
Enter the Gungeon
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Enter the Gungeon
Enter the Gungeon rzuca grupę wyrzutków do pełnego pocisków lochu, gdzie szukają broni zdolnej zabić przeszłość. Unikaj salw, plądruj pomieszczenia i przemierzaj zmienne piętra pełne wrogów oraz bossów. Pokoje zaprojektowano ręcznie, a labirynt generowany jest proceduralnie. Recenzje graczy Steam: 95%% pozytywnych z 79 536 opinii. Data premiery: 5 kwietnia 2016. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia) i Rosyjski.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 5,81 zł2025-03-13 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | — | — |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby i sterowanie
Wersja Steam na PC ma kategorie gry jednoosobowej i wieloosobowej oraz pełną obsługę kontrolera.
Język
Angielski należy do obsługiwanych języków interfejsu. Nie podano pełnego angielskiego dubbingu.
03Często zadawane pytania
Na czym polega rozgrywka w Gungeon?
Przemierzasz zmieniające się piętra lochu pełne wrogów i bossów.
Czy dostępna jest współpraca?
Tak. Opis wspomina o współpracy, obok wyboru bohatera do gry solo.
Co wyróżnia broń?
Odkrywaj i odblokowuj wiele odmiennych broni o własnych taktykach i amunicji.
“It turns dodge-roll, table-flip and barrel gambles into the main course, with 200-plus joke guns and three free updates”
Nasz werdykt
A wall that hasn't fallen in a decade — let the numbers talk

Rewind to 2016 and Enter the Gungeon dropped straight into the first tier of room-based roguelites. Game Informer went as far as claiming it surpassed The Binding of Isaac and Nuclear Throne — flattering, but pointed in a true direction: this game travels unusually far on the question of how much decision space the systems hand a player. A decade on, the record still holds firm. Metacritic sits at an aggregate 84, OpenCritic stamps it "Mighty" with 88 percent of critics recommending and a perch in the top 7 percent of all games, and Steam glows at 95 percent positive across more than seventy-eight thousand reviews.
Rarer still is the way sales and word of mouth aged together. A four-person studio, Dodge Roll, sold over three million copies with its debut by early 2020 — and those millions weren't front-loaded launch spikes, they accreted over three years of free updates and steady word of mouth.
For an indie to grow that long a tail says the core loop is solid; solid enough that both developer and players kept pouring time in. The 8.0 overall is the most direct stamp on that solidity. Games that sell on hype tend to crater once the hype clears; games that sell on word of mouth tend to keep compounding, because every satisfied player is a sales pitch. The Gungeon is squarely the second kind, and that is the quiet reason it still gets recommended a decade after launch with no caveats attached.
Who should buy, who should walk, and which version to grab

Who should buy it? Players who feed on hardcore feel, who'll happily be schooled by death over and over, and who pull an endless stream of motivation out of unlock-and-collect. If you relish the arc from flailing to flowing, and the uncertainty of a deck reshuffled every run, the dozens-to-hundreds of hours will earn their keep. It's a hard candy you chew slowly, not a dessert that melts on contact — but once you accept that, the repeated attempts and small incremental wins become weirdly compulsive.
Who should walk? Anyone allergic to permadeath and a steep curve, anyone who wants a plot to pull them along a line, anyone after a single casual clear and out. To you it'll read as "difficult on purpose," and its thin B-movie story won't hand you a reason to push on, so frustration will likely outweigh fun. As for versions, every platform port is sturdy, but the Switch edition's genre-leading Metacritic 87 isn't an accident — its "fifteen-to-twenty-minute run, pull it out anytime for one more" cadence is a near-perfect match for a handheld. If you own both, pick Switch with your eyes closed.
Worth the dozens or hundreds of hours? If you love an action roguelite that's internally coherent, tightly paced, and freshly shuffled every run, your time here won't be wasted. A 3D-rendered proper sequel, Enter the Gungeon 2, arrives in 2026, but even with a successor on the way, this origin piece — the one that built an identity all its own out of micro-decisions and joke guns — will stay the immovable wall this genre keeps measuring itself against. Sequels can refine a formula; they rarely erase the original that defined it, and this is one original that defined an awful lot.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
No online coopPokaż więcejPokaż mniej
uwielbam gry tego wlaśnie typu +grafika <3 +rogue-like podobny do issaca tylko że z milionem broni <3 +wciągająca +multiplayer +pikselówka (tak jakby xd) +ukryte bossy / achievementy +secret room'y +można sobie włączyć tryb trudniejszy jeśli ktoś chce albo losowość +nawiązania +klątwa (jeżeli kupimy / zbierzemy broń przeklętą wzrośnie nam poziom klątwy a przez to przeciwnicy będą trudniejsi. +przeszłości +różnorodność bossów / skrzynek +ukryte postacie (trudne do zdobycia) a najlepsze jest to gra na długie godziny, nie potrzeba wykurwistego kompa z kosmosu a opisamy może czasem rozbawić.Pokaż więcejPokaż mniej
Muszę z ciężkim sercem wystawić minusa :( Nie zrozumcie mnie źle - Ta gra jest super, ma potencjał, lubię w nią grać, w becie spędziłem około 10 godzin, tłumaczenie jest extra, ale ja kocham rogueliki gdzie z każdym podejściem, z każdą śmiercią poprawiałem skila. Jednak gdyby tu tylko o skill chodziło ;/ ehh Grałem w betę, poziomy były znośne, z kuszą dało się dojść aż do bossa. Często wypadała fajna bron która do pewnego momentu dawała przewagę, moby się znośnie spawnowały i 3/10 razy się kończyło pierwszą komorę. (jeśli nie kończyłeś to dlatego że niszczył cię boss) Teraz? Masakra, poziomy przesadzone, ledwo da się dojść do 1 bossa ale co z tego jak nie ma szans go przejść bo nie dropi nic sensownego do tego mobki spawnują po drodze się bez ładu i składu jest trudniej nawet niż w becie, życie ucieka zanim się dojdzie do 1 bossa a nawet jeśli to "zabijaj go sobie z podstawowej broni bo nic ci nie dropło? to masz PECHA!". Jest trudniej(mam takowe wrażenie) nawet niż jak zacząłem grać w pełną - progresywne podnoszenie trudności? Serio? To się mija z celem w grze o takim profilu gdzie i tak jest 5 komór a ledwo da się liznąć drugą :/ Jest masa gry do przejście a czuje się że jest się zdanym na ślepy traf, za dużo losowania za mało w tym się wymaga odemnie - To już nie skill tylko głupie szczęście co dropnie lub co nie dropnie bo nie ma gwarancji że po otworzeniu skrzyni wypadnie coś naprawdę fajnego do strzelania. Ja wiem że losowość generowalność bo o to tu niby chodzi żeby nie było nudno itp ale jakoś taki mój ulubiony Magicite po załapaniu skilla był grywalny prawie zawsze a wcale nie był łatwiejszy. Poprostu dało się zrobić albo w końcu wydropić coś fajnego. Człowiek był zdany tylko na siebie i swoje umiejętności to dawało radość z gry, cholerą satysfakcje a w tej produkcji mi tego brakuje.... Stawianie w taj klasie produkcji na losowość która może wydropić 4 pasywne itemy a do 2 bossa to sobie podchodź z pistolecikiem z którym zacząłeś rozgrywkę.... :( serio? tak się nie robi gier... To ewidentne psucie zabawy, smutno mi bo dałem więcej kasy jak za gre klasy AA a dostałem niegrywalny bubel(chyba że w pakiecie jest tylko granie w pierwszej komorze). Na dodatek drogie "dlc" losuje się raz na około 100 gier ;] brawo K***! :o Panie premierze jak żyć? A z plusów to naprawdę zajefajny rogalik ale w becie był miodniejszy. Przyjemna grafika, fabuła której w innych produkcjach czesto gęsto poprostu nie ma, fajne pomieszczenia, losowe ewenty do tego to genialne tłumaczenie, a przeciwnicy interesujący i masa broni(które niestety nie dropią) i ogromny plus za przejrzystą Amunicypedie :) To ciekawie zrobiona gra ale zdecydowanie za trudna nawet dla takiego fana masowego umierania jak ja... a i nie polecam zakupu droższej wersji bo szansa że to COŚ dropnie jest ZEROWA. To gra tylko dla masochistów z masą czasu i cierpliwości a nie produkcja na przyjemne półgodzinne sesje rozwijające zdolności aż się będzie super extra wytrenowanym graczem już uzdolnionym na tyle aby przejść dalej. Kupujesz? Nastaw się że nigdy jej nie ukończysz.... UPDATE!!! Gra jest teoretycznie pełniejsza w trybie kooperacji i szansa na jej ukończenie zapewne większa ale nie wiedzieć czemu ta opcja jest dostępna tylko dla jednej postaci której się nie da inaczej wybrać(specjalny rodzaj maga z respawnującą się duszą) więc nie da się nią nauczyć grać wcześniej :o Za to leci ogromny minus bo dało się to rozwiązać lepiej i kolejny OGROMNIASTY minus za to że coop jest tylko na wspólnym ekranie. Loool czemu w takiej produkcji nie dodano opcji łącznie się przez steam? Nawet po ip przez hamahi? Skąd ja mam wtrzasnąć w 21 wieku ogar gracza który mi dorówna a fizyka naszego wszechświata pozwoli mu usiąść obok mnie jak w czasach pegazusa. Bit** please.... Gdyby ta gra ukazała się w 2007 byłaby najlepszą produkcją mojego życia ale spóźniła się o 10 i sam jej nie ukończe a takie obecnie czasy że nie ma z kim. Smutłem motzno... Czekam na update dodający opcje zapisu (lol) i jakieś itemki do odblokowania na stałe. Tak jak miało to miejsce we wspomnianym przezemnie Magicite. Inaczj granie mija się z celem bo cel jest nieosiągalny.Pokaż więcejPokaż mniej
O Enter the Gungeon pierwszy raz usłyszałem w styczniu 2015 i totalnie zakochałem się w tej grze. W czasach, gdy nikt o tej grze nie słyszał - ja nie mogłem spać po nocach i pragnąłem w nią grać.. Pierwotnie premiera Enter the Gungeon miała odbyć się już w trzecim kwartale 2015 roku, następnie została przełożona na czwarty kwartał 2015, potem na "early 2016", aż ostatecznie dostaliśmy ją 5 kwietnia 2016 roku. Enter the Gungeon to debiutanckie dziecko studia DodgeRoll Games. Za wydanie gry odpowiada Devolver Digital, które lubuje się w wydawaniu nieziemsko dobrych indyków. Fabuła gry jest dość prosta - każdy bohater chce zdobyć broń, która zabija przeszłość. Każdy z naszej czwórki dostępnych (na początku) bohaterów ma swoje grzeszki, które chce wymazać z pamięci, więc postanawia zgłębić się w Loch Giwer, by zdobyć ową broń. Gra należy do gatunku Rogue-like, co oznacza, że będziesz ginął, ginął, powtarzał i jeszcze raz - ginął. Jednak wraz z ilością przegranych godzin odblokujesz nowych członków ekipy, którzy sprawią, że każde kolejne "runy" będą prostsze. Z tego co zauważyłem możemy odblokować 11 nowych NPC, którzy będą pomagali nam w dalszej grze. Enter the Gungeon nie należy do gier prostych - śmiało można to powiedzieć sobie już na samym początku. Tag "Bullet hell" nie wziął się tu przypadkowo. W samej grze unikanie pocisków, wykonując uniki - dodge roll - to podstawa do zakończenia runa sukcesem. W ciągu pierwszej godziny grania zginąłem 4 razy i doszedłem do 3 lochów z 5 dostępnych. Warto dodać, że same lochy generowane są losowo i każda kolejna rozgrywka jest inna. Nie da się więc ukryć, że gra jest wymagająca, karze nas za błedy, ale jest przy tym cholernie satysfakcjonująca. W samej grze uświadczymy setki różnorakich broni - od strzelających kręgosłupami, rybami, pszczołami, tęczą i innymi dziwnymi rzeczami giwer, aż po przedmioty pasywne i aktywne. Arsenał ten posłuży nam do zabicia kilkudziesięciu różnych przeciwników o różnych właściwościach i (w sumie) 20 (!!!) bossów. Oprawa graficzna jest wykonana starannie, optymalizacja również, jednak ścieżka dźwiękowa (Doseone - https://doseone.bandcamp.com/) to MAJSTERSZTYK! Dla tych utworów warto kupić oddzielnie soundtrack! Jeśli nigdy nie grałeś w gry typu The Binding of Isaac, czy Nuclear Throne i zastanawiasz się, czy gra jest dla ciebie, to myślę, że naprawdę warto dać jej szansę. Jeden run, moim zdaniem to jakieś 40 - 50 minut. Powtarzalność w tej grze ma kluczowe znaczenie - im więcej grasz - tym więcej zyskujesz. Podsumowując: Debiutanckie dzieło DodgeRoll Games to gra niemalże dla mnie perfekcyjna. Trudna, satysfakcjonująca, z toną zawartości i rewelacyjną muzyką. Kupować nic się nie bać. Masz pytania? Chciałbyś się czegoś dowiedzieć? Podpytać? Rozwiać wątpliwości? Dodaj mnie do znajomych i porozmawiajmy o - moim zdaniem - najlepszym indyku, który wyszedł w 2016 roku. GL&HF!Pokaż więcejPokaż mniej
Gra może i dobra ale nie dla osób o słabych nerwach.Pokaż więcejPokaż mniej
uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga buga uga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugauga bugaPokaż więcejPokaż mniej
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem tą grę, pomyślałem że będzie ona godnym następcą świetnego The Bindig of Isaac. No cóż... zawiodłem się. Zacznijmy jednak od tego, że wiele elementów tej gry jest na prawdę dobrze zrobionych. Mamy bardzo ładną, pixelową oprawę graficzną, dobry soundtrack i wiele, różnorodnych rodzajów broni, które są humorystycznie opisane. Niestety, tej grze nie brakuje wad. Postacie, którymi możemy grać różnią się głównie wyglądem, a bossów jest niewiele, przez co gra szybko staje się monotonna. Po ukończeniu pierwszego piętra lochów, gdzie przeciwnicy nie sprawiają dużych problemów, zamiast stopniowo zwiększać poziom trudności, gra od razu rzuca nas na głęboką wodę i zmusza do radzenia sobie z przeciwnikami, którzy swoimi pociskami zasłaniają pół ekranu. A co najdziwniejsze; w grze, której świat jest pełen broni, wcale nie dostajemy ich zbyt dużo, bo kluczy otwierających skrzynki ze spluwami zawsze brakuje, a kiedy już otworzymy taką to co wypada? ...pistolet na wodę. Po drugie broni raczej nie da się kupić, bo sklepikarz (chyba z braku konkurencji) wystawił takie ceny, że o panie. Sprowadza się to do tego, że zwykle zmuszeni jesteśmy radzić sobie z jakimś startowym pistoletem na kapiszony. Na koniec dodam, że gra nie wydaje się jakoś nagradzać gracza za postęp. Co najwyżej możemy odblokować nowe bronie i móc sobie pomarzyć, że wypadną z jakiejś skrzyni. Zalety: + humor + ładna oprawa graficzna + dobry soundtrack + kreatywnie zaprojektowani przeciwnicy + tryb kooperacji + dużo rodzajów broni... Wady: - ...której nigdy nie dostaniemy - postacie niewiele się od siebie różnią - powtarzalna i monotonna - nieco zbyt losowa - mało bossów - nie nagradza gracza za postęp - nieco zbyt wysoki poziom trudności i jego zbyt wielki przeskok Niestety, nie znalazłem w tej grze tego wszystkiego, za co tak polubiłem gatunek roguelike.Pokaż więcejPokaż mniej
https://www.youtube.com/watch?v=c4QNqdJTaeM Jeden z najlepszych tytułów z gatunku Dungeon Crawler Bardzo rzadko zdarza się, by dungeon crawler albo tytuł z rodzaju rogue-like czymś się wyróżniał. Ten absolutnie wyróznia się klimatem i stylem wykonania - większośc crawlerów to latanie rycerzykiem albo magiem po podziemiach pełnych nieumarłych. Tutaj strzelamy się... z nabojami (lol). Absolutnie najbardziej oryginalny tytuł tego typu ostatnich miesięcy, może lat. Czy ta gra ma jakieś słabe strony? Tak - bardzo wysoki poziom "wejścia" stopnia trudności, czyli na początku gra jest bardzo łatwa, by pierwszy boss dał nam w ryj tak, że polecimy w kosmos. Trochę słabo wykorzystano elementy zniszalne otoczenia - gra w ogóle nas nie nagradza za czyszczenie pomieszczeń, a dostać jakąś broń za solidną walkę to cud. Gra jest trudna. Ale ma to swoje zalety. Co istotne - Enter The Dungeon ma ładnie rozłożony "rozwój", im więcej gramy, czyścimy, odblokowujemy tym większy mamy content gry. Mimo wszystko, jeden z najbardziej zasłużonych lajków na Steam ode mnie.Pokaż więcejPokaż mniej
Jest typowy Rougelite tyle, że bez niczego co sprawia, iż ten gatunek jest taki wspaniały. Ta gra jest monotonna i nudna, a różnice pomiędzy tytułowymi broniami są głównie kosmetyczne. Nie polecam nikomu kto ceni sobie w grach z gatunku Rougelite czy Rougelike różnorodność w stylu rozgrywki.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.