

Lost Judgment
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-30 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Lost Judgment
Jako detektyw Takayuki Yagami przeniknij do liceum w Jokohamie, by rozwikłać serię spraw związanych z nękaniem. Zbieraj wskazówki za pomocą gadżetów i pracy detektywistycznej, śledź podejrzanych i przyłapuj ich na gorącym uczynku. Trzy style walki łączą się z klubami szkolnymi i sprawami pobocznymi w Kamurocho i Ijincho. Opinie na Steam: 93% pozytywnych z 7567 recenzji. Obsługiwane języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński i Koreański. Premiera: 14 września 2022.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 42,53 zł2026-09-15 · FanaticalPodstawowa gra · te same dane co w tabeli powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-11-01
02Przed zakupem
Tryb i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolera.
Języki
Angielski i japoński mają pełny dubbing; pozostałe obsługiwane języki obejmują napisy. Interfejs jest dostępny po angielsku, francusku, włosku, niemiecku, hiszpańsku, japońsku oraz w chińskim uproszczonym i tradycyjnym.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Detektyw Takayuki Yagami działa pod przykrywką w liceum w Jokohamie, badając serię spraw związanych z nękaniem.
Jak działają śledztwo i walka?
Zbieraj wskazówki za pomocą gadżetów i metod detektywistycznych, śledź podejrzanych; walka oferuje trzy style.
Co można robić poza główną sprawą?
Można odwiedzać kluby taneczny i robotyki, salę bokserską, gang motocyklowy oraz podejmować sprawy poboczne.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 8Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Jestem pełen podziwu jak udaje się połączyć pełną akcji rozrywkę z bardzo poważną, wręcz tragiczną i aktualną tematyką! Żyjemy w ciekawych czasach, co oferuje ogrom możliwości - i część z nich prowadzi do - czy raczej wzmaga - zepsucie. Ijime - japoński termin będący motywem przewodnim tej części gry. Choć zjawisko występuje praktycznie w każdym zakątku świata z wczesną edukacją. W języku angielskim mamy termin bullying czyli znęcanie się. Praktycznie każdy zetknął się z tym zjawiskiem w latach szkolnych: jako ofiara, sprawca, czy bierny świadek. Myślę, że nawet edukacja domowa nie jest ratunkiem, bo możemy prześladowania doświadczyć ze strony rówieśników na podwórku, w czasie wolnym od nauki. Jak wspomniałem: obecne czasy dają dodatkowe narzędzie dręczenia, a jest nim dostęp do sieci z praktycznie każdego miejsca i podobna łatwość uzyskania nagrania. Obecni kaci mogą tworzyć filmiki z upokarzaniem ofiary i zachowywać je sobie albo - co jest jeszcze straszniejsze - publikować w sieci i pogłębiać cierpienie ofiary. Nawet u nas średnio co kilka miesięcy wyłania się jakaś afera związana z takimi filmikami kręconymi przez młodych. Zjawisko ijime jest obrzydliwe, ale w Japonii ma jeszcze dodatkowe dno: wykluczenie z grupy społecznej jest dodatkowym źródłem cierpienia. Wynika to z kolektywistycznej kultury u azjatyckich nacji. W Japonii powiada się, że odstający gwóźdź należy wbić - nierzadko jest więc pewne przyzwolenie ze strony dorosłego otoczenia na "próby naprostowania" wyróżniającej się innością jednostki. I czasem taki gwóźdź zwyczajnie pęka i łamie się. Popada w obłęd albo ucieka w samobójstwo. Akcja gry ma miejsce kilka lat po poprzedniej odsłonie. Po krótkiej detektywistycznej sprawie udajemy się do Yokohamy, aby wspomóc przyjaciół w prowadzeniu własnej agencji detektywistycznej. Sprawa dotyczy właśnie zlecenia od dyrekcji liceum na potwierdzenie, że zjawisko nękania ma miejsce w liceum. Tymczasem nasza macierzysta firma adwokacka (pamiętajmy, że Yagami miał zostać prawnikiem, ale jego klient po wybronieniu został oskarżony o zabójstwo swojej dziewczyny) prowadzi obronę policjanta oskarżonego o napaść seksualną w metrze w biały dzień. Niby nic nadzwyczajnego, tyle że w trakcie sprawy ogłasza, że dzisiaj zostały odnalezione zwłoki sprawcy śmierci samobójczej jego syna. Podaje także personalia odnalezionego. Całość miała mu się przyśnić, powoduje poruszenie na sali, szczególnie, że o odnalezieniu zwłok w opuszczonym budynku nie wspomniały nawet media. Nieźle się zaczyna? To dalej będzie jeszcze ciekawiej, ale zostawmy to - lepiej tego doświadczyć osobiście. Czeka nas pełna przemocy, zaskakujących zwrotów akcji (acz logicznych) i niejednoznacznych postaci przygoda. To będzie opowieść o próbie dokonania sprawiedliwości, ale i tu przyjdzie zapłacić cenę. Kto ją niesłusznie zapłaci? Czy konsekwencje warte są osiągniętego celu? A co jeżeli seryjny morderca stanie się z konieczności naszym sojusznikiem, bo razem walczymy z jeszcze potężniejszym wrogiem? Scenariusz prowadzi nas drogą trudnych wyborów, gdzie mniejsze zło jest miałkie wobec ogromu i potęgi macek korupcji. Do czegoś takiego przyzwyczaiła nas poprzednia część. To może zejdźmy na trochę lżejszy aspekt gry, która wszak ma być też rozrywką. Standardowo dla serii mamy od zatrzęsienia aktywności pobocznych w formie różnych gier (kilkanaście oryginalnych gier SEGI dostępne na automatach oraz domowej konsoli Takayukiego!), tych nieelektronicznej natury i wynikających z aktywności naszego protagonisty w szkolnym kółku detektywistycznym (to skomplikowane...). Wspomniane zapewniają kolejne godziny na oddzielne aktywności dla innych szkolnych klubów. Rozstrzał jest spory, bo od tańca po walki gangów motocyklowych z pojedynkami robotów przy okazji. A wszystko aby dopaść deprawującego młodzież Profesora. Tak, rozpraszacze to praktycznie znak firmowy serii Yakuza i Judgment. W tej części wprowadzono kilka nowych czyli wzbogacono grę o dodatkowe gry w grze. Niektórzy je kochają, inni nienawidzą - niemniej są. Yagami ponownie będzie przemierzać ulice Kamurocho i Ijincho (Brzmi znajomo? Naturalnie, bo to miejsce akcji Like a Dragon!) walcząc z gangami, agresywną młodzieżą i ex-yakuzą. Niczym nowym nie jest standardowa przewaga liczebna przeciwników. Za to pojawiają się dwa nowe style walki poza Żurawiem i Tygrysem: Wąż i... boks. Żuraw jest dynamicznym stylem do walki ze słabszymi i licznymi przeciwnikami, Tygrys bardziej błyszczał w walce z potężnymi przeciwnikami. Wąż przypomina w założeniach aikido (choć to nadal raczej kung fu) czyli polegamy na zejściach, rzutach i dźwigniach, czasami wrzucamy przeciwników wzajemnie na siebie, rozbrajamy ich i możemy też zastraszać! Boks jest opcjonalny - jego zaletą jest możliwość zgarniania przy wyprowadzaniu uderzenia przedmiotów z otoczenia i używania ich jako broni - bez konieczności tracenia czasu na ich podnoszenie. W przeciwieństwie do innych stylów, tu naukę manewrów musimy opłacić i uzyskać do nich dostęp poprzez zwycięstwa w walce na ringu - za co odpowiada oddzielna mini-gra i "szkolna" historia. Style walki warto w starciu zmieniać, bo to pozwala zdobyć więcej doświadczenia! Z nowych elementów wprowadzono też kontrę możliwą do wykonania przeciwko wyjątkowo silnym atakom przeciwników w szale - każdy styl ma własną. Zrezygnowano też z mechaniki ran śmiertelnych zadawanych takimi w poprzedniej części - co było dość uciążliwe w leczeniu. Ale nie samą walką żyjemy, bo na innych polach sprawności nasz detektyw też nie ma się czego wstydzić. Niejednokrotnie przyjdzie nam się też wykazać biegłościami alpinistycznymi i rozwijać umiejętności w tym kierunku. Możemy też szybciej poruszać się po mieście na deskorolce i wykonywać kilka prostych trików. Nie da się jeździć po chodniku. W samej pracy detektywa będą nam też pomagać umiejętności śledzenia (w tym udawania, że wcale tego nie robimy, gdy zostaniemy nakryci) i otwierania zamków. Uzyskamy też dostęp do pomocnych akcesoriów, które otworzą nam drogę do kilku pomniejszych spraw. Podsłuchiwanie, namierzanie dziwnych zakłóceń elektronicznych, tropienie z pomocą psa... to złoży się na chleb powszedni detektywa. Pomaga nam też sporadycznie Kaito i warto też wspomnieć, że w ramach dodatku otrzymał własną fabułę mającą miejsce po ukończeniu głównej linii fabularnej. Rzuca ona nowe światło na przeszłość i życie miłosne tego ex-yakuzy. Z jakiegoś powodu posiada on też nadludzko wyczulone zmysły. Potrafi walczyć dwoma stylami: jeden jest szybki oraz brutalny, a drugi mocno przypomina styl Bestii z Yakuzy 0 i 1. Dodatek jest ciekawy, ale czegoś mu brakuje do głównej fabuły, acz nadal zacne. Ścieżka dźwiękowa w grze jest eklektyczna, ale bardzo dobrze podkreśla nastrój obrazu. Jest odpowiednio energetyczna w walkach czy pościgach; odpowiednio nastrojowa w tych smutnych momentach. Kawał dobrej roboty - jak zwykle. Gra pod osiągnięcia zwyczajowo zabierze nam setki godzin, ale większość nie będzie od nas wymagać żmudnego powtarzania tych samych czynności. Szczególnie że łatwiej o przedmioty oszukujące w grach losowych. Nawet Amon jest tutaj banalnie łatwy - do pokonania odpowiednimi ekstraktami! Za to niektóre atrakcje z automatów potrafią podnieść ciśnienie. Super Hang-On, będę pamiętał jeszcze długo! Bo poziom trudności samej gry wpływał na ilość czasu w niej dostępny! Stanowią one wyzwanie, ale tylko trochę trudne. Z wad to wymieniłbym nachalne umiejscowienie odnośnika do sklepu z DLC. Nie zliczę ile razy w pośpiechu wszedłem do sklepu próbując tylko zapisać stan gry! SEGA, dlaczego...? ZALETY: - Tematyka - Fabuła - Walki - Muzyka WADY: - Ten sklep z DLC! Osoby, które grałyby w tę grę: - Ayumu Shiiba - Suzuka Nakamoto - Ayako Baba Osoby, które nie grałyby w tę grę: - Hiroshi Miyano - Nobuharu Minato - Yasushi Watanabe - Jō Ogura Więcej moich recenzji na wartym obserwowania kuratorze Recenzje na 100%... osiągnięć .Pokaż więcejPokaż mniej
Brak polskiego języka nawet w napisachPokaż więcejPokaż mniej
mozna kopac po mordach studenciakow, jedynym minusem jest to ze kaito nie sciagnal koszulki ani razuPokaż więcejPokaż mniej
New statistics show that there are few games with Polish localization on Steam. Fortunately, the situation is improving, because after all, that's what players need. Yes, I'm looking at you. company, despite the crazy popularity of the game series in our country, did not make our games Polish. And it's good, but on the other hand a bit bizarre that the game doesn't even have subtitles in our language. And unfortunately, this applies to many other items of Games in Polish on Steam New research appeared on Gamesensor, where researchers checked how many titles available on Steam offer the Polish language version. Polish audiences are a distinct but quite small part of the Valve platform community – they make up a group of about 1.35% (people who play, comment and communicate in Polish). Interestingly, this is a clear decrease of 0.58% compared to the previous month (Valve data). After all, there are not many games in our language when it comes to the total catalog of titles available on Steam. The chart above clearly shows that out of over 14,000 of paid games available on Steam, only 6-7% offer a Polish localization. It's hard to be surprised though. The largest part of the platform's catalog are independent, low-budget games. No wonder indie studios can't afford localization to languages other than English (or even the native language of the studio itself). Therefore, it is more interesting to read a chart showing similar statistics, but only for games sold in at least 10,000. copies Here it is much better, although a bit "bumpy". Over the years, the number of games with Polish localization has been increasing, but the "breakdown" has occurred. Fortunately, the situation has improved, up to a historical record of 26.65%. The trend is up and I'm very happy about it. Interestingly, there are currently about 951 games in Polish on Steam. The question remains - is it not enough? I will not buy no Polish English games I do not want a great pity that there is no PolishPokaż więcejPokaż mniej
10/10 mozna bic dzieci (a nawet trzeba)Pokaż więcejPokaż mniej
Opinia pisana bez ukończenia gry Pomimo tylko 5 godzin w grze jestem całkowicie przekonany, że nigdy jej nie skończę. Zbyt wiele nie interesującej mnie gadaniny, etap w szkole (mam w dupie jakieś szkolne perypetie japońskich licealistów czy tam gimnazjalistów), do bólu liniowy parkour, który jest niepotrzebny i sztucznie wydłuża rozgrywkę. Oba Judgmenty może i mają świetne fabuły (przynajmniej w teorii, z jej prowadzeniem bywa gorzej), ale pod kątem rozgrywki dla mnie leżą. Postanowiły pójść w dodatkowe udziwnienia względem oryginalnej serii i wszystkie są w zasadzie niepotrzebne. Tutaj mniej istotna uwaga, ale Yagami jako bohater też mi przeszkadza, o czym w przypadku Judgmenta nie pisałem - jego projekt przypomina 40-latka, który próbuje być "cool" przychodząc odebrać swoje dzieci ze szkoły (trochę przypadek "How do you do, fellow kids?"), a także brak mu czegoś, co sprawiałoby, że czułbym do niego respekt czy nawet jakąś obawę - zamiast szerokiego w barach mięśniaka albo zwyczajnie faceta wzbudzającego szacunek jest rozczochrany typ w obcisłych jeansach. Kompletnie znaczenia dla mnie nie ma fakt, że Yagamiego gra znany aktor, bo nie jestem japoniofilem. Jego barwa głosu mi nie odpowiada i nie słucha mi się go przyjemnie, czego nie należy zbytnio brać pod uwagę, bo to mocne czepianie się z mojej strony i element czysto subiektywny. Za to walka wydaje się być dużym plusem, choć na tym etapie ciężko mi ją oceniać, bo nawet nie chce mi się grać w tę grę, co powinno być ostrzeżeniem samym w sobie. Zwyczajnie nie mam motywacji, by poświęcać czas na coś, co zmusza mnie do odłożenia pada częściej niż którakolwiek Yakuza. I tak, wiem, Judgmenty mają własną tożsamość i stanowią coś odmiennego, ale porównywania nie da się uniknąć. Yakuza 3 przyniosła mi finalnie więcej frajdy niż jeden i drugi Judgment, a moment w Morning Glory na początku gry również przyprawiał mnie o ból głowy. Mój końcowy wniosek jest taki, że Judgment jako podseria Yakuzy nie jest dla mnie i osobiście bardziej wolę klasyczne gangsterskie mordobicie i intrygi, a nie liniowe i niewymagające użycia mózgu "śledztwa" - w Ace Attorney przynajmniej trzeba dojść do wszystkiego samemu. Dziękuję i pozdrawiam Edit po 23 godzinach gry, gdyż chwilowo wróciłem: Lost Judgment nie wydaje się grą tak złą jak poprzednia część - ma o wiele więcej zawartości pobocznej (w tym ogrom w szkole, która niestety jest zróżnicowana pod względem jakości i często ją pomijałem, bo zwyczajnie było tego za dużo), walka jest bardzo dobra, a szczególnie dwa nowe style błyszczą, lecz jest w LJ sporo drobnych rzeczy, które mi przeszkadzają i jakoś nie mam chęci go kończyć. Nie jest tragiczny. Nie jest równie nudny, co Judgment. Brakuje mi jednak tego czegoś, co trzymałoby mnie przy nim i nie chciało puścić. Yakuzy mimo wszystko bardziej do mnie trafiają i nie chodzi chyba nawet o luźniejszy ton serii. Po prostu wydają mi się całościowo lepszymi produkcjami, w których można spędzić tonę czasu, niż Judgment i Lost Judgment, które dla mnie do przejścia są wyłącznie na siłęPokaż więcejPokaż mniej
best gamePokaż więcejPokaż mniej
tony hawk pro skater, just dance, doge and high school drama, very good game.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.