
Command & Conquer™ Remastered Collection
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-21 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O Command & Conquer™ Remastered Collection
Command & Conquer Remastered Collection łączy dwie klasyczne kampanie RTS na Steam PC, odnowione w 4K, ze wszystkimi trzema dodatkami, przebudowanym trybem wieloosobowym, unowocześnionym interfejsem, edytorem map, galerią bonusów i ponad siedmioma godzinami odnowionej muzyki. W trybie solo można w czasie rzeczywistym przełączać grafikę klasyczną i odnowioną, a potyczki, powtórki, tryb obserwatora i ponad 100 misji kampanii dopełniają pakiet. Recenzje graczy Steam to 90%% pozytywnych z 31 627 recenzji. Języki interfejsu obejmują Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Niemiecki, Hiszpański, Polski i Rosyjski. Wydano 5 czerwca 2020 na Steam PC.
Twórcy
Najniższy zapisany w 36 miesiącach
≈ 7,73 zł2024-12-11 · EA StoreGra podstawowa · te same zapisy co na powyższym wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | Tak |
Pokaż 5 więcej języków
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | Tak |
| Niemiecki | Tak | — | Tak |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
Dane edycji Steam PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Język i audio
Lokalizacja tekstu obejmuje francuski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, polski, chiński uproszczony i chiński tradycyjny. Dubbing jest dostępny w języku angielskim, francuskim i niemieckim.
Tryby gry i kontroler
Wersja na Steam PC zawiera tryb jednoosobowy i wieloosobowy, z przebudowanym trybem wieloosobowym, niestandardowymi lobby, szybkimi meczami 1 na 1, powtórkami i trybem obserwatora. Podano pełną obsługę kontrolera.
Funkcje Steam
Obejmuje osiągnięcia Steam, listy znajomych, karty kolekcjonerskie i obsługę Steam Workshop dla map użytkowników. Podano również Steam Cloud.
03Często zadawane pytania
Co zawiera kolekcja?
Zawiera Command & Conquer i Red Alert odnowione w 4K, wszystkie trzy dodatki, przebudowany tryb wieloosobowy, unowocześniony interfejs, edytor map, galerię bonusów i ponad siedem godzin odnowionej muzyki.
Czy wersja na Steam PC obsługuje kontrolery?
Tak, dla wersji na Steam PC podano pełną obsługę kontrolera.
Jakie języki są obsługiwane?
Lokalizacja tekstu obejmuje francuski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, polski, chiński uproszczony i chiński tradycyjny. Dubbing jest w języku angielskim, francuskim i niemieckim.
Czy jest tryb wieloosobowy?
Tak. Remaster zawiera przebudowany tryb wieloosobowy, niestandardowe lobby, szybkie mecze 1 na 1, powtórki i tryb obserwatora.
Czy mogę przełączać grafikę klasyczną i odnowioną?
Tak, tryb solo pozwala w czasie rzeczywistym przełączać grafikę klasyczną i odnowioną w 4K.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalecenia, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
No amount of nostalgia and 'oh but it's classic' filters are enough to excuse the BS you have to go through to finish this game and actually enjoy it. Remastered soundtrack is the best thing that came out of this... remaster, followed by refreshed graphics (aside the cinematics which aged really badly and the filter used for them is awful), but there is no improvement for unit control, reaction or micro management in general. No additional hints in SP missions, just you know, 'classic rts game', meaning trial and error and save scumming (every few seconds in no-build missions) and getting pretty upset or angry. Alternative is to rely on walkthroughs. I can say that at least they have learned their lesson, as Tiberian Sun and RA2 are heaven in comparison... but that was over 20 years ago. Remaster should introduce quality of life improvements or at least an option for that so 'old grizzled vets' can have their 'classic fun'. While people who don't want lose their head over it can actually enjoy improved game, but nah, not here. I'm going to finish the canon campaign and probably never touch this game again.Pokaż więcejPokaż mniej
Blizzard, patrz i ucz się tak się robi remastery.Pokaż więcejPokaż mniej
Nostalgia nostalgią, ale nie za taką cenę. Maks 20 zł. Patrząc realistycznie na prezentowaną jakość samej gry (wygląd, gameplay itd.) jak i środki wydawcy, mogło to być zrobione o wiele lepiej. Remasterka dla osób, które katowały to X lat temu.Pokaż więcejPokaż mniej
Gierka super, ale czekam na remastera red alert 2. <3Pokaż więcejPokaż mniej
Niestety gra nie działa na win 11 po zmianie kompa mogę sobie jedynie popatrzeń na ikonkę na pulpicie. Brak jakichkolwiek możliwości odpalenia gry żadne patche łatki i inne rzeczy nie działają.Pokaż więcejPokaż mniej
Command & Conquer i Red Alert to pierwsze gry na PC, z jakimi miałem styczność. Jako, że przygodę z komputerem zacząłem dość późno, ominęły mnie wszelkie prekursory gatunkowe typu Doom 1 czy Dune 2. Ja zaczynałem od Red Alerta, moja pierwsza gra w pełnej wersji, kupiona uczciwie za 150 złotych w Posejdonie na Bramie Portowej w Szczecinie. Wcześniej grałem co najwyżej w dema z Gamblera. Rok był wtedy coś koło 1997, a na pokładzie zawrotna maszyna Pentium 166 MMX, S3 Virge, 32 MB RAM i 2 GB twardziel firmy Seagate. Dzisiaj by na tym nie poszedł nawet prosty pasjans, pierwsze Command & Conquer i Red Alert jednak hulały aż miło, chociaż nie miałem wtedy jeszcze osławionego 3Dfx-a. Ale gry Westwoodu na szczęście go nie wymagały, przynajmniej w tamtych czasach. Zresztą ładowanie akceleratora grafiki w taką grę to grzech, ci co wtedy grali pamiętają, jak znakomity był pierwszy Dungeon Keeper i jak spartolili jego rozmytego następcę. RTS + 3Dfx = very bad idea. Dzisiaj możemy pograć z zremasterowaną edycję gry, czyli z poprawionymi teksturami. Jeśli chcemy sobie popatrzeć, jak wyglądała gra kiedyś, wystarczy przełączyć się spacją, aby zostać przywitany rozdziałką rzędu 640 x 480 i kwadratami, jakich nie powstydziłby się nawet Minecraft. Oczywiście nie tylko grafikę wymieniono. Mamy wreszcie kolejkowanie budowania jednostek, zatem nie będzie nas męczyła zmora pierwowzorów, gdzie albo się klikało na kupowanie żołnierzyków, albo przeprowadzało atak / obronę. O ile pamiętam, pierwszą grą z kolejkowaniem w jaką grałem, był pierwszy StarCraft, chociaż kolejka się ograniczało do maksymalnie ośmiu jednostek. Naturalnie poprawiono menu i odprawy, oraz dodano kilka dupereli typu playlista nagrań, czy galeria dodatków. Filmy podobno poprawiono, ale akurat część jest mdła niczym mydło pod natryskiem, inna jakaś nienaturalnie rozciągnięta. Tutaj niestety klapa na całej linii. Już wolałem pierwotne filmy z czarnymi paseczkami. Bardzo natomiast przydatna jest opcja ustawień, odpowiadająca za układ klasyczny lub nowoczesny. Przyzwyczajeni za ruch PPM, będą zadowoleni. A masochiści mogą nawet wyłączyć kolejkowanie budowy jednostek, chociaż wątpię, czy taka osoba się znajdzie. Gra w sumie polecana tylko fanatykom, aby sobie odświeżyli pamięć i na chwilę wrócili 23 lata wstecz. Gracze, którzy mieli styczność z komputerem dość późno, raczej niech sobie tytuł odpuszczą, nie jest dla nich i niemal pewne, że się znudzą. Jednostki bowiem są pokraczne, chociaż ładnie wyrenderowane i bez żadnych schodków. Stara grafika w nowym wydaniu. Nieco gorzej sytuacja ma się z grywalnością, tutaj za diabła nie mogę sobie przypomnieć, jak to kiedyś wyglądało. Wiecie, jak byłem dzieckiem, to i japońska Godzilla straszyła naturalnością, obecnie groteskowy gumowy jaszczur z pajacowatym pyskiem, co najwyżej śmieszy. Pierwszy Unreal był szokiem, dzisiaj oglądając screeny zastanawiam się, co mnie wtedy tak rajcowało. Gra jednak jest dość poprawna, chociaż nieco za dużo uwagi musimy poświęcać na klikanie celów. Nasze czołgi i żołnierzyki potrafią jechać obok wroga i go ignorować, jeśli nie klikniemy aby go zaatakowały. Oczywiście takich rzeczy jest więcej, ale nie żądajmy za wiele. To odświeżony Command a nie nowa gra z nowoczesną techniką gry i zaawansowaną inteligencją jednostek. Ale wymagania systemowe to ma imponujące. Czyżby to był emulator? Narzekania ciąg dalszy. Zdaję sobie sprawę, że trudno się czepiać gry sprzed ponad 20 lat, biorąc pod uwagę nowe techniki grania. Dlatego moje narzekanie nie będzie dotyczyć remastera, a ogólnie gry i grywalności. Pierwsza sprawa, to niejasne drzewko odblokowań jednostek. Aby odblokować każdy typ czołgu czy żołnierza, trzeba postawić każdą strukturę, nawet taką, jaka nie ma sensu. Chcesz czołg tesli? No to zbuduj najpierw zwykła teslę. Chcesz wyrzutnie rakiet? Zbuduj radar. Trochę to bez sensu, wolałbym po prostu centrum technologiczne 2 poziomu. Często na mapach nie ma miejsca, aby wszystko stawiać. Inną bolączką są nudne misje chodzone, pojawiające się zbyt często. Takie misje powinny być alternatywą, szczególnie że we wszystkich kolejnych RTS-ach jakoś się nie przyjęły. No i ostatnia rzecz, to słabe jednostki Aliantów. O ile Sowieci mają ciekawe czołgi, tak Alianci mają w sumie wielkie G. Połowa wozów mało przydatna o niejasnym zastosowaniu, brak lepszych czołgów, brak medyka. Potyczki grane Sowietami są przyjemne, granie Aliantami przyprawia o ból głowy. Jednostki są po prostu niezrównoważone. Brak zaznaczania jednostek ze scrollowaniem zawsze irytowało, szczególnie kiedy czołgi są duże. No i ostatnia rzecz, mordęga przy wprowadzaniu jednostek do transporterów i ta przepychanka między pojazdami. Więcej nie ma co pisać. Wyjadacze znają tytuł, więc prezentować go nie muszę. Młodszym graczom nie przypadnie raczej do gustu, chociaż kto wie. Może znajdzie się miłośnik staroci, który grę doceni. 70 złociszy nie jest jakąś wygórowaną ceną za dwie gry z dodatkami. Ani nie namawiam, ani nie odradzam. Po prostu każdy musi podjąć decyzję sam. Osiągnięcia i karty kolekcjonerskie, to wielka rzadkość w starych remasterach, więc ode mnie dodatkowy plusik. Proszę także nie wydziwiać, że napisałem recenzję już po dwóch godzinach grania. Ja naprawdę spędziłem w niej mnóstwo nocy, a dwie godziny mi wystarczą, aby wyłapać ulepszoną grafikę czy kosmetyczne zmiany w grze. A jeśli coś zapomniałem, to i po 100 godzinach do tego nie dojdę. Jedyne, co mnie raziło i razi w C&C, to zbyt dużo misji chodzonych, na wyższych poziomach piekielnie trudnych. Reszta w sumie bez zarzutu. Oczywiście, recenzja wraz z postępami w grze i odkrywaniem nowych różnic, będzie ulepszana i rozbudowywana. -------------------------------------- Wyłączność na tą recenzję posiada: Strona kuratora Graj z KarbulotemPokaż więcejPokaż mniej
No i to chyba będzie pierwsza, negatywna recka tej gry - po Polsku. Zacznę od tego że bardzo się ucieszyłem, na wieść o remasterze tej gry. A chwilę po jej spróbowaniu, czuję zażenowanie. Gra ma liczne bugi i crashuje. Silnik rzadko uwzględnia coś takiego jak, auto-defensywa jednostek. Wróg może swobodnie wjeżdżać nam w bazę. Balans tez pozostawia wiele do życzenia. Mamuty RIP Na tę chwilę - nie opyla się(chyba że w dobrej przecenie). EA wie jak chrzanić gry i robi to na poziomie mistrza świata, dalej. Niech to też komuś zapali lampkę ostrzegawczą, że aby mieć dostęp do wszystkich ich "hitów", wystarczy zabulić ok 100zł za rok. Rok grania w gry zrobione byle jak, jako-tako - pykpykpyk i fajrant, z odpicowaną grafiką, moda na nfs, update składów w fifie i DLC$$$.Pokaż więcejPokaż mniej
Dla mnie Command&Conquer Remastered Collection jest jednym z najmilszych zaskoczeń ostatnich lat. Za raptem 70 zł otrzymujemy pełen pakiet klasycznych gier z serii, wliczając to Red Alert i wszystkie wydane dodatki. W dobie wypychania ubogich remasterów z wyciętą z pierwowzoru zawartością, to jest naprawdę uczciwa i godna pochwały praktyka wydawnicza. Ponadto grę wzbogacono o różne dodatkowe materiały, które miejsca w klasycznym wypuście nie znalazły. W efekcie rozgrywki starczy na naprawdę długie godziny, a zaznaczyć też trzeba, że poza kampaniami single player jest także tryb dla wielu graczy a nawet wsparcie dla modów. I na tym nie koniec pochwał dla C&C Remastered Collection, zachwyca też oprawa audiowizualna. I to także nie jest oczywiste, wszak od premiery oryginalnego C&C minęło 25 lat. Jak poprawić tak archaicznie wyglądającą już dwuwymiarową, bardzo rozpikselowaną grafikę by nie zatracić jej oryginalnego ducha? Najlepiej tak jak w Remastered Collection - wszystkie tekstury są tu nowe, także modele są nowe, a dzięki współpracy twórców oryginału nie odbiegają od tego co można było sobie wyobrazić przyglądając się walczącym ze sobą zbitkom pikseli z 1995 roku. I to jest naprawdę piękne - w klasyczne Red Alert grałem kilkanaście lat temu jako dzieciak, a teraz po uruchomieniu remastera odniosłem wrażenie jakbym odzyskał wspomnienie z tamtych lat, ale oszczędzono mi przy tym rozczarowania. Ścieżka dźwiękowa także została odświeżona i także przy udziale twórcy oryginału , i to także słychać. Warto posłuchać starej wersji jak i remasterowanej na Spotify by poczuć różnicę i zachwycić się tym rewelacyjnym soundtrackiem. Niezmieniona natomiast pozostała rozgrywka i to chyba także należy uznać za zaletę, choć przyznać trzeba, że jest to oldchool, nie każdy się odnajdzie. Poziom trudności jest dość wysoki, przeciwnicy bezlitośnie wykorzystują słabości gracza, co bywa frustrujące, balans frakcji również wydaje mi się stać na granicy. Zwycięstwa są jednak szalenie satysfakcjonujące, szczególnie takie uzyskane dzięki nieszablonowym podejściom, na które naprawdę jest tu sporo miejsca, także w kampaniach. Te są dość długie, mają ciekawe choć nieco absurdalne podłoże fabularne i wiele naprawdę rewelacyjnych i pamiętnych misji. Zdarzyły się potknięcia, do których zaliczyłbym etapy we wnętrzach baz czy niektóre szpiegowskie. Wymagają one innego podejścia, do którego wcześniejsze zadania gracza nie przygotowują, ponadto opisy celów do wykonania w misji nie zawsze wystarczająco precyzyjnie wskazują co właściwie należy zrobić. W skrajnych sytuacjach warto posiłkować się poradnikami. W nowej grze pewnie zostałoby to wytknięte jako poważniejszy błąd, tu jednak stało się elementem uroku klasyka. Sam grając jako dziecko utknąłem na jednej z takich misji, i dopiero teraz po latach z tą przeszłością się rozliczyłem. Podsumowując - każdemu polecam spróbować, chociażby ze względu na niespotykane dziś praktyki wydawnicze. Zagłosujmy portfelami, takie remastery chcemy oglądać w przyszłości! W tym wszystkim 70 zł wydaje mi się tak błahą kwotą za uratowanie wspomnienia z dzieciństwa, ten pakiet wart jest więcej!Pokaż więcejPokaż mniej
grafika trochę poprawiona ale te sterowanie jest mega upośledzone (jak ja)Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności są zarchiwizowanym zrzutem, a nie danymi na żywo. Ostatnie zebranie: 15.08.2026.