
Cat Quest
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Cat Quest
Przemierzaj Felingard w pościgu za Drakothem i porwaną siostrą. Cat Quest łączy walkę w czasie rzeczywistym mieczem, uniki i magię z lochami pełnymi łupów oraz zadaniami pobocznymi rozsianymi po świecie. Interfejs wersji Steam na PC obejmuje języki: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Tajski i Rosyjski. 94% z 8399 opinii graczy Steam jest pozytywnych. Premiera: 8 sierpnia 2017.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 0,00 zł2023-12-28 · Epic Game StoreGra podstawowa · te same dane co w tabeli; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 7 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | — |
| Włoski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Tajski | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Język i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje dziesięć języków interfejsu, w tym polski, oraz pełną obsługę kontrolerów.
Walka
Walka w czasie rzeczywistym łączy ataki wręcz, uniki i magię; można dowolnie łączyć broń, pancerz i zaklęcia.
03Najczęściej zadawane pytania
Co robi się w Cat Quest?
Eksplorujesz Felingard, walczysz w czasie rzeczywistym i szukasz łupów w lochach.
Czy można grać na kontrolerze?
Tak, wersja Steam na PC w pełni obsługuje kontrolery.
O czym jest fabuła?
Fabuła opowiada o poszukiwaniach Drakotha i porwanej siostry.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Nudna, powtarzalna. Jestem trochę zaskoczony ilością pozytywnych recenzji. Gra może i oferuje dużą ilość zadań pobocznych, ale tak na prawdę wszystkie ograniczają się do dokładnie tego samego schematu. Wątek fabularny z początku wydawał się ciekawy, ale też nie oferuje większej głębi. Tak na prawdę jedynym plusem jest w miarę przyjemna, prosta i kolorowa grafika. Wydaje mi się że gra może dobrze się spisywać na urządzeniach mobilnych, w trakcie 5-10 minutowych sesji, ale nie sprawdza się jako gra na PC.Pokaż więcejPokaż mniej
W rankingu najsłodszych RPG ta gra miałaby wysokie noty. Z poprawką na uwielbienie dla kotów, bądź niechęć do sierściuchów - zdania naturalnie bywają podzielone. Ja jestem właściwie z moją opinią po środku, bo kot jaki jest (każdy widzi, hehe) - zależy od właściciela. Jeżeli pozwoli swojemu kłębkowi włazić sobie na głowę, to ten będzie próbował podobnych numerów z resztą świata żywego. Jak się nauczy, że znać powinien swoje miejsce i ograniczenia, to spore są szanse na przyzwoitego przedstawiciela kociej rasy, mile widzianego w niemal każdym towarzystwie. Tak więc moją opinię streścić się da w dwóch słowach: "to zależy...". Świat gry opiera się na założeniu, że jest zdominowany przez koty, które uległy również antropomorfizacji czyli są jak ludzie, tyle że z kocimi głowami i nawykami w wysławianiu się. A poza tym robią to, co ludzie zazwyczaj: żyją, pracują, prowadzą wojny, czczą dziwne istoty, wyrabiają różne przedmioty... Głównym bohaterem jest milczący kot, któremu wcielenie kociego Zła pod postacią Drakoth'a porywa siostrę i niemal skazuje go na śmierć poprzez utopienie (a czego jak czego, ale zanurzania koty nie cierpią!). Ledwo uchodzimy z życiem, a po odzyskaniu sił przyłącza się do nas koci duch opiekuńczy i prędko zdradza nam, że mamy na sobie magiczne piętno Zaklinacza Smoków. Potem już tylko pokonujemy smoka atakującego wioskę i... przygoda czeka! To prawda, fabuła zdaje się sztampowa do przysłowiowego bólu, ale bez zdradzania zbyt wiele - zaręczam, że potrafi zaskoczyć. Mechanika RPG zbyt zawiła nie jest. Poziom zwiększa nam ilość punktów życia, many i zadawanych obrażeń. Każda znaleziona broń jest bronią do walki wręcz, musimy więc się nastawić na konieczność unikania ataków przeciwnika. Możemy też wspomóc się magią. Mana odnawia się za udane ataki walką wręcz. Oczywiście, określone rodzaje ekwipunku mogą postaci dostarczać więcej many kosztem zmniejszonej żywotności, pancerza czy obrażeń od broni. Walka wręcz jest nieunikniona, choć uników stosować należy sporo. Bo oponent, to takie bydle co nie daje się beztrosko okładać po łbie i oddaje, a czasem czarem również poczęstuje. Fortunnie, zasięg ataku wraz z czasem jego realizacji (wypełniające się pole!) idzie określić, dlatego należy w porę się salwować unikiem toczonym. Bo wiadomo, że fikołek jest najszybszym i najlepszym unikiem, prawda? Cóż, tak naprawdę nie jest, ale w tej i kilku innych grach działa cuda, nie wiedzieć czemu. Istotnie, mechanika walki daleka jest od finezyjnej, ale jej prostota stanowi o zalecie. I nadal potrafi być wyzwaniem, w szczególności, gdy wróg do tego jeszcze odpali ze dwa zaklęcia. Magia nie jest zbyt skomplikowana, zestaw możliwych do nauczenia się czarów jest bardzo kanoniczny: ataki ogniste, lodowe, piorunowe, leczenie, siła berserkera, wysysanie życia czy kolczaste podłoże pod przeciwnikiem. Ataki różnią się od siebie formą pokrywania obszaru: część rozchodzi się od nas niczym fala, inne idą wyłącznie po liniach prostych, itd. Każde zaklęcie możemy u magów rozwinąć za złoto do 10 poziomu. Im wyższy poziom, tym lepiej poniewiera niemilców czy wspomaga naszą postać. Warto mieć odpowiedni zestaw 4 ulubionych zaklęć pod nasz styl walki. Warto pamiętać, że ogień zadaje obrażenia i zarazem osłabia obronę przeciwnika; lód potrafi spowolnić, co daje dodatkowy czas na ataki oraz unik. W trakcie gry rozwija się nie tylko koci protagonista, ale także jego ekwipunek. Na czym to polega? Otóż po znalezieniu ponownie takiego przykładowego "zwykłego miecza" nie dostajemy jego kopii do plecaka, ale zwiększają się statystyki już posiadanego (w plecaku czy w dłoni - bez znaczenia). Jest to wygodne i przyjemne rozwiązanie, bo likwiduje to potrzebę ganiania po sklepach z każdym znalezionym po drodze złomem. Poza główną fabułą mamy też zadania poboczne. Warto się za nie brać z racji nagród i doświadczenia, każde zadanie z tablicy w danej mieścinie ma też podpięty pod siebie wskaźnik poziomu dla jakiego jest przewidziane i potrafi to być cenną wskazówką. Podobnie sprawa wygląda z rozsianymi po całym świecie podziemiami. Przestrzegam, że przeciwnicy w zadaniach pobocznych potrafią być bardziej uciążliwi niż Ci z głównych! Nic też nie stoi na przeszkodzie aby realizować te poboczne zadania po ukończeniu głównej linii fabularnej. Gra raczy nas przeuroczą grafiką, na którą niektórzy mogą być podatni, a inni przewrażliwieni. Podobnie sprawa wygląda z wszechobecnością gier językowych związanych z kotami, choć tylko w języku angielskim! Żarty tego pokroju są obecne niemal w każdym dialogu czy opisie zadania, więc czujcie się ostrzeżeni. Pięknej estetyce rysunkowej przygrywa całkiem sympatyczna muzyka. Oprawa dźwiękowa i graficzna powodują, że gra nadaje się dla graczy w dowolnym wieku. Nie ma tu krwi, choć uśmiercamy całkiem spore zastępy. Dostępność obniża też prostota samej produkcji, bo nawet przegrana w walce kończy się przeniesieniem postaci do miejsca jej ostatniego noclegu - dla rozsądnego kota będzie to koszyk najbliżej miejsca ostatniej potyczki - reszta musi mieć w nogach... Wspomniane koszyki pozwalają też niemal natychmiastowo odzyskać utracone zdrowie i manę. Jest ich w grze pełno i są bezpłatne. Gra często puszcza też do nas oko. Sporo będzie przebijania czwartej ściany. Występuje też pluralizm odniesień popkulturowych oraz klasyków konwencji fantasy, całkiem to sprawnie wdrożone, powiem. Nasz bohater najczęściej porusza się pieszo po lądzie, ale z czasem nauczymy się też biegania po powierzchni wody czy też latania. Nie widzę powodu aby się nad tym mocniej rozwodzić. Po ukończeniu gry możemy rozpocząć rozgrywkę na jednym z nowych trybów, w tym celowo sobie utrudnić, aby po przejściu uzyskać dostęp do unikalnego zestawu (wpierw kończymy z 3, dwoma i jednym utrudnieniem). Uwaga, tryb 9 żyć naprawdę oznacza, że po dziewiątej śmierci postaci zaczynamy od początku, więc rozważnie dobierałbym współwystępujące tryby! Mimo przewagi zalet, produkcja ma też kilka wad. Nie mamy możliwości wykonywania więcej niż jednego zadania równocześnie, stąd niemożliwe jest nazbieranie kilku misji pobocznych i wypełnianie ich mimochodem w trakcie gry. Kolekcjonerzy osiągnięć muszą się liczyć z parokrotnym przejściem gry. Fabuła nie posiada potencjału, aby coś przy ponownym kończeniu odkrywać, szczególnie, że zadania poboczne możemy ukończyć już za pierwszym przejściem gry. Nie do każdego trafi też przesłodzona konwencja tytułu, część ludzi się od niej odbije. Ja spędziłem czas miło, idę jednak o zakład, że przybyło mi siwych włosów w trybie 9 żyć... ZALETY: - Przyjemna dla oka oraz ucha - Fabuła mniej sztampowa niż się mogłoby zdawać na początku - Proste, emocjonujące pojedynki WADY: - Może być zbyt cukierkowata dla części odbiorców poważnych RPG - Fani zaawansowanego rozwoju postaci nic tu takiego nie znajdą - Część osiągnięć wymaga poświęcenia grze czasu i ewentualnie nerwów Osoby, które grałyby w tę grę: - Bastet - Kot z Cheshire - Selina Kyle - Felicia Hardy Osoby, które nie grałyby w tę grę: - Pies Baskerville'ów - Rzymianin - Erwin Schrödinger Więcej moich recenzji na wartym obserwowania kuratorze Recenzje na 100%... osiągnięć .Pokaż więcejPokaż mniej
Wydaje się, że to sympatyczny hack n slash w świecie kotków, które walczą z wiecznie głodnymi smokami. Nic bardziej mylnego. Jest to jedna z najnudniejszych gier w jaka przyszło mi zagrać. Fabuła jest po to żeby była. Walka ograniczona do maszowania przycisku myszy i spacji, dodatkowo w grze nie ma eliksirów przywracających zdrowie, więc każda walka jest niepotrzebnie wydłużona. Biegamy wte i wewte jak kot z pełnym pęcherzem i grindujemy te poziomy aż do znudzenia. Jednak o najgorszym dowiadujemy się po przejściu gry - w trybie New Game + (nazwanym tutaj Mew Game) okazuje się, że twórcy oczekują od nas, żebyśmy przeszli grę jeszcze raz tylko, że bez broni, zbroi i nie mogąc levelować postaci. Jest to po prostu absurd. Szrotowy port giereczki z telefonów i developerzy myślą, że będziemy tu marnowali kolejne godziny jakby to było GTA V. Szkoda na to czasu.Pokaż więcejPokaż mniej
KOTKI!!! Gra przyjemna, ciesząca oko i relaksująca ale...no tak zawsze jest jakieś ale. Po pierwsze ścieżka dźwiękowa jest bardzo monotonna - jedna melodia na powierzchni i jedna w jaskiniach do tego jeszcze zapętlona. Dużo przyjemniej jest sobie włączyć jakiegoś audiobooka podczas grania :) Fabuła jest no cóż nieciekawa (przynajmniej z mojego punktu widzenia) i w zasadzie można ją pomijać w 99 % wstawkach. Podobnie jest z zadaniami pobocznymi, przewijasz wszystko a gra i tak pokazuje ci gdzie masz iść i co zrobić. A tak poza tym to naprawdę fajna pozycja - chodź mam wrażenie że dużo bardziej nadająca się dla młodszych graczy. Jest słodko, są kotki, nie ma nic strasznego - kup swoim dzieciakom a będą zadowolone :)Pokaż więcejPokaż mniej
W Cat Quest wcielamy się w *werble* kota który jest na misji uratowania siostry od złego czarownika, poruszamy się po dosyć sporej mapie, na której znajdziemy tak samo wyglądające lochy, pomniki z fragmentami fabuły i co w grze RPG oczywiste zadania zbierane z tablicy kojarzącej mi się z Wiedźminem 3, niestety większość misji mogę opisać w kilku przymiotnika które zaraz podam: nudne, powtarzalne, zbyt długie (w sumie ostatnie to związek frazeologiczny ale cicho) Żeby to wyjaśnić podam przebieg przykładowego zadania 1. Dostajemy zadanie 2. Idziemy "rozmawiamy" o zadaniu i dowiadujemy co zrobić (tz. czytamy dialog, bo wyborów nie ma) 3. idziemy coś zrobić 4."O, nie to pułapka/klątwa/siedlisko potworów" 5. teraz z jakiegoś powodu musimy iść do jakiegoś lochu zrobić "coś" 6.plot twist 7.ostatnia walka, koniec/koniec zadania, dalsza część jest na tablicy "Dobra to może fabuła jest dobra" możecie powiedzieć, niestety i na tym polu gra zawodzi bo na początku fabuły niema prawie wcale, potem jest ona mglista, a na koniec już nie kojarzysz o co do końca chodzi. Są jakieś tam smoki i magiczne specjalne koty które smoki mogą pokonać (tak jak w Skyrim) "OK, ale może sama walka jest ciekawa" tutaj już jest trochę lepiej bo z naszych statystyk które rozwijają, a są 3, zdrowie siła i magia zdobywana na uderzenie, możemy zmieniać sprzęt i niektóre typy przeciwników są bardziej wrażliwe na magię niż inne (czytaj niektórych nie da się zabić inaczej niż magią, bo mieczem zajmuje to pół godziny), co razem z przedmiotami które nas osłabiają na niektórych polach daje wystarczające minimum satysfakcji. Teraz przejdźmy do samego mięska, czyli systemu walki, a jest on....... prosty, jedyne co możemy zrobić to zaatakować mieczem, wykonać unik, albo rzucić jeden z 8 czarów (które są bezużyteczne jeżeli ich nie ulepszymy, to nazywamy magią pieniądza) o różnych właściwościach. Dobra co dalej, eeeeeeeee...... muzyka jest OK ale po chwili zaczyna być irytująca. Gra stara się być zabawna parodiując inne gry RPG, ale większość żartów jest w stylu "Miau-em chrapkę na rybkę ale z morza wypłyneły potwory, to koto-strofa!" więc po chwili przestają bawić. Ostateczna ocena jaką daję to jest 4/10. Można kupić ale nie za tą cenę.Pokaż więcejPokaż mniej
No i znowu gra, której najchętniej wystawiłbym mieszaną/neutralną opinię. Cat Quest to prosta gra zręcznościowa z elementami RPG, która przykuwa do monitora od momentu pierwszego uruchomienia. Jest bardzo ładna, sympatyczna i widać, że dopracowana. Rozgrywka jest wciągająca i działa trochę na zasadzie "jeszcze jeden quest i kończę". Niestety gra troszkę cierpi z powodu braku balansu w rozwoju postaci, mam tu głównie na myśli zbieranie różnego rodzaju ekwipunku, który pomimo tego, że jest bardzo zróżnicowany to staje się bardzo szybko bezużyteczny. Wystarczy, że w początkowej fazie gry zdobędziemy najlepszą zbroję i cała reszta już się nie liczy. Cat Quest nabiera rumieńców w dodatkowych trybach nazwanych Meow-difiers, które wprowadzają różne modyfikatory do głównej rozgrywki tym samym zwiększając przyjemność z zabawy (no może poza trybem ograniczającym ilość żyć do 9, ten był wkurzający). Czyli ocena taka mieszana, ale bardziej w stronę polecam :)Pokaż więcejPokaż mniej
Kupiłem tę grę, ponieważ spodobało mi się demo. Pomyślałem "O, jaka fajna parodia Skyrima, która mocno go upraszcza, dzięki czemu gra się w nią inaczej!". Przeszedłem całą grę, zaliczając wszystkie questy i odwiedzając każdy loch czy jaskinię. Później zagrałem w tzw. "Mew Game Plus", która ma oferować nowe wyzwania. Poczułem się jak Herakles z jego 12 pracami, z tą różnicą, że ja miałem swoje wykonać nie za to, że wymordowałem swoją rodzinę, ale za to, że postanowiłem skorzystać z reszty produktu, który zakupiłem, a także nie miałem najmniejszego zamiaru poddawać się woli bogów, czy, w tym wypadku, twórców gry. Wyzwania stawiane w "Mew Game Plus" są absurdalnie trudne i ujawniają problemy z tą grą, które umknęły mojej uwadze przy pierwszym moim jej przejściu. Największym z nich jest to, że istnieje tylko jeden sposób na przechodzenie tej gry. W Skyrimie możesz wybrać, czy faktycznie będziesz korzystać z magii, czy pozostaniesz przy mieczu czy łuku, ale w tej grze musisz korzystać zarówno z broni białej, jak i czarów, a to dlatego, że atakowanie bronią białą jest jedynym sposobem na uzupełnianie many w czasie walki, a Twoja broń jest najczęściej słabsza od magii i wymaga od Ciebie zbliżenia się do przeciwnika na tyle, że przy większości bardziej zaawansowanych adwersarzy pojedynek zajmie Ci pół godziny, ponieważ co chwilę będziesz musieć robić unik, aby nie zostać trafionym/trafiona jego atakiem. W związku z tym albo będziesz używać obu sposobów ataku, albo zginiesz. Nie możesz wyekwipować swojej postaci tylko pod czary - próbowałem to zrobić i strategia ta zawiodła mnie już podczas mojej pierwszej podróży do lochu, w którym nie mogłem uzupełnić swojej many, zapisując grę w pobliskiej tawernie, ponieważ gdybym opuścił loch, wszystkie potwory natychmiast by się odrodziły. Niestety, nawet, gdybym był lepszy w obsłudze jednego z aspektów walki, nie mógłbym wykorzystać swojej przewagi, dobierając do niego komplementarne uzbrojenie, ponieważ jest ono zawsze losowane. Nawet, kiedy kupuje się je u lokalnego kowala (czy raczej kowalki)! Podczas mojego pierwszego przejścia nie był to wielki problem, ale przy większym poziomie wyzwania, które zazwyczaj ma ujawnić graczowi pewne ukryte aspekty gry, na które wcześniej nie zwrócił uwagi, ten brak głębi jest dobitnie widoczny. Szczególnie ugodziło mnie to przez to, że w mojej pierwszej "Mew Game Plus" wybrałem utrudnienie, przez które mogłem stać się silniejszy TYLKO przez ulepszanie swojego uzbrojenia. To, co mnie jeszcze frustruje to to, że przejście "Mew Game Plus" ze wszystkimi utrudnieniami jest wymagane do połowy osiągnięć w grze, w niektórych przypadkach z kilkoma naraz. Wiem, że nie jest to coś, co dotknie większość osób, ale dla części graczy, w tym mnie, zdobywanie osiągnięć w grach również jest ważnym aspektem - chociaż ja całe szczęście nie siedzę w tym na tyle, żeby lamentować z powodu tego, że nigdy nie zdobędę ich wszystkich w tej grze, Podsumowując, Cat Quest jest graficznie uroczą, ale mechanicznie bardzo płytką grą, która bardziej niż do Skyrima nawiązuje do gier mobilnych. Jeżeli chcesz w nią zagrać, kup ją na przecenie i miej na uwadze to, o czym pisałem.Pokaż więcejPokaż mniej
⣿⣿⣿⠟⠛⠛⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡟⢋⣩⣉⢻ ⣿⣿⣿⠀⣿⣶⣕⣈⠹⠿⠿⠿⠿⠟⠛⣛⢋⣰⠣⣿⣿⠀⣿ ⣿⣿⣿⡀⣿⣿⣿⣧⢻⣿⣶⣷⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠿⠶⡝⠀⣿ ⣿⣿⣿⣷⠘⣿⣿⣿⢏⣿⣿⣋⣀⣈⣻⣿⣿⣷⣤⣤⣿⡐⢿ ⣿⣿⣿⣿⣆⢩⣝⣫⣾⣿⣿⣿⣿⡟⠿⠿⠦⠀⠸⠿⣻⣿⡄⢻ ⣿⣿⣿⣿⣿⡄⢻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣶⣶⣾⣿⣿⣿⣿⠇⣼ ⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡄⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡟⣰ ⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇⣼⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⢀⣿ ⣿⣿⣿⣿⣿⠏⢰⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⢸⣿ ⣿⣿⣿⣿⠟⣰⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠀⣿ ⣿⣿⣿⠋⣴⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡄⣿ ⣿⣿⠋⣼⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡇⢸Pokaż więcejPokaż mniej
.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
