
Grand Theft Auto: Vice City
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Grand Theft Auto: Vice City
W Grand Theft Auto: Vice City Tommy Vercetti trafia do miasta z lat 80. i próbuje wspiąć się na szczyt przestępczego świata, mierząc się z rywalizującymi gangami i skorumpowanymi politykami. Wersja Steam na PC łączy fabułę skupioną na postaciach z otwartym światem rozciągającym się od plaż i mokradeł po luksusowe dzielnice i slumsy. Ocena graczy Steam: 92% pozytywnych z 29 779 recenzji. Obsługiwane języki interfejsu: Angielski, Francuski, Niemiecki, Włoski i Hiszpański. Premiera: 4 stycznia 2008.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 38,99 zł2023-09-04 · SteamPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | — | — |
| Francuski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 2 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Przed zakupem
Tryb i języki
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza. Obsługiwane języki interfejsu to angielski, francuski, niemiecki, włoski i hiszpański.
Punkt wyjścia
Tommy Vercetti trafia do Vice City, gdzie na drodze do przejęcia miasta stają rywalizujące gangi i skorumpowani politycy.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Tommy Vercetti zostaje wysłany do Vice City i po nieudanym przybyciu próbuje przejąć kontrolę nad miastem.
Gdzie i kiedy rozgrywa się gra?
Opis umieszcza akcję w Vice City lat 80.
Czy można grać samemu?
Dane Steam na PC wskazują tryb dla jednego gracza.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
gra sie nie odpala pomimo zgloszenia .... w dalszym ciagu po instalacji widnieje błądPokaż więcejPokaż mniej
GTA - tego tytułu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, Vice City to kolejna odsłona Rockstar Games. Moim zdaniem gra jest w pewnym sensie inspiracją z filmu "Scarface", ale o tym później. Główny bohater - Tommy Vercetti wraca z więzienia i sieje spustoszenie na ulicach VC. Handel narkotykami, bronią, zabijanie, strzelanie, latanie, czego chcieć więcej? PLUSY - Grafika - jak dla mnie, VC bije na głowę nowsze San Andreas pod względem graficznym, świetne efekty słoneczne podczas jazdy samochodem, motorem, czy latania helikopterem. - Klimat - lata 80, hawajskie koszule, plaża, słońce, g-funk w radiu, w całym mieście rozstawione palmy, klub malibu. - Dźwięk/soundtrack - już od samego uruchomienia gry słyszymy bardzo fajne intro z dodatkiem funkowej muzyki. Stacje radiowe to również przejście od początków rapu, poprzez rock' do ciągle wspominanego prze ze mnie funku. Dźwięk broni również świetnie zrobiony, od razu wiemy czy strzelamy pistolecikiem, strzelbą czy "obrotówką". - Człowiek z blizną/Scarface - od początku gry w pierwszej cut-scence dowiadujemy się, że Tommy jest mega twardzielem, wychodzi z ♥♥♥♥ i zabiera się za robote. Pierwszym miejscem zamieszkania jest hotel, na ulicy, od razu przypomina mi się scena gdzie Montana jedzie odebrać kasę lecz jego partnerzy giną, ulica jest bardzo podobnie odwzorowana. Villa Diaza, która później należy do nas również jest bardzo podobna do Villi Tony'ego Montany. Fabuła jest oparta praktycznie na tym samym, obaj wybijamy się od zera, najpierw pieniądze za mniejsze akcje, później zabijamy pracodawcę, przejmujemy interes, a po chwili rządzimy całym miastem. Zakończenie jest inne: Tony jak wiadomo ginie, zaś my zwyciężamy pojedynek w villi. Do tego kilka smaczków jak apartament 3c (nie wiesz o co chodzi? googluj), pokój na dole w villi, klub malibu, kamery w głównym pokoju. - Misje - jak wyżej, zaczynamy pomału, pierwsze rabunki, zabójstwa, potem to się rozprzestrzenia, strasznie fajny motyw, z własnymi nieruchomościami, drukarnia w której możemy drukować forsę, baza taksówek, lodziarnia, a raczej drugdziarnia. Najbardziej podobały mi się misje u Harley'owców, Love Fist, Studio filmowe, Klub Malibu (napad na bank, hell yeah). - Postacie - jako fabularnie rzecz jasna, bo czasami biorąc ich na misję można przypadkowo strącić kolege, albo się z nim zbugować. Tak więc: ∙ Tommy Vercetti - twardziel, mafioz, nie boi się pociągnąć za spust. Świetna postać, moja ulubiona z serii GTA, nie daje sobą pomiatać, świetne teksty, brawo Rockstar. ∙ Lance Vance [DANCE :D] - jego już widzimy w pierwszej cut-scence, steruje helikopter, gdzie giną jego partnerzy jak i partnerzy Tommy'iego. Z czasem mamy z nim coraz więcej misji. Następnie ratujemy go z wysypiska, zabijamy Diaza, przejmujemy interes, rządzimy całym miastem, ale do czasu kiedy zjawi się Sonny, wtedy ten Lance, który pomaga nam przez całą grę sprzedaje nas (wiozłem Twoje dupsko z wysypiska do szpitala, śmieciu). ∙ Ken Rosenberg - adwokat, pomaga nam od chwili startu, do samego końca, razem mamy interes, lubi koke, postać pozytywna. ∙ Diaz - taki trochę Testoviron, rozpierd*li jedno, kupi pięć kolejnych. Nie lubiłem go za bardzo, traktował Tommy'ego jak przynieś, podaj, pozamiataj. ∙ Kent Paul - typ który jest na bierząco w każdej sprawie, również pomaga nam od początku. ∙ Umberto Robina - meeeega pozytywna postać, oferuje ciekawe misje, a cut-scenki i dialogi z nim są dawką śmiechu. Więcej nie będę wymieniał. - Pojazdy - mega wysyp aut, najbardziej lubie Sentiela XS, mamy szeroki wachlarz wyboru, od osobówek, przez wyścigówki, do śmieciarek, autobusów. Motory również na +, chociaż dźwięk cross'a da się rozpoznać wszędzie i starsznie denerwuje :/. - Podmisje - czyli wszystkie karetki, taksówki, policje, straże pożarne - za wykonanie ich dostajemy sporo kasy, i do tego fajne bonusy, więcej życia czy ognioodporność. - Miasto - samo miasto jest fantastycznie podzielone na 2 wyspy, do tego 2 mniejsze ze studiem, czy Villami. Z jednej jak i z drugiej strony do kupienia różne nieruchomości, więc jest co porabiać. - Easter Egg'i - no od tego się roi i to bardzo, o Scarface już starczy (apartament 3c), 23 godzina koło Malibu, maska z "Piątek 13" podczas misji z napadem, jest tego sporo, naprawde. - Fabuła - tutaj już powiedziałem wszystko, genialne cut-scenki, soundtrack, misje, wszystko przechodzi się z przyjemnością. Minusy: - zasadniczo nie mam się do czego przywalić, chociaż z nieznanych przyczyn kiedyś padł mi save, i musiałem grać od nowa. - Przy wyłączeniu synchronizacji pionowej nie da się pływać po wodzie (da się ale bardzo powoli, misja z wodolotem Dodo, jest niemożliwa do zrobiania) Są to małe minusy, gra ma swoje lata, więc wybaczanko. To chyba na tyle, VC to moja ulubiona część z GTA, chociaż jeszcze nie grałem w piątkę, jak wyjdzie na kompa napewno stestuje. Ocena końcowa: 10-/10Pokaż więcejPokaż mniej
Vice City to toporna trzecio osobowa gra akcji z kultowej serii Grand Theft Auto. To druga część wydana w 3 wymiarach i w podobnie GTA 3 zestarzała się koszmarnie. Tommy zostaje wysłany na wymianę kasy na koks, transakcja zostaje przerwana i nasz protagonista jest w obcym mieście z masywnym długiem w rodzinnym mieście. Jego priorytetem staje się odnalezienie kasy i winnych afery. Fabularnie gra trzyma się bardzo dobrze jak na standardy serii. Przez dłuższy czas zastanawiałem się co odrzuciło mnie od GTA3 i zatrzymało na nieco dłużej przy VC. Pierwszym czynnikiem na bak będzie główny bohater: Tommy to charyzmatyczny i ambitny gość, który wie na czym stoi i od początku jest bardzo pro aktywny i sympatyczny. Drugim czynnikiem jest barwna galeria drugoplanowych postaci, którzy tworzą elitę w Vice City. Dzięki tym dwóm czynnikom nawet najbardziej powtarzalne, nudne czy durne zadania przechodzą z przymrużeniem oka. Drugą najlepszą rzeczą po postaciach jest w tej grze muzyka. O ile udźwiękowienie jest ok. tak muzyka w radiach to klasyka lat 70tych i 80tych. Bardzo solidny zbiór który polecam sprawdzić. Lokacje są dość zróżnicowane przy relatywnie skromnej mapie. Projekt modeli, paleta barw oraz oświetlenie ratują ohydny poziom grafiki. Fizyka gry kuleje, postaci podczas sprintu biegają szybciej niż część pojazdów co pomaga bo… Jeżdżenie w tej grze to koszmar! To że nie jest realistyczne bym przeżył, ale fakt ze pojazdy mają fizykę aluminiowych ram z betonowym klocem na dachu oraz z mydłem zamiast opon przegina pałe goryczy. Jest jeden(słownie jeden) pojazd zrobiony dobrze i jest to dwuosobowy łazik plażowy, który przyśpiesza, hamuje oraz wchodzi w zakręty jak prawdziwy pojazd dopuszczony do ruchu drogowego/ Cała reszta to jakieś potworki dachujące na każdym kroku lub robiące 480 stopniowe piruety zaczepiając o cokolwiek wliczając w to niewidzialne ściany brył modeli. Hamowanie przypomina finały w curlingu a przyspieszanie to przechodzenie z 0 do 70km/h w ułamku sekundy. Zakręty to wypadkowa nie skręcania i uderzania w to co jest delikatnie na prawo/lewo przed nami lub skręcanie o 90stopni i uderzanie w to czego nie widzimy za zakrętem. Żeby tego było mało to AI na drodze nas nienawidzi i często zajeżdża drogę idąc na czołowe bez żadnego powodu. Co do akcji to nie jest wcale lepiej. System osłon nie istnieje. Możemy kucać co sprawia ze stoimy w miejscu, ale podobno poprawia nam to celność lub biegać jak kurczaki bez głów. Broń jest zaskakująco zróżnicowana, ale gra nie spiera dużego arsenału. W miarę możliwości łapcie za karabin snajperski, bo to jedyna logiczna opcja. Misje jak nadmieniałem są w gruncie rzeczy dość monotonne, warto nadmienić ze Rockstar testował tu nowe silniki takie jak pływanie motorówką (pojazd zachowuje się jakby jeździł po plaży), oraz latanie zdalnie sterowanymi samolotem i helikopterem. Interesujące jest to, że mimo że oba te zadania są okropne i irytujące… i strasznie durne jeśli się nad tym zastanowisz… tak są lepsze niż mechanika latania w GT: San Andreas. Jak to zrobiliście? W grze nie istnieje system wczytań zapisu, ale istnieje potrzeba zapisu… co jest strasznie idiotyczne. Kiedy polegniecie w trakcie misji gra resetuje wam ubiór, zabiera broń, hajs i wypuszcza przed lokalny szpital/posterunek policji. I wydawałoby się to drobnostką. Dyby nie fakt ze po każdym Bugu, zaginionym pocisku czy błędzie musimy dymach do sklepu z bronią, do zleceniodawcy i ponowić próbę. Wierzcie lub nie to strasznie irytujące. Nie mogę tego polecić każdemu. Polecam randomowe 15min streama, może Velsorx będzie robił replay, ale co do samej gry? Zacznijcie od San Andreas.Pokaż więcejPokaż mniej
Klasyk moje pierwsze gta. Warto wrócić do słonecznego Vice City :) Klimat lat 80 <3Pokaż więcejPokaż mniej
usunęli oryginalne GTA 3 Vice CIty i San Andreas żeby sprzedać gówniane rimejki xDPokaż więcejPokaż mniej
Moje pierwsze GTA, wspaniały klimat lat 80' Miami i podobne, nawiązania do filmów typu Scarface, jeszce raz KLIMAT, niesamowite utwory w radiu, świetny gameplay, nienajgorsza fabuła, no po prostu gra, w którą trzeba zagrać.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra wybitnie chujowa tak jak reszta tej serii stworzonej dla zjebówPokaż więcejPokaż mniej
Jedna z lepszych części GTA. +Klimat lat 80 +Otwary Świat (Dwie dzielnice Vice City) +Dużo możliwości +Masa zadań pobocznych -Bohater nie umie pływać -Sterowanie helikopterem Polecam ją każdemu.Pokaż więcejPokaż mniej
Za chuaj nie kupujcie tego, bo nie da się normalnie grać. Lepiej patch z neta pobrać który fixuje te wszystkie bugi i jest gicioPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.