
Bellwright
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-30 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Bellwright
Bellwright łączy przetrwanie i eksplorację z budową osad oraz rebelią przeciw Koronie. Zbieraj surowce, poluj, wytwarzaj przedmioty i werbuj zwolenników, by rozbudowywać placówki i wyzwalać regiony. Recenzje Steam: 80% pozytywnych z 20 415 opinii. Wersja Steam na PC obsługuje tryb dla jednego gracza i wieloosobową kooperację. Wymieniono angielski pełny dubbing i napisy oraz te języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Turecki, Ukraiński, Arabski, Portugalski i Rumuński.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 78,01 zł2025-12-03 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 14 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Arabski | Tak | Tak | — |
| Portugalski | Tak | Tak | — |
| Rumuński | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-11-01
02Przed zakupem
Rozgrywka
Wersja Steam na PC łączy budowanie osad, zarządzanie zasobami i walkę z opowieścią o rebelii. Obsługuje tryb dla jednego gracza oraz wieloosobową kooperację.
Języki
Dla wersji Steam na PC wymieniono angielski pełny dubbing i napisy, a także napisy w chińskim uproszczonym i tradycyjnym.
03Często zadawane pytania
Na czym polega Bellwright?
Rozwijasz osady, zbierasz surowce, werbujesz zwolenników i pomagasz wyzwalać regiony.
O czym opowiada historia?
Bohater oskarżony o zamordowanie księcia prowadzi rebelię przeciw Koronie i odkrywa rodzinne tajemnice.
Jak wygląda walka?
Walka wykorzystuje kierunkowe ataki, a podczas starć można dowodzić oddziałami i formacjami.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Dla mnie jest to połączenie Medieval Dynasty i Mount@Blade. Jak na obecną wersję gra jest stabilna, bez poważniejszych błędów. Minus głównie za system walk i zarządzanie drużyną, które są nieprzemyślane. A gra wymusza na nas walkę w celu odbicia terenów. Budowanie jest nawet przyjemne, ale rzemiosło jest mocno meczące poprzez duży grind surowców. AI pomocników jest kiepskie, bo często rzucą coś na ruszta a potem mamy komunikat, że się spaliło. Więc sporo żywności po prostu się marnuje, a żeby wybudować spiżarnię to długa droga przed nami. Tak samo ze zbieraniem innych surowców, coś tam robią gdzieś tam pójdą. Ustalamy kolejność pracy poprzez prirytety, ale one gryzą się z priorytetami budynków i pomocnik kompletnie głupieje co ma robić. Żywotność jedzenia, sprzętu jest bardzo krótka co zmusza nas do ciągłego zbierania surowców. System craftingu jest rozbudowany, ale różnice w sprzęcie bojowym są dla mnie za małe. Zarządzanie pomocnikami to chyba najgorsza rzecz w tym tytule. Aby sprawdzić w co jest wyposażony musimy klikać każdego osobno. Sami pomocnicy nie wymieniają wyposażonego sprzętu na lepszy, tylko biegają w tym co im daliśmy. Jest miejsce zbiórki ale co ono robi to nie wiem, bo brak opcji ustawień czy nawet podgladu do budynku. Pomocników rekrutujemy za punkty chwały, a je zdobywamy za walkę albo za questy, ale te drugie w pewnym momencie się kończą. Wtedy pozostaje nam tylko wyzwolenie wioski i jej wspieranie. A gra nie mówi nam że im więcej ludzi bierzemy z jednej wioski tym są drożsi, wiec wystarczy pójść do sąsiedniej i tam zacząć zatrudniać ludzi. Dobre jest to, ze możemy zwolnić takiego ludka i dostajemy pełny koszt jego zatrudnienia, po czym możemy zatrudnić kogoś z lepszymi statami albo specjalistę. Warunkiem zatrudnienia specjalisty jest wyzwolenie wioski. Do ulepszeń skillów mamy książki, które kupujemy za grubą kasę albo łupimy z bandytów. Umiejętności możemy podnieść tylko do określonego poziomu, nie ma opcji wyszkolenia specjalisty w danej dziedzinie, więc książki głównie przydają się do szkolenia własnej postaci. Mechanika i podział umiejętności tez jest mocno kontrowersyjne, bo za górnictwo i zbieractwo odpowiada to sem skill; za hutnictwo, krawiectwo, kowalstwo tak samo. I przez to mamy ciągle braki. System walki wzorowany jest na M@B, bo mamy kierunki ataków i bloków. Kwestia gustu, mi on nigdy nie pasował, nawet w M@B za nim nie przepadam.Pokaż więcejPokaż mniej
Ukończyłem pierwszy region gry. W momencie pisania recenzji wypłynąłem statkiem do drugiego regionu Halmare Isles. Celem podstawowego regionu gry jest odbić cały region z rąk Brygantów. Aby to osiągnąć, trzeba wyzwolić wszystkie wioski na mapie. Pierwszy krok do wyzwolenia wioski do wbicie reputacji w danej wiosce. Następnie otrzymujemy quest na zbudowanie dzwonnicy. Uruchomienie dzwonnicy oznacza, że ludzie po naszej stronie w wiosce się buntują i rozpoczyna się rewolucja. Trzeba pokonać Brygantów we wiosce i odziały, które będą do niej zmierzać w celu stłumienia buntu. Po wygranej otrzymujemy tytuł Bellwright w wyzwolonej wiosce. Do celu gry prowadzą nas main questy (żółte). Jest też bardzo dużo side questów (białe) na reputacje, przedmioty, książki, golda. Aby ukończyć grę wystarczy robić żółte quest, ale białe questy są bardzo przydatne. Za reputację można werbować nowych towarzyszy. Gold służy do handlu i zakupu książek-exp do skili. Należy wybudować wioskę lub kilka wiosek (zależy od stylu gry i własnego planu na grę), zatrudnić pracowników, zapewnić ciąg produkcji, zarządzać pracą w wiosce, uzbroić i wyszkolić pracowników i wojowników. Zaatakować i pokonać Brygantów i w międzyczasie obronić się przed najazdami Bandytów i Brygantów. Gra to 50% zarządzanie, 30% ekonomia, 15% walki, 5% questy. W grze jedna z zakładek (O) na klawiaturze "Armia" służy do zarządzania armią/drużyną. Można tworzyć wiele. Całkowicie konfigurowalny system pod swój pomysł na grę. Własne nazwy drużyn, opcje ile mają mieć jedzenia przy sobie, kiedy naprawiać sprzęt. Mam w tej chwili 5 oddziałów: Rezerwiści Słonecznego Zakola (obrona mojej placówki rybackiej) 4 członków. Rezerwiści Zagajnika (obrona mojej placówki drwali, obróbki drewna, kłód) 4 członków. Rezerwiści Błotnicy (obrona mojej głównej osady) 40 członków. Moja osobista Gwardia (zbieram ich gry wyruszam na wyprawę) 15 członków z puli Rezerwistów Błotnicy. Gwardia drugiego gracza (który dołącza do gry co-op) 2 członków. Dodatkowo przewoźnicy karawan i strażnicy karawan, ale to inny panel zarządzania. Można stworzyć sobie dowolne oddziały, łuczników, kuszników, ciężką piechotę, lekką piechotę, jednoręcznych, dwuręcznych, sami tworzymy nazwy więc pole do konfiguracji i tworzenia oddziałów jest duże, blokować nas może tylko własna fantazja. Samemu trzeba sobie obmyśleć swoje odziały i je skonfigurować. Broni w grze jest dużo na siłę jak i na zręczność. Jedne działają lepiej na inne, zależy z jakim oddziałem wroga walczymy. To samo tyczy się pancerzy. Nie zbierajcie sami surowców. Jedynie jest to potrzebne na początkowym etapie gry, gdy nic nie mamy i nie mamy pracowników. W grze chodzi o to, aby to twoi towarzysze/robotnicy, których werbujesz zbierali te surowce za Ciebie. Wszystkie surowce mogą być zbierane przez twoich robotników i przez nich przetwarzane. To takie stare dobre Settlersy. Budujesz placówki, dodajesz do nich robotników i tworzysz szlaki transportowe poprzez karawany. Siatka wydobycia twoich surowców ma działać tak, że ty wchodzisz do miasta i wszystko ma być gotowe. Każdy aspekt w grze jest do zarządzenia poprzez specjalne panele. W budynkach rzemieślniczych możesz np. ustawić reguły. Przykład: Mam ustawione, aby zawsze mieć w magazynie zbrojnym do 6 stacków po 30 solidnych strzał. Po prostu wchodzę do miasta i zawsze są. W budynku narzędziowym ustawiłem dopełniaj solidne strzały (6). Do tego potrzebnych jest 10 piór, 2 sztabki brązu, 8 drewna. Więc utworzone przeze mnie szlaki transportowe i/lub handlowe dostarczają cały czas rudę cyny i miedzi. W piecu mam również ustawione, aby robotnicy cały czas dopełniali do 15 sztabek brązu do magazynu. Pióra otrzymujemy w kurniku, gdzie też trzeba zarządzać ilością zwierząt, gdzie też trzeba zarządzać ilością i dostawą pokarmu do kurnika. W punkcie drwala mam ustawione dopełniaj do (80) drewna, przetwarzane z kłód, również dostarczane utworzoną przeze mnie karawaną. To wszystko tworzy jedną siatkę i jeśli dobrze zaplanowana, transport, ilości, budynki rozstawione ekonomiczne w rozsądnych miejscach, połączone drogą to działa to na prawdę bardzo fajnie. Aktualnie w grze są też Targowiska, gdzie ewentualne nadwyżki surowców można wystawiać i inne wioski wysyłają swoich handlarzy i automatycznie wystawione na sprzedaż surowce z czasem kupują. Robotnicy sami naprawiają pozostawiony zepsuty sprzęt w magazynie, jeśli mają surowce do naprawy. Odkładasz zepsuty, zabierasz z magazynu wcześniej przygotowany nowy. Jak wrócisz za jakiś czas to Ci go naprawią. Nowo zbudowane budynki odblokowują panele sterowania w grze. Tych paneli w interfejsie w grze nie ma do momentu gdy powstanie budynek. Dla przykładu budynek, a właściwie z wyglądu sztandar o nazwie "Obszar przygotowawczy" odblokowuje interfejs tworzenia własnych setów wyposażenia. Następnie set przypisujesz do mieszkańców i jeśli dane pancerze/zbroje/narzędzia są w magazynie to sami idą i się w nie przebierają. Zawsze wybierają najlepsze co mogą z magazynu. Sam musisz zarządzać pomocnikami na samym początkowym etapie gry. "Obszar przygotowawczy" odblokowuje się w tierze 2 budynków. Albo budynek "Biblioteka". Po wybudowaniu odblokowuje się kolejny interfejs. Ustalasz priorytety czytania książek-exp do skili i swoich robotników/towarzyszy. Sami w nocy idą i zabierają i czytają książki wedle ustalonych reguł. Książki z expem są do prac w mieście jak i do walki. Wszystkimi pracami zarządzają robotnicy w mieście więc nie są te skile pracy dla gracza, aż tak potrzebne. Sam używałem książek do podnoszenia jedynie atrybutów walki. Przed odblokowaniem budynku "Biblioteka" również da się dać książki pracownikom do czytania, gdy wejdziemy w "Atrybuty" danego robotnika. Walka w grze wygląda jak w Mount & Blade lub Kingdom Come Deliverance. Taki sam kierunek ataków i bloków. Budujcie co rozsądną odległość Znaki Podróżne (to fast travel w grze), jeśli dobrze rozłożymy siatkę znaków podróżnych to zaoszczędzicie bardzo dużo czasu. Szybka podróż działa tylko na gracza i zwierzęta. Armia musi sama dobiec z np. wioski do celu. Można zwerbować odział i na mapie, prawym myszki wydać im rozkaz gdzie mają się udać, a jak tam dojdą to my możemy skoczyć do nich znakiem podróży. Robiłem tak i zaoszczędziłem sporo czasu na bieganie. Budujcie drogi w swoich wioskach i na mapie gdzie często podróżujecie. Wszystkie postacie w grze chodzą szybciej po drogach i będą wybierały optymalną ścieżkę. Rozdajcie towarzyszom plecaki i wydawajcie im rozkaz łupienia. Będą zbierać sami loot z ziemi, również zaoszczędzicie dużo czasu bo zamiast tylko swojego inventory dojdzie inventory towarzyszy do rozdysponowania. Przed wyruszeniem w region mapy, zbierałem odział, wydawałem im rozkaz na magazyn z bronią i pancerzem, żeby zaktualizowali sobie sprzęt wedle utworzonego przeze mnie zestawu wyposażenia. Robiłem tak jak wiedziałem, że wyprodukowałem w mieście właśnie coś lepszego, a jeszcze nie zdążyli towarzysze się sami wyposażyć. Następnie dawałem im polecenie rozkazu na budynek z jedzeniem więc zabierali do 3 jedzenia w zapasie również wedle ustalonej reguły i dopiero jak wszyscy byli gotowi to klikałem im prawym na mapie, aby się zebrali w docelowym miejscu. Im więcej ludzi we wiosce tym szybciej schodzi zapas jedzenia. Ja miałem na koniec gry w sumie około 60 pracowników i zapas reputacji 70 tys. więc mogłem werbować więcej, ale nie czułem już potrzeby. Zimą nie da się zbierać roślin i plonów więc uwaga. Głodujący pracownicy nie pracują i nie walczą. Towarzysze, jeśli polegną w walce to otrzymują ranę np. złamana noga. Rana znika w raczej krótkim czasie. Jeśli towarzysz polegnie z aktywną raną to ginie bezpowrotnie. W jednej zagrodzie może być maksymalnie 8 zwierząt, jak jest więcej to się coś buguje i pracownicy ich nie obsługują. Według mnie Tier 1 głównego miasta raczej jest do nauki, a potem do zburzenia, nie skupiałbym się na nim. Tier 2 i tier 3 to rewelacja.Pokaż więcejPokaż mniej
90% - running and farming resources 10% - doing cool stuff the game's okayish in general thoughPokaż więcejPokaż mniej
Wypad z baru, ja tu rządzę. Dawno nie grałem w grę, która by mi zarywała noce. W sumie to takich tytułów było może kilka. Indiana Jones and the Infernal Machine, potem Wiedźmin, Guild Wars 2, New World, ostatnio zaś No Man's Sky i Satisfactory. i to chyba w sumie wszystko. Bywały gry, gdzie spędzałem czas całymi dniami, ale żeby nie dosypiać? Nie jestem napalonym na gry dwunastolatkiem, nocami myślącym w co będę grał po szkole. A jednak tym razem gra mnie dosłownie zglebowała do parteru. I taki właśnie mi się objawił Bellwright. Naszedł bez fanfarów i zapowiedzi. A mimo, że istnieje już 2 lata, w ogóle o nim nie słyszałem. Aż tu nagle pojawił się ON. Wparował do mojego życia z buta w drzwi, rozejrzał się wokół zakrwawionym wzrokiem po czym wycharczał: "Teraz ja tu rządzę". No i rządzi... Oczywiście zaraz po mojej suczce Puni rasy York, lat 7 lekko "przytytą", jak pewna pani w windzie, z 2 kilo nadwagi w filmie Seksmisja. No kurna, ale o co kurna tu kurna chodzi? Od zarania dziejów, kwintesencją dobrej rozrywki był dla mnie otwarty świat, grindowanie i rozbudowa. Ostatnim takim tytułem był dla mnie New World, gdzie w końcu poległem, bijąc się z botami o każdą kłodę drzewa, czy kamień przy drodze. Czym zatem jest Bellwright? Właśnie tym, co lubię w grach najbardziej. W skrócie, jesteśmy jakimś tam wyrzutkiem, który dostał kopa i wyleciał gdzieś z roboty. No nic, powiedział: "I will be back" i tu wchodzimy my. Nasze zadanie, to podbić mapę i zaprowadzić porządek. Mamy rozgromić armię lorda Farquarda i.... Zaraz, o czym ja pierodlę. Aha, no tak. Zatem forma gry jest prosta jak produkcja cepa. Budujemy wioskę, rozwijamy ją poprzez odkrywanie nowych rzeczy, ściągamy opasłych i bezrobotnych nierobów z pobliskich wiosek, jak włoski kuter z wybrzeży Afryki na Lampedusę. Jak już rozwiniemy naszych imigrantów wystarczająco w sztuce bicia, plucia i gryzienia zębami, wszczynamy awantury z pobliskimi żołdakami, aby po kolei wyzwolić wioski i oddać pod nasze panowanie. Fajnie nie? Zupełnie jak w naszej kochanej polityce. Nie mogę wspomnieć o grafice, która stoi na porządnym, światowym poziomie. Gdybym za oknem miał taki scrolling krajobrazu, to częściej bym wychodził z domu, a nie siedział w domu. - Panie Maliniak, co to jest? - To Centrostal panie inżynierze. Jednak to, co tygrysy, karbuloty i powiedzmy kapibary lubią najbardziej, to budowanie i rozwijanie naszej wiochy. Zarządzanie to standard, przemy do coraz większego elo 550 "wynalazcowując" coraz lepsze chaty, budynki gospodarcze i cały wioskowy ekosystem. Nasze robole rozwijają się zbierając rośliny, rąbiąc drewno, wydobywając rudy, polując na zwierzynę, a nocami wyjąc do księżyca. Urozmaicenie tej klamociarni jest wystarczające, aby nie poczuć zaszczucia zbieraniem 3 rodzajów śmiecia jak w Assassinach i nie za duże, aby nie zastanawiać się, czym jest to gónwo i do czego, czym raczy nas Bethesda. Wszystko jest zbalansowane i poprzez tabelki i ustawienia, nasi pracusie biegają do roboty jak sandalarze po zasiłki. Oczywiście, sami także mamy możliwość i umiejętności pracy, robimy to nawet szybciej od NPC. Nie jesteśmy zatem jak ci kierownicy budowy po szkole zarządzania polem namiotowym, który dostał tę robotę, bo szwagier jest właścicielem. Ale nawet wtedy, tworzenie niektórych klamotów trwa, ma to jednak swoją zaletę. Od jakiegoś czasu mój dom w realu przypomina nieco czystszy chlew, bo zamiast patrzeć na pasek postępu tworzenie 263-tej deski, w końcu idę umyć gary, bo wali już nawet na klatce schodowej. Mamy także podział na dzień i noc, lato i zimę. W nocy wszyscy kimają w swoich chatkach, zaś w zimie snują się i marudzą, bo przecież oni nie "przypontonowali" tutaj, aby pracować. No dobra, coś tam dłubią, ale roślinności nie ma, a zwierzyna płocha jak młoda, cnotliwa dzierlatka na disco w remizie strażackiej. Karbulot się ślini, jak w barze ze striptizem. No dobra, a co mnie rzeczywiście urzekło? Otóż sam system stawiania naszych budowli. To nie jest ordynarne wycelowanie myszką w pusty plac, klik i piękna rudera cieszy nasz wzrok. Oj nie. Tutaj wybranie miejsca i kliknięcie to początek. Potem nasi zintegrowani ze społeczeństwem robotnicy biegają z zapasami jakby ich przypiliło do wygódki. Następnie pukają, stukają i cyk, po pół czy godzinie, stoi pierwsza latryna. I przyznam, że w trakcie budowania widzimy, jak przybijana jest i pojawia się każda decha, czy słoma na dachu. Oczywiście taka mechanika wydłuża rozgrywkę. Ale dla osoby, która zbudowała imperium w Satisfactory, wbicie kilku gwoździ nie stanowi wyzwania. I żeby nie było łatwo, robotnik dźwiga taką belę z lasu jak Rocky Balboa w czwórce Rocky'ego, po czym z okrzykiem: Dragoooo" rąbie ją na deski. Każdy surowiec wykorzystujemy od razu, albo przerabiamy na coraz to bardziej wydumane pierodły. Dochodzi do tego, że trzeba tu ostro główkować, a gra jest trudna. Tutaj musimy myśleć czterowymiarowo, aby wszystko grało i byśmy się nie zaczopowali jak zatwardzenie, w momencie gdy nas najadą, a wojaki akurat teraz biegają głodni, w samych nocnych koszulach. Tu Karbulot rozwalił klawiaturę, 3 stówy w plecy. :( Niestety gra ma dość sporo wad, a jedną z głównych jest wydajność. Komputer dostaje zadyszki, jak stara baba włażąca na siódme piętro po sutym bigosie w barze mlecznym. I po dwóch latach wczesnego dostępu, nie udało się tej babie upgradować giczołów. Kolejna sprawa, to drewniana walka. Poruszamy się z gracją pacynki z czasów bajek PRL, przez co walka to klikanie jednego klawisza. Nawet małpa by dostała frustracji, a jak ma być realnie, to zapomnijmy o odskokach, uchyłach czy przewrotkach. Stoimy i walimy się po łbach jak dwóch Klingonów i czekamy, aż padnie ten, co wyżłopał mniej krwawego wina. Owszem, mamy łuk i kuszę, ale łuk litościwie pomińmy, jako pięciolatek celniej rzucałem patykami w przejeżdżające pociągi. Kusza jest lepsza, ale ładuje się ja wolniej niż wspomniana baba. A tego jest więcej. Statyczny radar, brak obsługi dodatkowych przycisków myszy czy kółka, a także samo stawianie konstrukcji. Zmorą jest bowiem samo stawianie budynku. Wszystko robimy na czuja, jak budowlaniec za komuny po śniadaniu z kilku piwek. Brak swobodnej kamery, punktów odniesienia, przekłamaniami geometrycznymi, czy siatki przyciągania powoduje, że zawsze wyjdzie nam krzywo. W przedszkolu rysowałem bardziej proste kółka, niż tu płot czy drogę. Można przenieść konstrukcję, ale nie w to samo miejsce, a przebudowa trwa 2x dłużej, bo trzeba rozebrać ten cały grajdoł, przypilnować aby robotnicy nie wynosili desek i spylali na flaszkę, a potem zbudować od nowa i przekonać się, że stoi jeszcze krzywiej. Dzięki, Stefan i "goł tu de łerk", jak to mówią, czyli do roboty. Dobra, wystarczy tego. Czas kończyć bajdurzenie i wracać do mojej wioski. Po raz kolejny, polska firma zrobiła cudo, jakim zachwyca się świat. A przede wszystkim gra jest w pełni modowalna poprzez warsztat Steam. I uwierzcie mi, ale pewne mody trzeba zainstalować, bo ułatwiają mordęgę i poprawiają niedoróbki. Nie wspomniałem także o możliwości grania do 4 graczy, ale uwaga... Na lokalnym serwerze, a raczej u jednego gracza. Ma to sens, bo wszystko jest tu współdzielone, więc serwery nie mają tu sensu. Trzech wyjdzie, a czwarty ma zarządzać tym całym bałaganem? Na koniec osiągnięcia są, ale mało, w dodatku totalnie od czapy. Dostajemy pucharki za jakieś wybory przy głosowaniu w zadaniach, czy oszukanie wieśniaczki że jej mąż nie żyje. Dodatkowo są one często pomijalne i musimy grać od nowa. Wolałbym zamiast tego osiągnięcia progresywne, jak wymaksowanie swojej postaci, czy za oczyszczenie całej mapy z obozów bandytów. Kart natomiast nie ma. Ale bądźmy przy nadziei, to jest ciągle wczesny dostęp, więc jeszcze może się sporo wydarzyć. Narka. -------------------------------------- Wyłączność na tą recenzję posiada: Strona kuratora Graj z KarbulotemPokaż więcejPokaż mniej
Tragiczna optymalizacja Gra ma momenty zwiechy już na etapie kreatora postaci, a pierwsza cutscenka to pokaz slajdów. Polska lokalizacja (tłumaczenia) niepełne i mam wrażenie że oparte na translatorzePokaż więcejPokaż mniej
Świetna gra! 150 h ograne i nadal wioska się rozwija. Jak na EA - warto. Mam nadzieję, że twórcy nadal będą dodawać nowy content. Early access w skrócie: Fabuła - misje przynieś, zabij, pozamiataj Zarządzanie wioską - ujdzie, są presety uzbrojenia, priorytety zadań itd. Można jeszcze poprawić ten aspekt. Zarządzanie wojskiem - proste komendy. Stój, atakuj, podążaj. W 9/10 przypadków wystarcza. Walka - próbuje naśladować bannerlorda ale to jeszcze nie to. Lekko drewniana. Walka z dystansu jest dużo skuteczniejsza. Grafika i płynność ok, ale raz na kilka godzin gry zdarzy się crash i wywali grę do pulpitu. Na szczęście autosave są często. Jak na early access? 8/10Pokaż więcejPokaż mniej
this game is so insanely badly optimised im out of words, co-op just doesnt work, it crashes the game when you're trying to connect to each other overall dookie.Pokaż więcejPokaż mniej
Myślę, że po 170h gry mogę dość obiektywnie ocenić ten tytuł. Plusy: - Ładny i dobrze skomponowany świat, graficznie również prezentuje się przyzwoicie - Fabuła oraz misje które zasadniczo można pominąć i wciąż cieszyć się ciekawą rozgrywką - Rozwój własnej postaci, towarzyszy oraz ich pozyskiwanie są przyjemnie skonstruowane i zrównoważone - Rozwój wioski oraz opracowywanie technologii - Handel oraz transport towarów, mechanika prosta jak budowa cepa bez zbędnych udziwnień - Bardzo duży wybór broni oraz zbroi które mają realny wpływ na walkę - Dobrze zbalansowany świat oraz przeciwnicy mimo braku wybory poziomu trudności Minusy: - Gra wymaga poprawy optymalizacji, bo okoliczne tekstury po teleportacji potrafią wczytywać się kilka sekund - Pogoda oraz pora dnia i nocy lubi sobie zrobić fikołka i robi nagłe przeskoki - Dość otępiali wrogowie oraz towarzysze w trakcie walki (lubią stawać w zwartej grupie i okładać się mieczami kilka minut), brak tu trochę mechaniki formacji oddziałów, a przeciwnicy w grupie gdy atakują pojedynczą osobę również nie wykazują się kreatywnością i często biją sami siebie. - Sytuacje (częste) gdy npc blokuje się o skały i musisz go jakoś wydostać, lub gdy zablokuje się w wybudowanym budynku, trzeba zniszczyć budynek - Budynki które budujemy w zaprzyjaźnionych wioskach nie mają realnego wpływu na to, co dostarcza dana wioska, budujesz tylko po to aby poprawić prestiż - Na chwilę pisania tego tekstu, brak możliwości teleportacji znacznikami wraz z towarzyszami Reasumując, gra na chwilę obecną oferuje jakieś 300-400h gry aby podporządkować sobie całą mapę i odkryć wszystkie technologie. Wciąż posiada ona bardzo duże możliwości rozwoju co doskonale po niej widać. Brakuje mi tutaj na pewno zwierząt hodowalnych i możliwości jazdy na zwierzętach (konie, osły, muły). Mechanika walki jest dość toporna ale można się do niej przyzwyczaić więc nie wrzucam ani jako plus ani minus, podobnie jak późniejsze budowanie, najlepiej gdy robią to npce bo robią to o wiele szybciej (budynek 2 poziomu samemu buduje się jakieś pół godziny, 3 poziomu nawet nie wiem, ale pewnie kilka godzin co kompletnie mija się z celem), Gra jest bardzo ciekawa i rozbudowana, mimo swoich błędów i kilku drażniących mankamentów serdecznie ją polecamPokaż więcejPokaż mniej
Gra renderuje prawidłowo tekstury jedynie na ustawieniach "ultra", inaczej są "zblurowane"/rozmazane. Jeśli chodzi o optymalizacje tej gry to jakiś żart, tyle czasu dodajecie jakieś fixy i nie potraficie ogarnąć podstawowej optymalizacji?Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie pobranie: 15.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.