

GRIS
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze GRIS
W GRIS młoda kobieta przemierza gasnący świat odzwierciedlający jej smutek. Jej suknia daje nowe zdolności, które otwierają ścieżki i zmieniają sposób postrzegania otoczenia; podróż uzupełniają lekkie zagadki, sekwencje platformowe i opcjonalne wyzwania zręcznościowe. Oceny graczy Steam: 96%% pozytywnych z 84 167 recenzji. Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolerów. Obsługiwane języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Rosyjski i Portugalski (Brazylia). Premiera: 13 grudnia 2018.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 5,81 zł2024-10-08 · SteamPodstawowa wersja · te same dane co wyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 7 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Sterowanie i języki
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolerów. Języki interfejsu to angielski, francuski, niemiecki, włoski, hiszpański, portugalski, rosyjski, chiński uproszczony i tradycyjny oraz japoński.
Tryb gry
Gra jednoosobowa z lekkimi zagadkami, sekwencjami platformowymi i opcjonalnymi wyzwaniami zręcznościowymi.
03Często zadawane pytania
O czym jest GRIS?
GRIS opowiada o młodej kobiecie przemierzającej świat odzwierciedlający jej smutek. Suknia zapewnia jej zdolności otwierające nowe ścieżki.
Jakie wyzwania czekają?
Gra przedstawia się jako pozbawiona niebezpieczeństw, frustracji i śmierci. Zawiera lekkie zagadki, platformówki i opcjonalne wyzwania zręcznościowe.
Czy jest dużo tekstu?
Tekstu jest bardzo mało; proste wskazówki dotyczące sterowania przedstawiają uniwersalne ikony.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
GRIS - wyjątkowe doświadczenie bez nerwów, niebezpieczeństw i czyhającej na każdym etapie śmierci Gris budzi się. Gris znajduje się w dziwnym, jakby wyjętym ze snu, świecie. Gris otwiera usta i próbuje wydać z siebie dźwięk, lecz ten nie rozbrzmiewa... GRIS ukazała się 13 grudnia z ramienia Devolver Digital i szybko zdobyła serca graczy, o czym świadczą liczne artykuły i recenzje na wielu stronach oraz platformach. Jest to pierwsza gra stworzona przez trzyosobowe hiszpańskie studio Nomada z siedzibą w Barcelonie. Za przygotowanie uczty dla oczu w tym małym dziele odpowiada rysownik Conrad Roset - charakterystyczny styl jego prac stworzył naprawdę wyjątkowy klimat. Każda klatka wygląda na dopieszczoną w takim stopniu, że niemożliwym wydaje się wykonanie zrzutu nienadającego się na tapetę. Jednak strona wizualna to nie wszystko, co jest w GRIS wyjątkowe. Z główną bohaterką, niebieskowłosą Gris, spotykamy się w dość nietypowym miejscu, bo na dłoni olbrzymiego, popękanego posągu. Kiedy dziewczyna uświadamia sobie, że straciła głos, wpada w panikę, a grunt osuwa jej się pod stopami i zaczyna lecieć w dół, powoli wirując. Po kilkunastu sekundach, zagospodarowanych na ukazanie nazwisk twórców gry, protagonistka ląduje. Wykorzystano w tym punkcie zabieg, z jakim spotkałam się np. w Limbo, to znaczy na ekranie nie wyświetlają się żadne napisy instruktażowe, a postać nie wstaje dopóty, dopóki nie wciśnie się odpowiedniego klawisza. Do pewnego momentu porusza się powoli, przystaje i upada. W ten sposób przedstawiono, przynajmniej wedle mojej interpretacji, smutek i zagubienie bohaterki. A z przygodówkami Playdead łączą GRIS jeszcze dwie rzeczy, a mianowicie brak narracji i płynność rozgrywki, która, choć podzielona na rozdziały i podrozdziały, przejście z jednego etapu do drugiego sygnalizuje głównie zmianami otoczenia. W akcie otwierającym grę świat przedstawiony jest czarno-biały, a kontrola ruchu ogranicza się do podstawowych klawiszy oraz Spacji. Z czasem pojawiają się kolory, począwszy od czerwonego, a Gris zyskuje władzę nad nowymi umiejętnościami pozwalającymi na pokonywanie coraz to rozmaitszych przeszkód. Może ona przybrać formę kwadratu odpornego na mocne podmuchy albo, z pomocą motyli, wykonać piorunująco wysoki skok. Nie rozumiem jedynie, dlaczego zdecydowano się przypisać zdolności Gris pod klawisze K i L, ponieważ są oddalone od W, S, A i D, co oznacza, że czasami trzeba ułożyć na klawiaturze drugą dłoń. Wystarczyło wykorzystać chociażby E oraz R. Głównym zadaniem Gris jest odnajdywanie w różnych zakątkach gwiazd. Srebrne punkciki krążą wokół dziewczyny, póki nie ułożą się w konstelację stanowiącą drogę. Gwiezdne szlaki prowadzą do kolejnych części mapy, zwykle przedzielonych sporej wielkości przepaściami. Opcjonalnie Gris może kolekcjonować wspomnienia. Są poukrywane w mniej oczywistych lokacjach, ale łatwo odróżnić je od gwiazd, gdyż otoczone są kilkoma białymi okręgami. Ponieważ konstrukcja plansz stawia graczowi spore wyzwanie - podróż odbywa się zarówno w lewo, jak i w prawo - pominięcie specjalnych obiektów to żadna sztuka. Sama wielokrotnie zastanawiałam się, jaki kierunek mam obrać i czy wybranie jednego nie sprawi, że nie przegapię coś ciekawego po przeciwległej stronie. Również zagadkowe osiągnięcia sugerują, iż rozgrywkę należałoby powtórzyć drugi, trzeci raz, ale jestem przekonana, że na dodatkowe przejście zdecydują się nie tylko miłośnicy achievementów. Szczypta zręczności, szczypta logicznego myślenia i szczypta ciekawości - tyle wystarczy do grania. Uruchamiając GRIS, wszelkie nerwy i stresy można odłożyć na bok. Tutaj nie istnieją niebezpieczeństwa ani ryzyko uszkodzenia głównej bohaterki. Nawet piętrzące się z upływem przygody obawy Gris, objawiające się między innymi pod postacią jaskółki, nie powinny wzbudzić w graczu wielkiego niepokoju. Starć ze złem nie nazwałabym walkami, a pokonywaniem go sprytem. Wyśmienicie obserwuje się obszary przemierzane przez dziewczynę. Raz dominują klasyczne kolumnady, obłe wzniesienia i kwieciste ornamenty, innym razem przenosimy się do geometrycznych krain wypełnionych kanciastymi konstrukcjami i figurami stanowiącymi czynny element rozgrywki. Z pewnością warto też zwracać uwagę na obiekty, na jakie można się wspiąć albo je rozbić. Mniej entuzjastycznie podchodzę do automatycznych zapisów stanu gry. Są one częste, ale byłoby łatwiej, gdyby dało się wykonać zapis własnoręcznie albo gdyby gra wczytywała dokładne miejsce, w jakim skończyło się poprzednio. Zdarzało się, że musiałam wyłączyć GRIS, ale wyczekiwanie na punkt zapisu niejako zmuszało mnie do brnięcia dalej. Innych zastrzeżeń nie mam, sam interfejs jest czytelny i schludny, i pozwala na wybór podrozdziałów po odblokowaniu końcowej sceny. Strona wizualna GRIS zachwyca. Subtelna kreska rysownika w połączeniu z efektem akwareli w przypadku barw doskonale uzupełniają animacje przywodzące na myśl poklatkowy styl tworzenia bajek tudzież filmów animowanych. Piękno tej gry najlepiej podsumowują komentarze - bynajmniej nie uszczypliwe - o ciągłym wykonywaniu zrzutów ekranu. Nie tylko Conradowi Rosetowi należą się wyrazy uznania, bo i muzyka, skomponowana na wyłączność GRIS, potrafi powalić na kolana. Ścieżkę dźwiękową stworzył hiszpański zespół Berlinist, a ileż w niej czaru, emocji, wdzięku! Utwory, jest ich łącznie 27, można przesłuchać zupełnie za darmo na profilu grupy na stronie Bandcamp. I bardzo, bardzo mocno do tego zachęcam. GRIS to gra z kategorii tych, które już od pierwszych sekund wydają się wyjątkowe. W ciągu zaledwie dwóch dni od premiery na Steam zebrała 740 recenzji sumujących się na przytłaczająco pozytywną ocenę. Jeżeli miałabym wskazać najlepszą rozegraną platformówkę z bieżącego roku, chylącemu się ku końcowi, bez wątpienia byłaby to omówiona powyżej produkcja. Absolutnie warto przeznaczyć na nią 60 złotych. Zapraszam na moją stronę kuratora Steam. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie.Pokaż więcejPokaż mniej
Naprawdę ktoś nazywa tę grę "wolną od frustracji", jak twórcy twierdzą w opisie? Okej, jest najpiękniejsza na świecie, nie widziałem piękniejszej, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak DENERWOWAŁEM w czasie grania w cokolwiek - gameplay to porażka. Etap morski będzie mi się śnił po nocach. Gdyby zrobili z tego film animowany, spędziłbym czas lepiej i w końcu dokładnie to zrobiłem - obejrzałem końcówkę na youtubie. Od dziś ta gra będzie dla mnie sztandarowym przykładem tego, jak rozgrywka może położyć cudowny tytuł.Pokaż więcejPokaż mniej
Gris to przepiękna gra platformowo-logiczna 2D. Tytułowa bohaterka jest młodą dziewczyną, starającą uporać się ze swoimi problemami i emocjami. Przemierzamy świat Gris rozwiązując proste zagadki logiczne przy okazji napawając się pięknymi grafikami oraz oszałamiającą ścieżką dźwiękową. Gra jest dosyć krótka, bowiem można ją skończyć w 3 godziny, ale warto zatopić się w ten piękny świat i podziwiać to co stworzyli hiszpańscy deweloperzy ze studia Nomada.Pokaż więcejPokaż mniej
Krótka piłka: GRIS po francusku oznacza szarość. Szybko da się zauważyć, że to gra o depresji i traumie, ale zbyt wiele tu akwarelowych kolorów. Skąd te zachwyty? Bo gra wizualnie jest piękna i niektórym to wystarcza. Ale problem stanowi sama rozgrywka, która jest męcząca. To w gruncie rzeczy to zwykła zręcznościowa platformówka. Bohaterka nie budzi wewnętrznych uczuć, bo twórcy nie umieli przełożyć pięknych obrazów na materię emocjonalną. Ładne, ale troszkę puste. Takie wrażenie sprawia GRIS już od samego początku. Jeżeli chcecie poruszającej gry o kobiecej depresji to zagrajcie w polską The Cat Lady. Szybko zauważycie, czego brakuje w GRIS. Cat Lady już po 5 minutach emocjonalnie i fabularnie wgniata w fotel. GRIS jest piękne, ale nie porusza. Podobne gry: The Cat Lady + Steam Kurator Fidelio de Krytyk: ➥ https://store.steampowered.com/curator/10437106/Pokaż więcejPokaż mniej
Gris, to milcząca opowieść o obawach z którymi żyjemy i zmagamy się przez całe życie. Jest growym poematem, o próbach odnalezieniu głosu, aby móc je przezwyciężyć. Witaj. Pierwsza recenzja w 2021 roku, mam nadzieję, iż nie ostatnia. W każdym razie, bez zbędnego mitrężenia, zapraszam Cię drogi/droga Czytelniku/Czytelniczko w recenzji Gris. Gry stworzonej dzięki Nomada Studio, a wydanej w 2018 poprzez Devolver Digital. Jeszcze słowem dygresji, dodam, iż postanowiłem jakoś usystematyzować, swoje recenzje. Dlatego od teraz, będę uskuteczniał je również, poprzez oceny liczbowe. Miłej lektury. Pierwsze wrażenie: 27/30 "Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość." Gris to zapierająca dech w piersiach gra, której historię możesz doświadczyć bez słów. Twą protagonistką, jest tytułowa Gris. Młoda kobieta, która straciła głos. Być może przyczyną bylo to, iż przydarzyło się jej coś strasznego? Jednakowoż wizualizacją, jej początkowej niemocy i apatii jest świat, który musi na nowo poukładać, pomalować i tchnąć własną melodią. Czy znajdzie siłę by tego dokonać? To już zależy od Ciebie. Fabuła: 11/15 "Sztuka nie ma żadnego celu, jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu– duszy." Ekspozycja fabularna jest opowiadana tylko i włącznie poprzez obrazy i dźwięki. Jest to historia smutna, miejscami depresyjna, jednak regularnie rozświetlana nadzieją i uczuciem nieuniknionego zwycięstwa- zarówno dla bohaterki, jak i Ciebie drogi/droga Czytelniku/Czytelniczko. :) Aczkolwiek taka decyzja kreatywna może utrudnić przekazanie ewentualnemu odbiorcy zajmującej historii, jeśli formuła nie zostanie odpowiednio przemyślana. Jednak w tym przypadku, Twórcy wybornie się spisali. Audiowizualia: 15/15 "Najistotniejsze w pięknie jest to, czego nie odda żaden obraz." Ogromny wpływ na to ma oprawa audio i video. Prawdziwa uczta dla zmysłów, której smak czuć na długo po odłożeniu klawiatury czy kontrolera. Zaryzykuję stwierdzenie, iż Gris posiada jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych, jakie kiedykolwiek słyszałem. Sama muzyka wystarczy, aby wywołać silne emocje, bez względu na to, czy będą to pocieszenie, złamane serce, strach czy radość. Absolutnie każda sekunda jest owocem wielu lat pracy i pasji, którą twórcy włożyli w swoje dzieło. Świat, początkowo wyprany ze wszystkich kolorów, jest przepełniony symboliką i detalami. Jednocześnie każdy z tych detali sprawia wrażenie ważnego i mającego swoją rolę w prezentacji tematu, który twórcy postanowili wziąć na swoje barki. Mechaniki: 7/10 "Człowiek zbudowany jest z przeciwności, w tym całe jego dramatyczne bogactwo i urok." Pod względem rozgrywki, Gris jest platformówką 2D z dużym naciskiem na rozwiązywanie zagadek. Gra, niczym rasowa metroidvania, co jakiś czas wręcza nową umiejętność pozwalającą na kreatywne pokonanie przeszkód środowiskowych lub przetarcie wcześniej niedostępnych ścieżek. Przykładowo, możliwość zamienienia sukienki w masywny kwadratowy blok, który zwiększy wagę dziewczęcia, co uratuje ją przed szalejącą burzą piaskową. Trudność: 5/10 "Pokonane trudności są zdobytymi szansami." Jednak nie jest to produkcja wymagająca. Na rozwiązanie problemu wpaść można zwykle w ciągu kilkunastu sekund, mechanik i ścieżek też nie jest na tyle dużo, abyś graczu/graczio czuł się zagubiony/zagubiona. Ba, w grze nawet nie da się umrzeć, nie ma również groźby, iż będziesz musiał/musiala kogokolwiek uśmiercić. Innymi slowy- nie ma tu wrogów ( oprócz np. warunków pogodowych i okazjonalnych chmar, czarnych ptaków ). Na domiar, gra czasami daje mocne uczucie, że twórcy prowadzą Cię za rączkę. Uważam jednak, że w przypadku tej gry to absolutnie nic złego. Niski poziom trudności razem ze spokojnym tempem i fantastyczną oprawą audiowizualną tworzą prawdziwie relaksujące i wciągające doświadczenie. Grając, czułem się jak wprowadzony w trans, z którego za żadne skarby świata nie chciałem zostać wyrwany. Sterowanie: 10/10 "Ten jeden krok, wybranie celu i trzymanie się go, zmienia wszystko." Jest to również zasługa bardzo pieczołowicie potraktowanej płynności ruchów postaci. Twórcy przyłożyli mnóstwo uwagi do kwestii przemieszczania się po planszy, jak najwierniej chcąc oddać naturalne reakcje protagonistki na zmieniające się warunki pogodowe i uformowanie terenu. Satysfakcja z samego skakania pomiędzy platformami jest dzięki temu ogromna. Długość: 9/10 "Z każdej dobrej drogi można zbłądzić. Z każdej złej drogi można zawrócić." Wyprawa ta nie jest długa. Przejście Gris nie powinno zająć Tobie więcej niż kilka godzin. Maksując osiągnięcia, zapewne nieco dłużej. Przygoda jest jednak dzięki temu niesamowicie skondensowana i spójna. Od początku do końca trzyma w napięciu i nie chce puścić. A zakończenie... ...dość napisać, iż podczas rozgrywki, doświadczyłem wielu emocjonalnych momentów, lecz niewiele z nich może równać się uczuciami, które poczułem u kresu podróży Gris. Ogolny wynik: 84/100 "Coś się kończy, coś się zaczyna." Gris to prawdziwa perełka. To dzieło sztuki, którym branża może pochwalić się raz na kilka lat. I chociaż rynek jest pełny platformówek z ręcznie malowaną grafiką, to tutaj mamy do czynienia z doświadczeniem wyjątkowym, w którym każdy odnajdzie fragmenty własnych obaw, zwątpienia, ale także optymizmu. Nadziei i pogody w drobnych zwycięstwach. Żenujacy dopisek autora. "Przeszłość jest jak kamień, nie odpłyniesz trzymając go w ręku." Niewiele było w mym życiu książek, jakie przeczytałem od deski do deski, czy chociażby w 3/4. Aczkolwiek, do wąskiego grona lektur ( nie-szkolnych ), które jakikolwiek przykuły mnie na dłuższy czas ( oprócz zbiorów opowiadań H.P. Lovecrafta ), mogę zaliczyć e-book'owe wydanie, "Duny", F. Herberta. Gdzie, to natrafiłem na pewien cytat, który stał się niejako bliski memu sercu, jak i godny zachowania. Być może, zanotowałem go na chwilę, kiedy będę go najbardziej potrzebował? A może z uwagi na chwilowe uniesienie wspomnianą prozą, postanowiłem go zarchiwizować? Niemniej, jeśli również przeczytałeś/przeczytałaś ów książkę, prawdopodobnie też go znasz. Mianowicie, jest to litania Bene'a Gesserita przeciwko istocie strachu i część tego, czego Paul Atreides nauczył się na swojej drodze, ku zostania bohaterem. "Nie wolno się bać, strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja." Jednakże, w kontekście tego cytatu, nie do końca można odnieść motywu strachu, jako stricte reakcji na bodźce, z punktu widzenia fizjologii czy szeroko pojętej socjologii. Mam na myśli bojaźń, który jest we mnie, być może i w Tobie, czy w każdym niemal człowieku. Rodzaj strachu ( lęku? ), który może stać się trucizną dla umysłu i ducha. To zwątpienie w siebie. To lęk przed nieznanym, inności. To wyrzuty sumienia i żal. To strach przed odrzuceniem i brakiem akceptacji, wyobcowaniem. Rozpamiętywanie tego co było. Jest tak wiele rzeczy, których nie można zmyć z pamięci. A już na pewno stojąc w miejscu. To ten rodzaj lęku, który powstrzymuje przed zrobieniem czegokolwiek. Pójściem naprzód. Gris pragnie nauczyć nas czegoś o tych lękach. Tych które tkwią wewnątrz, a czyni to dzięki pięknemu stylowi artystycznemu i oszałamiającym krajobrazom. Oprawie muzycznej, wysublimowanemu udźwiękowieniu i rozgrywce, która często zamienia się w metaforę batalii z ciężarem ludzkich słabości. I choć, brzmi to banalnie, skłania do tego, by na nowo poznać siebie, odrodzić się i pokonywać nawet najbardziej bolesne meandry naszego Ja. Dziękuję Ci za lekturę, drogi/droga Czytelniku/Czytelniczko.Pokaż więcejPokaż mniej
Piękna szara nuda Twórcy Gris chyba za bardzo chcieli udowodnić, że gry komputerowe to sztuka, zapominając o tym, dlaczego w ogóle powinno się tworzyć grę komputerową, a nie po prostu animację, i nie zastanawiając się wystarczająco, czy w przypadku wyboru innego medium coś istotnego zostałoby utracone. Jest tutaj kilka cutscenek, w których nie mamy kontroli nad naszą postacią, a płynne przejście sprawia, że wyglądają one zwyczajnie jak gameplay, i uważam, że cała gra mogłaby taka być, i prawdopodobnie lepiej by na tym wyszła, patrząc na stan jej faktycznej rozgrywki. Gris zostało okrzyknięte przez wielu mianem arcydzieła, ale wydaje mi się, że zbyt często kryteria oceny gier ograniczają się głównie do tego, czy te po prostu ładnie się prezentują, podczas gdy rzadziej mówi się o tym, jak wykorzystane systemy angażują gracza i wzmacniają emocje płynące z doświadczenia tytułu poprzez jego interaktywność. W końcu to właśnie ona wyróżnia gry na tle filmów i książek, i to gry, w których ten element jest dobrze oraz ciekawie zrealizowany, powinny być nazywane arcydziełami i stanowić przykład tego medium. Fakt, obraz i dźwięk stoją tutaj na bardzo wysokim poziomie, ale co z tym, co sprawia, że gra jest właśnie grą? A no, ten aspekt akurat, kolokwialnie rzecz ujmując, leży. Chociaż opis na stronie sklepu twierdzi, że gra nie jest frustrująca, poruszanie się przez większość czasu jest nieprzyjemne, wolne i toporne, co staje się jeszcze bardziej widoczne za sprawą struktury poziomów, które często wymagają od gracza długiego przemieszczania się w prostej linii i ciągłego przytrzymywania jednego przycisku, co szybko staje się męczące. Platformówki 2D zazwyczaj opierają się na chodzeniu w lewo lub w prawo, bo taka jest specyfika gatunku, ale w tym przypadku segmenty, w których robi się tylko to, a nawet nie skacze, trwają zdecydowanie za długo. Łamigłówki obecne w grze są przeważnie banalne i powtarzalne, co jedynie pogłębia uczucie znudzenia. Pod względem movementu podobała mi się wyłącznie podwodna sekcja, w której postać zyskuje dasha i swobodnie pływa we wszystkie kierunki. Dodatkowo gra cierpi na dość dziwny problem, ponieważ wielokrotnie trudno stwierdzić, czy obiekty znajdujące się na ekranie są tylko elementami tła, czy też postać może na nich stanąć, lub czy blokują jej drogę. Często nie wiadomo również, która z dwóch dostępnych ścieżek jest odnogą prowadzącą do ukrytych znajdziek, a która kontynuuje główną trasę. Najbardziej irytujące jest to, że po wybraniu ścieżki prowadzącej w głąb etapu gra uniemożliwia powrót i eksplorację drugiej drogi. Oczywiście, po ukończeniu gry można wrócić i sprawdzić pominięte miejsca, ale choć twórcy dali nawet opcję wyboru poziomów, dzięki czemu nie trzeba przechodzić całej gry od nowa, to mimo to uczucie niesmaku pozostaje. Przydarzyło mi się też kilka błędów, takich jak wizualne zepsucie „cienia” postaci, który ciągle i nienaturalnie migotał w czarno-białym fragmencie gry, gdzie trzeba było zniszczyć podłogę. Ponadto w sekcji, w której po raz pierwszy pojawia się czarny ptak, postać zablokowała się w nieskończonej animacji upadania, co zmusiło mnie do wczytania autosave'a i zaburzyło immersję. W tytule, który w tak dużej mierze polega na warstwie wizualnej, takie coś jest tym bardziej niedopuszczalne. Fabuła opowiadająca o smutnej dziewczynie nie wywołała na mnie żadnego wrażenia, a przez nazwy osiągnięć(Denial, Anger, Bargaining, Depression, Acceptance)tematyka gry wydawała się aż nadto oczywista, pomimo jednoczesnych prób bycia tajemniczą. Nawet bez tych achievementów łatwo domyślić się, co tak naprawdę oznaczają tutaj takie elementy, jak przywracanie kolorów, burza piaskowa pchająca nas do tyłu, czy mroczna istota podążająca za nami, pragnąca nas pożreć i przeszkodzić w naszej podróży. Oczywiście, to przesłanieo radzeniu sobie z tragedią, przepracowaniu żalu oraz odnalezieniu siły do życia, którą symbolizuje głos,jest jak najbardziej pozytywne. Niemniej jednak nie rozumiem ludzi twierdzących, że historia jest wybitna, kiedy tak naprawdę jest jednowymiarowa, mało oryginalna i finalnie wręcz nachalna. Nie uważam, że to, iż mi się nie spodobała, wynika z tego, że nie doświadczyłem podobnej sytuacji, co bohaterka, bo doświadczyłem. Zostało to po prostu zaserwowane w nieinteresujący sposób. Przejście Gris zajmuje około 3,5 godziny i dłuży się o jakieś 30 minut, ale jednocześnie jest zbyt krótkie, by zakończyć je w więcej niż jedną sesję. Ostatni poziom jest dodatkowo niezwykle irytujący przez swoją dziwną strukturę, która sprawia, że z łatwością można się chwilowo pogubić. Łączny czas spędzony w grze mam dwa razy dłuższy, ponieważ przeszedłem ją ponownie, aby zebrać pominięte znajdźki, które odblokowują sekretny przerywnik ukazujący scenęz dzieciństwa tytułowej bohaterki.Chociaż wyjaśnia ona, dlaczego w trakcie gry zbieraliśmy akurat gwiazdy, by przechodzić do kolejnych etapów, to nie było warto i odradzam robienie tego samego. Czytałem opinie porównujące Gris do Journey, ale jest to porównanie jedynie powierzchowne i naprawdę nie chodzi mi o to, że jeden tytuł jest 2D, a drugi 3D. W tej drugiej produkcji sterowanie jest faktycznie przyjemne, płynne i pełne gracji, a podróż o wiele bardziej angażująca, pomimo tego, że jest nawet mniej wymagająca pod względem trudności.Nie można również zapomnieć o genialnym systemie multiplayer, który jest możliwy do zaimplementowania tylko w grach, a samo jego istnienie tłumaczy wybór właśnie tego medium.Twórcy Gris byli ewidentnie inspirowani Journey, ale w mojej opinii zwyczajnie nie uchwycili tej magii, to po prostu nie jest ani trochę prawdziwy duchowy spadkobierca produkcji z 2012 roku. Gris nie jest raczej warte swojej pełnej ceny. Jeśli podoba wam się akwarelowa estetyka i spokojna ścieżka dźwiękowa, po prostu obejrzyjcie gameplay na YouTube. Gra jest bardzo liniowa, więc nie stracicie niczego istotnego, a wręcz możecie zyskać, unikając doświadczenia nudnej rozgrywki i tragicznego sterowania na własnej skórze.Pokaż więcejPokaż mniej
Jeżeli macie właśnie nastrój na pełną sentymentalnego piękna połączonego z psychologiczną symboliką podróż, to zapraszam do poznania się z Gris - młodą dziewczyną radzącą sobie z cierpieniem. Brzmi to może i przygnębiająco, ale nawet stroskany umysł ludzki potrafi zachować drobiny szczęścia i oczarowywać nas onirycznymi obrazami. Czasami są one straszne, czasami radosne, a czasami pełne spokoju, innym razem rezygnacji. Gra idzie w mocno estetyczną manierę i konsekwentnie się jej trzyma do samego finału. Nie mamy tu dialogów, tekst występuje wyłącznie w objaśnieniach mechanik korzystania ze zdolności młodego dziewczęcia, a i akcja dzieje się w sferze przeżyć oraz emocji, w niby-świecie psyche. Całość jest narysowana z odpowiednim pietyzmem, a kompozycje muzyczne wchodzą z akcją w perfekcyjną synergię. Świat przedstawiony jest mocno oniryczny, ale zarazem posiada wiele punktów stycznych z prawidłami świata materialnego, jak choćby działanie praw fizyki... zazwyczaj. Czymże byłaby podróż w głąb siebie bez ich sporadycznego zawieszenia czy twórczego rozwinięcia zasad i dopuszczalnych interpretacji? Szata graficzna jest forte tej gry. Lokacje są namalowane ze starannością i czuć lekko szkicowy ich sznyt. Animacje są płynne i kojarzą się europejskimi animacjami o tematyce humanistycznej. Mimo ciągot ku sztuce wysokiej gra jest przystępna: unika zbytniego uciekania w artyzm tych trudniejszych w odbiorze gatunków. Kolorystyka odpowiednio podkreśla nastrój lokacji i akcji też - każde przełomowe wydarzenie oferuje nowe barwy Może nieprzypadkowo imię Gris może kojarzyć się z określeniem z francuskiego i podobnej gałęzi języków na kolor szary? Dobrze że imiona nie determinują naszego życia i istoty. I Gris również nie, o co się postaramy. Jak postać mierzy się z własnymi problemami, tak jest nam to przedstawione jako różne rodzaje łamigłówek środowiskowych. Gris potrafi początkowo niewiele: skakanie i wzdychanie z rezygnacją. Nowe talenty odblokowujemy wraz z gromadzeniem światełek. Odpowiednia ich kolekcja pozwala też przejść do nowych lokacji. Coś za coś - nowe moce implikują nowe rodzaje wyzwań. Zabawy grawitacją, ciężarem, podwójne skoki - to środki mające nas doprowadzić do celu. Będzie to podróż nielekka, acz bez sytuacji gdy zawieszamy się z braku pomysłów i tkwimy w miejscu godzinami. O scenariuszu wiele napisać się nie da, bo co dodać ponad to, co znajdziemy w opisie samej gry? Akcja rozwija się niespiesznie, bo i sam proces leczenia psychiki najczęściej jest stopniowy i dość subtelny. Ba, aby poznać całość kontekstu należy pokonać dodatkowe trudności i odszukać komplet wspomnień, co pozwoli nam obejrzeć dodatkową scenę przed finałem. Samo tempo gry jest... początkowo może być lekko nużące z racji refleksyjności. Ale mamy też momenty, gdzie będziemy bardziej ożywieni i zmuszające nas do zwinniejszych operacji. Muzyka w tej grze jest wybitnie sparowana z obrazem i scenariuszem. Dodaje obrazom drugiej głębi i bardzo silnie koreluje z tempem akcji. Kompozytor zasługuje na uznanie, bo struny naszych emocji będą drgać jak trzeba. Utwory są tworzone zarówno pod lokacje jak i sytuacje. Przygrywają tak dobrze, że nie pamiętam czy odczułem ich zapętlenie. Świetna robota z pomocą instrumentów oraz delikatnej elektroniki. Osiągnięcia są z natury tych poradnikowych, bo o ile jesteśmy w stanie sumptem samego uporu i poświęconego czasu znaleźć wspomniane wcześniej fragmenty wspomnień, to z kolei inne są zależne od bezbłędnego ukończenia pewnych fragmentów gry... albo od westchnień w odpowiednich momentach i lokacjach. Sam przyznam, że jedno tak zdobyłem zupełnie przypadkiem - raczej polecam posiłkować się poradnikami, chyba że naprawdę zamierzamy to osiągnąć metodą prób i błędów: co zakrawa na masochizm. Gdybym miał doszukiwać się wad, to może nimi być powolny początek, ale z drugiej strony, to absurdem byłoby oczekiwać adrenaliny na poziomie gier akcji. Czyli to kwestia odpowiedniego podejścia do Gris. Sekwencje zręcznościowe nie powinny zbyt mocno frustrować, są odrobinę wymagające, ale bez konieczności zegarmistrzowskiej precyzji czy prawie nadludzkiego refleksu. Co można więc dodać w ramach podsumowania? Że to bardzo udana gra logiczno-zręcznościowa wykonana jak dzieło sztuki w muzeum czy na wystawie. Jest przesycona cichą emocjonalnością, która ma też głośniejsze momenty. Jest tytułem względnie krótkim, ale może tak jest lepiej, bo inaczej przekaz uległby rozcieńczeniu? Polecam jak macie ochotę na coś pobudzającego wrażliwość i skłaniającego do lekkiej refleksji, a jednocześnie nie stanowiącego wyzwania w interpretacji, choć umożliwiającego ich mnogość jednocześnie. Wszak taka jest natura symboliczności. ZALETY: - Pełna ekspresywności i oniryczności oprawa graficzna - Znakomicie jej wtórująca warstwa muzyczna - Pozwala przekonać się czy jesteśmy wrażliwi i empatyczni - Trenuje komórki mózgowe w myśleniu WADY: - Powoli się rozkręca Osoby, które grałyby w tę grę: - Echo - Frida Kahlo - Edith Piaf Osoby, które nie grałyby w tę grę: - Hera - Diego Rivera - Jordan Peterson Więcej moich recenzji na wartym obserwowania kuratorze Recenzje na 100%... osiągnięć . Publikacja recenzji także na Świecie Recenzji .Pokaż więcejPokaż mniej
Recenzja napisana po osiągnięciu 100% Gris gra która rzekomo miała wzruszać poruszając bardzo ważny temat jakim są etapy żałoby ale gameplay i przedstawienie tego totalnie to zabiły. Dobry element -Stylistyka, bardzo ładna wręcz hipnotyzująca. -Muzyka. Ze złych elementów -Sama rozgrywka po prostu mnie wyniszczyła czyli licha platformówka w dodatku często zmuszająca do powolnego spaceru. -Osiągnięcia które są mega łatwe do ominięcia czyli najgorsze tego typu. Polecajka ? Słyszałem opinie że gra podobno jest bardziej emocjonalna niż taki Clair Obscure Expedition 33 ale totalnie tego nie widzę ani razu jest spowodowała u mnie ani jednej kropli łzy. zakupiłem tą grę bo ludzie opowiadali o niej mianem niemal kultowej ale według mnie ta opinia była błędna. Więc z mojej strony nie poleciłbym tego.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra Gris to alegoria żałoby, która pokazana została na przykładzie młodej dziewczyny. Wszystko, co się tam dzieje jest symboliczne i ma duży związek z artyzmem i nie mówię tu o grafice czy muzyce, nad którymi wiele osób się rozpływa. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2990151271 Gris NIE straciła głosu i wcale NIE idzie go szukać. Taka wizja tego tytułu to spłaszczenie tematu i błędne zinterpretowanie gry. Faktem jest, że w krótkim filmie na początku pokazane zostało, jak młoda dziewczyna po paru zaśpiewanych nutach nagle nie może wydobyć z siebie głosu. To jednak nie znaczy, że go straciła. Jeśli ktoś ma oczy i odrobinę wiedzy już w trakcie gry domyśla się, co się Gris (zakładam, że to jest jej imię nie tylko tytuł) przytrafiło. Nawet z nazw niektórych osiągnięć takich jak: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja oraz akceptacja podejrzewamy, o co chodzi. Dziewczyna w grze szuka nie głosu, ale drogi, na co wskazują zbierane w trakcie rozgrywki gwiazdki łączące się w ścieżkę. Przedziera się przez swoje uczucia do normalności, a ten fikcyjny, malowniczy świat, po którym się poruszamy, to kolejne etapy tej drogi. Ktoś powie „No jak to? Przecież wyraźnie widać na początku, że Gris zaniemówiła”. Nie... Ona tylko uświadomiła sobie swoją stratę. Spadła (w swoim umyśle) w otchłań, z której musi teraz wyjść, a za brak głosu odpowiada żal. Z żalu, gdy się chce płakać, trudno mówić, a co dopiero śpiewać. Dziewczyna przez długi czas może tylko wzdychać. Głos pojawia się dopiero po akceptacji. Na pierwszy rzut oka to Gris jest główną bohaterką, jednak naprawdę jest to ŻAŁOBA rozłożona na części pierwsze. Dziewczyna równie dobrze mogłaby być chłopcem, młodą lub starą kobietą, albo mężczyzną, To nie gra roli. W grze przedstawione są kolejne etapy leczenia się naszej psychiki po dużej stracie. Jednym z nieodłącznych aspektów gry jest pękający posąg kobiety, którego części widać wszędzie i który jest widoczny od pierwszych chwil w grze. Kogo przedstawia, każdy może interpretować sam. Ja stawiam na matkę. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2992666004 „Łatwa” platformówka 2D, która okazała się wcale nie taka prosta i krótka jak mówili. Gameplay z początku nie jest skomplikowany, a ja nawet myślałam, że przelecę grę, robiąc tylko hop hop, bo tak sugerowali gracze. Nic podobnego. Z czasem dochodzą umiejętności i naprawdę ciekawe triki jak znikające drogi lub całe budowle, poruszanie się do góry nogami, trampoliny z motylków czy pływanie jako płaszczka. I tu przestaje być tak różowo (albo i jest, ale tylko na ekranie :D) i łatwo, jak pisali inni. Rozgrywkę utrudnia jeszcze dowolność poruszania się bez żadnych map. To komplikuje sprawę i powoduje zostawianie za sobą mnóstwo znajdziek. Gra jest łatwa tylko pod względem logiki. Tu się liczy bardziej spostrzegawczość niż główkowanie, chociaż przy „zamrażanej Gris” zajęło mi chwilę, zanim zorientowałam się, o co chodzi. Być może ułudę łatwości mamy, ponieważ wszystko wokół nas jest odprężające jak tabletka uspokajająca lub wakacje. Myślałam, że tytuł skończę w góra 5 h, albo mniej. Wcześniej gdzieś widziałam, że 3 h to maks. To bzdury. W takim czasie może to ograć ktoś, kto tytuł już zna lub dokładnie oglądał na yt. Osoba zaczynająca rozgrywkę i nieświadoma, w co się pakuje, niech się przygotuje na 6 - 8 godzin. Z powtarzaniem rozdziałów dla znajdziek, więcej. Gra jest małym dziełem sztuki, ale na pewno nie przez grafikę ani muzykę. Gris posiada bardzo miłą oprawę zarówno graficzną, jak i muzyczną. Operuje subtelnie i ładnie kolorami (każdy coś oznacza) i nieraz można zrobić interesujące screeny z duszą. Trudno tu jednak mówić o dziele sztuki, ponieważ gra specjalnie jest zrobiona tak, aby wszystkim się podobała, podobnie jak wszystkim podobają się małe kotki i zapewne właśnie takie były wymagania od artysty, który ją tworzył. Trzeba jednak przyznać, że grafika chociaż prosta, ma coś w sobie, a już na pewno jest ponadczasowa, co powoduje, że możemy grać w Gris po latach i nie widzieć upływającego czasu. Tytuł wykorzystuje również przyjemne nuty. Jednak ciekawa grafika i muzyka, są mniej interesujące niż to, co sobą symbolizują. I to jest znacznie bardziej artystyczne niż śpiew czy pastelowe kolory. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2992664770 Romantyczne wywody graczy zmyliły mnie zupełnie co do osądu tego tytułu. Fabuła jest dużo poważniejsza, mroczniejsza i głębsza niż się spodziewałam, a cukierkowe recenzje i opis świata mają się ni jak do faktów. Zrozumieć tę grę do końca, to tak jak rozłożyć na części pierwsze dobry wiersz. Zapraszam do odwiedzenia strony kuratora MY GROUP 👌Pokaż więcejPokaż mniej
Artystyczne arcydzieło ze wspaniałą ścieżką dźwiękową które jako gra jest totalnym, nudnym i nieinspirującym niewypałem który nigdy w takiej formie nie powinien ujrzeć światła dziennego.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zrzut, nie dane na żywo. Ostatni zapis: 14.08.2026.