

FINAL FANTASY XVI
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.



01O grze FINAL FANTASY XVI
FINAL FANTASY XVI opowiada o Clive’ie w mrocznym świecie fantasy, w którym Eikony i władający nimi Dominanci rozstrzygają los krainy. To RPG akcji łączące walkę mieczem z mocami wielu Eikonów i wielkimi starciami między nimi. Gracze Steam oceniają grę na 78% na podstawie 24 464 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena od 36 miesięcy
≈ 68,26 zł2025-09-18 · Humble StoreGra podstawowa · te same zapisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Arabski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Zanim kupisz
Dwa tryby walki
Tryb fabularny automatycznie unika części ataków i ułatwia uruchamianie eikonicznych kombinacji; tryb akcji oddaje graczowi bezpośrednią kontrolę nad Clive’em.
Rozgrywka i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje rozgrywkę dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolerów.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Clive Rosfield przeżywa mroczną opowieść fantasy, w której los krainy zależy od Eikonów i ich Dominantów.
Czy są walki Eikonów?
Tak. Opis przedstawia wielkie starcia Eikonów, gdy mierzą się ich Dominanci.
Jak działa tryb fabularny?
Tryb fabularny może automatycznie unikać niektórych ataków i ułatwia wykonywanie eikonicznych kombinacji.
“Action-focused RPG delivering a fifty-hour narrative spectacle with massive summon battles, though shallow progression mechanics limit long-term combat engagement.”
Nasz werdykt
Final Fantasy XVI is a bold transformation. It abandons the traditional JRPG turn-based and character development systems, fully embracing action game real-time combat. This choice will make old fans uncomfortable, but it also gives the series new possibilities.
Is it worth spending 50 hours? If you're here for the story, absolutely. Clive's story deserves the word "epic," and the supporting characters are well-developed enough. If you're a hardcore action game player, you might find the combat system lacks depth—it's more like "an RPG with action elements" rather than "an action game with RPG elements."
The game's biggest problem is its unclear positioning. It wants to be an action game but lacks depth, wants to be an RPG but oversimplifies the character development system. But the flaws don't overshadow its merits—the 50-hour story experience alone is worth the price of admission.
When I put down the controller, I was reminded of how I felt after finishing The Witcher 3—not "finally done," but "I wish I could walk with them a bit longer." This kind of emotional resonance is more precious than any technical metric.
Najnowsze wiadomości o FINAL FANTASY XVI
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w tym języku · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Przejście Final Fantasy XVI z dodatkami zajęło mi około 50h, i było to bardzo dobrze spędzone 50h. Podobało mi się strasznie. Postacie są świetnie napisane, zwłaszcza Clive, który wraz z przebiegiem fabuły ewoluuje jako człowiek kierowany ideą. Reszta postaci głównych wypada równie dobrze, choć gdzieś tam pod koniec gry lekko wpasowują się w typowe dla serii archetypy, ale nie w pełni. Nie było żadnej postaci, której bym nie lubił. Fabularnie i tematycznie też jest dobrze, choć nieco nierówno. Gra ma świetny, bardzo ciężki początek, który nadaje ton reszcie gry do pewnego momentu. Mamy o to kontynent na skraju wojny, niszczony dodatkowo przez Plagę wysuszającą połacie terenu z życia, a sami po krótkim prologu zaczynamy jako niewolnik cesarstwa gardzony przez nawet żebraków. Pod tym względem gra się nie ceregieli, i te cięższe tematy, które w sumie były w serii od niemal początku są tutaj mocno uwypuklone. I tak będziemy światkiem morderstw, wisielców, traktowania niewolników gorzej niż zwierząt, etc. I w sumie taki depresyjny świat jest bardzo ciekawy, bo w tle dzieje się duża polityka, tylko że w pewnym momencie trochę się to rozmywa i pod koniec to już typowe Final Fantasy, z naciskiem na Fantasy. Ale nie jest źle bo nawet ta bardziej sztampowa część jest bardzo ciekawa. Ujawnia ona wiele w kontekście historii świata, motywacji niektórych postaci, czy czym jest Plaga, Matczyne Kryształy, ich rola w świecie, tym podobne. Najsłabiej wypada moim zdaniem środkowa część fabuły, ale to jest mniej niż 1/3 gry i, mimo że jest słabsza niż reszta, to nie jest słaba. Jest po prostu nieco zbyt przeciągnięta, a niektóre postacie wprowadzone do fabuły bez większego kontekstu dla nas. Finalnie trochę Gra o Tron, trochę Final Fantasy, trochę Wiedźmin 3. Gameplayowo mi się cholernie bardzo podobało. Nie ma co tutaj dużo pisać, to bardziej przystępny kuzyn od strony ciotki brata ojca Devil May Cry. Starcia są widowiskowe, paleta ruchów bogata i można bawić się różnymi kombinacjami ataków i umiejętności, które odblokowuje się wraz z postępami w fabule. Pod koniec gry można już na prawdę kręcić świetne kombosy. Grałem w trybie akcji i nie czułem, żeby było ani za łatwo, ani za trudno. Jak dla mnie poziom trudności wyważono idealnie. W ogóle starcia z fabularnymi bossami to uczta dla oczu, co tam się w ogóle dzieje. Baaaardzo to wszystko widowiskowe, że co chwilę albo się szczerzyłem jak dziecko, albo zbierałem szczękę z podłogi. Przyznam jednak, że były też takie walki, że efektów cząsteczkowych nawalono tyle, że miałem drobny problem z orientacją. Mimo wszystko, to jest PEAK jeśli chodzi o epickość w jakiejkolwiek grze. Muzyka autorstwa Masayoshi Sokena też jest epicka, podkreślająca skalę i świetnie wpasowująca się nastrój danej sceny jak i to co podczas walk dzieje się na ekranie. Angielski voice acting też daje radę, choć w niektórych scenach wypada nierówno i dominuje brytyjski akcent, ale prócz tego jest więcej niż dobrze. I teraz najgorszy element gry, czyli warstwa techniczna. FF16 jest ładne, miejscami bardzo ładne, ale też działa mocno nierówno. Jeśli chodzi o tzw. shader stutter to kompilowanie shaderów przy uruchomieniu gry załatwiło sprawę, pod tym względem jest mega płynnie, i chciałbym to napisać o reszcie gry, ale niestety nie mogę. Gra, gdy upscalling działa (i gdy to słowo klucz), z FSR3 i Frame Generation wygląda świetnie, jest płynnie,, etc. Sam wyciągałem w ten sposób 80-100 klatek w 1440p, tylko co z tego, skoro przy zmianie map to wszystko się wykrzacza i gra potrafi zjechać do jednocyfrowych wartości, bo implementacja upscallingu powoduje wyciek pamięci, który z kolei zabija wydajność. Więc albo restart gry po zmianie mapy, albo używanie gorszej wersji upscallingu, który jest bardzo słaby i ma dużo artefaktów. Bugów miałem dosłownie zero. To wszystko jest jednak do załatania i liczę, że w najbliższych miesiącach Square Enix wyda odpowiednie łatki. Jeszcze tylko słowo o dodatkach. Nie są długie, oba zajęły mi około 8h, ale są bardzo przyjemne, bardzo intensywne, a w dodatku wzbogacają lore świata. Więc tak... Jeżeli dysponujecie w miarę współczesnym sprzętem pokroju 3060 Ti lub mocniejszym to polecam, ewentualnie poczekajcie na jakieś łatki i spadek ceny. Ja kupiłem premierowo i nie żałuję.Pokaż więcejPokaż mniej
Ogromny zawód dla weteranów serii? Wstęp Po ukazaniu się pierwszego trailera byłem bardzo uradowany z faktu że wychodzi kolejna część finala to był pierwszy i chyba ostatni trailer który obejrzałem do premiery i ukończenia gry, z powodu że staram się nie oglądać większości trailerów ze względu na ilość spoilerów które Square sprezentowało nam z Kingdom Hearts 3 i FF7 Remake. Grafika wraz z tym epickim soundtrackiem i głownym charakterystycznym motywem dźwiękowym serii zrobiły na mnie wrażenie. Trailer pokazał nam zjawiskowe “Eikony” walczące ze sobą. wcześniej nam znane jako Summony. To wszystko wygląda bajecznie zapowiadając że dziedzictwo kryształów kształtowało naszą historię zbyt długo. Czyli taki powrót można by się spodziewać do początków serii. Rozwinięcie Wcielamy się w postać Clive’a Rosfielda z Księstwa Rosarii, który pragnie dorwać Tajemniczą osobę odpowiedzialną za śmierć jego brata Joshui. Po wydarzeniach pod bramą feniksa zostaje on przydzielony do Armii Sanbreque gdzie zostaje on nazanaczony piętnem na policzku ukazując że jest on nosicielem, psuedo niewolnikiem. Świat jest dotknięty klątwą kryształów które stopniowo odbierają życie Valisthei. A ceną jaką nosiciciele i dominanci płacą za posługiwanie się eterem, jest stopniowa petryfikacja ich ciał. Zwykli ludzie też mogą używać magii jednak potrzebują do tego kryształowych odłamków które są wydzielane pomiędzy mieszkańcami za zasługi. Fabuła bazuje na gatunku mrocznego fantazy i utrzymuje bardzo wysoki poziom do momentu gdzie wciskane nam są zadania przyjaciół banity Cida rozrzuconych po całej Valisthei do głównych zadań fabularnych, większosć tych zadań polega na przepędzeniu lokalnych potworów które przypominają zadania poboczne. Zadania poboczne to jeden wielki żart dawno nie widziałem tak usypiających side questow, większość z nich to kopiuj wklej z gier MMO, typu nękają nas stwory, proszę pomóż bądź ojejku zgubiłem dany przedmiot Clive pomożesz proszę? Najśmieszniejsze jest to że efekt jest przewidywalny co się stanie pod koniec zadania bo dostajemy praktycznie identyczne zadania cały czas. Czyli Wrogowie przybiegają Pokonujemy wrogów po czym nadchodzi kolejna fala i tak do momentu przyjścia mini bossa. Zadania poboczne nie wnoszą nic do fabuły głównej poza może końcówką gry gdzie okej mają fajny lore świata i rozwijają postacie poboczne w sposób znaczący ale to dopiero na samym końcu gry! Czemu Naoki Yoshida Producent Finala Fantasy 16 i Finala 14tki pozwolił na takie side questy, w grze jest ich 76 a może 10 z nich na samym końcu gry się wyróżnia a co z pozostałymi 66? Naszą nagrodą i tak w większości przypadków będą to materiały do craftingu które i tak możemy kupić bądź gilowe insekty które możemy sprzedać. Więc nie liczcie że dostaniecie coś fajnego z zadań pobocznych, chyba że jest to ewidentnie pokazane że w kryjówce ktoś nam chce powiększyć sakiewkę na przedmioty które możemy używać podczas walki. Naszym jedynym towarzyszem nad którym mamy kontrolę jest Lodowy Wilk - Torgal który jest chyba jednym z najbardziej bezużytecznych kompanów w serii Final Fantasy, pomimo kontroli nad nim nigdy nie miałem potrzeby używania Torgala i sceptycznie patrzyłem na akcesoria które sprawiały że Torgal automatycznie wykonuje akcje. Szczerze nawet nie zauważyłem że ikony nad paskiem życia, są odpowiedzialne za jakie akcesoria mamy założone które wykonują polecenia dla Torgala... Przez połowę gry myślałem że jednak dostaniemy zaklęcie Bariery bądź przyspieszania ale otóż nie. Zazwyczaj towarzyszy nam również jakaś inna główna postać nad którą nie mamy kontroli i dołącza do nas na zasadzie Gościa tak jak to często miało miejsce w FF12 Soundtrack nie wyróżnia się na tle innych części jest on w porządku. jest parę ścieżek dźwiękowych które wpadają w ucho lecz nie do takiego stopnia że mamy chęć ponucić sobie takie utwory jak: Valse di Fantastica (FFXV) bądź Moonflow (FFX) takich ścieżek dźwiękowych z finala szesnastki, które będą warte ponownego odsłuchania możemy policzyć na palcach jednej dłoni. Mam wrażenie że jest to spowodowane zbyt bezpiecznym podejściem orkiestralnym gdzie utwory mają bardzo wiele powiązań ze sobą budując też swoją powtarzalność i nastrój typowego średniowiecza. Brakuje tutaj właśnie tego czegoś “żywego” Ryzyka w postaci czegoś rytmicznego żeby nadać jakieś tempo, gra nie musi cały czas opierać swojej ścieżki dźwiękowej bazując na tym że gra jest obsadzona w można powiedzieć klimacie średniowiecza. Utwory te zlewają się po czasie w jedną całość i nie ma tego czegoś co by wryło się w pamięć... Pełna recenzja: https://youtu.be/0yMfD4nnryo?si=2lnhJzvILR0BdoJL PODSUMOWANIE Wszystkie części mainline’owe serii Final Fantasy są pełnoprawnymi grami które fabularnie nie są powiązane ze sobą więc czy warto kupić Finala 16 i pomału wdrążać się w inne gry serii przy tej części? Bardziej proponowałbym zagranie w Finala Fantasy X który posiada nieoficjalne spolszczenie, Sugerowałbym kupno gry na większej promocji bądź używki PS5 na portalach ogłoszeniowych. Dla kogoś kto się wychował na tej serii i spędził nie jedną noc przy Final Fantasy, jest to bardzo przeciętny Final. Port PC: Gra otrzymała community mod który sprawia że rozdzielczość 32:9 jest naprawiona wraz z patchem 60FPS w cutscenkach. Port sam w sobie jest średni, rzeczy z demo wciąż nie zostały naprawione. FABUŁA 4 SOUNDTRACK 6 GRAFIKA 6 GAMEPLAY 4 RAZEM 5.5/10 0.5 pkt + za bycie pierwszym Finalem z Polską lokalizacją. *Recenzja oparta na wersji PS5*Pokaż więcejPokaż mniej
Rewelacyjny slasher. Ta gra jest wręcz przesiąknięta akcją, a dodatkiem są elementy RPG. Jest ich jednak na tyle mało, że grę śmiało można określić właśnie slasherem. Walka jest niezwykle miodna i angażująca (przypomina to co znamy z Devil May Cry). To jeden z mocniejszych punktów Final Fantasy XVI. Drugim jest piekielnie dobra fabuła. Opowiedziana w grze historia jest bardzo dojrzała (nie spodziewałem się). Do tego ogląda się to jak dobry film. Jeśli znacie serial "Gra o Tron" to fabuła wzbudziła we mnie właśnie takie skojarzenia. Niesamowicie mocne zwroty akcji i zero ugrzecznienia. To z całą pewnością pozycja dla dorosłych, chociaż trailery mogą temu zupełnie przeczyć. Przejdę do podsumowania. Plusy: + wciągająca walka, + bardzo dobra, dojrzała fabuła, + mocno wyeksponowane elementy gore, + liniowa (osobiście mam dosyć pustych i otwartych światów) Minusy: - cut scenki w 30 fps, - fatalna optymalizacja (klatki latają jak szalone, nawet po włączeniu FSR czy DLSS)Pokaż więcejPokaż mniej
Parodia współczesnego gamingu.Pokaż więcejPokaż mniej
Można pogłaskać pieska.Pokaż więcejPokaż mniej
Game is pretty good but the performance is absolutely terrible Edit: 10/10 but I wouldn't recommend playing it unless you have high end PC, memory leaks cause important cutscenes to play in like 20 fps that breake frame pacing and make incredible cutscenes feel like powerpoint.Pokaż więcejPokaż mniej
Nigdy nie grałem w final fantasy, więc jest to recenzja amatora tego uniwersum. Gra oferuje: 1) Bardzo ciekawy, bogaty w treść wątek główny zawierający masę dialogów oraz wyreżyserowanych cutscenek, które uważam tutaj są wisienką na torcie - głównie sceny walki. Dodatkowo jest on rozbudowany o informacje zbierane przez kronikarza, który świetnie dopowiada wiele treści wraz z odkrywaniem świata pomagając uporządkować informację ze świata gry. 2) Bitwy Eikonów i efekty specjalne - coś pięknego. Warto tutaj dodać, że starcia te składają się z kilku faz, oferują ogrom zniszczeń i często dotyczą kilku lokacji. 3) Ścieżka dźwiękowa komponuje się fantastycznie z akcją na ekranie. 4) Różnorodność i ilość lokacji - lokację stanowią miks map mocno liniowych jak i otwartych. Dodam tutaj, że otwarte mapy są spore, oferują ładne widoki, sporo agresywnej fauny i flory , ale niestety są puste w dodatkowy kontent (eksploracja daje jedynie pieniądze i exp). 5) Zadania poboczne - zadanie te są różne. Cześć zadań nic nie wnosi do rozgrywki, gdyż są klasycznymi zapychaczami z serii np.: przynieś kwiatki i koniec. Drugą cześć zadań pobocznych ma charakter rozbudowany, czyli składają się z kilku części oferując często nowe itemy oraz dopowiadają historię różnych postaci. 6) Fantastyczny, dynamiczny system walki pełen efektów specjalnych. 7) Bossowie (pomijam eikonów) - bardzo ważny atut rozgrywki. Takich przeciwników jest tutaj sporo zarówno tych spotykanych podczas przechodzenia wątku głównego jak i zadań pobocznych. Walki są z nimi są na wysokim poziomie, pełne efektów specjalnych oraz niszczycielskich ataków, które powodują uśmiech na twarzy gracza. ------- Przechodząc do DLC, to uważam, że są warte swoje ceny, ponieważ poszerzają naszą wiedzą z podstawowej części gry m.in.: 1) dopowiadają historię Upadłych oferując przy tym kilka świetnych walk z bossami. Walka z ostatnim bossem to kunszt audio-wizualny dla oczu i uszu. 2) opowieść o zaginionym Eikonie wody w zupełnie nowej, malowniczej scenerii. Dodatek ten jest sporo dłuższy od przednika oferując półotwarty świat zamiast liniowego oraz znacznie bardziej rozbudowany wątek główny, który udekorowany jest dwoma fantastycznymi starciami zostającymi na długo w pamięci.Pokaż więcejPokaż mniej
Wygląda ślicznie, ma ciekawą fabułę, ale jest cholernie nudna i prosta.Pokaż więcejPokaż mniej
anime mixed with game of thrones, i get GOT and AOT vibes in a game, great ♥♥♥♥Pokaż więcejPokaż mniej
Jakbym chcial obejrzeć film to bym do kina poszedlPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.

