

Clair Obscur: Expedition 33
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-14 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Clair Obscur: Expedition 33
Clair Obscur: Expedition 33 to turowe RPG, w którym walki wzbogacają wykonywane w czasie rzeczywistym uniki, parowania, kontry, rytm ataków i swobodne celowanie. Dobieraj ekwipunek, statystyki, umiejętności i synergie postaci, a następnie przemierzaj fantastyczny świat inspirowany francuską belle époque, szukając sekretów i ukrytych zadań. Oceny na Steam: 95%% pozytywnych z 183 162 recenzji. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Czeski, Hiszpański (Ameryka Łacińska), Tajski, Turecki, Ukraiński, Wietnamski i Arabski. Premiera: 23 kwietnia 2025.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 96,13 zł2026-07-30 · KinguinPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 16 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Tajski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Wietnamski | Tak | Tak | — |
| Arabski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-15
02Przed zakupem
Język i dubbing
Angielski i japoński mają pełny dubbing; pozostałe wymienione języki interfejsu oferują napisy. Konkretna lista języków interfejsu znajduje się w sekcji językowej.
Walka i kontroler
Wybory turowe łączą się z unikami, parowaniem, kontrami, rytmem ataków i swobodnym celowaniem w czasie rzeczywistym. Wersja Steam na PC ma pełną obsługę kontrolerów.
Tryb gry
Wymieniony tryb gry to rozgrywka jednoosobowa.
03Często zadawane pytania
Jaki jest cel Ekspedycji 33?
Ekspedycja wyrusza, by zniszczyć Malarkę i przerwać cykl znikania osób starszych niż namalowana przez nią liczba.
Co można eksplorować?
Fantastyczny świat obejmuje między innymi Wyspę Twarzy i Zapomniane Pole Bitwy, a także sekrety, ukryte zadania oraz specjalnych towarzyszy otwierających nowe sposoby podróży i sekretne obszary.
Jak rozwijać postacie do walki?
Można łączyć ekwipunek, statystyki, umiejętności i synergie między postaciami. W walce dostępne są też uniki, parowania, kontry, serie ataków i celowanie w słabe punkty.
“If you're willing to learn its parry timing, Expedition 33 pays you back with first-class combat, a career-best score, and an ending that lingers for days. Come for the turn-based RPG, stay for the heartbreak.”
Nasz werdykt
The Wild Part Is, The Hype Is Mostly Real

Look, when a game comes in with a Metacritic 91, an OpenCritic 92.1, a 97.5% recommendation rate across 206 reviews, and a 95% Steam rating from 175,870 players, your first instinct should be skepticism. That kind of pile-on praise can turn into noise fast. But with Clair Obscur: Expedition 33, the annoying thing is… yeah, the crowd’s basically right.
This is Sandfall Interactive’s first game, published by Kepler Interactive, and it somehow landed like a full 3A prestige RPG while clearly coming from a smaller, AA-scale team. That matters. Not because “small team good” is some automatic excuse, but because this thing has an identity most giant-budget RPGs would kill for. It takes turn-based combat, welds real-time parries and Gradient Counters onto it, then wraps the whole thing in this Belle Époque France-inspired oil-painting nightmare. You’re leading Expedition 33 against the Paintress, trying to stop her from painting death again, and the game actually earns that melodramatic setup.
And the industry treated it like a moment, not just a good release. It won Game of the Year at The Game Awards 2025, pulled 13 nominations and 9 wins, and became the first debut game to take the top award there. It also became only the second game after Baldur’s Gate 3 to sweep the five major Game of the Year awards. That’s ridiculous. But I get it. Compared to Persona 5 Royal, which is still the cleaner, slicker pure command-based RPG, Expedition 33 has more danger in every input. You’re not just choosing attacks. You’re reading, parrying, punishing, and trying not to panic. That gives the tragedy more bite.
Buy It If You’ll Learn The Parry, Skip It If You Just Want Menus

Here’s the catch: this is not the RPG I’d hand to someone who wants to chill, select Fire, heal every few turns, and vibe through the story. The real-time timing is not decoration. If you hate action-game reflex checks, or you’ve got no patience for tight parry windows, this game can absolutely rub you the wrong way. It’s turn-based, yes, but it’s turn-based with a raised eyebrow and a knife behind its back.
If you are willing to meet it halfway, though, this is one of the easiest recommendations of 2025. The combat loop is the hook, but the atmosphere is what sticks. Lorien Testard and Alice Duport-Percier’s music is massive, with French vocals and a 154-track score that people are already talking about like an all-timer. The UE5 staging and painterly art direction give it that “moving canvas” look without feeling like empty art-school posing. And the Pictos gear plus Lumina passives give build nerds a lot to chew on, especially if you like finding nasty cross-character combinations.
Version-wise, don’t overthink it. This is a single-player RPG, roughly a 30-hour campaign, not a forever game trying to live on your hard drive for three years. If you’re on PC, Steam is the easiest recommendation because the player sample is huge and brutally positive. Just know the late game can snap in weird ways: strong builds can flatten bosses, the post-game can spike hard, and some critics felt the final stretch loses pacing control. Also, the AI asset controversy should stay in the record: its Indie Game Awards win was rescinded over that issue. That doesn’t erase the game’s craft, but it does complicate the victory lap. For me, the overall lands at 8.7 out of 10: brilliant, bruising, occasionally messy, and absolutely not for everyone.
Najnowsze wiadomości o Clair Obscur: Expedition 33
Popularne recenzje Steam
Wybór według języka oryginału · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Mój syn gra w tą grę i powiedział mi że skoro za rok mam 33 lata to powinienem pójść na ekspedycje pokonać malarkę, na początku nie wiedziałem o co mu chodzi i jak pokazywał mi jakiś filmik z tej gry to uderzył mnie kijem baseballowym i z pomocą mojej żony wywieźli mnie nieprzytomnego na jakiś brzeg morza i zostawili karteczkę z napisem że jak pokonam malarkę to mogę wrócić do domu,Pokaż więcejPokaż mniej
The most overrated and overhyped title of this century.Pokaż więcejPokaż mniej
Ograłem grę na Xbox Game Passie, ale musiałem ją kupić na Steam i wesprzeć twórców. Arcydzieło niemalże pod każdym względem!Pokaż więcejPokaż mniej
TLDR Najlepiej jeżeli potraktujesz grę jak visual novelke i obejrzysz cały gameplay na yt, bez komentarza. Postacie i Fabuła Szybko jesteśmy wrzuceni w ponurą wizję ludzkości będącej bliżej niż dalej całkowitego wyginięcia przez tajemniczą Malarke. Sam początek przedstawiany z perspektywy Gustava został wyreżyserowany aby był ckliwy, depresyjny i patetyczny, a przynajmniej tego oczekują od nas twórcy, byśmy tak to odczuwali. Ekspozycja postaci jest bardzo powierzchowna i miałka, podobnie jak i u pierwszego bohatera, którym dane jest nam sterować. Mimo że każdy mierzy się ze stratą, tragiczną przeszłością, niepewną przyszłościa i zagrożeniem śmierci każdy ma ten sam coping mechanism. Żarty. I są one wplecione w absolutnie każdy dialog tak, aby milenialsowy odbiorca mógł cały czas być bodźcowany jakże przenaturalnym poczuciem humoru każdej z postaci. Infantylność mogę wybaczyć tylko i wyłącznie gestralom jak i Esquie, ze względu na narracje jaką wprowadzają, ale przyznam, że początkowo również i do nich byłem źle nastawiony. A potem przychodzi akt 3, które zmienia to wszystko, tak jakby pierwsze 30h miało być fillerem dla całej historii, która nota bene jest naprawdę głęboka, wyśmienicie napisana i wzruszająca, jednak żeby faktycznie móc to poczuć, musimy przebić się przez ocean nijakości, czym są pierwsze dwa akty. Nawet obozowe rozmowy przestały być tylko śmiesznymi przerywnikami i nabrały więcej sensu w budowaniu świata i postaci. Czy brak poczucia celu, nudne i dziecinnie dialogi przez pierwszą połowę gry jest warta czasu poświęconego na poznanie tego świata? Jeżeli dobrze się bawisz przy samym graniu? Czemu nie, ALE... O tym później. Gustav - Jeżeli ktoś uzna, że Gustav jest głeboką i silnie umotywowaną postacią to widać jak łatwo twórcy potrafią grać na prostych emocjach. Gdyby nie motyw z prowadzeniem dziennika (którego i tak nie musisz prowadzić), to jest to postać, o której można dosłownie zapomnieć i wymazać ją z pamięci. Maelle - Z początku wydaje się na naiwną, małą gówniare i... I okazuje się nią być (nie jest to obelga w tym przypadku). Co nie zmienia faktu, że jest jedną z lepiej napisanych postaci, którymi przyjdzie nam zagrać (o bogowie jakie to smutne). Scielle i Luna - Wsadziłem te dwójke do jednego worka z prostego powodu. Poza tym, że istnieją nie mają absolutnie żadnego wpływu na przebieg fabuły. Nawet mniejszy niż Gustav. Ich backstory? Istnieje, może wzruszyć, ale czy coś z tego wynika? No właśnie nie. I to wielka szkoda, a także zmarnowany czas i potencjał, który w nich był. Verso - Gdyby nie pojawienie się go, nie wiem, czy przebrnąłbym przez akt 2. Jego aura tajemniczości idealnie działa jako zanęta, by jednak trwać w tej podróży. Monocco i Esquie - Z jednej strony są comedic reliefami, ale z drugiej po zrozumieniu ich pochodzenia stają się, jednymi z najciekawszych postaci. Gameplay I tutaj jest kwintesencja tego, co ludzie wychwalają ponad nieboskłony. Interaktywny JRPG. Czy jest to dobry system? I tak i nie. Same skille i bronie są nawet dobrze zróźnicowane, jednak gra prawie nigdy nie wymusza taktycznego podejścia do walki. Założysz z góry jakiś build i się do niego przyzwyczaisz? Proszę bardzo, możesz ruszyć przed siebie i skończyć 95% gry. Lepszym systemem są pictosy, które są pasywnymi buffami, które dostajemy, ale i to zostało zepsute. UI jest tragiczne, nie można zapisywać buildu przez co, każda zmiana pictosa i eksperymentowanie jest katorgą. No i teraz przechodzimy do crème de la crème, czyli parowanie i dodgeowanie. Nauka ruchu przeciwników jest przyjemna, naturalna i nawet do tych słynnych zdelayowanych ataków można się przyzwyczaić. Jednak jest inna sprawa, ilość przeciwników, z którymi idzie się na zmierzyć i to, że w niektórych lokacjach jest ich tak dużo, że jest się torturowanym przez taką samą walke, ponownie i ponownie i ponownie. W pewnym momencie walki po prostu stają się monotonne. Każda wygląda tak samo, a każdy błąd jest karany dosyć mocno jeżeli grasz na expercie, co sprawia, że non stop grasz na high alertcie i sztucznie wydłużasz sobie rozgrywkę przez męczeniem się z natłokiem walk. Bez dotarcia do aktu 3 szkoda marnować swój czas na eksploracje, chyba że nie przeszkadza komuś 15 minutowa walka ze zwykłym przeciwnikiem, bo weszło się do trudniejszej lokacji, ale potem przychodzi ten akt 3 i monotonia z za długiej walki zmienia się w monotonie robienia wszystkiego w jedną turę. Chyba że natknie się na bossów, którzy mieli faktycznie stawiać jakieś wyzwanie już na sam end game. Nie mogę nie wspomnieć o ostatniej prostej do Malarki, która była najbardziej rozwleczoną, nudną i męczącą podróżą jaką można było zaprojektować. Bossing - zdecydowanie z całej walki gra lśni dopiero wtedy kiedy przyjdzie nam się zmierzyć z jakimś wyzwaniem. Znaczna większość z nich jest epicka i dobrze zrobiona, z kilkoma wyjątkami, gdzie epickość walki jest przerostem formy nad treścią i zamiast grać przez kilka do nawet kilkunastu sekund oglądamy piękne animacje, w którym boss wykonuje swój zwykły atak. Niestety gra padła ofiarą Elden Ringa, gdzie zwykły przeciwnik nagle dostaje większy pasek zdrowia, może ładne imię, może jeden unikalny atak więcej i jest 3x większy. Wizja Artystyczna, a Warstwa Techniczna Twórcy faktycznie stanęli na głowie, żeby dostarczyć nam świat, który może zaintrygować, jednak nie ma najlepszej ekspozycji. Lokacje są zróżnicowane, szczegółowe, ale nie każda trzyma ten sam wysoki poziom, co kończy się tym, że poza paroma ładnymi widoczkami, które są nam pokazane, zachwyt i zaduma znika. Twórcy postarali się tam, gdzie chcieli się postarać i pokazać nam to, co chcieli nam pokazać. Nie winię ich za to, ale nierówność jest zauważalna. Przeciwnicy różnią się w zależności od klimatu lokacji i idealnie się w nią wkomponują. Jest to naprawdę piękna mieszanka różnych klimatów, które można podziwiać na przestrzeni podróży, a które nie sprawiają, że te ze sobą w jakiś sposób kolidują. Mam nadzieję, że wiecie iż gra jest na Unreal Engine 5, czyli światowej tragedii i braku kreatywności dzisiejszych programistów i błędów, które są powtarzanie w każdej grze na tym silniku. Zamiast rozwodzić się o tym tutaj, zapraszam do obejrzenia tego filmu. https://www.youtube.com/watch?v=Ls4QS3F8rJU Muzyka Absolutnie majstersztyk. Gdyby nie muzyka, to pewnie bym w to nigdy nie zagrał. Tak samo jak i tu, nie ma ma tutaj jednego stylu, którym jesteśmy karmieni, a pięknie złożoną kompozycje, pasującą pod daną walkę, czy budujący klimat miejsca, w którym się znajdujemy. Najsilniejsza pozycja, którą ma ta gra do zaoferowania, zaraz po fabule, która niestety zaczyna się dobrze w akcie 3. Jest to zdecydowanie interesujący tytuł z przystępną ceną, który jednak posiada pewną ilość mankamentów, które skutecznie niszczą pierwsze wrażenie jak i późniejszy odbiór całości.Pokaż więcejPokaż mniej
---{ Graphics }--- ☐ You forget what reality is ☑ Beautiful ☐ Good ☐ Decent ☐ Bad ☐ Don‘t look too long at it ☐ MS-DOS ---{ Gameplay }--- ☑ Very good ☐ Good ☐ It's just gameplay ☐ Mehh ☐ Watch paint dry instead ☐ Just don't ---{ Audio }--- ☑ Eargasm ☐ Very good ☐ Good ☐ Not too bad ☐ Bad ☐ I'm now deaf ---{ Audience }--- ☐ Kids ☑ Teens ☑ Adults ☐ Grandma ---{ PC Requirements }--- ☐ Check if you can run paint ☐ Potato ☐ Decent ☑ Fast ☐ Rich boi ☐ Ask NASA if they have a spare computer ---{ Game Size }--- ☐ Floppy Disk ☐ Old Fashioned ☑ Workable ☐ Big ☐ Will eat 15% of your 1TB hard drive ☐ You will want an entire hard drive to hold it ☐ You will need to invest in a black hole to hold all the data ---{ Difficulty }--- ☐ Just press 'W' ☐ Easy ☐ Easy to learn / Hard to master ☑ Significant brain usage ☐ Difficult ☐ Dark Souls ---{ Grind }--- ☐ Nothing to grind ☐ Only if u care about leaderboards/ranks ☐ Isn't necessary to progress ☑ Average grind level ☐ Too much grind ☐ You'll need a second life for grinding ---{ Story }--- ☐ No Story ☐ Some lore ☐ Average ☐ Good ☐ Lovely ☑ It'll replace your life ---{ Game Time }--- ☐ Long enough for a cup of coffee ☐ Short ☐ Average ☑ Long ☐ To infinity and beyond ---{ Price }--- ☐ It's free! ☑ Worth the price ☐ If it's on sale ☐ If u have some spare money left ☐ Not recommended ☐ You could also just burn your money ---{ Bugs }--- ☑ Never heard of ☐ Minor bugs ☐ Can get annoying ☐ ARK: Survival Evolved ☐ The game itself is a big terrarium for bugs ---{ ? / 10 }--- ☐ 1 ☐ 2 ☐ 3 ☐ 4 ☐ 5 ☐ 6 ☐ 7 ☐ 8 ☐ 9 ☑ 10Pokaż więcejPokaż mniej
Jedna z najbardziej przereklamowanych gier ostatnich latPokaż więcejPokaż mniej
O tej grze napisano i powiedziano już chyba wszystko. Ja dodam od siebie tylko tyle, że mam 50 lat i nie łatwo mnie zaskoczyć. Zespołowi Sandfall Interactive to się udało. Dla mnie to GOTY i zdziwię się jeśli tak nie będzie. Ta gra to dzieło sztuki. To wyniesienie jRPG-ów na zupełnie inny poziom. WOW, zbieram szczękę z podłogi za każdym razem gdy ją odpalam. Wizja artystyczna, oprawa audio, pomysł, styl, gameplay - cudeńko. Oby więcej takich właśnie pozycji. Wielkie brawa dla twórców!Pokaż więcejPokaż mniej
Miał być to turowy RPG, a wyszedł z tego turowy Soulslike. Sorry ale ten system uników i parowania kompletnie psuje mi radość z gry, żałuje że dałem się namówić na jej kupno, a niestety już jest za późno na zwrot. Walki zamiast dawać przyjemność to męczą przez ciągłą potrzebę bycia skupionym, a wystarczyło zrobić że jeżeli unikasz dowolny atak w kombinacji to automatycznie unikasz też następne i to samo z parowaniem. W takim podejściu można by wtedy zamiast kontry dać inny bonus np. do obrony w następnej turze, a dla uniku zwiększoną szansę na krytyk. Jedyne QTE jakie w tej grze powinno być podczas walki to te związane z atakami. Kolejny minus to brak minimapy lub chociaż mapy strefy na żądanie. Fabularnie też nie porywa, nawet w średnich jRPG już jest lepsze podejście do tego aspektu. Kamera podczas walki potrafi całkowicie zakryć wroga i nie widać przez to animacji, a że gra wymusza korzystanie z systemu uników/parowania bo inaczej postać idzie do piachu, to twój pech i musisz wykonać QTE na czuja. Ostateczna ocena: 4/10Pokaż więcejPokaż mniej
GOTY pod każdym względem od muzyki po fabułę. To jest ten tytuł koło którego nie można przejść obojętnie, musisz to sam zobaczyć, piękna historia.Pokaż więcejPokaż mniej
Dałem się namówić do zagrania po mnóstwie pozytywnych opinii, zapewnieniach, że ta gra to arcydzieło. Kupiłem ją, przeszedłem całą, mogę szczerze napisać, że absolutnie nie jest to wybitna gra, nie jest nawet świetna, powiedziałbym że jest po prostu dobra i to wszystko. Absolutnie nie rozumiem o co ta cała ekscytacja, od połowy gry zmuszałem się, żeby grać dalej, ale wierzyłem, że zaraz fabuła mnie zszokuje, gameplay się rozwinie, stanie się coś to zwali mnie z fotela - ale co? Nic się nie stało. Szczerze, maksymalnie mogę dać tej grze 7/10, nie ma w niej nic porywającego lub wciągającego. Plusy: - Muzyka jest fenomenalna, to muszę przyznać, buduje przepiękny klimat i atmosferę. Dawno w żadnej grze nie spotkałem tak pięknej muzyki - Świat jest również prześlicznie zaprojektowany, lokacje zróżnicowane, grafika kolorowa, a widoki w wielu miejscach są tak ładne, że można stać i je oglądać - Walka jest bardzo efektowna, animacje świetnie zaprojektowane, używanie umiejętności wygląda bardzo satysfakcjonująco Niestety na tym plusy się kończą, to jedyne dobre rzeczy jakie mogę powiedzieć o tej grze, a minusów jest o wiele więcej Minusy: - Walka jest absurdalnie nudna i powtarzalna. Grałem na najtrudniejszym poziomie (Expert) i na nim polega to na powtarzaniu tych samych ataków dziesiątki, a nawet setki razy przy ostatnich bosach. Mimo, że przeciwników w całej grze jest mnóstwo, to z każdym walczymy dokładnie tak samo i używamy tych samych umiejętności praktycznie całą grę. Sama walka nie wymaga od nas żadnego zaangażowana, a jedyna trudność to unikanie ataków wrogów, które polega tylko i wyłącznie na klikaniu jednego przycisku w odpowiedniej chwili. Przez całą grę... Nie mówiąc, że przy bossach gdzie walka potrafi trwać godzinę, robimy tysiąc uników, jednego nie trafimy, umieramy, zaczynamy walkę od nowa. I tak w kółko. Pokonywanie bossów nie sprawia totalnie żadnej satysfakcji, nie nagradza nas jako graczy za dobre umiejętności, planowanie czy wykorzystywanie mechanik gry. Daje za to ulgę, że przeszliśmy nudnego i monotonnego przeciwnika i możemy iść dalej w fabule. To absolutnie nie jest satysfakcja z walki z bossami jaką mamy w grach np Dark Souls. - Rozwój postaci jest jednym z najgorszych jaki widziałem, aż do końca gry mnie denerwował. Rozbity jest na umiejętności postaci, luminy, pikto (takie perki), bronie, punkty atrybutów - i wszystko byłoby spoko, gdyby nie to, że każdą z tych rzeczy musimy praktycznie co chwilę zmieniać, wraz z postępem gry i odblokowywaniem nowych perków, broni itp. To zmusza nas do ciągłego resetowania i rozdzielania punktów na nowo, budowania nowych buildów, łączenia perków przez godzinę, żeby dało się zabić bossa. I teoretycznie powinno to sprawiać satysfakcję, ale tak nie jest, my co chwilę resetujemy postać, nie czuć tu żadnego progressu, żadnego rozwijania drzewka umiejętności, raczej ścinania go i sadzenia na nowo raz za razem, poświęcając masę czasu na czytanie statystyk, opisów, zabawę w Excel - szczególnie na poziomie trudności Expert. - Fabuła jest absolutnie przeciętna, przez pierwsze kilka godzin gry nawet mnie trzymała w napięciu i byłem ciekawy o co w tej grze w ogóle chodzi, czemu jakaś kobieta rysuje liczby i każdy kto jest starszy umiera. Ale z każdą godziną fabuła była coraz bardziej nudna i nudna, nie będę robił spoilerów, ale powiem tylko tyle - potencjał był serio ogromny, można było zrobić z tego przepiękną, wciągającą historię, pełną zwrotów akcji i tajemnic, a co wyszło? Tani serial, który od połowy gry w ogóle nie zachęcał do poznawania dalszej historii. Nie rozumiem jak można było zepsuć taki potencjał. Nie wspominając, że sama historia jest przedstawiona w tak losowy i niezrozumiały sposób, że ktoś kto nie czyta wszystkich notatek i opcjonalnych dialogów, nie połapie się o co w niej chodzi. Przechodząc tylko fabułę i omijając wszystko dookoła - obiecuję, że totalnie nic nie zrozumiecie. - Gra jest mega liniowa i teoretycznie ma otwarty świat, ale tak naprawdę chodzimy tylko po pustej mapie, w której znajdują się wejścia do wielu zamkniętych i liniowych lokacji, które zaliczamy jedna po drugiej. Nie ma tu w ogóle wolności, niby możemy iść do której lokacji chcemy, ale każda ma swój lvl cap i z góry gra zmusza nas do zaliczania konkretnych lokacji w konkretnej kolejności, daje nam tylko iluzję wyboru. Gdy będziemy chcieli zboczyć ze ścieżki to nie przejdziemy nawet paru metrów, bo spotkamy "nieśmiertelnego" jak na ten etap gry przeciwnika, który nie przepuści nas dalej. Ja w ogóle nie recenzuję gier, ale patrząc na to jak wychwalana jest ta gra musiałem ją napisać, bo kompletnie nie rozumiem jej fenomenu. Jeśli myślicie nad jej zakupem, przemyślcie dwa razy czy serio was ta gra interesuje czy tylko idziecie za hypem.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.




