

Enshrouded
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-30 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Enshrouded
Enshrouded łączy walkę z survivalowego RPG akcji z eksploracją i swobodnym budowaniem. Zbieraj zasoby w ruinach Embervale, staw czoła zagrożeniom we Mgle i rozwijaj bohatera jako wojownika, łowcę lub maga. Narzędzia wokselowe pozwalają kształtować teren i budować schronienia; zamieszkali w nich NPC odblokowują warsztaty. Ocena graczy Steam: 85% pozytywnych z 98 603 recenzji. Obsługiwane języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Turecki, Ukraiński i Tajski.
Twórcy
Najniższa cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 90,62 zł2025-01-02 · AllYouPlayPodstawowa wersja · te same dane co w tabeli powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 12 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | — |
| Włoski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
| Turecki | Tak | — | — |
| Ukraiński | Tak | — | — |
| Tajski | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-11-01
02Zanim kupisz
Solo i kooperacja
Wersja na Steam na PC oferuje tryby dla jednego gracza, multiplayer i kooperację; wspólnie może grać do 16 osób.
Kontroler i języki
Steam podaje pełną obsługę kontrolerów. Wśród języków interfejsu są polski, angielski, niemiecki, francuski, japoński i chiński.
03Często zadawane pytania
Czy można grać solo?
Tak. Gra jest przeznaczona zarówno dla jednego gracza, jak i do kooperacji.
Ile osób może grać w kooperacji?
W kooperacji może uczestniczyć do 16 osób.
Czy można zmieniać teren i budować?
Tak. Świat można terraformować, a narzędzia wokselowe pozwalają wznosić budowle.
“A voxel survival co-op where the entire continent is a sculptable canvas and vertical exploration matches the genre-ceiling build depth.”
Nasz werdykt
## Overall
Commercial standing, recovery curve, and the audience question
The commercial line tells one story: Steam Early Access on January 24, 2024, roughly USD 19 million in week-one revenue and about 800,000 copies sold, a million in four days (second only to Palworld on the global sales chart that month), two million players in a month, three million by August 2024, four million by year end, five million-plus by early 2026. That puts Enshrouded next to Palworld in the fastest-million club in Steam history, hitting AAA-tier numbers from an Early Access window. An 80-person studio with an in-house voxel engine making it on "shipping an experience nobody else can build" is the kind of outcome that proves the model still works.
Steam user sentiment did the rest of the heavy lifting. The score curve started Mixed (launch-week crash bugs and multiplayer disconnects), then climbed steadily back to Very Positive after rapid hotfixes. 3DM in China framed it as "textbook Early Access crisis PR — the dev team's response speed beat most AAA studios." OpenCritic's Top Critic Average sits near 80, IGN at 8 of 10, RPG Site at 8 of 10, and a clutch of high-recommend tags from Rock Paper Shotgun and others. The audience read is consistent. Players who want building and exploration before combat depth, who tolerate Early Access cadence, who want to carve a refuge into a mountain and run a 16-player Flame Altar with friends — this is their game for the 2024-to-2026 window. Players who play survival for raw combat (Souls fans, Ninja Gaiden purists) or for narrative density (Witcher 3, Baldur's Gate 3, Disco Elysium) will feel the gap immediately and should look elsewhere.
One SKU, fall 2026 horizon, and the irreplaceable line
There is only one SKU — Early Access — with no DLC, no microtransactions, no battle pass, and every patch covered for owners. The pricing model is as clean as the studio's tone. Version 1.0 lands fall 2026 alongside PS5 and Xbox Series, so console players have a clear "wait for 1.0" path. PC players already on the Early Access track now get to walk the final stretch of pre-1.0 with Keen Games — and that means living through the Adventure Sharing system's transition from "share a build" to "share a full editor level," which is the substantive jump for the long arc.
Strip away the commercial numbers and the critical scores and the line that survives reads: an entire continent you can chisel and carve. Valheim, V Rising, Palworld, Nightingale, Lethal Company, Human Fall Flat — none of the peer set lets the world itself become editable on the scale Enshrouded offers. Keen Games promising "development will continue for years" in their 1.0 roadmap positions the title as a long-tail operation rather than a single product cycle, and across the Early Access cohort they are one of the very few studios that has actually kept that kind of promise patch by patch. Whether 1.0 makes them the next Valheim-scale long runner is the open question; what is already settled is that — as of mid 2026, in voxel-building and vertical-exploration co-op survival — nobody else has come this far. The 8.0 overall reflects that combination: an irreplaceable mechanical fingerprint, a clean studio model, and a thinner story-and-combat ceiling that keeps the score honest. If 1.0 lands the Adventure Sharing editor cleanly and the console builds maintain frame-rate parity, expect the next review pass to push the headline number toward 8.5, and a few outlets to round it up to a year-end recognition slot in the survival category.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Mogę po 6 godzinach dodać parę słów od siebie. Zacząłem o 19 zakładając swój serwer. O 21 dolaczyl kolega i graliśmy kilka godzin razem. Nikt nie miał crasha/dc, więc premierowy drobny bug został jak sądzę ogarnięty. Optymalizacja poprawioną względem demka, natomiast są dziwne spadki fpsow zależne od pory dnia, np. Obaj mieliśmy ścinki w momencie zachodu słońca. Poza tym bardzo sporadycznie. Gram na r5 3600 i 3060 ti. Sama gra nie oferuje póki co nic odkrywczego, ale wciąga. Eksploracja jest ciekawa. Ruiny, schowki za ruchomymi ścianami, skrzynki, sporo różnych materiałów do zbierania i przetwarzania. Odkryty póki co kowal i zbudowana kuźnia. Przetwarzanie identyczne jak w Valheim. Wkładasz produkt x i za t czasu będzie produkt y, z tym, że nieco sensowniej zrobiony załadunek i odbiór choćby węgla drzewnego. Póki co wytworzony pancerz z żelaznych blach ( jeszcze nie testowany). Lecą bronie różnej jakości od szarych, przez zielone, niebieskie, fioletowe i legendarne. Zasadniczo różnią się one głównie możliwościami enchantingu. Poza tym każda broń ma swój poziom ( jak narazie widziałem 1-3 ) Pewnie zależy to od poziomu naszej postaci, bo właśnie mam 3, a wbija się go wolno nawet na walce, a o dziwo szybciej na farmie materiałów ( według mnie to wymaga zbalansowania ). Fabuła jakaś tam jest, ale to kwestia poboczne. Gra nie jest przesadnie trudna, bo sama mechanika survivalu jest bardzo hmm płytka/prosta. Trudniejsza nieco walka z silniejszym przeciwnikiem i bez przygotowania giniemy na kilka hitów i taki berserker na 3 poziomie może nas baaardzo łatwo poskładać na początku, wiec pchanie się tam gdzie nas jeszcze nie powinno być bez odpowiednio przygotowania karze. Podobnie jak wszedłem, jak się później okazało do chyba innego typu mgły w jaskini, która zabiła mnie w sekundę. Ogolnie wrazenia z eksploracji bardzo przyjemne. Animacje walki są poprawne, żadne cuda. Ścinanie drzew wygląda kiepsko, jeden ruch animacji zapętlony, aż drzewo upada i dosłownie znika wypluwając kilka stosików drewna. Tutaj ewidentnie powinni to poprawić, bo machanie kilofem już znacznie lepiej wygląda. Co do budowania, to wokselowe klocki są rewelacyjne, ale mam wielki zarzut co do pozycjonowania klocka takiego jak belka, słupek, czy nawet okno. Wcelowanie w rzadane miejsce jest upierdliwe i w ogóle dziwne, bo musimy celować zupełnie gdzie indziej niż chcemy "przykleic" element. Tutaj gra przegrywa z Valheimem i to bardzo, bo przyklejanie było dużo prostsze i bardziej intuicyjne. Tego sposobu z Enshrouded nie polubiłem ( choć nie twierdzę, że nie da się go ogarnąć). Dodatkowo fizyka raczej nie istnieje tutaj w budynkach, bo przedmiot może wisieć w powietrzu i nic mu się nie stanie. Troche szkoda, ale znowu też trochę mniej upierdliwe będą większe konstrukcje. Ktoś się cieszył na brak potrzeby sortowania skrzyń, bo przy wytwarzaniu postać sama pobierała z okolicznych skrzynek materiały. Tak było w demie, teraz niestety to cofnęli i wracamy do segregacji. Uff No narazie tyle ode mnie. Ps. Gra jest za 100. O czym jest każdy widzi, kto się cokolwiek interesuje, więc sprawdzić można samemu i zwrócić. Mnie ten klimat przekonuje, a kogo nie, to po prostu bez hejtu niech zwróci, bo gra jest dobra na twn stan i warta uwagi. ps2. Brakuje minimapy!Pokaż więcejPokaż mniej
Jako ogromny fan Valheima musze stwierdzić, że o ile sam gameplay i pomysł na grę jest świetny o tyle nie posiada ona żadnej ekonomii. Świat gry nie zapisuje sie wiec za kazdym razem kiedy z niej wyjdziecie i uruchomicie ponownie cały świat jest zresetowany. (oprócz małego terytorium gdzie buduje się dom,) - możecie podnieść itemy ze skrzyni -wyjść z gry/wejść - znowu możecie podnieść itemy ze skrzyni i tak w nieskończoność . Loot w skrzyniach jest generowany losowo więc często jest to inny rodzaj dropu. W ten sposób można na samy starcie gry pływać w itemach. - chcecie gdzieś wejść i przekopujecie do tego miejsca tunel ? No way po wyjściu z gry tunelu już nie ma. Gra wszystko resetuje. - chcecie zbudować farmę np truskawek, czy pszenicy ? Po co skoro wystarczy podejść do opuszczonej farmy zebrać wszystko z niej wyjść do menu wejść do gry i znowu wszystko można zebrać :) I tak w nieskończoność.... - ta sama sytuacja z surowcami które się wydobywa typu żelazo, sól, i inne wszystko się resetuje Z tego powodu odnosi się wrażenie ze wchodząc do gry za każdym razem zaczyna się od nowa. Gra zabija poczucie eksploracji. Po co eksplorować skoro można się relogować i wszystko mieć w jednym miejscu. Po co szukać jakichś ciężkich dungeonow skoro itemy można zdobyć z pierwszej lepszej skrzyni. Ten sposób zabija przyjemność zapracowania na swój ekwipunek. Podniesienie legendarnego przedmiotu nie wywołuje absolutnie żadnej ekscytacji skoro masz ich 300 z jakiejś tam jednej skrzyni. Ta gra jest przeciwieństwem Valheima. Valheim nie ma problemu z zapisywaniem postępów wydobywania surowców kopania itp. W Valheim zdobycie jakiegokolwiek itemu daje niesamowitą satysfakcję. Uważam ze Enshrouded jest dobrą grą jednak nieważne jak dobra by była to sposób w jaki gra resetuje cały świat non stop sprawia wrażenie grania na "czitach". Wiem ze to Early Access jednak twórcy gry usprawiedliwiają resetowanie świata jako replayability :) Dla mnie jest to nie do przyjęcia i zabiera mi całą przyjemność z gry. Krótko i na temat: gdyby gra zapisywala nasze postępy dałbym jej dziś 9/10 jak na grę early gra nie zapisuje niczego praktycznie i dlatego moja ocena na ten moment to 3/10.Pokaż więcejPokaż mniej
Tak zdecydowanie mimo że mam 67 lat to gra mi się w tę grę wspaniale .Polecam .Pokaż więcejPokaż mniej
Cześć. Zacznę od tego, że grę nie polecam :) Grę "ukończyłem" po 65h grając w co-op'ie z dwoma ziomami. Ukończyłem tj. traktuje przejście ostatniego bossa w krainie gór/lodu jako wyznacznik końca gry. Oczywiście mógłbym jeszcze bawić się w poboczne quest'y ale nie wiem po co (ale o tym później). Jak na otwarty świat to moim zdaniem bardzo szybko - ledwo człowiek przyzwyczaił się do gry a już miał ostatni biom ogarnięty. Przy okazji biomów to się okazało, że przypadkiem ominęliśmy jeden - bagna, które to zwiedziliśmy przed zamknięciem gry. Moim zdaniem bardzo ciekawy biom z licznymi mokradłami, bagnami i drzewami sięgającymi nieba. Mimo tego, że byliśmy tam tylko jako już turyści nie przeszkodziło to w niczym by ukończyć grę. Tutaj chciałbym nawiązać do łatwości gry i nie odnoszę się do poziomu gry w ustawieniach menu a do Świata i walk. Do przeciwników stanowiących trudność w rozgrywce policzyłbym na jednej ręce a i zostałyby jeszcze wolne palce / palec. Walka z bossami to jakaś kpina, jak już człowiek dowie się co boss ma w swoim portfolio ataków to tylko kwestia zejścia z paska zdrowia do zera - minimum trudności kwestia czasu. W recenzjach, zanim zainstalowałem grę, można było wyczytać to "Valheim na sterydach" i ogólnie to prawda. Jednak z większości a tak naprawdę z 80% rzeczy i możliwości nawet nie zdążyłem skorzystać. Np. bloczki budowlane / meble / wystrój / bronie itd. Co do wystroju to wystarczy zbudować coś co otrzymujemy w miarę szybko i odpoczynek rośnie nam do 30-35min co jest wystarczające by grać swobodnie. Dodatkowo, w trasie niewiele trzeba by odpocząć. Wystarczy wykopać jamę (parę uderzeń kilofa) wejść do niej i odpalić pochodnię i cyk mamy 11min resta, Dla tych co chcieliby usiąść przy odpoczynku to jest to niemożliwe bo pochodnia automatycznie chowa się do ekwipunku i nie spełniamy warunków odpoczynku :):):) Bronie? No cóż, wielki wybór ale raczej jako kosmetyczne zmiany - poziom rzadki, epicki czy legendarny nic nie wnosi poza aspektem koloru i wyglądu. Lepiej było używać pospolitego z większym dps niż legendy z o 2/3 dps mniej. Budowanie to też nie należy do jakiś wspaniałych - postawienie narożników dachu to zadanie dla testowania cierpliwości, przy którym polska łacina wkrada się w co drugie słowo (powodzenia). Ogólnie cała gra polega na znajdź rzemieślnika przynieś mu to co chce i tak kilka razy... gdyby skupić tylko na głównych questach można by grę przyspieszyć o kilkanaście godzin. Wracając do świata gry to wszechobecna nuda. Budowanie "bazy" to to nie jest, przypomina raczej konstrukcje tworzonych w Sims'ach. Nikt Cię nie zaatakuje, nikt nie odwiedzi cisza i spokój. To samo w otwartym świecie. Lokalne miasteczka i zwierzęta poza nimi nic a po ich zabiciu wystarczy się przeteleportować i mamy je ponownie. Na sam koniec nawiąże do NPC'ów którzy są tylko w Twojej bazie a wraz z postępem gry mamy ich tyle, ze trzeba im wybudować Hostel bo każdy potrzebuje łóżka [rotfl]. I jeszcze jedna rzecz - łażą to tu i tam ciągle trzeba ich szukać, zbierają się w takie grupy jakby urządzały wiec na Marszałkowskiej czy w innym przypadku blokując się gdzieś poza naszym domostwem. Ostatecznie polecam grę bo ma wielki potencjał ale niestety ma wiele rzeczy do poprawy i do zmiany. Może i jest Valheim'em na sterydach, ale niestety tak spuchła od suplementów, że nie ma siły by utrzymać mnie na kolejne godz. grania. Pozdrawiam, SzczepanPokaż więcejPokaż mniej
https://youtu.be/BVyp63alqmU Bardzo bym chciał, aby każda nowa gra, tak pozytywnie mnie zaskakiwała, jak zrobiło to Enshrouded. Gra na którą nie czekałem z wypiekami na twarzy, a która wciągnęła mnie niemiłosiernie w swój mroczno-bajkowy świat. Gdybym miał określić tę grę jednym gatunkiem, to byłoby ciężko, bo w istocie jest to miks Zeldy, Dark Souls oraz dowolnego survivalu, a taką mieszankę trudno zakwalifikować. Gra rozkłada ciężar rozgrywki po równo na wszystkie swoje elementy składowe, aczkolwiek wiele zależy od samego gracza i tego w czym bardziej czuje się dobry. Jednocześnie Enshrouded obsługuje co-op do 16 graczy, więc można się podzielić "obowiązkami" ze znajomymi, lub ograć grę w singlu, bo wtedy jest równie przyjemna. Dark Souls na "lajcie" W grze wybudzamy się ze snu, jako dziecko płomienia, a naszym przeznaczeniem jest oczyścić świat z zabójczej mgły, która doprowadziła do upadku świat i ponownie rozpalić ogień życia w upadłej krainie. Czy coś wam to przypomina? Z DS gra wzięła głównie klimat oraz sposób narracji. Cała historia opowiadana jest przez notatki znajdowane co i rusz w zrujnowanych wioskach, podziemiach lub zniszczonych plagą wielkich miastach krainy, które napotkamy w późniejszej fazie rozgrywki. Nieliczni NPC, których napotkamy, to podobnie jak my rozbitkowie starego świata, których musimy uwolnić z ich krypt, aby służyli nam radą i umiejętnościami do końca gry. Pierwsza kraina, to swoisty samouczek, który traktuje nas bardzo łagodnie. W tym regionie, w którym spędziłem pierwsze 20 godzin gry, jest łatwo, powiedział bym nawet, że za łatwo, ale tutaj gra właśnie pokazuje, że nie o to chodzi, aby było trudno, a przyjemnie i jest hmm..Przyjemnie. Przyjemnie się eksploruje kolejne podziemia, zrujnowane wioski, farmy i małe miasteczka, a łup z wypraw przyniesiony do naszej bazy, pozwala częściowo pominąć crafting, bo na wyprawach znajdziemy zarówno zbroje, jak i legendarne bronie i przedmioty. Kolejne regiony już tak łatwe nie są i zdarzy się, że zginiemy, ale tutaj kolejny raz gra udowadnia, że ma być przyjemnie, a nie trudno i za śmierć nas każe utratą "tyko" zebranych zasobów, a cały ekwipunek łącznie z miksturami, strzałami itp. nadal mamy po restarcie. Utracone w ten sposób przedmioty idzie odzyskać wracając w oznaczane miejsce zgonu. Dodatkowym ułatwieniem jest system czekpoitów, które aktywują się przed trudniejszymi podziemiami lub walką z bossem. Z utrudnień mamy system mgły, kiedy udamy się w miejsce zajęte przez mgłę, to pojawia się pasek czasu, który jeśli nie wyjdziemy z mgły na czas oznacza naszą śmierć. Mechanika mgły jest ciekawa i dodaje dreszczyku emocji do już i tak mocno ułatwionej rozgrywki. Zeldowskie naleciałości Z Zeldy gra wzięła głównie mechaniki przemierzania świata oraz strukturę podziemi. Poruszanie się jest bardziej zręcznościowe niż we wspomnianym DS. Mamy hak z liną, który pomoże dostać się do oznaczonych miejsc oraz lotnię, dzięki której przemierzymy duże odległości skacząc z iglic płomienia, które jednocześnie są punktami szybkiej podróży w każdej krainie. Nawet pasek staminy, jest podobnie jak w Zeldzie wyświetlany w formie okręgu przy postaci. Podobnie jest z walką, wrogów w grze jest całkiem sporo, a walka przypomina tą z w/w produkcji. Jest mocno zręcznościowa i nie wymaga dużego "skilla". Ponownie walka, to przyjemność, a nie wyzwanie. Największym wyzwaniem w grze, poza niektórymi misjami we mgle, to podziemia, krypty oraz zdobywanie iglic. Struktura tychże znowu przypomina to co znamy z Zeldy, czyli mini zagadki eksploracyjne z poszukiwaniem ukrytych przejść, skarbów i innych sekretów, aczkolwiek jest pewna różnica. Mianowicie w grze mamy w pełni zniszczalne środowisko, co oznacza, że jeśli tylko przy sobie posiadamy dynamit lub kilof, to możemy obejść część zagadek zwyczajnie rozwalając ścianę obok zamkniętych drzwi, lub wykopać kilofem dziurę w podłodze, ścianie itp. Ponownie wpływa to na przyjemność z gry, bo gracz dzięki temu unika frustracji, a część trudnych zagadek, staje się banalnie prosta, ale nie prostacka, bo i tak, aby dostać się w niektóre miejsca niekonwencjonalną drogą, to trzeba się nakombinować. Taka otwartość w eksploracji powoduje, że ścieżka, którą wyznaczyli nam twórcy, jest tylko jedną z wielu możliwych dróg do celu. Kolejną różnicą jest rozwój postaci, który tutaj oparty jest o klasy. Naszą postać możemy awansować aż do 25 poziomu, co oznacza, że do końca gry rozwiniemy w pełni kilka klas, a poza punktami za awans, dostajemy też punkty za każdy zniszczony korzeń mgły. Oznacza to, że nasza postać może być bardzo uniwersalna i właściwie korzystać z każdego rodzaju broni, a jakby tego było mało, to reset zdolności przy ognisku, jest bardzo tani, więc bez problemu dostosujemy naszą postać pod własne gusta, nawet w przypadku pomyłki. Survival pełną gębą Silnik w grze oparty jest o woksele, co oznacza, że poza w pełni destrukcyjnym środowiskiem, możliwości budowania naszej bazy są nieomal nieograniczone. Ma to też niestety negatywne konsekwencje w postaci ograniczenia zapisu. Chodzi o to, że poza wyznaczonym przez ognisko regionem, wszelakie zmiany w strukturze świata są niezapisane, a wszystko wraca do pierwotnego stanu, po resecie gry. Oczywiście nasze postępy w zadaniach, rozwój postaci oraz wszystko w obrębie ognisk jest zapisane. Nie jest to jednak wielki problem, bo wraz z rozwojem ogniska, obszar ten się powiększa do naprawdę sporych rozmiarów, a w późniejszej fazie możemy zbudować nawet do 8 ognisk. Jeśli więc przykładowo będziemy chcieli wyżłobić olbrzymią dziurę w górze, to stawiamy obok ognisko, rozwijamy je i dajemy upust naszej kreatywności. Na najwyższym poziomie, obszar do budowania jest naprawdę olbrzymi i spokojnie zmieści całą wioskę, jeśli tylko taka będzie nasza wola. Samo budowanie, jest jednym z przyjemniejszych, z jakim miałem do czynienia. Pomaga w tym wiele rozwiązań, jak np. magiczne skrzynki, które rozwiązują problem typu: "Gdzie ja to położyłem?" Dzięki tym skrzynkom, wszystkie zebrane materiały, są od razu dostępne przy stołach craftingowych oraz u rzemieślników. Nie muszę chyba mówić, jak mocno to ułatwia sprawę. Farmienie surowców, też jest dość szybkie i przyjemne, co oznacza, że nie trzeba poświęcać dużo czasu, aby zdobyć materiały na budowę całkiem pokaźnej bazy wypadowej. Jedynym ograniczeniem są kolejne etapy gry, które wymuszają na nas wyprawy po narzędzia dla rzemieślników, co odblokowuje nowe receptury oraz pozwala budować coraz bardziej zaawansowane struktury. Bez eksploracji oraz wykonywania zadań dla NPC, się więc nie obejdzie, ale to akurat dobrze, bo dzięki temu zostaje zachowana równowaga pomiędzy RPG, a survivalem. Wczesny Dostęp Pomimo, że gra wyszła w EA, jest w pełni grywalna i zawiera około 90% planowanych mechanik, a twórcom pozostaje tylko dopieścić, to cudeńko. Obecnie największą bolączką gry, są okazjonalne spadki FPS, niezależnie od sprzętu jaki posiadacie. Z innych błędów, to rzadko, ale jednak czasami zapadający się pod mapę wrogowie, niedoczytujące się niekiedy tekstury oraz problemy z grą w multiplayer, gdzie gracze narzekają na zły system progresu i właściwie to wszystko. Oczywiście cały świat też wymaga jeszcze odrobiny dopieszczenia, ale już na tym etapie gra zasługuje minimum na 8/10, a moja prognozowana ocena to 9/10, jak wyjdzie za rok z EA. Plusy: ✔️ W pełni zniszczalne środowisko ✔️ Świetny system budowy ✔️ Klimatyczny świat ✔️ Dobrze zaprojektowane lokacje, podziemia itp. ✔️ Dynamiczny system przemierzania świata ✔️ Przyjemność ponad trudność i grind Minusy: ❌ Typowe problemy w EA z optymalizacją ❌ Brak skalowania poziomu trudności, przez co bywa za łatwo ❌ Zapadający się przeciwnicy pod mapę ❌ System walki wymaga jeszcze trochę dopracowania ❌ Multiplayer również Ocena: 9/10 - Po ostatniej aktualizacjiPokaż więcejPokaż mniej
Liczyłem na pogromce Valheim i grę, w której uświadczę świetnego systemu budowania. Beznadziejna fizyka obiektów, np. lewitujące bloki kamienia po zburzeniu podstawy budowli, ścinanie drzew to walnięcie kilka razy siekierką w drzewo, które magicznie zamienia się w gałązki. Bardzo nieintuicyjny system budowania. Nie ma problemu z postawieniem 4 ścian, jednak tworzenie bardziej skomplikowanych konstrukcji jest nieintuicyjne, a kształtowanie terenu może doprowadzić do szewskiej pasji. Poza tym kiepska kolizja i plastikowa walka, która bardziej przypomina walące się poduszkami kukły.Pokaż więcejPokaż mniej
Gameplay z Enshrouded w 4K: https://youtu.be/KNrDsoFaLzI Survival tak przyjemny, że przypomina mi miejscami klimat i poczucie eksploracji rodem z ukochanych serii Gothic i Risen. Myślę, że element kooperacji, na który jest tu kładziony tak ogromny nacisk promocyjny, sprawi, że niejeden fan gatunku się odnajdzie. Dodatkowym plusem, w przypadku tak potężnej i wciąż rozwijającej się we Wczesnym Dostępie gry, jest dość przystępna, jak na dzisiejsze standardy, cena. Myślę, że warto sprawdzić, zwłaszcza, jeśli ma się kompana lub kompanów do zabawy.Pokaż więcejPokaż mniej
Póki co największą bolączką jest kiepska optymalizacja ale to pewnie kwestia maks miesiąca. Nie podchodzi mi zupełnie kwestia craftingu, jest trochę lepszy niż w Sons of the Forest ale też dużo gorszy niż w Valheim, mam wrażenie, że twórcy chcieli wpakować w ten element gry za dużo i wyszła jedna wielka paćka, podczas craftingu musisz więcej czytać opisów niż faktycznie jest to potrzebne, są długie i niepotrzebne opisy. Gra ma dobrze rozbudowane ściezki wbijania lvl, możesz sobie wybrać klase postaci taką jaką chcesz i nic Cie nie ogranicza. Czekałem na te gre dobry rok i moje pierwsze wrażenie nie było jakieś "wow". Na razie odpuszczam sobie ten tytuł i może wrócę do niego kiedyś jak już może nie będzie w Early access. Enshrouded na pewno swoich znajdzie swoich miłośników którzy lubią przede wszystkim eksplorować mapę ale dla bardziej kreatywnych graczy z zamiłowaniem do craftingu raczej ta gra dziś nie trafi ponieważ jest on mało intuicyjny i trzeba się więcej nagłówkować nad pozornie łatwymi rzeczami, dlatego mam nadzieje, że "ułatwią" chociaż to też za dużo powiedziane system craftingu, niech po prostu zrobią system bardziej przyjazny dla gracza.Pokaż więcejPokaż mniej
Clearly Valheim on steroids.Pokaż więcejPokaż mniej
Bardzo słabo zoptymalizowana.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.