

Darkest Dungeon® II
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-21 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.




01Informacje o Darkest Dungeon® II
Darkest Dungeon® II to roguelike’owa podróż przez rozpadający się świat: zbierz drużynę, przygotuj dyliżans i rusz na wyprawę, by powstrzymać zagładę. Walki turowe, relacje bohaterów i zarządzanie stresem kształtują każdą podróż. Ocena graczy Steam: 74% z 24 486 recenzji. Premiera: 8 maja 2023. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Czeski, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Hiszpański (Ameryka Łacińska), Japoński, Koreański, Ukraiński i Hiszpański.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 27,77 zł2026-07-30 · KinguinPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 12 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Sterowanie i języki
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolera. Wśród języków interfejsu i napisów wymieniono angielski, chiński uproszczony i tradycyjny; pełny dubbing jest dostępny tylko po angielsku.
Dwa tryby
Obok głównego trybu Confessions dostępna jest samodzielna kampania strategiczna Kingdoms. Postępy w trybach są osobne, a między aktywnymi sesjami można się przełączać.
03Często zadawane pytania
Czym jest tryb Kingdoms?
Kingdoms obejmuje stałą drużynę bohaterów, zbieranie zasobów i kampanię obrony królestwa przed nowymi wrogimi frakcjami.
Co wpływa na przebieg podróży?
Podróże prowadzą przez pięć regionów. Bohaterowie zacieśniają więzi lub popadają w konflikty, dlatego zarządzanie stresem i relacjami pomaga utrzymać drużynę razem.
Czy gra obsługuje mody?
Tak. Wersja Steam integruje się z Warsztatem Steam, skąd można pobierać mody lub tworzyć własne.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w danym języku · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Solidnie zrealizowany roguelite, który już od pierwszych minut zachwyca jakością i dopracowaniem. To w żadnym wypadku nie jest to samo co Darkest Dungeon I i bardzo dobrze; wszystko co najlepsze i co miało potencjał w jedynce zostało tam w całości wykorzystane, tym samym pozwalając twórcom ruszyć z Darkest Dungeon na nowe wody, a zostawiając za sobą coś w pełni kompletnego i ukończonego, niewymagającego więcej dopowiedzeń. Dwójka to zupełnie nowe i świeże spojrzenie na uniwersum Darkest Dungeon, perspektywa ta jednak nie jest z jakiegoś powodu obca i nie sprawia poczucia jakby robiło się pierwszy raz, a wręcz przeciwnie, z jakiegoś powodu, mimo totalnej inności, wydaje się znajoma i nie budzi poczucia niepewności związanego z obcowaniem z czymś nowym. Jedynka i dwójka to dwie zupełnie różne gry, które opierają się na różnych zasadach, a jednak przejście między nimi jest naprawdę płynne i sprawnie zrobione. Polecam wszystkim, którzy faktycznie oczekiwali na kontynuację Darkest Dungeon. Osobom, które obrażają się, że gra nie jest taka jak poprzedniczka polecam po prostu wrócić tam skąd przyszli, bo oczekiwanie, że coś zupełnie nowego będzie w istocie czymś starym, ale z poprawkami jest śmieszne. Reszcie osób, która jest niepewna zmian - warto, ale zachowując podejście, że jest to całkiem nowa przygoda, a nie chodzenie już wcześniej zbadaną w pełni ścieżką. Red Hookowi kłaniam się po sam pas i gratuluję kolejnego udanego projektu.Pokaż więcejPokaż mniej
185zł gdy gracze epic games mogli kupić sobie wczesny dostęp za 100zł czego na steam się nie doczekałemPokaż więcejPokaż mniej
"Remind Yourself That Overconfidence Is A Slow And Insidious Killer"Pokaż więcejPokaż mniej
Tak, 111 minut w grze to za mało, by napisać wyczerpującą i rzetelną recenzję. Ale zdecydowanie wystarczająco, by stwierdzić, że wolę wziąć refund, niż męczyć się dalej z tą gra i przekonywać się na siłę, że może jednak nie jest aż tak źle. Ale zacznijmy od początku, bo ta gra zapowiadała się naprawdę świetnie. "Wydoroślenie" oprawy graficznej, bohaterowie, którzy dosłownie urośli i nie wyglądają już jak małe papierowe kukiełki (nie żeby było coś złego w tych kukiełkach z jedynki, bardzo je lubiłem), 3D dodające głębi i rozmachu, motyw podróży przez świat zmierzający do apokalipsy... Wszystko to wyglądało na sensowne zmiany, rozwój utrzymany w duchu "więcej, lepiej, bardziej". Niestety, okazało się, że oprawa graficzna to jedyny aspekt, który uległ rozwojowi. Pod względem rozgrywki i mechaniki mamy tu do czynienia z jakimś pokracznym skokiem w bok. Deweloperzy postanowili dokonać fuzji oryginalnego DD z różnymi popularnymi i sprawdzonymi rozwiązaniami z innych roguelite'ów. Czy był to ich własny pomysł, czy nacisk ze strony wydawcy - tego nie wiem. Wiem, że efekt końcowy jest niestety bardzo karykaturalny. Gra jest zbyt ślamazarna i monotonna jak na roguelite, a jednocześnie zbyt szybka i nieangażująca w porównaniu do rozgrywki z pierwszego DD. Już sam początek gry budzi mocne zwątpienie i niepokój, potem jest już tylko gorzej. Zaczyna się od intra, w którym dobrze znany narrator raczy nas zbiorem bardzo ogólnikowych i enigmatycznych frazesów. Zero konkretów, zero historii, żadnego jasno postawionego celu, tylko ogólnikowe pierdololo, że świat zmierza ku zagładzie, a my musimy nieść płomień nadziei i się nie poddawać, ufff... Potem rozgrywamy prolog. Budujemy drużynę (zajmuje to sekundę, bo jedyne na co mamy wpływ to kolejność ustawienia w szeregu) i wyruszamy w drogę. Zaczynamy powozić naszym dyliżansem, który jest chyba najdurniejszą innowacją wprowadzoną w DD2. Już pomińmy fatalne czucie pojazdu i sterowanie. Rzecz w tym, że ta jazda nie wnosi do rozgrywki absolutnie nic! Ok, możemy wjeżdżać w krzaki, z których czasem coś wypadnie i czasem musimy ten dyliżans naprawić, brzmi bardzo ekscytująco, czyż nie? Cały klimat powolnego i ostrożnego eksplorowania podziemi poszedł w diabły - teraz pędzimy na złamanie karku przed siebie, nie bardzo wiemy, co się w ogóle dzieje, mamy jakąś iluzoryczną sprawczość, która ostatecznie zależy prawie wyłącznie od przypadku. Niestety, ten dyliżans jest po prostu straszliwie głupi i niefajny! Jest tym rodzajem innowacji, która budzi jedynie konsternację i politowanie - czy dyliżans został wprowadzony po to, aby zrobić jakiś większy użytek z 3D? Czy może to 3D zostało wprowadzone po to, aby dyliżans mógł zaistnieć w obecnej formie? Jedna i druga opcja brzmi jak jakaś wielka designerska katastrofa. W każdym razie po kilku (dosłownie 3 czy 4, może 5?) przystankach na walkę i jakieś inne interakcje docieramy do karczmy i... zostajemy zmuszeni do porzucenia rozgrywki i rozpoczęcia od nowa! Tak, twórcy od samego początku przyzwyczajają nas do tego, abyśmy nie przywiązywali się za bardzo do rozgrywki i bohaterów, bo i tak ostatecznie nam się nie uda i będziemy musieli zacząć od zera. Tym samym pada kolejny filar, na którym oryginalne DD zbudowało swoją moc, czyli mozolne rozwijanie postaci na przestrzeni dziesiątek godzin, bolesne utraty tych postaci i szkolenie ich następców. Walka, obok oprawy graficznej, jest tym elementem, w którym gra najbardziej przypomina pierwowzór. Niestety, i tu widzimy te same dwie sprzeczne tendencje, które widzimy w tak wielu innych płaszczyznach tej gry, czyli jednoczesne dążenie do uproszczenia i skomplikowania wszystkiego. Same umiejętności, ich opis i rozwój są jakby bardziej przejrzyste niż w pierwszym DD, zarazem wprowadzono nowy system tokenów, który opisany jest dziesiątkami symboli, przez co co chwila musimy spoglądać na ogromną legendę i bawić się w odczytywanie hieroglifów. Wybory, których możemy teraz dokonywać na rożnych przystankach także wydają się być równie iluzoryczne, co te, które podejmujemy podczas powożenia dyliżansu. Podczas drugiej rozgrywki dotarłem prawie do samego końca mapy, drużyna już ledwo żyła od odniesionych obrażeń i poziomu strasu. Powóz zatrzymał się przy leżu jakiś stworów i do wyboru miałem wejść do środka, wejść do środka, lub... wejść do środka. Tak, każdy z moich ledwo żywych herosów był bardzo spragniony śmierci, nie było mowy o odwrocie. Po raz kolejny poczucie mojej sprawczości jako gracza zostało wykpione. W oryginalnym DD zawsze mogliśmy się wycofać, lub chociaż spróbować się wycofać. Teraz pęd nadany przez nasz powóz niosący pochodnie nadziei nie pozwala na takie luksusy - mamy przeć do przodu jak rozpędzony taran, najwyżej polegniemy i zaczniemy od nowa. Można by jeszcze długo tak wymieniać - mamy sławetny system relacji między bohaterami, który wydaje się być najbardziej abstrakcyjny i enigmatyczny, a co za tym idzie: kompletnie nieangażujący. Podobnie jak dyliżans, jest to nowość sprawiająca wrażenie wprowadzonej na siłę, po to aby zapchać pustkę po dawnych dobrze działających i klimatycznych rozwiązaniach. Zaiste, smutna to historia - podchodziłem do tej gry jako entuzjasta, podekscytowany nowym wyglądem, nowym modelem rozgrywki, nowymi mechanikami. Skończyłem jak zgorzkniały fanboj, który lamentuje z resztą fanbojów, że wszystko co dobre w jedynce zostało usunięte, lub zastąpione czymś gorszym. Ale niestety, taki własnie jest stan faktyczny - to jest zupełnie inna gra, dla niepoznaki opakowana w podobną szatę graficzną. Jakaś dziwaczna mutacja, zgniły kompromis pomiędzy casualowym a hardkorowym podejściem. Mam wrażenie, że deweloperzy chcąc zadowolić wszystkich, ostatecznie nie zadowolili nikogo (może z wyjątkiem wydawcy). Gracze spragnieni doświadczenia zbliżonego do DD1 zostali zawiedzeni po całej linii, gracze nowi lub ci, którzy od DD1 się odbili, dostali grę wciąż przesadnie trudną, z masa abstrakcyjnych systemów, żmudną i monotonną, nieudolnie realizującą roguelite'ową strukturę rozgrywki opartą o szybkie (nie 3-4 godzinne) runy. Nie ma tu mowy o syndromie "jeszcze jednej rozgrywki", raczej mamy tu efekt "o boshhh, jeszcze raz to samo od nowa". Z ciężkim sercem, nie polecam. Może za jakiś czas dam jej drugą szansę, ale na te chwilę widzę masę lepszych sposobów na wydanie 185zł.Pokaż więcejPokaż mniej
Symulator wypraw do woj.Mazowieckiego. PolecamPokaż więcejPokaż mniej
Nie wiem od czego zacząć może od tego że na pewno ta gra nie powinna się nazywać Darkest Dungeon 2 bo jak można twierdzić że gra jest kontynuacją kiedy zmieniony jest zupełnie gatunek gry. Twórcy chyba wychodząc z zupełnie błędnego założenia że DD1 było dobre przez system walki a nie ogół gry dlatego walka stała się aspektem nr 1 w DD2 problem jest taki że bez systemu rozwoju oraz strasznemu uproszczeniu wszystkiego co było rozwinięte w 1 walka jest tak frustrująca jak mało co. Podczas walki większość przeciwników nakłada na nas efekt oślepienia albo na siebie efekt uniku i w skrócie oba powodują że jest 50% szans albo 75% jeśli efekt jest mocniejszy że spudłujemy. Przez to większość walk jest całkowicie losowa i niesatysfakcjonująca bo nie ma znaczenia to czy dobrze grasz wystarczy 1 złe RNG i cała wyprawa się idzię jebać. Pół biedy jak wyprawa się zjebie na 1 walce bo może ale jak się wyjebiesz pod sam koniec nie na bossie ale jakiejś losowej potyczce przez co koło 2-3 godzin poszło na nic bo tyle teraz trwają wyprawy to się odechciewa grać. Z powodu braku jakiegoś systemu rozwoju postaci zawsze jesteś na poziomie wrogów z którymi walczysz. Od początku do końca podróży siła postaci się nie zmienia prawie nic a przebycie całej trasy jest całkowicie losowe. Jest jeszcze sterowanie wozem które jest też dość słabe. Wóz jest strasznie nie precyzyjny reaguje z opóźnieniem i miota nim na zakrętach tylko abyś nie zebrał przedmiotu na drodze. Kolejne jest wybieranie tas też całkowicie losowe i jak w 1 na tę losowość dało się zaradzić jakoś wrócić później czy anulować wyprawę jak serio wyglądało to słabo to tutaj jak się źle wylosuje mapa to na samym początku zbierzemy tyle utrudniaczy wyprawy że dalsza wyprawa nie ma sensu a kiedy wyprawy trwają po 2-3 godziny to powodzenia w zaczynaniu od nowa. Najlepiej w grze wypada grafika naprawde dobrze przeniesiona z 2D do 3D ale znów kiedy miejscóki są ładne to znów pojawia się walka. Podczas walki pojawia się tło ale zwykle to jakiś naprawdę niewielki obrazek strasznie nijaki i wyglądający poprostu biednie na tle reszty gry a do tego towarzyszą nam 2 czarne paski jeden tak na 1/3 ekranu u góry i u dołu zakrywają większość ekranu bo nikomu nie chało się zrobić grafiki aby je wypełnić. Jednak to i tak nie jest złe bo są walki bez jakiegokolwiek tła na czarnej przestrzeni no normalnie zrobione aby się nie narobić. Ostatnia jest progresja albo raczej powinienem powiedzieć sztuczny rozwadniacz rozgrywki. Jest waluta którą zbieramy w świecach i pozwala odblokowywać "ulepszenia" problem jest taki że większość ulepszeń jest % od 1 postać ma +5% na nieotrzymanie debufa no super ale po co to? W skrócie odblokowuje ulepszenia aby mieć losową szanse na znalezienie czegoś co daje mi losową szanse na coś ale pewno przy okazji jeszcze ma jakiegoś debufa w sobie. Ciekaw jestem jak szybko można by przejść całą grę gdyby tego systemu nie było no i jak łatwiejsza gra stałą by się ale patrząć na ogół RNG w tym produkcie to śmiem twierdzić że niewiele to zmienia. Niestety całą grę mogę podsumować tak: RNG wyprawa RNG postacie RNG walka RNG bonusy które dają RNG szanse na zadzałanie RNG relacje"nawet kiedy wszyscy powini się lubić" RNG sklep RNG trinkety RNG itemy używane w walce RNG zwierzęta do wozu RNG przedmioty wozu RNG płomień i jeszcze pare mniejszych RNG ogólnie. Naprawdę spodzewałem się że ta gra będzie inna od 1 ale to jest zupełnie inny gatunek do tego przez idiotyczne decyzje słaba gra. Nie wiem może komuś sprawia przyjemność rzucanie kośćmi i czekanie aż 2x6 wypadnie 10 razy z rzędu ale na pewno nie mi. Update 05.11.2023 Po wielu godzinach udało mi się przejść Darkest Dungeon 2 w stylu 1 run przejeb i wyjeb gre na 2 tygodnie i mogę to podsumować tak JEBAĆ TĄ GRĘ naprawdę dawno nie przeszedłem gry tak losowej jak ta mało co tu zależy od skila a większość to czysty przypadek nie zliczę ile resetów było ale zdecydowanie zbyt dużo i nie przez to że popełniłem jakiś krytyczny błąd ale np zdecydowanie zbyt silny boss zrespił się na samym starcie rozgrywki naprawdę i to po updacie wprowadzającym kolektora jest natarczywe na samym początku nie masz na niego szans a i potem jest trudno no ale hej zreworkowali mechanikę ostatniego ciosu mobą bo chyba w końcu zrozumieli że była upośledzona tylko co z tego jak nadal reszta jest tak samo słaba skoro gra jest ukończona mogę do negatywów dodać bosów wyzwań 1 blokuje możliwość używania umiejętności nie wiem dlaczego chyba dla tego że jest tak słabo zaprojektowany 2 boss jest najlepszym w całej grze na 3 przejebiesz tylko dlatego że za 1 razem nie zabrałeś buildu pod obrażenia rozłożone w czasie a z kolei na 4 bo nie masz buildu pod ignorowanie efektu dogowania super nie masz szans na bosa tylko dlatego że nie masz jakiegos 1 specyficznego efektu bądź kogoś kto kontruje taki efekt. I najlepsze na koniec finałoby boss ma 3 fazy pierwsze 2 dawały nadzieje że może być fajnie ale 3 ooo to je zaczął festiwal spierdolenia. Od razu powiem że boss padł za 1 razem ale ponieważ nie wiedziałem co mnie czeka nie zabrałem nikogo na zasięg i to był BŁĄD o którym nie miałem prawa wiedzieć. Boss ma zdecydowanie zbyt wiele hp dlatego podczas wali z nim dostajemy czasami możliwość zadania mu 200 hp obrażeń ale haczyk jest taki że konkretna postać musi ubić konkretnego moba aby to się stało i 1 raz udało mi się ale za 2 razem mobek pojawił się za finałowym bosem i HUJ nic nie mogłem mu zrobić. Focusował się tylko na 1 postaci co jest zrozumiałem ale dodatkowo stackował w nieskończoność swoje obrażenia i kryta spowodowało to że do końca walki było koło 700 hp które trzeba było ręcznie zjechać i był jeszcze ten 1 nieśmiertelny mobek co bił ogromne obrażenia ledwo co mi się ten wyczyn udał. Więc tak JEBAĆ TĄ GRĘ produkt nie warty zakupu gra się wykłada na samych fundamentach rozgrywki walka niby miała być bardziej złożona ale prawie wcale nie działa jak powinna. Progresja jest stała tylko dlatego że prawdopodobnie twórcy zbyt późno zdali sobie sprawę że gra jest zbyt niesprawiedliwa. Pomysły może były ciekawe jak ten system emocji ale jedyne co robią to wymuszają potrzebę ponownego zresetowania bo dalsza gra nie ma większego sensu i to tak na przykład bo tego jest więcej. Naprawdę nie rozumiem dlaczego twórcy wprowadzają nowości do tej gry jak to nie ma sensu patrząc na to jak fundamenty są zepsute nie ważne co zrobią co zreworkują nie sprawi to że gra będzie dobra. A tak właściwie dlaczego to ukończyłem skoro gra jest słaba? to proste bo mi szkoda jest wydanych pieniędzy. Dlatego wszystkim radzę ominąć ten tytuł nawet jak będzie na przecenie bo szkoda kasy.Pokaż więcejPokaż mniej
Darkest Dungeon II to coś zupełnie innego niż Darkest Dungeon I. I to mi jak najbardziej odpowiada. Gdyby twórcy zostawili wszystko tak samo jak w pierwszej części to równie dobrze mogliby wypuścić to jako ogromny dodatek. Jak najbardziej polecam.Pokaż więcejPokaż mniej
Względem pierwszej części gra jest dosyć mocno okrojona z zawartości i nie chodzi o to że gra jest inna (bo to nie jest kontynuacja jedynki), ale druga część została uproszczona, tak jakby twórcy uznali że gra była zbyt skomplikowana. Kompletowanie drużyny, sprzętu, levelowanie, planowanie kolejnych wypraw, wybór lochów i dostępnych tam nagród, rozwijanie miasta itp... tutaj naciskasz W i lecisz, a drogą do sukcesu jest odpowiednia ilość powtórzeń. Jak dla mnie wieje nudą.Pokaż więcejPokaż mniej
Jak on ma poczekaj... Jak on ma.. Amonra taki gość, słuchaj Amonra siedzisz se z dziewczyną Amonra. Siedzisz sie z dziewczyną w lokalu Amonra , Amonra kutasra, srarara nie wiem Wiesiek, Zbigniew, Karol, k---a nie wiem, Andrzej siedzisz se w lokalu z dziewczyną i z 10 - 20 kolegami, podchodzi gość do Ciebie odpina sobie koszu ten bluzke pokazuje w koszulecce ten pokazuje ci koronke , twoi jeden JEDEN z twoich kolegów był kiedyś w kryminale, siedział, i on mu mówi hmm twoi koledzy wstają, jadą Cię w dziurę twoja kobita wstaje, pfu pluje na Ciebie, i wszyscy od Ciebie odchodzą, a Ty takich ludzi nie szanujesz? Takie jest życie, to jest w przenośni, bajka, zabawa, gra. Mówcie sobie co chcecie. A on mówi mam w cipce takiego gośśścia. To miej se go w cipce, miej se go w cipce. Życie i tak weryfikuje wszystko.Pokaż więcejPokaż mniej
Dramat. Po prostu dramat. Próbowałem sam siebie przekonać do tej szmiry przez 4 godziny. Ale już nie mogę. To jest tragiczny bubel i zmarnowany potencjał z 1. Jak można tak schrzanić taki świetny tytuł? Nudy, brak emocji (mówię o emocjach po stronie gracza), które towarzyszyły DD1. Praktycznie brak wpływu na to gdzie się udam. Brak sensownego rozwoju bohaterów. Dla mnie ta gra wygląda jakby była zrobiona wcześniej niż DD1. Twórcy usunęli z pierwszej części wszystko to co było w niej dobre i stworzyli tego oto potworka. Masakra. No i jeszcze jedno. Brak moich ulubionych postaci: krzyżowca i kuszniczki (albo chociaż muszkieterki). Dobrze, że chociaż oprych jest. Edycja: gram dalej. Po wydaniu takiej kasy muszę, dla spokojnego sumienia;P. Jak się dłużej pogra to jest ciut lepiej. Nawet się trochę wciągnąłem, chociaż do jedynki nadal brakuje temu dużo. Jeśli ktoś nie grał w DD1 to proponuję kupić 2, powinno mu się spodobać. A po dwójce zagrać w 1. Będzie zachwycony. Taki mały paradoks.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy „pomocne” to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie zebranie: 15.08.2026.