez autorów tychże przerywników. Co było takie sobie. Niektóre walki z bossami zostały zrealizowane całkiem dobrze, tylko co z tego skoro polegają na robieniu tego samego przez kilka minut, a warto tutaj zaznaczyć, że duża ich część oparta jest na systemie QTE. Co mi się nie podobało. Fabuła to element, który wyłożył całkowicie tę produkcję. Od samego początku do praktycznie końca gry wieje okropną nudą, gra nabiera rumieńców godzinę przed końcem gry. W dodatku historia nie jest zwarta, zawiera mnóstwo dziur i absurdów. Drugą rzeczą, która uniemożliwiła mi czerpanie radości z tej gry były wszechobecne bugi. Najgorszym z nich jest (był?) oczywiście błąd uniemożliwiający ukończenie jednej z misji pobocznych Enigmy, w której to musimy Batmanem wlecieć do małego pomieszczenia, w którym mamy zdekodować nadajnik, jednakże po wykonaniu tej czynności nie możemy wydostać się z pomieszczenia co uniemożliwia ukończenie misji. Gracze oczywiście znaleźli na to sposób i po pewnych machinacjach da się tę misję wykonać, ale nie zmienia to faktu, że trzeba się trochę nagimnastykować. Gra ma także problem z wykrywaniem, którego opryszka w danym momencie chcemy zaatakować, wybierając nam go sama. Strasznie mnie ten błąd zdziwił, bo w poprzednich grach z serii Arkham tego problemu nie było. Podczas mojej rozgrywki pojawił się także błąd, który nie występuje u wszystkich, mianowicie gra nie aktywowała skryptu w jednej z misji pobocznych przez co w ogóle nie byłem w stanie jej ukończyć. Dodam jeszcze, że grałem w Batmana dopiero po pierwszej, dużej łatce, aż strach pomyśleć co było wcześniej. Nie do pomyślenia jest także to, że Arkham Origins jest brzydszy od Arkham City, ale niestety jest to prawda. Twórcom trzeba w sumie pogratulować, bo sztuką jest, aby gra, która w 90% bazuje na swojej poprzedniczce była od niej brzydsza i bardziej zabugowana. Minusem Arkham Origins jest również to, że głosu Jokerowi już nie podkłada genialny Mark Hammill. Wiem, że studio miało niewielki wpływ na tę decyzję, ale mimo wszystko jest to ogromna strata, bo nowego Jokera słucha się po prostu źle. Aktor, który podkłada głos za bardzo stara się naśladować Hammilla i Ledgera co mu kompletnie nie wychodzi. Podsumowanie. Batman Arkham Origins jest grą słabą, tak fabularnie jak i technicznie. Gra w ogóle nie trzyma poziomu poprzednich części mimo, że w całości na nich bazuje. Ciężko mi też polecić Arkham Origins fanom Nietoperza, bo fabuła jest po prostu nudna i schematyczna, jedynie sama końcówka jest warta uwagi, ale nie na tyle, żeby męczyć się przez kilkanaście godzin. Mam nadzieję, że Rocksteady zmaże plamę po WB Games Montreal i kolejny Batman będzie wart swej ceny. PS. Tryb multiplayer został przeze mnie pominięty, ponieważ go nie testowałem.Pokaż więcejPokaż mniej
NIE MOGE TERAZ PISAĆ RECENZJI GOTHAM MNIE POTRZEBUJEPokaż więcejPokaż mniej
Gra jest tak zabugowana, że pokazuje nawet błędne przyciski w trakcie gry. Na przykład ostatnia sytuacja - miałem ustawiony strzał Zaczepem na spację - wyświetlał mi się do strzału Lewy Przycisk Myszki. Przestawiłem na lewy przycisk myszki bo ciągle mnie to myliło - gra zmieniła zdanie i jako strzał pojawiał mi się Prawy Alt. Grafika jest naprawdę ładna, ale takie niedoróbki sprawiają, że całkowicie odechciało mi się w to grać. 6/10, lepiej kupić poprzednie części - o wiele lepiej wydane pieniądze i o wiele lepsza zabawa.Pokaż więcejPokaż mniej
115 godzin spędzonych w grze....chyba już czas najwyższy na recenzję. Świat i otoczenie: Obszar po którym sie poruszamy to dwie dzielnice Gotham City: Stare i Nowe Gotham. Obszar działania jest większy niż ten z Arkham City, lecz w przeciwieństwie do niego jest bezpłciowy i nijaki, a niektóre lokacje wydają się być wepchane na siłę. Fabuła: Fabuła główna w Batman Arkham Origins bardzo mi się spodobała. Jest to moim zdaniem najmocniejszy aspekt gry. Akcja dzieje się 5 lat przed wydarzeniami z pierwszej części gry ( Arkham Asylum ) i przedstawia początki kariery Człowieka-Nietoperza i jego walki z nowo poznanym Jokerem i zabójcami polującymi na głowę Batmana. Fabuła nie jest w żaden sposób powiązana z resztą serii. Fabuła w AO przedstawia oddzielną opowieść. Historia w Batman: AO jest klimatyczna i interesująca. Rozgrywka i mechanika: Tu w stosunku do AC wiele się nie zmienia. Nadal mamy ,,znajdźki'' Riddlera ( w AO postać nazywa się Enigma), gadżety o praktycznie identycznych zastosowaniach ( tylko pod inną nazwą i wyglądem ), wszelkiego rodzaju wyzwania. Jednak jest kilka interesujących innowacji, m.in zmienił zmienił się system rozwoju postaci, który moim zdaniem jest w AO fajniejszy. Zmiana nastapiła również w trybie detektywa. Bowiem podczas przeprowadzania śledztw mamy teraz możliwość zrekonstruowania miejsca zbrodni. Mianowicie zbieramy informacje zbierając dowody, ślady krwi itp., później Batman przy pomocy trybu detektywa zbiera wszystko w całosc i tworzy rokonstrukcje, możemy przewijać zajście za pomoca osi czasu. Jest to bardzo fajna rzecz. Szkoda tylko że 90 % roboty robi się za nas, bo zabawa w Sherlocka była by epicka. Zupełną nowością jest system szybkiej podróży, który przy powiększonej mapie jest przydatnym rozwiązaniem. Punkty szybkiej podrózy odblokowujemy wyłączając wieże radiowe, które zakłucają autopilota naszego Batwinga ( to tym pojazdem wykonujemy szybką podróż i nie, nie sterujemy nim xD ). W grze występują równiez misje poboczne, pojedyncze jak i podzielone na kategorie (np. misje ,,poszukiwani'' ). Co tu mówić. Owych zadań jest sporo, wszystkie opierają sie na podobnych schematach i sa w miarę ciekawe. W Batman: AO udoskonalono walki z bossami. W AC narzekałem na nie, poniewaz były dla mnie nudne. Każda opierała się na tych samych zasadach. W tym Batmanie są one urozmaicone, ciekawsze i wymagające więcej skupienia. ( osobiście najbardziej lubie walkę z Deathstrokiem ). Grafika i muzyka: Grafika jest minimalnie lepsza niż w AC, postacie są bardziej szczegółowe i takie tam.. Oprawa audiowizualna jest dobra i nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, przeciwnie. Muzyka dodaje klimatu, zwłaszcza podczas walk z bossami. Warto wspomnieć: Gra jest zupełnym przeciwieństwem, od AC jeśli chodzi o stabilność gry. Jest ona bardzo zabugowana. Liczne bugi to tam normalność. Jedne są lekkie, a drugie cięższe i wymagają restartu gry. Jest to chyba najsłabasza strona gry. PODSUMOWANIE: PLUSY (+): - świetna fabuła, - dobra grafika, oraz oprawa audiowizualna, - epickie walki z bossami, - gra posiada kilka fajnych innowacji, lecz.... MINUSY (-): -....nadal pozostaje kopią Arkham City, - nijaki otwarty świat, - niestabilnośc i liczne bugi - niezgodność fabuły z resztą uniwersum Batmana. -------------------------------------------------------- MOJA OCENA: 7+/10 Info o grze: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=20473Pokaż więcejPokaż mniej
Mimo iż gra się przyjemnie i jest to jedna z najlepszych gier z serii, to nie warto kupować, aby oszczędzić sobie frustracji. Gra jest zwyczajnie niedopracowana i porzucona - o ile mniejsze bugi nie są tak uciążliwe, to jak można grać, gdy błąd blokuje całą linię zadań pobocznych, lub nie pozwala ukończyć dodatku? WB zamiast naprawiać błędy zgłaszane już po premierze postanowiło wydać płatne rozszerzenia do gry, które (jak napisałem wyżej) nawet nie działają dobrze XD. Podsumowując gra dobra, fajnie można się bawić, ale jak będziesz mieć pecha i trafisz na jeden z błędów nie rozwiązanych do dziś, to stracisz zabawę z rozgrywkiPokaż więcejPokaż mniej
Trudno jednoznacznie ocenić Arkham Origins. Z jednej strony - zaraz po premierze gra prezentowała się sporo poniżej standardu zaprezentowanego w poprzednich dwóch częściach; niewielki wkład twórców AA i AC był dla graczy jasnym sygnałem, że ta część może odbiegać jakościowo od poprzedniczek; polityka "skupiania się" na DLC zamiast naprawienia wszystkich znaczących bugów słusznie zdenerwowała graczy. Z drugiej strony jednak - udało się stworzyć całkiem udaną historię i niezłe DLC - Cold Cold Heart jest dla mnie zdecydowanie bardziej interesujące (i przede wszystkim dłuższe) od Zemsty Harley Quinn z AC. W Arkham Origins nie doświadczymy ani komiksowego klimat AA, ani mroczniejszej atmosfery i fantastycznego finału znanego z AC. Udało się stworzyć historię, która ani nie jest zupełnie nieudana i w czasie gry nie zwraca się na nią zbyt wielkiej uwagi, ani nie pokuszono się o wymyślenie czegoś, co zapewniłoby graczom opad szczęk choćby na moment. Porządne rzemiosło, niewiele więcej. Podobnie z gameplayem - niestety w AO nie znajdziemy przeskoku podobnego do tego, którego doświadczyliśmy przy przesiadce z AA na AC. Nie oznacza to jednak, że jest źle - wprost przeciwnie. System walki już wcześniej był zaawansowany, teraz poddano go tylko lekkiemu liftingowi i odświeżeniu. Miałem wrażenie, że ruchy Batmana są odrobinę bardziej płynne, a system kombinacji delikatnie bardziej dopracowany. Walka z wieloma przeciwnikami jest wciąż bardzo efetowna, szczególnie gdy umiejętności pozwalają nam wykorzystywać w pełni ofensywne zdolności Batmana. Duży plus za "wewnętrzne" wyzwania dla łowcy i wojownika. Dzięki nim człowiek może się sporo nauczyć - dla najbardziej opornych to właśnie wyzwania stanowić będa okazję do zapoznania się ze wszystkimi możlwościami eliminacji przeciwników - czy to w czasie pojedynków z grupą wrogów, czy w pomieszczeniach łowcy. Gdybym miał ocenić AO i jednocześnie porównać do poprzedniczek, to wystawiłbym 6+ i dał łapkę w dół ze względu na arogancję deweloperów, którzy w dużej mierze wypięli się na społeczność swoimi słowami o skupieniu na dlc i brakiem dalszej pracy nad załataniem wszystkich błędów. Jeżeli jednak chciałbym ocenić AO w oderwaniu od poprzedniczek to raczej zdecydowałbym się na 7- i łapkę w górę - ostatecznie jednak rzeczywistość wygląda tak, że większość znanych bugów udało się wyeliminować i trudno już trafić na taki, który rzeczywiście sprawia, że gra wysypuje się na amen. Pozycja obowiązkowa dla miłośnikó Batka, którzy czekają na Arkham Knight i kibicują ekipie Rocksteady!Pokaż więcejPokaż mniej
Fabuła nudna i przewidywalna. Skopana podróbka gier od Rochsteady. Niepotrzebne dopełnienie. Tak można opisać tą grę. Wiele bugów. Nawet jak na czasy to grafika jest brzydka. Rozczarowanie.Pokaż więcejPokaż mniej
Znam się dobrze na uniwersum batmana i myślę, że Batman: Arkham Origins nie był taką stratą czasu. Muszę wyznać, że te ponad 110 godzin nie poszło na marne, a i 120 zł które wydałem nie były chybionym pomysłem. Batman mnie zaskoczył, ale i też zniechęcił. Jednym z takich przkładów jest naprzykład 1 boss Killer Croc. Łatwo możemy go pokonać to prawda, ale co się stanie gdy oberwiemy od niego? Mamy zagwarantowany czarny ekran. To był tylko jeden z 37 bugów jakie mogłem zaobserwować w tej grze ale nie będe ich wszystkich wymieniał prawda? Otóż moja ocena to 7/10. Może przedstawie to tak. Plusy: + Niebanalna oraz ciekawa fabuła + Nowy oraz naprawde interesujący tryb detektywa + Ładna oprawa graficzna + Interesujące DLC do gry + Przedstawienie mimiki twarzy batmana (gdy stoimy można zauważyć ciągła zmianę twarzy Batmana) + Dodanie trybu multiplayer, który zrobił na mnie wrażenie... Minusy: - ...ale czekamy na graczy tak długo, że przez ten czas ukończylibyśmy pół fabuły - Liczne bugi (w moim przypadku jak wspomniałem wcześniej 37) - Małe zaangażowanie twórców w płynność rozgrywki (zamiast tego skupiali się na DLC) To jest moja ocena. Pewnie teraz byście się zapytali "czemu taka słaba ocena jak wymieniłeś tyle plusów a tak mało minusów?" Otóż odpowiedź jest prosta: Oczekiwałem przed premierą dużo więcej niż zapewniało nas studio WB Games Montreal. Gdyby wszystko poszło im jak obiecali to z radością dałbym im (oczywiście z tymi minusami) 9,5/10.Pokaż więcejPokaż mniej
Jako zagorzały fan arkham city stwierdzam, że Arkham origins nie jest wart swojej ceny nawet na przecenie.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.