
ENDER MAGNOLIA: Bloom in the Mist
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze ENDER MAGNOLIA: Bloom in the Mist
Jako Lilac, dostroicielka, przemierzaj zniszczoną Krainę Oparów i pomagaj Homunkulusom, które oszalały od toksycznych oparów. To mroczne, dwuwymiarowe RPG akcji prowadzi przez opuszczone miasta, laboratoria i ogromne fabryki, łącząc walkę i eksplorację z poszukiwaniem utraconych wspomnień. Ocena graczy Steam: 95% pozytywnych z 17 347 recenzji. Data wydania: 22 stycznia 2025. Dostępne języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Japoński i Koreański.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 36,18 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalna najniższa cena Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryb i kontroler
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolera.
Języki
Interfejs i napisy są dostępne w jedenastu językach, w tym po polsku; nie podano języków z pełnym dubbingiem.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Wcielasz się w Lilac, dostroicielkę zdolną ocalić Homunkulusy, i razem z nimi przemierzasz Krainę Oparów.
Jaki to gatunek?
To mroczne fantasy i dwuwymiarowe RPG akcji z widokiem z boku oraz eksploracją w stylu Metroidvanii.
Jak działa walka?
Możesz używać 30 unikalnych umiejętności zdobywanych od towarzyszy oraz zbierać i ulepszać wyposażenie, relikty i przedmioty.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 6Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Przeżyłem zawód. Kupiłem dostęp do wczesnej wersji Ender Magnolia, która jest kontynuacją lubianej przeze mnie metroidvanii Ender Lilies, tylko po to, aby zobaczyć gwałtowny spadek poziomu trudności. Sprowadza się to do kilku punktów: Główna bohaterka zaraz po wyjściu z początkowej lokacji odblokowuje podwójny skok i dash. Tak duża mobilność trywializuje odkrywanie mapy i walki z bossami, przez co nie można odczuć żadnego wyzwania, a całość przypomina bardziej odhaczanie znajdziek na mapie. Na mapie zobaczyć można dokładny wygląd lokacji, a zamknięte bramy i ukryte przedmioty są na niej wyraźnie zaznaczone, eliminując potrzebę samodzielnego odkrywania treści. Dodatkowo szybka podróż nie została ograniczona do teleportacji między punktami kontrolnymi, co umożliwia przeniesienie się do ławki na drugim końcu mapy z dowolnego miejsca. Miniony otrzymywane za pokonanie bossów mają zbyt silne umiejętności, jeżeli weźmiemy pod uwagę bardzo ograniczoną liczbę wrogów, którzy giną po kilku uderzeniach. Nie trzeba nawet myśleć, czy opłaca się w danej sytuacji użyć ataku obszarowego lub zasięgowego, bo usunięto nawet ograniczoną liczbą użyć. Poza tym szybko wymienia się je na potężniejsze wersje, trywializując walkę jeszcze bardziej. Trzeci atak z serii głównego miniona wciąż umożliwia bicie wrogów przez ściany, ale tym razem na dalsze odległości. Brakuje atakujących z dystansu ptaków, szarżujących szybko psów itd.Pokaż więcejPokaż mniej
Rozwinięte i liczne mechaniki, duża mapa i ciekawa eksploracja, wciągająca fabuła, CUDOWNA ścieżka muzyczna, zadowalające i wymagające za razem walki z bossami i cudowna grafika. Jedyny sensowny powód by nie zagrać w ten tytuł to bycie w trakcie gry w Ender Lilies.Pokaż więcejPokaż mniej
Ender Magnolia to sequel bardzo udanej metroidvanii - Ender Lillies. Choć poprzednik nie był doskonałą grą, to wyróżniało go parę rzeczy jak koncept atakowania tylko za pomocą przyzywanych duchów czy piękne utwory muzyczne wykonywane głównie z wykorzystaniem pianina. Ender Magnolia jest kontynuacją próbującą zachować wszystko co było dobre w jedynce i na jej podstawie ulepszyć to co wymagało poprawy. Czy to się twórcom udało? Moim zdaniem (w ogromnej większości) tak. Ender Magnolia to świetna metroidvania, tak samo dobra lub lepsza od poprzedniczki w prawie każdym aspekcie. Zmiany i ulepszenia w systemie walki Walka nadal opiera się na przyzywaniu duchów wojowników, którzy wykonują za nas ataki swoim orężem/czarami. Nie ma tutaj większych rewolucji i podobnie jak w jedynce ma to zabieg głównie kosmetyczny, bo w praktyce to tak jakbyśmy po prostu korzystali z różnych broni. Na pierwszy rzut oka nie ma tutaj ich aż tak dużo jak w EL - towarzyszy nam łącznie jedynie 9 "duchów". Każdy z nich ma za to 3 różne ataki, więc rzeczywista łączna ilość broni to aż 30 (o kilka więcej niż w jedynce). Ataki te dzielą się na kategorie primary (główne źródło obrażeń), cooldown (po każdym użyciu musimy czekać aż się odnowi i możemy ich używać w trakcie innych ataków), pressure (ataki dystansowe) oraz auto (przyzwany summon pasywnie atakuje bez naszej ingerencji). Ten podział zdolności stanowi świetną wskazówkę do tego jakie buildy robić (możemy mieć ekwipowane jednocześnie max 4 bronie), a same zdolności naszych towarzyszy są bardzo różnorodne. Mały minus tylko za to, że podobnie jak w jedynce pewne zdolności są wyraźnie mniej przydatne od swoich alternatyw. W porównaniu do Ender Lillies, movement naszej postaci uległ poprawie - miałem wrażenie że wyraźnie szybciej odzyskujemy kontrolę po wykonywaniu ataków, a także jestem pewien że atakowanie w powietrzu przesuwa nas o znacznie większe odległości niż w jedynce. Same przejścia pomiędzy ruchem, a animacjami ataków wydały mi się też bardziej płynne. Choć nie przeszkadzało mi to jakoś strasznie w EL, to zdecydowanie nie mam nic przeciwko usunięciu obrażeń przy dotykaniu wrogów dopóki nie wykonają jakiegoś ataku. Ułatwienia i uprzyjemnienie eksploracji Podobnie jak w jedynce, stopniowo (w metroidvaniowym stylu) odblokowujemy nowe zdolności pozwalające nam na dostęp do nowych obszarów. Aspekt eksploracji nadal jest bardzo dobry, zachęcający do zaglądania w każdy kąt, a dowolność wyboru następnych lokacji nawet jeszcze większa. Praktycznie na każdym etapie gry miałem możliwość udania się do jednego z 2-3 obszarów i gra co chwila ujawniała przede mną nowe regiony. Co ważniejsze jednak, gra naprawia główny grzech jedynki, czyli przesadnie dużo backtrackingu do poprzednich obszarów. Przy pierwszym przechodzeniu EL była to zdecydowanie rzecz która najbardziej mi się nie podobała i bliżej końca gry miałem już trochę dość wracania do starych lokacji, żeby sprawdzić czy nowa zdolność umożliwi mi odblokowanie przejścia czy nie. W EM opcjonalnych przedmiotów nadal jest sporo, ale gra nie zawala nas znacznikami o nich od samego początku gry. W dodatku wymagają one najczęściej ulepszeń, które już zdobyliśmy w ostatnim czasie, albo zdobędziemy niedługo. A nawet, gdy w późniejszych etapach pojawiają się przeszkody, których nie będziemy mogli przez jakiś czas zniszczyć, to od razu będziemy to wiedzieć. Mapa pokazująca znacznie więcej niż w części pierwszej - mamy dokładniejszy layout każdej lokacji, a także ikonki reprezentujące przedmioty do podniesienia czy rodzaj przeszkody blokującej przejście. Dzięki tym wszystkim oznaczeniom możemy od razu zobaczyć w których odwiedzonych przez nas miejscach da się użyć nowo zdobytej zdolności, nawet jeśli zapomnieliśmy o którymś z tych miejsc. Głębszy system rozwoju postaci O ile w jedynce mogliśmy tylko ulepszać nasze "bronie" oraz dostawać pasywne wzmocnienia wraz z zyskiwaniem expa, tutaj oprócz tego mamy system ekwipunku w którym zakładamy na naszą postać części wyposażenia o różnych statystykach. Część tego ekwipunku zdobywamy eksplorując otoczenie, część kupujemy w sklepie który jest dostępny w mieście. Niedaleko tego sklepu jest także możliwość ulepszania "Hollow Knightowych" relikwii zużywających sloty. Ciekawą rzeczą jest wprowadzenie status effectów - burn, shock oraz freeze, które możemy nałożyć na wrogów a także, które sami możemy dostać od przeciwników. W grze jest trochę zdolności nakładających te efekty, a także relikwii je wzmacniających, dzięki czemu można ułożyć sobie pod nie build. Audiowizualnie Ender Lillies było na prawdę śliczną grą z charakterystycznymi, bardzo ładnymi designami naszych grywalnych postaci, a także wszelkich wrogów. Ender Magnolia delikatnie ten artstyle zmienia, ale nadal zachowuje podobną stylistykę i ją dodatkowo ulepsza. Animacje, a także modele postaci posiadają wyraźnie więcej szczegółów. Na szczególną pochwalę zasługują efekty różnych czarów/ciosów, które są tutaj znacznie bardziej różnorodne i też bardzo ładnie przedstawione. Jeśli chodzi o soundtrack to kwestia tego, który jest lepszy jest czysto subiektywna. Muzykę do Ender Magnolia skomponował ten sam twórca, jednak (pewnie z uwagi na odmienną warstwę fabularną) znacząco się ona różni od tej z jedynki. Ogólnie muszę przyznać, że muzyka jest zdecydowanie na plus, dobrze pasuje do poszczególnych lokacji, posiada parę fenomenalnych kawałków, a także jest bardziej różnorodna niż w jedynce. Znacząco inne podejście do fabuły O ile gameplay obył się bez większych zmian, po prostu poprawiając to co było już dobre, to konstrukcja i styl fabuły jak i świata uległy znaczącym zmianom. Tym razem nie mamy do czynienia ze światem który już obumarł, lecz z takim który nadal się jakoś trzyma i jest wypełniony NPC-ami. Protagonistka nie jest też niema i ma własny charakter, podobnie jak każdy z naszych przywołańców. Sam świat choć nadal post apokaliptyczny i będący w tym samym uniwersum co jedynka (tylko kilkadziesiąt lat później), nie jest zwyczajnym fantasy. Widoczne są tu elementy steampunku, m.in. w lokacjach jakie odwiedzamy (fabryki itp.) czy w przeróżnych rodzajach zmechanizowanych przeciwników z jakimi się mierzymy. Dzięki tym zmianom, historia w Magnoli pozostawia za sobą wyraźnie inne odczucia niż ta z Lillies, co nie każdemu może się spodobać. Choć ogólnie jest to dobrze napisana opowieść i bardzo podobały mi się postacie, to personalnie trochę bardziej wolę fabułę z jedynki, podobnie zresztą jak i ponury, melancholijny klimat tamtego świata. Warto też wspomnieć, że podobnie jak w jedynce, twórcom zabrakło budżetu na kwestie dźwiękowe i wszystkie dialogi musimy czytać z napisów. Podsumowanie Ogólnie, Ender Magnolia opiera się na tych samych podstawach co Ender Lillies i stanowi naturalne rozwinięcie koncepcji gameplay'u. Z pewnością spodoba się więc każdemu fanowi jedynki (a szczególnie tym, którzy regularnie się gubili w tamtej grze). Gameplay był dla mnie bardzo wciągający, a oprawa audiowizualna była bardzo miła w odbiorze. Chociaż fabularnie gra dość mocno odchodzi od klimatów jedynki, to nie mogę zaprzeczyć że jest to mimo wszystko zupełnie nowa i bardzo ciekawa historia. Jeśli ktoś jest fanem metroidvanii, a nie miał do czynienia z Ender Lillies to polecam zapoznanie się najpierw właśnie z nią. W ostateczności jednak można też zacząć od tej gry - nie jest to bezpośredni sequel i praktycznie całą fabułę można zrozumieć bez znajomości poprzedniego tytułu (choć ominie Cię wtedy trochę nawiązań). Magnolia wydała mi się zdecydowanie trudniejszą grą niż Lillies, aczkolwiek przechodziłem ją z modyfikatorami odpowiadającymi poziomowi Hard, a w jedynce z racji braku oficjalnych poziomów trudności, nic nie zmieniałem. Po wyczyszczeniu całej mapy i wbiciu sekretnego true endingu miałem na liczniku w grze 23 godziny, a na Steam 25 (czyli podobnie co w przypadku mojego pierwszego przejścia Ender Lillies).Pokaż więcejPokaż mniej
Can't wait for the next flower.Pokaż więcejPokaż mniej
Równie dobra gra jak Ender Lilies, trochę dłuższa i bardziej dopieszczona, nie żałuje spędzonych godzin na tej grze.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.