

Monster Hunter: World
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.



01O grze Monster Hunter: World
Jako łowca w Monster Hunter: World podejmuj się zadań w różnych siedliskach i trop potężne potwory. Wykorzystuj teren oraz dziką przyrodę, a materiały zdobyte po polowaniu przerabiaj na lepszą broń i pancerz, by mierzyć się z trudniejszymi przeciwnikami. Poluj samotnie lub z innymi. Ocena graczy Steam: 89% pozytywnych z 318 792 recenzji. Data wydania: 8 sierpnia 2018.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 24,78 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same zapisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum na Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Arabski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Samotnie lub w kooperacji
W wersji Steam na PC możesz polować w pojedynkę lub w kooperacji do czterech osób. Materiały z pokonanych potworów służą do tworzenia mocniejszej broni i pancerza.
Broń i sterowanie
Do wyboru jest 14 typów broni o odmiennych właściwościach i atakach, co pozwala dopasować styl walki do własnych upodobań.
Języki
Wersja Steam na PC obsługuje angielski dźwięk i napisy, a także inne języki.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Łowcy wyruszają do Nowego Świata, by zbadać wędrówkę starszych smoków, która odbywa się raz na dekadę.
Jak pomagają muchy zwiadowcze?
Muchy zwiadowcze podążają za tropami, takimi jak odciski łap i zadrapania. Zbieranie kolejnych śladów dostarcza im więcej informacji.
Czym zajmują się Palico?
Palico towarzyszą łowcom i zapewniają wsparcie ofensywne, defensywne oraz lecznicze.
“Action RPG hunting sequences fourteen weapon classes across seamlessly transitioned zones in a twenty-nine-point-six-million-sold benchmark.”
Nasz werdykt
The Big Picture: The Globalization Turning Point of the Monster Hunter Series
When this title launched on consoles in January 2018 and on PC in August the same year, the Monster Hunter series had been popular on Japanese handhelds and consoles for fourteen years — but in Western and Chinese-language audiences it remained a niche Japanese RPG. Capcom decided to fundamentally change that with this title: design fully targeting global players, introduce English voice acting and multi-language localization, launch a PC version to let Steam players join in, design seamless large maps to replace the old partition-loading, and optimize the newcomer onboarding curve. The bet paid off — combined with the Iceborne expansion, the title has sold 29.6 million copies, one of Capcom's best-selling games ever, sitting alongside the Resident Evil series as one of Capcom's two flagship IPs.
The success goes beyond sales numbers — more importantly, it pushed the Monster Hunter series from "niche Japanese hobby" to "global triple-A standard" historical status. The 2021 Monster Hunter Rise and the 2025 Monster Hunter Wilds both continue this title's global strategy, but the 2026 Chinese community consensus is still "this remains the most classic PC entry point of the series," sitting alongside Elden Ring, Dark Souls 3, and Black Myth: Wukong as one of the "four evergreen action RPG titans" of PC gaming.
Who Should Buy: Action RPG Players Who Accept the Hunting Ritual
Three audiences. Action RPG core players — anyone coming from Elden Ring, Dark Souls, or Black Myth: Wukong who wants something different; the 14-weapon depth is the action RPG ceiling. Japanese anime fans — fans of Nausicaä, Princess Mononoke, Ghost in the Shell, and similar Japanese fantasy works; the art and soundtrack are Japanese aesthetic representatives. Multiplayer veterans — anyone who has experienced deep co-op in World of Warcraft, Final Fantasy XIV, or Destiny 2; the four-player co-op hunting is one of the most belonging-rich multiplayer experiences of the PS4 era.
If you fall into any of these three audiences, this game remains a must-play, and the value is extraordinary. The base game plus Iceborne Master Edition bundle at the typical -67% discount lands at 20 USD, one of the best-value triple-A entry combos on Steam. After buying, strongly start with 5-10 hours of slow exploration in Ancient Forest to learn the mechanics — this is the onboarding path Chinese top streamer "Hunter Old K" repeatedly recommends. Pick one weapon and learn it deeply, then join a Chinese Hunter Guild — the Chinese community consensus for the best entry experience.
Who Should Skip: Players Who Want Instant Gratification and Story-Driven Content
Three audiences. Instant-gratification players — each hunt may last 30 to 50 minutes, and the newcomer phase is 30 hours of learning curve. If you want 30-minute onboarding and 60-minute thrills, play Devil May Cry 5 or Bayonetta 3 instead. Story-depth seekers — although this title introduces a complete story mainline, the narrative depth still lags Elden Ring, The Witcher 3: Wild Hunt, and Red Dead Redemption 2. After 100 hours you may ask "where is the story" — the core is combat and the hunting ritual, with story as a support layer. Players who dislike complex Japanese RPG UI — menu layers are deep, information density is high, tutorial prompts are sparse. If you cannot stomach "an ocean of kanji and numbers," try Western action RPG instead of Japanese.
Capcom makes no attempt to please everyone. The intended audience is sharp: action RPG core players, Japanese anime fans, and multiplayer veterans. If you are not in that picture, walk away — you will not enjoy it and will only leave a bad review. This is also why the 91 percent Steam positive rating, while high, has not pushed the title into universal visibility — it is a hardcore but extraordinarily immersive representative title rather than a mass-market crossover.
Recommended Edition and Discount Floor: Master Edition Plus Hunter Guild Trifecta
For entry, the Steam Master Edition is the choice (base plus Iceborne expansion bundle, original 60 USD around 400 RMB), and patient buyers can wait for Steam seasonal lows at -67% (around 130 RMB). The best-value triple-A entry combo on Steam. No additional microtransaction packs needed — optional cosmetics and emotes do not affect game balance and can be ignored.
PC players should join a Chinese Hunter Guild as the first step after buying — Chinese Hunter Guild (QQ group of 50,000+), MHW Chinese Home (Discord of 30,000+), Capcom Hunter Alliance (Steam group of 100,000+). The second step is watching Bilibili top streamer "Hunter Old K's" 14-weapon tutorial series — pick one weapon and learn it deeply. Console players choosing PS5 or Xbox Series X backward compatibility versions get faster load times but no native 60 fps patch, a small platform-coverage regret. The bottom line: discounted price plus Iceborne expansion plus 100 hours of learning curve plus Hunter Guild belonging still makes this the most worthwhile PC action RPG to pick up in 2026, alongside Elden Ring and Black Myth: Wukong as the essential triple-A trio.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Przed zagraniem w to miałem małego pisiorka, brak dziewczyny i zero chęci do życia, nic się nie zmieniło ale gra całkiem spoko.Pokaż więcejPokaż mniej
Monster Hunter: World udaje wielką grę. Przecież są wielkie potwory, wielkie oręże i masywne pancerze więc gra musi być WIELKA. Bogaty, kolorowy, pełen stworów Nowy Świat. Nic z tego. Rodzajów broni jest dość sporo, tak samo pancerzy. Tylko co z tego skoro jeżeli, żeby je zdobyć trzeba grindować tych samych bossów po kilka razy. Bossów jest raptem z 16? Nie liczyłem ale chyba około 4 na każda z .... uwaga... 4 lokacji ! Jeśli ktoś spodziewa się, owa pojedyncza lokacja to teren rodem z np. Wiedźmina to się grubo myli. Lokacje są zamknięte, ograniczone ścianami, przebiegnięcie każdej z nich to około 10 min. Jak wspomniałem MH:W udaje. Misje poboczne polegają na ciągłym wracaniu do jednej z 4 lokacji i zabijaniu tych samych potworów. Upgrade broni i pancerza polega na zdobywaniu materiałów z zabitych lub złapanych bossów. Wraz z postępem fabuły możliwe są dalsze udoskonalenia związane z odblokowaniem kolejnej (łącznie 4 lokacji) w której jest kilku nowych bossów. Po odblowaniu 4 lokacji mamy chyba 4 z 6 poziomów rozwoju broni/pancerza i ... Koniec. Gra zmusza nas do wykonania misji końcowej. W tym momencie myśle sobie, ale jak to... to napewno nie koniec przecież jestem w "połowie rozwoju" sprzętu. No i nie koniec, po ukończeniu fabuły oblokowuje się reszta usprawnień sprzętu, która polega na (fanfary... ta dam ta dam ta dam) grindowaniu tych samych bossów, z których wypadają nowe materiały !!! Serio ? Plusy: + ścieżka dźwiękowa + niezła iluzja wielkiej gry (do czasu) + przyjemność z gry (tego nie można odmówić, 40 godzin zeszło mi na przyjemniej grze do czasu, aż zorientowałem się, że twórcy zrobili mnie w jajo) + bardzo fajne modele postaci, potworów (naprawdę robią wrażenie) + koleżkoty Minusy: - grindowanie - bardzo uboga powierzchnia rozgrywki (4 małe lokacje) - ciągle to samo - fabuła jest tylko tłem - historia wogóle nie istnieje, a kończy się idiotycznie - jedno wielkie oszustwo mające na celu udawanie wielkiego świata - bardzo prosty system walki - tak naprawdę nie ma znaczenia jakiej broni używasz i czy silisz się na niby combosy (chyba za duże określenie) czy też nie - multi nie istenieje - grę można od A do Z ukończyć samemu, więc jeżeli chcesz z kimś pobiegać to możesz, ale nie ma to znaczenia - śledztwa - to jakiś żart ? Dziesiątki zadań polegających na zabiciu lub złapaniu bossa lub kilku w określonym okresie czasu. W nagrodę do niczego nie potrzebna kasa i materiały z potworów Podsumowując: Gra przyjemna, ale iluzoryczna. Jeżeli spodziewasz się dziesiątek, setek godzin, ciągłego rozwoju postaci, wielkiej przygody, cudownej fabuły, którą będziesz analizował/analizowała po wyłączniu gry to... zły wybór. Grałem powoli, robiąc wszystko spokojnie, wolnym tempem żeby cieszyć się światem gry. Okazało się, że to nie świat tylko pudełko od zapałek. Bardzo szkoda.Pokaż więcejPokaż mniej
Chciałbym wyraźnie na początku zaznaczyć, że uwielbiam Monster Huntera. Grałem w te gry od długiego już czasu i mimo, że nie jestem w tych grach mistrzem, to myślę, że można ode mnie uzyskać kompetentną ocenę kolejnych części. Mając to na uwadze, ta gra wymaga dwóch ocen. Oceny jako wprowadzenie do serii i jako kolejna gra z serii. Dla nowych: Jako pierwszy Monster Hunter, World sprawdza się świetnie. To coś, czego nie można serii odmówić - im nowsza gra, tym lepszy start. Jest to druga gra w serii, która stara się opowiedzieć historię. Przybyłeś graczu na nowy kontynent, nie naruszony ludzką ręką, a zatem pierwotny, dziki i czekający aż go zaczniesz przemierzać. Warto jednak na początku już to powiedzieć - to nie jest gra, którą ogrywa się dla fabuły. Jeśli grasz w tę grę, to powodem jest rozgrywka. Ta przedstawia się następująco: Dostajesz za zadanie wyruszyć na jedeną z dostępnych dla ciebie map, by odnaleźć i zabić, bądź schwytać zleconego potwora. Niekiedy zadania obejmują też upolowanie określonej liczby mniejszych potworów, dostawy określonych materiałów, transport potworzych jaj, które należą do kategorii łatwo się tłukących, bądź też walki z kilkoma potworami. Gra stopniowo wprowadza coraz cięższe starcia. Zaczynamy od przerośniętych jaszczurek i ptaków, próbujących naskoczyć i zatłuc łowcę kamieniem. Dalej przychodzi czas na wielkiego, brutalnego psa z masą pazurów na każdej łapie, czy wielkiego kamiennego potwora, który w niesamowitym tempie przetoczy się po tobie, by następnie zgnieść gigantyczną szczęką poprzez tłuczenie nią o ziemię i w ciebie. Kończymy zaś na plujących wybuchami, skrzydlatych lwach, czy przerośniętych, napakowanych jeżosmokach, których kolce bezprzerwy odrastają, a gdy całe ich ciało będzie pokryte starymi, stwardniałymi, sczerniałymi kolcami, rzuci się na ciebie całym ciałem, łamiąc na tobie każdy pojedynczy kolec i zabijając cię na miejscu. W skrócie - droga na szczyt jest zróżnicowana, na każdym kroku stawia dam jakiś nowy, unikalny cel. Jednak żadna z tych walk nie byłaby satysfakcjonująca, gdyby mechanika walki nie dawała radochy. Tutaj należy rozwiać wszystkie wątpliwości - to nie Dark Souls. Gra posiada czternaście różnych typów oręża, z których każdy ma kompletnie inny zestaw ruchów i unikalne dla siebie mechaniki - ładowanie ataków, ładowanie pasków, nokautowanie potworów ciosami w głowę, krytyczny dystans, z którego należy atakować, ataki wyrzucające nas w powietrze, używanie przedmiotów bez konieczności chowania broni itd. Każdą broń należy poznać i nauczyć się obsługiwać oddzielnie. Niektóre przypominają inne bardziej od pozostałych, ale nie ma typu broni, który działa identycznie, co inny. W granicach jednego typu broni dysponujemy zunifikowanym zestawem ruchów. Gra opiera się o jedną istotną zasadę - nie zatrzymasz ataku, który już wykonujesz. Nie ma możliwości przerwania ataku, przez wytoczenie się z niego. Nacisk jest na poznanie ruchów przeciwnika, zorientowanie się, jak je sygnalizuje i dobrania swojej pozycji tak, by nie być na drodze ataku. Większość ataków odsłania potwora z innych stron, niektóre bronie posiadają mechanikę kontrataku i nie skupiają się tak bardzo na unikach, co na odpowiednim wyczuciu czasu. Najważniejsze jest to - pojedynczą walkę będziesz toczyć wielokrotnie i to, co sprawi, że nie będziesz się nudzić, to ciągła poprawa po twojej stronie, będziesz w stanie atakować coraz częściej, coraz zacieklej, coraz lepiej czytać ruchy potwora, aż w końcu polowanie stanie się kilkuminutową formalnością. Co istotne, to że każdy początkujący gracz napotka przynajmniej jednego potwora, który zatrzyma jego postęp na dłużej. Będziesz próbować, próbować i próbować, a każde podejście będzie obfitować w twoją śmierć. Nie ma wstydu w zasięgnięciu pomocy u znajomego, który lepiej się orientuje, albo w internecie, ale nie należy się poddawać. Nie bój się przegrać, bój się poddać. Jeśli nie brzmi to jak gra dla ciebie, ale masz okazję wypróbować ją jakoś przed zakupem, to próbuj. Wstępna ocena niemal nigdy nie jest prawidłowa w tym przypadku, tylko czas spędzony z grą pokaże, czy to to gra dla ciebie, czy też nie. Pierwsze pół, czy półtorej godziny nigdy nie da sensownego poglądu na grę. Powiedziałbym, że około pięć godzin to absolutne minimum. Wtedy powinieneś orientować się względnie dobrze, co jak działa i zaczniesz walczyć z odrobinę bardziej wymagającymi potworami. Najlepszy start w serię da wprowadzenie przez kumpla, który wie co i jak. Jeśli masz taką opcję, skorzystaj z niej. Zamyka to część dla początkujących. Jeśli chodzi o ludzi, którzy tak, jak ja przywędrowali tu z poprzednich części: Jako kolejny monster hunter po części czwartej, uważam że World bardzo mocno zawodzi. Wprowadza sporo usprawnień do zbieractwa, wprowadza otwarte mapy, co sprawia, że zamiast kulek z farbą, używamy autonamierzania przez wewnątrzgrowy GPS - świetliki zwiadowcze. Świecącą linię, która zaprowadzi cię prosto do potwora, gdy jednorazowo, na początku misji znajdziesz wystarczająco śladów łap. Co kto woli naprawdę, ale nie da się ukryć, że świetliki są zdecydowanie zbyt inwazyjne, wielokrotnie niejasne, wypełniają ekran masą jasnych świateł i niekiedy odbierają kontrolę nad kamerą. Implementacja mogła być lepsza. Każda broń dostała nowe ruchy, niektóre zmieniły się bardziej niż inne (każdego operatora wielkiego miecza ostrzegam, tym razem jest to zupełnie inne narzędzie), zmiany mogą się podobać, lub nie. Nie jest jednak tajemnicą, że balans nie jest mocną stroną Worlda. Gra nie stawia takiego wyzwania, jakiego można doświadczyć w niektórych poprzednich grach. Nie, nie jest to zrzędzenie starego wygi, ogrywałem wiele części tej serii jednocześnie (World, Portable 3rd i Generations) i jedynie ta pozostawiła takie wrażenie. Najistotniejszym elementem, który sprawia że Worlda nie mogę uznać za najlepszego Monster Huntera, jest bardzo ubogi zestaw bestii. Tak, oczywiście że nowy silnik oznacza, iż każdy potwór musi zostać zrekonstruowany po kolei i pojedynczo, ale to nie zmienia że World jest najzwyczajniej w świecie biedny w kontent. Nie zaspokoi graczy Generations, Generations Ultimate, 4U, czy Freedom Unite'a. World to powtórka z trzeciej generacji - gra, która powstała nie dlatego, że twórcy mieli bardzo dobry pomysł na kolejną część, a dlatego że formuła wymagała uwspółcześnienia. Nie odmawiam tej grze, że zrobiła kilka rzeczy dobrze. Niektóre z nowych potworów są świetne, ekspedycje w końcu odbywają się na głównych mapach, a nie w lokacji skonstruowanej w prostą, nudną linię, której przemierzanie jest udręką. Warstwa audiowizualna to kwestia gustu, ale rozumiem, że jest dla paru osób istotna. Możliwość gry na klawiaturze, czy padzie to coś, czego ludzie chcieli od lat ... co mnie szczerze mówiąc mało rusza. No ale zaliczam to na plus. Znaczne skrócenie czasu potrzebnego na wydobywanie rud, czy zbieranie ziół to coś, na co nie da się narzekać, tak samo pozbycie się kilofów i siatek. Nieskończona osełka to coś, co mnie bardzo cieszy. W końcu powróciła Lunastra - potwór, którego nie widzieliśmy od czasów drugiej generacji. Nic z tego jednak nie postawi Worlda ponad gry takie, jak 4U, FU czy Generations Ultimate. World cierpi na brak kontentu i kiepski balans. Wprowadza sporo pomniejszych nowości, ale brakuje mu mięsa. W moim osobistym rankingu jest to jedna z najsłabszych gier w serii, zaraz po pierwszej generacji. Nie czyni to z niego gry kiepskiej, ale czyni go to co najwyżej poprawnym Monster Hunterem.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie polecam tej gry chyba że ktoś lubi mieć usuniętą postać z niewiadomych przyczyn i brak odpowiedzi od strony supportu w tej sprawie, a stracić ponad 100 godzin gry to boli.Pokaż więcejPokaż mniej
symulator leśniczego w BiałymstokuPokaż więcejPokaż mniej
Gra nie grywalna w kooperacji. Błąd na błędzie.... Err 83-MW1 Err 83-MW1 Err 83-MW1 Err 83-MW1 After 3 monts Err 12 grafic crash....Pokaż więcejPokaż mniej
Po zabiciu Fatalisa mogę z czystym sumieniem napisać recenzję. Była to moja pierwsza gra z serii Monster Hunter. Przed premierą mnie nie przekonywała, ale po obejrzeniu kilku materiałów z gry pokusiłem sie o kupno gry kilka dni po premierze. Była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjąłem. Liczba godzin w grze mówi sama za siebie. Gra strasznie wciąga i często kończyłem gre o późnej porze przez "jeszcze jedno polowanie" Fabuła niby jest tylko pretekstem do polowań ale tak na prawdę pozwala graczowi wejść w ten świat. No właśnie, "Nowy Świat" jest cudowny, lokacje są zróżnicowane i piękne, grając po prostu czuje sie że ten świat żyje. Potwory są zajęte swoimi sprawami, zostawiają ślady, polują na mniejsze potwory, smarkają na ściany, nawet robią kupę. To się tyczy nawet małych zwierzątek których jest po prostu pełno. Przy samym zwiedzaniu świata można spędzić wiele godzin, a przecież chodzi tu o polowania na potwory. Jeśli chodzi o design potworów to trzeba pogratulować developerom za pomysłowość. Sama walka z potworami to jest bardzo rozbudowana, naprawdę dużo by o niej gadać, ale każdy znajdzie odpowiednią dla siebie broń i styl walki. Walki są naprawdę wymagające ale z każdą z nich, nieważne czy udało się zabić potwora czy to on usiadł nam na mordzie, gracz staje sie mądrzejszy i uczy sie na swoich błędach. Sprawia to bardzo dużą satysfakcję. Społeczność Monster Huntera jest najwspanialszą i najmniej toksyczną społecznością do jakiejkolwiek należałem (patrzę tu na Ciebie Dead by Daylight). Znaczna większość graczy jest miła i zawsze chętna do gry. Graczy którzy uprzykrzyli mi grę mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. To jest pierwsza gra w której dogadasz się z Ruskim który w dodatku dobrze gra! Niemożliwe? A jednak! Seria ma swoich fanów, więc społeczność Monster Huntera będzie aktywna jeszcze przez wiele wiele lat. Warto wspomnieć też o wsparciu gry przez twórców przez długi czas. Nie znam innej gry w której twórcy dawaliby tyle zawartości do gry za darmo. Brawo! Może trochę mnie poniosło ale chyba słowo "World" znaczyć może coś więcej. Gra potrafi łączyć wielu ludzi na całym świecie. Poznałem dzięki tej grze wielu wspaniałych ludzi (Pozdrawiam Domina, Gosię i Shau). Jeśli jacyś współcześni twórcy gier zasłużyli na wsparcie to zdecydowanie Capcom. Dziękuję za wszystko. Pozostaje mi tylko czekać na następną część.Pokaż więcejPokaż mniej
Recenzja po całkowitym przejściu fabuły Monster Hunter World i dodatku Iceborne czyli po zabiciu Xeno'jiiva, Shara ishavalda oraz Alatreon. Nie udało mi się zabić Safi'jiiva, Kulve Taroth, Fatalis: Fenomen tej gry jest dla mnie kompletnie niezrozumiały (Najlepsza gra roku 2018!) Recenzenci piali z zachwytu nad nią. Jaka super i jeszcze z darmowym kontentem. Taa... szkoda, że zapomnieli wspomnieć iż płacić trzeba za zmianę wyglądu postaci, gesty, kosmetykę dla pokoju oraz broni, fryzury i wreszcie stroje dla przewodniczki. Kupiłem, przeszedłem i nie ma się czym zachwycać? Ta gra jest maksymalnie OK a nawet powiedziałbym przeciętna. Za 30-50 zł max a nie za 100 zł, które wydałem, a tym bardziej 260 zł u grubego. Nie działa tu wiele rzeczy. Nasza partnerka jest "niezastąpiona" , czytaj irytująca i dziecinna oraz cały czas pakująca się w niebezpieczeństwa, z których to gracz ma ją uratować. Zresztą nie tylko ona.... (Kapitan Trzeciej Floty to chyba ciągle jest na haju, bo rozmawia z tobą jakby dopiero co jointa wypaliła, a Kumplowi z Piątej mam ochotę zasadzić soczystego kopa. Niech sam sobie po te składniki leci a nie mnie wysyła. Żarłok i leń. Walka jest kiepska. Dla przykładu Lock On, który nieustannie się albo wyłącza, albo nakierowuje się nie na tego stworka co trzeba. Zwłaszcza gdy do twojej walki z potworem wmiesza się inny, a potem sobie odleci, jak dostanie bęcki (mówię o Bazelguse czy Banbaro). Powodzenia z nieużyteczną kamerą przy walce z: Kirinem, Lunastrą, Xeno'jiiva i wszystkim co jest szybsze od Jagrasa. Przestałem używać Lock On zupełnie, gdyż dla mnie nie działa i nie będę się szarpał z tym. Większość ciosów jest w powietrze, zwłaszcza tych ładowanych, bo w ostatniej sekundzie potwór nagle zmienia położenie i nie trafisz gdzie chciałeś. Pancerz to chyba tylko kosmetyka. Co prawda są tam jakieś umiejętności ale żeby działały musisz mieć kilka elementów, niekoniecznie tego samego zestawu a do tego masz minusowe odporności. Czyli nie dość, że pancerz nie chroni, to jeszcze stajesz się bardziej podatny na ataki. Świetnie! Pomijam już fakt, że maksymalnie da się ulepszyć do 10 poziomu. Albo system klejnotów. Wypadają losowo przy końcu zlecenia ale zawsze są na 1 poziomie i nie da się ich ulepszyć! Przydałby się tu system ala Diablo 3 (tylko zamiast tego npc-ta na końcu GR można by to było zrobić u Starszej Tyglowej w Asterze). Polowanie na potwory to też niezły przebój. Masz 50 minut na zabicie 2- 5 potworów. Tyle, że zabicie jednego zajmie ci ze 30 minut, jak nie więcej, gdyż uderzasz za 20 punktów przy obrażeniach krytycznych. Ktoś mi odpowiedział: "Ulepsz broń i z głowy". Z czego? - pytam. Kiedy kolejny poziom twojej obecnej broni składa się z ??? elementów. Całe drzewka pozostają zablokowane dopóki nie pokonasz Nergiganta, Teostry, Kushala Dory, Val Haazaka i wreszcie Xenojivy. A to jest sam koniec gry! Dopiero wtedy wiesz jakie składniki potrzebujesz! Ba... dopiero wtedy zyskujesz możliwość zrobienia sobie broni poziomu 7 i 8! Bardzo często okazuje się, że nie posiadasz nawet połowy składników. No, dalej! Grinduj klejnoty: wywerny, Rathalosa i inne. One mają tylko 3% szansy na pojawienie się. Mam nadzieję, że lubisz mordować Rathalosy( szczególnie LAZUROWE) przez godziny, bo może wreszcie wypadnie ten przeklęty klejnot! Czy jest tu ktoś, kto kocha to robić? To się nazywa MASOCHIZM i wiem co mówię, bo Dark Soulsy przechodziłem wielokrotnie ale nie było tak upierdliwe jak tutaj! Chociaż tam farmiło się nie tylko zasoby ale i doświadczenie, więc było to znacznie trudniejsze, niż tutaj a mimo to, tam nie zdarzało mi się narzekać, a tutaj tak, więc coś musi być na rzeczy. Przy łapaniu potworów nie wiem: teraz rozłożyć pułapkę i obrzucić nasennymi? Cały czas potwór rzuca się, łapą nie zaciąga, nie kuśtyka (dlaczego potworki nie mają normalnego paska ile im jeszcze zdrowia pozostało?) przez co wiele razy zawaliłem łapanie, bo nie wiedziałem, że potworek jest bliski zgonu. Dowiedziałem się na you tube, że jak ma mało zdrówka, to wyrzuca z siebie czerwone kolce zwane smoczymi strąkami i jak upuści je trzy, to znak, że zaraz zejdzie, ale musiałem to dopiero sam popatrzeć a w samouczku tego nie ma. Nie można było zrobić normalnego paska zdrowia? Gracz wiedziałby czy w ogóle jest sens walczyć z tym potworem, posiadając taki a taki sprzęt? No bo weźmy takiego Dragon Age. Tam od razu widać czy ty coś temu smokowi coś zrobisz, czy tylko go poskrobiesz. A wrócisz później gdy będziesz miał lepszy sprzęt. Wprawdzie podawane są informacje o zadanych obrażeniach ale nie masz pojęcia o jego bazowym zdrowiu i czasami marnujesz czas. Jest też kwestia kontentu na PC. Wychodził z kilku miesięcznym opóźnieniem. A propos Iceborna. Gra od momentu wydania posiadała Denuvo ale nie było ono tak bardzo inwazyjne, a przynajmniej tego nie odczuwałem gdy grałem w podstawkę. Teraz po nałożeniu się fatalnej optymalizacji dodatku przez pierwsze tygodnie zużycie procesora wynosiło 100% i dalej nie wiadomo czy problem został załatany a pojawiają się coraz to nowe i nowe problemy. Podejrzewam że w pełni komfortowe granie będzie dopiero wtedy, gdy usunięte zostanie DRM czego przykładem jest od chociażby ostatnio Devil May Cry 5, gdzie spadek zużycia podzespołów jest wyraźnie zauważalny. A póki co, żeby grać płynnie trzeba denuvo oszukiwać, że niby się grę wyłączyło, ale nie do końca. I ta swoista wojna: uczciwy nabywca kontra upierdliwe zabezpieczenie, trwa. Wywalcie to zabezpieczenie gdyż momentami nie da się grać - tak przycina. Rosyjska ruletka jest też po każdym patchu, bo czasami gra się zwyczajnie nie uruchomia i musisz czekać aż to naprawią. Zdarzyło mi się raz, ale jak na grę za którą wydaje się dużo pieniędzy, to skandal! Jeszcze jedno: Legendarna Bestia. Kto to k... zaaprobował? Ktoś o niezdrowym rozsądku pomyślał: ale będzie wyzwanie dla graczy. Potwór z masą punktów zdrowia i tylko 35 minut na zabicie go? Trzydzieści pięć minut podczas gdy poprzednio samo odparcie jego ataku zajęło mi 50? Community MHW to banda zapatrzonych w siebie bufonów, która na trafne argumenty i konstruktywną krytykę potrafią tylko i wyłącznie trollować i pisać spam. Szkoda sobie na nich strzępić język. Coś w stylu git gud casul a nawet gorzej. Nie wspominam już jakie święte oburzenie wywołuje temat modów. Pośmiać się można czytając posty niektórych "krzyżowców". Iceborne niczego nie zmienił. W grze spędziłem 260 godzin (podstawka i dodatek + ziemie przewodnie). Mogę się spokojnie założyć że 60-70% tego czasu spędziłem będąc ogłuszony, podpalony, zatruty, zakrwawiony, wylatywałem w powietrze i byłem odpychany (dzięki Kushala Daora) przez co średnio traciłem jakieś 20 minut z 50, jakie miałem na ukończenie zadań. Jeżeli ktoś myśli, że na początku jest trudno, to niech dojdzie do MR. Ekwipunek jest bezużyteczny, klejnoty również. Opończe w sumie też, bo krótko działają i długo się ładują. Broń jest użyteczna ale drzewka rozwoju pokpili całkowicie. To skandaliczne, że w drzewku wody, nagle pod sam koniec, wychodzi ci elektryczność i okazuje się, że marnowałeś pieniądze i zasoby, a mogłeś stworzyć coś innego, bardziej użytecznego ale tego nie wiedziałeś, bo składniki były na ??? Ta gra nie szanuje twojego czasu. W żadnej innej grze po zabiciu 2 potworów nie odczuwa się fizycznego zmęczenia a w tej grze jest to nagminne. Łowy, które zajmują od 20 do 40 minut to norma. Czyli co? Ocena 1/10? No, niezupełnie. Lokacje choć niezbyt duże są przyjemne dla oka, bo ładne i kolorowe. Projekt potworów jest miejscami bardzo dobry, chociaż to w jaki sposób karykaturalny jednorożec jest Starszym Smokiem, zawsze mnie bawi. Walka jeżeli wychodzi, sprawia dużo radochy. Na plus zaliczam również różnorodność uzbrojenia i pancerzy oraz porządne wykonane i estetyczne cutscenki.Pokaż więcejPokaż mniej
Przepis na sernik składniki: Masa serowa: 1 kg twarogu półtłustego dwukrotnie zmielonego, twarogu z wiaderka lub quarku 20% 250 g cukru (= 1,25 szklanki) 3 łyżeczki cukru waniliowego 100 g masła (lub margaryny) 7 jajek (rozmiar M) 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (= 30 g) 2 łyżki mąki pszennej (= 30 g) Opcjonalnie: skórka starta z pomarańczy ok. 2 garści rodzynek parę kropli aromatu Dodatkowo: cukier puder do posypania Sposób przygotowania: Dno tortownicy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie zacisnąć obręcz. Oddzielić żółtka od białek. W miseczce wymieszać skrobię z mąką pszenną. W misie miksera utrzeć miękkie masło z cukrem i cukrem waniliowym na jasną masę. (Cukier się nie rozpuści, masa stanie się kremowa dopiero po dodaniu żół-tek). Dalej miksując na najwyższych obrotach, dodawać stopniowo po jednym żół-tku. Zmniejszyć obroty miksera na średnie i dodawać stopniowo ser, a następnie wymieszaną mąkę. (Teraz można dodać startą skórkę z pomarańczy, aromat lub rodzynki i wymieszać do połączenia). Osobno ubić białka na sztywno i wmieszać delikatnie szpatułką do masy serowej. Masę serową wyłożyć do tortownicy i wyrównać. Piec w nagrzanym piekarniku ok. 60 minut w temperaturze 170°C (grzałka góra- dół). Wyłączyć piekarnik i studzić sernik przy lekko uchylonych drzwiczkach piekarnika. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia. Zimny sernik wstawić na parę godzin do lodówki. Sernik oprószyć cukrem pudrem lub polać polewą czekoladową. Smacznego!Pokaż więcejPokaż mniej
Muliplayer not working. Would not recomendPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.
