
Mixtape
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Mixtape
W drodze na ostatnią wspólną imprezę troje przyjaciół wraca w Mixtape do wspomnień z młodości. Narracyjne scenki łączą ważne chwile dorastania z jazdą na deskorolce, fotografowaniem i baseballem. Gracze Steam oceniają grę pozytywnie w 87%% z 7505 recenzji. Interfejs jest dostępny w językach: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Hiszpański (Ameryka Łacińska) i Rosyjski. Premiera: 7 maja 2026.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 48,24 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Zanim kupisz
Tryb gry i sterowanie
Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza i w pełni obsługuje kontrolery.
Język
Interfejs jest dostępny po polsku, a pełny dubbing po angielsku. Dostępne są napisy w wielu językach.
03Często zadawane pytania
O czym jest Mixtape?
Troje przyjaciół odżywa wspomnieniami z młodości w drodze na ostatnią wspólną imprezę.
Jakie aktywności oferuje gra?
Wśród grywalnych wspomnień są jazda na deskorolce, zdjęcia w opuszczonym wesołym miasteczku, baseball i pokaz fajerwerków.
Czy można grać solo?
Tak. Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza.
“If you'll sit down for a mood and a playlist of real licensed songs, it's the best playable coming-of-age film of the year — but know there's almost no puzzle, choices don't change the ending, and you're done in a few hours. Come for the music, not the challenge.”
Nasz werdykt
Critics nearly unanimous, players split into two camps

Lay the reception out and the position is clear. The critics are almost wall-to-wall positive. OpenCritic shows an 87 average, 88 percent of reviews recommending it, and a Mighty tier across 111 reviews, putting it in the top 4 percent of the whole site. IGN handed out the year's first perfect score. GameSpot and Game Informer both sit at 9. Steam reads Very Positive, with 88 percent of more than six thousand five hundred reviews giving it a thumbs up. That is a gorgeous scorecard.
But a crack opens on the player side. A slice of them find it overrated and grumble that it basically plays itself, and PC Gamer's 74 is essentially that voice in print. The split is not about who is right. It is about people holding up different rulers — measure it by traditional mechanical depth and it is thin, measure it by emotional experience and it is full. Once you understand which ruler is in your hand, you know whether this game is for you.
The argument is fascinating in its own right, because it drags everyone back to an old question: what counts as a game at all? Mixtape stands right on the seam between interactive narrative and traditional play, and it presses down on that line hard enough that you cannot ignore it. Its champions say games were always allowed to be more shapes than one, and that feeling and music deserve to be taken as seriously as systems. Its detractors hold the opposite line: if you want my money for a "game," give me enough to actually play. Both are right, and that is exactly the point — it is a work with a stance, willing to make a trade, rather than the kind of inoffensive product that pleases no one by refusing to risk anything. I land on the first side myself, but I get the second side's frustration completely.
Who should buy it, and who should walk away

I will say it straight. If you will sit down for a mood and a playlist crammed with real songs, and treat it as a coming-of-age film you complete with your hands, it has almost no competition at this price, so buy it without flinching — especially since it landed on Game Pass at launch, where subscribers can simply try a night for nothing. It also suits anyone who occasionally wants to be alone, to be ambushed by a particular melody and a particular memory.
Flip it around. If you buy games for systemic depth, for puzzles that burn, or for the Life is Strange kind of weight where choices truly reshape the story, Mixtape will likely let you down — it deliberately subtracted in exactly those areas, and the more you expect, the harder the drop. That player should walk away early, or at least try it on Game Pass before committing.
What no one can copy is the playlist itself
In the end, the part rivals cannot simply lift is not the art or the story, it is that genuinely licensed playlist plus the songs-first, design-around-the-music philosophy that runs backwards from the norm. The first is a hard cost barrier — dozens of name tracks are not rights a small studio casually clears, and the negotiation alone reportedly stretched across years. The second is a barrier of conviction — most teams are wired to build the loop first and score it later, and few will truly put the music at the very top of the design chain where every scene bends to serve it.
Stacked together, that is the most singular thing it has among coming-of-age games, and the hardest to imitate without both the budget and the nerve. It may not be the year's richest game to play, but it might well be the one that leaves you reaching for repeat long after the credits, the rare title where hearing one of its songs years from now will pull a whole summer night back into the room. Adding it all up, I give it 8.5.
Najnowsze wiadomości o Mixtape
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Mixtape to gra (o ile można ja podpiąć pod tę kategorie) która nie reprezentuje sobą nic oprócz naprawdę fajnej muzyki, ciekawej kreski i czasem fajnych ujęć. Zero zaangażowania dla gracza, raz na jakiś czas masz do kliknięcia " x " na padzie by coś przeskoczyć, ale spokojnie jak nie naciśniesz to nic się nie stanie, odłóż pada i czekaj aż gra sama się przejdzie :) Postacie też są nijakie, jedynie Cassandra wzbudziła zainteresowanie swoją osobą. Szczerze NIE POLECAM.Pokaż więcejPokaż mniej
Mało kiedy mi się to zdarza, ale przeglądając twittera i obserwując reakcje ludzi, którzy nawet w to nie grali, aż czuję, że trzeba będzie napisać recenzję. Gram praktycznie w każdy gatunek gier. Lubię i shootery, visual novel, walking simy, rytmiczne jak i strategie. Nie każda gra jest dla każdego i nie każdy musi grać we wszystko. To zrozumiałe i powinno być zrozumiałe dla każdego. Tyle, że najwidoczniej nie jest... Mixtape to pełna rytmu i stylu prosta opowieść o trójce znajomych, którzy kończą szkołę średnią i są krok przed wejściem w dorosłość. Gra ma świetny voice acting, świetny soundtrack i najwidoczniej swój sposób na wzbudzanie emocji w graczach takich jak ja, którzy tak jak bohaterowie, też kiedyś byli na tym etapie w życiu. Osobiście jest to dla mnie 9/10 i w przeciągu tych lekko ponad 3h dobrze wycenionego gameplayu wzbudzono we mnie i śmiech i płacz i udało mi się powspominać dawniejsze czasy.Pokaż więcejPokaż mniej
WokeSlop w pełnej okazałości 1. Kupione recenzje - po trzech dniach gra ma ponad 3 tys. recenzji, przy czym maksymalnie w jednym momencie w grze było tylko 2500 graczy. Rozumiem, że gra jest krótka i każdy ją obejrzy w max 3 godziny, ale to jest poziom szeroko rozglasnianej i oczekiwanej gry. A nie jakiegoś randoma luźno dodanego do sklepu. Warto obejrzeć 2. IGN wystawiło ocenę 10/10 - mówi samo przez się. Skoro IGNorancja dała takiej grze jak Crimson Desert 6/10, Black Myth: Wukong tylko 8/10, Stellar Blade 7/10... a tutaj maksymalny wynik? Niezła stronniczość autora. Gry które mają tonę mechanik, są bogate w treści, fabularnie, mają mnogość wyborów dostają 6/10. A w Mixtape wystarczy raz po raz coś nacisnąć. Viralowe filmy gdzie podczas etapu z ucieczką w wózku sklepowym nie trzeba nawet być w pokoju, w którym znajduje się komputer. Jako ciekawostkę warto dodać, że chłop od IGNorancji który recenzował Mixtape, urodził się w 2002 roku 3. 10/10 - perfekcyjne oceny od ponad 20 różnych recenzentów? 4. Brzydkie postaci - "taki artstyle" można powiedzieć. Dziwne, że każdy woke syf ma brzydkie postaci 5. "Indie" - gra jest oznaczona jako indie, ale została sfinansowana przez córkę najbogatszego człowieka na świecie, Larrego Ellisona, który oczywiście jest rzymianinem fundującym pewien kraj. W 2017 przekazał 16 milionów dollarów. Indie, czyli na nasze "gra niezależna", to określenie dawane grom od małych twórców, by zaznaczyć, że jest to owoc miłości jednego lub paru osób, które pracują często po godzinach. A nie tak jak tutaj, wielki moloch finansowany z grubych kieszeni. Więcej o tym w punkcie 9. 6. Drogie prezenty dla twórców/streamerów - wysyłanie paczek wielkości wydań kolekcjonerskich z działającym odtwarzaczem płyt CD oraz słuchawkami do różnych streamerów i twórców, to zwykłe kupowanie recenzji oraz nieczysty marketing 7. Licencjonowana ścieżka dźwiękowa - to nie jest nic złego, ale "indie" studia nie mają pieniędzy na takie coś. 28 licencjonowanych piosenek kosztuje 8. Traktowanie męskości jako coś złego - jak rozumiem, Van Slater to chłopak. Ale chodzi jak dziewczyna i stawia nogi wąsko z palcami do siebie jak dziewczyna? A każdy dorosły mężczyzna to czyste zło chodzące. Laska spaliła dom (nie do końca, jak mi chłop w komentarzu podpowiedział. Musiałem przysnąć w momencie, gdy petarda przypadkowo trafiła w dom), mogła tym doprowadzić do spalenia całego lasu. Pojawia się jej ojciec, a ona z ryjem na niego, że ma jej nie zatrzymywać, bo ona ma rację i jak ją zatrzyma, to będzie katastrofa? Kobieto... łamiesz prawo. Jesteś podpalaczem, a nie jakim rebeliantem walczącym o lepsze jutro. Oczywiście owa podpalaczka w całej grze uniknęła odpowiedzialności 9. Polityczność, ideologiczność - w latach 90. ubiegłego wieku w USA, odsetek osób homoseksualnych to było zaledwie 3%, a w grze mam wrażenie, że każda postać wykazuje wartości LGBT. Slater i Stacey są niczym rodzeństwo, bo wiadomo, że do trzeba obrzydzać damsko-męską miłosną relację. Ale Stacey i Cassie mają jakąś romantyczną więź. Scena, gdzię obie leżąc na dachu trzymają się za ręce i rozmawiają o intymnych sprawach. Nikomu niepotrzebna scena o śnie Cassie. Potem Stacey obraża jakąś blondynę od najgorszych, bo podrywała Cassie. Kontynuując punkt 5., podsumuję kilka ohydnych informacji na temat fundatorki. Wszystko jest zawarte w TYM filmie. Wspomniany już najbogatszy człowiek na świecie (na dzień 10 września 2025) ma córkę Megan, która założyła Annapurna Pictures w 2011. Od samego początku twory tego studia, to najzwyklejsza propaganda ukazujące białych w złym świetle. W 2017 roku film Detroit opowiadający o białym policjancie, który zabija czarnego faceta podczas zamieszek... (w 2020 chyba odtworzyli tę scenę). W 2018 był Vice krytykujący konserwatystów czy wojnę w Iraku (to drugie akurat dobrze). Następnie film Gdyby Ulica Beale Umiała Mówić i znów pokazane, jak to system jest przeciwko czarnym, jak to policja jest brutalna. Dziwne, że odkąd policyjne bodycam w USA stało się obowiązkiem i film z zatrzymania można legalnie obejrzeć, tak zwane "police brutality" odeszło w las. Następnie ten sam rok i Niszczycielka. Ojej jak to kobieta jest uciemiężona w patriarchalnym systemie, bo przecież kobieta porówna się tylko do tego marginesu facetów na samym szczycie hierarchii i nawet nie spojrzy na zwykłego chłopa. Każdy z tych filmów to była klęska finansowa, a przykładów mógłbym mnożyć, a mnożyć. Chyba najlepszym przykładem byłby film Bracia Sisters również z 2018, ale limit znaków w recenzji to 8000. I ja rozumiem, że wiele filmów można na siłę przypisać do kategorii woke, ale jeśli jedno studio wypuszcza gniot za gniotem tego samego roku i każdy z nich łatwo można wrzucić do tego samego worka, to chyba jest jakiś tutaj schemat działania. Piszę krótko o filmografii tego studia, żeby pokazać, że Mixtape to zwykłe narzędzie do propagandy. Owej Megan nie udało się to za pomocą filmów, więc zrobiła grę 10. Tragiczne przedstawienie lat 90. - cytując streamera z USA który dorastał w czasach przedstawionych w grze: (2:14)"Mixtape to pretensjonalne epatowanie problemami wyższej klasy średniej i nostalgią za dzieciństwem, którego twórcy tak naprawdę nigdy nie mieli. (...) Nie za bardzo się z tym (fabułą w grze) utożsamiałem. (...) Dorastając, nie mieliśmy czegoś takiego". Odnośnie IGN oraz ludzi, którzy nie potrafią krytycznie spojrzeć na tę grę. Gra nie jest tragiczna, jest to też napisane później w recenzji, ale wychwalanie Mixtape ponad niebiosa jest po prostu żałosne. Stąd moja bardzo krytyczna opinia. Po co mam pisać samemu, skoro to już zostało powiedziane? (3:24)"To po prostu banda ludzi, którzy chcą odgrywać takich cool, niezrozumianych muzycznych dzieciaków z liceum — takich, co mieli niesamowicie wysmakowany gust i byli kompletnie wyprzedzający swoje czasy.". (6:46)"(...)To taka fantazja bogatych białych dzieciaków.". (7:48)"NIKT w moim sąsiedztwie nie dorastał w taki sposób." To gra o latach 90. robiona przez ludzi urodzonych po 2000 roku, gdzie każda postać chce tylko brać dragi, chlać i angażować się w przestępstwa bez żadnych konsekwencji 11. Film, nie gra - już to pisałem po krótce, ale warto napisać trochę więcej. Za dzieciaka oglądałem taki film animowany Sindbad: Legenda Siedmiu Mórz. Był też dodatek do tego filmu, gdzie raz po raz można było nacisnąć na pilocie strzałkę w lewo lub w prawo i miało się jakby kontrolę nad filmem. Bowiem tymi strzałkami wybierało się czyją perspektywę oglądamy. I właśnie Mixtape przypomina mi ten dodatek. Można coś nacisnąć, ale niekoniecznie trzeba. Jak się rozbijesz na barierce, to cię cofnie. Minigierki są stworzone, że nie da się ich przegrać. Wspomniany wcześniej etap z ucieczką w wózku sklepowym, gdzie jeden streamer dosłownie wyszedł z pokoju, a etap i tak ukończył. Już wszelkiego rodzaju VN są lepsze, bo mamy jakiś wybór. Czasem pozorny, ale jednak. A Mixtape sobie leci. Na zakończenie dodam, że w grę grałem. Znaczy się... oglądałem jak gra sama się gra przez 40 minut. Potem obejrzałem całość na YouTube, żeby móc konsekwentniej wytykać wady tej produkcji. Napiszę tyle: od tych dziwnych animacji głowa boli. Sceneria wygląda przepięknie, a cały zamysł jazdy na deskorolce przez miasto i przedmieścia jest jakoś dziwnie satysfakcjonujący. Ale nie w tym wydaniu! Gra, to praktycznie film z destruktywną ideologią na pierwszym planie. "Gra przedstawia fałszywą ideologię przekonania, że jesteś lepszy i że jest ci przeznaczone robić wielkie rzeczy." Nie zrozumcie mnie źle. Jeśli ktoś ma penisa, to spoko. Ale jeśli zaczyna wymachiwać nim przed moją twarzą, to już nie jest fajne https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3724044659Pokaż więcejPokaż mniej
Kasia Babis symulatorPokaż więcejPokaż mniej
W grze mało jest "gamingu”, ale to nie jest jej wada, bo nasze wszelkie działania mają jeden cel, dawać wrażenie częściowego uczestnictwa. Jest to wiec wykorzystanie właściwości medium, do opowiedzenia filmowej historii w nieco inaczej oddziałujący sposób i w tym kontekście formuła jest dobrze dobrana. Problemem jest jakość samej opowieści, która niestety nie wytrzymuje porównania z filmami z których garściami czerpie. Co więcej, całość jest dość perfidnie oparta na prostych mechanizmach nostalgii grającego, co w samo w sobie nie byłoby jeszcze złe, gdyby wywoływanie nostalgii było środkiem, a nie celem. Gdyby uwalnianie tych emocji, miało nas przygotowywać na coś więcej, na pogłębioną refleksję lub zupełnie inne emocje. Tymczasem całość jest niestety raczej wydmuszką, unikającą wszystkiego co mogłoby zakłócić sielską nijakość. Jest to zgrabne, ale o niczym. Nie siedzi mi też poklatkowość animacji. Rozumiem zamysł, który za tym stał, a więc podkreślenie tego, że mamy do czynienia z wycieczką do świata wspomnień, który jest nieprecyzyjny , niematerialny. Mimo to, jako graczowi zupełnie mi to nie siedzi i kojarzy się z zadyszką karty graficznej…Pokaż więcejPokaż mniej
absolutely love it!!!Pokaż więcejPokaż mniej
Nie da się tego nazwać grą, w sumie to głownie oglądasz film z dobrą muzyką i tyle. Nie dzieje się tutaj nic, jedynie co to czasem możesz kliknąć jakiś guzik. Nie polecam, według mnie warte z jakieś 20zł jak na "grę".Pokaż więcejPokaż mniej
Niesamowita gra, prześliczny styl graficzny, no petarda po prostu. Kocham tę niekonwencjonalność, unikalne podejście do gameplayu, do samej istoty gry jako medium. Coś wspaniałego, oby więcej takich promyczków powstawało! Żałuję tylko, że nie dało się dokonywać wyborów, no i gra była zdecydowanie za krótka! Nie obraziłabym się za dodatkowe parę godzin w jednym z moich ulubionych settingów :)Pokaż więcejPokaż mniej
Gdy jesienią, pewnego dołującego wieczoru znajdziesz Mixtape do kupienia za 19,90 to będzie to świetny zakup, który zastąpi Ci zajadanie smutku albo scrollowanie. Ale na pewno nie jest to produkt pełnowartościowy. Sam pomysł jest rewelacyjny, ale to przerost formy nad treścią. Tak, ma to duszę. Tak, soundtrack robi ogromne wrażenie, a kreska jest bardzo ładna. Dialogi są całkiem ok. Przy pełnym metrażu, to mogłoby być coś wyjątkowego na miarę pierwszego Life is Strange. A tymczasem to zaledwie klimatyczne strzępki fabuły, okruszki gameplayu, z których nic nie wynika. Już teraz nic nie pamiętam, a to było przedwczoraj. Nic istotnego.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.



