
Salt and Sanctuary
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Salt and Sanctuary
Rozbitek trafia na nieznaną wyspę i przemierza przeklętą krainę zapomnianych miast, niebezpiecznych lochów i zawiłych przejść. Salt and Sanctuary łączy szybką, brutalną walkę 2D z rozbudowanymi mechanikami RPG oraz wyposażeniem do odkrywania, tworzenia i ulepszania. Ocena graczy Steam: 89% pozytywnych spośród 20 144 recenzji. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Niemiecki, Japoński, Francuski, Włoski, Hiszpański, Koreański, Portugalski (Brazylia), Polski, Rosyjski i Turecki. Premiera: 17 maja 2016.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 17,52 zł2023-10-26 · SteamGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | — | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | — | — |
| Angielski | Tak | — | — |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | — | — |
| Japoński | Tak | — | — |
| Francuski | Tak | — | — |
| Włoski | Tak | — | — |
| Hiszpański | Tak | — | — |
| Koreański | Tak | — | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | — | — |
| Polski | Tak | — | — |
| Rosyjski | Tak | — | — |
| Turecki | Tak | — | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Walka i wyposażenie
Szybka, wymagająca walka 2D łączy się tu z mechanikami RPG; można odkrywać, tworzyć i ulepszać ponad 600 broni, elementów zbroi, zaklęć i przedmiotów.
Tryby i kontroler
Wersja Steam na PC wymienia tryb dla jednego gracza, tryb wieloosobowy i współpracę oraz pełną obsługę kontrolera.
Języki interfejsu
Wśród wymienionych języków interfejsu są angielski, chiński uproszczony i chiński tradycyjny.
03Często zadawane pytania
O czym jest Salt and Sanctuary?
Rozbitek trafia na przeklętą wyspę i przemierza zapomniane miasta, niebezpieczne lochy oraz kręte przejścia.
Czy można grać solo lub w kooperacji?
Wersja Steam na PC wymienia tryb dla jednego gracza, wieloosobowy i współpracę.
Jak wygląda rozgrywka?
Gra łączy szybką walkę 2D z systemami RPG oraz wyposażeniem do odkrywania, tworzenia i ulepszania.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Po raz kolejny chciałem wystawić ocenę neutralną, niestety steam czegoś takiego nie przewiduje, dlatego ocena niestety będzie negatywna. Gra którą rzeczywiście można nazwać Dark Soulsem w 2D ma w zasadzie wszystko na miejscu. Przeciwnicy ciekawi i zróżnicowani, bossowie do których można podejść na kilka sposobów, mnóstwo broni i zbroi, przejrzysty system rozwoju postaci, klimatyczne poziomy. Szkoda tylko że twórcy chcieli skopiować soulsy trochę za dokładnie. Brak mapy w środowisku 2D, szczególnie gdy mamy sekrety które można odkryć dopiero po odblokowaniu pewnych umiejętności, jest bardzo uciążliwy, bo po prostu zapominamy gdzie co było. Szukając następnych poziomów też możemy się czasami zgubić. Skróty nie mają sensu bo w zasadzie od samego początku mamy dostęp do opcji teleportacji do sanktuariów. Położenie niektórych "save pointów" nadal powoduje irytacje przy podejściu do bossów(Ostatni save point nie ma najmniejszego sensu). Jednak to wszystko jest do wybaczenia, to czego wybaczyć nie można to upchnięte na siłę poziomy platformowe, które odpowiadają za więcej zgonów niż wszyscy bossowie razem wzięci. Jeden błąd i czasami musisz powtarzać pół levelu, dorzucić do tego zapadające się oraz pojawiające i znikające platformy i mamy idealne przedstawienie piekła w 2D.Pokaż więcejPokaż mniej
https://youtu.be/J7Xo0kYHwX4 Dark Souls w 2D. To naprawdę nie jest mylne określenie. Gra łączy w sobie mroczny klimat znany z soulsów, z przyjemną dla oka oprawą, dokładnością jeśli chodzi o detale i zadziwiająco solidną rozgrywką, zwłaszcza jak na platformowy RPG.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra nie jest trudna - gra jest głupio-trudna. Omyłkowo nacisnąłeś jakiś klawisz? Spoko - czekaj teraz, aż twoja postać wykona animację i dopiero odzyskujesz nad nią kontrolę, a w tym czasie i tak zginiesz. Jesteś już o krok od pokonania bossa? Spoko, dostanie takiego szału, że jak już wpadniesz na jego atak, to nie będziesz miał okazji odzyskać kontroli nad postacią aż do samej śmierci. Skaczesz na platformę? Spoko, postać złapie się dopiero 2cm dalej, chcąc złapać krawędzi, po prostu przeleci przez teksturę w dół. Beznadzieja. Uwielbiam Soulsy dlatego zdecydowałem się na grę określaną jako Dark Souls 2D i niestety się zawiodłem. Kasa do zwrotu. EDYCJA: Podejście numer 2 i znowu odbiłem się po trzech godzinach gry. Już wiem dlaczego tak się poprzednio frustrowałem. Ta gra nie jest trudna, tylko głupiotrudna. A co przez to rozumiem rozwijając recenzję sprzed kilku miesięcy? Nie ma to jak wykonać jeden atak, a zanim postać skończy swoją animację by odzyskać nad nią kontrolę wpaść w combo przeciwnika, który na jednego hita zabiera połowę energii. I tym oto sposobem ginie się nie mając nawet kontroli nad postacią po jednym celnie wyprowadzonym ciosie. Walka polega więc w zasadzie na odmawianiu zdrowasiek, żeby przeciwnik w końcu odpuścił i dał nam szansę na ruch i desperackiej próbie wyrwania się z łańcucha ciosów. Poprzednio dałbym twórcom 1/10 za chęci zrobienia totalnej zrzyny Dark Souls, tylko że w 2D, ale w obecnej chwili to jednak 0 byłoby bardziej odpowiednią oceną. Raz jeszcze - NIE POLECAM!Pokaż więcejPokaż mniej
Solony Indyk na Nedzielę. Po niedzielnej sumie, wizycie szwagra z siostrą i młodym. Oraz odświętnym, zakrapianym, sutym obiedzie ( w postaci pomidorowej z kluskami i mielonych z mizerią ), gdzie daniem głównym jest flaszka, a gwoździem programu "za*ebisty film". Czasem nachodzi człowieka chęć, by zagrać w coś swojskiego. Osobiście, mym, częstym gościem w niedzielne popołudnia był ( o zgrozo ) Poldek Racer, Gothic I, a z czasem pojawił się ( ukochany ) Dark Souls III. Niemniej do tego grona dołączył całkiem nowy gość. Salty Souls. Salt and Sanctuary, od Ska Studios, to wydany w 2016 roku 'duszo-podobnik' indy z kamerą 2D, o iście artystycznej oprawie. I jako, iż gra jest dosyć minimalistyczna w swej formie, pozowolę sobie na dezynwolturę wzgl. Ciebie i zaserwuję smacznego, przysolonego Indyka, na ten niedzielny czas, który zmarnuję Tobie ochoczo, nie stroniąc od bajdużenia. A sama recenzja będzie miała luźny, niezsystematyzowany charakter, bez ocen liczbowych. Smacznego. Dla solonych Lajkoników. Drogi/droga Czytelniku/Czytelniczko, jeśli ( jeszcze, jakimś cudem ) nie jesteś zaznajomiony/zaznajomiona ze zjawiskiem tzw. 'Souls'ów', czy też 'Souls-like'ów', które do dziś ma miejsce w popkulturze i szeroko, pojmowanej branży gier. Pozwól, proszę, iż chciałbym jeszcze przekazać Tobie, nieco surowych faktów, tudzież własnych wniosków odnośnie, tegoż podgatunku. Natomiast, jeśli znasz ów temat Dusz od podszewki, niemniej zachęcam do dalszej lektury, tego, nadzbyt przesolonego dywagacjami wywodu ( przesolonego, mimo lania wody ). O Sole Mio. Najoczywistrzym przykładem będzie rzecz jasna- Dark Souls. Osławione dzieło od FromSoftware z 2011 roku, będące pierwotnie, duchowym następcą, 'ekskluziwa', na trzecią generację konsoli PlayStation, pt.: Demon's Soul ( 2009 ). Oba te tytuły stanowią swoiste genezis gier, które dziś określa się mianem Souls'ów właśnie. Truizmem jest fakt, iż ów prekursory również okazują się dziełem inspiracji, konkretnie serią King's Field ( 1994-2006 ), od FromSoftware a jakże. Meritum Słonego Sanktuatium. Salt and Sanctuary, to świetna, wymagająca, nieraz frustrująca, a jednak sprawiająca wiele satysfakcji produkcja. Jak wspomniałem, tytuł dość dosadnie inspiruje się serią Souls. Dlategoż znajdziesz tu przedmioty leczące, które odmawiają się po każdej aktywacji ołtażyka, będącego odpowiednikiem Souls'owych ognisk. Pasek staminy zmniejszający się przy skokach, przewrotach i atakach. Wprowadzono tu nawet system wiadomości od innych graczy, w postaci butelek z listem. A pokonując wrogów zdobędziesz sól, która służy zarówno jako waluta jak i element niezbędny do awnasowania postaci na kolejne poziomy. I tak jak w Souls'ach, ów przyprawę stracisz po zgonie Twojego śmiałka, posiadając zaledwie jedną szansę na odzyskanie, zebranego wcześniej urobku. No i są jeszcze bossowie, których sekwencji ataków i zachowań należy się nauczyć. Jednak o nich później. Słonego ducha... ....dusz widać tu również w warstwie fabularnej. Narracja prawie tu nie występuje, a zarysowany jest tylko początek opowieści. Oto ocalały z katastrofy statku bohater/bohaterka, musi odnaleźć księżniczkę, której chronił/chroniła. Jednak tajemniczy wróg pokrzyżował jego/jej plany. Jeśli jesteś fanem/fanką gier FromSoftware, momentalnie przyzwyczaisz do stylu zabawy. Brniesz do przodu, gromisz wrogów ( lub oni Ciebie ), czasem napotkasz na postaci niezależne i bezpieczne schronienia, gdzie Twa postać zregeneruje siły, pozyska nowy ekwipunek i umiejętności. Przy czym nic nie prowadzi Cię tu za rękę, a gra nie posiada mapy, dlatego sam/sama musisz pojąć topografię wszystkich lokacji, skrótów i przejść. Eksploracja została wykonana przyzwoicie. Sól na ranę. Jeśli mowa o walce, to jest... ...solą tegoż tytułu. Przeciwników spotkasz tu nadzwyczaj często, są dosyć różnorodni. Poziom trudności jest wysoki, a nawet podstawowy przeciwnik jakim jest zwykły zombie, może zagrozić życiu protagonisty/protagonistki jeśli nie będziesz ostrożny/ostrożna. Każdy cios, blok i unik muszą być precyzyjnie wymierzone, spudłowanie to szansa dla oponenta na kontrę. Zazwyczaj zamienną dla paska zdrowia. Podczas walki możesz stosować ataki zwykłe i ciężkie, ponadto ataki z wyskoku. Twórcy przygotowali nawet system krótkich combo'sów, gdzie wyrzuca się wroga w powietrze, by zadawać mu razy nim opadnie na ziemię ( prawie jak shlasher'ach ). Ot, mile widziane urozmaicenie, aczkolwiek najbezpieczniej jest stosować podstawowy zestaw ciosów, zaś dostępne ataki są, różne z uwagi na oręż jakim posługuje się postać. Niezależnie czy jest to broń zasięgowa czy biała. Bo zupa była za słona. Postać, której klasę wybierasz na początku, definiuje początkowy ekwipunek, jednakże system rozwoju pozwala każdej profesji na rozwój w dowolnym kierunku. I nie można zapomnieć o magii i modlitwach, których jak na tak niewielki projekt, jest pokaźna ilość. Urok solniska. W Salt and Sanctuary masz do czynienia z bardzo mroczną, klimatyczną wręcz malowaną oprawą. Twórcy umiejętnie użyli efektów graficznych jak choćby rozmycie. Uświadczysz doskonałych wręcz efektów światła i cieni. A muzyka jaka dojdzie do Twych uszu zwykle jest stonowana i świetnie pomaga budować klimat. Jedynym minusem całej oprawy jest fakt, że w zamieszaniu czasem ciężko dostrzec interesujące szczegóły. Jednak jak na grę 2D trzeba przyznać, że całość wygląda po prostu pięknie. Mimo wszystko, bywa iż widok 2D potrafi utrudnić walkę. Teoretycznie może zdarzyć się, że będziesz turlać się aby uniknąć ciosu, by zablokować sie na nodze bossa, nie wiedząc dlaczego. Boss- solą w oku. Bossowie w Salt and Sanctuary, są ciężkim orzechem do zgryzienia, oraz daniem głównym tegoż tytułu ( sporo w tej recenzji symboliki kulinarnej ). W podobie do Souls'ów są potężni, różnorodni, a kluczem do pokonania ich jest znalezienie słabego punktu, czy luki w obronie. Częstokroć pierwsze podejście do bossa, skończy sie porażką, jednakże czy można za to winić grę, która z definicji ma być wymagającą? Może to zabrzmi jak couching'owa papka, lecz to determinacja i zaangażowanie, są kluczem do zwycięstwa, zatem oby Ci jej nie zabrakło. Praise the Salt. Salt and Sanctuary, to niemal w 100% Dark Souls w 2D. Frustracja, upór, radość, satysfakcja. Poczas gry towarzyszy stała mieszanka tych uczuć, a niedociągnięcia nie są aż tak dokuczliwe, aby stłumić niegasnącą radość z rozrywki. Cóż zatem. Koniec końców, pozostaje dodać- Git-Gud, dziękuję Ci drogi/droga Czytelniku/Czytelniczko za lekturę, oraz ponowne... ...buon appetito, solony indyk trafił na półmisek.Pokaż więcejPokaż mniej
Game feels very rusty, combat is no enjoyable at allPokaż więcejPokaż mniej
Rzeczywiście Dark Souls w 2D jest tak dobrym określeniem, że chyba nie trzeba nic więcej dodawać. Świetna gra jeśli chce się odpocząć od soulsów. No i naprawdę nie spodziewałem się tak rozbudowanego mechanizmu walki po platformówce. 10/10Pokaż więcejPokaż mniej
Grałem dawno temu pod siłę na PS5 i teraz drugie przejście pod dexa pokazało mi jak tragicznie zaprojektowani są niektórzy bossowie, niestety jeśli jedyna normalna słuszna droga jest tylko pod easy siłę i wielkie miecze, to przepraszam, ale nie mogę polecić gry, jedna z najgorszych metroidvanii na rynku, słaba kontynuacja tylko potwierdza, że nie warto tracić czasu na te gry od tego studia, o wiele lepiej zagrać na przykład w nine sols, gdzie jest normalny sprawiedliwy wysoki poziom trudności.Pokaż więcejPokaż mniej
Niesamowita gra 9.5/10 :) Salt and Sanctuary gra niezależna stworzona przez tylko dwie osoby. Jest to gra platformowa w stylu gier z serii Dark Souls. Gra naprawdę porządnie wykonana, klimat, lokacje, mnóstwo bossów do pokonania, znajdźki, sekrety, skróty (Naprawdę niesamowite połączenia lokacji są w tej grze, nie raz byłem w szoku) Nie zabrakło także elementów platformowych, i nowych mocy naszej postaci odbijanie się od ścian, dłuższy skoków itd. Fani platformówek będą zadowoleni, nie fani mogą być momentami poirytowani ale da się przeżyć. Udźwiękowienie i muzyka jest bardzo dobre, jednak muzyka to największy minus gry gdyż niestety na każdym bossie jest ten sam soundtrack, i tylko na finałowym bossie jest nowy utwór. Mały minusem jest jeszcze dla mnie chamsa pułapka po elemencie platformowy nieco wymagającym jak musimy się dostać do dźwigni do góry nogami, i na końcu spadła belka i mnie zrzuciła w przepaść, najbardziej podła z możliwych pułapek. Uważajcie na pułapki w tej grze, bo ich też nie brakuje. A jeśli chodzi o szybkie podróżowanie między Sanktuariami to jak zrobimy Guida w jednym to tak przy pomocy rogu który kosztuje u niego tylko 100 monet możemy się do niego cofać i przenosić gdzie chcemy więc podróżowanie między lokacjami nie jest męczące, choć jak najbardziej warto eksplorować i odkrywać sekrety. No to chyba tyle odemnie, grę zakupiłem za 12 euro i nie żałuję wydanych pieniędzy, bawiłem się tak dobrze jak w takim Dark Souls 3. Polecam i wam spróbować swoich sił. ;) Wygląda Znajomo? http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=812000962Pokaż więcejPokaż mniej
Ogólnie ok ale te walki z bossami są okropnePokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie pobranie: 15.08.2026.