

Middle-earth™: Shadow of Mordor™
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaHistoria cen dla tego regionu dopiero się buduje
Ta gra trafiła do bazy niedawno. Codziennie zapisujemy jej ceny we wszystkich sklepach, a wykres uzupełnia się sam w miarę przybywania danych. Zerknij na porównanie na żywo powyżej albo ustaw cenę docelową – napiszemy, gdy któryś sklep zejdzie poniżej.














01O grze Middle-earth™: Shadow of Mordor™
Przedzieraj się przez Mordor, odkrywaj prawdę o duchu, który tobą kieruje, i poznaj początki Pierścieni Władzy. Buduj legendę, by ostatecznie zmierzyć się ze złem Saurona. Na Steamie 92%% z 64 046 opinii graczy jest pozytywnych.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
Brak wiarygodnej historiiObsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 5 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby i języki
Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza i zapewnia pełną obsługę kontrolera. Obsługiwane języki to m.in. angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, polski, portugalski i rosyjski; w niektórych dostępne są napisy bez pełnego dubbingu.
Niedostępne funkcje
Nemesis Forge, misje Vendetta i rankingi nie są już dostępne. Runy epickie Orc Hunter i Gravewalker są automatycznie przyznawane wszystkim graczom.
03Często zadawane pytania
Czy można przenieść Nemesis do Shadow of War?
Nie. Nemesis Forge nie jest już dostępne, więc nie można przenosić Nemesis do Middle-earth: Shadow of War.
Czy misje Vendetta i rankingi nadal działają?
Nie. Misje Vendetta i rankingi nie są już dostępne.
Jak zdobyć runy Orc Hunter i Gravewalker?
Runy epickie Orc Hunter i Gravewalker są automatycznie przyznawane wszystkim graczom.
“The Nemesis System bakes defeat, revenge, and promotion into everyday play, so every orc in Mordor becomes a grudge-holding rival you actually remember.”
Nasz werdykt
Whether Shadow of Mordor is worth dozens of your hours today comes down entirely to what you want out of it.
Its place in the timeline: one system, canonized

Set it back in its moment. At launch in 2014 the game arrived in sweep mode: over 50 "Best of 2014" honors, Game of the Year at the Game Developers Choice Awards, and Game of the Year from GameSpot. Nearly all of that weight rests on one thing — the Nemesis System.
How singular is it? Warner Bros. patented the mechanic, with protection stretching to 2036 — a genuine rarity in this industry, where most mechanics are borrowed back and forth, everyone cribbing from everyone as the field moves on; very few core designs get fenced off by a single company through the courts. The upshot is that more than a decade later, no other game has been able to openly reproduce "the enemy remembers, grows, and retaliates." Countless players and developers have wished aloud that this system would become an open-world standard, and it stays locked in Mordor instead. Oddly, that's only sharpened the game's scarcity: not just a good game of its year, but a one-off with no legal heir to this day. Saying it canonized the whole package almost single-handedly isn't a stretch.
Who should buy, who should walk past
So who fits it now? If you love crisp melee and have long since tired of the "map dusted with question marks, clear one then the next" checklist open world, it still hits hard. It bakes the abstractions — defeat, revenge, promotion — into every hour of ordinary play, so you walk away able to tell a friend a concrete "me and that one orc" story. A lot of icon-stuffed modern open worlds can't hand you that.
The other way around, two camps should think twice. One is the hardcore faithful here for rigorous Tolkien; the game's adaptation runs too loose — Celebrimbor's role, Talion as an invented lead parked in Mordor — and you'll likely frown the whole way. The other is anyone with high demands on fidelity and campaign volume: as an early new-gen title the spec sheet has been overtaken and the detail betrays its age in places, and the main story is genuinely short, the 20-captain frame showing its loop late on. If the first things you check when buying a game are whether the visuals top out and whether the campaign runs long and cinematic, this won't suit your appetite — and that's worth saying up front.
The rival, the slot, and an old blade
Held against its peers, the most direct rival is Batman: Arkham City. On pure combat feel, Arkham is the more polished article; where it loses is the enemies. Arkham's villains are fixed scripts — they don't hold your defeats against you, and they certainly don't level up for beating you. This is exactly where Shadow of Mordor overtakes it: it turns "the enemy" from a preset piece of content into a relationship that grows. The later sequel, Middle-earth: Shadow of War, pushed the Nemesis System out into sieges and fortress warfare, and this game is the bedrock that system was built on.
So it's neither the once-a-decade answer for the industry nor merely an Arkham clone in a Middle-earth skin. It's more like a blade you've carried for years: the edge does show wear, but it still sits right in the hand.
For anyone who loves action combat and is fed up with the checklist open world, draw this old blade today and it still cuts. It won't dazzle you with fidelity and it won't move you with its plot, but it will hand you a fistful of stories about specific orcs who specifically wronged you — and a decade of imitators failing to copy that trick is the loudest possible argument for why you should still play the original.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Gra bardzo wciągająca chociaż krótka fabuła ale można się zająć zabijaniem kapitanów orków bo oni w zasadzie się nie kończą a taki pojedynek wygląda podobnie do misji.Gra dobra graficznie, fabularnie, sterowniczo itp.Żadko są bugi np. walczymy z bosem przy ścianie i nas powala i kiedy jest zblirzenie kamery na kapitana to ona gdzieś sobie leci, ja tak tylko raz miałem a rezta to drobne bugi.Polecam tą gre :)Pokaż więcejPokaż mniej
Wybiję się przed szereg i powiem, że 92% ludzi recenzujących tę grę nie ma racji. Gra jest przeciętna i pozytywnie może ją ocenić tylko ktoś mało wymagający, chcący jedynie pomachać sobie mieczem. Zacznę może od dobrych stron tej gry, bo na pewno swoje ma. - Po pierwsze, system walki jest wyjęty żwycem z Batmanów, a więc jest bardzo dobry, płynny i przyjemny. Wszystkie ciosy specjalne, kombinacje, rzuty sztyletem czy ogłuszenia działają identycznie jak tam. Ctrl+C, Ctrl+V - Po drugie, system Nemezis którym gra się reklamowała przed premierą naprawdę działa i to bardzo dobrze. Urukowie organizują uczty, polowania, pojedynki, zaś zwycięzca zdobywa potęgę, a przegrany umiera. Kapitanowie uruków również zwracają się do nas inaczej w zależności od aktualnej sytuacji, czy też rezultatu wcześniejszych spotkań, jeśli takie były. - Po trzecie ... ??? A teraz problemy tego tytułu. Ich jest znacznie więcej. W kolejności od najważniejszych: - System walki oraz Nemezis działają świetnie, jednak nie są to ficzery polepszające rozgrywkę, ale są fundamentem całej gry. Jeśli je wyciąć, nie pozostanie nic. Gra nie oferuje nic innego. - Misje główne są nudne i powtarzalne. Od zwykłych misji pobocznych różnią się jedynie przerywnikami filmowymi na początku i na końcu. Zaś sam środek zawsze polega na tym samym: zabij wszystkich albo się przekradnij... a potem i tak zabij wszystkich. Wspomnę też, że owe przerywniki to jedyne co kreuje tutaj przebieg wydarzeń, lecz niestety są one wykonane słabo. Mam tu na myśli zarówno bardzo niską rozdzielczośc, jak i nieciekawe dialogi. - Brak immersji. Swiat jest sztuczny. Nieprzerwanie będziecie widzieli pojawiających się i znikających na waszych oczach uruków i system skradania, w którym stojac 5 metrów przed twarzą wroga pozostajecie niewykryci. Sytuacji wcale nie poprawia wygląd otoczenia. Nie spotkamy tutaj pagórków, wzniesień, czy dolin. Wszystkie zmiany wysokosci to pionowa ściana (polecam obejrzeć screeny lub gameplaye). - Powtarzalność, nuda i brak wynagrodzenia. Wiąże się to bezpośrednio z drugim myślnikiem, ale trzeba to wymienić osobno. Działalności pobocznych jest dużo, jednak wszystkie dzielą się na zabijanie mieczem, łukiem i sztyletem. Zgadnijcie co dostałem od gry za znalezienie na mapie wszystkich pochowanych run oraz wszystkich ithildinów? Za to pierwsze nie dostałem NIC, a za to drugie kilka zdań tekstu nie ujawniającego NIC tajemniczego czy nawet ciekawego. - Walki z najważniejszymi, fabularnymi bossami to żart. Gra i tak słabo buduje napięcie i strach przed Czarnymi Kapitanami, ale oczekuję od najważniejszcyh starć choć trochę Tolkienowskiej epickości. Otrzymuję zaś serię 3-ech (!) quick-time eventów podczas finałowego starcia, oraz trochę dobrze znanego już machania mieczem i skradania w misjach przed samym końcem. - Ciekawych odsyłam do sprawdzenia jakie DLC oferuje graczom Warner Bros. do tej gry. Podsumowując - całą grę dźwiga na plecach system walki oraz Nemezis. Robi to na tyle dobrze, że mimo narzekania udało mi się ją na siłę przejść. Jest w miarę dobra, jednak oczekiwałem czegoś więcej. Znacznie więcej. Fabułę można olać, znajdziek nie czytać, przerywniki omijać i nie stracimy nic interesującego. Mówię to, ponieważ sam wszystko przeczytałem i żałuję straty czasu. Chciałbym żeby było inaczej, bo od lat jestem fanem Władcy. Polecam tylko wtedy, gdy będziecie umierać z nudów.Pokaż więcejPokaż mniej
Bardzo wciągająca gra z fajną fabułą. Troche RPG, troche Assasin's Creed, duże pole do zabawy z rozwojem postaci. Grafika świetna, powiedział bym wręcz że rewelacyjna (mowa o ustawiniach ULTRA). Jedna rzecz jaka nie podobała mi się na początku to brak wyboru poziomu trudności, ale z czasem to przestaje przeszkadzać bo trudniejsze walki są naprawde ciekawe. ZDECYDOWANIE POLECAM.Pokaż więcejPokaż mniej
Witam Ostatnio odpaliłem tą grę i ….eehhh chyba się starzeje :P Kupiłem go jakiś czas temu ..jak na lata 2014 grafa ustawiona na ultra wygląda fajnie do tego fajne walki szybkie skradanie się, zabijanie z łuku wspinaczka przez pierwsze 2 godziny było super choć nasuwały się pytania co tu kur.. tak szarawo i pusto ..i czemu tych orków tak dużo.. Zabiłem grupę orków poszedłem trochę dalej za chwilkę widzę ze pojawiają się nowe orki i oglądają ciała zabitych..myślę sobie pewnie patrol i zwabiły ich ciała no nic wycinałem dalej…kurde mija 3 godzina ja się prawie z miejsca nie ruszyłem prócz skradania się i od czasu do czasu ataku frontalnego ciagle to samo..zbieram ziółka leczace..zbieram kasę nowe umiejętności..ale do huja pana gdzie się niezalezne osoby zleceniodawcy… pomocnicy..jakieś laski.. misje ambitne..kurde nie ma… No to czytam opinie ..i chyba za późno okazuje się połowa gimbazy daje ocenę 9/10 i jarają się walka..a połowa daje 5/10 bo gra nudna i prócz wyrzynania orkow na masowa skale nic ta gra nie oferuje…i ja zaliczam się do tych drugich. Gdy doczytałem ze orkowie się respaunują to już mi się kur.. grac przestało chcieć..to na hu napierda..w orkow przez 2 godziny jak się okazuje ze oni się odradzają bez sens.. misje to tylko te które widać na mapie rozwiązanie sporu siłowego..zabicie kapitana i znalezienie artefaktu który daje na mamone do odblokowania umiejętności .. i wyzwania na czas typu zabij 10 orkow z ukrycia… ee dziękuje.. to nie RPG to napioerdalanka z elementami rpg…Pokaż więcejPokaż mniej
Gra z dobrym silnikiem graficznym, dobrą oprawą dźwiękową i wręcz cudownymi przerywnikami. 3,99€ na promocji nie jest wygórowaną kwotą, jak za tak dobry produkt! Gra mimo faktu, iż nie jest najnowszym tytułem daje wiele przyjemności z siekania orków na wiele sposobów. Zapraszam do zobaczenia 10 minutowego materiału wprowadzającego do świata tej gry! https://youtu.be/n-v5Q-IMK3oPokaż więcejPokaż mniej
Szczątkowa fabuła oparta na Władcy Pierścieni niestety nie nadaje grze głębi. Mechanika rozgrywki może się podobać lecz szyko się nudzi pomimo że naprawdę jest dopracowana i satysfakcjonująca. Gra zapewne dobra tylko nie dla mnie. Zagrasz raz w Wiedźmina 3 to potem trudno znaleść grę która mu dorówna, to nawet straszne że ostatnio nie znajduję gry która dała by mi choć namiastkę zabawy. Czuję się prawie jak w pracy, czyli robię dużo identycznych rzeczy by ostatecznie osiągnąć cel który jest mi obojętny.Pokaż więcejPokaż mniej
Middle-earth: Shadow of Mordor to trzecioosobowa gra akcji, osadzona w znanym uniwersum wykreowanym przez J. R. R. Tolkiena. W grze wcielamy się w zaprawionego w boju strażnika Taliona, którego rodzina została na jego oczach przez żołnierzy armii Saurona. Chwilę później gardło samego bohatera zostaje poderżnięte, jednak zamiast umrzeć, zostaje zatrzymany w świecie żywych przez moce prastarego ducha, który jednoczy się z Talionem w jego ciele i obdarza go duchowymi mocami. Kierowani wspólnymi motywami bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu zemsty. Już przed premierą Shadow of Mordor otrzymało tytuł połączenia serii Assassin's Creed i gier z Batmanem. I trudno się temu dziwić. System wspinaczki i parkouru, skrytobójstwa i nawet wdrapywanie się na punkty obserwacyjne od razu przywodzi na myśl serię o zakapturzonych zabójcach, natomiast Walki, w której skaczemy od przeciwnika do przeciwnika, kontrujemy ciosy i podbijamy licznik uderzeń, aby wykonać finiszery i specjalne ataki, budzi skojarzenia z serią Arkham. I choć ewidentnie widać, że twórcy Shadow of Mordor wzorowali się na innych tytułach, to trzeba przyznać, iż wszystkie powyższe elementy zostały wykonane naprawdę dobrze. Wspinaczka jest płynna i intuicyjna, a walka nie nuży. Oprócz tego autorzy dodali wiele od siebie. Wyróżnić można przyjemny model strzelania z łuku, podczas którego możemy na chwilę spowolnić czas i zabić szereg wrogów, nie przerywając kombinacji ciosów, dający dużo swobody model jazdy na szybkich i potrafiących się wspinać karagorach albo możliwość kontrolowania przeciwników i zmuszania ich do walki po naszej stronie. Nie zabrakło też drzewka umiejętności oraz systemu ulepszania broni za pomocą run zdobywanych za zabójstwa potężniejszych orków. Gra obowiązkowo posiada szereg całkiem różnorodnych misji fabularnych. Oprócz gra oferuje duży, otwarty świat, wypełniony najróżniejszymi aktywnościami pobocznymi. Twórcy przygotowali całkiem sporo misji skradanych, strzeleckich, łowieckich, zbierackich, a jak już się z nimi uporamy, to możemy przemierzać świat w poszukiwaniu znajdziek. Gra ma naprawdę wiele do zaoferowania pod tym względem i ciężko się przy niej nudzić. Jednak najciekawszym i najbardziej oryginalnym elementem rozgrywki jest autorski system Nemesis. W grze wprowadzono swoistą hierarchię wrogów. Oprócz zwykłych orkowych żołnierzy, znajdą się również potężniejsi kapitanowie oraz znajdujący się u szczytu władzy wodzowie. Zarówno jedni i drudzy posiadają własną osobowość oraz swoje słabe i mocne strony. Są mniej lub bardziej podatni na dany rodzaj ataków, uciekają na widok jakichś stworzeń, a obecność innych wywołuje u nich wściekłość. Poza tym pomiędzy kapitanami i wodzami tworzą się różne relacje. Przywódcy popierają się nawzajem, trzymają się razem i walczą u swojego boku, lub stają ze sobą w szranki w walce o władzę. Cała hierarchia zmienia się z postępem gry. Jedni Orkowie zdobywają kolejne poziomy potęgi i awansują na wyższe stanowiska, a inni wypadają z obiegu, a na ich miejsca wskakują nowe postacie. A to wszystko dzieje się wokół nas. Gracz może wziąć udział w pojedynku między kapitanami i pomóc któremuś z nich wygrać lub zabić ich obu albo wspomóc orka w polowaniu na bestię lub sprawić, by było to jego ostatnie łowy. Podczas walki Talion może schwytać osłabionych kapitanów i wymusić z nich informacje na temat słabości innych lub przesłać przez nich pogróżkę innym przywódcom, przez co ci lepiej przygotują się do walki z nami. Jeszcze więcej możliwości otrzymujemy, gdy nauczymy się kontrolować umysły przeciwników. Wtedy możemy umieścić w armii wroga własnego szpiega i doprowadzić go do szczytu władzy, namawiając go do zostania przybocznym wodza i później zdradzenia go. A gdy już obsadzimy stanowisko swoim podwładnym, możemy wykorzystać go do wzniecenia zamieszek w armii. W systemie Nemesis drzemie naprawdę spory potencjał. Pozwala on tworzyć własne, wypełnione intrygami scenariusze. Jednak żeby w pełni się nim nacieszyć, trzeba dać trochę od siebie. Doprowadzenie podwładnego orka do władzy wymaga trochę czasu oraz pracy, a czasem nawet warto będzie podłożyć się któremuś z kapitanów, aby zwiększyć jego potęgę. Myślę, że nie każdemu będzie się chciało prowadzić takie zabawy i po prostu skupi się na fabule. I do niej też mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest ciekawa i zręcznie splata ze sobą wiele wątków. Oprócz pogoni za zemstą będziemy m. in. odkrywać przeszłość prastarego ducha i brać udział w polowaniach na groźną zwierzynę. Znajdziemy w nich nawet kilka nawiązań do twórczości Tolkiena. Spotkamy chociażby postać Golluma, która akurat została bardzo dobrze odwzorowana. Jednak ta cała wielowątkowa opowieść została upchnięta w zaledwie dwudziestu misjach, przez co moim zdaniem przedstawiona jest trochę zbyt skrótowo, a pomiędzy kolejnymi przerywnikami filmowymi brakuje nieco treści. Trochę rozczarowało mnie też zakończenie. Pod względem graficznym Shadow of Mordor prezentuje się naprawdę dobrze. Postacie wyglądają świetnie i poruszają się płynnie i realistycznie. Równie dobrze wykonane zostały lokacje, dzięki czemu czuć lekko mroczny, średniowieczny klimat Śródziemia. Ale z drugiej strony jest to klimat pod pewnymi względami jałowy, co nie każdemu przypadnie do gustu. Większość świata gry to pustkowia, czasem urozmaicone jakimiś ruinami. Gdziekolwiek się udamy, trafiamy jedynie na orków lub żądne naszej krwi bestie, a jedyni ludzie, jakich spotykamy, to niewolnicy, z którymi i tak nie porozmawiamy. Podsumowując, Middle-earth: Shadow of Mordor to ciekawa i nietypowa gra. Oferuje świetną rozgrywkę, łączącą w sobie elementy takich serii jak Assassin's Creed i Arkham z szeregiem własnych funkcjonalności. Najważniejszą z nich jest zdecydowanie jedyny w swoim rodzaju system Nemesis, który dodaje głębi pojedynkom z wrogami oraz na swój sposób tworzy własne dodatkowe scenariusze rozgrywki. Gra równie świetnie prezentuje się od strony graficznej, choć trochę jałowy klimat gry nie każdemu przypadnie do gustu. Trochę lepiej mogła też wypaść fabuła, ale i tak jest dobrze. Shadow of Mordor to, moim zdaniem, jedna z najlepszych produkcji roku 2014 i zdecydowanie polecam ją każdemu amatorowi gier akcji.Pokaż więcejPokaż mniej
poleciłbym ale warner bros opatentowało tak piękny nemesis systemPokaż więcejPokaż mniej
htgnjhbgsdnmxcjncvdckjvnfdjhi fndfikjvmdfjikvc mdfjivbngdrfkjvbedqfuji vnfd jnfnfed jncnsredihj fnsdkm,cv nefjnfvnd kvcndfj hvndfjhvbndcmjnbv df jkncndf lkmvmfelk vdcjk vm dfkmvn dkmv vnfjn vnerfkmnj gvedfmn bvfdmn vfjnh vndcnm fedjnvn xfjnvb dfjhvn fdjnvb nfdkhbPokaż więcejPokaż mniej
Jedna z niewielu gier, którą udało mi się przejść w 100% (dobra, jest 98%, ale nie chce mi się za tymi głupimi gulami póki co uganiać). Gra niby fajna, opinie super i w ogóle, ale nie dla mnie. Gra niby spoko, grafika fajna i wątek główny też, chociaż dość krótki. Misje poboczne, dość monotonne, non stop robi się to samo i to się nudzi, tracąc chęć, by pograć dłużej. Wkurzające było sterowanie, gdy nasz bohater chodził po murach, chcesz iść w dół, on do góry, na górę - to on na dół. Wkurzało. Irytowało. Generalnie, gra spoko - o ile, tak jak ja - grało się w nią jako odskocznia od przygotowań do obrony magisterki. Poza tym, to raczej nie bardzo. Jak by się uprzeć, to w 20 godzin przejdzie się większą część gry, a z pobocznymi misjami to tak pewnie z 30h wyjdzie, ale to będzie monotonna mordęga. Jak jest w promocji, to można wziąć, poza tym, to nie. Jeżeli chodzi o świat "Władcy Pierścieni" to zdecydowanie polecam gry z serii LEGO ;-)Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie zebranie: 15.08.2026.
