
Papers, Please
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Papers, Please
Na przejściu granicznym w Grestin sprawdzasz dokumenty podróżnych i decydujesz, kto może wjechać do Arstotzki. Wśród osób szukających pracy mogą kryć się przemytnicy, szpiedzy i terroryści; kontrola dokumentów, przeszukania i odciski palców pomagają podejmować decyzje. Opinie na Steam: 97% pozytywnych z 73 618 recenzji. Obsługiwane języki interfejsu: Chiński uproszczony, Angielski, Francuski, Niemiecki, Hiszpański, Portugalski (Brazylia), Rosyjski, Włoski, Japoński, Polski, Ukraiński, Czeski, Turecki i Koreański. Premiera: 8 sierpnia 2013.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 7,77 zł2023-08-12 · SteamPodstawowa gra · te same wpisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
| Francuski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
| Włoski | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Ukraiński | Tak | — | — |
| Czeski | Tak | — | — |
| Turecki | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Przed zakupem
Tryb gry
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza. Sprawdzasz dokumenty podróżnych i decydujesz, kogo wpuścić, zawrócić lub aresztować.
Język
Polski znajduje się wśród obsługiwanych języków interfejsu. Dane językowe nie potwierdzają pełnego dubbingu.
03Często zadawane pytania
Na czym polega twoja praca?
Pracujesz jako inspektor imigracyjny na przejściu granicznym w Grestin i na podstawie dokumentów decydujesz, kto może wjechać do Arstotzki.
Jakie kontrole przeprowadzasz?
Wśród podróżnych mogą ukrywać się przemytnicy, szpiedzy i terroryści. Opisane narzędzia obejmują kontrolę dokumentów, przeszukiwanie i pobieranie odcisków palców.
Gdzie rozgrywa się gra?
Akcja rozgrywa się po sześcioletniej wojnie Arstotzki z Kolechią, które podzieliły między siebie przygraniczne miasto Grestin.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Niby gra fajna, ale jakoś ukończyć jej nie moge. Próbowałem 2 razy i za każdym razem przy 12 dniu już mi się nudziło. Jeśli bardzo chcesz kupić to kup jednak jest wiele innych lepszych gier za te cene. Ogółem niezbyt polecamPokaż więcejPokaż mniej
Bez najmniejszych wątpliwości Papers Please to wyśmienity przykład na to, że doskonałą i ciekawą historię można opowiedzieć w każdy sposób. Za trywialnym zdawałoby się sprawdzaniem dokumentów na granicy, przypominającej tę przebiegającą między Berlinem Wschodnim a Zachodnim, kryje się milion fascynujących opowieści. Rodzinne dramaty, chęć przetrwania, walka o ideę rewolucji - choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Papers Please nie nadaje się do przekazania takich treści, to nie można być w większym błędzie. Gra pokazuje nam, dlaczego czasem warto sięgnąć po tytuł indie, zamiast cały czas męczyć wysokobudżetowe tytuły. Zdecydowanie must have.Pokaż więcejPokaż mniej
THIS NEGATIVE REVIEW HAS BEEN REMOVED BY THE ARSTOTZKIAN GOVERMENT Author has been given death penalty. Glory to Arstotzka.Pokaż więcejPokaż mniej
http://youtu.be/Y5pkS6lVDPU Papers, Please w pigułce: • Obejmujesz stanowisko zacnego urzędnika ds. imigracji na granicy fikcyjnego komunistycznego państwa Arstotzka • Twoim głównym zadaniem jest... sprawdzanie dokumentów. Brzmi banalnie, prawda? Otóż nic bardziej mylnego, gdyż... • Do sprawdzania zostaną Ci oddane paszporty, wizy, karty, upoważnienia, zezwolenia, bilety, pierdulety i wiele innych cudowności, a Twoim zadaniem jest wyławiać wszelkie - nawet najmniejsze - niezgodności z prawdą • Twoim największym wrogiem jest czas - państwo płaci Ci TYLKO za POPRAWNIE obsłużonego imigranta - za każdego dostajesz całe 5$, pomimo, iż pracujesz... 12h, cały tydzień. Niech żyje Artstotzka! • Oprócz napiętego niczym struna saksofonu grafika, musisz zadbać o swoją rodzinę (wykarmić i zapewnić ciepłe lokum - bo się pochorują, umrą i game over) • Żeby nie było zbyt jałowo, będziesz zmagać się z moralnymi rozterkami (Przepuścić matkę, która pół roku nie widziała syna? Aresztować gościa, który został wrobiony z zabójstwo? Dać zezwolenie na wjazd agentowi kontrabandy? Wziąć łapówkę? Zagłodzić teściową?) + Porządnie zaprojektowana fabuła (wysoka imersja, wczuwasz się w swoją postać i przeżywasz jego rozterki) + Komunistyczny klimat - jesteś świadkiem wielu spisków i od Ciebie zależy, czy będziesz brał w nich udział + Prosty interfejs - graficznie nie powala, ale jest czytelnie i schludnie (JEDEN ekran rozgrywki!) + Zbalansowany poziom trudności - im głębiej w las, tym mniej grzybów (czytaj: im dalej w grę, tym trudniej) + Smaczki, smaczki i jeszcze raz smaczki! + Ponad 20 możliwych zakończeń + TUUUN, tuuun, TUUUN, tuuun ♫♪ = Specyficzna forma rozgrywki nie pod wszystkie gusta - cała gra polega w końcu na skrupulatnym i z czasem dość monotonnym porównywaniu ton tekstu i liczb – Dość wysoki, miejscami przesadzony poziom detali do sprawdzania (zdecydowanie odjąłbym sprawdzanie miast wydania paszportów, być może również pieczęci - no i czasami może być tak, że o nielegalności przesądza... literówka w nazwisku! :o ) TL;DR: Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. To naprawdę solidna produkcja, jednak nie wciągnie każdego. Z racji dużej ilości detali do sprawdzania, polecam szczególnie nauczycielom, programistom i... ambitnym humanistom :3 9/10Pokaż więcejPokaż mniej
Gra zainteresowała mnie z uwagi na przytłaczająco pozytywne recenzje. Bycie trybikiem machiny, zarabianie na chleb w urzędniczym znoju... Nie ukrywam, że pomysł zrobił na mnie wrażenie. Niestety kompletnie odrzuca mnie realizacja. Rozumiem, ascetyczna grafika i dźwięk jak z 8-bitowców, bo to buduje klimat. W tym przypadku jednak również uprzykrza i utrudnia rozgrywkę. Lubię interfejsy dobrze wykorzystujące przestrzeń ekranu, niestety pulpit operacyjny naszego urzędnika jest tragicznie niewygodny. Do tego przesadzona pikseloza czcionek ogranicza czytelność dokumentów. To nie jest symulator urzędnika - tylko symulator urzędnika krótkowidza bez okularów.Pokaż więcejPokaż mniej
Zostań bohaterem antyrządowej organizacji albo wiernie służ systemowi - Papers, Please - Jesteście kobietą czy mężczyzną? - A skąd to pytanie? ODMOWA ... - Tu jest napisane, że jesteście kobietą. - Tak stoi w papierach. *człowiek o męskiej twarzy przechodzi rewizję, skaner ujawnia piersi i żeńskie genitalia* UZNANO ... *przy okienku staje podejrzany petent, wygląda jak poszukiwany złoczyńca z biuletynu* - Nie powinniście tu przychodzić. - Nie podoba mi się ten ton. ARESZT ... - Na zdjęciu wyglądacie inaczej. - Czas nie obszedł się ze mną łaskawie. *porównanie odcisków palców wykazuje, że dane się zgadzają* UZNANO Kolejka przy przejściu granicznym w ogóle nie maleje. Przychodzą bandyci, dilerzy, fałszerzy i terroryści. Przychodzą zagubione dusze i poczciwi ludzie, którzy potrzebują paru dni na załatwienie swoich spraw albo szukają azylu. Dopóki nie sprawdzisz wszystkich dokumentów, dobra rada - nie oceniaj. Papers, Please, oferuje graczom nieszablonową okazję do wcielenia się w rolę przedstawiciela urzędu imigracyjnego w fikcyjnym państwie o nazwie Arstoczka. Jest grudzień 1982 roku, główny bohater rozpoczyna pierwszy dzień pracy, a w domu czekają na niego żona, syn, teściowa i wujek. Osoby pragnące przedostać się do Arstoczki muszą okazać paszport z prawidłowymi danymi. Nie przejdą dokumenty, które utraciły ważność, podejrzenia wzbudzi również sytuacja, kiedy urząd wydania nie będzie się zgadzać z krajem pochodzenia. W kolejnych dniach pojawiają się nowe dyrektywy: obcokrajowcy muszą przedstawić zgodę na wstęp, obywatele powinni mieć przy sobie dowody osobiste, pracownicy odpowiednie zezwolenia, a dyplomaci pełnomocnictwa. Każdy dokument musi być oznaczony pieczęcią, a jakiekolwiek nieprawidłowości należy odpowiednio weryfikować. Porównanie odcisków palców, rewizja albo niezgadzające się informacje kończą się czerwoną pieczęcią, natomiast w skrajnych przypadkach aresztem. Choć z tą skrajnością bym nie przesadzała, ponieważ na pewnym etapie gry opcja ta pojawia się często i jest dla gracza bardzo opłacalna. Trudność w rozgrywce polega na prawidłowej weryfikacji papierów. Tryb dochodzenia, dostępny bodajże od drugiego dnia pracy, pozwala na porównywanie dwóch informacji, np. imienia i nazwiska na paszporcie z imieniem i nazwiskiem na karcie wstępu (bywa, że różnią się zauważalnie, a czasem trzeba wyłapać jedną literę), numerów paszportu, dat, regionów, a także słów petenta z tym, co znajduje się w dokumentach (zdarza się, że różnica tkwi w celu albo długości pobytu). W odnalezieniu się pomaga instrukcja od Ministerstwa Przepływu Ludności. Książka jest podzielona na podstawowe zasady, mapę regionów, stanowisko pracy, dokumenty i konfiskatę. Zawsze można ją przeciągnąć na blat roboczy i wybrać odpowiednią stronę. Przydaje się to zwłaszcza na etapie nauki krajów i regionów, bo jest ich sporo. Samych państw jest kilka. Poza Arstoczką są to: Antegria, Impor, Kolechia, Obristan, Republia oraz Zjednoczona Federacja. Każde z nich ma indywidualny kolor oraz pieczęcie. Tak naprawdę gracz musi zwracać uwagę na detale, również na szczegóły związane z aparycją. Nie chodzi tylko o wagę, wzrost i płeć, ale i o opis charakterystycznych cech wyglądu. Jeżeli u którejś osoby jest podane, że nosi okulary, a nie ma ich na twarzy, to tę kwestię trzeba omówić. Błędy, tj. przepuszczenie kogoś, kto powinien był otrzymać odmowę, są karane. Najpierw dostaje się dwa upomnienia, natomiast trzecia gafa odejmuje pięć kredytów od zarobku. Dlatego zalecam, żeby się nie śpieszyć, bo Papers, Please nie jest na czas i warto upewnić się kilka razy, czy zachodzi jakaś niezgodność. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że aż żal nie przepuścić petenta bez pełnego kompletu papierów, bo do urzędu przychodzą osoby wręcz błagające o litość albo próbujące przekupić głównego bohatera, byleby przedostać się do Arstoczki i połączyć z rodziną czy dostać do lekarza. Fabuła, jak na tak prostą grę, jest bardzo rozbudowana i angażująca. Niektórzy petenci zostawiają ulotki i inne świstki, niektórzy proszą o pomoc, nie brakuje wścibskich dziennikarzy i jednostek przewijających się przez całą rozgrywkę. Jedną z nich jest członek zakonu EZIC, tajnej organizacji antyrządowej. Pozostawia on zaszyfrowane wiadomości. Celnik może je odczytać i zdecydować, czy chce pomagać rebelianckim agentom w przedostawaniu się do Arstoczki i wymierzaniu ciosów w rząd. Wszelkie podjęte decyzje, także te związane ze zwyczajnymi petentami, mają odzwierciedlenie w nagłówkach dziennika, który pojawia się przed rozpoczęciem pracy dnia następnego. Od nich zależy też zakończenie gry. Ponadto po każdej zakończonej zmianie należy zdecydować, na co przeznaczy się zarobione pieniądze. Rodzina nieustannie choruje, głoduje i marznie, a sam czynsz w najgorszym lokalu wynosi 20 kredytów. Aby w stu procentach poznać grę, warto przejść Papers, Please parokrotnie na różne sposoby. Raz można wesprzeć EZIC i przepuszczać uczciwych ludzi bez kompletnych dokumentów, innym razem można wcielić się w bezwzględnego urzędnika, pragnącego wykonywać swe powinności jak najlepiej i służyć jedynie Arstoczce. Różnorodność, z jaką da się rozegrać ten tytuł, jest naprawdę szeroka i gwarantuje niezwykłą przygodę nawet na kilkanaście godzin. Jest tu trochę dramatu i powagi pomieszanej z komicznymi wydarzeniami, odrobina grozy i elementy typowe dla zręcznościowych gier. Wizualnie produkcja od firmy 3909 jest wystarczająco urozmaicona. Surowa kolorystyka wprowadza w nastrój zimnego ustroju komunistycznego, a baza twarzy i sylwetek jest duża. Postacie oraz personalia, w zasadzie wymyślone przez społeczność Steam, są generowane losowo. Trzeba jeszcze nadmienić, że grę w całości stworzył Lucas Pope, bazując na doświadczeniach z międzynarodowych podróży. Zielone światło na Steam Greenlight zdobyła 1 maja 2013 roku, a oceny na znanych portalach i przyznane nagrody mówią same za siebie. Absolutnie, z całego serca, polecam ten tytuł, choć trzeba nad nim przysiąść, skupić się i pozwolić fabule na rozwinięcie skrzydeł. Jeżeli ktoś uznał go za nudny po pierwszym etapie, powinien dać sobie szansę na wdrożenie się w to małe-wielkie dzieło. Niech żyje Arstoczka! Zapraszam na moją stronę kuratora Steam. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie wiem co w tym ludzie widzą że tak chwaląPokaż więcejPokaż mniej
Jeśli masz wolnych kilkanaście godzin i brak pomysłu na ich spożytkowanie zostań wysokopostawionym urzędnikiem pństwowym nadanym z mocy Najwyższego Towarzysza. Dostaniesz na własność 1x1, komplet pieczątek i ścianę gdzie powiesisz dyplom za dostateczność. Staruszka chce odwiedzić syna którego nie widziała 10 lat? Ma komplet potrzebnych dokumentów? Ma chęć dorzucić paczkę banknotów extra? Ale zaraz zaraz....nie ma aktualnego szczepienia przeciwko POLIO zatem....WON sprzed mych oczu i na koniec kolejki! Niech żyje Arstotzka!Pokaż więcejPokaż mniej
Fajnie się ogląda na yt Ale jak się samemu gra to strasznie nudnaPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy uznające recenzję za pomocną pochodzą z archiwalnego zapisu, nie z danych na żywo. Ostatni zbiór: 15.08.2026.