
Mass Effect™ Edycja legendarna
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-09 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Mass Effect™ Edycja legendarna
Poprowadź komandora Sheparda przez trzy powiązane gry dla jednego gracza, w których wybory wpływają na misje, relacje i przebieg trylogii. Dostosuj Sheparda, dowódź elitarnym oddziałem zwiadowczym i przemierzaj galaktykę ogarniętą konfliktem. Opinie graczy Steam: 91% pozytywnych z 62 583 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 18,74 zł2024-11-19 · Epic Game StoreGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 5 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-11
02Zanim kupisz
Języki
Na Steam na PC języki angielski, francuski, niemiecki i inne mają pełny dźwięk. Japoński, polski, portugalski i chiński uproszczony wymieniono z napisami.
Zawartość i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolera i zawiera podstawową zawartość dla jednego gracza ze wszystkich trzech gier oraz ponad 40 DLC.
03Często zadawane pytania
Co łączy te trzy gry?
Trylogia opowiada o komandorze Shepardzie w trzech grach dla jednego gracza, a wybory przechodzą z jednej części do następnej.
Kogo się wcielasz?
Stwórz i dostosuj Sheparda, a następnie poprowadź elitarny oddział zwiadowczy przez targaną konfliktami galaktykę.
Jakie funkcje PC wymieniono?
Wersja PC obsługuje ekrany panoramiczne 21:9 i DirectX 11.
“A space-opera trilogy where one choice rewrites the ending dozens of hours later, anchored by characters over visuals”
Nasz werdykt
All told, Mass Effect Legendary Edition lands an 8.5. It is not a flawless remaster, but it is the cheapest, lowest-barrier way to finally see this space opera through — and the thing it actually stands on was never the visuals. It's the people, and the years you spend with them.
A long-overdue collection that puts the trilogy back in its slot

Set the coordinates on the timeline: this trilogy was born between 2007 and 2012, one of the most important space-opera IPs of the western RPG's golden run. What Legendary Edition does, nearly a decade on, is repolish and unify the three so a player today never has to wrangle out-of-print DLC and compatibility patches again — it lowers the price of admission to a landmark.
The critic aggregate settles high, at 87 — OpenCritic's Mighty tier, top two percent across every platform. It's a number that pulls double duty: it honors the trilogy's writing and ambition while honestly reflecting the corners that "refresh, not remake" left unrounded. Read it as praise with an asterisk, and the asterisk is the engine, not the story.
Its irreplaceability is the one thing rivals find hardest to copy: the accumulated weight of choices stacked across three games, compounding the way interest does. Even BioWare's own space-opera forebear, Star Wars: Knights of the Old Republic — an undisputed single-game classic — lacks that "one decision reshaping an ending dozens of hours later" continuity. That payoff is bought with the sheer volume of three full mainline games carrying your save forward. There is no shortcut to it, and no single game, however brilliant, can fake the mileage.
Who should buy in, who should walk past
Spelling out the fit beats piling on praise. If what you prize is character bonds, the consequences of your choices, and one hard-sci-fi space opera with a real beginning and end — over the immediate thrill of shooting — this collection is all but tailored to you. It will spend a hundred-plus hours quietly turning a cast of fictional people into ones you genuinely care whether they live or die.
If, on the other hand, you only want crisp, snappy gunplay, have no patience for minutes-long dialogue, and can't sit with the first game's slow, old-school pacing, weigh it carefully before buying. The refresh smoothed the first game considerably, but the core is still that "talk and choice over twitch combat" old-BioWare philosophy, with the three games' seams left honestly intact rather than papered over. What you're buying is not a modern, fast-paced shooter; it's a story epic that asks you to sit still, listen to people, and live with what you decide. There's no fix for that mismatch — grind against it and it'll only feel long-winded, and then, frankly, this isn't your collection.
Recommended edition, and a one-line verdict
There's nothing to agonize over on the version: Legendary Edition is the only complete collection going, gathering all three games' single-player DLC and folding in the third game's official Extended Cut ending by default. You need buy nothing extra; one purchase is the whole thing, soup to nuts. The only real fork is hardware — PC for the highest visual ceiling, console for the cleanest out-of-box stability.
Commercially it proved the case too — week-one physical sales champion in the UK, a high finish on that year's Xbox annual sales chart, with EA stating outright that it beat internal expectations. Read what that means: nearly a decade later, with the visuals no longer the draw, plenty of new and returning players still happily paid for the journey again. A game people will re-buy years on has already settled the argument about its weight. The one-line verdict: it stands not on tech but on the rare knack of making you ache for a cast of fictional people after a hundred hours — and across the whole history of the medium, the games that genuinely pull that off you can count on your fingers. That, minus one flawed point at the very end, is the entire case for an 8.5.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
EA AppPokaż więcejPokaż mniej
Arcydzieło. Oryginalna trylogia Mass Effect to jedna z najwspanialszych przygód jakie mogliśmy przeżyć jako gracze. Wspaniałe postacie które przecież są tylko zbiorem pikseli a traktowaliśmy je jak członków rodziny, niezapomniane dialogi, przygody, epicka i często wzruszająca muzyka, sytuacje które doprowadzały często nas do płaczu... Jestem ogromnym fanem serii Wiedźmin. Ale Mass Effect ma specjalne miejsce w moim sercu jak i wspomnieniach. Czy ten Remaster jest idealny? Na 100% nie. Zmienione oświetlenie zmienia klimat w niektórych lokacjach, na pewno napotkamy bugi czy zmiany w UI które nie wszystkim przypadną do gustu... Ale do cholery jasnej to Mass Effect. Nie umiem być negatywny względem oryginalnej trylogii. Żadne światełka czy kąty kamery nie zmienią tego jak wspaniała historia, muzyka czy postacie w tych grach są. Tak samo jak w Cyberpunku bugi nie zmieniły mojej miłości do fabuły i postaci tak samo tutaj nic nie jest wstanie tego przekreślić. Jeżeli jesteś fanem serii ME. Kupuj. Cena jest naprawdę dobra. 3 gry + tona DLC które wcześniej nie były dostępne na PC + masa usprawnień względem już no cóż, drewnianej jedynki + poprawiona grafika. Idealny pretekst by jeszcze raz ( albo więcej razy ^^ ) przeżyć tą cudowną historię. Jeżeli nie jesteś fanem i nigdy nie grałeś. KUPUJ. Lepszej okazji nie będzie. Jest to idealna pora by wsiąknąć w ten cudowny świat. Masz okazje zrobić coś o czym wielu fanów tej serii marzy... przeżyć tą serie od nowa. Bez wspomnień. Bez wiedzy co cię czeka. Wierz mi, warto. Przemawia przeze mnie ogromna ilość nostalgii. Nie jestem obiektywny. Ale względem tej trylogii po prostu nie umiem inaczej. Ale nie bójcie się. Według mnie ten Remaster zrobił to co każdy porządny Remaster powinien zrobić. Nie próbował wynaleźć koła na nowo. Nie zmienił za wiele. Usprawnił gameplayowo tylko leciwą pierwszą część i podkręcił ładnie tekstury który no cóż... w oryginalnej trylogii bez modów były już rozmazane. Mam nadzieję, że chociaż jedna osoba wyciągnęła trochę informacji by podjąć decyzje o zakupie. Arcydzieło.... 10/10. "Not sure if Turian heaven is the same as yours, but if this thing goes sideways and we both end up there… meet me at the bar." - Garrus Vakarian. Do zobaczenia w barze bracie!Pokaż więcejPokaż mniej
jebana aplikacja ea , wieczny problem z uruchomieniem gry, bez przerwy " przygotowywanie gry" i nic. gra ssię nie uruchamia. Na jakiego drąga kupiłem grę przez steam, aby męczyć się z aplikacją ea?Pokaż więcejPokaż mniej
Kończąc trylogie ryczałam do komputera. W moim odczuciu, ta gra przebiła Wiedźmina i polecam ją absolutnie.Pokaż więcejPokaż mniej
steam + ea launcher porazkaPokaż więcejPokaż mniej
TL;DR Pełna trylogia, dubbing (lub polskie napisy + oryginalna ścieżka dźwiękowa - dostępne po patchu od 7 czerwca 2021 roku) do pierwszej oraz drugiej części, trzecia część jedynie kinowa, bez dubbingu. Wszystkie DLC (prawie, zabrakło jednego do jedynki). Gra oferuje pełne doświadczenie, którego szczerze powiem brakowało. Grając w oryginalną trylogię 10 lat temu, nie sądziłem, że tak wiele o niej nie wiedziałem. I jak brak tych dodatków wpływa na dziury fabularne i niedopowiedzenia. Jeżeli grałeś kiedyś tak jak ja i nie uzupełniałeś sobie wiedzy w Internecie polecam zagrać ponownie. Nawet nie wiesz, ile jeszcze nie wiesz. Gra jest niesamowita! Jak ktoś nigdy nie grał w grę z tego universum to zdecydowanie polecam właśnie w takim, kompletnym wydaniu. Dla tych co nie wiedzą – do kanonu należy również zestaw komiksów, tam można znaleźć informację np. jakie wydarzenia mają miejsce pomiędzy poszczególnymi częściami gry. Polecam znaleźć również pełne wydanie od Dark Horse Book, które zostało opublikowane pod koniec 2020 roku. Zawiera one wszystkie pojedyncze wydania komiksów. Edycja zawiera około 800 stron, więc jest co czytać! Szkoda, że brakuje trybu multiplayer ale Mass Effect żyje singlem więc i ja to przeżyje. Nie można natomiast „nabić” sobie punktów do trzeciej części grając w tryb multiplayer, więc nie polecam pomijać misji, bo można się na tym przejechać (fabularnie). Gra w niektórych sytuacjach, w których ominiesz misje podejmie decyzje za Ciebie, a domyślnie często jest to wersja decyzji renegata – warto mieć to na uwadze. Jeżeli np. zacząłeś od drugiej części i pominąłeś jedynkę, prawdopodobnie nie uzyskasz najlepszego zakończenia dla części trzeciej. Nie wszystko wynika z prologu, który pojawia się w przypadku tworzenia nowej postaci do części drugiej. Wrażenia po pierwszej części: Grafika bardzo ładna, nie czuje się dyskomfortu podczas gry. Bugi jednak się zdarzają – zdarzyło mi się np. utknąć między krzesłami, chyba na Noverii. Musiałem przez to wczytać zapis gry. Zdarzyło mi się też nie raz (jedynie w przypadku interakcji ze złożem lub artefaktem podczas eksploracji planety) spotkać buga który uniemożliwiał mi zmianę broni i późniejsze interakcje z czymkolwiek (np. nie mogłem powrócić do mako). Przez to musiałem tworzyć prowizoryczne zapisy podczas rozgrywki. Mako prowadzi się okropnie - najgorsze są skaliste zielone planety. Jeżeli grasz na klawiaturze, wyłącz domyśle ustawienia śledzenia obrazu w pojeździe bo walka np. z miażdżypaszczą to udręka. Bałem się zderzenia rzeczywistości i wspomnień nawet po remasterze - niepotrzebnie. Jedynkę można przejść z czystym sumieniem, wyciągając z niej to co fabularnie najlepsze. 10% zdobytego hajsu przechodzi nam do drugiej części. Max możemy w pierwszej części mieć 9999999 kredytów, ponieważ taki jest limit. - ZMIENIONE - od 7 czerwca 2021 maksymalnie można zaimportować do drugiej części 100000 kredytów. Do recenzji następnej części przystąpię naturalnie po jej przejściu. Jeżeli dotrwałeś do tego momentu - Powodzenia Komandorze Shepard! Droga mleczna Cię potrzebuje! PS. Steam pobiera około 100 GB, a trylogia po rozpakowaniu i aktualizacjach waży nieco powyżej 110 GB. Gra do działania wymaga aplikacji Origin, jeżeli jej nie używasz to zainstaluj i załóż konto oraz zostaw w trybie autologowania, żeby uniknąć problemów z odpaleniem gry (i jeżeli masz wiele kont Origin to gra podepnie się do tego, z trybu autologowania również w aplikacji Origin - chyba, że łączyłeś już aplikacje Steam z innym kontem Origin wcześniej). DLA TYCH CO CHCĄ GRAĆ W TRYBIE STEAM LINK NP. NA TV: Żeby zrobić to bez problemów (np. kiedy chcemy uruchomić stream z komputera stacjonarnego w innym pomieszczeniu za pomocą laptopa podpiętego bezpośrednio kablem HDMI do TV lub amplitunera) zalecam: Połączyć obydwa komputery kablem sieciowym z np. routerem (nie przez WiFi). Zmienić ustawienia na Steam dla Steam Link na bez limitu transferu i wysoką jakość. Uruchomić na obydwu komputerach Steam jako administrator, oraz w ustawieniach danej części zmienić wyświetlanie obrazu na -> ekran w oknie bez ramki (nie fullscreen - zastosować, jeżeli pojawi się problem z brakiem obrazu na TV). Nie udało mi się jedynie uruchomić gry w 4K mając monitor 2K (zmiana ustawień Nvidii oraz skalowanie monitora i gry nic nie dało, rozdzielczość w grze jest widoczna w opcjach, ale nie da się jej ustawić).Pokaż więcejPokaż mniej
Trylogia jest oczywiście cudowna, przechodzę ją po raz trzeci i jest super jak zawsze. Ale lepiej zagrać w oryginalne wydania z użyciem modów, bez przymusu do korzystania z koszmarnego EA App, które jest wciskane na siłę, a które przez dwa lata od premiery nadal uniemożliwia zbieranie osiągnięć w ME2 i 3. Stąd negatywna recenzja.Pokaż więcejPokaż mniej
Trylogia Mass Effect to LEGENDA, o której gracze powinni opowiadać swoim dzieciom i wnukom. To najwyższych lotów trzecioosobowy RPG akcji umieszczony w świecie sci-fi. Znajdą się oczywiście inne równie dobre uniwersa pod względem gameplayu czy wspaniałej fabuły, ale według mnie ME przewyższa je wszystkie jedną rzeczą, a mianowicie.... Nigdzie nie widziałam takiego zżycia się z przyjaciółmi i z postacią, którą stworzyliśmy na samym początku. Oczywiście w każdej części możemy komandora Sheparda kreować od podstaw, ale nie ma większej radochy od spotykania różnych znajomych osób (czasami nawet bandziorów, którym darowaliśmy życie) w kolejnych częściach. Przeniesienie naszej postaci do następnej gry z jej wyglądem, mocami, a przede wszystkim z decyzjami to wspaniały pomysł, jeżeli chcemy zostać „sobą”. Do młodszego pokolenia graczy... Nie przegapcie okazji poznania universum Mass Effect. Warto zostać komandorem i uczestniczyć w jego legendarnych wyczynach... no, chyba że... ktoś lubi być szaraczkiem i bawić się w dom zostawiając ratowanie galaktyki innym :). Jeśli ktoś zagra tylko w część 3, uśmierci mnóstwo swoich przyjaciół z jedynki i dwójki, a wkrótce zginą kolejni np. Tali. Nie polecam takiego rozwiązania. Trylogia Mass Effect to LEGENDA ! https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2892639585 https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2913608258 https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=2919907938 Zapraszam do odwiedzenia strony kuratora MY GROUP 👌Pokaż więcejPokaż mniej
Skasowało mi cały komentarz więc skrócona wersja... Zacznę od pozytywów: + Świetny Mass Effect, i to samo mógłbym powiedzieć o podstawowej edycji. + Szata graficzna została świetnie poprawiona. + (Prawie) wszystkie dodatki dodają masę nowych rzeczy do rozgrywki, był to mój pierwszy raz z dodatkami więc jestem oczarowany ile treści przegapiłem dawniej. Są jednak pewne minusy: - Początkowe zapowiedzi były dużo bardziej obiecujące, oczywiście studio BioWare się z nich wycofywało w czasie, jednak gdzieś tam nadzieja pozostawała. Spodziewałem się unowocześnionego gameplayu na miarę Andromedy, czyli rozbudowana eksploracja światów w mako, dużo lepszy system rozwoju postaci, ekwipunku itd., dopalacze które zredukują żmudny backstracking który pochłania tu jakieś ~30% czasu gry. - Brak jakiejkolwiek rozbudowy treści ponad to co dostarczały DLC. Szkoda że nie poruszono tu żadnych dodatkowych wątków które mogłyby zostać zamknięte. - Najtrudniejszy poziom trudności nie był zbytnim wyzwaniem, osobiście znalazłem go wyłącznie bardziej irytującym w 3 części trylogii, gdzie nie liczyły się twoje obrażenia, jak ktoś dostał choćby minimum tarczy, to pocisk który spokojnie miał potencjał by zniszczyć wroga, niszczył tylko tę tarczę/barierę i tyle. - Nawet nie postarano się aby rozbudować usprawnienia Normandii, na przykład koncept strzelnicy widm do testowania ekwipunku z 3 części trylogii jest świetnym przykładem, zwłaszcza dla cięższych poziomów trudności. Ale to już społeczność moderska udowodniła że takie coś dałoby się zorganizować w samej Normandii. I takich rzeczy można by tu wyminiać więcej, które mogłyby albo wręcz powinny pojawić się na przestrzeni całej trylogii a zostały po prostu jak były. - Pomimo że interfejs został poprawiony na przestrzeni trylogii, zwłaszcza w pierwszej części, to nadal odbiega ogólnym stylem od interfejsu z części 2 czy 3, nawet taka jednolitość nie została zachowana. - Brak trybu multiplayer to niestety kolejna szpila. Brak tego trybu nawet sprawia że ciężko powiedzieć czy to było warte by zaopatrzyć się w LE zamiast w standardową edycję. - Wymuszenie instalacji origina to najzwyklejsze świństwo wydawcy, nie po to kupujemy grę na platformie która nam się podoba, abyśmy byli zmuszani do zakładania konta którego nigdy więcej pewnie nie użyjemy, ale może np. w przypadku wycieku danych spowodować u graczy szkody materialne gdyby ktoś nie używał różnych haseł. - Żyjemy w czasach gdzie dostęp do internetu jest dość standardowy, więc zmiany typu rebalans amunicji powinny być patchem do drugiej części trylogii już dawno temu, nie argumentem sprzedażowym dla odświeżonej edycji. Choć gra bardzo mi się spodobała bo uwielbiam trylogię mass effect, to Edycja Legendarna mnie zawiodła pod prymem odświeżonej wersji. z dobrymi narzędziami moderskimi niemalże wszystko mogło zostać osiągnięte przez grupkę moderów, jeśli ktoś już wcześniej posiadał Mass Effect, zakup edycji legendarnej niestety jak na moje, nie ma większego sensu - poza wsparciem studia by wydało kolejną część :)Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie zebranie: 15.08.2026.