
Dishonored 2
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Dishonored 2
W Dishonored 2 wcielasz się w nadprzyrodzonego zabójcę i ruszasz z Dunwall do nadmorskiego Karnaki. Wybierz Emily Kaldwin lub Corvo Attano, a następnie łącz ich odmienne moce z bronią i gadżetami, by wykonywać misje po cichu, w otwartej walce albo na oba sposoby. Twoje decyzje wpływają na zakończenia. Na Steamie na PC 90%% z 43 150 opinii jest pozytywnych. Data premiery: 11 listopada 2016. Języki interfejsu: Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Japoński.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 9,37 zł2025-02-08 · Humble StoreGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 7 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Dwie grywalne postacie
Emily i Corvo mają własne moce, broń oraz gadżety. Misje można przechodzić po cichu, w bezpośredniej walce lub łącząc oba sposoby.
Języki
Wersja Steam na PC wymienia dziesięć języków interfejsu. Chiński uproszczony ma napisy, ale nie pełny dubbing.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Wcielasz się w Emily Kaldwin lub Corvo Attano i próbujesz przywrócić Emily władzę.
Czy wybory wpływają na fabułę?
Tak. Decyzje wpływają na rozwój wydarzeń i zakończenia ręcznie zaprojektowanych misji.
Czy można grać po cichu lub bez zabijania?
Tak. Możesz oszczędzać lub eliminować wrogów oraz łączyć moce, broń i gadżety.
Popularne opinie Steam
Wybór opinii w oryginalnym języku · 10Wybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; dotyczą recenzowanej wersji.
Świetna gra. Normalnie świetna i piszę to z pełną powagą. Silnik graficzny to już w ogóle arcydzieło, chociaż osobiście moim faworytem pozostaje Source. Tylko że miała tego pecha, że jest kontynuacją swojego poprzednika... A poprzednik był moim zdaniem fajniejszy. Za dużo magii, za mało immersji. Klimat został mocno rozmydlony, chociaż wszystko, dosłownie wszystko zostało w tej grze przemyślane i jest dobrze uzasadnione. Carnaka pięknie zrealizowana, zdala od głównego ośrodka wydarzeń, wygląda znacząco lepiej. Nie czuć takiego ryzyka, upadku i destabilizacji, jak w części pierwszej. I to mnie bolało podczas rozgrywki. Ale jeszcze smutniejsze i nie do przeskoczenia dla mnie jest to, ile pierwiastka nadprzyrodzonego twórcy dali w tej części. W jedynce było to coś niezwykłego, tylko jednostki miały z tym do czynienia, reakcja ludzi na nasze zniknięcie/teleportację był bardzo mocne i wymowne. Tutaj tego zabrakło. Magia stała się czymś oczywistym. Dla mnie to cios w samo serce klimatu z jedynki. I co z tego, że otrzymałem w tej grze lokacje będące w ścisłej czołówce "the best of" w historii gier wideo, skoro upadło tłumaczenie zaistnienia tego świata tranem i dziwnym kultem wielorybów... Za dużo miał do powiedzena w tym świecie głos pustki, za mało świat nauki. Proporcje z części pierwszej zostały zamienione, moim zdaniem, na niekorzyść. Steampunk tej gry umarł śmiercią naturalną, wraz z Carnaką, w której zabrakło przemysłu na skalę tego, który przedstawiono w Dunwall. Nie polecam. Chociaż gra wybitna i z pewnością wielu się spodoba.Pokaż więcejPokaż mniej
Udało mi się kupic tą gre w promocji za jedyne 90zł i muszę przyznać, że nie żałuję ani jednego grosza wydanego na ten tytuł. Pomimo negatywnych opinii nt. optymalizacji, ja grałem bez najmniejszych przeszkód (i3, GTX1060). Grafika stała się bardziej szczegółowa, jednakże pozostał rysunkowy styl, który został początkowany w pierwszej cześci tej gry. Przejście zajęło mi 21 godzin, oczywiście kompletnie się nie spieszyłem, zaglądałem do wielu zakamarków. Chętnie spróuję przejść ten tytuł jako Corvo, ponoć są jakieś różnice w przebiegu fabuły. PS. Polecam grać w wersję z angielskim dubbingiem- jest jednym słowem rewelacyjny. PS2. Jeżeli nie jesteś pewny, to koniecznie zagraj w demo.Pokaż więcejPokaż mniej
koszmarna optymalizacjaPokaż więcejPokaż mniej
https://www.youtube.com/watch?v=K5SGaGX3kPw Od wydarzeń z pierwszego Dishonored minęło piętnaście lat. Córka zamordowanej wówczas cesarzowej, Emily Kaldwin, dorosła i objęła tron po zmarłej matce. Ale jako że perspektywa władzy cieszy się sporym zainteresowaniem wśród niegodziwców, w królewską rodzinę zostaje wymierzony kolejny spisek, na którego czele stoi podająca się za prawowitą dziedziczkę tronu Delilah. Następuje przewrót, a Emily oraz jej ojciec, znany z pierwszej części Corvo Attano, zostają oskarżeni o zbrodnie przeciw koronie. Wcielając się w jednego ze zniesławionych bohaterów, gracz ucieka do miasta Karnaki, gdzie stara się znaleźć sposób na odzyskanie władzy. Scenariusz prezentuje się średnio. Historia może nie nudzi, ale też specjalnie niczym nie zaskakuje. Trochę szkoda, bo gra posiada naprawdę wyraziste tło fabularne, które mogłoby stanowić fundament pod niejedną dobrą opowieść. Niewykorzystany został również potencjał drzemiący w dwójce bohaterów. Niezależnie kim gramy, wydarzenia toczą się tak samo i nawet dialogi brzmią niemal identycznie. Większość graczy postrzega Dishonored jako skradankę, ale jest to trochę niesprawiedliwe określenie. Produkcja oferuje znacznie więcej i bliżej jej do pierwszoosobowego sandboksa. Grę podzielono na dziewięć misji, w których rozprawiamy się z kolejnymi osobami zamieszanymi w przewrót. To w jaki sposób tego dokonamy, zależy już wyłącznie od nas. Możemy ich zabić, razem z ich strażnikami, lub zakraść się do nich i zneutralizować w bardziej humanitarny sposób, a w zależności od naszych decyzji, ujrzymy inne zakończenie historii. Jednak nieważne, jak postanowimy działać, grać będzie nam się wyśmienicie. Model zarówno walki, jak i skradania, czy nawet poruszania się jest bardzo kompetentny. Możemy się wspinać, wychylać zza osłon, zaglądać przez dziurki od klucza, zadawać ciosy lekkie i ciężkie, blokować i kontrować wrogie uderzenia oraz korzystać z różnych skrytobójczych sztuczek. Do tego dochodzi bogaty arsenał broni, obejmujący miny, granaty, pistolet, kuszę, różne rodzaje amunicji oraz specjalne klucze, pozwalające przeprogramować maszyny, by atakowały naszych oponentów. A wisienką na torcie jest czarna magia. Choć, co ciekawe, na początku gry możemy z niej całkowicie zrezygnować. Zestaw mocy jest inny dla obojga protagonistów. Corvo umie m. in. zatrzymywać czas oraz opętywać ludzi i zwierzęta, natomiast Emily potrafi przykładowo stworzyć swoje sobowtóry, przyjąć formę cienia lub złączyć losy kilku wrogów, tak że gdy zginie jeden z nich, zginą i pozostali. Bohaterami gra się wyraźnie inaczej, aczkolwiek oboje sprawdzają się doskonale i w pokojowym, i w agresywnym działaniu. Ogólnie mnogość dostępnych tu narzędzi zwala z nóg. Ze wszystkich korzysta się świetnie i często aż trudno jest się zdecydować, w jaki sposób przejdziemy dany etap, a po skończeniu gry, aż chce się ją rozpocząć od nowa i wypróbować inne podejście. Tytuł nie posiada jako tako otwartego świata. Misje rozgrywają się na osobnych mapach i są w dużym stopniu liniowe. Choć rzekłbym, że bardzo szeroko liniowe, bo sposobów na dotarcie do celu zawsze jest kilka. Lokacje obfitują w alternatywne ścieżki, pootwierane okna czy szczurze tunele. W likwidacji głównych antagonistów też mamy pewną swobodę. Każdego z nich możemy nawet pozostawić przy życiu, przykładowo pozbawiając delikwenta wspomnień. Takie nieletalne rozwiązanie zazwyczaj wymaga wcześniejszych przygotowań, ale za to jest niezwykle satysfakcjonujące. Twórcy zręcznie wplatają do gry nowe elementy. Stopniowo napotykamy kolejne typy przeciwników oraz przeszkody, dzięki czemu każdy poziom wydaje się być oryginalny i robi wrażenie. A już szczególnie dwa z nich. Jeden, w którym infiltrujemy w pełni zmechanizowaną posiadłość i drugi, umożliwiający manipulowanie czasem. Tak znakomicie zaprojektowane mapy to rzadkość. Naturalnie nie brakuje w nich aktywności pobocznych. Ich ilość i różnorodność może nie powala, ale za to mają istotny wpływ na całokształt rozgrywki. Nieraz natrafimy na bohaterów niezależnych, którzy za naszą pomoc odwdzięczą np. dzieląc się z nami ważną informacją na temat naszej ofiary. Poza tym zbieramy runy potrzebne do rozwoju postaci, plany ulepszeń broni oraz amulety. Te ostatnie da się też wytwarzać samemu, co nie było możliwe w poprzedniej części. Całe to bogactwo świata sprawia, że często zapominamy o naszym głównym zadaniu i oddajemy się eksploracji otoczenia. Zwiedzanie dodatkowo umila nam bardzo ładna oprawa graficzna. Karnaca, jest o wiele obfitsza w kolory niż ponure Dunwall z pierwszego Dishonored i potrafi uraczyć nas ślicznymi widokami. Modele postaci oraz otoczenia jakościowo prezentują przyzwoity poziom, a do tego posiadają charakterystyczny styl, który wspaniale oddaje klimat przedstawionego w grze świata. Ścieżka dźwiękowa także brzmi całkiem nieźle, choć żaden z jej kawałków nie wpadł mi w ucho tak jak Drunken Whaler czy Honor for All z jedynki. Zmiany względem oryginalnego Dishonored są raczej nieduże. Ale szczerze mówiąc, nie mam z tym żadnego problemu. Już przy pierwszej części bawiłem się przednio i liczyłem jedynie na to, że dwójka nie będzie tak samo krótka i pozwoli mi cieszyć się tą rozgrywką jeszcze dłużej. Jednak choć sequel jest lepszy od pierwowzoru praktycznie we wszystkich aspektach, to akurat w tej jednej kwestii ciągle czuję niedosyt. Skupiając się na samej kampanii, dałoby się ją ukończyć już w dziesięć godzin. Nie jest to zły wynik, ale chciałoby się, by ta przygoda trwała dłużej. Co prawda misje aż proszą się by przejść je ponownie, innym sposobem i drugim bohaterem, ale ten fakt może stanowić jedynie miły dodatek do głównej części rozgrywki, a nie usprawiedliwienie jej długości. Szczególnie że tutejsza "regrywalność" nie jest tak duża, jakby być mogła. Nie ma tu powtarzania misji ani Nowej Gry Plus, chociaż ta druga ma się jeszcze pojawić w postaci darmowej aktualizacji. Nieciekawie rozwiązano też kwestię dwóch bohaterów. Protagonistę wybieramy na całą grę, i to jeszcze zaraz na jej początku, kiedy nawet nie wiemy, który z nich bardziej nam odpowiada. Jeśli chcemy zmienić decyzję, musimy utworzyć nowy zapis i zbierać na ponownie runy i ulepszenia. Zabawę, przynajmniej na pecetach, uprzykrzają jeszcze problemy techniczne. Pojawiły się już pierwsze łatki zwiększające nieco płynność obrazu, ale nawet przy najniższych detalach, na całkiem niezłej maszynie, nie udało mi się utrzymać stałych sześćdziesięciu klatek. Figle płata też system save'ów. Czasem po załadowaniu stanu rozgrywki strażnicy nagle stają się świadomi naszej obecności, mimo iż wcześniej nie byli. Warto jeszcze wspomnieć, iż produkcja otrzymała pełną polską lokalizację. Rodzimy dubbing daje radę, choć momentami kwestie wydają się być nagrane za cicho i zdarzają się w nich drobne błędy. Podsumowując, Dishonored 2 to pod wieloma względami gra rewelacyjna. Kompleksowa i dopieszczona mechanika rozgrywki, olbrzymia swoboda działania, nieprzeciętny design lokacji, dobrze zaprojektowane i wplecione w fabułę aktywności poboczne, ciekawy zarys świata oraz śliczna oprawa wizualna. Wszystkie te elementy świetnie się ze sobą komponują i tworzą niepowtarzalne doświadczenie, do którego aż chce się wracać. Tym bardziej bolą wszelkie niedoskonałości tytułu. Średnia opowieść oraz brak możliwości powtarzania misji i swobodnego przełączania się pomiędzy bohaterami powodują pewne uczucie niedosytu. Ale nawet mimo tego, przy drugim Dishonored bawiłem się wybornie i już żałuję, że w planach nie ma trzeciej części.Pokaż więcejPokaż mniej
Na tronie zasiada młoda cesarzowa Emily zjej ojcem i protektorem Corvo Attano u boku. Sielankę prerywa jednak zaginiona w odmętach pamięci ciotka, która przywłaszcza sobie tron. Brzmi to głupio? Zaczynamy... Dishonored 2 jasno jak na dłoni pokazuje jak bardzo Bethesda nie dba o swoje marki. Pierwowzór jest nadal na mojej topce. Jest piękny, pomysłowy, daje dużą swobodę oraz ma swietnie napisaną historię z prostymi wyborami. Dwójka dostała koszmarny scenariusz z drewnianymi dialogami, kliszami goniącymi klisze, główny wątek oraz przerysowanego villana ukradzionego z pierwszej cześci. Praktyncznie zniszczono mistycyzm i mitologię uniwersum poprzez danie glupawego backstory Outsidera a samą figurę odmodzono i dano jej gestyklulacje stereotypowego rapera. serio podepnijcie pod cuscenkę z nim Eminema. Działa. Z drugiej strony gra oferuje nam dwójkę bohaterów obdarzonych różnym rodzajem biegłości, solidny silnik decyzyjny oraz ponowną swobodę eksploracji. A skoro juz o tym: lokację są pięknę i pomysłowe. Z kilkoma wyjątkami każda z nich zawiera swój własny nastrój, tajemnice i piękny projekt. Przeciwnicy są lepiej zaprojektowani, są mniej oczywisci i reagują o wiele lepiej. Podsumowując: zagraj w Dishonored 1. Serio. Tutaj fani dostaną po twarzy, a nowi gracze szybko się zniechęcą. Lokacje są warte sprawdzenia, ale nie za pełną cenę gry. jesli chcesz sprawdź przeskakując cutscenki i olewajac fabułę. Gra wg mnie jest warta ok 50ł. Wiecej nie warto.Pokaż więcejPokaż mniej
Świetna gra zarówno dla fanów backstabów jak i totalnej rozwałkiPokaż więcejPokaż mniej
Zanim zamieszczę faktyczną recenzję chciałem powiedzieć że wersja Dishonored 1 RHCP (Rusko-Węgiersko-Czesko-Polska) nie pozwala zamieścić recenzji na steamie. TLDR ponieważ nie zamieszczę tu dwóch recenzji, jedynka jest lepsza 8/10. Zacznijmy z grubego wieloryba. Poprawność Idiotyczna Miałem różne myśli czy ja jako osoba która nie lubi skradanek odnajdę się w takiej grze. Co prawda do poziomu "Thiefa" mu daleko. I tak jak system moralności w jedynce był dosyć ostry tutaj jest trochę więcej miejsca na margines błędu bez obłędu i ciągłego wczytywania. Oczywiście gra namawia nas mocno do przechodzenie nie będąc wykrytym, bez zabijania i robi z tego powodu lekkie wyrzuty nam jako postaci. Grafika Oprawa graficzna jest bardzo subiektywna, dla mnie zobaczenie Dunwall i innych lokacji w kolorowych barwach się podoba, pokazuje jak imperium urosło. postacie nie są kwadratowe. Dużo osób narzekało na błędy i glitche czy to mechaniczne czy teksturowe ale muszę przyznać że nie uświadczyłem. Miejsca różnią się od siebie, szpital jest najbardziej klimatyczny czy biblioteka. Postacie a raczej "character development Płaczę i ubolewam. Ci co grali w dodatki "Knife of Dunwall" i "Witches of Brigmore" wiedzą kim jest główna zła postać. Wiedzą kto prowadzi łódkę...tu nie ma żadnego zwrotu akcji, wszystko jest oczywiste i nic nie pozostaje do domysłu. Niestety na wielu ciekawych postaci Arkane zrobiłi zabieg kastracji. Emily nie ma osobowości, trening startowy daje nadzieję, ale nie dorównuje ani trochę Corvo. Podziękować możemy Anitcie Sarkeesian. z Feminist Frequency i za jej słowa krytyki wobec Dishonored 1 „Wow, każda kobieta w Dishonored 1 jest służącą, prostytutką, czarownicą, królową lub małą dziewczynką” – powiedział Smith. „Albo kochanką. Mieliśmy kochanką. To nie był nasz zamiar. I tak o to w grze o zabójcach poruszają tematy które ja uważam za nieadekwatne, to jest gra o ratowaniu królestwa g o d d a m n i t. Cały wywiad można łatwo znaleźć w sieci pod nazwą dishonored-2-emily-criticism Ja nie mam nic przeciwko grywalnej Emily, właściwie to nią grałem i fajnie było zagrać z nowymi mocami. Druga kwestia która pewnie nie obchodzi zbyt wielu, jednakże moim zdaniem była słaba. Outsider pod którego podkładał głos Billy Lush https://www.reddit.com/r/dishonored/comments/4stx6j/billy_lush_here_former_outsider/ Został zastąpiony chociaż w trailerach to on użyczał głosu. Nowa osoba odwaliła beznadziejną robotę. Wyobraź sobie czytelniku ulubioną postać z gry i bang, nagle aktor głosowy zostaje praktycznie wyrzucony. Gameplay i Fabuła Gameplay jest dobry, nie uświadczyłem błędów czy problemów technicznych, tworzenie własnych kościanych amuletów jest bardzo spoko moce Emily i serce dobrze wykonane. Fabuła: ....eh, tragedia. Gra bardzo mocno nas pcha w stronę byśmy byli dobrzy wobec tych którzy mordują w dziesiątkach. System chaosu i oceny trochę przypomina mi gry Telltale, cokolwiek nie zrobisz zawsze ktoś zacznie ci wytykać co złego robisz chociaż nie masz na to absolutnie żadnego wpływu. Za bardzo zbiega się z tym co było w dodatkach z pierwszej części. Motywacja głównej złej postaci jest żałosna i zbyt płytka. Ocena: 4 strzały usypiające na 10 brakujących monetPokaż więcejPokaż mniej
8/10 🔞 Przeznaczona dla: ☐ Dzieci ☑ Nastolatków ☑ Dorosłych ☐ Wszystkich ☼ Grafika: ☐ Ziemniak ☐ Naprawdę zła ☐ Zła ☐ Ok ☐ Dobra ☐ Piękna ☑ Przepiękna ☐ Arcydzieło $ Cena: ☐ Kupić od razu z pełną ceną na steam ☑ Poczekać na wyprzedaż ☐ Lepiej kupić w internetowych sklepach ☐ Droga nawet na wyprzedaży ☐ Lepiej zwróć tą grę póki możesz ☐ Po prostu tego nie kupuj 💻 Wymagania: ☐ Ziemniaczany PC ☐ Niskie ☐ Średnie ☐ Dobry komputer ☑ Komputer za 5000 ☐ Komputer z NASA 😓 Poziom trudności: ☐ Potrzebujesz tylko dwóch sprawnych rąk ☐ Łatwy ☑ Średni ☐ Trudny ☐ Łatwiejszy jest Dark Souls ⌚ Czas gry: ☐ Krótkie (2-8 godzin) ☐ Pare godzin (8-12 godzin) ☑ Całkiem długie (12-24 godzin) ☐ Bardzo długie (+24 godzin) ☐ Nieskończone 🕮 Fabuła: ☐ Brak ☐ Wciąż lepsza od Zmierzchu ☐ Może być ☐ Dobra ☑ Fantastyczna ☐ Najlepsza 😡 Bugi: ☐ Gra nie powinna zostać nigdy wydana ☐ Bugi niszczą ją ☐ Dużo bugów ☐ Mała ilość ale bugi obecne ☑ Ledwo widoczne ☐ Brak bugówPokaż więcejPokaż mniej
dwie karty gtx 1070 i tylko 30 fps i mniej to żenada ♥♥♥♥♥ kupujesz nowa grę płacisz kupe kasy i co ♥♥♥♥♥ dupa . :}Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni zapis: 15.08.2026.
