
Resident Evil 6
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Resident Evil 6
Resident Evil 6 łączy akcję i horror przetrwania w czterech przeplatających się kampaniach. Leon S. Kennedy, Chris Redfield, Ada Wong i Jake Muller stawiają czoła wirusowi C, a fabuła przenosi się przez Amerykę Północną, Europę Wschodnią i Chiny. Kampanie można przechodzić solo lub w kooperacji; wybrane fragmenty online obsługują do czterech osób. Wersja Steam na PC zawiera też tryby Agent Hunt i Mercenaries. Ocena graczy: 77% na podstawie 52 213 recenzji.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 11,32 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 5 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby gry
Wersja Steam na PC oferuje grę solo oraz kooperację dla dwóch osób, online lub offline. W wybranych fragmentach online może spotkać się do czterech graczy.
Kampanie
Cztery przeplatające się kampanie przedstawiają różne pary bohaterów. Kampania Ady Wong jest przeznaczona wyłącznie dla jednej osoby.
03Często zadawane pytania
Gdzie rozgrywa się historia?
Historia prowadzi przez Amerykę Północną, Edonię w Europie Wschodniej i chińskie Lanshiang, podczas epidemii wirusa C.
Czy jest osobny tryb online?
Tak. Agent Hunt pozwala dołączyć po stronie przeciwników do trwającej sesji online.
Jakie dodatkowe tryby lub zawartość opisano?
Opis wersji PC wymienia Mercenaries No Mercy oraz siedem dodatkowych etapów do trybów Extra Content, odblokowywanych osiągnięciami.
Najnowsze wiadomości o Resident Evil 6
Popularne recenzje Steam
Wybór polskich recenzji · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Resident Evil 6...czy to jeszcze Resident Evil? Z góry uprzedzam - ocena negatywna wiąże się tylko i wyłącznie z wprowadzeniem graczy w błąd tytułem tej gry, ponieważ już w pierwszych godzinach rozgrywki widać, że klimat RE gdzieś tutaj wyparował. Twórcy piszą, że to mieszanka akcji, z survival horrorem - ja nazwałbym to inaczej; to gra akcji z nutką horroru, zdecydowanie bez survivalu. Szósty Resident, to bardzo przyjemna gra przygodowa, w moim mniemaniu. Grało się w nią nad wyraz dobrze i wystawiłbym jej pewnie pozytywną notkę, gdyby inaczej się nazywała. Jeśli szukacie lekkiej odskoczni w grze akcji, to będzie tytuł w sam raz. Strachu tu tyle, co kot napłakał - jest za to epickośc, quick time eventy, oraz...więcej QTE's. To jest fajna sprawa w grach pokroju Heavy Rain, czy Yakuza, ale na miłość boską - nie w survival horrorach. Do szóstki polecam popcorn i wiadro herbaty - jak do seansu filmowego. Nie zapomnijcie też o portfelu, bo Capcom przytomnie wykastrował grę z wszystkich trybów, które się dało i są one dostępne jako płatne dodatki. Od razu dodam, że owych dodatków nie posiadam, a oceniam grę po przejściu trybu fabularnego... Fabuła...coś, co kupy się tutaj nie trzyma, a jest raczej mrugnięciem oka Capcomu do fanów. Zobaczcie, macie TAKIEGO bohatera. Zobaczcie z kim w parze! O postaci Chrisa nie będę nawet wspominał, bo zrobili z niego...no właśnie, co? Niby mamy kilka wątków, wzajemnie się przeplatających (tak, to już było wcześniej) lecz przez upakowanie całości toną efektów, wybuchów i wszechobecnej akcji, człowiek zapomina w tym wszystkim, że to Resident Evil, w którym zwykliśmy liczyć każdy nabój, a każda roślinka była na wagę złota. Mamy kilka lokacji, malowniczych - co z tego, jeśli żadnej nie zapamiętałem, w przeciwieństwie do poczciwego komisariatu policji, czy opuszczonej posiadłości z wcześniejszych części. Nie ma też tutaj wrogów przyprawiających o dreszcze, jak chociażby licker z części drugiej, czy pojawiający się znikąd i przyprawiający o palpitacje serca Nemesis. Wrogów jest dużo i zabija się ich hurtem, co bardziej przypomina Dead Rising, niż survival horror. Tyle w kwestii narzekania. Grafika w grze prezentuje się przyzwoicie, efekty specjalne cieszą oko, choć jest ich zbyt wiele i na dodatek są one najczęsciej okupione QTE's. Sama gra nie ma zbyt wielkich wymagań sprzętowych, co należy uznać za pozytyw. Pisałem o tym, czego brakuje w tej części względem poprzednich - nie napisałem zaś, co pozostało takie samo: ruch kamery. Nie mam pojęcia, jak to wygląda w przypadku trybu multi, ale już w kampanii dla jednego gracza jest to "upierdliwe", choć nie dyskwalifikuje gry - starzy wyjadacze zdają sobie sprawę z "ociężałości" pracy kamery i naszych ruchów. Muzyka i voice acting - tutaj powiem wprost: muzyka nie zachwyca, ale też nie przeszkadza, po prostu jest tłem. Voice acting natomiast, to rewelacja. Pisałem wcześniej o popcornie i herbacie? To między innymi ten aspekt, w połączeniu z "filmowością" gry daje nam wrażenie, jak byśmy byli na dobrym seansie w kinie, a nie siedzieli z padem w ręku. Podsumowując - czy warto?I tak, i nie. Jesli szukacie rozrywki na weekend, okraszonej masą quick time eventów, wybuchów i strzelania z doklejoną jakąś tam historyjką - polecam. Jeśli pierwszy raz sięgacie do serii, skuszeni opowieściami znajomych, z serii "to najlepszy survival horror jaki powstał" bądź "jesteś zastraszony i boisz się wejść, bo nie wiesz co czai się za rogiem" - stanowczo odradzam. Nie jest to godna kontynuacja serii, to raczej eksperymentalna hybryda, probujaca na sile udawac mroczny klimat; w rzeczywistosci, to gra akcji z wbudowanym multiplayerem - jedna z wielu. Plusy: - przyzwoita grafika przy niewielkich wymaganiach sprzętowych - świetny voice acting Minusy: - to nie jest Resident Evil - płatne DLC - praca kamery - natłok QTE'sPokaż więcejPokaż mniej
Dobre w coopiePokaż więcejPokaż mniej
# ZAMIAST WSTĘPU: # Przede wszystkim jest to gra na konsole, która prawe w ogóle nie nadaj się do grania na klawiaturze. Można w nią grać tylko tylko padzie. Przeniesienie sterowania na klawiaturę dokonano w sposób tak amatorski i niekompletny, że skuteczne sterowanie postaciami za pomocą klawiatury jest w wielu punktach w ogóle niemożliwe. Ja właśnie musiałem w połowie przerwać jedną z misji. Po kilkudziesięciu nieudanych próbach przejścia fragmentu, w których postać blokuje się i staje na niewidocznych (!!!) przeszkodach dałem sobie spokój z kolejną próbą ukończenia misji. A dodam, że niemożliwość przejścia nie wynikała z moich małych umiejętności grania, ponieważ za każdym razem sterowałem lepiej, ale właśnie z powodu złej mechaniki sterowania. Podczas wymuszonej misji czasowej, postacie gry wchodzą na siebie, potrafią samoczynnie zawracać lub blokują się na niewidzialnej przeszkodzie. Inny przykład: pomimo kilkunastu godzin grania nie zorientowałem się jak w tej grze używa się granatów. Nigdzie w grze nie znajduje się informacja o tym, a menu postaci jest tak niefunkcjonalne i przekombinowane, że pomimo kilkunastu godzin nie zdołałem zorientować się jak to się robi? REV6 nie jest całkowicie zły, ale ta gra musi dostać ocenę negatywną, ponieważ sprzedawanie graczom PC gry z tak wadliwym przeniesionym z konsoli sterowaniem - a WŁAŚCIWE BRAKIEM TEGO PRZENIESIENIA - jest skandaliczne i woła o pomstę do nieba. # GENEZA GRY: # "Resident Evil 6" to gra produkcji japońskiej, która premierę miała w roku 2012. Była to gra wydana w pierwotnej wersji na konsole, a wersja dostępna na Steam jest konwersją z konsoli na klawiaturę PC, co pociąga za sobą szereg negatywnych konsekwencji. # Gra zawiera szereg motywów typowych dla japońskiej kultury takich jak; postacie bohaterskich herosów, epicka i rozbudowana fabuła, motywy walki ludzi z przerażającymi potworami (w tym morskimi) czy też szerzej: mocno eksponowany motyw bohaterstwa przez walkę. # REV6 jest grą w wielu elementach bardzo nierówną. Obok świetnych pomysłów gameplayowych mamy całkowicie zepsuty mechanizm sterowania postaciami gry, obok świetnych pomysłów fabularnych mamy do czynienia z kompletnie niefunkcjonalnym menu gry, itd. Podobne sprzeczności można by mnożyć. Z tego względu przedstawiam poniżej wyliczenia wad i zalet gry, wykonane na tyle obiektywnie na ile tylko potrafię. # ZALETY GRY: + Bardzo dynamiczna rozgrywka. Zaskakująco dużo akcji i zwrotów akcji. Pod tym względem gra jest świetna + Bardzo długa fabuła, która dostarcza kilkadziesiąt godzin grania + Fabuła nie jest genialna, w wielu punktach pretekstowa jako tło dla dynamicznej rozgrywki, ale jako całość broni się. Mogę zaliczyć ją na plus. + Świetne pomysły fabularne i gameplayowe, które - jak sądzę - inspirowały wielu Twórców późniejszych gier. + Postacie gry, które można polubić, a nawet utożsamić się z nimi (element immersji) + Świetne tzw. cut scenki. Jeśli ktoś lubi takie rzeczy, będzie w pełni zadowolony + Świetnie skonstruowane postacie mężczyzn + Świetnie pokazane w przerywnikach filmowych mimika twarzy postaci. Uznanie graczy dla tego elementu widać zwłaszcza na screenach # WADY GRY: - Fatalne przeniesienie całej klawiszologii z konsoli na klawiaturę PC. Moim zdaniem przeniesienie to jest tak powierzchowne, niepełne i niestaranne, że skłonnym jestem myśleć, że żadnego przeniesienia tu nie ma. Zrobiono prostą konwersję, po najmniejszej linii oporu, bez sprawdzania co działa, jak działa i czy w ogóle działa? Pociąga to za sobą liczne oraz fatalne dla gry i graczy skutki, o czym piszę poniżej - Fatalne sterowanie grą. W REV6 poruszamy nie tylko postacią, ale całym światem wokół postaci oraz jednocześnie samą postacią. Moim zdaniem to rozwiązanie stare i bardzo niefunkcjonalne - Fatalna praca kamery - Grając odnosiłem wrażenie, że niektóre klawisze, po prostu, nie reagują we właściwy sposób kiedy je przyciskami, a to powoduje ogromną trudność w grze - Fatalna mechanika poruszania postacią Jest to szczególnie fatalne w sytuacjach walki oraz we fragmentach czasowych. Postacie potrafią wpadać na przeszkody bez naszego udziału, blokować się na niewidzialnych (!!) przeszkodach, wchodzić na siebie nawzajem itp. - UWAGA PEREŁKA - w niektórych fragmentach czasowych aby biec do przodu trzeba naciskać przycisk "bieg do tyłu". Tak jest np. w prologu, ale też w innych fragmentach gry. - Fatalna mechanika walki wręcz - postacie mało sterowne - Fatalna mechanika celowania, szczególnie w pierwszych misjach. Wprawdzie wraz z rozwojem postaci możemy ulepszyć np. stabilność ręki, ale nadal mechanika celowania jest zła. - Kontekstowe użycie klawiszy - dopełnia dramatu sterowania grą. W praktyce te same działania mogą być uruchamiane różnym klawiszem w zależności od kontekstu. Np.: wyważenie drzwi odbywa się za pomocą "spacji" lub za pomocą litery "V", w zależności od kontekstu - Gra jest skonstruowana w ten sposób, że bardzo często dzieje się to co chce gra, a nie to co my chcemy. To gra steruje nami, a nie my sterujemy grą. Rozumiem, że kiedyś była to częsta mechanika w grach na konsole, ale takie rozwiązanie po przeniesieniu gry na klawiaturę, dopełnia dramatu nie-sterowności gry - Fatalnie główne menu gry, obsługujące całość gry - zdecydowanie przekombinowane, składa się ze zbyt wielu poziomów, a poruszanie się po nim jest bardzo niejasne i niefunkcjonalne - Fatalne menu każdej z postaci z osobna - Brak w grze samouczka dotyczącego obsługi menu oraz sterowania postaciami, a w tak rozbudowanej grze z ogromną liczbą funkcji, jest on bardzo potrzebny (prolog gry nie jest samouczkiem) - Archaiczna grafika gry. W niektórych momentach przedmioty zlewają się z tłem - Ada Wong, przypomina raczej przeciętną pod względem urody nastolatkę, niż groźną kobietę-szpiega, a już na pewno nie groźną famme fatal. # PODSUMOWANIE: # Nie twierdzę, że REV6 to gra absolutnie zła. Wręcz odwrotnie, jest to gra w wielu punktach świetna. Uważam jednak, ze problemy ze sterowanie są tak duże i tak uciążliwe dla wielu graczy, że gra nie może dostać oceny pozytywnej. Ocenę negatywną traktuję jako sygnał dla producenta: nie wszystko jest w porządku. Obecnie studio "Capcom" jest zajęte tworzeniem nowych gier, a gry stare typy REV6 odkłada na bok. Jest zresztą zadowolone, ponieważ tak długo jako gracze kupują grę, płacą za nią i grają, producent może udawać, że wszystko jest w porządku. Myślę, że nie jest. Rozumiem, że jest to gra stara, w którą się nie inwestuje, ale jeśli my-gracze chcemy aby gra została naprawiona lub zremasterwana - a myślę, że zasługuje na to - powinniśmy wysłać do producenta właśnie taki sygnał: w postać oceny negatywnej. Inaczej nic z tego nie będzie. Pozdrawiam wszystkich czytelników. P.S. Przepraszam za wszystkie błędy i literówki. Poprawię je w wolnej chwili.Pokaż więcejPokaż mniej
Resident Evil to japońska seria gier survival horror. Pierwsza odsłona pojawiła się w 1996 r. Bazując na pomyśle "zabójczego wirusa" doczekaliśmy się filmów, komiksów oraz anime. Przez ten długi czas hordy zombie trochę spowszedniały i w Resident Evil 6 nie za bardzo chce nam się ich bać. Zaryzykuje stwierdzenie, że teraz nasz survival horror zamienił się w doskonałego shootera. Postacie, którymi przyjdzie nam grać to główni bohaterowie z wcześniejszych odsłon: Leon S. Kennedy, Chris Redfield, Sherry Birkin, Ada Wong oraz trzy nowe: Jake Muller, Helena Harper, Piers. W każdej kampanii pracujemy w parach i możemy wybrać jedną z dwóch osób. W zależności kogo weźmiemy, mamy inną broń i wykonujemy inne czynności. Aby zagrać wszystkimi postaciami, musimy przejść grę przynajmniej 2 razy. Fabuła jest bardzo dobrze skonstruowana i przedstawiona z czterech perspektyw. Nasze postacie przeżywają tę samą historię w różnych miejscach, w różny sposób, mają swoją misję do wykonania, swoich bossów do pokonania i są ściśle ze sobą związane. Dopiero po skończeniu ostatniej kampanii z Adą (ona pracuje sama), poznajemy całą prawdę i wszystko układa się w całość. Raz widziałam stwierdzenie, że ta gra ma słabą fabułę... Moim zdaniem gość musiał albo: 1. przewijać filmy; 2. grać po angielsku nie znając języka; 3. nie umiał czytać tekstu ze zrozumieniem; 4. wszystko na raz. Naszymi przeciwnikami czasami są "zombie ciamajdy", powstające ze zmutowanych zwykłych ludzi, ale w kolejnych etapach gry spotykamy mnóstwo różnego rodzaju szybkich i groźnych stworów, które tworzą się po zabiciu członków organizacji Neo-Umbrella. Są oni zarażeni wirusem C i walczą z nami jak ludzie - bronią palną, białą itp., a następnie, po ich zabiciu mutują w przeróżne "cosie". Oczywiście na koniec każdej kampanii potężny boss. :) Nasza walka polega na likwidowaniu przeciwnika każdą dostępną bronią lub walką wręcz. Czasami uda nam się zabić kogoś po cichu i w tym przoduje Ada. Posiada nawet odpowiednią kuszę. Na wyższych poziomach liczymy każdy nabój. Jak przystało na dobrą grę nie obejdzie się bez scenek QTE, które bardzo urozmaicają rozgrywkę. Poza tym pływamy, nurkujemy, latamy samolotami, helikopterami, ścigamy się samochodami, skuterami śnieżnymi.... wielka różnorodność! Po każdej części kampanii możemy kupić nowe skille i ulepszyć swoje umiejętności. Dla lubiących znajdźki są do odszukania "znaki węża", takie niebieskie, okrągłe płaskorzeźby. Nadmienić jeszcze muszę, że RE6 to najlepsza produkcja w jaką grałam w coopa. Ponieważ gra w kampanii nie pozwala chodzić sobie byle gdzie, partner jest zawsze niedaleko (nie musimy go wołać z drugiego końca mapy!) i może pomóc w każdej chwili. Wiele czynności wykonuje się razem, druga osoba potrzebna jest cały czas. Grając solo, czynności te wykonuje bot. Poza kampanią mamy wiele trybów współpracy w "dodatkach". Trzeba to samemu rozgryźć :). http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=727176769 http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=726141077 http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=718002454 Moim zdaniem: + fabuła i ciekawy pomysł przekazania jej + przefajny coop + różnorodność przeciwników i lokacji + QTE + każdy boss innego rodzaju + grafika - granie na klawiaturze, a nie padzie powoduje wielkie utrudnienie przy niektórych ucieczkach na czas. Ponieważ nigdy nie lubiłam "milusińskich zombiaczków" nie zabierałam się wcześniej za tę serię. Spróbowałam po namowach przyjaciół i stwierdziłam, że RE6 to naprawdę świetna gra a postacie i ich historie są ściśle związane z wszystkimi częściami. Wprawdzie jest to survival, zwłaszcza na wyższych poziomach, ale z horroru to nie ma zbyt dużo, bardziej z shootera. Jakoś nie mogę bać się zombi. :D Zapraszam do odwiedzenia strony kuratora MY GROUP 👌Pokaż więcejPokaż mniej
Co prawda grałem tylko w historię Leona ale było całkiem nieźle. Może po prostu, to nie gra dla mnie, bo resztę historii jakoś nie chciało mi się odpalić. A w grze jest ich cztery. Sama gra to taki horror nie horror. W tej części zauważyłem, znaczne zmniejszenie ilości amunicji na potworasy względem poprzedniczki, a i bestie jakieś takie ten.... Grało się nawet ok, czas zleciał ale żeby mnie jakoś tak porwała, jak np. RE5, to nie. Tamta gra była ciekawsza. Może dlatego, że była jedna fabuła, a nie 4 zrobione po łebkach. Bossowie jak w poprzedniczkach (niektórzy) powracają kilkakrotnie i trzeba tony amunicji by ich ubić na śmierć. Ekwipunek jakiś taki konsolowy i mało przejrzysty. Ogólnie klawiszologja do pupy. Bez pada może być problem, choć jak samemu się poprzypisuje klawisze, tak jak się chce, to może być ok. Grafika jest ok nie straszy, nie ma też pikselozy. Muzyka robi klimat, lecz czasami jest nie fajna. PLUSY + +Ładna grafika. +Dobra optymalizacja. +Klimatyczna muzyka. +Klimat jest niezły. MINUSY - -To nie horrorowy R.E. -QTE na h.. tyle tego. -Za dużo przerywników filmowych. -Jak zwykle przeładujesz broń jak staniesz w miejscu, bo bohaterowie nie mają podzielnej uwagi, muszą się skupić albo na bieganiu, albo na strzelaniu, albo na przeładowywaniu broni. -Dużo słabych płatnych dlc. -Kłopotliwa kamera. Ocena 5/10. Dla zabicia czasu.Pokaż więcejPokaż mniej
leon chodzi jak taki gigachad omg so slayPokaż więcejPokaż mniej
Będąc szczerym, Resident Evil 6 to słaba gra i jedna z najgorszych części serii. Plusów jest naprawdę niewiele. Najlepszym elementem jest kampania Ady Wong, co zabawne, jest ona dodatkowa. Drugim plusem jest lokalny co-op. Grałem w nią właśnie w ten sposób i tylko dlatego byłem w stanie ją skończyć. Gdybym miał grać sam, bardzo szybko bym odpuścił. Reszta praktycznie nie działa. Gameplay jest toporny i chaotyczny, mechaniki tragiczne i mało przyjemne, a sterowanie często bardziej przeszkadza niż pomaga. Graficznie tytuł wygląda słabo, nawet jak na swoje czasy. Fabuła też nie ratuje sytuacji, mimo że osadzona w świecie zombie co od razu daje fory i osadzona w świecie Resident Evil, to całość jest niespójna i mało wciągająca. Jak na grę z tej serii, to zwyczajnie rozczarowanie. Z drobnych plusów: nie trafiłem na żadne bugi, gra działa stabilnie, a interfejs zmienia się w zależności od aktu, w jakim jesteśmy. Tylko że to są rzeczy, które powinny być standardem, a nie realnym atutem. Skoro gra już wygląda tak, jak wygląda, to gdyby jeszcze działała źle, nie byłoby czego zbierać. Podsumowując: Resident Evil 6 to nietrafiony eksperyment i bardzo słaba odsłona serii. Tym bardziej cieszy fakt, że Capcom po piątce i szóstce zmienił kierunek i wrócił do porządnego survival horroru z elementami akcji. Ta część najlepiej pokazuje, jak daleko seria wtedy odjechała i dobrze, że to już zamknięty rozdział.Pokaż więcejPokaż mniej
"Resident Evil 6 / Biohazard 6" to gra stworzona i wydana przez japońskie studio CAPCOM 2 października 2012r. na XBOX 360, PS3, 22 marca 2013r. na PC, 29 marca 2016r. na XBOX One i PS4 oraz 29 października 2019r na Switch'a. To moim zdaniem jedna z najlepszych gier o zombie obejmującą średnio 20h rozgrywki. Graczom, którym znany jest cykl gier z serii "Resident Evil", część 6 nie do końca może przypaść do gustu, gdyż gra odchodzi od pierwotnych standardów w takich proporcjach jak dawniej, gdzie klimat strachu obejmował conajmniej 80% rozgrywki. Ja zaczęłam swoją przygodę z tym cyklem od właśnie części 6, więc moja ocena może nie być subiektywna, jednak gra bardzo mi się spodobała. Grałam też później w Resident Evil 4 i 5 oraz Revelations i na końcu zagrałam w najsławniejszą część - Resident Evil 2. Nie jest mi znany Resident Evil 1 oraz Resident Evil 3 Nemesis, będące podobno najstraszniejszymi(włącznie z 2-ką), które skupiały się przede wszystkim na klimacie horroru, wywołującym u gracza stałe poczucie strachu, osaczenia i niepewności z domieszką survivalu i akcji. Niemniej 6-tka również jest straszna w jakimś stopniu. Może nie tak jak pierwotne części, ale nie nazwałabym tej gry błędnie zatytułowaną, jak wielu uważa. Mimo, że gra jest według wielu postrzegana jako gra akcji z domieszką horroru i survivalu to nie zgodzę się z nimi do końca. Wydaje mi się, że Resident Evil 6 jest dalej horrorem mimo, że proporcje się zmieniły. Nawet jeśli wzrósł %-owy wkład akcji w grę to dalej jest to horror, gdyż gra dalej buduje napięcie klimatem, nawet jeśli nie tak silne jak dawniej. Gra sama w sobie jest bardzo efektowna, a rodzajów zombie jest mnóstwo. Nie można powiedzieć, że twórcy nie mieli pomysłów. Fabuła jest podzielona na cztery kampanie: Leona - bohatera nam znanego z RE2 i RE4, Chrisa - znanego nam z RE1, RE: Code Veronica i RE5, Jake'a, który jest nowym bohaterem i Ady - tajemniczej kobiety w czerwieni, której drogi przecinają się z Leona od samego początku(RE2). Każda po pięć części(chapterów), a co najlepsze - wszystkie ścieżki fabularne się ze sobą łączą. Możemy wybrać jeden z pięciu poziomów trudności(Amator, Normalny, Weteran, Zawodowiec lub Brak Nadziei) i rozpocząć rozgrywkę. W każdej kampanii możemy się wcielić w jedną z dwóch osób i grać samemu z partnerem sterowanym przez komputer lub z przyjacielem, czy przypadkową osobą z sieci. W każdej z tych kampanii spotkamy inne zombie, co dodaje uroku i smaku tej grze. Każda z postaci ma swój wkład w fabule i swoją jedną niepowtarzalną broń, ale asortyment bohaterów obejmuje więcej różnorakiej broni. Postaci mają też bogatą walkę wręcz, możliwość wślizgów na plecach, strzelania z pozycji leżącej i turlania się na boki, co utrudnia przeciwnikom trafienie nas. W grze poza bronią palną taką jak: pistolety, strzelby, karabiny, snajperki i granatniki mamy też granaty: ręczne, zapalające, błyskowe i bomby z zapalnikiem, a także tylko wyjątkowo w kampanii Ady - kuszę z bełtami zwyłymi i wybuchowymi. Można też wygodnie przełączać broń kułkiem od myszki. Gra preferuje ścisłą współpracę między bohaterami, bez której nie można się obejść. Świadczy o tym możliwość leczenia się nawzajem w razie powalenia, a skoro o tym mowa to mamy w grze też zioła pozwalające na leczenie, a są to roślinki: zielone i czerwone, które można łączyć ze sobą, co pozwala na uzyskanie większej ilości tabletek leczniczych. Są też spray'e lecznicze, które są dosyć rzadkie w grze, ale leczą całe zdrowie, a jeśli jesteśmy blisko partnera to także jego zdrowie w całości, dlatego warto się dzielić. Każdy z zombie i mutantów ma swój słaby punkt taki jak: ogień, wybuch, rozbicie pancerza, strzał w konkrene miejsce np. gardło. Poza jednak zwyczajnym mordowaniem zombie czy mutantów powstałych w wyniku wirusa C, na końcu każdej kampanii mamy wyjątkowego Bossa, z którym trzeba odbyć walkę. Trzeba też zaznaczyć, że w grze są Quick Time Eventy, ale momentami trudno zdążyć z wciśnięciem przycisków, co jest normalne. Niemniej QTE się nie zmieniają, więc gdy musimy powtórzyć sekwencję - wystarczy ją zapamiętać. Mamy też elementy czasowe w grze jak np. w 5 chapterze kampanii Chrisa jest moment ucieczki przed potworem w konkretnym czasie, a jeśli Ci się nie uda - zginiesz, a takich momentów jest conajmniej kilka. To czasem denerwuje, gdy jeden moment musisz wielokrotnie powstarzać, a gra jest tak skonstruowana, że wystarczy jeden błąd czy chwila zwlekania i można umrzeć. To utrudnia rozgrywkę, co powoduje, że można się poczuć jak w starych grach, które były tak trudne, że wystarczył jeden błąd i trzeba było zaczynać od początku. Jeśli też nowicjusze nie radzą sobie najlepiej lub nie pamiętają jak daną rzecz wykonać to w momentach, gdy na ekranie pojawia się napis: "Ładowanie" bądź "Wczytywanie" ukazują się też podpowiedzi odnośnie gry takie jak: słabe punkty danych zombie czy muntantów, jak uratować partnera lub go uleczyć, jak wykonać specjalny ruch, czy obezwładnić wroga i wiele innych. Z wyjątkiem fabuły w grze mamy inne tryby m.in. "Najemnicy" i "Najemnicy bez Litości", pozwalające na grę dwóm osobom, która polega na odpieraniu fal coraz to groźniejszych zombie, gdzie niezbędna jest współpraca między graczami, choć można grać też solo. Jest także tryb o nazwie "Polowanie na Agenta", w którym możemy wcielić się w losowego zombie lub mutanta, gdzie naszym zadaniem jest pokonanie(zabicie) graczy rozgrywających tryb fabularny. Da się też grać wyjątkowymi rodzajami zombie takimi jak Ustanak, ale to po zakupieniu DLC. Gra jest bardzo urozmaicona, więc pozowala na wiele godzin wspaniałej rozgrywki. Nie da się nią znudzić zbyt szybko. Poza oczywiście samą grą, twórcy ofiarowali nam też elemety ulepszeniowe: rozwijania umiejętności bohaterów po przez zdobyte w trakcie gry punkty umiejętności po każdym rozdziale danej kampanii i tworzenie nieśmiertelników, aby móc wyróżnić się na tle innych graczy, a także są tutaj tradycyjne znajdźki, powalające na odblokowanie dodatkowych elementów takich jak figurki i tajemne pliki, aby poznać historię wydarzeń z całego cyklu, co znacznie wzmacnia radość z gry. Odnośnie systemu sterowania to nie ma do czego się przyczepić. Jest niemal perfekcyjny, choć graczom klawiaturowym może być nieco trudniej momentami sterować(5 chapter kampanii Chrisa). Grafika jest dobra, a gra płynna i widowiskowa, więc uważam, że gra sama w sobie jest idealna dla miłośnioków zombie, tak więc polecam tą grę -> 10/10 :DPokaż więcejPokaż mniej
Resident Evil 6 często spotyka się z krytyką zarówno od fanów serii, jak i nowych graczy. Oto kilka powodów, które często pojawiają się w negatywnych opiniach: 1. Zbyt duży nacisk na akcję kosztem horroru Resident Evil 6 drastycznie odchodzi od korzeni serii, które opierały się na budowaniu napięcia i atmosfery grozy. Zamiast tego gra przypomina bardziej typową strzelankę akcji, co wielu fanów uznaje za zdradę klasycznego stylu. 2. Chaotyczna fabuła Gra oferuje cztery różne kampanie, które starają się połączyć w spójną całość, ale ostatecznie skutkuje to chaosem narracyjnym. Wątki są przeładowane, a historia traci na głębi i logice. 3. Przesadzone efekty i sekwencje akcji Wiele scen wygląda jak z filmu akcji klasy B, pełnych niepotrzebnych wybuchów, absurdalnych pościgów i nierealistycznych starć. Taki styl często jest odbierany jako przesadzony i kiczowaty. 4. Mieszana jakość rozgrywki Chociaż gra oferuje różne style gry w zależności od kampanii, wiele mechanik wydaje się niedopracowanych. System walki wręcz i strzelania bywa frustrujący, a sekcje skradankowe są kiepsko zaprojektowane. 5. Brak tożsamości Resident Evil 6 próbuje zadowolić wszystkich, ale ostatecznie nie udaje się to ani fanom survival horroru, ani miłośnikom gier akcji. Gra cierpi na brak jasno zdefiniowanej tożsamości. 6. Nudne projekty przeciwników Wrogowie, mimo różnorodności, nie wzbudzają takiego niepokoju jak klasyczne zombie czy potwory z wcześniejszych części. Walka z nimi staje się monotonna i nie wywołuje emocji. Podsumowując, Resident Evil 6 to gra, która próbowała za dużo i w rezultacie nie spełniła oczekiwań większości graczy. Zamiast skupić się na esencji serii, postawiła na masowy, lecz płytki spektakl, co sprawiło, że straciła na unikalności.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni zapis: 15.08.2026.

