

BONELAB
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze BONELAB
BONELAB to VR-owa gra akcji oparta na fizyce, której akcja rozgrywa się wokół podziemnego ośrodka badawczego. Przemierzaj areny, tory przeszkód, próby taktyczne, piaskownice, tryby eksperymentalne i poziomy stworzone przez użytkowników; walcz bronią dystansową, wręcz i nietypowym uzbrojeniem fizycznym. Importowane awatary pozwalają zmienić wygląd i dopasować parametry ciała, a zbieranie przedmiotów, awatarów i wskazówek rozwija tajemniczą historię. Ocena graczy Steam: 82% z 18 892 recenzji. Wymienione języki: Angielski. Premiera: 29 września 2022.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 124,03 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalna najniższa cena na Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | — | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Przed zakupem
Walka VR i fizyka
Gra koncentruje się na interakcjach fizycznych oraz walce z użyciem broni dystansowej, wręcz i nietypowej.
Awatary i lokacje
Import własnych awatarów zmienia wygląd i dopasowuje parametry ciała. Lokacje obejmują areny, tory przeszkód, próby taktyczne, piaskownice, tryby eksperymentalne i poziomy użytkowników.
Język i dźwięk
Wymieniono pełny angielski dubbing. Szczegóły dotyczące interfejsu i napisów znajdziesz na stronie sklepu.
03Często zadawane pytania
Jaki jest punkt wyjścia fabuły?
Wcielasz się w wyrzutka uciekającego przed wyrokiem śmierci, który odkrywa ukryty podziemny ośrodek badawczy w mieście MythOS.
Jak rozwija się fabuła?
Zbieranie przedmiotów, awatarów i wskazówek w różnych lokacjach pozwala posuwać tajemniczą historię naprzód.
Czy gra zawiera treści stworzone przez użytkowników?
Opis wymienia poziomy stworzone przez użytkowników oraz import własnych awatarów.
Popularne recenzje Steam
Wybór według języka ojczystego · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
gra jest po prostu dobra. pomimo super fajnego systemu strzelania, walki bronią obuchową, ciekawych leveli w kampanii oraz dobrych map zrobionych przez twórców ta gra robi parę rzeczy źle. mówiąc parę rzeczy mam naprawdę na myśli parę rzeczy, tylko problem jest taki że te parę rzeczy to są jedne z najważniejszych w grze. po pierwsze walka bronią ostrą np. katany jest bardzo sztywne. nie można przeciwnika przeciąć. można tylko uderzyć i jeszcze nadziać przeciwnika. mam nadzieje że kiedyś zostanie to ogarnięte, lub wyjdzie jakiś mod od graczy który to w końcu zrobi. Po drugie parkour jest mega upierdliwy. zamysł parkouru jest świetny, lecz przez to że twórcy dodali kolizje nóg postaci to wspinanie się po różnych krawędziach potrafi ostro wk*rwiać. czasami zdarza się że nogi potrafią wywalić ciebie całkowicie do tyłu i od nowa trzeba się wspinać z powrotem. i trzecie ostatnie to jak zachowują się przeciwnicy. wrogowie całkowicie nie reagują na łapanie, lub uderzenia, dopóki samo uderzenie ich całkowicie nie powali na podłogę. żeby łatwiej było wam sobie wyobrazić to: kiedy łapiesz przeciwnika za rękę i bez problemu unosisz w powietrze, to przeciwnik zamiast zareagować jak powinien to on dalej nawala w ciebie jakby nigdy nic się nie stało. niby to tylko trzy rzeczy, ale są mega kluczowe w zwykłej rozgrywce, ale pomimo tych ważnych wad to gra jest po prostu spoko. nie ma tu rewolucyjnej walki, ona jest po prostu ok. tak samo z wieloma aspektami tej gry. polecam samemu sprawdzić, bo może wasze odczucia będą inne. gdyby tych wad które wymieniłem nie było, to ta gra bez problemu zajęła by miejsce mojej ulubionej gry na vr, ale są więc to miejsce zajmuje blade and sorcery, które też nie jest idealne, ale lepszego systemu walki na vr nie widziałem.Pokaż więcejPokaż mniej
BONELAB (W recenzji jest dużo porównań do Boneworks) No cóż. Spodziewałem się czegoś dużo lepszego, jednak dostaliśmy dosłownie gorszą kopię Boneworks za wyjątkiem nowych map, wyzwań, oficjalnym wsparciem dla modów i oprawy wizualnej. Tak. Tylko wizualnej, nie audio-wizualnej, bo nawet 90% dźwięków w grze (Oczywiście nie licząc muzyki) jest identyczna co w Boneworks. Niestety przez stan techniczny gry widać również że zrobili ją pod Questa, a na PC zrobili na odpiеrdol i powinni jeszcze poczekać z wydaniem co najmniej kwartał. Omówimy sobie wszystko po kolei, jednak z góry zaznaczam, że nie warto kupować tej gry w takim stanie w tej cenie na PC. Przede wszystkim powiem o chyba najgłupszym elemencie tej gry (Poza kopiowaniem) i nie mam pojęcia jak ktoś uznał że jest to dobre rozwiązanie, a mianowicie: Po prologu gra wyjebuje nas do głównego "hub", z którego możemy dalej kontynuować kampanię lub pograć w jakieś minigierki typu arena, parkour itp. Jednak żeby kontynuować kampanię, trzeba po kolei powchodzić na wszystkie te minigierki aby zespawnić jakieś kule, które następnie trzeba powsadzać dźwigiem do jakichś rur by odblokować przycisk otwierający wielkie gargantuiczne drzwi, co zajmuje jakąś dobrą godzinę biorąc pod uwagę cholernie długie ekrany ładowania, cholernie wolny dźwig. A nawet jeśli będziesz miał szczęście jak w moim przypadku, gra pomimo rozwiązania zagadaki, strzeli focha i za chüja nie otworzy tych jеbanych drzwi, przez co trzeba restartować mapę i czekać kolejne 5 lub nawet więcej minut. Pytam się kuгwa grzecznie. Czy ktoś to w ogóle tetował? Kto do choleгy wpadł na pomysł, aby chować GŁÓWNĄ kampanię za jakąś jеbaną łamigłówką której nikt kuгwa nie lubi. Widać że zrobili to tylko aby przedłużyć czas gry by w razie czego nie dało się jej zwrócić, ponieważ prolog trwa około pół godziny lub więcej. Zresztą kampania trwa tylko 5 - 6,5 godzin, co jest słabym czasem w porównaniu do Boneworks, gdzie kampania trwa około 9 - 12 godzin, lub może nawet więcej jak ktoś chce zwiedzić każdy kąt jak kot w nowym domu. Prawie wszystkie aspekty w Bonelab to kopia 1:1 z Boneworks, tylko widać że coś spieгdolili jak je kopiowali. Nawet nie ma co omawiać ich tutaj, bo omówiłem je szczególnie w recenzji Boneworks, tylko że tutaj są one mniej precyzyjne i zwyczajnie gorsze. Strzelanie i celowanie jest o wiele mniej przyjemne, na polu walki jak biegasz, praktycznie nie masz szans trafić magazynkiem do komory, bo odbije się od broni niczym jakiś kauczuk i albo wyjmiesz inną ze stresu na szybko, albo zginiesz. Fizyka obiektów również zjeБana, a jakże. O ile z małymi obiektami nie ma większych problemów, to jak przesuwasz jakąś dużą skrzynię to wydaje się ona zbyt ociężała i praktycznie nie jesteś w stanie nią dobrze manipulować. Ponadto, gdy staniesz na jakiejś skrzyni i zaczniesz się obracać lub chodzić to istnieje duże ryzyko że skrzynia wypieгdoli się w tył, a ty razem z nią. Występowało to w Boneworks sporadycznie, jednak tutaj występuje to notorycznie. A wspinanie się - to dopiero karuzela spierdolenia. Przez to że SLZ dodało więcej kolizji do naszego ciała, niestety nie przemyśleli tego że może się to przełożyć na stary skrypt wspinania się z Boneworks. Nasze ręce, nogi często blokują się w ścianie, przez co albo po chwili spadamy i musimy wchodzić od nowa, albo zostajemy w tym miejscu na amen i trzeba restartować mapę. Męczyłem się ze 3 minuty, aby pokonać pieгdoloną 4-metrową drabinę. Level design to po prostu tragedia. I nie mówię tutaj o tym, że wszystko jest kanciate, szare i wyglądające na niedokończone. W końcu ma to uzasadnienie w lore i w założeniu miało to być coś podobnego do Boneworks. Jednak tam widać że chciało im się to robić i wyszło im to bardzo dobrze. Gdy dotarło się np. do Wieży albo stacji kolejowej robiło to naprawdę wrażenie. Tymczasem tutaj mamy m.in zupełnie nieciekawe powtarzalne wnętrza jakichś biur, jakieś miasto, w którym jakiś pacan postawił wieżyczkę w najgorszym możliwym miejscu, kanały, tylko że 100 razy bardziej powtarzalne i nudne od tych z Boneworks, most w tak ponurej i szarej atmosferze, że GTA 3 przy nim to GTA Vice City, a także powierzchnia Księżyca i tor wyścigowy, przy których na chwilę się zatrzymam. Paradoksalnie Księżyc to najładniejsza mapa w całej grze, ale jednocześnie chyba najgorsza. Jedyne o co w niej chodzi to to, żeby ze ślimaczą prędkością wspiąć się na jeden z wielu obiektów, oczywiście metodą prób i błędów i zebrać jakieś gòwno po czym przeniesie cię na następną mapę. Twórcy pewnie pomyśleli, że to gòwno do zebrania widać z kilometra więc każdy to zauważy. Problem jest taki, że nie każdy jest użytkownikiem najwspanialszych gogli wirtualnej rzeczywistości o zajeБistej jakości obrazu, m.in ja. Dlatego przez jakieś 10 minut chodzisz jak debil w koło niemając zielonego pojęcia co zrobić, do momentu aż nie zanudzisz się na śmierć i w końcu wyszukasz na YT jak przejść tą zasгaną mapę. Kto to kuгwa wymyślił?Natomiast jeżeli chodzi o tor wyścigowy, mamy tutaj pewną nowość - jazdę gokartem. Brzmi i wyglądało to na gameplayu przedpremierowym naprawdę nieźle. Tor również jest wyjątkiem jeżeli chodzi o brzydotę projektowania poziomów, choć i tak nie powala. A jak prezentuje się sterowanie gokartem? Jest. Całkowicie. Spieгdolone. Gazowanie/hamowanie odbywa się poprzez popchnięcie gałki do przodu/w tył. Analogicznie, skręcanie powinno wyglądać podobnie, tyle że popychamy gałkę w bok. Nie nie nie, musimy trzymać kierownicę i manualnie ruszać ręką. Brzmi źle? No na razie nie, ale co jeśli powiem, że notorycznie występuje bug, który polega na tym, że kierownicę da się trzymać tylko jedną ręką? Tak. Wtedy skręcanie tym gokartem jest wręcz niemożliwe. Gratuluję SLZ takich błędów. Jeżeli chodzi o nowości, gra oferuje kilka modeli postaci, tzw "awatarów", w które poszczególne można się zmieniać. Mamy m.in jakiegoś grubasa, jakiegoś łysola i inne. Każdy awatar posiada nieco odmienne statystyki/zdolności. Nie miałbym nic do tego, tylko że twórcy postanowili że będzie zajеБiście śmiesznie jak dodadzą dwa bardzo kontrowersyjne awatary, a zarazem... fizykę piersi 🤦. Może przymknąłbym na to oko, jakby nikt nie kazał mi się zmieniać w jakieś pieгdolone anime, ale kuгwa mać, w pewnym momencie kampanii jest to wymagane. No na miłość boską. Daje mi to wprost do myślenia, że gra została stworzona dla 12-latków kochających VRChat, którym mamusie pod Choinkę kupiły Oculusa Quest 2 niemając pojęcia co ich pociechy będą robić. Typowe. Jedyne zalety jakie udało mi się znaleźć poza systemem awatarów to przede wszystkim wybitna muzyka skomponowana przez arcymistrza Michaela Wyckoffa, która zionie fiołkami na odległość 587 lat świetlnych. Ponadto mamy kilka nowych przedmiotów i ludzików, np. z broni UMP45 lub Magpul PDR i przede wszystkim strzelby, a z przeciwników zielone i fioletowe Nullbody. Jeśli chodzi zaś o grafikę, to na ekranie wygląda ona lepiej, natomiast w goglach momentami wręcz obrzydza. Nasгali tu tyle bloomu i mgły, że momentami się na to patrzeć nie da bo oczy bolą i mówię to całkowicie poważnie. Podsumowując, czy Bonelab jest rewolucją w świecie VR? - Nie. Czy Bonelab jest lepsze od Boneworks? - Nie. Czy Bonelab jest czymś czego wyczekiwaliśmy? - No również nie. Czy warto kupić Bonelab w tej cenie? - Absolutnie nie. Lepiej kup sobie Boneworks za 108 zł, które oferuje dłuższą kampanię i prawie tyle samo funkcji niż "rewolucję VR" za 140 zł w której 90% rzeczy jest zerżnięte z ich poprzedniej gry i nie wprowadza właściwie nic nowego w kwestii terminu "rewolucyjny". Zdecydowanie jeżeli gra nie zostanie poprawiona, zostaję przy Boneworks. Zalety: - Muzyka - Nowi przeciwnicy, bronie, przedmioty - System awatarów Wady: - Błędów w chuj - Praktycznie wszystko to samo co w Boneworks - "Łamigłówka" rozpoczynająca główną kampanię - Level design - Cena - Kontrowersje z awatarami - Długość - Niewypolerowane 4/10Pokaż więcejPokaż mniej
-Wracam z pracy -Biję losowych przechodni i macham w ludzi o imieniu Ford siekierą -Strzelam do ludzi -Wracam do domu -Odpalam VR -Gram boelabPokaż więcejPokaż mniej
Ta gra przypomina bardziej DLC do boneworks niż nową pełnoprawną grę. Nie jest warta swojej ceny ale miło że wreszcie mamy boneworks na questa 2Pokaż więcejPokaż mniej
fajna gra mody to główna gra tylko 30% graczy tej gry wie to ma story mode jedyny problem że na mario kart grasz jako kobieta Składniki 125 g masła 250 g cukru trzcinowego lub białego 2 łyżki miodu 2 łyżki powideł śliwkowych 4 łyżeczki przyprawy piernikowej 1 łyżeczka cynamonu 2 łyżki kakao 2 łyżeczki sody oczyszczonej 250 ml mleka 2 jajka 300 g mąki pszennej dla chętnych: 2 łyżki sypkiej kawy zbożowej np. InkaPokaż więcejPokaż mniej
to nie jest gra VR której oczekiwalemPokaż więcejPokaż mniej
this is a gamePokaż więcejPokaż mniej
nie bylo moda na sweete foxPokaż więcejPokaż mniej
pomyliłęm mame z fordem...Pokaż więcejPokaż mniej
Najgorsza gra w jaką w życiu zagrałem gra ma 100 razy mniej kontentu niż boneworks bardzo długie czasy wczytywania i krótka słaba fabuła postacie które można wybrać w większości są bezużyteczne ta gra powinna być DLC do boneworks a nie osobną grą nie polecamPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to zarchiwizowany zapis, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.