

NieR Replicant™ ver.1.22474487139...
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-19 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze NieR Replicant™ ver.1.22474487139...
Dobroduszny młody mężczyzna wraz z mówiącą księgą Grimoire Weiss wyrusza na poszukiwanie Zapieczętowanych Wersów, by ocalić siostrę Yonah przed Czarną Skazą. Podróżuj przez zrujnowany świat, walcz mieczem i magią oraz dostosowuj zaklęcia, umiejętności i broń za pomocą Słów. Oceny graczy Steam: 88%% pozytywnych z 21 651 opinii. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński i Koreański. Data premiery: 23 kwietnia 2021.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 81,74 zł2025-08-07 · SteamGra podstawowa · te same rekordy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalna najniższa cena Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 6 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Przed zakupem
Języki interfejsu
Wersja Steam na PC oferuje interfejs w językach: angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, hiszpańskim, japońskim, chińskim uproszczonym i tradycyjnym.
Dźwięk i napisy
Pełny dubbing jest wymieniony dla angielskiego i japońskiego. Napisy są dostępne dla wszystkich obsługiwanych języków interfejsu.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Młody mężczyzna szuka Zapieczętowanych Wersów wraz z Grimoire Weiss, by znaleźć sposób na uratowanie siostry Yonah przed Czarną Skazą.
Jak wygląda walka?
Z przeciwnikami walczy się mieczem i potężną magią. Słowa pozwalają dostosowywać magię, umiejętności i broń.
Kto stworzył wersję Steam na PC?
Za produkcję odpowiadają Square Enix i Toylogic Inc., a wydawcą jest Square Enix.
“Give it patience for its story and score: multi-playthrough payoff and modernized combat carry dozens of hours, provided you accept old-school missions and uneven side quests.”
Nasz werdykt
If you ask me whether this game is worth several dozen hours, my answer is yes, with one condition: you are buying it for what it is, not for a flawless modern pipeline. Set that expectation correctly and it delivers something genuinely rare.
What actually moves you
The part that truly lands is concentrated in emotional expression. The tragic undertone of the story, the way the multi-playthrough structure discloses its truth, the magnetic pull of the music, and the action system after its modernization all bite into one another and form a kind of traction you rarely feel. You keep going, and not for any single reason. It is not only that the systems feel good in the hand, and not only that you want to see the story through. It is that each element keeps lifting the others. The combat makes the next story beat feel earned; the score makes the next fight feel meaningful; the reveal makes the next loop feel necessary. That mutual reinforcement is the whole experience in miniature. Take any one pillar away and the structure sags noticeably. Remove the music and the quiet stretches go inert; remove the multi-playthrough reveal and the replays become grind; remove the modernized combat and the moment-to-moment play turns into a chore. Because all of them are present and pulling together, the sum is considerably greater than a tally of its individually imperfect parts would suggest.
The flaws stay on the table
The problems sit right out in the open, and pretending otherwise would be dishonest. The mission structure leans old. The side-quest quality is uneven. The environmental presentation never sprints to the front of the technical pack. These issues affect the smoothness of the moment-to-moment experience, and they will visibly cool some players off in the middle stretch, right when a tighter game would be accelerating. None of that is hand-waved away here. A player who values frictionless modern design above all else will find real reasons to bounce, and it would be dishonest to pretend the rough patches are minor or that everyone will push through them with equal patience.
But none of it reaches the root either. The things that actually matter most all hold their ground: the character relationships, the thematic weight, the musical memory hooks, and the immediate thrill of the upgraded combat. The flaws are real, yet they are surface friction on a foundation that stays solid, and that distinction is everything when you are deciding whether the rough patches are worth tolerating. Here, they clearly are.
A work with an edge
So this is not the kind of universal recommendation that dazzles everyone who touches it. It is closer to a work with a sense of age and a sense of edge at the same time. You can see exactly where it is not smooth, and precisely because of that, the things it leaves behind feel more honest than a frictionless product ever could. It does not flatter you. It asks for patience and trusts you to meet it halfway. That is an unusual posture for a modern release, most of which are engineered to remove every obstacle between you and gratification, and it is precisely why this one stays with you when slicker games evaporate from memory within a week of finishing them.
Judged on this version's level of execution, an 8 is the right number. The quality is solid where it counts, and the experience earns its place. Make time for the music and the story, accept the old-fashioned seams, and what you carry away will outlast the irritations by a wide margin.
Popularne opinie Steam
Wybór opinii w oryginalnym języku · 10 opiniiWybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; dotyczą recenzowanej wersji.
Symulator okropnych questów z fenomenalną fabułą.Pokaż więcejPokaż mniej
Terrible port. Do not recommend at the current state.Pokaż więcejPokaż mniej
NieR>SpaniePokaż więcejPokaż mniej
Początek gry bardzo zachęcający. Ładna grafika. Ciekawy system walki, super japoński klimat, ale no właśnie tylko na początku ta gra jest taka przyjemna. Mam tu na myśli prolog, który mnie bardzo zachwycił przedstawioną historiom, grafiką oraz klimatem, a to, co ukazało się moim oczą póżniej sprawiło, że włosy z głowy drzeć chciałem. Bo co się okazało po przejściu prologu? No to oczywiste-czar prysł ! Dlaczego, bo po przejściu naprawdę dobrego prologu powitał mnie porażający widok. Co mam na myśli, a no to, że grafika jest naprawdę mega kiepska. Model postaci, otoczenia bardzo drewniany. Jak by ta gra wyglądała, tak, jak w prologu to wystawiłbym jej ocenę 8/10 i zdecydowanie bym ją Wam polecił, ale w związku z tym, że wszystko po przejściu prologu tak się pogorszyło, to moja ocena dla tej gry na chwilę obecną wynosi 3/10 i zdecydowanie Wam odradzam jej zakup no przynajmniej nie za taką cenę niemal 250 zł. Producenta zdarło! Wyceniać na taką kwotę tak kiepski port konsolowy i to niby jest duża gra AAA, a wygląda jak marne MMO f2p. Szkoda, że tak zmarnowali potencjał tej gry! To na razie jest wstępna ocena i może ona ulec zmianie, ale wątpię. Obecnie odradzam Wam zakup tej gry no, chyba że jesteście masochistami.Pokaż więcejPokaż mniej
Kiedy skończyłem jakiś czas temu NieR:Automata - bardzo chciałem zagłębić się w całe "Yokoverse". Nie zabrałem się jednak za to od razu, ponieważ oryginalny/e NieR/y były bardziej archaiczne, nie wspominając już o Drakengardach. Wieść o powstawaniu wersji remastered Replicanta (i jego premiery niedaleko równie wyczekiwanej przeze mnie P5S) ucieszyła mnie w ogromnym stopniu. I nie zawiodłem się. Z jednej strony mogę żałować rozpoczęcia przygody od Automaty, lecz i w tym przypadku dostałem dawkę odwróconej nostalgii, a łączenie ze sobą wątków z obu gier sprawiło dużo radości. Standardowe dla Yoko Taro wielokrotne ścieżki i zakończenia spełniły swoją rolę świetnie, rozbudowały wiele rzeczy, lecz tutaj widać największą różnicę w stosunku do nowej odsłony. Poszczególne przejścia (szczególnie drugiej części historii) różnią się w mniejszym stopniu niż w Automacie co pozwala momentami znużyć. Widać już różnicę w stosunku do odsłony z 2017, teraz takie rozwiązanie na pewno nie miałoby miejsca przy projektowaniu gry od 0. Patrząc na to z perspektywy daty pierwotnego wydania gry - da się przeboleć. Szczególnie, że cały czas dzięki temu rozbudowujemy swój obraz całej historii. Postacie ponownie są napisane wręcz idealnie. Mają rozbudowane backstory, swoje motywacje, wady i zalety, nie są stworzone powierzchownie. Opis ten dotyczy również fabuły, która nawet gdyby w swoich założeniach wydawała się sztampowa to szybko wyprowadza z tego błędnego przekonania. Japońskie głosy ponownie oddają moim zdaniem w 100% grane przez nie postacie, angielskie raczej nie odstają, ale zmieniają trochę odbiór. Warstwa muzyczna stworzona tutaj również przez MONACA i w ogromnej mierze przez Keiichiego Okabe może być określona jako cudowna. Klimatyczna, tajemnicza, idealna. Warstwa wizualna nie należy do najlepszych, lecz nie odstrasza i nie przeszkadza. W kwestii jakości samego portu/remastera - jest dobrze, lecz z wadami, czyli podobnie jak w Automacie. Problemy z przekraczaniem 60FPS i braku możliwości ograniczenia klatek w samej grze, dziwne wykorzystywanie GPU (cały VRAM przy połowie użycia core w RTX2080) i pomniejsze problemy. Znowu na ratunek przyszedł mod Special K od twórcy analogicznego moda do Automaty, który zamiótł te problemy pod dywan i pozwolił cieszyć się grą w pełni. A została ona mocno odświeżona, nie czuć ogromnych różnic względem nowszej odsłony. Bardzo cieszą nowe wątki w stosunku do oryginału. Dobrze wpisują się one w historię, zaś Ending E został zrealizowany po mistrzowsku i ogromny plus, że pojawił się w wersji Remastered. Idealnie obsadzeni aktorzy głosowi nowych postaci i świetne nawiązania do Automaty maksymalnie dopełniły doświadczenie. Kolejna gra od Yoko Taro, która nawet mimo wad stała się moim prywatnym 10/10, zaś sam twórca ląduje na szczycie moich ulubionych twórców gier. Może to czas na Drakengardy w wersji Remastered/Remake? W obecnym stadium podobno lepiej obejrzeć opracowania/gameplaye na YT niż zagrać, ale nie wiem czy i tak się nie podejmę.Pokaż więcejPokaż mniej
Mocną zaletą uniwersum Nier jest historia świata przedstawionego. Zgłębianie i poznawanie lore gry jest najlepszą rzeczą, którą gry Nier oferują. Lore jest ciekawy, zagadkowy, logiczny i dobrze pomyślany. Jednak gra to przede wszystkim gra, a nie film. Gra musi mieć wciągającą i angażującą rozgrywkę, która byłaby w stanie gracza zatrzymać i przekonać go, aby ten poświęcił swój czas i poznał fabułę gry, rozgryzł tajemnice świata gry. Nier Replicant ma żałosny gameplay. Gameplay jest archaiczny i przestarzały (bugujący się i teleportujący się do gracza kompani, którzy są bardzo charakterystyczni dla starszych gier). Cała gra polega na wielokrotnym, wtórym bieganiu od punktu A do B. Jakby w tym bieganiu był jeszcze aspekt eksploracyjny i poznawczy, to nie miałbym się do czego przyczepić. Niestety, ale gracz jest zmuszany do wielokrotnego odwiedzania tych samych lokacji, co po n-tym razem staje się już bardzo nużące. Kaprysem losu jest także fakt, że chcąc poznać wszystkie zakończenia, trzeba grę przejść niemalże 4 (cztery) razy! Nie wyobrażam sobie, żebym wytrzymał czterokrotne przemierzanie tych samych pustych lokacji. Nier Automata naprawiła w znacznym stopniu błędy poprzednika (Nier Replicant) i Nier Automata jest zdecydowanie grą, którą chce się przejść do samego końca. Nier Automata zawdzięcza lepsze utrzymywanie uwagi gracza między innymi mniejszą wtórnością gameplaya, a także ciągle dodawanymi nowymi elementami rozgrywki. Nier Replicant niestety nic nie dodaje i ponowne przejścia gry (aby odblokować inne zakończenia) są do złudzenia podobne do pierwszego podejścia. Sam skończyłem Nier Replicant i uzyskałem zakończenie A - pozostałe endingi obejrzałem na Youtube. Jeżeli ktoś tak jak ja, po udanej Nier Automacie liczył, że Nier Replicant będzie trzymać jej poziom, to niestety się zwiedzie. Fabuła jest wciągająca, ale niestety gameplay Nier Replicant pozostawia wiele do życzenia - tak samo jak wielokrotny recykling przemierzanych lokacji.Pokaż więcejPokaż mniej
Można łowić rybyPokaż więcejPokaż mniej
Fantastyczna muzyka, fajna historia ale poziom grindu niewyobrażalny. Aby zobaczyć wszystkie zakończenia trzeba skończyć grę ~4 razy, powtarzając te same dialogi, walki i puzzle. Tylko ciekawość pchała mnie dalej. Rozumiem, że to remake, ale można było powtórzyć. Dodatkowo trochę problemów technicznych, miałem okazjonalne spadki FPSów a sama gra nie obsługuje ultrawide.Pokaż więcejPokaż mniej
Na 60 fpsach działa bez zarzutu, ale dla wyżej Hz-owych monitorów grę trzeba cappować z poziomu windowsa, ponieważ w ustawieniach tej opcji nie ma (jak na dzień 1)Pokaż więcejPokaż mniej
+ Great cinematics + Great soundtrack + Great voiceacting - Boring quests - Boring combat - Empty worldsPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.