
Mad Max
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Mad Max
Jako Max walcz o przetrwanie w postapokaliptycznym otwartym świecie, gdzie samochody są niezbędne. Staraj się pokonać bandytów pieszo i za kierownicą, zbieraj zapasy i buduj pojazd bojowy, szukając drogi ucieczki z Pustkowi. Opinie na Steam: 91%% pozytywnych z 57 958 recenzji. Wersja Steam na PC ukazała się 31 sierpnia 2015. Interfejs jest dostępny w językach: Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Polski, Portugalski (Brazylia) i Rosyjski.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w 36 miesięcy
≈ 7,77 zł2024-11-27 · SteamGra podstawowa · te same dane co w tabeli powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryb i kontroler
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolera.
Języki
Interfejs jest dostępny po angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, polsku, brazylijsku portugalsku, chińsku uproszczonym i tradycyjnym. Angielski ma pełny dubbing, a pozostałe wymienione języki — napisy.
03Często zadawane pytania
O czym jest gra?
Wcielasz się w Maxa w postapokaliptycznym otwartym świecie, gdzie samochody są kluczowe dla przetrwania.
Co robi się w grze?
Walcz z bandytami pieszo i w pojazdach, zbieraj zapasy i buduj pojazd bojowy.
Czego szuka Max?
Max chce uciec od chaosu i znaleźć spokój na Równinach Ciszy.
“A wasteland rig you build by hand wrapped around best-in-class chase combat, sold with an old-school checklist grind and a thin story.”
Nasz werdykt
A wasteland gem born on the wrong day, regraded by time
To understand where Mad Max stands, rewind to the day it shipped: September 1, 2015, the exact date it walked straight into Metal Gear Solid V: The Phantom Pain. On one side, Hideo Kojima's most anticipated work in years; on the other, an open-world adaptation of an old film franchise that nobody had pinned high hopes on. The outcome wrote itself. Mad Max took second in UK boxed sales that first week, trailing Phantom Pain, and slotted in eighth across the US in September — respectable, and well short of expectation, a shortfall the studio's former chief laid squarely at the feet of that release-day collision. It is hard to imagine a worse day to launch an ambitious open-world action game than the one Kojima had circled on the calendar, and Avalanche drew exactly that card. The press was no kinder. The spread from a five to an 8.4 nailed the game to the awkward wall of "mixed," and a 28-percent critic recommendation rate told publishers everything they thought they needed to know.

Why the verdict flipped once the noise died down
A decade later, time cast the opposite vote. The game now holds somewhere around 91 percent positive on Steam, and across those tens of thousands of reviews "underrated wasteland gem" reads almost like boilerplate. The reason is not mysterious. Launch reviews mostly captured the first three hours — the repeated camps, the thin main thread — while the players who actually got the upgrade loop humming and the convoys flowing were playing a different game entirely. It is the classic title that scores higher the longer you stay with it, and that kind of game usually has to wait for the launch noise to clear before it gets a fair hearing. Mad Max waited, and the wait paid off. Sales never recovered — there was no sequel, and the canceled DLC stayed in its drawer — but reputation did, which is its own kind of vindication for a game that deserved a better opening night. These days you are far more likely to hear Mad Max recommended by a friend than warned against by a critic, and that quiet word-of-mouth turnaround tells you everything about which verdict aged better.
Who should buy it, who should steer clear, and the thing nobody has copied
The buying call is refreshingly simple to make. If what you want is fast, brutal car combat, the instant payoff of clearing ground and watching your rig get visibly meaner for it, and you can stomach a 2015-vintage rhythm of outposts, unlocks, and collectibles, then this is a wasteland machine cut to your taste. If, on the other hand, you came for narrative density, for the precision of hand-to-hand fighting, or you have no patience for side content that starts repeating itself by the mid-game, it will likely let you down — because those are precisely its weakest seams. This is not a game that rewards the completionist or the story-first player; it rewards the driver, the tinkerer, the person who measures a night well spent by how much meaner their car got. Know which of those two players you are before you buy, and you will know exactly how you are going to feel about it forty hours from now.

Set the ledger aside, though, and one thing on this game has still never been taken from it: the war machine you raise by hand and the entire combat system built around it. Rage, the closest wasteland-and-wheels relative, treats its driving as garnish, with nowhere near this depth of customization or chase. And the slicker open worlds that followed either have no car at all or treat the car as a commute. Nobody else made the driver's seat the heart of the game and committed this hard to it. That is the thing it cannot be replaced for. It is not a flawless game — the story and the music cap its ceiling, the dated grind drags its pace — but the moment the wheels start rolling across the sand, it has a temper entirely its own, and one nobody has managed to learn.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Dziwiłem się, że Mad Max mimo tak dobrej prezencji i tylu pozytywnych opinii, jest w sumie stosunkowo mało popularną grą. Wszystko przecież zapowiadało solidną i dobrą rozgrywkę. Pierwsze godziny z nim utwierdzały mnie w przekonaniu, że jest to niedoceniona produkcja i moje zdziwienie rosło. Ale szybko jednak zrozumiałem dlaczego przeszedł bez echa, poczułem na własnej skórze jaka ta gra jest miałka i nudna. To jest zwyczajna wydmuszka, ładnie umalowana, z połyskiem, ale w środku pusta, generyczna, nijaka. Nie zmusiłem się do przejścia jej, po 20h poddałem się, bo nie chciało mi się przez kolejne 20h powtarzać tego samego co już zrobiłem, a taka czekała mnie perspektywa. Mocno niewykorzystany potencjał jest odczuwalny na każdym kroku, a powtarzalne mało ambitne mechaniki szybko nudzą. Tak naprawdę cała gra to jeden wielki fetch quest. Wszystkie zadania główne jak i poboczne, wszystkie znajdźki i ulepszenia, to jeden i ten sam schemat. Dodatkowo większość czasu rozgrywka to zwykła symulacja złomiarza, bo cała ekonomia oraz drzewko ulepszeń opierają się na złomie. Potrzebne są zatrważające ilości, a znajdujemy zwykle po kilka - kilkanaście sztuk. Prowadzi to do sytuacji, że zmuszeni jesteśmy do ciągłego przeczesywania mapy i czyszczenia regionów z różnych budowli, przeszkód czy kryjówek bandytów. I takich regionów jest kilkanaście, w każdym praktycznie to samo. Mapa jest gigantyczna, w większości jest to piach i skały, więc jeżdżenie tam i z powrotem w celu oczyszczenia regionu szybko nuży. I jak jeszcze rozumiem mapę pełną lokacji i znajdziek, które są nieobowiązkowe i dla amatorów zwiedzania / maksowania gry, tak gdy musimy oczyszczać regiony i zbijać poziom zagrożenia aby odblokować jakieś ulepszenie, czy w ogóle całą misję fabularną, to już mi się to nie podoba. Gra na każdym kroku zmusza nas do grindu, co bardzo szybko się nudzi. A jak ktoś chce zrobić na 100%, to się nabiega jak głupi, bo lokacje są wielopoziomowe, zagmatwane i łatwo przeoczyć jakiś jeden złomek w kącie. Fabuła wcale też nie zachęca, bo praktycznie jej nie ma. Trudno ten zlepek scenek i dialogów nazwać jakąś ciągłą fabułą. Jest kilka ciekawych postaci pobocznych, jest Chumbucket, który jest całkiem miłym kompanem, czasem zabawnym i ogólnie oprócz tego, że jest żywą kalką Golluma, to nie można mu nic zarzucić. Ale to za mało aby gra przykuwała. Atmosfera post apo też bardzo szybko umyka i wkrada się zwykła nuda i generyczność. A szkoda, bo uniwersum Mad Maxa jest ciekawe, mroczne i zwariowane, co mogłoby prowadzić do wielu dobrych historii i rewelacyjnej atmosfery. Ale w tym świecie nie odczujemy zagrożenia, a początkowa obawa o przetrwanie oraz paliwo szybko znika, bo cały świat jest wręcz zapełniony wodą i paliwem. I żeby jeszcze chociaż walka była wyzwaniem, ale jest banalnie prosta. Może i efektowna, ciosy i finishery są soczyste, ale niestety sprowadza się do duszenia dwóch przycisków na przemian. Nie ma combosów, nie ma ciekawych bossów, przeciwnicy w większości są tacy sami i różnią się co najwyżej szybkością czy uzbrojeniem. Poziom trudności jest iście kanapowy i walka szybko staje się przykrym obowiązkiem. Po takich grach jak Sleeping Dogs czy Yakuza, to mocno się rozczarowałem. Nie pomaga także kamera, która wyczynia nieraz cuda. Najprzyjemniejsze jest w sumie jeżdżenie naszym Magnum Opus, które możemy wymyślnie personalizować i ulepszać na wiele sposobów. Przeszkadza trochę liniowość sterowania gdy gra się na klawiaturze, ale da się to wyczuć, bo fizyka samochodu jest nieźle zrobiona i czuć ich ciężar. Udźwiękowienie jest na wysokim poziomie, silnik przyjemnie ryczy, słychać różnicę po ulepszeniach. Rewelacyjnie czuć prędkość oraz słychać szum wiatru. Zabawa w rozwalanie innych pojazdów, przejmowanie konwojów - to mi najwięcej frajdy sprawiło. Czuć wtedy ten szalony klimat Mad Maxa najbardziej. Tutaj przyłożyli się bardzo i duży plus za to. Szkoda tylko, że muzyki w tej grze prawie nie zaznamy, a przydałaby się do jazdy bardzo, na przykład na styl stacji radiowych z Fallouta New Vegas. Na równie ogromny plus zasługuje strona graficzna, stylistyka, projekt świata i wielu lokacji. Tak pięknego nie.ba, systemu pogodowego i widoków próżno szukać w wielu grach. Trochę może za dużo rozmycia zastosowali, głębia ostrości czasem robi sieczkę na ekranie, a oświetlenie czasem daje po oczach, ale ogólnie jest widowiskowo. Pustynny krajobraz, mimo, że surowy i dosyć jednolity, tak potrafi w tej grze oczarować. Ogromne wrażenie robią też burze piaskowe, które nawiedzają nas niespodziewanie i są jedynym sensownym zagrożeniem w grze. Z czasem jednak ta pustynia brudna od ropy, pełna złomu i bandytów staje się przytłaczająca. Technicznie jest bardzo dobrze, bo gra działa płynnie, nie ma problemów ze stabilnością czy wydajnością. Trochę długawo się ładują lokacje czy sama gra, nawet na SSD, ale bez dramatów. Podsumowanie Na pewno znajdą się zwolennicy takiej rozgrywki, którzy będą chętnie oszczyszczali te regiony i zbierali ten złom, znajdą satysfakcję w jeździe, walce czy wyścigach, ale mnie ta gra wynudziła koszmarnie i postanowiłem, że szkoda marnować czas gdy nie czerpię z niej żadnej satysfakcji. Przestała bawić po 10h, a kolejne 10h to było takie na zasadzie "ciekawe co dalej, może się rozkręci". Ale dalej ciagle to samo i wcale się nie rozkręciła. I z tego co czytałem to do końca wygląda tak samo, a końcówka jest rozczarowująca. Nie mam ochoty sprawdzać. Ogólnie świetnie oddaje klimat Mad Maxa, są zwyrole pustyni, szaleńcy i inny element, ale zagrożenia niestety nie ma, przetrwanie to pestka, a nasza postać jest tak nijaka, że aż boli. Potencjał gra miała ogromny, ale zamienili ją w połączenie utartych, sprawdzonych w innych grach, schematów, które tym razem, w tym połączeniu, jakoś się nie sprawdziły. Brak jej duszy, brak głębi. Jak to się mówi - jest szeroka jak ocean, a płytka jak kałuża. Żałuję, że aż tyle jej czasu poświęciłem. Ocena: 4/10Pokaż więcejPokaż mniej
Postaram się wypunktować zalety gry (kolejność będzie przypadkowa): - Świetna grafika i udźwiękowienie - Bardzo przyjemna fabuła, która może nie jest jakaś wybitna, ale na pewno nie nudzi - Projekt świata, w którym mamy bardzo dużo do roboty - Znajdźki - Trójca święta: złom, pokarm, amunicja - Wyraziste postacie - Świetny system ulepszania naszego Magnum Opus podzielony na 18 odrębnych części składowych - Bardzo fajnie zrobiony system upgradu Maxa podzielony na dwie części: 1. Ulepszanie ekwipunku, a co za tym idzie zmiany wizualne Maxa 2. Ulepszanie "zdolności" i bonusów poprzez rozmowy i rozdawanie punktów u tajemniczego nieznajomego - Konwoje, z którymi momentami mozna się nieźle pomęczyć, ale za to odstarczają nowe ulepszenia do samochodu - Archanioły i inne pojazdy, którymi możemy poruszać się po świecie gry, kiedy tylko je odnajdziemy - Możliwość rozbudowy naszych twierdz, a co za tym idzie ich zmiany wizualne i dodatkowe rózne bonusy - Klimat post-apo - Genialna optymalizacja - Sporo ustawień graficznych, także można w znacznym stopniu skonfigurować sobie grę pod własne potrzeby - Bardzo przyjemny system "punktów widokowych" w postaci balonów - Świetny (chyba najlepszy) "batmanowy" system walki - Kilkanaście możliwości niszczenia pojazdów przeciwnika - Tryb nagrywania przygotowany specjalnie z myślą pod robienie wymyślnych screenów, czy filmów z gry - Bardzo ładne i intuicyjne menu gry Generalnie gra jest świetna. Posiada znane już systemy i rozwiązania, jednak są one zmodyfikowane tak, aby wpasowywały się w klimat gry. Piękny pustynny otwarty świat powoduje, że gracz czuje się jak samotny wędrowiec poszukujący spokoju i wytchnienia w brutalnych, ciężkich czasach. Do tego dochodzi piękna grafika i świetne udźwiękowienie oraz przegenialna (zwłaszcza w dzisiejszych czasach) optymalizacja. Jestem w szoku, że gra, która ksoztowała mnie 70 zł jest tak cudowna. Wielkie brawa dla tworców, bo w tym momencie dla mnie Mad Max przyćmił MGSa. Oczywiście co do ostatniego to rzecz gustu, ale wydaje mi się, że każdy fan, czy filmu, czy samego klimatu post-apo powinien tą produkcję sprawdzić. Polecam serdecznie! [EDIT] Jestem po 26 godzinach rozgrywki i gra cały czas sprawia mi przyjemność. Wymaksowałem Maxa i dwie twierdze oraz tereny należące do ich przywódców, a jazda wciąż mi się nie nudzi. Kiedy siadam do gry cały czas chcę przemierzać Pustkowia, robić misje poboczne i odkrywać ciekawe lokacje. Powtórzę jeszcze raz, gra wciąga niesamowicie i chce się do niej wracać.Pokaż więcejPokaż mniej
Monotonia i powtarzalnosc zabija ta gre....Pokaż więcejPokaż mniej
http://youtu.be/pmCNZuQOYyA Znakomita optymalizacja, piękna grafika i niezwykle urozmaicony gameplay. Nie lada gratka dla fanów sagi Mad Maxa, czy choćby gier w klimacie postapokalipsy. Choć obawiam się o powtarzalność płynącą z zadań pobocznych (Odbijanie obozów), to wierzę, że całość do samego końca będzie trzymać fason! :-)Pokaż więcejPokaż mniej
Developers do not control cheaters!!! SICK Nie wiem jak teraz jest ale kiedy pierwszy raz odpalałem to naszpikowane cudo było zajebiście. Szczególnie jak wbiłem czas na jakieś tam liście, ale potem zobaczyłem że twórców g,ówno obchodzi czyiś wysiłek i tolerują czity bo jak można wbić time z czasem 2 sekundy : ). Nie ma w tej grze, żadnej ochrony antycziterskiej. Z tego względu WIELKI NEGATYW!!!Pokaż więcejPokaż mniej
Baliście się, że Mad Max stanie się drugim Batmanem: AK i wielką, niedziałającą wtopą? Już nie musicie :D Gra działa w stabilnych 60 fps'ach na bardzo wysokich ustawieniach graficznych na GTX970. Do tego świat wygląda po prostu prześlicznie i jest pełen miejsc do splądrowania. Już teraz wiem, że przy Mad Max'ie będę się bawił dłuuugo (jeśli pozwoli szkoła...) i bardzo polecam te produkcję. Warto dodać, że pre ordery były do kupienia za 20$, a więc około 70 zł. P.S. Ogień i wybuchy są genialne :3Pokaż więcejPokaż mniej
Mapa jest wielka jak pustynia, wielka pustynia, niesamowita, ogromna, olbrzymia, gigantyczna, bardzo sucha, prawie zbyt sucha, bardzo piaskowa, zbyt dużo piasku.Pokaż więcejPokaż mniej
Pod wieloma aspektami uprzedni 2015 rok upłyną nam między innymi pod znakiem MAD Maxa począwszy od ekranizacji kinowej o której nie mam zbyt dobrego zdania i tylko dzięki świetnym rolom Charlize Theron i Toma Hardyego oraz genialnie oddanemu klimatowi post apokaliptycznemu da się to obejrzeć po jego odpowiednik w świecie gier. Fani serii powinni być spokojni wirtualna adaptacja serii filmowej jak najbardziej nawiązuje klimatem i czerpie u wyżej wspomnianego źródła. Max, siadając za kierownicą legendarnego Interceptora natrafia na bojowników Scrotusa, syna Wiecznego Joe znanego z filmu. I w wyniku konfrontacji traci swe auto, dotkliwie raniąc wielkiego władcę i odnosząc ogromne obrażenia. Pomijając szczegóły fabularne które niewątpliwie są najsłabszą stroną tej gry przechodzimy do sedna czyli do auta które po części jest siłą napędową fabuły a dokładnie zemsta i chęć odzyskania utraconego przyjaciela. Auto bo wokół niego kręci się głównie cała rozgrywka tzw. Magnum opus trzeba ulepszać co niewątpliwie sprawia frajdę i daje nam większą paletę możliwości , Frajda z przemierzania pustkowi jest więc ogromna, tym bardziej, że wcale tam nie jest pusto. To jeden z tych tytułów, w których na mapie roi się od małych celów i zadań niekoniecznie porywających podkreślając iż świat jest otwarty oczywiście jak każde uniwersum ma swe granice. Ale na brak rzeczy do zrobienia narzekać się nie da. Walka poza autem też daje wiele satysfakcji i zabawy chociaż z czasem robi się monotonna i w pewnym stopniu interfejs przypomina nam ten znany z Shadow of mordor. Spotkacie się z wieloma nieprzechylnymi opiniami i recenzentów ja mimo wszystko polecam ten tytuł bo naprawdę przyniósł mi wiele godzin świetnej zabawy In Many aspects of the previous 2015 years will pass us, among other things under the sign of Mad Max from the filming of cinema of which I do not have a good opinion, and only thanks to the great roles Charlize Theron and Tom Hardy and brilliantly oddanemu post apocalyptic climate, it can be viewed by his counterpart in the gaming world. Fans of the series should be calm Virtual adaptation of the film series as the most alludes climate and draws from the aforementioned source. Max, sitting behind the wheel of the Interceptor encounters a legendary fighters Scrotusa son Joe Eternal known from the movie. And as a result of the confrontation loses his car, severely wounding a great ruler and referring massive damage. Apart from the details of fiction which are undoubtedly the weakest of the game go to the heart or the car, which in part is the driving force of the plot and exact revenge and to regain the lost friend. Auto because it revolves around mainly whole game called. Magnum opus need to improve what undoubtedly makes fun and gives us a broader palette of possibilities, Frajda from crawling wilderness is so vast, the more that all there is not empty. It's one of those titles where on the map swarming with small goals and tasks do not necessarily rousing stressing that the world is open, of course, as every universe has its limits. But the lack of things to do to complain is impossible. Fighting outside the car also gives a lot of satisfaction and fun although sometimes it gets monotonous and somewhat interface reminds us of the famous Shadow of Mordor. You will meet with many nieprzechylnymi opinions and reviewers I nonetheless recommend this title because it really brought me many hours of funPokaż więcejPokaż mniej
aż dziwne że na podstawie tak chujowej gry powstał tak dobry filmPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni zapis: 15.08.2026.