

FINAL FANTASY VII REBIRTH
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.


01O grze FINAL FANTASY VII REBIRTH
FINAL FANTASY VII REBIRTH kontynuuje trylogię remake’ów jako jednoosobowa gra RPG. Po opuszczeniu Midgaru Cloud i jego towarzysze przemierzają rozległy świat, eksplorują równiny na chocobo i poznają dalszy ciąg historii. Opinie graczy Steam: 75% pozytywnych z 26 340 recenzji. Wersja Steam na PC w pełni obsługuje kontrolery.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 58,50 zł2026-09-19 · Epic Game StorePodstawowa wersja · te same wpisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Przed zakupem
Tryb i kontroler
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolerów.
Języki
Interfejs i napisy są dostępne po angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, japońsku, polsku oraz w chińskim uproszczonym i tradycyjnym. Pełny dubbing obejmuje angielski, niemiecki, francuski, włoski i japoński.
03Często zadawane pytania
Która to część trylogii?
To druga część trylogii remake’ów FINAL FANTASY VII, kontynuująca wydarzenia po ucieczce z Midgaru.
Co robią Cloud i jego towarzysze?
Cloud i jego towarzysze przemierzają rozległy świat, zwiedzają równiny na chocobo i kontynuują swoją historię.
Czy są bonusy za zapisane dane?
Tak. Zapis FINAL FANTASY VII REMAKE INTERGRADE na tym samym komputerze, używany z tym samym kontem, może odblokować określone materie przywołania.
“Massive open-world sequel spanning six distinct regions with refined hybrid combat, offering dense exploration that occasionally suffers from narrative complexity.”
Nasz werdykt
Is Final Fantasy VII Rebirth worth spending dozens of hours on? Yes. The catch is that you have to accept that it isn’t a cleanly drawn work, but one whose strengths and awkwardness are both amplified. Its strongest aspects—the sense of scale in its reconstructed world, the combat system that has taken another step toward maturity, and the way its content design gradually teases out your urge to explore—are already enough to make this “sequel” into “a major title that demands to be taken seriously.” This is not a safe play. It swings hard.
What really affects the buying decision, though, is how you feel about its narrative direction. If you want it to be like Remake, retelling familiar material with higher production values, then Rebirth will leave you both delighted and uneasy; it isn’t content to simply retell, and insists on pushing forward, with the result that both iconic scenes and a sense of chaos increase. Some will find that exciting, others will find it out of control. That’s where the divide lies.
So this game is best suited to two kinds of players: those who love the world and characters of FF7 and are willing to watch it expand old memories into something sprawling; and those willing to invest time in mastering the combat and exploring the map at a slower pace. If all you want is a tightly paced journey with a story that stays sharply focused, this may not be the most comfortable choice. But if you’re willing to embrace an RPG that is ambitious, occasionally fumbles, yet truly shines at its best—then those dozens of hours will very likely not be wasted.
One-line recommendation: If you love FF7, don’t miss its boldest expansion yet.
Najnowsze wiadomości o FINAL FANTASY VII REBIRTH
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w danym języku · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
dildo graPokaż więcejPokaż mniej
Od razu na początku: NIE POLECAM TEGO BEZ ZNAJOMOŚĆI ORGINAŁU. Więc na co jeszcze czekasz? za czapkę drobnych masz jedną z najwspanialszych, ponadczasowych historii jakie dało nam medium gier wideo. Poważne spoilery poniżej. SENTYMENT Od samego początku ta gra miała być sentymentalną podróżą w przeszłość i drzwiami do niesamowitej historii dla nowych graczy: odświeżeniem tego co było stare i dobre, ubraniem nostalgii w nowe ciuchy, dodaniem głosu, podkręceniem spektaklu i dobudowaniu warstw do istniejących fundamentów. To wszystko zostało spełnione ALE gdzieś w trakcie zapomnieli o starych graczach. Przez cały czas czułem się jakby to było FF15. znowu przed oczami ten zniesławiony napis ''A FINAL FANTASY for Fans and First-Timers". TA JASNE Naleciałości z 15 są tutaj bardzo widoczne w praktycznie każdym aspekcie; od wyglądu menusów konstrukcji prowadzenia fabuły, dawkowania poziomu trudności, odblokowywania trudniejszych wyzwań po nowe kawałki muzyczne w otwartym świecie... ale o tym później. Ewidentnie widać, że gra jest celowana do fanów kingdom heartsów i późniejszych gier Nomury. Gdzieś to wszystko zatraciło swoją Jrpgowość na rzecz bardziej widowiskowego "Zamerykowanizowanego" podejścia. PIĘKNY OTWART ŚWIAT Głównym punktem programu drugiej części rimejku miał być otwarty świat; w końcu wreszcie opuszczamy zapuszczony dystopijny Midgard aby udać się w piękne otwarte tereny zniszczonego ale wciąż kwitnącego świata. Tutaj wyszło im naprawdę pięknie graficznie nie ma się do czego przyczepić; skaliste krajobrazy, opuszczone budowle poprzedniej ery, piękne lasy i łąki usiane kwieciem. odległe masywne konstrukcje (Oh ten Junon w oddali). Wszystko to prezentuje się wspaniale jest do czego przyczepić oko ALE... Cała ta konstrukcja jest mocno przestarzała na myśl przynosi filozofie kreowania otwartych światów z późnej ery PS3 i Ubisoftowych piaskownic z okolic Farcry4. Znajdź wierzę obserwacyjną wespnij się a ona zaznaczy ci na mapie listę obowiązków do zrobienia dla naszego małego harcerzyka Chadleya. Poruszanie się po otwartym świecie to to trochę takie nieślubne dziecko FF15 z Wiedźminem 2; nie ma skoku przez co postać wydaje się przyklejona do ziemi gdzie można się wspiąć na pagórek albo przeskoczyć nad płotkiem w ściśle wyznaczonych miejscach. W każdej ze stref można ''złapać kurczaka" który wprowadza jakiś twist do eksploracji. Trochę szkoda, że najlepiej i najpłynniej działa to w ostatniej strefie w grze gdzie chocobo może unosić się kawałek nad ziemią i podlatywać kawałek wyżej na strumieniach wody. Po Tears of the kingdom, Elden ringu czy nowszym przykładzie Where winds Meet struktura prowadzenia za rękę po żółtej farbie biegnąc za świecącą sową do znacznika na mapie wskazanego przez wieżę wydaje się wymuszona i przeterminowana. Gra boi się dać samemu coś znaleźć wszystko musi być podane na srebrnej tacy. Cała te eksploracja doprawiona jest ciągłą walką z potworami. CIĄGŁA WALKA Wspominałem wyżej, że walka nie ma nic wspólnego z klasycznymi odsłonami serii. przecież Nomura i Yoshida od 20 lat powtarzają nam, że turowa walka umarła i teraz tylko Action-combat a te stare dziady co pamiętają chrono triggera to sami nie wiedzą czego chcą. A tu BG3 i ekspedycja 33.. Walka tutaj to połączenie FF15 z Kingdom Hearts z małą domieszką wspomnianego klasyka gdzie postacie wspólnie wykonują potężne super ataki. Potyczki nie są złe ale gra późno się otwiera gdzie początki są nazbyt łatwe i nieskomplikowane. Starcia polegają na atakowaniu blokowaniu i parowaniu w celu wypełnienia wskaźnika ATB który daje dostęp do umiejętności i magii którą wykorzystuje się słabości wrogów. W drużynie mamy 7 zróżnicowanych postaci z własnymi rolami wadami i zaletami. Oprócz Clouda i Yuffie oni są dobrzy praktycznie w każdej sytuacji. Gra bardzo powoli wprowadza nowe umiejętności i synergie dla drużyny. Pod koniec jest w czym wybierać i kombinowanie z ustawieniem materii. Wszystko fajnie ale odkrycie kombinacji "ATB Ward" i "Brumal Form" trywializuje walkę dając praktycznie nieskończone ATB i klatki nietykalności aż do najtrudniejszych wyzwań gdzie nie ma wyboru drużyny i już trzeba nauczyć się jak unikać i parować a to wcale nie jest takie proste i intuicyjne jak mogło by się zdawać. wrogowie i bossowie często nie występują w pojedynkę czasem przytłaczając atakami z kilku stron na raz, niektóre ataki nie są zapowiedziane wizualnie bądź dźwiękowo więc trzeba się spodziewać. uniki nie mają iframesów oprócz "brumal form" trzeba się pozycjonować z wyprzedzeniem albo odbiegnąć z zasięgu. ciągłe przeskakiwanie między postaciami zmienia cel wroga, synergie "teleportują" towarzyszy z zagrożenia.AI sojuszników aktywnie niekontrolowanych przechodzi w tryb bardziej defensywny i nie miałem z nim problemów aż do wyzwania z Mindlayerem; czy mogły by się te boty skupić na tym samym celu co ja i nie uciekać do uśpionych przeciwników na drugim końcu areny? Jest w tej walce trochę głębi i miejsca na ulepszenie własnych umiejętności. Jest bardzo chaotycznie i widowiskowa animacje są miodne a starcia dynamiczne. Bardzo fajnie popatrzeć na odświeżone wersje klasycznych potworów ale też i NOWYCH. PRZEPISZMY HISTORIE NA NOWO Fanserwis Fantasy 7 jest ewidentnie celowane nie do starych wyjadaczy tylko do nowego zachodniego gracza. Jest tu wiele mrugnięć okiem do orginału; małych scen mrugnięć okiem jak Cloud jr., pozy w których Aerith i tifa namawiają Clouda do zrobienia czegoś ale widać tu wyraźną fascynacje Disneyem i Marvelem. SE zawsze było blisko Myszki Miki co jest jasne mamy już z 15 części niekończącej sagi Nomury. Tutaj bardziej przewija się zapatrzenie w sukces Marvela. Zmiany wpłynęły na wszystko zasadniczo zmieniając wydźwięk i odczuwanie historii. Teraz Sepiroth i "mamuśka" nie chcą zniszczyć planety a całe muliversum... bo jeden świat to za mało i trzeba dać 5 minut BAAA 2h martwym postaciom które i tak umierają na koniec w innej rzeczywistości. Obrywa się też głównym postaciom które przedstawione są jak przecenieni strażnicy galaktyki... planety... multiversum. z cringeowymi dialogami, krzykami , i docieraniem się które i tak do niczego nie prowadzi.("Not the Claws" bedzie mnie prześladować) Postać Yuffie została przepisana całkowicie; z bezużytecznej irytującej małej suki która tylko przeszkadzała i spawiała kłopoty drużynie a jej przydatność sprowadzała się jedynie do lategameowego farmienia sourców mamy tutaj istny wulkan energii, serce drużyny, przerywnik humorystyczny i kaznodzieje prawiącego morały o sile kobiecości i wytrwałości w questach pobocznych. Zajmuje ona najwięcej czasu zaraz po Cludzie będąc w sumie drugą główną postacią. Tifa dostała bardzo mało czasu sprowadzając sie do smutnej opiekunki odchodzącego od zmysłów Clouda. Barret naewt się trzyma jakotako kupu z dodaną relacją z yuffą bo brak mu córeczki i odzywają mu się zmysły ojcowskie. ucierpiało zwieńczenie historii jego i Dyne; gdzie staremu przyjacielowi nie mogli pozwolić popełnić samobójstwa bo japońska młodzierz się napatrzy a u nich jest to popularne tylko musiał się poświęcić jak bohater. Red xiii miałby się dobrze gdyby nie to zrobili z jego "właściwą osobowością". tak wiem, że to jest "lore accurate" ale po co niszczyć coś co wszyscy kochali. wiem, że baby furry jest popularne w najciemniejszych zakątkach planety... ale po co. i kojarzy mi się to z jeszcze jedną rzeczą ale chyba się wstrzymam. Najgorzej oberwało się Cidowi, mojej ulubionej postaci z dawnych lat. To co tutaj mamy to całkowita dekonstrukcja; z najbardziej odjechanego wybuchowego ostrego w mowie rakietowego inżyniera który nie przebiera w słowach i czynach mamy ech.. Bardzo ugrzecznionego miłego pijanego ale trzeźwego wujaszka mechanika pilota który nawet własnego samolotu nie umie serwisować między lotami aby mu się nie rozpadł.Pokaż więcejPokaż mniej
Jedna z najlepszych gier w serii w ostatnich latach. _____________________________________________ Kilka słów o porcie na dzień premiery: Brak wsparcia rozdzielczości monitorów Ultrawide "Classic Square" Brak możliwości "poprawnej" zmiany rozdziałki. Żeby zmienić rozdzielczość trzeba zmieniać pomiędzy trybem wyświetlania "w oknie" a w "oknie bez ramek" XD Full screen jest niedostępny. Optymalizacja na ten moment leży, spadki płynności z stałych 60fps do nagłych 40 w miejscach jak Kalm czy Nibelheim. (Community Fix: https://www.nexusmods.com/finalfantasy7rebirth/mods/4 ; https://www.reddit.com/r/FF7Rebirth/comments/1i8aduo/comment/m8wthps/?utm_source=share&utm_medium=web3x&utm_name=web3xcss&utm_term=1&utm_content=share_button ) Soundtrack w niektórych momentach takich jak walka brzmi jak by był skompresowany (o wiele lepiej to brzmiało na PS5 lol) Gra na RTX 3080TI działa bardzo dobrze 60FPS 4k z paroma tweakami. (FF7HOOK) Na Asus ROG ALLY w 720p, 18W, Niskich ustawieniach i 100% res scaling minimum, można liczyć na stałe 30FPS; na 25W bądź 30W 45 fps.Pokaż więcejPokaż mniej
Przeszedlem wszystkie finale od 7mki w górę. Więc za remaka tez sie zabrałem. Intergrade nawet dwa razy zaliczylem A tutaj jestem na 11 rozdziale gry. i tak gram po 30 minut od 8 miesiecy jesli nie wiecej bo nie moge wyjsc z podziwu jak bardzo spartolili tę grę. Ta odsłona to festiwal niestabilnosci ale przedewszystkim minigierek. Zwiedzamy nowe biomy jeden po drugim. Tutaj las. tutaj skaly czy inne plazyczki a w kazdym z nich trzeba zrobic dokladnie to samo. Wejdz na wierzyczki. Znajdz czesci summona. Pokonaj go. Zrob sidequesty by wbic lvl i miec latwiej na koniec rozdzialu. Znajdz chocobo by sie szybciej poruszac, znajdz kaktuary, zagon moogle do zagrody. powtorz tak w kazdym biomie. bo tak.. w nowym biomie tracimy ptaka na ktorym jezdzimy bo nie jest przystosowany do biegania po innym. Wiec znow trzeba na niego zasluzyc robiac kolejne fetch questy. W ktoryms z updateow dadano STREAMLINED PROGRESSION i w tym menu mozna wlaczyc sobie nieskonczona mane, hp, maksymalne obrazenia, automatyczne lvlowanie broni skilli itp. Wiec po 90h gry to idealne rozwiazanie dla mnie, Jestem z tych co musza dotknac kazda sciane bo inaczej nie przejde gry ale tutaj to wszystko jest tak obrzydliwie NUUUUDNEEE ze szlag mnie trafia. Moze teraz jakos przebiegne przez ta fabule na niesmiertelnosci byle tylko odpykac. Ogolnie jako fan serii FF od prawie 40 lat REBIRTH zawiodl mnie po calosci. W ogole nawet nie dorasta do piet poprzednikowi (tj pierwszej czesci Remaka) Lepiej ograc oryginal.Pokaż więcejPokaż mniej
The best storytelling game in the world 11/10. I only miss Polish language.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie polecam na chwilę obecną. Gra na klawiaturze i myszce jest nierealna. Problemem jest błąd gry który powoduje przeskoki kamery podczas walki, gdy poruszamy myszką. Niestety Steam ma mnie w dupie, support square nie odezwał się od chwili wydania gry.Pokaż więcejPokaż mniej
Ogrywam w całości na Steam Deck. Jeżeli ktoś nie wymaga ostrej jak żyleta grafiki a zależy mu na przenośnej przygodzie to polecam w 100%.Pokaż więcejPokaż mniej
No ultrawide support in 2025. Moreover, you need to change from borderless to windowed to even be able to change the resolution. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥ PC port I've seen since ages.Pokaż więcejPokaż mniej
FINAL FANTASY VII REBIRTH Cloud x Tifa is the only canon ship!Pokaż więcejPokaż mniej
Brak polskiej wersji językowej.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.




