

Mount & Blade II: Bannerlord
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.



01O grze Mount & Blade II: Bannerlord
Stwórz postać i przemierzaj średniowieczną piaskownicę Calradii, handlując, angażując się w politykę, wykuwając broń i podbijając ziemie. Zbierz armię, poprowadź ją do bitew w czasie rzeczywistym i walcz u boku żołnierzy z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby. Wersja Steam PC ma 87%% pozytywnych opinii wśród 232 120 recenzji graczy. Data premiery: 24 października 2022.
Twórcy
Najniższa cena z ostatnich 36 miesięcy
≈ 43,67 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam PC · 2026-10-21
02Przed zakupem
Tryby gry
Wersja na Steam PC oferuje tryb dla jednego gracza i tryb wieloosobowy, w tym PvP.
Języki
Angielski ma pełny dubbing; chiński uproszczony i tradycyjny mają napisy.
03Często zadawane pytania
Co robi się w kampanii?
Stwórz postać i zajmuj się handlem, polityką, rzemiosłem oraz podbojami, zarządzając lennem.
Jak wygląda walka?
Dowodzisz wojskami w wielkich bitwach w czasie rzeczywistym i walczysz u ich boku z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby.
Czy jest tryb wieloosobowy?
Tak. Multiplayer na Steam PC obejmuje PvP, dobieranie rankingowe i tryby swobodne.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
we want polish langauge, we love this gamePokaż więcejPokaż mniej
wybaczcie, ale niestety... Warband z poprawioną grafiką, niestety bez optymalizacji... na i5-7600K + gtx1060 oblężenia są kompletnie niegrywalne, zwykłe bitwy na mapie spoko, płynne, nie mogę narzekać. Jednak... gdzie jest content? gdzie są nowości? nawet pojmany lord jest tak samo rozmowny jak w warbandzie!!!! Ja wiem, early access, ale gra powstawała ile? 8 lat? i nic? nawet 'content creator' nie potrafił wymyślić wiecej niż 5 questów? EDIT (bo komentarz był za długi ;) ) Pozycje tarczy? rozwalające się mury? różne, tak bardzo różne miasta? takie argumenty działały 10 lat temu, teraz to jest standard w jakiejkolwiek grze. ile ja bym questów wymyślił? nie wiem, pisarzem nie jestem... chociaż czekaj... chyba jednak przez 8 lat produkcji byłbym w stanie wymyślić więcej niż 10 stron a4 scenariusza (o ile w ogole 10 stron by się uzbierało) Tak wiem, to jest EA Tak wiem, w tej grze o żadną fabułę nie chodzi Tak wiem, to nie są żadne simsy Wybaczcie że jestem na tyle bezczelny żeby wymagać więcej od gry, która powstawała przez 8 lat i nie oferuje nic więcej od swojej poprzedniczki, poza poprawioną grafiką oczywiście. tak, mam wielki ból dupy, bo spodziewałem się dużo więcej. tak, mam prawo narzekać i marudzić ile tylko mi się podoba, jak każdy, klient jakiejkolwiek firmy. Jak dla mnie jest to kompletna porażka, już sam warband był dość ograniczony jak na swoje czasy. Jedyne co go ratowało przez taki długi czas to niezależne mody. Bannerlorda to nie uratuje... może 5 lat temu taki lifting grafiki by przeszedł, ale teraz? Nie czarujmy się, czasami jak ktoś Wam pluje na głowę, nie warto udawać że to deszcz pada... Niestety, nie ma w tej grze nic przełomowego... ba! nie ma w tej grze nic nowego szkoda... wielka szkoda Mimo wszystko pogrywam w bannerlorda, bo faktycznie trochę sie za M&B stęskniłem, ale jednak... szkoda...Pokaż więcejPokaż mniej
give me Polish languagePokaż więcejPokaż mniej
Ogólnie to gra jest dobra i przyjemnie się w nią gra dopóki nie zaczniemy zagłębiać się w mechaniki które ją spajają. Podejrzewam że większość osób nie zauważy bądź nie zwróci uwagi na te rzeczy aczkolwiek gra z taką swobodą powinna mieć konsekwentnie zaprojektowane wszelkie mechanizmy tak żeby można je było zrozumieć skoro mamy na nie wpływać. Zamieszczę w recenzji te elementy które wydają mi się nielogiczne lub są zaprojektowane tak że nie wiadomo o co w nich chodzi i nie będę się skupiał na tym czym ta gra jest, jaką ma grafikę itp bo zakładam że każdy kto tu trafił wie czym jest Mount and Blade więc skupie się tylko na elementach rozgrywki. Zacznijmy od tego że nasza sława może być podniesiona tylko po przez działania związane z walką. Jeśli ktoś myśli o karierze kupca który całą grę podróżuję pomiędzy stolicami królestw, cały czas skrupulatnie z notatkami notuje średnie ceny towarów, szuka okazji handlując z karawanami, poświęca cześć swoich pieniędzy żeby wyciągać z biedy i głodu miasta po długim oblężeniu lub sabotuje swoich wrogów wykupując towary z ich miast to niestety nie ruszymy do przodu i cały czas będziemy mało znanym paziem. Jeśli (co niejednokrotnie podkreślali twórcy) gra została zmodyfikowana względem wcześniejszych odsłon M&B tak żeby bardziej przypominać średniowiecze, to wydaje mi się że byli w historii świata wielcy kupcy którzy zyskali sławę bez sięgania za miecz a zarządzaniem swoimi towarami. Druga sprawa to niezrozumiały przeze mnie obrót towaru. Rozumiem że twórcy chcieli żeby wszystkie towary miały popyt i podaż ponieważ mamy przecież wahania cen więc coś musi tym sterować. Logicznie rzecz biorąc to każdy obywatel musi jeść, a jedyną drogą na przepływ towaru między faktorią a konsumentem jest targowisko w mieście. Jeśli tak no to jest z tym w takim razie jakaś bzdura ponieważ miasto które głoduje i kilka dni i było na minusie dostępności towarów spożywczych mając jednocześnie pusty skład, miało zawalone targowisko setką ryb setką ziarna i dziesiątkami kilogramów masła i sera. Specjalnie siedziałem w tym mieście kilka dni żeby sprawdzić reakcje statystyk i takie miasto cały czas było pod kreską a towarów na handel nie ubywało. Jeśli taka sytuacja ma miejsce to w takim razie gracz nie ma pojęcia jak wpływać na popyt i podaż co więcej nie można w takim razie wspomóc swojego miasta sprowadzaniem towarów bo to gówno daje. Trzecia sprawa to osobiste faktorie. Postawienie w mieście przedsiębiorstwa to tylko czynność i na tym kończymy wszelką jego kontrolę czy zarządzanie. Jeśli stawiamy winiarnie i myślimy sprowadzać tanie winogrono z drugiego końca świata ponieważ mamy pieniądze na ochronę i wystarczającą ilość jucznych koni do transportu to niestety nie możemy tego zrobić. Nie można przekazać swojej fabryce winogrona które jest tańsze na południu kontynentu bądź zakupionego bezpośrednio z plantacji ponieważ nie można. Jedyne co możemy, to sprzedać na targowisku winogrono z którego nasza fabryka odkupi to winogrono ale sytuacja jest taka sama jak w przypadku jedzenia z punktu poprzedniego tzn nawet duża ilość winogrona na targu nie polepszy nam dochodów bo te mechanika jest sterowana czymś niezrozumiałym. Tak samo nie możemy po wyprodukowaniu towarów sprzedać ich w miejscu gdzie będzie to bardziej opłacalne tylko zostawiamy tą decyzję kierownikowi który musi sprzedać wino na lokalnym rynku. Czwarta sprawa to towarzysze. Wyobraźcie sobie że mianowanie swojego towarzysza na dowódcę grupy i przekazanie mu najlepszych ludzi to wydawać by się mogło idealna inwestycja. Wszak mógł by robić to co my czyli wykonywać zadania handlować itp. Prawda jest taka że płacimy tylko żołd na taką grupę i to nie mało i na tym koniec. Nic nie możemy zdefiniować podczas zarządzania taką grupą poza składem wojowników i zachowaniem defensywnym lub agresywnym. Czym te zachowania się różnią ? otóż niczym. Osobnej grupie nie możemy przydzielać misji nie możemy zlecić mu patroli handlu ochrony jakiegoś terenu ani nie otrzymamy od niego części zysków z jego podróży. Będziemy tylko płacić za nic bo taka grupa nawet nie zdobywa doświadczenia dla żołnierzy poza dowódcą. Piąta rzecz to brak jakichkolwiek zaimplementowanych do gry mechanik działań szpiegowskich które w tamtych czasach były ważniejsze niż działania wojenne. Przeczytajcie choćby POTOP i zobaczcie jakie intrygi i spiski były na porządku dziennym. Kolejna rzecz to życie i śmierć. Powinna być o wiele bardziej dopracowana mechanika śmierci władców oraz narodzin. Królowie nie zabijali królów ale już zabić lorda w podstępnej potyczce żeby przejąć po nim zamek albo pozbawić go następcy to już nie takie głupie, natomiast w grze, taki lord odwiedza przez 30 lat lochy po czym wychodzi i zaczyna kampanie od nowa, raz po raz. Jest jeszcze dużo większych bądź mniejszych dziwnych problemów w grze które rzucają się w oczy. Można powiedzieć że się czepiam bo zamiast grać szukam niedociągnięć, ale niestety immersja podczas tak swobodnej gry z takimi problemami gubi się totalnie. Jeśli nie jesteśmy z gatunku graczy którzy przeczytają dziennik i pójdą wykonać zadanie dobrze się przy tym bawiąc tylko staramy się zrozumieć mechaniki gry żeby skutecznie na nie wpływać to będziemy bardzo niezadowoleni poziomem szczegółów.Pokaż więcejPokaż mniej
TL;DR - "Warband +", jest jeszcze sporo do poprawienia, nowości aż tak bardzo nie dają się we znaki choć stanowią uprzejmy ukłon w stronę graczy. Liczę że deweloperzy w ciągu najbliższego roku (praca na ostatnią chwilę?) doszlifują to co już nam zaserwowali. Krytycznie mówiąc to na tę chwilę gra wygrywa z poprzedniczką tylko grafiką i ciekawszym multiplayerem, jeśli chodzi o singla to jest jeszcze za bardzo wybrakowany - można powalczyć ze słabymi bandytami, można pohandlować, można wykuć miecz, można założyć klan. Na samym początku należy powiedzieć, że jak na 8 lat pracy Bannerlorda dość trudno nazwać rewolucją. Swoją recenzję piszę jako ktoś, kto oczekiwał doświadczenia w stylu "Warband +" i rzeczywiście, dostałem to czego oczekiwałem, aczkolwiek jest jeszcze naprawdę dużo do zrobienia, co nasuwa pytanie "co się tak właściwie działo przez te 8 lat?", tym bardziej że gra wygląda bardzo podobnie do tego, co pokazywano nam wcześniej na targach. Gra jest w kilku przypadkach lepsza od poprzedniczki, w niektórych jest identycznie a w niektórych jest na tę chwilę gorzej, choć szczerze to moim zdaniem jest jej bliżej do dodatku Viking Conquest niż do pierwowzoru, co dla niektórych może być zaletą a dla innych wadą, ja na moje własne szczęście należę do tych pierwszych. Co podoba mi się w tej grze najbardziej? Charyzma ma znaczenie i dobrą gadką można rozwiązać niektóre skomplikowane questy, ulepszony system strzelania/miotania broni dystansowych, jednym cięciem można wreszcie uderzyć kilka osób na raz, można wysyłać swoich kompanów (!) wraz z kilkoma wojakami na wszystkie te nudne misje typu chodź tam, przywal tamtym... no właśnie? Gdzie jest wróć? Nie ma, bo pieniądze za questa przyznawane są od razu. Warto zaznaczyć, że dwójka ma zupełnie inne tempo niż jedynka. Początek wydaje się być powolny, jednakże gdy już uda nam się dorobić pierwszego tysiąca to droga do bogactwa stoi szerokim otworem. Handel wydaje się bardziej rzeczywisty, działalność bandytów i przeciwnych frakcji ma rzeczywisty wpływ na miejscowości, które dane jest nam zwiedzić. Silnik na jakim działa gra jest niesamowity - o ile nie można powiedzieć, że gra całościowo jest dobrze zoptymalizowana (na optymalizację jest jeszcze zbyt wcześnie), to bitwy jakie jest w stanie wygenerować silnik wprowadzają w osłupienie. 500 vs 500? 250 vs 250? Nie ma znaczenia, gra nie zwalnia ani trochę. Co do grafiki to kwestia gustu, ja przerzucając się na Mount and Blade z Doom Eternala (porównując do jednych z najlepszych) nie miałem wrażenia aby coś kuło mnie w oczy, natomiast względem pierwowzoru wydaje się być bajecznie piękna. W kwestii dźwięku nie mam żadnych zarzutów, miłym smaczkiem są przerobione motywy które już są znajome z poprzedniej części. Do czego mógłbym się przyczepić? Chcąc porozmawiać z jakimiś NPCami gra niepotrzebnie przerzuca mnie od razu na mapę danej miejscowości, co w chwili obecnej trwa parę sekund i wydaje się dla mnie zupełnie niepotrzebne, choć to akurat moje zdanie; mapa strategiczna (świata) nie jest najpiękniejsza, uważam też że na chwilę obecną jest zbyt mało wrogów, którzy mogliby stanowić jakkolwiek większe wyzwanie - poza tym nie mam co do gry żadnych większych zastrzeżeń. Uruchamiając jeszcze nieoszlifowanego Bannerlorda trzeba być świadomym, że mamy do czynienia z produkcją wciąż niedoskonałą, choć po tylu latach z pewnością jest bliżej jak dalej. Jeśli chodzi o mnie to początkowo obawiałem się, że jednak się rozczaruję - na szczęście z każdym kolejnym kwadransem przekonywałem się do produkcji coraz bardziej. Czy w chwili obecnej warto kupić Bannerlorda? Myślę że mimo wszystko warto jeszcze trochę poczekać, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma odpowiednio silnej maszyny, w innych przypadkach jak najbardziej polecam, tym bardziej że cena gry w Early Access okazała się sporo niższa niż mówiły internetowe plotki... przynajmniej te które docierały do mnie ;] EDIT: Pograłem trochę dłużej i stwierdzam że na mapie kampanii jednak powiewa nudą, brak cięższych przeciwników wydaje się naprawdę poważny a na takim etapie gry nie mam póki co zamiaru bawić się w szlachcica. Drzewko rozwoju postaci bardzo mi się spodobało, aczkolwiek można się w nim na początku pogubić. Osobiście to przeczuwam, że mody będą bardziej kompletne do czasu premiery niż sama gra. Póki co, czekamy na pierwsze porządniejsze mody. Ograłem również multiplayer. W klasycznym trybie Siege - pełno dymu i zawieszki, sprzęt oblężniczy znacząco urozmaica grę, choć widzieliśmy już to w Warbandzie za sprawą modów. Moją uwagę zwróciły przede wszystkim tryb Skirmish przypominający nieco model rozgrywki z Counter-Strike a także tryb Captain, przypominający nieco grę MOBA z Capture The Flag. W trybie Skirmish stają naprzeciwko sobie dwie drużyny 6 vs. 6, zadaniem każdej z nich jest przejęcie punktów kontrolnych oraz wyeliminowanie przeciwnika. W trybie Captain mapy są większe, ponad to każdy gracz dowodzi oddziałem żołnierzy, w związku z czym odpowiednia pozycja na mapie nabiera jeszcze większego znaczenia. Cechą wspólną wszystkich trybów jest fakt, iż nasza skuteczność na polu bitwy przekłada się na walutę, którą otrzymujemy i dzięki której możemy uskutecznić nasze działania. Na chwilę obecną stwierdzam, że multiplayer wydaje się najciekawszą częścią gry. Niestety serwery są wciąż niestabilne i rozgrywka często się freezuje. Liczę również, że w niedalekiej przyszłości otrzymamy rankedy, a po menu głównym i rubryce z poziomem gracza zapowiada się, że tak właśnie się stanie. Kolejny EDIT: Multi już tak nie przymula! Niestety, wciąż wrzuca mnie do gier które się kończą, zaledwie 1 na 5 to gra która się rozpoczyna. Deweloperzy codziennie wypuszczają mniejsze bądź większe łatki, co jest oczywiście wielkim plusem, wiele rzeczy zostało naprawione, jeśli dobrze mi się wydaje to gra też rzadziej gubi klatki.Co do single - popełniłem pewien błąd, gdyż na wzór mojej gry w Warband chciałem grać kilkoma różnymi postaciami - niestety nie był to zbyt mądry pomysł, bo gra na wzór Viking Conquest ma narzucone limity w postaci poziomów klanu. Jak wpływa to na rozgrywkę? Powiedziałbym, że z jednej strony negatywnie aczkolwiek gdyby trochę bardziej rozdrobnili te clan tiery rozgrywka byłaby płynniejsza. Dla przykładu - moja pierwsza postać koncentrowała się na handlu, a nie na wojnie. Gdy chciałem założyć trzeci warsztat produkcyjny to okazało się, że muszę wbić kolejny poziom klanu do którego była - oj - długa, długa droga. Pogrindowałem trochę i udało mi się wbić ten poziom, tylko po to aby dowiedzieć się że pozwoliło mi to na postawienie tylko jednego dodatkowego warsztatu... no i niestety, teraz to na pewno muszę przyłączyć się do jakiejś frakcji, jeśli chcę dalej budować swoje handlowe imperium. Oczywiście, są jeszcze karawany, ale one też są ograniczone. Nie mniej, gra się całkiem przyjemnie, bitwy zachwycają choć nie jest to nic nowego, nieco mniejszy rozmach miały bitwy na modach w Warbandzie :)Pokaż więcejPokaż mniej
Cóż, Bannerlord potrafi wciągnąć na długie godziny, tak samo jak Warband czy też Mount Blade 1. Gra z pewnością ma wiele plusów, jest fajna, ale tutaj chce wypowiedzieć sie o jej minusach których znajdzie sie tu wiele. Jeśli chodzi o multi - na znalezienie meczu można czekać nawet 3 minuty. Ale możemy też wejść na istniejący server. Serverów jest chyba z 8 z czego 4 są na hasło, z pozostałych tylko jeden jest z europy. Ciągle takie same mapy, bo nie ma ich zbyt wiele. Ten taki "balans" w trakcie gry, od naciśniecia myszki do czasu zadania obrażen mija 1.5 sekundy, nawet mając zwykły jednoręczny miecz (nie wiem moze tylko ja tak mam albo tylko mnie to irytuje). Jest też tryb kapitan, gdzie możemy sterować sobie małym oddzialem (nie wiecej niz 25 ludzi) i razem z innymi graczami walczyć. Trochę szkoda ze jest to 25 a nie 100 biorąc pod uwagę możliwosci bannerlorda ale cóż. Sporo graczy sobie zostawia całą armię gdzieś z tyłu i atakuje samemu, a gdy padnie wciela sie w bota ze swojego oddziału i tak w kółko. Co do singleplayer bo to chyba jedyne co opłaca sie robić w tej grze biorąc pod uwage to śmieszne multi. Wiele rzeczy nie ma albo nie działa. Żeby założyć królestwo musimy zdobyć banner (wykonać jakąś misję) Szkoda ze nie zrobiłem tego na początku bo później gdy z królestwem do którego sie dołączyłem podbilismy wszystko, sam chcialem założyć własne ale ups, było już za późno. kolejna sprawa to małżeństwa. Grę zaczynamy w wieku 30 lat. Gdy mamy wiecej niz 35 lat nie możemy wziąć ślubu. 1 rok w grze trwa 3 miesiące. Jest też opcja że NPC mogą ginąć. Wiecie, że lorda można zabić, tak samo wrogowie mogą zabić nas. Cóż przez ponad 3000 dni które spędziłem w grze jedyni lordowie jacy zgineli to tylko z mojej ręki, sami nic sobie nie robią. Chyba też nie można zginąć przez starość, niektóre postacie u mnie mają już po 90 lat a myśle że jak na XII wiek to trochę dużo biorąc pod uwagę średnią długość życia w tamtych czasach. Jest też to słynne kowalstwo, że wreszcie możemy zrobić sobie broń marzeń. A i owszem, ale musielibyśmy spędzić kilkadziesąt godzin na zbieraniu surowców, przetapianiu, odkrywaniu części i lvlowania postaci Kolejna sprawa to automatyczne walki. Załóżmy że chcecie sobie szybko awansować armię. Jak to najszybciej zrobić? Wiecej awansów dla naszej armii dostaniemy za pokonanie 50 grabieżców niż za armie wrogiego lorda liczącą nawet 200 ludzi. Więc jeśli sobie tak atakujemy tych grabieżców ale już nam sie te walki znudzą (kilkadziesiąt takich samych walk w ciągu godziny potrafi znudzić) możemy użyć szybkiej walki (send troops) z tym że wtedy mamy 2-3 krotnie większe straty niż podczas normalnej walki. nawet walcząc oddzialem złożonym z 150 osób na 20 wieśniaków potrafi nam zginąć jedna czy dwie jednostki (lub nawet więcej) na maksymalnym poziomie (nawet na 7) Inna sprawa to to że kiedyś miał być też dodany edytor map, gdyby twórcy sie na to odważyli, i dodali jeszcze do tego warsztat na steamie myśle że byłby to dobry krok bo sam lubie tworzyć mapy w grach i chętnie bym sie zajął tym w bannerlordzie ale no cóż NI MA to samo z tym systemem powtórek który też miał być ale no wyszło jak zwykle. Podczas podróży na mapie mamy dwa tryby prędkosci, zwykły i przyspieszony. Ale gdy tak sobie dowolnie chodzimy to co chwile z tego trybu przyspieszonego przechodzi nam na zwykły (serio jak sie pogra dłużej to irytuje) I jeszcze, jeśli jesteśmy w jakimś królestwie, ustawimy sobie gdzieś cel podróży, ale nie daj boże ktoś z królestwa utworzy armię to nasza postać zawróci i uda sie tam gdzie zbiera sie armia. A jest to uciążliwe gdy chcesz iść na koniec mapy, troche to zajmuje więc patrzysz sobie na telefon, patrzysz po chwili a postać ci leci w zupełnie odwrotnym kierunku. Co do właśnie tych armii, nie wiem jakie one mają AI ale szkoda że wiekszośc lordów chyba ma problem z noszeniem przy sobie jedzenia. Potrafiłem być w armii składającej sie z 15 lordów, i 95% zapasów jedzenia armii było moje przez co traciłem je bardzo szybko. Karawany - kiedyś były dobre, ale później wprowadzili w nich limit ludzi - 30 max. Co to znaczy? Że nasze karawany potrafią być atakowane przez byle bandytów a nawet grabieżców (looters) Miasta - niby mają te czynniki typu prosperity, security i tak dalej. ale co z tego jeśli poszedłem całkowicie w gospodarke, we wsiach mialem aż 2500 militii (takie wojska do obrony, normalnie na wieś jest tak kolo 50-200) i do miasta wędrowało po 1000 ludzi z jednej wioski na handel. Mimo to w mieście i tak brakowało jedzenia. Tutaj też jest opcja żeby sobie dać zarządce do miasta - co to nam oferuje? szybszą prędkość budowania różnych budynków. bonus do prędkosci w moim przypadku najwiekszy jaki mialem to było aż 2.5% więcej. ale miałem już wszystko zbudowane i ten zarządca nie dawal kompletnie NIC. Walki - podczas walk no czasami można sie pobawić w dowódcę i ustawiać jakieś formacje i inne, ale po dłuższym czasie sie tego nie chce robić bo po prostu najlepiej wydać im rozkaz do ataku (tak było w moim przypadku bo grałem głównie lucznikami konnymi) ale gdy ginąłęm w bitwie jednostki same zaczeły sie rządzić i ustalały sobie formacje same, przez co nie raz miałem znacznie większe straty. Ekonomia - jeśli o to chodzi kase załatwia sie tutaj bardzo łatwo. Po jakimś czasie udało mi sie uzbierać 20.000.000 denarów ale i tak nie ma na co je wydać Lordowie - a to tutaj jest taka fajna sprawa i jeśli mi nie wierzycie zajrzyjcie sobie na forum. Jeśli mamy własne królestwo i damy jakiemuś lordowi zamek czy też miasto potrafi zaraz po chwili od nas odejść. Lordów można przekonać by dołączyli do nas, musimy 4 razy trafić dobry tekst który ma najwięcej szans na powodzenie, lecz nawet to nie wygląda jakby działało dobrze ale to sami zobaczycie. I chyba najważniejsza kwestia - oblężenia jak to wygląda? Możemy budować machiny oblężnicze. głównie to tylko taran, i wieżę dzięki ktorej nasze jednostki mogą dostać sie na mury. Możemy tez wybudowac balisty, balisty ogniowe, katapulty, katapulty ogniowe oraz trebusze. Taran może i jakoś działa, chociaż i tak wszystkie zamki mają podwójne bramy więc i tak znisczymy tylko tą zewnetrzną bramę. Wieże oblężnicze - zazwyczaj z tyłu ma ona 3 drabiny, ale boty używają tylko jednej - sporadycznie dwóch. Wokół takiej wieży może zgromadzić sie nawet ze 100 jednostek, z tym że na mury wychodzi jedna na 2 sekundy, po czym odrazu ginie także lepiej wież nie budować bo wtedy normalnie są drabiny na murach które są wiele razy lepsze. katapulty, balisty, trebusze teraz nie robią totalnie nic. strzelają sobie w mury, czasami zniszczą blanki (ale rzadko) i to wszyskto. Kiedyś jeszcze trafiały w machiny oblężnicze wroga, ale coś pozmieniali i to jest po prostu tragedia i strata czasu to budować. Jednostki potrafią też stać pod murami i nic nie robić. raz też miałem buga że po znisczeniu dwóch bram za pomoca broni (bez tarana) jednostki i tak nie chciały przejść przez brame, ani jedna. Wszycy lecieli dookoła żeby po drabinkach sobie wejść na mury. Jeszcze kiedyś wystawilbym tej grze ocene pozytywną - bo to coś na co czekałem te 8 lat. Ale twórcy postanowili dać nam jakiś ochłap, swój nie dokończony i chyba porzucony projekt. Była to największa premiera na steamie - a to dlatego że o tej grze tyle sie mówiło i każdy na nią czekał. Na początku było dużo wiecej graczy online, teraz jest chyba 10% z tego, możecie zobaczyć sobie statystyki. Co do misji u lordów, w miastach czy też na wsiach, Jest ich zupełnie za mało. Co chwile misje sie powtarzają, jest po prostu zbyt mała pula. Spędziłem w tej grze wiele godzin, nie wiem co jeszcze mógłbym w niej zrobić. Niby 1000 botów może walczyć naraz ale do tego komputer już trzeba mieć na prawdę dobry. jednak to jest serio za dużo tak czy siak, bo te mapy są małe (chodzi mi głównie o oblężenia) bo miasta czy zamki sie chyba powinno oblężać z każdej strony jeśli sie da Szkoda też że twórcy nie zrobią własnego oficjalnego discorda jak jakieś inne szanujące i chące sie rozwijać gryPokaż więcejPokaż mniej
we want polish langauge, we love this gamePokaż więcejPokaż mniej
I just can't ecommend this game. Even more so to people who loved MB:Warband just like me. For a game that took this long to make it's lacking. Severly. Features that were promised are still missing and things that work tend to be bugged after 1 year of EA. Warband while it is lacking in terms of quality of life features offered a complete package for that time. Bannerlord tries hard but even wellknown modder community (that still has to cry for actually good modding tools) takes care of native game bugs and adds new things lightspeed faster. If it at least was able to provide sense of uniqueness that was promised. Changed anyhow reinforcement system that doesn't make sense and is anti immersive but hey at least it was easy copy paste from warband huh? There is really no way to play late game right now. 99% of players will conquer everything, get bored, never see their ingame children grow up and come back after a year with hope of seeing bannerlord in a state it was promised to us, instead seeing slighty worse warband with QoL and better graphics. Uhhh. Some of it: - took years to come out while being a worse doppelganger of previous game - still massive amount of bugs, even bugs that were labeled as 'fixed' - modding community works faster for free than devs who are supposed to get job done instead of adding 3 lines of bug fixes per 2 months and camels. - We don't need halfassed multiplayer (individual maps only of course not multiplayer), we need a complete game with somehow decent economy and army logistic. - WINNING HUGE BATTLE DON'T FEEL REWARDING AS AI LORD SWARM JUST REMAX HIGH TIER ARMY IN 3 DAYS LIKE JESUS :) - policies were supposed to make every kingdom unique but whole kingdom system and managing your own kingdom is tiring due to nonsense features and lack of actual way to rule. - also 70k armor vs pro baseball looters throwing rocks like zeus throws thunders. - Marriage is only a pop up notification, immersive^9000. - new party mechanics are irrelevant as long as AI decides to make an army. - AI lords teleporting to you after forming army after you (yes just you as a player) besiege anthing. It was confirmed by modders who removed fog of war. Of course devs promised earlier that AI doesn't have unfair advantages over players As if giving lord free starting troops wasn't enough. If only devs took into consideration at least one third of suggestions from community longing to get features that make sense they could seriously save so much time and deliver what clients want. So no. Keeping waiting. Either for game to slowly progress and at least to balance things.Pokaż więcejPokaż mniej
Naprawdę ciężko wystawić mieszaną opinię grze, na którą czekało się z żarliwością od kilku lat. Podejrzewam, że nie tylko ja śledziłam postępy i proces tworzenia „wspaniałego” następcy Warband'a. Kiedy twórcy postanowili wrzucić wczesny dostęp, chyba każdy z nas pomyślał sobie, że po takiej ilości pracy włożonej przez ponad 90-osobowy zespół - nie może być źle. A może jednak? Wbrew wszystkiemu zawsze staram się sercu usprawiedliwić jakieś błędy, które w ogóle nie powinny według mnie wyjść nawet we wczesnym dostępie, ale w obecnej odsłonie jest ich tak dużo, że potrafi to zepsuć klimat rozgrywki. ◾ W pewnym momencie myślałam, że oszaleję od dźwięku nieudanej i ponawianej non stop misji. Takowe problemy pojawiają się w głównym wątku, ale również w prostych zadaniach choćby eskorty karawany. ◾ Mój przycisk „zapisz” jest wielokrotnie dopieszczany przy każdej konwersacji z NPC. Nie wiadomo, czy bać się crasha, braku możliwości dokończenia konwersacji poprzez jakiegoś infinite loop'a albo najzwyczajniej jakiegoś przycisku, który nie działa. ◾ Teleportowanie po mapie jednostek (sojuszniczych, wrogich, neutralnych). ◾ Każdy się cieszy, że może zrobić swój własny mieczyk. Szkoda tylko, że całkowicie nierealistycznie można go potem sprzedać po niebotycznych sumach, których i tak nikt nie ma. W sumie nie wiem, czy to błąd w samym kowalstwie, czy balansie wyliczania cen. Takich problemów wyższej wagi jest dosyć sporo, aczkolwiek tych drobnej wagi można spotkać troszkę więcej. Jednakże faktycznie staram się patrzeć na to pod kątem gry, która jest dopracowywana. Trzeba dać się wykazać deweloperom ;) Z pewnością trzeba przyznać, że zachowali piękny klimat poprzedniej części oraz wprowadzili wiele nowych elementów do naszej rozgrywki. ◾ Podboje. Najpiękniejszy zmieniony aspekt. Naprawdę wszystko wydaje się głębokie, logiczne i nie jest już takie formułkowe. Możemy poustawiać maszyny i szarżować z kolejnością, jaką chcemy. ◾ Kiedy zauroczyła Cię jakaś osóbka, nie tylko możesz wziąć z nią ślub, ale mieć także dzieci. Chociaż przyznam, że obecny system relacji jest dosyć toporny. ◾ Rekrutowani towarzysze są bardziej rozbudowani i mają więcej możliwości dla zespołu. Wykonują misję, prowadzą karawany oraz własną armię ku wspólnemu zarobkowi i chwale. ◾ Szersze pole dla zarządzania własnymi ziemiami. Możemy zdecydować, w jakim kierunku będą się rozwijać nasze włości. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła nazwać swoją opinię w pełni pozytywną. Kiedy mają już nasze pieniądze, niech postarają się, żeby były tymi dobrze wydanymi.Pokaż więcejPokaż mniej
Jak na 8 lat produkcji to, proszę wybaczyć, ale wyszło bardzo przeciętnie.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.
