
No Rest for the Wicked
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze No Rest for the Wicked
No Rest for the Wicked to RPG akcji w ręcznie stworzonym świecie, łączące precyzyjną walkę Soulslike z łupami, rzemiosłem i budową domu. Eksploruj wyspę spustoszoną przez zarazę, walcz z potworami, żołnierzami i bossami oraz twórz własny build z broni, pancerzy i run. Kampanię przejdziesz solo albo w płynnej kooperacji online do czterech osób. Wersja Steam na PC obsługuje Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia) i Rosyjski. Dostępny jest pełny angielski dubbing i napisy. Gra ukazała się 18 kwietnia 2024. Gracze Steam oceniają ją pozytywnie w 80%% z 66 817 recenzji.
Twórcy
Najniższa wartość w 36 miesiącach
≈ 93,62 zł2026-01-22 · SteamGra podstawowa · te same dane co w tabeli powyżej; historia USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Język i dźwięk
Wersja Steam na PC ma pełny angielski dubbing oraz interfejs i napisy po angielsku, chińsku uproszczonym i tradycyjnym.
Tryby gry
Możesz grać solo albo w płynnej kooperacji online do czterech osób. Wersja PC obsługuje Steam Cloud.
Systemy gry
Walka Soulslike łączy się z łupami, rzemiosłem, budową domu, kilkoma poziomami trudności i ręcznie tworzonym światem.
03Najczęstsze pytania
Czy No Rest for the Wicked ma tryb współpracy?
Kampanię można przejść solo lub online z maksymalnie czterema osobami.
Na czym polega rozgrywka?
Walczysz z naciskiem na wyczucie czasu, zbierasz broń, pancerze i runy oraz tworzysz własne buildy.
Jak zmienia się świat?
Wyspa zmienia się z czasem, dodając wydarzenia, kupców i wyzwania.
“A hand-painted hybrid ARPG cramming Souls reads, loot grind and oil-canvas art into an isometric view, still growing through Early Access”
Nasz werdykt
What it is right now — a promising snapshot, not a verdict

Lay the cold numbers out: 72.9 on OpenCritic across 18 outlets, a "Fair" tier, 47 percent recommending it. Unflattering at a glance — but the reading matters. Almost every deduction punishes "unfinished," not "broken." A main story that stops short, unpolished systems, unbalanced numbers, a botched launch on performance — these are textbook Early Access growing pains, and they double as the room it has left to climb. Read 72.9 as the current snapshot of a high-ceiling work still in progress, not a final ruling that's been handed down.
The thing it does that no one else does is the hybrid itself. Cramming Souls reads, a Diablo loot loop and Ori-grade hand-painted oils into a single isometric frame — you will struggle to name a second game that attempts all three and pulls any of it off. The flaws are obvious, but that one-of-a-kind recipe is exactly why it has already banked a fervent core of believers while still in Early Access. People aren't sticking around despite the rough edges; they're sticking around for a flavor nothing else serves.
Who it's for, who should wait, and the rival next door

The buyer is easy to picture: someone at peace with an unfinished game, drawn to slow read-and-react fights and a gorgeous, oppressive dark-fantasy mood, happy to grow alongside a project. For that hardcore action-RPG player, buying in during the discount window and unlocking content patch by patch is a fair deal — you're buying the process and the upside. The person who should wait is just as clear: anyone who wants a complete, cleanly resolved story, who can't stand inventory chores, who'd be gutted to play ten absorbing hours only to be cut off. Wait for 1.0, content filled in, and let the higher price buy a whole experience. And a specific warning — if you're here for Diablo-style mindless sweeping, you'll likely bounce; this game's joy is reading a hard fight and winning it clean, with a soulslike's patience tax. Confuse the two and you may quit in the first hours and leave it an unfair review.
End it beside Elden Ring's Shadow of the Erdtree, because that's the honest frame. Elden Ring wins on a vast open world and bottomless combat depth; it's the rightful benchmark. No Rest for the Wicked doesn't try to trade blows. It offers another route entirely — isometric framing that presses down on you, hand-painted oils, and slower, more inward reads — a "suffering made beautiful" that runs parallel rather than head-on. It isn't a replacement for Elden Ring; it's the smaller, stranger path beside it. The verdict: today's No Rest for the Wicked is a half-built thing of real quality. The combat foundation, the visual ceiling, the atmosphere all already reach the top shelf — what it lacks is time to finish the story, smooth the systems, fill the world. If you're the player it's aiming at, jump in now and walk the Early Access road with it. If not, remember the name, and let it grow up.
Najnowsze wiadomości o No Rest for the Wicked
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku natywnym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalety, jak i krytykę. Nie przedstawiają ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
https://youtu.be/Az3giUsCGJ8 Oczekiwałem, że wraz z zapowiedzią Twórców o "doświadczeniu, którego jeszcze nie mieliśmy" dostaniemy naprawdę solidny tytuł. Wczesny dostęp jednak pokazał "brutalną rzeczywistość"... Zacznijmy od najprostszej kwestii, czyli jakim typem gry jest No Rest for the Wicked? W tagach, jak i opisie wyraźnie zaznaczone jest "precision Action RPG", a także Hack'n'Slash, ale na próżno szukać tutaj połączenia tych dwóch stylów. Jedynym trafnym określeniem to Souls-Like z elementami RPG. Walka jest powolna, przeciwnicy silni, zaś my jako "bohater zrodzony do uratowania świata" męczymy się po dwóch przeturlaniach, nie mówiąc już o łączeniu ataku tak, żeby przeciwnika jakoś sensownie obić. Co mu władujemy combo to możemy liczyć na odwet, bo pozbawieni jesteśmy kondycji, zatem nie uciekniemy, ani nawet nie zblokujemy ataku. Co do blokowania... Robić to możemy z użyciem tarczy, ale bez niej jedyną opcją jest odbicie ataku, co w tej grze nie jest łatwym zadaniem. Kwestie RPG to nic innego jak zdobywanie doświadczenia, które daje nam kolejny poziom i trzy punkty do wydania w poszczególne atrybuty od Siły, po Kondycję, Udźwig, czy Koncetrację. Podczas naszej przygody natrafimy na miejsca mocy, które będą swego rodzaju checkpointem, w przypadku śmierci właśnie tutaj się odrodzimy, ale... Tylko my. Wrogowie pokonani zostają martwi, jedynie nasz ekwipunek ulega podniszczeniu w przypadku wspomnianej śmierci. Również wracając do tych miejsc niestety nie mamy możliwości zregenerowania życia, zrobimy to za pomocą jedzenia, które sporządzamy przy ognisku, a od razu mówię, że nie mamy za dużo przepisów, więc trza uważać... Jeśli chodzi o oprawę audiowizualną to gra prezentuje się całkiem przyjemnie, nie ma jakoś wyraźnych kolorowych lokacji, a raczej większość jest klasyfikowania jako dark fantasy, jak dla mnie na plus. Eksploracja jest również ciekawym aspektem, gdyż możemy wspinać się, chodzić po belkach, a nawet skakać z krawędzi na drugą stronę. Eksploracja brzmi fajnie? To przygotuj się na przykrą wiadomość w postaci braku możliwości zbindowania klawiszy... Deweloperzy zalecają użycie kontrolera i na samą myśl nie brzmi to głupio, ale żeby w roku 2024 tak kiepsko zorganizować sterowanie za pomocą myszki i klawiatury w szczególności, kiedy jest to wydanie na PC...? Gwoździem do trumny jest niestety słaba optymalizacja. Nie będę pisał, że tragiczna, ale też nie wygląda to dobrze, w ustawionych FPS na 60 i najlepszej jakości momentami przycięło dosyć solidnie, zmniejszając grafikę niestety w dalszym ciągu pojawiał się ten sam problem, GPU chodziło jakby tytuł brzmiał No Rest for the GPU. Nie wiem co twórcy mieli na myśli wydając ten tytuł jako Hack'n'Slash Action RPG, ale jak dla mnie w takim razie powinno to wyglądać podobnie do Sacred 2, Diablo 4, Dungeon Siege. Dla chętnych materiału zapraszam na mój kanał YouTube, każde wsparcie w postaci like'a, komentarza, czy suba jest bardzo mile widziane. :) Twitch.tv/NgeloQuerroPokaż więcejPokaż mniej
Mam z tą grą problem i pomimo dania "łapy w górę" za pomysł i przyjęty kierunek rozwijania gry, ostrzegam - to NIE jest gra dla każdego, zwłaszcza w obecnym stanie. Na plus zdecydowanie klimat i styl grafiki, świetnie zbudowany (stały, nie generowany proceduralnie) świat pełen sekretów i znajdziek, ogólne uczucie pokonywania trudności i stawania się lepszym graczem typowe dla soulsów. Z "Action RPG", rozumianym jako produkt diablopodobny ma to tyle wspólnego co odwaga z odważnikiem, więc jeśli ktoś liczy na tłuczenie hord potworów, to się srodze roczaruje. Gra niestety cierpi na bolączki early access i jakkolwiek twórcy deklarują, że będą rozwijać grę "słuchając graczy", to jeszcze długa droga przed nimi. Najważniejsze problemy do naprawienia: - utylizacja kompa - optymalizacja do poprawy! (No Rest For The GPU), aczkolwiek planują dodanie DLSS, co na pewno pomoże - brak możliwości przebindowania klawiszy - schematy kontroli są narzucone z góry (kpina) - przy widoku z góry niekiedy zamienia się to w platformówkę, co mi się nie podoba (np. przechodzenie po kłodach drzewa jednak powinno się udawać zawsze, a nie zależeć od precyzyjnego machania gajgą czy używania WSAD'u) - walki są trochę "clunky" - nie wiem o co chodzi, ale sterowanie jest do poprawy (testowałem i na Xbox kontrolerze i klawiaturze) przez co momentami walczysz nie z (trudnymi) przeciwnikami, ale z kontrolą nad postacią - wytrzymałość sprzętu jest wg mnie całkowicie do usunięcia - gra zamiast premiować eksplorację, premiuje noszenie w plecaku zapasowej zbroi i broni na wypadek, gdy nasza się popsuje. Grę pewnie jeszcze kilka razy odpalę i będę obserwował jej rozwój, bo potencjał zdecydowanie tu jest!Pokaż więcejPokaż mniej
Sorry, ale nie polecam w obecnej wersji. POCZEKAĆ AŻ WYJDZIE WIĘCEJ AKTUALIZACJI! Jak niektórzy tutaj mam taką samą opinię- gra ma szansę być kolosem, na który czekała rzesza graczy od lat. PLUSY: 1. Styl graficzny jest bajeczny, a twórcy Ori wiedzą jak robić piękne rzeczy. Zapewne nie każdemu to przypasuje na pierwszy rzut, ale jak grasz to po prostu widać jak to wszystko się cholernie dobrze trzyma kupy. Grając odczuwam jakby to była niekończąca się bajka AAA, na którą poszedłem do kina. Muszę tu podkreślić jak mi szczęka opadła jak zobaczyłem animacje zbierania surowców. Przykładowo każde uderzenie toporem o drzewo robi w nim rysę, a uderzenia kilofem o rudy po kolei odłamuje jej fragmenty. 2. Świat jest magiczny, a dodając długość doby czujesz jak się zmienia razem z Tobą. Na razie w grze oprócz zmiany graficznej otoczenia nie natknąłem się na żadne dodatkowe aktywności związane z porą dnia. Myślę, że to kwestia aktualizacji. 3. Fabuła, głosy, postacie; wszystko jest charakterystyczne i niezmiernie ciekawe. Jak zapowiadali twórcy tak też zrobili- NRFTW jest powiewem świeżości JUŻ, a co dopiero za jakiś czas. Widać włożone serca w grę. Gra ma to czego teraz brakuje w grach- duszę, klimat i pasję. MINUSY: 1. Gameplay... To wszystko ma potencjał; walka, poruszanie się, swoboda. Ale no okropnie kuleje jak dla mnie. Toporne jest to wszystko niczym w RDR2. Szczerze to nie rozumiem dlaczego ta gra jest tak popularna przez swoją mechanikę. Tutaj mamy prawie to samo- czuć ciężkość poruszania się. Postać bez wciskania innego klawisza męczy się (bo ciężko to chodzeniem nazwać), a żeby biegła to instynktownie z całej siły naciskasz guzik i drążkiem rolujesz w daną stronę. STRASZNIE JEST TO NIEPRZYJEMNE. Czuć tą ciężkość, a już nie wspomnę o tej ciężkości x5, gdy masz największy udźwig. W Dark Soulsach to było lepiej przeprowadzone. Do tego często natrafiasz na jakieś niewidzialne przeszkody, szczególnie na tych partiach, gdzie po belce przechodzisz nad przepaścią. Kamera działa jak chce. Rzut izometryczny tutaj zawodzi póki co. Często nie zobaczysz przeciwnika, do którego chciałbyś się zakraść, bo taką sobie wymyśliłeś o! skrytobójczą klasę (jak ja), a perki dające zwiększone obrażenia po zaatakowaniu kogoś od tyłu dosłownie się do tej tylnej części nadają, czyli do dupy. Wszystko to wina kamery. Magia, broń dystansowa jest beznadziejna, nie działa, bo Ci lock poleci, bo nagle zniknie enemy z ekranu, bo krok zrobi poza ekran i trafiasz kulą ognia w eter. Cięższymi brońmy w ogóle nikogo nie trafisz, bo nawet najciężsi przeciwnicy są bardzo szybcy w porównaniu do Ciebie, a zanim toporem się zamachniesz to Cię przeciwnik zmiażdży. Wybierając cięższe pancerze w ogóle nie poczujesz, że jesteś wytrzymalszy na obrażenia, a wybierając leciutki uniki są skuteczne, a i tak trzeba mieć tonę consumables, gdyż przeciwnicy tak klepią szybko, że czasami dosłownie jest niemożliwe ominięcie. Kuluje większość, powiem tak. Walki z bossami są super, jedne z lepszych jakie widziałem. 2. Ekwipunek, management miasta i domu jest słaby bardzo. Bez przerwy musisz się cofać poza miasto, bo czegoś Ci brakuje, a upgrady są kosztowne (jak dla mnie zbyt mocno). Ekwipunek jest toporny, jeden z gorszych jakie są w grach, muszą to zmienić, bo krew się leje jak przerzucasz coś z shopa do worka, z worka do schowka itd. 3. Informacje ogólne, instrukcje, wyjaśnienia. Nie wiem czy to było zamierzone czy nie- nic nie ma. Nie dowiesz się co robi dana umiejętność, ile możesz zebrać danego surowca. Oby to poprawili, bo jest to bardzo nie klarowne i daje kolejną cegiełkę do nieprzyjemnej rozgrywki. 4. Szybka podróż. Kolejna gra z serii- biegaj bez końca i trać czas na chodzenie od miasta do końca mapy. Szybka podróż działa tylko w jedną stronę- od danego ogniska do miasta i na odwrót. Jak zmierzasz w drugą stronę to sobie musisz przejść. Cóż przynajmniej powrót szybki... Pewnie bym jeszcze powymieniał, ale i tak dużo tego. Wiele twórcy widać, że chcą i miejmy nadzieję, że to finalnie dowiozą, bo potencjał jest GIGANTYCZNY!Pokaż więcejPokaż mniej
Nie zazna spokoju kto przeklęty... Póki co optymalizacja ssie mocniej niż odkurzacz z teletubisiów, ale fundamenty gameplayowe są solidne.Pokaż więcejPokaż mniej
Pomysł świetny, ale... Dobre strony: - Przyjemy visual design, - Eksploracja - Feeling walki - Wymagający ale sprawiedliwy poziom trudności Słabe strony: - Optymalizacja kuleje - Bohaterem steruje się niczym workiem ziemniaków - Dziwnie działające na niekorzyść gracza hitboxy - Fizyka lubi płatać figle - Nic rewolucyjnego pomimo zapewnień że tak będzie. Na dzień dzisiejszy odradzam. Życzę twórcom jak najlepiej w celu usprawnienia produkcji.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra ma potencjał i śmieszy mnie płacz tych wszystkich casualowych bobków, że gra jest z a trudna. Proszę twórców o nie robienie z tej gry gniota i jej nie upraszczać. System walki jest idealnie wyważony, zajął bym się w tej grze właśnie optymalizacją jak i tworzeniem dodatkowego kontentu. Płaczki niech idą w minecrafta grać. To gra dla prawdziwych twardzieli a nie małych płaczących dziewczynek.Pokaż więcejPokaż mniej
Gość który robił sterowanie na klawiaturze powinien zostać WY*** i to szybko. Tak skopanego sterowania dawno nie widziałem. Ale żeby nie było za miło dodatkowo nie można zmieniać przypisanych klawiszy...Pokaż więcejPokaż mniej
Gra, która ma być kolejnym kamieniem milowym w cRPG. I muszę przyznać, że może to się udać. Ale... no własnie ale. Ta gra ma swoje tempo. To nie jest h'n's dla ADHD. Jest spokojniej. Co nie znaczy, że bezpieczniej... o, nie. Walka jest mocno zręcznościowa - i jest wymagająca. Bo mocno zależy od tego, w czym chodzimy i czym walczymy. Każdym rodzajem oręża gra się inaczej. A jest tego sporo. Jest w czym wybierać. Jest co rozwijać, czarować, enhantować, ulepszać i naprawiać... A to wszystko za zbierane i grindowane materiały. Wiec tak, mechaniki jak najbardziej normalne przy typowym aRPG. Jest również fabuła, nawet wciągająca i - wygląda na to, że nawet poważna. Bardzo podoba mi sie styl graficzny. Sterowanie - plus. Responsywne. Tak jak być powinno. Wszystko to polane sosem zwanym - eksploracja. Tak, trzeba się trochę nakombinować, aby odnależć poukrywane skrzynki. I jeszcze jedna ważna rzecz. To jest Early Acces. I po drugim duzym updejcie jest całkiem sporo rzeczy do ogrania. Standardowe questy, dzienne wyzwania, dungeon i coś a'la soul'slike... Moim zdaniem zapowiada sie na bardzo dobry kawałek kodu i rozrywki. Będzie grane :)Pokaż więcejPokaż mniej
Dobrze, że była możliwość przetestować za darmo. Gra wydaje się całkiem spoko ale nie masz kontroli nad movementem. Stoisz nad przepaścią i nie wiadomo czy k.u.r.w.a wykonasz skok czy się przeturlasz i s.p.i.e.r.d.o.l.i.s.z bo jakiś j.e.b.a.n.y dzban wymyślił taką mechanikę. Pod 1 przyciskiem masz k.u.r.w.a skok, unik sprint i c.h.u.j wie co jeszcze... Musisz znaleźć idealne okienko do skoku bo wystarczy, że stoisz 2cm za daleko i o stopień odchylony w inna stronę i już zamiast skoku robisz k.u.r.w.a fikołka do przodu jak w 6 klasie na w-f s.p.i.e.r.d.a.l.a.j.ą.c się z przepaści. Brawa dla autora tego pomysłu. Tak jakby nie można było ustawić skoku pod innym przyciskiem żeby gracz miał możliwość zdecydowania czy chce k.u.r.w.a skoczyć czy chce się przeturlać...Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
