

DOOM: The Dark Ages
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01Informacje o DOOM: The Dark Ages
Stań się DOOM Slayerem i walcz w mrocznej, średniowiecznej wojnie z Piekłem. DOOM: The Dark Ages to jednoosobowa gra akcji i prequel DOOM (2016) oraz DOOM Eternal. W starciach wykorzystasz znane uzbrojenie, takie jak Super Shotgun, a także nowe narzędzia, w tym Tarczę Piłę. Przemierzaj rozległe poziomy, ruiny zamków, pola bitew i obce światy. Ocena graczy Steam: 88% pozytywnych z 32 799 recenzji. Data premiery: 14 maja 2025. Wersja Steam na PC obsługuje polski interfejs i napisy.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 74,81 zł2026-02-20 · GreenManGamingPodstawowa gra · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 12 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Arabski | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Turecki | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryb gry
Wersja Steam na PC to gra dla jednego gracza z pełną obsługą kontrolera.
Język
Polski jest dostępny dla interfejsu i napisów.
03Często zadawane pytania
Czy można grać z innymi?
To gra dla jednego gracza; podane dane nie wskazują trybu kooperacji.
Gdzie umiejscowiono grę w serii?
To prequel DOOM (2016) i DOOM Eternal, przedstawiający średniowieczną wojnę z Piekłem.
Jakich broni można używać?
Wśród broni są Super Shotgun i wszechstronna Tarcza Piła.
“Shield-centered combat loop emphasizes pressure-filled frontal advances within a dark sci-fi medieval fantasy setting, though simplified exploration may disappoint veterans seeking systemic depth.”
Nasz werdykt
If you plan to sink twenty-plus hours into this campaign, that time is very likely well spent, provided you accept that it is not a straight-line upgrade of the previous game but a clearly branching evolution toward heavier, grounded advance. It shifts the combat's center of gravity away from high mobility, aerial combos, and intricate solutions, and onto shield-driven frontal control.
A deliberate change of direction
Some players will adore this change, because the force of pushing a tide of hostile forces back one step at a time is genuinely rare. Others will feel let down, because simplified systems, shallower secrets, and more direct combat solutions mean the series' once near-obsessive precision has surrendered part of its place. The good news is that the game does not present its trade-offs as a compromise, it presents them as a direction. It commits, and that conviction is what separates a watered-down sequel from a confident reinvention. You always know what kind of experience the team wanted to build, and the design holds that line with impressive discipline from the first hour to the last. That clarity of vision is rarer than it sounds, because plenty of sequels try to chase two audiences at once and end up satisfying neither. This one picks a lane and commits fully, accepting that it will lose some of the players who loved the previous formula in exchange for winning over a different crowd. It is a confident bet, and whether it pays off for you depends almost entirely on which of those two crowds you belong to, but you can never accuse the game of being unsure of itself or hedging its design philosophy.
What holds up and what does not
The visuals remain ferocious, the audio remains punchy, and the content volume is more than enough to carry a complete campaign. The story is more proactive than before, though it still has not reached the point of standing entirely on its own. You can feel very clearly that this is a work trying to fully realize the idea of the series planting its feet and fighting from a fixed stance. Against its main rival in the series, the previous entry, it loses the contest of raw systemic depth and ceiling, but it wins on immediacy, momentum, and the sheer tactile force of every advance. Which of those matters more is genuinely a matter of taste rather than a question with a single correct answer. Across the board the scores tell a consistent story: combat is the standout, presentation and audio are strong and dependable, while narrative and the depth of exploration sit a step behind without ever dragging the whole down. There are no glaring weak points here, no dimension that feels broken or neglected, just a clear hierarchy of strengths that all serve the same grounded, aggressive identity. That balance is part of why the package holds together so well, even when individual elements fall short of the genre's very best, because everything is pulling in the same direction toward a single coherent experience.
Who should buy it
It will not necessarily become everyone's favorite entry in the series, but it may well be the one that pulls a particular kind of player back in. So is it worth those twenty-plus hours? If you want a sturdily made, distinctly styled, consistently spectacular heavy action shooter, yes. If you only want to see the previous game's design pushed even further toward the extreme, lower your expectations a touch, because this entry did not crank the dial upward. It brought the hammer down instead, and it did so with real satisfaction. For newcomers it is an unusually approachable doorway into the series, and for veterans willing to meet it on its own terms it offers a fresh, weighty take on a formula they thought they had fully mapped. The recommendation is simple: if you like standing toe to toe and refusing to flinch, do not pass this one up. It is a polished, purposeful action shooter that knows exactly what it wants to be, and it executes that vision with enough craft and spectacle to justify the asking price for anyone drawn to its grounded, relentless style of play. Go in expecting a confident reinvention rather than a familiar encore, and there is a great deal here to enjoy.
Najnowsze wiadomości o DOOM: The Dark Ages
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
DOOM: The Dark Ages "Galaktyka Kurvix znowu została opanowana przez złych kosmitów, pokonać ich może tylko załoga gwiezdnego patrolu na czele której, stoi KAPITAN BOMBA" NAPIERDALAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAĆ! W tej części zamiast futurystycznych baz i portali do piekła, otrzymujemy gotyckie fortece i średniowieczne miasta zniszczone przez demoniczne armie. Doom Slayer w tej odsłonie nie tylko strzela a walczy młotem, korzysta z tarczy-piły i opanowuje technikę parowania ciosów. Walka jest brutalna, płynna i bardziej kontaktowa niż w Doom'ie Eternal, nie skaczemy w około tylko przemy przed siebie jak czołg. Ta część jest inna od eternala w taki sposób jak eternal był inny od doom'a szesnastki (wszystkie 3 są świetne na swój sposób). Bronie wydają się ciężkie i stworzone do siania rozpierdolu. Nowości jak Reaver Chainshot (mieszanka kiścienia i strzelby) czy jazda na cybernetycznym smoku uzbrojonym w karabiny, sprawiają, że każda misja zaskakuje tempem i widowiskowością. To wciąż stary Doom (nawet HUD zrobili w starym stylu), ale teraz z większym naciskiem na taktykę i kontrolę tłumu, kto by pomyślał że dodanie parowania będzie tak zajebiste. Gra łączy znaną, uzależniającą rozgrywkę z zupełnie nową stylistyką i mechanikami, soundtrack całkiem całkiem, fabuła też ok. To brutalny, bezkompromisowy FPS, który nie boi się eksperymentować. Na minus wymuszony ray tracing, czas ładowania, trochę gorsze animacje glory kill niż w poprzedniej części i cena. Ogółem Polecam! P.S. Czy tylko ja mam tak najebane we łbie aby nastawiać budzik na 2 w nocy żeby ograć grę na premierę?Pokaż więcejPokaż mniej
Doom: The Dark Ages jest po prostu gorszy od poprzednich części.Muzyka to nic szczególnego, a na dodatek jest tak zmiksowana że przez większość czasu praktycznie jej nie słychać.Poziomy nie mają takiej wertykalności jak w poprzednich częściach.Są to w większości duże i płaskie tereny na których pokonujemy fale wrogów i niszczymy oznaczone na mapie obiekty.Broni jest sporo, ale tak naprawdę całą grę można przejść z dwururką bo jest ona tak potężna że nawet większych wrogów zdejmuje na strzała.Sami wrogowie nie mają już słabych punktów i walka z każdym wygląda praktycznie tak samo.Po prostu czekamy aż nas zaatakuje, odbijamy pocisk swoją tarczą i strzelamy mu prosto w klatę z dwururki.Zabójstwa chwały zostały zastąpione zwykłymi uderzeniami wybraną przez nas bronią do walki wręcz, więc nie zobaczymy już animacji finezyjnego rozrywania przeciwnika na kawałki.Ogólnie cała gra pod względem wizualnym nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak poprzednie części.Niby teksturki są wyraźniejsze, a modele mniej kanciaste, ale nie ma tutaj żadnych wodotrysków.Nawet ten cały RayTracing w Eternal'u był bardziej zauważalny, a przy tym gra chodziła znacznie lepiej.Całą grę przechodziłem bez jakichkolwiek emocji.Ani nie byłem znudzony, ani jakoś szczególnie podekscytowany, a to przecież Doom.Gra z mojej ukochanej serii.Jasne twórcy mogą dodać więcej content'u w aktualizacjach, ale prawdę mówiąc już na starcie ta gra powinna być bogatsza od poprzednich części bo jest też droższa i przez to w aktualnym stanie sprawia wrażenie drogiego kastrata. Nie ma tutaj hub'u po którym możemy się swobodnie poruszać jak w Eternal'u, nie ma bram Slayer'a czyli aren które mogliśmy ukończyć aby uzyskać klucze do odblokowania specjalnej broni, nie ma customiz'acji menu głównego, nie ma tylu skórek do broni i Slayer'a, nie ma trybu multiplayer, trybu hordy ani zremiksowanych map.Jest za to cała masa dobrze animowanych filmików... o które nikt nie prosił.Pokaż więcejPokaż mniej
Ta gra to totalne kino najlepsza odsłona DOOM gameplay jest niesamowity i dynamiczny fabuła genialna muzyka też jest świetna, gra roku oby, jest to jedna z lepszych gier w jakie zagrałem KOCHAM DOOM'A 100/10 polecam zagrać gra warta te 300 złPokaż więcejPokaż mniej
3/4 of the game is just "parry attack parry atack". It's not worth 80$ XD I rather hire a hooker and tell her jokes for the whole hoker session than spend 80$ for this unfun pice of garbage. You scammed me for the last time Bethesda.Pokaż więcejPokaż mniej
ID SOFTWARE!!! 🔥 Nie wiem, co brali w id Software, ale dajcie to samo xD. Doom: The Dark Ages to brutalna i chora jazda jak w Eternal czy wersji z 2016 roku, ale teraz przerzuca Slayera w średniowieczne piekło i robi to lepiej, niż ktokolwiek miał prawo się spodziewać. Nowe settingi – stare dobre tempo: Zamiast futurystycznych laboratoriów i Marsa dostajemy mroczne zamczyska, plugawe katakumby i ponure wioski pełne demonów. Tempo rozgrywki to wciąż DOOM Mobilność Slayera może i została lekko ograniczona przez cięższą zbroję, ale w zamian mamy brutalniejsze animacje, więcej wagi w starciach. Bronie to czysty rozp***dol: Każda z nich ma wyraźny ciężar i cel – czujesz moc w każdym strzale. Młot gromu działa jako broń zarówno ofensywna, jak i kontrolująca tłum. Balista i kusze dają dużą precyzję na średnim dystansie, a klasyczna strzelba – choć w nowej, „średniowiecznej” wersji – wciąż sprawdza się w walce wręcz. Nowością są elementy oblężeniowe – np. katapulta jako narzędzie wsparcia lub rozbijania cięższych przeciwników. Nie są to tylko gadżety – każda broń ma swoje zastosowanie i zmusza gracza do adaptacji. System walki został dobrze zbalansowany – mniej mobilności niż w Eternal, ale większy nacisk na pozycjonowanie, czas reakcji i zarządzanie arsenałem. Przeciwnicy to solidny krok naprzód względem poprzednich części. Demony w The Dark Ages są bardziej agresywne, lepiej reagują na działania gracza i częściej atakują w zorganizowanych grupach. Nawet podstawowe jednostki potrafią zaskoczyć. Wielu przeciwników ma nowe wzorce ataku, a część z nich korzysta z uzbrojenia stylizowanego na epokę – tarcze, kolczaste łańcuchy, broń dystansowa z dawnych czasów. Niektóre potwory mają pancerze, które trzeba rozbić odpowiednią bronią lub uderzyć w słaby punkt, co dodaje walkom głębi. Bossowie są zróżnicowani i bardziej wymagający niż wcześniej – często zmuszają do zmiany stylu gry i pełnego wykorzystania arsenału. Widać duży nacisk na unikalny design – zarówno wizualnie, jak i mechanicznie. Wrogowie są nie tylko przeszkodą, ale też częścią rytmu walki. Każdy typ przeciwnika ma wyraźną rolę – jedni wymuszają mobilność, inni naciskają z bliska, jeszcze inni pełnią funkcję wsparcia. System walki zyskuje dzięki temu na dynamice i wymaga więcej planowania niż bezmyślnego biegania. Lore jest bardziej wyeksponowane, ale nienachalne. Świat The Dark Ages ma wyraźnie zarysowaną historię — pełną rytuałów, upadłych królestw i dawnej wojny z piekłem. Jest więcej narracji niż w DOOM Eternal, ale nie wybija z rytmu rozgrywki. Informacje podawane są głównie przez otoczenie, opcjonalne zapisy i przerywniki — nie spowalniają akcji, ale pomagają lepiej zrozumieć, skąd wziął się ten świat i kim właściwie jest Slayer w tym kontekście. Nie trzeba się w to zagłębiać, ale warto – klimat zyskuje. PODSUMOWANIE: DOOM: The Dark Ages to udana ewolucja serii - mienia setting i tempo, ale zachowuje fundamenty rozgrywki. Walka jest brutalna i satysfakcjonująca, bronie mają realną moc i zastosowanie, a przeciwnicy zmuszają do myślenia i szybkich reakcji. Mroczniejszy klimat, średniowieczny styl i dobrze podany lore nadają całości nową tożsamość, ale bez zdradzania korzeni. To nadal DOOM – tylko inaczej. Bardziej surowo, bardziej świadomie zaprojektowanie, ale wciąż intensywnie. dla mnie wręcz 11/10 może sentyment bo gra jest zemną od dobrych 20lat Problemy / Minusy które zauważyłem Największym minusem może być nieco wolniejsze tempo względem DOOM Eternal. Dla graczy, którzy lubili supermobilność, dashe i granie „w powietrzu” – nowy styl może początkowo wydawać się zbyt ciężki i ograniczony. Zdarzają się lekkie spadki płynności w większych bitwach, a niektóre animacje egzekucji powtarzają się zbyt często. Sztuczna inteligencja wrogów, choć generalnie lepsza, czasem się gubi w zamkniętych pomieszczeniach. Narracja, choć ciekawa, miejscami bywa zbyt skrótowa — niektóre wątki są tylko zasygnalizowane i mogą zostawić niedosyt.Pokaż więcejPokaż mniej
No złapałem się na promkę i zagrałem kilka leveli. Ciężko będzie przemęczyć się do końca gry, wolę odpalić wersję 2016. The Dark Ages to cienizna jak kabanos, tu właściwie nie ma nawet normalnego strzelania. W Doomie. Nie ma strzelania :) Generalnie jak widać na ekranie coś zielonego to zasłaniasz się tarczą, a potem coś tam wciskasz i coś się dzieje, niezależnie od tego czy i jaką masz broń. Lata wszystko po ekranie jak dzikie, nie wiadomo czy Ty bijesz czy to Ciebie biją, więc napierdzielasz w klawisze na ślepo aż muzyka ucichnie i dowiesz się, że przeżyłeś starcie. I tak od nowa. I znowu. Od ciula jakichś dziwacznych mechanik, że aż gra co chwilę Ci przerywa i wyświetla samouczek co masz teraz zrobić, co wcisnąć, co przytrzymać, co puścić i kiedy. Do tego filmiki, jakaś niby fabuła... Nie sądziłem, że dadzą radę zrobić jeszcze większego gniota niż Eternal z tymi swoimi skokami baletnicy.Pokaż więcejPokaż mniej
DOOM + tarcza + średniowiecze = brutalna poezja Nie wiem, kto dał Slayerowi tarczę, ale zasługuje na medal i wolny dzień od piekła. Demony latają, ja się śmieję, a tarcza wraca jak bumerang z ADHD. Klimat mroczny, muzyka tłusta, rozwałka boska. Najlepszy DOOM według mnie z nowych, a gram od czasów, gdy kompy miały dźwięk jak odkurzacz. 9/10, krucjata trwa.Pokaż więcejPokaż mniej
This game works like crap on rtx 3060. Barly getting 20fps after newest update. F*** THAT.Pokaż więcejPokaż mniej
"Avoid the Slayer" jedne z inteligentniejszych słów które demon powiedział.:0Pokaż więcejPokaż mniej
Gra nie działa. Zawiesza się zaraz po uruchomieniu. Zero wsparcia, zero kontaktu. Płacisz 300 stówy, a dostajesz niesprawny produkt. Omijać póki nie naprawiąPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.


