
Heavy Rain
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Heavy Rain
Heavy Rain to interaktywny thriller psychologiczny o pościgu za Zabójcą Origami. Cztery postacie podążają własnymi tropami i motywami, a szybkie wybory oraz działania mogą zmieniać przebieg historii. Tajemnica rozwija się przez cztery dni napięcia. Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolerów. Obsługiwane języki interfejsu i napisów: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Duński, Niderlandzki, Fiński, Japoński, Koreański, Norweski, Polski, Portugalski, Rosyjski i Szwedzki. Data premiery: 18 czerwca 2020. Aktualna ocena Steam to 85% na podstawie 27 246 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena w 36 miesiącach
≈ 4,14 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na powyższym wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 14 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Duński | Tak | Tak | — |
| Niderlandzki | Tak | Tak | Tak |
| Fiński | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Norweski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Szwedzki | Tak | Tak | — |
Dane edycji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryb i sterowanie
Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza i oferuje pełną obsługę kontrolerów. Obsługuje też klawiaturę i mysz.
Język
Dostępna jest pełna angielska ścieżka dźwiękowa; potwierdzone języki interfejsu i napisów są wyświetlane na bieżąco.
03Najczęstsze pytania
O czym jest Heavy Rain?
Śledzisz Zabójcę Origami jako cztery postacie. Wybory i działania mogą zmieniać fabułę oraz decydować o życiu i śmierci.
Czy Heavy Rain obsługuje kontroler?
Wersja Steam na PC obsługuje tryb dla jednego gracza, klawiaturę i mysz oraz pełną obsługę kontrolerów.
Jakie ulepszenia PC oferuje gra?
Wersja PC jest opisana jako obsługująca rozdzielczość 4K i 60 klatek na sekundę.
“A multi-protagonist interactive drama where branching QTE decisions shape character fates across rainy cityscapes and multiple endings.”
Nasz werdykt
What is left once the dating is stripped away
If you are willing to spend ten hours on a dark suspense film whose direction you get to rewrite with your own hands, Heavy Rain is still worth trying once. The point was never whether it has dated — of course it has — but how much genuinely effective material remains after the dating is accounted for. The answer is: quite a lot. The weight of the branching choices, the pressure of knowing a protagonist might be lost for good, the gloom so thick it feels almost damp on your skin — these things still work today. The game does not lean on a big open world or a complicated set of systems. It leans on relentlessly forcing you to make decisions, and in doing so it turns a story you might otherwise watch and forget into a memory that keeps asking you why you chose the way you did.
It earns its place in history, too. Heavy Rain collected recognition from BAFTA for both its storytelling and its technical innovation, and it stands as a milestone in interactive narrative — a work later designers openly built upon. That lineage is part of why it still matters: Detroit: Become Human and a long line of choice-driven dramas advanced precisely by standing on its shoulders.
There is a particular pleasure, too, in playing a game that was confident enough to let you fail forward. Heavy Rain does not pause to scold you or quietly reload when a scene goes badly; it simply absorbs the misstep and keeps moving, carrying your mistake into the next chapter as if to say this is the story you made now. That refusal to coddle is rare, and it is a large part of why the experience lingers. You finish not with the tidy satisfaction of having optimised a run, but with the uneasier feeling of having lived through a version of events that was partly your fault. Few games of any era are brave enough to leave you holding that.
Do not aim your expectations wrong
But do not point your expectations in the wrong direction. This is not a work that is especially solid at the level of play, nor one that is especially airtight at the level of script. The QTE-driven manner of progression will leave some players feeling like a slightly busier member of the audience, and the shortfalls in dialogue and voice work will keep reminding you that this is an older title carrying the marks of its era. The rule that a game over five years old simply reads differently applies here with obvious force: play it now and you will more easily spot its seams, and more easily recognise how many later interactive dramas kept walking forward from where it stopped.
So is it worth those ten hours? Yes — on one condition. The condition is that what you want is a branching, consequence-bearing, slightly clumsy suspense experience, rather than a mature and comprehensive modern game system. It is not a masterpiece, and it is absolutely not a dish everyone can stomach. The voice work is its weakest seam, the play its thinnest layer, the atmosphere and the stakes its enduring strengths. But on the specific line of interactive storytelling, it still earns the right to be played seriously at least once. A 6.5 overall is the honest reckoning: an imperfect, dated, occasionally awkward game that nonetheless leaves something real behind. Treat it as a suspense film, and it goes down far better that way.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalety, jak i krytykę. Wybór nie przedstawia ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą zrecenzowanej wersji.
Celem tej gry jest chyba przezwyciężenie f lustracji związanej z beznadziejnym sterowaniem. Nie wiem, kto to wymyślił, ale zagadki nie mają nic wspólnego z faktycznym rozwiązaniem problemu, tylko mają na celu sprawdzenie, czy wyrobisz się w czasie, żeby kliknąć odpowiedni przycisk odpowiednio długo, lub wymierzyć odległość do lodówki tak by pojawiła ci się ikonka pokazująca jak masz otworzyć drzwi. Ani mnie takie minigierki nie bawią, ani nie pozwalają się wczuć w historię. Nie jestem zadowolona z zakupu, pomimo że grę kupiłam na przecenie.Pokaż więcejPokaż mniej
Grałem po raz pierwszy i jestem zachwycony tą produkcją. Fabularnie jest zdecydowanie lepiej niż w Beyond Two Souls, jednak to jedyna rzecz w której przewyższa tę produkcję. Heavy Rain to ciężka depresyjna opowieść o Mordercy Origami, który topi młodych chłopców podczas jesiennych intensywnych opadów deszczu. Równolegle kierujemy poczynaniami czwórki bohaterów. Pierwszy to Ethan Mars - ojciec jednego z zaginionych chłopców, drugi to Scott Schelby - prywatny detektyw, który został wynajęty do znalezienia mordercy, trzeci to Norman Jeyden - agent FBI, a ostatnia jest Madison Page - dziennikarka starająca się zdobyć materiały do książki. Poszczególne rozdziały rozgrywamy odpowiednimi bohaterami, w większości z nich znajdziemy do przejścia sekwencje QTE, podejmujemy również bardzo wiele decyzji, które znacząco wpływają na dalszą rozgrywkę i próbę rozwikłania zagadki mordercy. Decyzje podejmowane przez bohaterów, mają odzwierciedlenie w finale gry, ponieważ Heavy Rain ma aż 17 różnych zakończeń. Największą bolączka gry ponownie jest sterowanie, które często doprowadza gracza do szewskiej pasji. Często zdarza się, że postać blokuje się, albo kręci się w kółko bo akurat w momencie wejścia do pokoju, zmienia się kamera i nasza postać zawraca zamiast wejść do pomieszczenia. Kolejną rzeczą, która nie przypadła mi do gustu są wirujące odpowiedzi, nie mam pojęcia czemu miał służyć taki zabieg (ukazaniem, że bohater ma mętlik w głowie?), ale zdarzyło się że nie zdążyłem wybrać odpowiedzi, albo wybrałem inną niż chciałem. Ostatnim z grzeszków tej produkcji są spadki klatek w niektórych momentach gry. Zdarzyło mi się to z 5 razy i zawsze były to spadki do ok 10 klatek, co gorsza zdarzały się podczas sekwencji QTE. Pomimo tych kilku bolączek i niedociągnięć gra jest fantastyczna i z zapartym tchem przechodziłem kolejne rozdziały. Marzy mi się aby powstawało więcej takich gier, ponieważ jest to pierwszorzędny thriller bardzo podobny swoją drogą do filmu SIEDEM z Morganem Freemanem i Bradem Pittem w rolach głównych. Z drugiej strony aż dziwne, ze nikt do tej pory nie postanowił zekranizować tej produkcji. Tutaj nie ma się co zastanawiać, tutaj trzeba kupować i grać.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie podoba mi się fakt, że gra bardzo często się stopuje, przez co muszę wiele razy restartować gręPokaż więcejPokaż mniej
Nareszcie!Opłaciło się czekać ponad 10 lat na wersję PC.Świetna gra oby więcej tego typy tytułów na STEAM!!!!!!!!!!!!!Pokaż więcejPokaż mniej
IMAGINE JESTES AGENTEM FBI I LAPIECIE GOSCIA KTORY EWIDENTNIE JEST CHORY NA ŁEB PORWAL I ZABIL Z 9 DZECI ALE CI MOWI ZE MA ROZDWOJENIE JAZNI I TERAZ CHCE JE RATOWAC UCINAJĄC SOBIE PALCE I RAŻĄC SIE PRĄDEM A TY MU KUXWA POMAGASZ UCIEC Z POSTERUNKU BY DALEJ DZIALAL NA WLASNĄ RĘKE ALE TERAZ JUZ BEZ MALEGO PALCA *UWAGA SPOJLERY*Pokaż więcejPokaż mniej
Zapraszam na moją stronę kuratora Steam. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie. Heavy Rain - przygnębiający thriller, który miejscami zaskakuje, ale nie zawsze pozytywnie Minęło już parę dni, odkąd ujrzałam napisy końcowe w Heavy Rain. Do pisania recenzji nie siadłam od razu, bo zamiast dawkować sobie na spokojnie grę, pochłonęłam ją tak szybko, jak to tylko możliwe, a wraz z nią całe napięcie towarzyszące głównym bohaterom. Nie jest to najnowsza gra, ponieważ pierwotnie ukazała się w 2010 roku na PlayStation 3, ale od wydania wersji na PC minęło dopiero osiemnaście miesięcy. Jestem przekonana, że każdej osobie, w mniejszym lub większym stopniu związanej z grami, ten tytuł obił się o uszy. Ja przez prawie dekadę wiedziałam o nim tyle, że stawia na staranność działań gracza mającego wpływ na tempo animacji i powodzenie w czynnościach typu golenie zarostu. Nie wiedziałam natomiast, iż historia przedstawiona w Heavy Rain to mięsisty dreszczowiec kryminalny, pochłaniający odbiorcę nawet bardziej niż dobre kino lub książka. Być może to zabrzmiało, jakbym była absolutnie zachwycona tą grą, jednak nie jest to prawda. Chociaż dostrzegam dużo dobrych rzeczy, nie omieszkam się wskazać tych słabszych stron. Opowieść pełna deszczu, origami i tajemnic. Co naprawdę może zaoferować Heavy Rain i w jakich aspektach kuleje? Strach W sielankowym prologu poznajemy Ethana Marsa - architekta, męża, ojca dwóch synów. Jego szczęśliwe życie przerywa nagła tragedia, a dwa lata później młodsze dziecko straumatyzowanego mężczyzny zostaje porwane przez Zabójcę z Origami. Ten przydomek nadano sprawcy, który każdej jesieni, podczas nasilonych opadów deszczu, porywa młodych chłopców i więzi ich w studzience. Gdy woda wzrośnie do odpowiedniego poziomu, chłopcy toną, a ich ciała odnajdywane są w losowych częściach miasta z figurką origami i orchideą przy ciele. Ethan angażuje się w poszukiwania syna, jednak nie podejmuje współpracy z policją, a postanawia działać na własną rękę. Nie musi błądzić po omacku, bo od Zabójcy z Origami otrzymuje szansę na ocalenie Shauna. Szansa ta mieści się w pudełku po butach i jest zapisana na pięciu papierowych figurkach. Znajdują się na nich lokalizacje, pod które Ethan musi się udać, aby przejść próby i otrzymać w zamian litery składające się na adres prowadzący do Shauna. Czasu jest absurdalnie mało, bo zaledwie dwa dni. A deszcz nieustannie pada... Drugą postacią, nad jaką gracz przejmuje od czasu do czasu kontrolę, jest Norman Jayden, agent FBI. Pomaga on policji w rozwikłaniu sprawy Zabójcy z Origami, chociaż nie czuje się zbyt mile widziany. Po raz pierwszy pojawia się w miejscu odnalezienia zwłok chłopca, który zaginął parę dni przed Shaunem Marsem. Norman posługuje się technologią ARI (Added Reality Interface) zamkniętą w małym urządzeniu i pozwalającą na dokładne przebadanie wszelkich dostępnych śladów, a także stanowiącą wirtualne biuro agenta do przechowywania ogromnej bazy danych. Agent łatwo wzbudza sympatię i mimo że na początku błądzi, co wywołuje w nim frustrację, ostatecznie robi dla śledztwa bardzo dużo. Jest jeszcze Scott Shelby, były porucznik policji. Jako prywatny detektyw pomaga rodzinom ofiar Zabójcy z Origami i sam, niezależnymi od Normana Jaydena ścieżkami, dąży do odnalezienia sprawcy. Z czasem dołącza do niego matka jednego z chłopców. Czwarty i ostatni protagonista to w zasadzie postać kobieca, czyli Madison Paige. Młoda kobieta, również zaangażowana w prywatne śledztwo, przez długi czas pozostaje zagadką, a jej motywacje trudno odgadnąć. Odmówić Madison z pewnością nie można odwagi, pomysłowości oraz tego, że zawsze zjawia się wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. Niebezpieczeństwo Główni bohaterowie Havy Rain chcą dotrzeć do Shauna i odkryć tożsamość Zabójcy z Origami. Ich losy są przeplecione w ten sposób, że na zmianę steruje się nimi w stosunkowo niedługich rozdziałach, co wzmaga ciekawość i utrzymuje pewną dynamikę rozgrywki. Ciekawie obserwuje się, jak protagoniści radzą sobie z przeciwnościami losu, nie cofając się przed niczym. Odbiorca nadaje kształt zakończeniu na bardzo wczesnym etapie gry, a niektóre postaci może spotkać przedwczesna śmierć albo zatrzymanie przez policję, co sprawia, że ich wcześniejsze wysiłki idą na marne. Plany na odblokowanie najbardziej pozytywnego epilogu mogą zostać pokrzyżowane w szczególności przez liczne sekwencje QTE, które w Heavy Rain są dosyć mocno pokomplikowane. Poza tym, że w odpowiednim momencie należy wcisnąć klawisz z jedną z sześciu liter (W, S, A, D, Q, E), produkcja kładzie nacisk na wykorzystywanie LPM i PPM. Niektóre ruchy, np. naciśnięcie obu przycisków myszy i pociągnięcie jej w dół, sprawiały mi problemy do samego końca. Zdarzało się, nawet grubo po pierwszej połowie gry, że nie odczytałam prawidłowo animacji z zapętlonym manewrem i w konsekwencji aktualnie sterowanej postaci działa się krzywda. Heavy Rain rzadko pozwala na chwilę wytchnienia. Ogrom akcji, liczne walki, nierzadko brutalne, i przepływający przez palce czas do utonięcia Shauna sprawiają, że przy wysokim poziomie immersyjności stale jest się przygotowanym na działanie. Co parę rozdziałów wyświetla się informacja o poziomie deszczówki i jest to zabieg bardzo zmyślny, bo podwyższa poziom niepokoju o kruche życie dziecka. Scenariusz ma swoje słabe momenty, niestety. W tak wielowątkowej fabule nietrudno o błędy, jednak wiele z nich można było uniknąć albo w miarę łatwo naprawić. Kwiatki występują też w dialogach i to boli podwójnie, bo nagle okazuje się, że gra stawiająca na bardzo poważne wątki robi ze swoich bohaterów pozbawione empatii ludzkie skorupy. Fabuła rzuca sobie kłody pod nogi, gdy nieudolnie próbuje ściągnąć podejrzenia na osoby, które nie są Zabójcą z Origami, ale poświęcane są im przydługawe poboczne wątki albo sceny dobitnie wskazujące na ich udział w porwaniach. Inne wątki rozwijają życiorysy głównych bohaterów i są przedstawiane jako ważne, bo skłaniają do pewnych rozmyślań, ale wszystko po to, by na większość pytań jednak nie otrzymać odpowiedzi. Walka z czasem Uwielbiam - w różnych dziełach, nie tylko w grach - drobne akcenty i motywy, które może nie nadają całości określonego charakteru, bo same w sobie są neutralne, ale ciągle dają o sobie znać, na bliższym bądź dalszym planie, i z czasem zaczynają budzić właściwe skojarzenia. Heavy Rain to dla mnie przede wszystkim origami oraz orchidea, nie deszcz. Te dwa elementy, znaki rozpoznawcze porywacza-zabójcy, świetnie, bo nienachalnie, wpleciono w fabułę. Na wyobraźnię może też mocno wpłynąć gęsta atmosfera odczuwalna przez większość gry, a bez wątpienia przyczyniają się do niej warunki pogodowe i nieustające opady deszczu. Ciężar i chłód kropel da się odczuć, choć nie na własnej skórze. Mimo wielu niedociągnięć fabularnych cieszę się, że poznałam tę historię. Nie siadałam do niej z przekonaniem, że mam przed sobą dzieło dopracowane w każdym calu i detalu. To po prostu dobra, wciągająca gra, która posiada swoje zalety i wady. Przechodzenie jej czasem przypomina swobodne płynięcie w przyjemnie ciepłej wodzie (dynamika, dużo akcji i decydowania o losach bohaterów), a czasem brodzenie w gęstym błocie (toporne sterowanie, brak logiki niektórych wydarzeń). Nie wiem, czy zgodzić się z niektórymi recenzentami, że dawniej produkcja Quantic Dream zasługiwała na lepsze oceny, bo to moje pierwsze zetknięcie z Heavy Rain. Możliwe, że dekadę temu robiła większe wrażenie i szybciej zaskarbiała sympatię, ale jeżeli jesteście zainteresowani, jeżeli, podobnie jak ja, odczuwacie potrzebę nadrobienia zaległości sprzed lat, to nikogo nie zamierzam odwodzić od zagrania. Ja zdecydowanie polecam, chociaż z zaznaczeniem, że fabularne gapy potrafią zirytować bądź zniechęcić. Możliwe, że dopiero po napisach końcowych zaczniecie dostrzegać, ile ich jest.Pokaż więcejPokaż mniej
"Press X to Jason"- tak można podsumować całą tę grę. Kupiłem ją nawet i zagrałem bez chwilowej świadomości o tym memie, i nie dziwię się, że powstał. Ta gra to po prostu pełen sort quick time eventów, które kompletnie nic nie dają. I tak od początku, do końca. W przypadku właśnie tego mema mamy także jeden nieprzyjemny dodatek dla graczy grających na komputerach i klawiaturach z myszką. A właściwie to "press 1 to Jason". Cały zapychacz po to, żeby zorientować się, że dziecko jest chyba najzwyczajniej głuche i nienauczone w porównaniu do rówieśników, że nie ucieka się od rodziców w tłumie ludzi i nie przechodzi się przez ulicę poza pasami. Przypomina mi to tylko o każdym Jaśku, który jako dorosly człowiek przechodzi tuż przed samochodem poza pasami, a na trąbienie pokazuje kierowcy nadjeżdżającego pod jego nogi środkowy palec. Jest też tutaj jedna ważna rzecz do dodania. Mimo tego, że ojciec osłonił całym ciałem dziecko przed nadjeżdzającym samochodem, to ono ginie. Właśnie w ten sposób wszystko się w momencie cuta teleportuje, żeby tylko było źle i na siłę smutne. Ojciec też jest najwidoczniej niedorozwinięty, żeby chociaż spróbować krzyknąć "STÓJ", kiedy dziecko jest po drugiej strony ulicy. Polski dubbing nawet w sytuacjach krzyku jest słaby, bo na tym samym poziomie dźwięku, co reszta elementów otoczenia i muzyka, dialogi są zagłuszone. Brawo polska lokalizacja. Brawo scenarzyści za dogadanie się z ludźmi odpowiadającymi za animację oraz oprawę graficzną, żeby stwierdzić, że tak właśnie powinno być i mam nadzieję, że zarówno oni jak i testerzy przy kolejnej grze biorą tego, co brali tylko pół, żeby chociaż cała historia miała logiczny sens. Najzwyczajniej w świecie nie rozumiem hype'u na grę, która nawet sama nie chce się bronić i jestem gotów na wszelkie dyskusje i spojlery w komentarzach (tak bardzo nie szanuję tej gry, czarę goryczy przelewa też fakt, że za nią w ogóle zapłaciłem), żeby to udowodnić. Nie ruszają mnie też takie celowe wyciskacze łez, bo jak widać są zwyczajnie głupie i nie rusza mnie argumentacja, że takie zdarzenia są prawdopodobne. NIE, NIE SĄ. Nawet jeżeli Ethan wiedziałby, że jego dziecko jest chore, wiedziałby jak reagować na cały splot zdarzeń ze względu na sam fakt, że jest no nie wiem. Chore? Przez całą grę nie było mi szkoda ani ojca, ani syna, bo sam byłem w wielu trudnych i nagłych sytuacjach, i otóż drodzy twórcy- da się wyjść z opałów bez szwanku. Apropos sterowania- nie wiem, kto normalny wpadł na użycie do quick time eventów myszki w postaci DOKŁADNEGO przesuwania myszy w jedną stronę. Otóż drodzy twórcy tego portu, KAŻDY W ŚWIECIE GAMINGU GRA NA RÓŻNEJ CZĘSTOTLIWOŚCI. NIE DA SIĘ ZAIMPLEMENTOWAĆ W TEN SPOSÓB POTRZĄSANIA, ANI DOKŁADNEGO PRZESUNIĘCIA MYSZY W JEDNYM KIERUNKU. Wiecie dlaczego? PONIEWAŻ SENSORY MYSZY MAJĄ RÓŻNĄ CZUŁOŚĆ DO JASNEJ CHOLERY I STWORZYLIŚCIE PORT, KTÓRY W TRYBIE WYSOKIEJ PRECYZJI NIE REAGUJE WŁAŚCIWIE NA MYSZKĘ. Graliście czasem w gry, które portujecie? Gracie w ogóle w gry komputerowe na komputerach osobistych? Czy to celowy zabieg, żeby zirytować gracza po trzeciej próbie wykonania tego QTE, że coś, co próbujemy wykonać usilnie wraca do samego początku animacji albo staje się już niemożliwe? Tym jest właśnie dla mnie "Press X to Jason". A to jest dopiero opis samego początku gry. Jeżeli ktoś uważa, że nie mam racji to polecam tę grę.Pokaż więcejPokaż mniej
FABUŁA GRY Gra prowadzona jest w perspektywy 4 bohaterów : Ethan Mars - ojciec próbujący uratować syna. Norman Jayden - Agent FBI prowadzący śledztwo Madison Paige - Dziennikarka, która dokumentuje śledztwo. Scott Shelby - Prywatny detektyw badający sprawę z perspektywy bliskich ofiar. Każdy z tych bohaterów zmaga się z zaburzeniem psychicznym oraz swoimi nałogami. Fabuła gry głównie opiera się na schwytaniu seryjnego mordercy, który morduje małych chłopców oraz ocaleniu syna jednego z głównych bohaterów gry. Dobra produkcja, interaktywny thriller psychologiczny. Gra mimo swoich lat posiada ładną oprawę graficzną oraz niezłą muzykę w tle co nadaję tej grze dobrego klimatu. Mechanika przeniesiona jest z Playstation więc miejscami na PC wydaję się ona ciężka ale z czasem idzie wszystko ładnie ogarnąć. Rozgrywka zrobiona jest w dobry sposób i nie znalazłem problemów podczas przechodzenia gry. Fabuła gry jest ciekawa ale miejscami miałem wrażenie żeby dodać coś więcej do tego oraz lekko coś zmienić. Jest to gra wyborowa a niektóre wybory mają wpływa na losy dalszej gry. Gra posiada masę zakończeń więc jeśli ktoś jest chętny to może przechodzić grę kilka razy i zobaczyć je na własne oczy. Jestem pozytywnie zaskoczony produkcją, w Heavy Rain grało mi się bardzo dobrze i zapamiętam tą produkcje na trochę czasu. Mimo lat od premiery uważam że warto sięgnąć po tą gierkę i spędzić przy niej kilka wieczorów. Serdecznie polecam OCENA MOCNE 8/10 https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3688835601 https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3688835738 https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3688835651Pokaż więcejPokaż mniej
Meh rozwiązanie historii, po zachwytach w internecie spodziewałem się przynajmniej czegoś na poziomie Detroit, a zdecydowanie zostałem zawiedziony. W moim przypadku: Shelby był origami i u mnie zginął na dźwigu. Ethan zaczął nowe życie z Shaunem. Madison napisała książkę, a Jayden mi umarł nawet nie zauważyłem kiedy, ostatni raz go widziałem podczas walki z murzynem na wysypisku, Blake wziął jego okulary aten mu się Ukazał w Arze xD O ile początkowo Ethan mnie irytował to w sumie tylko jego historia miała sens.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.