

Hellblade: Senua's Sacrifice
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-30 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01Informacje o Hellblade: Senua's Sacrifice
Jako celtycka wojowniczka Senua wyrusz do nordyckiego zaświata, by walczyć o duszę zmarłego ukochanego. Hellblade: Senua's Sacrifice łączy walkę z opowieścią skupioną na wewnętrznym świecie Senuy. Ocena graczy Steam: 90% na podstawie 66 997 recenzji. Data premiery: 7 sierpnia 2017. Dostępne języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Arabski, Duński, Niderlandzki, Fiński, Japoński, Koreański, Norweski, Polski, Portugalski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Szwedzki i Turecki.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 11,79 zł2024-01-18 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 17 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Arabski | Tak | Tak | — |
| Duński | Tak | Tak | — |
| Niderlandzki | Tak | Tak | — |
| Fiński | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Norweski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Szwedzki | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-11-02
02Przed zakupem
Język i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje angielski dubbing i napisy w wielu językach, w tym polskim. Podano pełną obsługę kontrolerów.
Ułatwienia dostępu
Poziom trudności walk można regulować automatycznie lub wybrać łatwy, średni albo trudny. Można zmieniać przypisanie klawiszy i przycisków kontrolera.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada gra?
Celtycka wojowniczka Senua wyrusza do nordyckiego zaświata, by walczyć o duszę zmarłego ukochanego.
Czy można grać na kontrolerze?
Tak. Wersja Steam na PC ma podaną pełną obsługę kontrolerów.
Jakie są poziomy trudności?
Dostępne są dynamiczny tryb automatyczny oraz poziomy łatwy, średni i trudny.
“Binaural voices turn psychosis into something you can hear and feel, at the cost of shallow combat and a short run”
Nasz werdykt
The reputation held, and the criticism is honest
Lay the cold numbers out. OpenCritic pools 156 outlets into an 84 and a "Mighty" tier; Metacritic tops out at 88 on console and sits at 83 on PC; on Steam it has held a ninety-percent positive rating across more than sixty thousand reviews. Behind those figures is a remarkably consistent portrait — almost everyone signs off on the presentation, the audio, the performance, and the thematic reach, and the disagreement lives entirely in the gameplay. Shallow combat, short runtime, one-note puzzles: those criticisms turn up in nearly every review, and the studio has never pretended otherwise.
That consistency is itself worth pausing on. It is rare for a game to draw such different kinds of player — the action crowd, the narrative crowd, the people who barely play games and came for the subject — and still leave nearly all of them agreeing on the same two-line summary of what it is and where it falls short. That is usually a sign the work knows exactly what it is.

The award spread is the more telling thing. Five BAFTAs and three Game Awards, every one of them landing on audio, art, performance, or social impact, and not a single one on gameplay or combat. That distribution says the whole game out loud: this is a work that wins on expression, not on systems. At release it was a landmark moment for indie AAA, and by June 2018 it had sold past a million copies, breaking even far faster than expected. What's rarer is that the reputation hasn't faded — plenty of 2017's talking points are forgotten now, while this one, by virtue of its subject and its sincerity, has only hardened into a reference case, the game you cannot skip whenever the conversation turns to whether the medium can speak seriously about mental health.
Who should take this walk, and who should step around it
The right player is easy to picture. You want a high-intensity experience that grips you by mood and performance; you're willing to sit eight hours with one person's interior; you value being struck by a situation over being satisfied by a system. If that's you, this game hands you something genuinely hard to forget and genuinely hard to find anywhere else. The wrong player is just as clear: if you're after longevity, combo depth, a large world to explore and grind, its eight-hour linear path and shallow fighting will leave you underfed.

In the end, the one thing nothing else replaces — using binaural audio to make hallucination something you literally hear, to put you briefly inside a psychotic mind — is something even God of War, the genre's same-era giant, simply cannot offer, and few have dared to attempt since. If your hardware allows it, take the ray-traced PC, Series X/S, or PS5 build, and then remember the only rule that matters: headphones first, then begin. One last thing worth saying out loud — although the story is a portrait of someone living with psychosis, what it actually touches is the loss, the self-doubt, and the business of living alongside pain that every single person meets eventually. You don't need a matching diagnosis to recognize a more fragile version of yourself in Senua. That, more than anything, is the achievement: it takes a condition most people instinctively look away from and turns it into a journey you're willing to walk all the way through, and to keep thinking about long after the screen goes dark.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Zaskakująco znakomita. https://youtu.be/5tB-UCTEAKE Audiowizualnie piękna. Opowieść o strudzonym umyśle kobiety, która w imię miłości udaje się do najmroczniejszego miejsca w nordyckiej mitologii. Bardzo, bardzo dobra gra. A animacja twarzy bohaterki powala, nie bez powodu poświęcone są jej dokumenty twórców. Robota odwalona na medal, zwłaszcza w kwestii obrazowania psychologicznych trudów, przez które przechodzi nasza protagonistka. Coś wspaniałego!Pokaż więcejPokaż mniej
Bez wątpienia jest to dobry spektakl, zarówno pod względem graficznym, jak i gry aktorskiej bohaterki, ale przede wszystkim dźwiękowym, gdzie pierwsze skrzypce grają binauralne głosy w naszej głowie. Na pewno na pochwałę zasługuje strona techniczna projektu, zwłaszcza zastosowany system motion capture i jest to swoista ciekawostka, którą warto poznać. Jednak sama rozgrywka zostaje daleko w tyle i nie mogę powiedzieć, aby grało mi się przyjemnie i obyło się bez frustracji. Twórcy ogólnie mieli niezły pomysł, ale niestety mimo innowacyjnego wykonania, efekt końcowy jest rozczarowujący. Zasadniczo rozgrywka sprowadza się do przemierzania korytarzowego świata, który, poza paroma widokami, nie oferuje niczego ciekawego, a naszym zadaniem jest przekraczanie barier zamkniętych prostymi zagadkami środowiskowymi. Nie są one ani trudne, ani ambitne i głównie wymagają spostrzegawczości, gdy której zabraknie, to wszystko ogranicza się do biegania po niewielkiej lokacji tam i z powrotem, wodząc wzrokiem po elementach otoczenia. Nic porywającego, nic wymagającego myślenia, a szkoda. Etapy z zagadkami przeplatane są efektowną, ale powtarzalną walką, z praktycznie cały czas tymi samymi stworami. Cała walka sprowadza się do dwóch kombinacji, a auto-lock na przeciwnikach, mający stwarzać poczucie zagrożenia, tylko przeszkadza i morduje w zarodku jakiekolwiek próby autonomii gracza. Walka z bossami, tymi mniejszymi i większymi, też nie zachwyca i mocno mnie frustrowała. Ogólnie gra jest dosyć trudna, nawet na łatwym poziomie, a przedostatni boss jest tak irytująco zaprojektowany, że po wielu porażkach w pokonaniu go, odechciało mi się wracania do tej gry. Frustrację potęgowały także szepty, które dzielnie "kibicowały" w trakcie walki, szydząc i wytykając każdy błąd. Rozumiem zamysł, ale od tego można zwariować, gdy powtarza się dłuższy czas jeden etap. Zakończenie obejrzałem na YouTube, bo zwyczajnie nie chciało mi się denerwować. Cała ta oprawa mitologiczna też do mnie niezbyt trafiała i czasem miałem wrażenie, że wszystko jest mocno naciągane, aby dopasować się do niej. Myślę, że gdyby pozostać tylko w ramach psychozy, bez całego tego mitologicznego i religijnego ględzenia, to byłoby ciekawiej. Technicznie ogólnie jest bardzo dobrze, obyło się bez crashy, klatki są stabilne - tutaj nie mam się do czego przyczepić. Podsumowując Gra jest dla mnie zwyczajnie męcząca, niepotrzebnie rozciągnięta, wydłużona nudnym schematem zagadek, z wciśniętą, bez większego sensu, pomiędzy wszystko frustrującą walką. Lepiej chyba byłoby, gdyby zrobili to w formie filmu, a nie na siłę wciskali do psychotycznej wizji tak beznamiętną rozgrywkę, a jeśli już koniecznie chcieli aby to była gra, to mogli z tego zrobić rasowy symulator chodzenia, ew. dać możliwość wyłączenia walki, dla samego doświadczenia, które, samo w sobie, jest ciekawe. Na pewno warto się zapoznać ze stroną techniczną, obejrzeć filmy z produkcji, ew. zobaczyć rozgrywkę, aby chociaż usłyszeć na własne uszy te szepty i zobaczyć ten rewelacyjny występ aktorki. Niestety mimo wielu pozytywów, bycia naprawdę ciekawym pomysłem, w pewnym sensie perełką pod względem koncepcji, tak nie umiem z czystym sumieniem tej gry polecić. Ocena: 5/10Pokaż więcejPokaż mniej
Ciemność żywi się naszym strachem. Infekuje nas trwogą od chwili gdy nas sobie upatrzy. Wpełza do naszych umysłów w poszukiwaniu słabości, a później już tylko jątrzy systematycznie i z uporem wpaja się w nas. Nie pozwoli na ucieczkę. Paraliżuje, zakrzywia rzeczywistość, odbiera jasność myślenia. Odbiera całą przestrzeń, która kurczy się z każdą kolejną chwilą i zaciska się pętlą na gardle. Tak działa Ciemność. Spowija nasze marne byty do chwili, aż nabierze pewności, że należymy już do Niej. Następnie strąca nas w odmęty szaleństwa. Udowadniając swoją potęgę. Bogata, wsparta mitologią nordycką opowieść o samotności i karkołomnej podróży przez tereny niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Urzekająca ogromem doznań, masakrująca dotychczasowe poglądy na temat istoty życia. Poparta szczątkową interpretacją zamkniętych umysłów, których zalążek niezbadanego świata, staje przed nami otworem. To niczym wędrówka "gorszych dusz", odosobnionych w swoich nadziejach, lękach tak dalekich od realiów świata, a zarazem napędzana emocjami tak mocno spotęgowanymi, że nie ma miejsca na... Powrót. Opowieść o oddaniu, wielkiej odwadze ale i o strachu przed utratą najcenniejszego dobra i nie jest to lęk o własne życie lecz o dobro kogoś innego, stawiane przed własnym. Walka z przeciwnikami, (symbolizującymi zmaterializowane koszmary) którzy ukazują nam naszą marność, kpiąc sobie z nas, wywlekając każdą słabość, piętnując ją i posuwając się do trików mieszających w psychice, tworzących zgubne obrazy rzeczywistości. Zdajemy sobie sprawę jak niewiele dzieli nas od tego, czego się obawiamy. Od nas zależy czy ulegniemy i poddamy się Ciemności, wsłuchując się bezustannie w podszepty, zmieszane z jękami umęczonej już duszy. Czy zmierzymy się w nieustającej walce z własnymi słabościami, wzmaganymi strachem przez nieznajomość otoczenia. Stawiając czoła niemożliwemu raz po raz, odbudowując w sobie ufność i niezachwianą wiarę w cud oraz gotowość, by dla osiągnięcia celu, odnieść zwycięstwo nad własnymi demonami. Dowód na to, że najcięższe bitwy toczy się we własnym umyśle...Pokaż więcejPokaż mniej
Hellblade: Senua's Sacrifice to gra, która jest często chwalona za swoje artystyczne podejście i niezwykłą narrację. Jednak, mimo pewnych pozytywnych aspektów, ta gra ma również swoje wady, które trudno przeoczyć. Jednym z głównych problemów gry jest jej mechanika. Walka w Hellblade: Senua's Sacrifice jest powtarzalna i monotonna. Choć gra próbuje wprowadzić różnorodność w rodzajach wrogów i umiejętnościach bohaterki, to jednak czynności związane z walką stają się szybko nudne i nie dostarczają wystarczającej frajdy. Kontrole są niezgrabne i nieprecyzyjne, co utrudnia płynne poruszanie się i wykonywanie skomplikowanych kombinacji. Kolejną wadą jest repetetywność środowisk i zagadek. Chociaż gra prezentuje wspaniałą grafikę i atmosferę, to jednak eksploracja świata jest ograniczona, a środowiska wydają się powtarzać, co prowadzi do uczucia monotoniczności. Zagadki są zbyt proste i szybko stają się przewidywalne, nie oferując wystarczającego wyzwania dla gracza. Pomimo starań w tworzeniu unikalnej narracji, historia w Hellblade: Senua's Sacrifice może być czasami niejasna i trudna do zrozumienia. Narracja jest oparta na mitologii nordyckiej i psychologicznych wątkach, ale czasami przekaz jest zbyt zagmatwany i trudno jest nadążyć za fabułą. To może prowadzić do frustracji i dezorientacji u graczy. Ostatecznie, Hellblade: Senua's Sacrifice jest grą, która może rozczarować niektórych graczy ze względu na swoje niedoskonałości. Mimo artystycznego podejścia, wspaniałej grafiki i niezwykłej narracji, mechanika gry, repetetywność środowisk i zagadek, oraz czasami niejasna fabuła sprawiają, że trudno ją polecić wszystkim. Jeśli jesteś fanem unikalnych doświadczeń artystycznych, może warto dać tej grze szansę, ale jeśli szukasz solidnej i satysfakcjonującej rozgrywki, Hellblade: Senua's Sacrifice może nie spełnić twoich oczekiwań.Pokaż więcejPokaż mniej
Ugułem spoko, ale klatki są tak niestabilne jak główna bohaterkaPokaż więcejPokaż mniej
Płynę, płynę, płynę, idę, idę, idę, znajduje runę, idę, idę, idę, słaba walka,idę, idę, idę, runa, idę, słaba walka. Na 60 min gry podobała mi się tak 3 minuty.Pokaż więcejPokaż mniej
Siedziała w domu sama, opatulona kołdrą spoglądała w jasne światło przed sobą. - Boję się...jeśli to kolejna nic nie warta próba... Zbliżyła rękę w stronę jasnego światła. - Muszę to zatrzymać. Szepty zaczęły okrążać jej twarz, naraz usłyszała kilka odpowiedzi z każdego narożnika ciemnego pokoju, - Nie...nie bój się....NIE BÓJ SIĘ...poczekaj. - Tak poczekaj...nie bój się.. - Warto...warto...warto....poczekaj... Nadal się bała. Szepty jej nie uspokoiły, a jasne światło zaczęło migotać. - Zobacz już nie długo... - Tak zaraz się zacznie...nie bój się... - Odnajdziesz go...już prawie koniec. Nie bój się... Spojrzała na monitor. Gra prawie się ściągnęła. - Już za późno aby się bać. Podejmę tą walkę. - O tak...chodź z nami...nie bój się... Odpowiedziały szepty. Na monitorze zapalił się wielki napis: Hellblade: Senua's Sacrifice. Najbliższe kilkanaście godzin spędzi szukając go w tej krainie. Gdyby bohaterka gry Hellblade: Senua's Sacrifice żyła w naszych czasach i chciała zagrać w grę o samej sobie, zapewne scenariusz powyżej byłby bliski prawdy. Ta gra to dojrzała opowieść o zmaganiu się z własnymi lękami, z przeszłością i przyszłością. To opowieść, w której potwory i walka to chwila wytchnienia od setek myśli. Autorzy gry doskonale zdawali sobie sprawę, że tak trudne tematy nie łatwo podać graczom na tacy, aby były przystępne dla szerokiego grona odbiorców. Okrasili więc całą historię mitologią wikingów, dodali ciekawy system walki, a całość ubrali w piękne szaty owiane wspaniałym podkładem muzycznym. Cóż te oczy moje widzą? Silnik Unreal Engine 4 daje radę udźwignąć całą wspaniałość świata Hellblade. Ten świat jest ponury, pełny niepokojących kształtów, to świat z pogranicza koszmarów. I tak też go odbieramy, jako marę senną. Pomimo tego koszmarnego i niepokojącego wydźwięku jest w nim coś pięknego, tak jakby rozpadając się na kawałki nagle się zatrzymał w miejscu i wymieszał z obawami naszej bohaterki. To niewątpliwie jej świat, a my jesteśmy tu tylko gościem, jednym z szeptów w jej głowie. Jednocześnie to świat pusty, każda jego część to tęsknota za dawną chwałą. Gdybym miał ubrać to wszystko w krótki opis nazwałbym ten świat " Nostalgia Wikinga" Na osobną uwagę zasługuje model Senuy, jest dopieszczony w najmniejszym calu, a mimika twarzy jest jedną z najlepszych jakie widziałem w grach. Aktorka wcielająca się w tą rolę powinna dostać oscara. Słyszę szepty Muzyka w grze , to połączenie orkiestry z ambientowymi dźwiękami. Wszystko okraszone szeptami pływającymi wokół naszej postaci. Czasami zapada cisza i można posłuchać szeptów morza, innym razem słuchamy echa w grobowcach przodków. Podobnie jak grafika, oprawa dźwiękowa urzeka na każdym kroku i w żadnym aspekcie nie ustępuje temu, co widzą oczy. To uczta dla naszych małżowin usznych i będą one prosić o dokładkę. Znajdę Cię Świat gry jest konstrukcją do bólu liniową. Mi to osobiście nie przeszkadza, bo wiem, że w tym przypadku nie ja jestem tu najważniejszy. Jestem tu gościem i wolę skupić się na opowieści niż szukać zagubionego piórka. To jest opowieść, dobra opowieść, przeplatana dobrymi walkami i dobrymi zagadkami środowiskowymi, a szepty odgrywają rolę podpowiedzi. Mechanizmy zarówno walki, jak i logicznych zagadek środowiskowych doskonale wplatają się w klimat całej opowieści i podobnie jak muzyka oraz grafika uzupełniają go o kolejną część łamigłówki, jaką jest umysł Senuy, dając jednocześnie graczowi poczucie celu. Po co tu jesteś? Jeśli szukasz gry z otwartym światem. Odejdź. Jeśli szukasz gry, w której bezmyślnie będziesz wyrzynał hordy wrogów. Odejdź. Jeśli szukasz gry, która zrobi wszystko za ciebie. Również odejdź. TO jest opowieść, historia Senuy, to nie Twoja historia, tylko jej. Możesz jej pomóc znaleźć te wszystkie zagubione skrawki duszy, możesz wraz z nią odnaleźć kilkanaście ciekawie spędzonych godzin wysłuchując jej opowieści... Możesz wraz z nią zapłakać...wsłuchując się w szepty...tylko zrozum, że jesteś tu tylko gościem... OCENA: 10/10 Zapraszam do obserwacji naszego kuratora: ŚWIAT RECENZJI https://store.steampowered.com/curator/26553378/Pokaż więcejPokaż mniej
Overhyped garbage. Jeżeli była by obecna skala 1-10 to gra dostała by 5, lecz z racji, że jest albo na tak albo na nie wybieram to drugie. Poza chodzeniem od zagadki do zagadki (to zawsze ta sama zagadka tylko w innym miejscu - żenada) która do rozwiązania wymagają chwili chodzenia wokoło areny jest tam chyba tylko po to aby nie skończyć gry w 3h. Specjalnie rozciągają grę każąc nam dosłownie okrążać arenę po kilka razy. Jedyne urozmaicenie to walka pojawiająca się przy punktach granicznych o której niżej, i przerywniki filmowe które są po prostu nudne, wymawiane przez kogoś kto chyba nie chce być w tej grze, a przerywniki wypełniają bardzo dużo z tych 7 godzin. W grze po prostu nie ma co robić, najłatwiej opisać to symulatorem chodzenia/filmem. Chodzimy od punktu do punktu słuchając narratora lub filmiku. System walki jest bardzo lekko powiedziawszy dosyć drętwy i okrojony, łącznie mamy do dyspozycji 2 ataki + blok który dobrze wyprowadzony troszkę zmienia wygląd następnego ataku. W walce nie wydarza się nic ciekawego, sami też nie możemy jej uczynić ciekawą. Nie pomaga fakt, że każdy przeciwników których napotkamy to ten sam model trzymający inną broń. Grafika również nie powala, przy tak krótkim czasie mogły by pojawić się naprawdę ładnie zrobione lokacje aby zainteresować gracza, które aż chciało by się oglądać, lecz się tak nie dzieje. Wszystko poza "piekłem" jest zwyczajne można by rzecz średnie a gra zjada pamieć grafiki okropnie. Nie widziałem żadnej różnicy między średnią a bardzo wysoką grafiką. Zakończenie gry za to jest genialne, muzyka nadaje świetny klimat w tym momencie. I samo to zakończenie mogło by nadrobić ocenę gdyby nie dodany okropny przerywnik filmowy psujący cały klimat i atmosferę chwilę temu zbudowaną. Grę kupiłem dawno temu za cenę 74zł. Dosyć wygórowana cena za 6-7h grania, do gry też nie ma po co wracać po przejściu jej raz.Pokaż więcejPokaż mniej
Hellblade opowiada o celtyckiej wojowniczce Senui, która wyrusza do nordyckiego świata umarłych w poszukiwaniu swojego ukochanego Dilliona. Pewnie byłaby to historia jakich wiele, gdyby nie fakt, że główna bohaterka cierpi na schizofrenię a największymi przeciwnikami są głosy w jej głowie. Twórcy korzystali z pomocy psychiatrów w celu jak najdokładniejszego odwzorowania człowieka w stanie psychozy. Moim zdaniem wyszło im to świetnie ponieważ grając w słuchawkach non stop słyszymy różne podszepty i kłócące się głosy. Hellblade jest grą liniową, stawiającą na opowieść, jeśli ktoś nastawia się na slashera to srogo się zawiedzie. Oczywiście walczymy tutaj z bossami i pomniejszymi przeciwnikami, ale gra nie jest pod tym względem wymagająca. Nużące może okazać się rozwiązywanie zagadek związanych z runami. O ile na początku było to dosyć ciekawe to po ok 2 godzinach gry była to raczej smutna konieczność. Niemniej jest to świetna gra, skupiająca się na opowieści, z chorą psychicznie protagonistką. Ode mnie mocne 9/10.Pokaż więcejPokaż mniej
Próbowałem. Starałem się. NIemniej, choć w Hellblade gra się nieźle, a sam tytuł wciąga dziwaczną i schizofreniczną atmosferą, rzuciłem grę w diabły. Niestety, przygody Senui obfitują w backtracking, którego nie znoszę, bo uważam za brak szacunku dla gracza. Zagadki są banalne, tylko czasochłonne i nudne. Walki powtarzalne i smętne. Grafika piękna, posępna i szarobura, podkreśla depresyjny nastrój historii, dźwięk jeszcze lepszy - szczególnie na słuchawka, cudo! Szanuję tę grę, będę ją nawet polecał, jeśli komuś nie przeszkodzą ww. wady, ale ja się wymelduję. To nie dla mnie.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.
