

Killing Floor 2
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-13 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.





01O grze Killing Floor 2
Walcz z hordami Zedów w europejskich strefach epidemii, korzystając z różnorodnej broni i rozwijanych atutów. Ta pierwszoosobowa strzelanka survivalowa oferuje grę solo, kooperację online dla maksymalnie sześciu osób oraz tryb dla dwunastu graczy, w którym ludzie walczą z Zedami. Pozytywne oceny na Steam PC: 88% z 87 220 recenzji. Interfejs Steam PC jest dostępny po angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, rosyjsku, polsku, portugalsku, japońsku, koreańsku oraz w chińskim uproszczonym i tradycyjnym. Data premiery na Steam PC: 18 listopada 2016.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 5,36 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na powyższym wykresie; historia cen w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | — | Tak |
| Włoski | Tak | — | — |
| Niemiecki | Tak | — | Tak |
| Hiszpański | Tak | — | Tak |
| Polski | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | Tak |
| Koreański | Tak | — | — |
Dane wersji Steam PC · 2026-10-14
02Zanim kupisz
Tryby gry
Steam PC oferuje grę solo, kooperację online dla maksymalnie sześciu osób oraz dwunastoosobowy tryb ludzi przeciw Zedom.
Kontroler
Wersja Steam PC ma pełną obsługę kontrolerów.
Języki
Języki interfejsu obejmują angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, rosyjski, polski, portugalski, japoński, koreański oraz oba warianty chińskiego. Angielski, niemiecki, francuski, włoski i hiszpański mają pełną ścieżkę audio.
03Często zadawane pytania
Z kim walczy się w Killing Floor 2?
Gracze trafiają do europejskich stref epidemii i walczą z Zedami, klonami powstałymi w wyniku nieudanego eksperymentu Horzine Biotech.
Jak działa tryb Versus Survival?
Dwie drużyny zamieniają się rolami ludzi i Zedów w dwóch meczach; wygrywa zespół z lepszym wynikiem.
Co zmienia Zed Time?
Akcja na krótko zwalnia, dając graczom okazję do zaatakowania nadciągającej hordy.
“A hardcore co-op horde shooter that polishes gunfeel, all-room slow-mo and ten-perk progression to a genre ceiling”
Nasz werdykt
A longevity case study that crossed nearly a decade
The most surprising thing about Killing Floor 2 isn't the scores it landed back in 2016 — it's the curve it traced afterward. OpenCritic's 78 Strong tier, a Metacritic 75, an 88% Steam positive rating: all three line up to place it squarely in "solid and excellent but not all-rounded" territory. By rights this should have been a mid-tier title that quietly faded. It didn't. Nearly eight years after release, in 2024, its peak concurrent player count rebounded past 30,000 against the grain. In a co-op-shooter genre sharpened to a razor's edge of competition, that kind of resurgence for an old game is the best proof of its design quality.
Behind that evergreen curve sit three stacked things: a core polished to perfection, years of free supply, and a strong social hook.
It didn't harvest with a sequel or squeeze players with paid content; it buffed a deceptively simple loop until it became addictive, then sustained the community with years of free updates. That kind of patience is genuinely scarce in today's market, where the reflex is to wall fresh content behind a season pass and roll the studio's attention onto the next launch. Tripwire, later joined by Saber Interactive, did the unfashionable thing and kept feeding a single game for the better part of a decade.
Read within the series lineage, Killing Floor 2 is a thorough evolution of the original's wave-survival and slow-motion mechanics — sturdier feel, deeper perks, stronger audiovisual feedback, sanding a rough prototype into a mature shape. Rather than rushing a sequel that would dilute its reputation, the studio chose to guard this one entry for nearly a decade, keeping it alive on free updates alone. For a mid-sized studio, that's a slow road, but a steady one.
Who should buy in, and who should steer clear
When it comes to a recommendation, the portrait is unusually clear, almost decision-free. It belongs to a specific crowd: hardcore players willing to grind perk builds with a fixed crew, conquer high difficulty, and savor pure cooperative clearing for its own sake. If you have a few regular friends to squad up with and love that "coordinate well and everything flows" brand of high-intensity teamwork, this is a track that'll loop on your playlist for a long while.
Flip it around and several types of players are better off steering clear up front. Anyone expecting rich storytelling or character work will be put off by the near-blank narrative; anyone wanting a wealth of modes and daily-fresh variety will find it too narrow; anyone who plays solo with no regular teammates will likely lose patience amid the frequent wipes of a random crew. Its barrier leans heavily on the social side — both a strength and a filter. The version question is mercifully simple: the standard edition, bundling all the years of free content, is all you need, with no paid add-ons required — itself a rare bit of honesty toward the player.
In the end, what makes Killing Floor 2 irreplaceable is that it sands the combination of gunfeel, arena-wide Zed Time slow motion, hit confirmation, and ten-perk build-crafting to a genre ceiling its peers struggle to copy. It doesn't lean on plot or a count of modes; it leans only on doing one thing to the absolute hilt — and it's exactly that obstinacy that, nearly ten years on, can still pull a group of friends back to the same fortified position.
Popularne recenzje Steam
Wybór według języka oryginału · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą zrecenzowanej wersji.
Jedna z lepszych gier co-operacyjnych w jakie grałem. Mutanci napierają ze wszystkich stron i na wyższych poziomach trudności gra jest dużym wyzwaniem i wymusza współpracę z towarzyszami i trzymanie się blisko nich. Bieganie samemu po mapie to niemal pewna śmierć. Nawet jak zbierze się 6 dobrych, doświadczonych graczy to nikt nie nudzi się ani przez chwilę. Oczywiście mówię o wyższych poziomach trudności. Na niższych bez problemu możemy sobie poznać mapy, klasy postaci, rodzaje przeciwników czy po prostu sobie spokojnie postrzelać. Przyjemne dla oka efekty graficzne, spowolnienie czasu, "latające" głowy(i inne części ciała) i masa krwi na ekranie. Jest 10 róznych klas postaci, z których każda ma inne bronie i umiejętności, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Co 5 poziomów odblokowują sie 2 skille z których wybieramy jeden aktywny(w każdej chwili można zmienić) aż do 25 poziomu(razem 10 skillów). Twórcy cały czas dbają o swoje dzieło wprowadzając ciągle różne eventy(sezonowe, tygodniowe oraz dzienne) za które otrzymujemy nagrody w postaci różnych skórek. Co tydzień zupełnie inny sposób zabijania zetów. Czasem dochodzą nowe mapy czy bossowie(jak zaczynałem to było 2, teraz jest 4). Wszystkie nowe rzeczy są oczywiście za darmo. Za tę grę płacimy tylko raz, w tych czasach to się szanuje. Zainstalowałem tę grę tak dla sprawdzenia w okresie jak przez tydzień była za darmo i kupiłem po paru dniach bez zastanowienia. Polecam każdemu, a w szczególności tym, który potrzebują czasem się rozładowac po ciężkim dniu ;)Pokaż więcejPokaż mniej
10 $ za nową broń?! Powaliło was już całkiem. Od 2 lat gra stoi w miejscu bo oprócz nowych map, skórek i symbolicznie broni nie dodajecie nic... Powoli czas na wyczyszczenie tej gry z dysku... Zauważcie, że Killing Floor 1 zaczął się kończyć po wprowadzaniu nowych broni za kasę. Killing Floor 2 czeka to samo. Wydawca gry nie dość, że już złamał obietnice braku płatnych broni to jeszcze po cwaniacku schował je w sklepie z przedmiotami wewnątrz gry... W sklepie Steam nie znajdziecie DLC z broniami. Nowi gracze będą mieli niespodziankę :) A poza tym wydawca gry to amerykańska firma, a oni nienawidzą Polaków. Przeczytajcie sobie o ustawie 447 i jak rząd USA oszukuje Polaków na emeryturach co harowali by utrzymywać tych nierobów w garniakach z Nowego Yorku... Killing Floor 1 began to end after the introduction of new weapons for cash. Killing Floor 2 is waiting for this same fate... https://www.youtube.com/watch?v=W1pa69pQ5wUPokaż więcejPokaż mniej
Zdenerwowała cię teściowa? Dziewczyna zabroniła grać w gry? Zona narzeka na ból głowy co wieczór? Szef wymaga więcej a o podwyżce nie chce słuchać? Tłumisz w sobie te emocje? W TEJ GRZE HANS DOLOZY CI FRUSTRACJI Lubisz porządną rzeź? Wszechobecne flaki nie sprawiają na tobie wielkiego wrażenia? Hektolitry krwi w horrorach nie są ci straszne? Czekasz na apokalipse zombie/mutantów z motorówką i strzelbą pod łóżkiem? Chciałbyś sprawdzic swoje szanse? TA GRA POKAZE CI ZE NIE MASZ ZADNYCH Uważasz się za wybitnego strzelca w sieciowych grach? Wydaje Ci się że solo pokonasz wszystkich? Dark Souls przechodzisz jedną ręką na padzie i wyłączonym monitorem? W szkole zawsze strzelałeś najwięcej goli? Chcesz pokazać zedom że jesteś najlepszy? TA GRA NAUCZY CIĘ POKORY Masz grupe znajomych chętnych na coopa? Zgranie dla was to podstawa? Macie taktyke na każdą okazje? Urozmaicacie sobie grę różnymi wyzwaniami? Uważacie że żadne boty w coopie wam nie straszne? W TEJ GRZE ZEDY WAS ZMIAZDZĄ Nie wiesz o co chodzi w LoLu ? W csie jesteś wiecznym silverem? W Siegu wszystkich wyzywasz od haksów siedząc w cooperze? W Fifie boty cię leją na amatorze? Chcesz znaleźć inną gre w której będziesz dobry? TO NIE TA GRA 15/10Pokaż więcejPokaż mniej
Absolutny zawód roku 2015, totalny crap. +Grafika +Zedy fajnei się rozlatują +Soundtrack -mało map (i developerzy nadal mają na to wyrąbane) -brak wszystkich klas postaci (na to też mają wyrabane) -optymalizacja (co update to gorzej) -bugi, glitche, spawnujące się zedy nad głową albo tuż za plecami -siecz/rąb/granat/siecz/full auto, brakuje tej strategii i zgrania z pierwszej części -update'y w takiej czestotliwości, że aż wstyd -community niedługo przebije swoją chu*owością ruskich w CS'ie Jednym słowem kicha, twórcy bardziej skupiają się na dodawaniu contentu który jest w inych tytułach jak np: - czapeczki, bandanki (TF2) - tryb Versus, ktory dla mnie jest kompletnym absurdem bo KF nigdy nie był i nie powinien być grą PVP, od tego jest L4D 1 i 2, CS, Red Orchestra 1 i 2 no od luja tych gier... - pół roku czekania na udpate po czy mtwórcy poprawili pare bugów i zmienili sobie logo, gratulacje Wydaje mi się, że ta gra to typowy skok na kasę i głupich graczy, czestotliwość uaktualnien znikoma i nic ciekawego nie wnoszą (o sorry, kusza i mała mapa więzienia, no jest się czym chwalić). Zabawa w otwieranie PŁATNYCH skrzynek a'la CS nie bawi i szczerze mówiąc gówno daje. Map jest mało a te które są, są już tak ograne, że do porzygu, klas postaci jak wszystkich nie było tak nie ma więc taktyczne zagrania znane z jedynki są o "dupe rozczaś". Podsumowując idealny przykład JAK NIE ROBIĆ GIER EA, ten KF wciąż powinien być w zamkniętej becie i nei za taką cenę. Mozliwe, że gracze którzy nie ogrywali części pierwszej są zadowoleni z bezmyslnej młócki do wszystkiego co się rusza strzelając na fullauto i z zamkniętymi oczami, ale weterani jedynki, no ku*wa prosze was nie powiecie mi, że ten KF jest dobry. Ogólna ocena gry w obecnej fazie rozwoju mocne 2-/5 i to tylko ze względu na naprawdę dobrą grafikę i soundtrack no i nie polecam, a przynajmniej nie w obecnej fazie rozwoju.Pokaż więcejPokaż mniej
Ogólem o KF2 Killing Floor 2 to świetna coopowa strzelanina z perspektywy pierwszej osoby. Grupa "ocalałych"(chociaż to nie zostaje w żaden sposób wytłumaczone) ląduje na mapie i rozpoczyna obronę przed hordami nadciągających z każdego zakamarka wrogów. Do dyspozycji mamy dziesiątki broni różnego typu i rozwijalne klasy postaci, a krew i flaki latają we wszystkie strony świata. Tak po krótce opisać można te kultową strzelaninę na Steamie. Grałem w KF1, czego się spodziewać i czy warto wydać pieniądze? Killing Floor 2 to dokładnie to, co oferowała jedynka. Ale wszystkiego jest więcej i lepiej. Lokacje szalenie klimatyczne, wszędzie ciemno, mrok i pożoga. Przeciwnicy brzydcy i tacy sami ale z pewnymi znamiami. Husków jest mniej, są groźniejsi, dochodzą szybsze wersje zwyczajnych robali i nieco bardziej ruchliwe. Berserki stanowią wyzwanie, również bronią głowę w trakcie szarży, a goście z piłą są o wiele aktywnejsi i potrafią zaskoczyć. Grafika to istny majstersztyk i nie można się przyczepić. Jest krwawo jak nigdy dotąd, bronie trudniejsze do opanowania a sama rozgrywka o wiele dynamiczniejsza. Do map nie przydzielono wreszcie jakiegoś idioty jak przy części pierwszej i nie ma już idealnych camp spotów, w których obronić się można przed wszystkim spamując LPM. Pieniążki wydać oczywiście warto. Choćby dla samych walk z bossami, bo i ten ostatni twardziel doczekał się godnego następcy - Voltera. Hansa Voltera. Wątpliwości i obawy Mówiąc szczerze, nie mam się do czego przyczepić. Może to jeszcze nie zasygła fascynacja nowym zakupem albo zwyczajna perfekcja tego tytułu, ale na prawdę - ciężko mi o jakiekolwiek wady. Jasne, są jakieś tam błędy. Sam otrzymałem dwa osiągnięcia za wbicie 25 poziomu komandosem i medykiem, mimo że grałem gunslingerem. Pierdoły, które zostaną naprawione bo to ciągle early access. Szkoda mi jednak wytłumaczenie, kim jesteśmy i co my tam właściwie robimy, czemu mordujemy te ZEDy i skąd się wzięły? Czemu Hans Volter to nazistowski naukowiec i dlaczego jest on w obecnych czasach? DLC? Nie ma, może nigdy nie będzie ale będąc szczery to w to powątpiewam, bo pierwsza część była niemalże fabryką kolejnych DLC z pierdołami. Na dzień dzisiejszy duża aktualizacja weszła na do gry bez wydania ani jednej złótówki. Gra zasługuje na większy rozgłos i dokończenie. A ja... cóż. Spodziewam się co najmniej podwojenia wyniku przegranych godzin z pierwszej części. Dlaczego więc należy zagrać? Genialna oprawa zarówno audio jak i wizualna. Świetna rozwałka dla grupki znajomych. Masa godzin do przegrania i dużo archivementów do zdobycia. Ogromne połacie przyjemności. Świetne sterowanie, wszystko dopracowane. Na prawdę, polecam. Dyszka na dyszkę.Pokaż więcejPokaż mniej
Recenzja moja będzie oparta na porównaniu do Killing Floor 1. Killing Floor 2 to gra, jeśli można to ująć jednym słowem, idiotyczna. Dlaczego? 1) brak możliwości zastosowania strategii, taktyki, ponieważ zety respią się z każdej możliwej strony, tzn. wychodzą ze ścian, z podłogi, z sufitu, respią się nieomal na głowie, w KF1 było to dość proste - rozstawienie graczy o odpowiednich perkach na dwie, trzy lub cztery strony starczyło, żeby się obronić. Poza tym w KF2 dwóch graczy nie utrzyma jednej strony bowiem wszystkie zety w szaleńczym galopie napierają, przy tym w ogóle niewidoczne stalkery atakują atakami akrobatycznymi zabierając niezwykle dużo HP, cloty też wykonują jakieś śmieszne przewroty co dodatkowo uniemożliwia skuteczny strzał np. dla strzelca, technika ogłuszania np. scrake prawie nie istnieje, owszem można go odepchnąć ale przy atakach innych zetów zabicie go jest utrudnione, szczególnie kiedy nadchodzi czy też nadciąga rozpędzony jak meteor fleshpound. Najbardziej zdziwiło mnie, że najskuteczniej scraki zabija demolka, no i tu kolejna wada tej gry, zabicie screka czy fleshpouda dla strzelca jest bardzo trudne lub wymaga doboru odpowiedniej broni, która jest baaardzo droga i ogranicza udźwig kolejnej pukawki. W KF1 strzelec niejednokrotnie potrafi sam obronić jedną stronę natomiast w KF2 potrzebuje pomocników. W KF2 siła obrażeń otrzymanych od huska lub od robotów jest powalająca, moim zdaniem miernie zbalansowana. Jeszcze jedna paranoiczna sprawa a mianowicie, gracz wybierając perk firebuga nie jest odporny na ogień i ataki huska, gdzie w KF1 jest odporny i to jest całkiem sensowne. 2) mapy są obszerne owszem ale na żadnej z nich nie ma porządnej kampy, gdzie nie wychodziłyby zety ze ścian z podłogi i sufitu. Nadmienić muszę, że twórcy gry wymyślili mapy kilkupoziomowe, tzn. co falę przechodzi się do ciasnych pomieszczeń, gdzie ze wszystkich możliwych otworów wychodzą zety, przejście takich map jest bardzo frustrującym wyczynem cyrkowym. 3) kwestia ekonomiczna gry to porażka totalna, bronie są niebotycznie drogie, nawet po 3 falach nie stać nas na broń naszej specjalizacji, a jeżeli nas stać to tylko dlatego, że nie podzieliłeś się kasą z współgraczami, a nie mieć dobrej broni w tej grze równa się śmierć, do tego jeśli zginiesz, to powrót do gry bez posiadanej wcześniej broni i bez finansów, jest mało efektywny i może w rezultacie zadecydować o porażce całego zespołu. W KF1 na broń naszej specjalizacji mamy zniżkę i ekonomia nie jest problemem. Poza tym broń jest oczywiście troszeczkę nowocześniejsza niż w KF1 ale czy daje odpowiednią moc na tę rozpędzoną hordę krwiożerczych mutantów? Mam wrażenie że twórcy nieumiejętnie przemyśleli ich moc, co również jest kolosalnie frustrujące i zniechęcające. 4) rozwój postaci i umiejętności zdobywane co 5 poziom aż do uzyskania poziomu 25-go w relacji z siłą zetów, ich wielością i pokręconymi mapami też nie dają odpowiedniego zadowolenia. Mamy do wyboru dwie umiejętności co 5 poziomów przy czym jedna od drugiej czasami niczym się nie różnią tylko w inne słowa ubrane lub mało przydatne albo zbyt słabe w stosunku do siły mutantów. 5) walka jako berserker jest jakimś astronomicznym nieporozumieniem w porównaniu do KF1, gdzie zerk mając bardzo skuteczne bronie łatwo zabijał jednym czy dwoma ciachnięciami wszystkie zety wokół siebie, natomiast w KF2 jest to nie lada sztuka dla zerka. W KF2 zerk ma trudności z zabiciem clota czy też akrobatę stalkera nie mówiąc już o innych większych zetach, musi stosować różne sztuczki, bloki, parowania, unikania, uciekania a ciosy bronią białą są okrutnie powolne, drętwe i nieefektywne. Wszystko to nie daje spodziewanej przyjemności z walki i satysfakcji. 6) postacie graczy, skiny, ozdoby, emocje, skórki broni są bardzo różnorodne, można je zdobyć grając lub też kupić za nie małą kasę, wydawać by się mogło że gracze prześcigują się w zdobywaniu i prezentowaniu swoich rzadkich, niepospolitych czy też mistrzowskich ozdób, emocji itd. Rzadko zdarza się że to wszystko zdobędziemy uczciwą grą, więc można kupić, żeby popisać się, pochwalić przed współgraczami, co stanowi swoisty zabieg marketingowy twórców gry dla zwiększenia zysków. Co wiecej, moim skromnym zdaniem gracze w tych wszystkich bzdurnych ozdobach, bibelotach, ubrankach wyglądają jak klauni wyciągnięci prosto z imprezy cyrkowej ale może jest... śmieszniej? W KF1 postacie były bardziej stonowane chociaż nie brakuje humorystycznych i ciekawych, też można kupić skiny czy bronie ale w bardziej przystępnych cenach. Nieodparcie prześladuje mnie myśl, że twórcy KF2 nie spędzili dużo czasu grając w KF1, ponieważ mechanika walki w KF2 jest zupełnie odmienna, żeby nie powiedzieć gorsza a co za tym idzie trudniejsza. Podsumowując powyższe muszę stwierdzić że KF2 w moim odczuciu jest jednym wielkim krwawym, pełnym śmiesznych postaci graczy, chaosem. Możliwe, że moja opinia byłaby zupełnie inna gdybym nie grała i nie wrosła w świat KF1Pokaż więcejPokaż mniej
Very good coop FPSPokaż więcejPokaż mniej
Jeszcze nigdy nie widziałem tak bardzo niedopracowanego Early Access. W obecnym stanie nie da się w to grać, a twórcy po prostu chcieli zacząć nabijać sobie kieszeń, wiedząć jak wiele osób czeka na tą grę. Na każdym poziomie trudności zedy teleportują się tuż obok Ciebie, gdy nikt nie patrzy, więc nie ma szans na uniknięcie obrażeń. Bez medyka nie da się w to grać, z medykiem też jest ciężko. Tryb solo powstał tylko do nabijania expa na pierwszej fali, gdyż w dalszej części rozgrywki ginie się bez szans na ratunek. Na HoE nasze ukochane zedy unikają ciosów bronią wręcz - gdy bierzemy zamach gorefasty w ostatniej sekundzie robią skłon, a potem nas kroją. Zmory są kompletnie niewidzialne, jedynie czasem migają ich tekstury, ale kto ma czas tego wypatrywać w trakcie walki... Jeden combos zmory zabiera ponad połowę pancerza (chyba trochę za dużo jak na coś niewidzialnego, gdy do zabicia mamy jeszcze tonę szybszych od nas gorefastów, cystów, clotów i innych zedów). Z drugiej strony mamy obrzydliwe tępe zachowania Scrake'ów i Fleshpound'ów, a o kretynie hansie już nie wspomnę. Wystarczy biegać dookoła tych zedów i naparzać mele. W ostatecznym rozrachunku dostajemy grę, w której tryby normal i hard są przyjemne, a suicidal stanowi pewne wyzwanie. Na HoE jednak grać się nie da samemu. Nie miałem okazji przetestować najwyższego poziomu trudności z dobrą drużyną, bo takiej nie znalazłem. Ogólnie rzecz biorąc tryb solo jest bezużyteczny. Rozpatrując rozgrywkę względem ilości fal, to do bossa jest miło i zabawnie, a potem zaczyna się straszliwa nuda, podczas której biegamy w kółko po niewielkim okręgu i raz na jakiś czas (około 2 min) strzelamy do bosa. Drugą opcją jest bieganie wokół samego hansa i bicie go mele, podczas gdy jakiś zaprzyjaźniony z nami medyk nie daje nam umrzeć - NUDA. Jeśli jesteś fanem Killing Floor 1, TO NIE KUPUJ TEGO EARLY ACCESS. Recenzja Early Access by Gregor (staż w killing floor 1: 1568 godzin staż w killing floor 2: 29 godzin)Pokaż więcejPokaż mniej
Fajna alternatywa dla napierdalania żony, polecam!Pokaż więcejPokaż mniej
BugSplat, BugSplat, BugSplat and BugSplat :)Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 14.08.2026.
