

Ravenswatch
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Ravenswatch
Ravenswatch to roguelike akcji z widokiem z góry, w którym bohaterowie baśni i legend walczą z hordami koszmarnych stworzeń. Wybieraj postacie o odmiennym stylu, eksploruj otwarte mapy i łącz talenty z przedmiotami, by przygotować zestaw na bossów rozdziałów. Każde podejście przynosi nowe możliwości, solo lub w kooperacji. Ocena graczy Steam: 79% na podstawie 17 135 recenzji. Data premiery: 26 września 2024. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Japoński.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena z 36 miesięcy
≈ 20,39 zł2025-03-06 · GamesPlanet USGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-18
02Przed zakupem
Tryby i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje grę solo oraz kooperację dla maksymalnie czterech osób. Podano pełną obsługę kontrolerów.
Języki
Pełny dubbing jest dostępny po angielsku. Polski należy do obsługiwanych języków interfejsu i napisów.
03Często zadawane pytania
Czym jest Ravenswatch?
To roguelike akcji z widokiem z góry, w którym walczysz z hordami wrogów i rozwijasz bohatera podczas kolejnych podejść.
Czy można grać solo i w grupie?
Tak. Wersja Steam na PC pozwala grać solo albo w sieciowej kooperacji do czterech osób.
Co różni kolejne podejścia?
Do wyboru jest dziewięciu bohaterów o odmiennych stylach; talenty, przedmioty i sny można łączyć w różne zestawy.
Jak wyglądają mapy?
Gra zawiera trzy otwarte mapy pełne aktywności, inspirowane różnymi baśniami i legendami.
“Nine dual-form heroes carry the replay loop; only three acts and three biomes keep it a step behind the genre's best.”
Nasz werdykt
A stable, honest coordinate
Put the scores side by side and Ravenswatch's standing is clear: 84 on Metacritic, around 79 from OpenCritic's top critics (a "Strong" rating, inside the top 25%, with 76% of 29 reviews recommending it), and a 79% positive mark across more than 15,000 Steam reviews. Across three different channels — critics and players, each judging it in their own way — the scores land remarkably close together, and that alone suggests its reputation is stable. There is no split where critics rave and players walk away, and no post-hype backlash either. Everyone roughly agrees, which is rarer than it sounds in a genre where hype and disappointment so often diverge.

This is a case of clear strengths and equally clear weaknesses: hard to call it bad, and just as hard to call it flawless. Its hardest-to-copy strength is its sheer breadth: nine fairy-tale and mythological heroes, each split into day/night or yin/yang forms, all set within a cel-shaded dark-fairy-tale aesthetic that stays consistent throughout. The value is not in any one element pushed to an extreme; it is in the scarcity of the combination itself, and combinations are far harder to clone than features.
Who should buy in
That conclusion fits the picture, and the key is being honest about what kind of player you are. If you love tinkering with character builds, thrive on grouping up with friends, and respond to its singular dark-fairy-tale atmosphere, Ravenswatch offers a kind of fun that is genuinely hard to find anywhere else. The nine-hero roster alone is dozens of hours of experimentation, and co-op turns its messiest fights into its best stories.

It also goes on sale for worthwhile discounts on Steam fairly often, so if you are not in a rush, waiting for one and giving a few more updates time to arrive will only make the package feel more complete. This is a game that has been getting steadily better since launch, and there is no penalty — quite the opposite — for letting it cook a little longer before you commit. Patient buyers are rewarded here more than they are with most games, both because the price drops and because the content and balance keep improving while you wait. It is one of the few cases where "I'll get it later" is actively the smart call rather than a missed window.
Who should walk past
But if what you want from a roguelike is escalating level design and maps that feel fresh every single run — or if you play mostly solo and have a low tolerance for hardcore difficulty and damage-sponge bosses — the structural shortfalls that dogged its launch will probably wear you down once the novelty burns off. The three-biome ceiling is not something a patch is going to lift, so go in knowing the shape of what you are buying.
Its most direct rival, Hades, wins on exactly that kind of depth, with one escalating act after another; Ravenswatch answers with a nine-hero ensemble, four-player co-op, and a day-night rhythm, carving out its own lane through the breadth of its cast. These were never the same game, and pitting them head to head misses the point of what Ravenswatch is trying to be. All you really have to do is ask yourself one honest question: do you want the breadth of the characters, or the depth of the levels? Answer that, and the score on this page more or less sorts itself out for you.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w danym języku · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Świetna mechanika walki oparta na umiejętnościach, znakomicie zaprojektowane postacie, przyjemny klimat. To wszystko składa się na miodną rozgrywkę. Absolutna topka gatunku. Brakuje jednak więcej zawartości - więcej bossów, różnorodnych lokacji, innych trybów gry i dodatkowych aktywności.Pokaż więcejPokaż mniej
Niestety jakkolwiek ten tytuł mi się podoba to na chwilę obecną niestety polecić go nie mogę. Zacznijmy jednak od plusów: Na pewno dużym atutem jest nie tylko proceduralna generacja, lecz także otwartość lokacji, możemy eksplorować przeklęte ziemie za każdy razem odkrywając coś innego, niektóre miejsca skrywają wyzwanie z nagrodą, inne skrzynie skarbów, zaś trafiają się także zadanka poboczne i miejsca specjalne z cięższymi wyzwaniami. Mamy do wyboru 4 postacie, natomiast 5 odblokowuje się po ukończeniu 1 Rozdziału Ravenswatch, po każdej rozegranej partii nasza wybrana postać awansuje na kolejne poziomy i odblokowuje nowe nie tylko przedmioty do zdobycia, ale również zdolności. Muzyka dla ucha jest przyjemna, można by rzec, że to taki folklorowy bitewniak w mrocznym świecie fantasy. Jeśli zaś chodzi o akcję i styl walki to jest on dynamiczny, przypominający lekko hack'n'slash, jednakże naciskający mimo wszystko na odpowiednią taktykę stosowania uników, a także zdolności, bezmózgie wciskanie M1 tutaj niewiele pomoże. A jaki jest główny minus dla którego wystawiam negatywną ocenę...? Rozumiem, że to wczesny dostęp, ale... Żeby wydać grę z tylko 1 Rozdziałem, który ukończyć możemy w pół godziny!? To niedorzeczne, nawet jak na twórców Curse of the Dead Gods... Dla chętnych materiału na Youtube zapraszam na mój kanał, póki co udało mi się nagrać materiał 3 bohaterów ukazując ich zdolności i jako taki gameplay. Twitch.tv/NgeloQuerro https://youtu.be/h0uEUPoh9_sPokaż więcejPokaż mniej
Gra ze sporym potencjałem mam wrażenie że niestety nie do końca wykorzystanym, stylistyka jak i tematyka według mnie totalnie nie trafiona i nie pasująca do gatunku za to gameplay i ilość postaci na spory plus, ilość map skromna jak i samych questów w grze. Szczerze mówiąc spodziewałem się więcej po twórcach curse of the dead gods, oby kolejna gra była lepsza i miała więcej zawartości 7/10 a jeśli interesuje cię pełniejsza recenzja wideo tego tytułu to wpadaj na mój kanał https://youtu.be/_FUfAs9J9TU lub wpisz w youtube Nik0oo jeśli nie klikasz w linki ;)Pokaż więcejPokaż mniej
Rzadko odczuwam jednocześnie tak niepomierne zmęczenie, irytację i znużenie rozgrywką jak w Ravenswatch. W teorii ten tytuł spełnia większość wymogów, abym dobrze się bawił. A jednak całkowicie zawiódł mnie w tej materii – do tego stopnia, że nie popełniłem zwrotu wyłącznie z tego powodu, że przekroczyłem dwie godziny (licząc na to, że jednak mi się odmieni). Ta gra jest do bólu powtarzalna w swojej rozgrywce, nie oferując niczego ciekawego w rozwoju postaci, nie przedstawiając żadnej meta-progresji ani fabuły czy narracji (co jest grzechem w świecie po-Hadesowym). Na dodatek gry nie ratuje oprawa wizualna, gdyż wszystko, dosłownie każdy element - utrzymany jest w... nęcących zmysły beżach i szarościach. Tworzy to breję, w której wszystko zmywa się w jedną całość, utrudnia interakcję z grą i zwyczajnie nie sprawia frajdy. Nie wątpię, że autorzy postarali się, aby gra składała się z odpowiednich części pod kątem czystej rozgrywki, ale suma tych składowych po prostu nie staje na wysokości zadania. W dodatku przez cały czas czułem, że gram niejako przeciwko swojej postaci ze względu na nieresponsywne sterowanie. Uciążliwość potęgował brak (często poruszanej przeze mnie) intuicyjności – to co działo się na ekranie zdawało się nietransparentne: od wskaźników, po których możemy rozpoznać zbliżający się atak, przez sposoby rozbudowy umiejętności postaci, po interakcje między poszczególnymi atakami i ruchami wszystkiego, co działo się na monitorze. Poświęcenie czasu tej grze rozwiązałoby część z moich bolączek – ale jeśli rozgrywka nie sprawdza się dla danej osoby, to nie ma sensu brnąć w to dalej. Tak było też w tym przypadku, zwłaszcza mając na uwadze, że gra nie oferuje żadnej motywacji do tego, aby jednak poświęcić jej więcej czasu. Takie tytuły naprawdę pozwalają docenić inne gry, które oferują wszystko to, czego tutaj zabrakło. Patrolling Ravenswatch really makes you wish for Hades...Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest świetna ^^ Ma swoje minusy ale nie na tyle odczuwalne aby nie dało się grać. Plusy: Fajna grafika Fajne postacie Ciekawe skille Świat mega przedstawiony Na coopie jest trudność Gra ma coopa Połączenie kilku innych gierek Grafika w stylu Curse of the Dead Gods Mapka podobna do The Serpent Rogue Gierka podobna do Hadesa Poprawili czasy ładowania co jest mocno na plus Dodali historie do postaci Minusy: Solo ta gierka jest EZ Mocno obciąża RAM Zakończenie gry jest słabePokaż więcejPokaż mniej
Na obecną chwile nie polecam. 1 mapa za 80zl ktora przejdziesz w 20/30 min ,,no nieźle". Po niej inne/wyzsze lvl trudnosci ale dalej to samo. Mam nadzieje ze dodadza wiecej map, postaci itp bo gra ma potencjal, ale jak narazie gownoPokaż więcejPokaż mniej
Czas zmierzyć się z kolejnym co-opem, którego ostatnio młócimy z kumplami. Tym razem jest to jednak dość trudna recenzja. Po pierwsze z naszej trójki jestem najmniej entuzjastyczny względem tej gry, zbytnia krytyka może więc skutkować, że zostanę nazwany bęcwałem, bambaryłą lub nawet maliniakiem. Po drugie odnoszę wrażenie, że łatwiej mówić o wadach tej gry niż o jej zaletach, a obu ma mnogość. Ravenswatch to jakby nie patrzeć ciekawe zwierzę. Sterujemy tu postaciami w rzucie z góry na otwartych mapach, walczymy z różnego rodzaju przeciwnikami i zbieramy objectivy, które nas wzmacniają by na końcu zmierzyć się z bossem. Słyszałem opinie, że gra wygląda jak gorszy hades z multi, ale są one dość odległe od prawdy. Jest jednak pewne porównanie gameplayowe które uważam za trafne. W Ravenswatch gra się jak w grę Moba, ale bear with me. Ktoś mógłby powiedzieć, że gry moba to najgorsze co istnieje w gamingu i miałby stuprocentową rację. Co jednak je takimi czyni to rywalizacja prowadząca do skrajnych poziomów toksyczności. Tutaj zaś jej nie ma, co od razu wynosi cały gameplay z rakotwórczego na co najmniej całkiem znośny. Skąd to porównanie? Po pierwsze gra jest mocno drużynowa, po drugie wybieramy konkretną postać z konkretnym skillsetem i ją rozwijamy. Co jednak najważniejsze gamepaly ma jakiś taki feel. Te skille które jakoś tak czujesz jakby nic nie robiły, chyba że masz jakiś mocny build. To nie wszystko, ale ciężko mi skwantyfikować to uczucie, ale spokojnie nie były to flashbacki z Wietnamu. Do mobowej estetyki dodałbym jeszcze to, że postacie są tematycznie i narracyjnie bardzo płytkie, a baśniowy motyw jest pretekstowy i powierzchowny. Mając to wszystko na uwadze narzucając sobie te, być może zbyt skrajne restrykcje developerzy wybrnęli z nich na prawdę świetnie. Postacie mogą być płytkie w temacie lore i estetyki, ale gameplayowo jest wręcz przeciwnie. Pomijając niechlubną Królową Lodu, którą gra się jak generycznym magiem z generycznej gry, mamy tu masę świetnych konceptów. Czerwony kapturek, która zmienia się w wilka i ma dwa różne sety skilli zależnie czy jest noc czy dzień, bardzo spoko. Fletnista, który nasyła na ludzi szczury i strzela ze swojego fletu niczym Chorąży Torpeda z karabinku? Spoko. Geppetto który wysyła armię pajaców i ma z nimi szereg świetnych synergii też się broni. Moim ostatnim odkryciem jest zaś Aladyn, który wykorzystuje swoje trzy życzenia, aby dostarczyć drużynie dotacje z Unii Europejskiej oraz wysokiej klasy opiekę medyczną. Jakbym miał to jakoś podsumować, to Raveswatch jest grą, do której można się przypierdolić w bardzo wielu aspektach. Te wady oczywiście pogarszają rozgrywkę, ale ostatecznie wypada to bardzo dobrze. Zdecydowanie gra warta swojej ceny. Komu szczególnie ją polecam? Ludziom, którzy rzucili LoLa, ale chcą zaznać tego gameplayu w bezpiecznych warunkach, to na pewno. Zaryzykowałbym jednak, że jeśli macie ekipę 3-4 osób z którą rozklepujecie różne co-opy to warto dać szansę.Pokaż więcejPokaż mniej
trochę sadeg że kupiłem poprzednie dlc ze skinami, myślałem że się nie skurwią ale stało się i postać jest za paywallem XD Nie polecam chyba że twórcy pójdą po rozum do głowyPokaż więcejPokaż mniej
Można kręcić się jak GarenPokaż więcejPokaż mniej
Ciężko mi stwierdzić skąd ta gra ma tak dużo opinii dobrych. Żałuję, że wydałem hajs na nią. Otóż, gra ma niesamowity potencjał. >Grafa jest świetna, bardzo oryginalna jak na ten gatunek. >Gameplay jest bardzo płynny i często ma się takie poczucie- "ale to było dobre!", gdy odwalisz jakieś mega combo i nie dostaniesz żadnego hita. No właśnie. To w sumie wszystko. >Fabuły to tu nie ma, chyba że lubisz czytać jakieś nudne wypociny. >Mapy są duże i z pierwszymi 2 przejściami jesteś ciekawy co Cię spotka. Ale za 3 podejściem widzisz, że się nic, dosłownie NIC nie zmienia. Cały czas to samo, a jeszcze dodatkowo pogarsza ten fakt grupa enemy na KAŻDYM rogu. Jak chciałbyś wszystko ogarnąć to w 20 min na mapę (bo gra Ci tak narzuca, chyba że aktywujesz wzmocnienie przed rozgrywką, które o 15% zmniejsza końcowy wynik, ale wyłącza zegar) zdążysz jakieś 1/3 przebadać i po tym czasie automatycznie lądujesz u bossa. No rzygać się chce.. >Bossy są świetnie zrealizowane, dość wymagające, ale przy odrobinie lvlowania stają się prostsze. I to kolejny mankament- jest ich tylko 3! TYLKO 3 BOSSY NA CAŁĄ GRĘ. Dodatkowo ze 2 albo 3? poboczne. Śmiech na sali. >Bohaterowie są ciekawi, ale chyba na siłę twórcy chcieli stworzyć coś innego, niż jest w każdej grze. Po części im się udało, ale podstawowe umiejętności dla każdej postaci są jedne i te same. Dodatki w postaci ulepszeń zmieniających lekko owe umiejętności tego nie rekompensują. Każdy bohater zdobywa rangi, dzięki którym dostaje nowe ulepszenia, ale jest ich za mało i zbyt długo zajmuje zbieranie nowych. Nie chce mi się reszty wymieniać tak samo jak twórcom nie chciało się zrobić godnej wersji 1.0 i nie wciskać kitu graczom, że gra jest gotowa. Gra jest powtarzalna, nie oferuje niczego ciekawego po 3 przejściu. Stracony potencjał. Steam powinien zmienić możliwość zwrotu. 30 min to zdecydowanie za mało, żeby ogarnąć jaka jest gra i czy ją chcemy.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.




