

Foxhole
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Foxhole
W Foxhole tysiące graczy kształtują nieustającą wojnę online, która trwa tygodniami. Każdy żołnierz jest graczem, a do działań wojennych można dołączyć przez logistykę, budowę baz, rozpoznanie, walkę i inne zadania. Opinie graczy Steam: 79% pozytywnych z 47 552 recenzji. Foxhole ukazało się 28 września 2022.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 64,04 zł2026-10-02 · FanaticalGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | Tak |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 3 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-18
02Zanim kupisz
Tryby gry
Wersja Steam na PC jest oznaczona jako wieloosobowa; wymieniono też kategorie dla jednego gracza i kooperacji.
Języki
Obsługiwane interfejsy wymieniono dla angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, japońskiego i chińskiego uproszczonego; dla tych języków podano pełny dźwięk.
03Często zadawane pytania
Co robią gracze?
Każdy żołnierz jest sterowany przez gracza, który może wspierać wysiłek wojenny logistyką, budową baz, rozpoznaniem lub walką.
Czy wojna trwa bez przerwy?
Tak. Tysiące graczy kształtują trwającą tygodniami, nieustającą wojnę online.
Jak działa logistyka?
Gracze wytwarzają i dostarczają amunicję, broń, pojazdy oraz paliwo; mogą też zakłócać linie zaopatrzenia.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
https://www.youtube.com/watch?v=h8tefhArPp8 CIężko znaleźć na rynku lepiej robioną grę. Piszę to po przetestowaniu ponad 1000 produkcji w ciągu ostatnich 3 lat. Więćej - http://broda.tv/ Najpierw to, co stoi za tą produkcją od strony jej tworzenia. Przez ponad rok każdy miał okazję przetestować Foxhole za darmo. Po tym czasie gra przeszła do modelu B2P, bardzo słusznie, bo to co odpierdalają twórcy... zasługuje... by otrzymali za to zapłatę. Cotygodniowe duże aktualizacje, poprawki, balansy, zmiany, ulepszenia. Robienie livesteamów integrując się z fanami, przeglądając na żywo prace i fanarty, również uczestnicząc w życiu własnej gry. Mało kiedy spotyka się tak bardzo FAIR twórców gier i za to mają u mnie lajka na starcie. Jeżeli chodzi o samą grę. Drugiej takiej jak Foxhole ciężko szukać na rynku gier. To izometryczny Battlefield dla setek graczy, gdzie każdy mocno postawiono na surowce, amunicję, transport, logistykę, taktyczne akcje. Wcielamy się w na początku szeregowego żołnierza jednej z dwóch frakcji. Pobieramy broń i amunicję z najbliższej bazy lub fortu. Udajemy się na ftont. Lub... możemy być kimś totalnie innym, możemy zająć się wydobywaniem surowców, transportem ich, przerabianiem, uzupełnianiem broni i amunicji w bazach. Albo akcjami sabotażowymi na tyłach wroga, szpiegowskimi, rozpoznania. W Foxhole do wykorzystania mamy sporo budynków - bunkry, okopy, zasieki, działa, automatyczne bunkry (broniące naszych pozycji kiedy graczy jest mało w nocy). Przyjemna mechanika strzelania i zauważenia - np. nie widzimy wroga jeżeli faktycznie nie jest widoczny, podobnie naszych towarzyszy. Możemy wpakować się do budynku myśląć, że to wróg, a tam nasi koledzy! Jednak Foxhole nie jest dla każdego - ktoś kto nie potrafi się zintegrować z innymi graczami, nie będzie odgrywał roli na voicechacie może się tu nie odnaleźć Jednak właśnie voicechat daje tu sporo frajdy - udajemy rannego, kiedy czołgamy się do medyka z apteczką. Drzemy się "aaaaj goooot hiiiit" kiedy zza rogu dostaniemy od snajpera. Ktoś inny mówi 0 "czy ktoś zamawiał czołg" kiedy masakrujemy przeciwników podjeżdżając naszym pancerniakiem! MEGA GRA.Pokaż więcejPokaż mniej
Moja przygoda z Foxhole to coś znacznie więcej niż tylko „granie”. To ponad 2700 godzin życia spędzonego na walce, logistyce, budowie, czy nawet prowadzeniu „polityki” między regimentami w ramach frakcji. To tytuł, który w swoich najlepszych momentach jest absolutnie wyjątkowy. Wspólne operacje, spontaniczne akcje, wielogodzinne bitwy kończone sukcesem dzięki koordynacji dziesiątek osób, to działa i wciąga jak mało co. Do tego dochodzą znajomości, poznałem wielu świetnych ludzi z całego świata i nawet mój koślawy angielski nie był żadną przeszkodą, żeby się dogadywać i dobrze współpracować. No i regiment. Dołączyłem do niego mając może kilkadziesiąt godzin w grze i zostałem na lata. Setki godzin przegadanych na voice, tysiące godzin wspólnej gry, masa pomysłów i ich realizacji. Finalnie nawet spotkanie w realnym świecie i wspominanie tego wszystkiego przy piwie. Naprawdę ciężko to porównać do czegokolwiek innego. Jednak im więcej czasu spędzałem w tej grze, tym częściej łapałem się na tym, że coś zaczyna zgrzytać. Coraz częściej miałem wrażenie, że zamiast grać, robię drugą zmianę. Logistyka, pilnowanie rzeczy, ciągły grind — momentami to przestaje być fun, a zaczyna być obowiązek. Tym bardziej, że jak tego nie robisz, to efekty twojej pracy po prostu znikają. Ta gra naprawdę potrzebuje dużego QoL update’u. Za dużo rzeczy (szczególnie w późniejszej fazie wojny) dalej robi się ręcznie i zajmuje to absurdalnie dużo czasu. Zamiast ułatwień i automatyzacji masz ciągłe klikanie i bieganie w kółko. Do tego dochodzi bezsensowny grind surowców i walka o nie z własną frakcją. Każdy, kto stał na component fieldzie z kilkunastoma czy kilkudziesięcioma osobami, wie jak to wygląda. A do tego widok botów czy kont na skryptach to niestety nic wyjątkowego. Budowanie czy kopanie okopów też potrafi skutecznie zniechęcić — długie, monotonne i momentami zwyczajnie irytujące. No i ostatni update… dla mnie to był moment, w którym odpuściłem. Samoloty na papierze brzmią świetnie, ale w praktyce to była męka. Latanie w kilku FPS-ach, serwery wariujące w najgorszym możliwym momencie — nic tak nie wkurza jak strata maszyny, na którą pracowałeś dzień albo dwa, tylko dlatego, że gra się przycięła albo cofnęła cię w powietrzu w miejsce, z którego nie było już wyjścia. Do tego zapchane lotniska, problemy z balansem i bombowce, które potrafią zdewastować wszystko w bardzo krótkim czasie. A jak już rozbijesz samolot, to zaczyna się kolejna „zabawa” — odzyskiwanie wraku. Pół wieczoru kombinowania z cholernymi przyczepkami, i ciągnięciem tego wszystkiego pociągiem… ciężko nazwać to przyjemnym gameplayem. Przy okazji oberwał też dla mnie kontent morski. Frakcja, która i tak miała przewagę, dostała torpedy w samolotach, co jeszcze bardziej utrudniło życie tym, którzy próbowali cokolwiek robić na wodzie po stronie colonialsów. W efekcie ta część gry praktycznie straciła dla mnie sens. Nie zrozumcie mnie źle — nie żałuję tych godzin. Za dużo dobrych momentów, za dużo fajnych ludzi i za dużo historii, żeby powiedzieć, że to zła gra. Ale nie podoba mi się kierunek, w którym to idzie. Problemy z balansem, brak poszanowania czasu gracza i decyzje developerów, które zamiast ułatwiać życie, często je utrudniają.Pokaż więcejPokaż mniej
"Na zachodzie bez zmian" Kocham gry za ich róznorodność i jako gracz zapaleniec ciagle szukam nowych rozwiązan czy doznań dlatego dziękuje za tak swietny produkt jego twórcom. Zapraszam na recenzję gry Foxhole! Koszmar wojny: Z dziennika polowego Kaprala "Regisa", Medyka polowego* Dzień pierwszy, Dotarłem do punktu rekrutacyjnego i po paru minutach badań dostałem niezbędny kwit plus mundur oraz krótkie - Nie daj im się chłopie! - od rekrutera, nie minęła chwila i w barwach jedynej słusznej Armii Wardens`ów staję na ojczystej ziemi naszej głównej bazy, sztabu oraz koszar na wyspie niedaleko kontynentu, pozostawiony sam sobie, wyposażony w pistolet i niewiedzę, otoczony innymi rekrutami oraz co bardziej doświadczonymi żołnierzami ruszam niepewnym krokiem na szkolenie podstawowe, zauważam jak trudno jest pokonywać przeszkody owego toru i zmierzam do pierwszej strzelnicy gdzie spotykam przyjaznego kaprala który tłumaczy innemu świeżakowi jak nie zginąć i być użytecznym w walce, odsyła mnie po karabin do sztabu i każe wrócić, powoli uczę się jak strzelać, oraz zbierać surowce i budować, czy też prowadzić pojazdy. W trakcie "kursu" prawie ginę od przeciążonego ekwipunku próbując przepłynać rzekę, wojna nie wybacza błędów... Nie mija dużo czasu i mój nowy przełożony chce mnie i drugiego nowego zabrać na front, na szczęście nie na wojnę a na małą potyczkę o miasteczko położone gdzieś w śnieżnych terytoriach głównej wyspy. Bierzemy karabiny i biegniemy a następnie zabezpieczamy miasto, krótki komunikat od dowódcy drużyny i po paru minutach przyjeżdża buldożer i ciężarówka z materiałami budowlanymi, stawiamy sztab i fortyfikacje, nie mija dużo czasu i pierwszy patrol przeciwnika napiera na nas, ponoszą duże straty ale okopują się na skraju miasta i paraliżuja drogę, zbieramy druzynę i zabezpieczamy perymetr, po jakimś czasie inny podoficer każe mi iść ze sobą zebezpieczyć most na północ od miasta nie zastanawiam się tylko zabieram dupę w troki i biegne za nim, przeciwnik napiera składam się do strzału, trafiłem, wróg pada a ja patrzę jak się wykrwawia, chwilę przerywa kapral każąc mi wziąć materiały i pomóc w budowie okopów i bramy wjazdowej, zasieków i płotu, perymetr zabezpieczony odpieramy kolejne ataki okupujac to ogromnymi stratami, wróg przestał napierać postanowiłem wrócić do sztabu i zająć się zaopatrzeniem buduję ciężarówkę tankuje do pełna i zbieram materiały które przetwarzam na broń i amunicję, zbieram kilku żołnierzy na pakę i jadę z tym wszystkim na front, rozładowuję desant i broń a następnie wracam do wykonywania pracy, w trakcie zbierania matriałów na kolejna broń wrogi patrol atakuje naszą flankę i dociera prawie pod sztab, rzucam wszystko i uciekam próbuje walczyć ale mogę tylko patrzeć jak moja ciężarówka na którą tak ciężko pracowałem staje w płomieniach i wybucha, wracam na front na piechotę, wróg mocno naciera na nasze pozycje, ale znajduję dowódcę zespołu który zabiera mnie ze sobą na wypad uderzeniowy, ruszmy w zwartej grupie i zabezpieczamy wzgórze zostałem obdarowany apteczką którą mogę ratować rannych towarzyszy, tak zostałem medykiem polowym co stało się moim powołaniem w większości walk. Ostatecznie wróg wyparł nas z miasta ale utrzymaliśmy pozostałe pozycje. Dzień drugi 2, Staję na wojennej ziemi, wysłany na front krążę bez celu aż docieram do bazy położonej na samym froncie, szybko nowa rzeczywistość daje o sobie znać, dziesiatki okopów i ciężki sprzęt wypady dużych plutonów i wyznaczanie zadań, ogromna siec logistyczna zorganizowana przez jednostki tyłowe oraz stale zmieniający się front, wykazywałem się umiejętnościami medycznymi w polu i pomogłem wrócić do domu wielu naszym chłopakom... niestety straty również były ogromne. Wracam do sztabu na tyły ale nie każdy moze sobie pozwolić na ten luksus, wojna wciąż trwa... *(Oczywiscie w czasie rozgrywki zginałem i to nie raz :D) Tak oto prezentuja się moje dotychczasowe doswiadczenia z grą, podsumowujac, jest to niejako MMO w którym każdy gracz wciela się w żołnierza jednej z dwóch armii aby potem prowadzić zaciete starcia na wielu ogromnych mapach gdzie gracze mogą ruszyć na front, bodowac fortyfikacje, wydobywać materiały, tworzyć broń i amunicję, organizować artylerię i ostrzeliwać wrogie pozycje, czy w końcu jeśli nabirzemy doświadczenia samemu stworzyć squad i wytyczyć mu cel, Foxhole opiszę na zasadzie 4W -Współpraca: z innymi graczami jest nieoceniona i tylko tak można osiagnąć sukces, -Wiara: we współgraczy i zwycięstwo pozwoli je osiągnąc nawet dysponując teoretycznie mniejszą siłą ognia -Wierność: Towarzyszom, jeśli stajemy się częścią squadu, staje się on naszą rodziną tak jak cała nasza armia, musimy się wspierać i pomagać sobie zawsze niezależnie od wyniku starcia -Walka: To ważna cecha gry ale nie wolno jej stawiać na podium, trzeba wiedzieć kiedy atakowac ale trzeba też wiedzieć kiedy należy pomóc tym którzy atakują aby robili to sprawnie oraz mieli czym to robić! Foxhole to najlepsze kooperacyjne doświadczenie jakie można sobie wyobrazić, to gracze budują ten świat (dosłownie) i po jednej bitwie na podboju kiedy zrozumiecie jak ludzie tworzą tu wzajemne relacje dowódca - żołnierz, zozumiecie jak świetnym uczuciem jest bycie częścią czegoś tak wielkiego jak wygranie wojny trwającej bagatela kilka dni pod rząd, i to nieprzerwanej walki. Zwykły podóbj to dwie godziny zabawy do ostatecznego rozzstrzygnięcia, nie dostaniecie kary za wyjście z gry w jej trakcie jednak przegranie całego meczu od dechy do dechy to świetna zabawa, w foxhole czujecie się jak w wielu różnych grach wojennych, można całą bitwę ani razu nie wziąć do ręki karabinu czy pistoletu w innej formie niż skrzynia która trzeba przetransportować do bazy, z drugiej strony brawurowe akcje komandosów na tyłach wroga to zdecydowanie ciekawa opcja, chcesz dobrze grać w foxhole? Moja rada, znajdź sobie zajęcie ale skup się na nim i wykonuj je najlepiej jak potrafisz, wtedy realnie zwiększasz szanse zespołu. Dobrze wróćmy jednak do sensu stricto recenzji bo zamienia się to w poradnik :D Piękno wojny Oprawa Audiowizualna stoi na wysokim poziomie, może nie zobaczymy tu muzyki ale każdy dźwięk świetnie oddaje tło pola walki, graficznie jest minimalistycznie ale jednocześnie wyglada to obłędnie, szczególnie detale pojazdów czy terenu który nas otacza. Rozwój osobisty W grze awansujemy postać co nie ma większego znaczenia, oraz nasz stopień wojskowy, i nad tym się skupimy, otóż rangi zdobywamy na zasadzie głosów, każdy grać ma określoną ilość punktów promocji które moze przeznaczyć dla innych graczy punkty te wraz ze wzrostem pozwalaja nam awansować w hierarchii armii, jak je zdobyć? pomagajmy innym i bądźmy użyteczni, inaczej czeka nas siedzenie na szeregowcu albo młodszym kapralu, punkty zdobywamy za każdy poziom i musimy je przeznaczyć na innych graczy, co ciekawe rozdysponowanie punktów nie ma wpływu na nas samych. Tak naprawdę gra zaczyna się dopiero od stopnia kaprala, to wtedy jako gracz mamy już naprawdę bardzo duże doświadczenie i możemy powoli zacząć nazywać siebie weteranem, aczkolwiek z umiarem proszę, bowiem kapral może formować drużyny które będą w polu wykonywac różne zadania, drużyna ma wiele przywilejów moze np. zablokować konkretny pojazd tylko dla jej członków oraz wyznaczyć punkt odrodzeń dla całego zespołu, przy formowaniu zespołu ważne jest jednak sprecyzowanie jakie zadania będzie wykonywać i objaśnienie ich jej członkom. Współpraca W zasadzie najważniejszy element gry, znajomość języka Anngielskiego to minimum, w grze jest wiele narodowości, łącznie z polakami którzy stanowia mocną część graczy jednak bitwa czy wojna rządzi się swoimi zasadami. Komunikacja to klucz do sukcesu! Ocena + Współpraca +gameplay +społeczność +wysoki poziom rozbudowania -wysoki próg wejścia -gra może przeżuć i wypluć kogoś kto nie otrzyma pomocy na początku gry od kogoś z doświadczeniem -brak samouczka Moja ocena 8,5/10Pokaż więcejPokaż mniej
Kiedy pierwszy raz zagrałem w Foxhola nie myślałem, że zostane tutaj na "tak długo" - serio. Gra wciąga i jest czymś moim zdaniem unikatowym, a co ją takim czyni? O Panie wiele rzeczy. Wyobraź sobie, że wydając jednorazowo te "stówkę" masz kilka gier na raz: Battlefield, Euro Truck, Factorio, Cities Skyline, Trainz, WT, WOT i wiele innych, a co najśmieszniejsze wszystkie te gry znajdziesz właśnie w Foxhole. "Casualowy" gracz, który chce się postrzelać znajdzie coś dla siebie, fani czołgów czy samolotów też. Możesz nawet grać "wojnę" nie będąc ani dnia na froncie (tak miałem tak) tylko napierdzielać i grindzić surowce na backlinie tworząc nowe rzeczy, które mogą się przydać "tym z przodu". To, że z końca mapy na front ciężarówką jedziesz kilkanaście, kilkadziesiąt irl minut, też wiele mówi o tym jak duży jest ten świat i co może zaoferować. Generalnie sandbox - budujesz gdzie chcesz (w większości) i kiedy chcesz. To co dodatkowo powoduje uśmiech na twarzy gracza to duża interakcja z innymi ludźmi. Od zwykłego "trąbienie" sobie klaksonem na drodze jak się mijasz z innym gościem, do dogadywania handlu surowcami, czy też kupowania całych składów pociągów. Nie wspomnę o koordynacji frontowej, strzelaniu z artylerii - ludzie na prawdę potrafią być tutaj pomocni i jak widzą, że czegoś nie umiesz zwyczajnie pokażą Ci to i wytłumaczą (czasami lepiej, czasami gorzej xD). Dodatkowo, aby używać niektórych rzeczy w grze potrzebujesz koordynacji 20-30 osób (pokaż mi to w nowych grach od EA, Rockstar itp - nuh uh) - dla przykładu takie duże statki, czy też bateria dział artyleryjski 150mm. Ludzie serio to core tej gry i z czasem sam możesz zdecydować czy wolisz grać solo, w małym klanie, czy w dużej koalicji liczącej nawet setki graczy. Na prawdę można tutaj spędzić setki godzin i na bieżąco obserwować jak mapa zmienia się z dnia pierwszego do stanu w trakcie wojny, gdzie dużo rzeczy jest zabudowanych przez graczy albo jak przez całą mapę ciągnie się wielka linia kolejowa poprowadzona przez graczy w porozumieniu z innymi graczami - no bajka. Ale... no właśnie, żeby nie było za wesoło to jest też ciemna strona medalu. Niestety od pewnego czasu zmiany wprowadzane w tej grze postępują w jakimś dziwnym kierunku. Tak jak kiedyś wiadomo balans przechylał się z jednej strony na drugą z wojny na wojnę przez pewne patche, buffy to ostatnimi czasy to co się dzieje ciężko mi jakoś logicznie wytłumaczyć. Pomijając fakt, że lore tej gry jest napisane w taki "gówniany" sposób, gdzie jedna z frakcji jest tą "broniącą" się i przez co od razu mamy wskazanie kto jest tym "dobrym". Druga sprawa to różnica ilości graczy we frakcjach. Na moment pisania recenzji jedna z frakcji ma taką przewagę, że ludzie stoją tam w kolejkach po kilkanaście, kilkadziesiąt osób, żeby wejść na frontowy "subserwer" (mapa składa się z heksagonów i każdy kawałek mapy czyt. hex to taki subserwer), a tymczasem druga frakcja nie ma kolejek NIGDZIE - tutaj akurat jest to też moim zdaniem ludzka głupota i "facionalism", który dotyczy takich gier MMO, zwłaszcza gdzie są 2 różniące się frakcje. Dodatkowo balans też jest ewidentnie robiony pod te "faworyzowaną" frakcję, bo jak nazwiecie sytuację, gdzie jedna z frakcji dajmy na to X, która raczkuje jeśli chodzi o marynarkę wojenną, walczy z frakcją Y, która dominuje "na wodzie" i ta frakcja Y dostaje w najnowszym update "Supersprzęt" do niszczenia marynarki??? Po prostu niepojęte i świadomy gracz widząc to zadaje sobie pytanie - o co chodzi, bo nie widać w takim działaniu logiki i sensu. Jeśli jest tu jakiś głębszy plan i wizja - to deweloper powinien to wytłumaczyć, a tu cisza. Deweloperzy ewidentnie nie słuchają graczy i chyba nie grają w swoją grę. Nie chcą nawet przedstawić graczom statystyk rozłożenia ilości graczy we frakcjach (ludzie ich proszą o to od zawsze chyba) bojąc się chyba, że wyjdzie na jaw, że jedna z frakcji jest jawnie faworyzowana, bo oczywiście w sprawie balansu "popa" producenci gry też nic z tym nie robią, a potem ludzie dziwią się "dlaczego tak szybko i łatwo jedna frakcja idzie do przodu". Podsumowując, czy poleciłbym tę grę innym ludziom - tak, zdecydowanie, bo na prawdę ciężko znaleźć grę, która daje tyle frajdy i oferuje TAK WIELE. Aczkolwiek jeśli deweloperzy NIE OBUDZĄ się na czas, żeby w końcu zrozumieć w czym jest prawdziwy problem i zacząć słuchać swojego community to gra z MMO zmieni się na MMPVE, gdzie jedna z frakcji, będzie dominować tak, że w tej drugiej "gnojonej" z dnia na dzień nie pozostanie już praktycznie nikt i wtedy będzie już za późno...Pokaż więcejPokaż mniej
---{Graphics}--- ☐ You forget what reality is ☐ Beautiful ☑Good ☐ Decent ☐ Bad ☐ Don‘t look too long at it ☐ Paint.exe ---{Gameplay}--- ☑ Very good ☐ Good ☐ It‘s just gameplay ☐ Mehh ☐ Starring at walls is better ☐ Just don‘t ---{Audio}--- ☐ Eargasm ☑ Very good ☐ Good ☐ Not too bad ☐ Bad ☐ Earrape ---{Audience}--- ☐ Kids ☑ Teens ☑ Adults ☐ Human ---{PC Requirements}--- ☐ Check if you can run paint ☐ Potato ☑ Decent ☐ Fast ☐ Rich boiiiiii ☐ Ask NASA if they have a spare computer ---{Difficulity}--- ☐ Just press ‚A‘ ☐ Easy ☐ Significant brain usage ☐ Easy to learn / Hard to master ☑ Difficult ☐ Dark Souls ---{Grind}--- ☐ Nothing to grind ☐ Only if u care about leaderboards/ranks ☐ Isnt necessary to progress ☐ Average grind level ☑ Too much grind ☐ You‘ll need a second live for grinding ---{Game Time}--- ☐ Long enough for a cup of coffee ☐ Short ☐ Average ☐ Long ☑ To infinity and beyond ---{Price}--- ☐ It’s free! ☑ Worth the price ☐ If u have some spare money left ☐ Not recommended ☐ You could also just burn your money ---{Bugs}--- ☐ Never heard of ☑ Minor bugs ☐ Can get annoying ☐ ARK: Survival Evolved ☐ The game itself is a big terrarium for bugsPokaż więcejPokaż mniej
-Log in after long time -take out tank from storage -go to frontline -got blocked by ukrainian clan -they throw gas granate on me -they kill me -they took my tank -they keep spawnkilling me -they mass report me -got banned for too many reports -exit game -uninstallPokaż więcejPokaż mniej
To całkowiecie nowe podejście do MMO, czegoś takiego nigdy wcześniej nie było. Devsi odwalili niesamowitą robotę- poczytałem o nich i od półtora roku sprzedają dusze dla tej gry. Jakim cudem to jest early jak to doskonały produkt?? zero problemów, świetna implementacja po stronie serwerowej i klienta. Żadnych lagow i do tego świetny system komuniakcji głosowej. Wchodzisz na serwer i w życiu byś nie pomyślał, że Ci goście w koło to inni gracze, bo gra działa z płynnością singla. To połączenie cannon fodder z zarządzaniem surowcami, craftingiem, transportem dóbr i żołnierzy, system rang, leveli - do tego wszystko jest zrównoważone i świetnie przemyślane. Bardzo rozbudowane, znajdzie się i dla Ciebie rola, albo za kółkiem cięzarówki, albo jako budowniczy bazy albo snajper, albo to właśnie ty będziesz dowodził połową serwera. Niesamowicie ludzie się wkręcają, nie ma chamstwa(zapewne to kwestia czasu) wszyscy się komunikują, grają swoje role jak w żadnej grze jaką widziałem. Gość, który wiezie mnie na front ciężarówką opsiuje jak to ciężko się będzie przebić, daje od razu wskazówki po drodze żeby pamiętać o zameldowaniu się w jednostce. Tam jakiś kapral zbiera świeżo przybyłych w grupe, wydaje polecenia, mówi co pobrać z fortu. Potem tłumaczy jak będzie wyglądał atak i ruszamy do boju. Po krótkiej chwili zaczyna się jatka. Ludzie co chwilą padają, wołają medyka. Ktoś przez voica woła matkę gdy pada od seri karabinu wroga (serio!)... Każą rzucać granaty w umocnienia, wróg zaczyna uciekać, wszyscy do szturmu!! I nagle okazuje się czemu opuścili pozycje, na oddział ląduje zmasowany ostrzał moździerzy... M I S T R Z Przestań to czytać cżłowieku, gra - majstersztyk przed Tobą!Pokaż więcejPokaż mniej
Gra o bardzo unikalnym koncepcie jest niestety niszczona przez brak moderacji, dużą liczbę bugów i złe decyzje w sprawie balansu. Jeśli planujesz pograć raz na jakiś czas, to nie powinieneś odczuć tych problemów, jeśli jednak szukasz gry na długie godziny, to znajdź coś, co szanuje twój czas.Pokaż więcejPokaż mniej
Jak to jest być logistykiem, dobrze? A, wie pan, moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze, albo że niedobrze.Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi.Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam, i co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie.Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem, PTSD na każdym kroku. Dziękuję mu by tak rzec bo dał mi niespragnioną okazje do odchaczania kolejnych zbrodni wojnennych z listy sugesti Genewskich dlatego uważam że życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość! Wielu ludzi pyta mnie o to samo ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste! To umiłowanie życia. To właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład kopie surowce, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – oddam się pracy przy paleniu ludzi i będę, ot, choćby, wal... czyć— przy okopach...Pokaż więcejPokaż mniej
VC is totally dominated by Crossaint playersPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.