
Shadow of the Tomb Raider: Definitive Edition
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-30 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze Shadow of the Tomb Raider: Definitive Edition
Lara Croft przemierza niebezpieczną dżunglę, eksploruje podwodne przejścia i mierzy się z pułapkami oraz zagadkami grobowców, próbując powstrzymać apokalipsę Majów. Definitive Edition zawiera grę podstawową i siedem grobowców wyzwań. Oceny graczy Steam: 84% pozytywnych z 72 404 recenzji. Języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Arabski. Premiera: 14 września 2018.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 14,35 zł2025-12-11 · GamersGateGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | Tak |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | Tak |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Arabski | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-11-01
02Przed zakupem
Języki
W wersji Steam na PC interfejs jest dostępny po angielsku, francusku, niemiecku, włosku, hiszpańsku, polsku, rosyjsku, japońsku, koreańsku, chińsku uproszczonym i tradycyjnym oraz arabsku. Pełny dubbing obejmuje wszystkie wymienione języki poza włoskim.
Kontroler
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolerów.
03Często zadawane pytania
Co zawiera Definitive Edition?
Opis wymienia grę podstawową, siedem grobowców wyzwań z DLC oraz dodatkową broń, stroje i umiejętności do pobrania.
Jakie miejsca zwiedza Lara?
W grze są dżungla, podwodne obszary ze szczelinami i głębokimi tunelami, grobowce oraz ukryte miasto pełniące rolę dużej przestrzeni centralnej.
Jaki jest zarys fabuły?
Lara próbuje zapobiec apokalipsie Majów i staje się Tomb Raider, którą jest jej przeznaczone zostać.
“The dark finale of the rebooted trilogy turns whole tombs into spatial puzzles and combat into jungle stealth, putting exploration back at the series' core”
Nasz werdykt
A steady finale, a slightly quieter echo

Settle the ledger first. Shadow holds a 77 on Metacritic, an 80 aggregate on OpenCritic, and an 84% positive rate on Steam across nearly 70,000 reviews, flagged Very Positive. That is a solid "generally favourable" with no wreckage, and it does sit a touch below the critical highs of the first two chapters. The game has sold past 8.9 million units worldwide; it started slow at launch, found its footing over the long haul, and quietly became one of the series' durable evergreens.
Drop it back into the coordinates of 2018 and it shared the calendar with giants — a God of War that redefined fatherhood, a Red Dead Redemption 2 that pushed the open world to its ceiling. Against company like that, Shadow never seized the loudest conversation; its voice got drowned out.
The funny thing is how, looking back now, the very purity people overlooked — the willingness to slow down, to turn whole tombs into machines, to make combat a matter of jungle stealth — only grows rarer. While most action-adventures keep sprinting toward faster, flashier and more open, Shadow's patience, its readiness to hand the running time over to puzzles and stealth, is the colour that makes it hardest to replace.
Who should buy it, who should walk

Plainly: if you relish dropping alone into a black tomb, staring down a wall of gears until you read how it runs and bend it to your will; if you like crouching mud-soaked in the grass and treating every fight as a riddle to take apart; if you have the patience for an exotic civilisation and a slow-burn expedition — then Shadow is a dish you will struggle to find a substitute for in recent years. It is built precisely for that crowd, the ones willing to slow down and think.
Flip it around, though. If what you want from an action game is snappy gunfights and bullets flying, if you cannot stand stopping to solve things and have no patience for a slow-burn plot, Shadow will most likely leave you fidgeting. From the ground up it is coaxing you to shoot less and think and sneak more, the polar opposite of a pure shooter; force the two together and you both end up uncomfortable, and the game will keep gently insisting you do it its way.
As for which version, point yourself straight at the Definitive Edition — full story, all seven challenge tombs, every outfit and weapon, and the multi-platform ports, the cleanest way to walk this dark finale end to end with nothing missed. Set against its sibling Rise of the Tomb Raider, Rise leans toward the open-world, base-and-checklist mould, while Shadow pulls the focus firmly back to tomb puzzles and jungle stealth — purer exploration, a darker, more grown-up tone. It may not be the loudest chapter of the trilogy, but it is the one that does the word "exploration" most like a Tomb Raider game should. As the endpoint of Lara's coming-of-age, it holds the line, and it earns the name on the box. Years on, with the noise of its launch window long faded, what is left is a confident, atmospheric, puzzle-first adventure that knew exactly what it wanted to be — and a Lara who, for once, has to live with what she has done.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno polecenia, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą ocenianej wersji.
W teorii nowy Tomb Raider jest najlepszą odsłoną serii od Square Enix, ale niestety tylko w teorii. Poprawek doczekała się głównie oprawa audiowizualna, ale kosztem scenariusza i znanej nam już doskonale mechaniki. Shadow of the Tomb Raider celuje w przystępną, lekko mroczną historię przygodową, wciąż nie mogąc oderwać się od wykreowanej sprzed lat łatki gry eksploracyjnej. Wszystko w tej kwestii uszłoby twórcom na sucho, gdyby nie fakt, że promują produkcję jako ostatnią część trylogii, która wcale się tak nie prezentuje. FABUŁA Śpijcie spokojnie, zestawienie bez większych spoilerów! Lara Croft zaledwie po dwóch miesiącach z finału „Rise of the Tomb Raider” kontynuuje swoją podróż związaną z uprzykrzaniem życia Trójcy — organizacji odpowiedzialnej za zamordowanie jej ojca. Tym razem trafia do bajecznych dżungli w Ameryce, zahaczając o Peru i Meksyk. Podążając ścieżką pozostałości po Majach, poszukuje starożytnego sztyletu, za pomocą którego można stworzyć świat na nowo. Jasne jest, że tak potężne narzędzie nie może wpaść w łapska wroga, więc gdy tylko Lara znajduje ostrze, czym prędzej je zabiera. Problem w tym, że swoim czynem aktywuje serię kataklizmów dziejących się na całym świecie. Protagonistka przez swoją nierozwagę stała się przyczyną nadchodzącej apokalipsy, którą zamierza powstrzymać, nim odbierze ona życie jeszcze większej ilości ludzi. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1735705755 Zwieńczenie historii wcale nie skupia się na ostatecznym pokonaniu organizacji, z którą mamy do czynienia od początku serii. O dziwo skupia się ono na kreowaniu osobowości Lary Croft, która od katastrofy statku Endurance bardzo się zmieniła. Nie ma już przerażonej dziewczyny, która była jej dość ważną częścią — bez tego „delikatnego” kawałka siebie działa ona nierozważnie i nie zwraca uwagi na krzywdy, jakie dzieją się niewinnym ludziom z powodu jej wręcz egoistycznego dążenia do celu. Całe to przedstawienie negatywnych skutków działań Lary jest ciekawe, ale bohaterka przez całą grę jest irytującą i na siłę upartą postacią, którą można znienawidzić. A czym bliżej końca, tym wszystko traci na swojej wadze — cała groźba końca świata ląduje jakby na drugim planie, całkowicie tracąc swój wydźwięk. Historia bazuje na utartych schematach, ale została po prostu źle poprowadzona i nie jest ani trochę wciągająca, co jest złym wynikiem jak na rzekome zakończenie przygód archeologa. MECHANIKA/ROZGRYWKA Shadow of the Tomb Raider niewiele różni się od poprzedniej części, na której opiera się większość mechanik. Ponownie dostajemy w połowie otwarty świat — czy też raczej długie korytarze zaplątane w labirynt — znajdujący się tym razem w różnych częściach Ameryki Południowej. Głównie będziemy poruszać się po dżunglowych, błotnistych, czy też podmokłych terenach, ale przyjdzie nam zobaczyć dotychczas największą w serii lokację, Paititi, która jest przepełniona lokalnymi mieszkańcami i budynkami — co w sumie pozwala poczuć, jakby świat gry rzeczywiście stał przed graczem otworem. Misje fabularne typowo pchają historię do przodu i większość z nich polega na typowym „przynieś, wynieś, pozamiataj”. Zresztą podobnie jest z licznymi misjami pobocznymi, w których jednak jest o tyle lepiej, że dowiadujemy się trochę więcej o świecie gry. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1735707139 Lara tradycyjnie podczas swojej przygody spotyka wielu przeciwników i w tym celu wyposażona jest w niemały arsenał broni i narzędzi. W skład ekwipunku wchodzą: idealny do cichych zabójstw prowizoryczny nóż, łuk z kilkoma rodzajami strzał, a wraz z postępem fabularnym zyskamy również karabin, glocka i shoutgana — czyli nic nowego. Konfrontacja z przeciwnikami w większości może być ogarnięta po cichu, ale nikt nam nie zabrania robić rozróby, co jednak jest mało skuteczne. Dlatego też twórcy postarali się o parę usprawnień dotyczących „zabijania w cieniu” i możemy na przykład pokryć Lare błotem — aby chowała się w zarośniętych ścianach — a także tworzyć efektywniejsze pułapki. Wszystkie zdolności oczywiście możemy rozwijać za pomocą drzewka rozwoju, które zostało podzielone na trzy cechy: walka, eksploracja i poszukiwania. Problem w tym, że jest one nieciekawe i bezużyteczne, gdyż serwuje nam skille, które kompletnie nie zmieniają naszego podejścia do rozgrywki. Tym razem twórcy postawili na eksplorację, czym bardzo dobrze się reklamowali. Niestety nie otrzymaliśmy w związku z tym szeregu nowych mechanik, ale nie obyło się bez paru zmian. Usunięto strzały do wspinaczki, dodano element huśtania się na linie za pomocą czekanów i pojawił się motyw wspinania po sufitach. Ludzie narzekają na eksplorację pod wodą, gdyż dodano krwiożercze piranie i węgorze, które nas atakują, jednak nie jest jakoś źle i zginąć można tylko wtedy, kiedy płynie się na oślep. Podsumowując: eksploracja wygląda niemal identycznie jak w poprzedniej odsłonie — dużo wspinania i sporo igrania ze śmiercią, którą dopełniają proste zagadki logiczne, których rozwiązanie nie daje nam żadnej satysfakcji. Grzechem byłoby, gdybym nie wspomniał o pomysłowym, a także sprawdzającym się rozbiciu poziomu trudności na trzy aspekty: walkę, zagadki i eksploracje — każdy z nich można dopasować do własnych preferencji. Pojawiła się także możliwość usunięcia „białych plam” określających miejsca, na które należy się wspiąć. Takie rozwiązanie sprawy jest cholernie dobrym pomysłem, który pozwala podnieść poprzeczkę bardzo prostej rozgrywki. OPRAWA GRAFICZNA Graficznie Shadow of the Tomb Raider prezentuje się olśniewająco, gdyż jest możliwość rozgrywki w rozdzielczości 4K oraz płynności 60kl/s. Na najwyższych ustawieniach nie napotkałem żadnego chrupnięcia, gra działa stabilnie, a doznania wizualne urywają cztery litery. Wszystkie zwiedzane lokacje wyglądają bajecznie, dżungle są gęste i (w końcu) żywe. W dodatku każdy z obszarów jest bogaty w szczegóły, podobnie jak modele postaci — a przynajmniej te głównych bohaterów. A przerywniki filmowe? Wszystkie tworzone są na silniku gry i prezentują się fantastycznie. Widoczna jest mimika twarzy, ruchy są naturalne — no bajka po prostu. https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1735708585 UDŹWIĘKOWIENIE/MUZYKA W oryginalnej wersji króluje Camilla Luddington, a w polskiej w Lare wcieliła się Karolina Gorczyca, która wielu fanom się nadzwyczajnie nie podoba. Nie wiem czemu, bo dla mnie dubbing w jej wykonaniu trzyma poziom. Wszystkie efekty dźwiękowe, jak i sama muzyka prezentują się świetnie, jednak oprawa dźwiękowa nie przestrzegła się błędów. Twórcy popsuli immersję w pewien prosty sposób — udostępnili nam możliwość głębszego zanurzenia się w wirtualnym świecie, pozwalając na ustawienie oryginalnego języka napotkanych osób. Każdy lud będzie mówił w swoim lokalnym języku, a Lara będzie porozumiewała się z nimi po angielsku — przy tym obie strony bez problemu będą się rozumiały. Dobry pomysł został źle zrealizowany i immersja jest burzona, aniżeli budowana. A jakby tego było mało, w przerywnikach filmowych wszyscy mówią po angielsku, chociaż nigdy nie widzieli świata poza swoją ukrytą, pradawną wioską... PODSUMOWANIE W Shadow of the Tomb Raider tylko poprawioną oprawę graficzną można chwalić, gdyż pozostałe aspekty są niedopracowane. O samym scenariuszu szkoda mówić… Jeśli to rzeczywiście ma być zakończenie trylogii, Square Enix naprawdę nie przyłożył się do roboty. Co tylko udowadnia, że studnia Tomb Raidera się wyczerpała. Nowe przygody Croft nie wprowadzają rewolucji, którą możecie szukać w poprzedniej części — tutaj próżno szukać czegokolwiek, prócz przepięknych krajobrazów w 4k. Jeżeli moja recenzja pomogła Ci przy podjęciu decyzji nad zakupem, będę wdzięczny, jeśli zaobserwujesz moją stronę kuratora Steam, co na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy.Pokaż więcejPokaż mniej
Shadow of the Tomb Raider pokazuje, że da się zrobić po raz trzeci tę samą grę i nie zabić gracza nudą. Jednocześnie widać, że przyjęta przez twórców formuła zaczyna się wyczerpywać, a nowych pomysłów jest jak na lekarstwo. Reboot Tomb Raidera i jego kontynuacja Rise of the Tomb Raider zabierały gracza na przygody, w których część zręcznościowa i eksploracja lokacji przetykana była rozlicznymi starciami z przeciwnikami (Trójcą, dzikimi zwierzętami, etc.). Po wyspie Yamatai i mroźnej syberyjskiej dziczy przyjdzie nam przenieść się do Ameryki Środkowej, by tam odkrywać tajemnice Inków, Azteków i oczywiście powstrzymać Trójcę przed doprowadzeniem do końca świata i klimatycznej apokalipsy, którą notabene sami przypadkowo inicjujemy. Łączenie fabuły gry z mitologią starożytnych ludów to zdecydowanie duży plus Shadow of the Tomb Raider. Growa fikcja co krok przenika się z wierzeniami Azteków i Inków, a my ciągle mamy wrażenie uczestnictwa w jakiejś mitologicznej przygodzie, w której, jeżeli nie będziemy działać, świat przestanie istnieć. Twórcy postawili na eksplorację kosztem walki i nieustannej kontroli własnych zasobów, którą pamiętamy z poprzedniczki. Pojedynki z przeciwnikami są rzadkie, większość walk jesteśmy w stanie odbyć po cichu, eliminując nieświadomych przeciwników. Tam, gdzie czeka nas starcie z nacierającym wrogiem poziom trudności nie jest zbyt wysoki, ale to chyba znak rozpoznawczy serii. Przeciwnicy nie odradzają się w żadnej z lokacji, więc miejsce, które zostało raz oczyszczone pozostanie takie do końca rozgrywki. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest niestety mała presja na gracza. W syberyjskiej dziczy znanej z RotTR musieliśmy za każdym razem balansować pomiędzy chęcią ulepszania naszego ekwipunku, a przygotowaniem do nadchodzących starć. Przeciwnicy pojawiali się w każdej lokacji na nowo, więc chodzenie z pustym magazynkiem nie wchodziło w grę. Tutaj wystarczy pamiętać o regularnym zbieraniu zasobów z okolicy i w zasadzie możemy skupić się w pełni na ulepszaniu naszego drzewka umiejętności i broni. Dość szybko powinniśmy być w stanie zainstalować wszystkie dostępne modyfikacje w kilku wybranych modelach z każdej kategorii, potem zaś (dla sportu lub rzeczywistej potrzeby), możemy zająć się ulepszeniem każdej dostępnej broni w grze. Grobowce wyzwań i część zręcznościowa prezentuje się naprawdę dobrze. Lokacje są piękne i dopracowane. Na wpół zatopiony w zawalonej jaskini hiszpański galeon, piramidy, ruiny – większość z tych miejsc robi ogromne wrażenie, a kiedy podchodzimy bliżej okazuje się, że te miejsca kryją w sobie także dobrze dopracowane sekwencje zręcznościowe. Bawiłem się przy Shadow of the Tomb Raider naprawdę dobrze, choć mocno dało się w końcowych etapach odczuć pustkę w lokacjach, do których wracało się po przeoczony dokument lub skarb. Survivalowy klimat Rise of the Tomb Raider oferował pod tym względem więcej, choć z kolei elementy zręcznościowe syberyjskiej poprzedniczki znacznie ustępowały temu, czego doświadczymy w Rise of the Tomb Raider. Każde z dostępnych DLC dodaje nową, krótką przygodę w postaci dodatkowego grobowca i krótkiej historii z nim związanej. Jeżeli po głównej przygodzie poczujecie niedosyt, to warto się tymi dodatkami zainteresować. Sam przeszedłem każdą z dodatkowych przygód z przyjemnością. Lokacje są bardzo różne i widać, że ktoś włożył w nie sporo pracy, by każdy z dodatkowych grobowców nie wyglądał tak samo.Pokaż więcejPokaż mniej
♥♥♥♥♥♥ up difficulty settings, ♥♥♥♥♥♥♥ plot, will elaborate later.Pokaż więcejPokaż mniej
👨👩👦 Dla kogo to jest... 👨👩👦 ✔️Niedzielny gracz ✔️Tygodniowy gracz ☐ Przechu... z trzema ryncami ;) 📑 Fabuła 📑 ☐ Co? ☐ Zła ✔️Ujdzie ☐ Bardzo Dobra 🕹️ Gejmplej 🕹️ ☐ Frustrujący ☐ Nudny ✔️Fajny ☐ Wymagający ☠️ Poziom Trudności ☠️ ☐ Coś tam powciskasz i będzie działać ✔️Średni ☐ Trzeba się nieźle wysilić ☐ Ale jak?! Skąd?! 🏝️ Grafika 🏝️ ☐ Bieda aż piszczy ☐ Jest spoko ☐ Ładnie, ładnie... ✔️No... grafik sobie poużywał 🎵 Muzyka 🎵 ☐ "Gwałt przez uszy" ✔️Fajno, fajno... ☐ Srogie bity... ☐ Przepiękna... do dziś ją nucę ;) 🐛 Błędy 🐛 ☐ Ta gra to jeden wielki BŁĄD ☐ Nikt tego nie testował... ✔️Nie ma tragedii ☐ Postarali się 🕒 Długość gry 🕒 ☐ Naprawdę krótka (0 - 3 hours) ☐ Krótka (4 - 7 hours) ☐ Kilka godzin (8 - 20 hours) ✔️Długa (21-50 hours) ☐ Bardzo długa (51-100 hours) ☐ Przeraźliwie długa (101+ hours) ☐ Nieograniczona rozgrywka... 💰 Cena / Jakość 👌 ☐ Za darmo bym tego nie chciał... ☐ Za 5zł w paczce bym brał ✔️Poczekać na wyprzedaż ☐ Warta każdej złotówki 👍 Podsumowując👎 8/10 Widzę że ta część jest dość kontrowersyjna, jedni uważają za najgorszą z trzech inni za najlepsza no i dla mnie jest to najlepsza część "nowej" Lary. Może i to prawda że fabuła nie jest tu wybitna no ale szanujmy się to jest gra przygodowa niczym filmy przygodowe Indiana Jones czy Skarb Narodów w nich również fabula nie jest wybitna bo nie musi taka być żeby dawać przyjemność. Wracając do gry zrobiłem ją na 100% w 21h na poziomie trudności Normalnym z walką na Trudnym. Według mnie czasami występuje błąd z muzyka bo tak średnio pasuje do danej sytuacji - zdarzyło mi się to z dwa razy, natomiast raz Lara postanowiła zablokować się w kamieniu trochę nią po gibało i się uwolniła - więcej błędów nie uświadczyłem. Zagadki oprócz jednej która jest mało intuicyjna są bardzo spoko ale nie są jakieś wymagające, sekwencje akcji są widowiskowe ale dość przejrzyste, nie miałem problemu z tym gdzie biec czy skoczyć. Strzelanie no jak to strzelanie w Larze - celujesz i strzelasz koła na nowo tu nie stworzyli no i strzelania nie ma tu za dużo to nie Doom. Ogólnie grało m się bardzo przyjemnie i po 21h z chęcią pograłbym więcej.Pokaż więcejPokaż mniej
Materiał wideo (w nim konkurs i kopia Shadow of the Tomb Raider do wygrania): https://youtu.be/zRlgkfL04kE Przygody Lary powróciły z hukiem, czego się spodziewać po nowej odsłonie? Czy spodoba się fanom serii? Pewnie tak. Czy jest wybitną kontynuacją, zasługującą na najwyższe oceny? Definitywnie nie. Plusy, czyli czym przyciąga pani archeolog? - Grafika; - Piękne, pełne detali lokacje; - Gra aktorska (Choć postaci charyzmatycznych i interesujących jest tyle, co pies napłakał. Lara i Jonah mają coś więcej, natomiast reszta to generyczne postaci, które nic wyjątkowego nie wnoszą i zapamiętane raczej po przejściu gry nie będą); - Oprawa dźwiękowa; - Ciekawy, acz paskudnie krótki segment z dzieciństwa głównej bohaterki (można było przy tym podłubać znacznie więcej); - Opcja języków natywnych (starsze ludy i miejscowi mówią swoim oryginalnym dialektem), choć Lara odpowiadająca mówiąca osobom mówiącym po hiszpańsku w języku angielskim to już lenistwo ze strony twórców. Byłoby znacznie ciekawiej, gdyby próbowała coś mówić choćby łamanym hiszpańskim, dawałoby to lepszy efekt i wprowadzało więcej realizmu i humoru do scenek rozmów choćby z NPC-ami. Minusy, czyli gdzie Lara nie trybi? - Miejscowe problemy optymalizacyjne z wersją DX12 i nie tylko (na GTX 1080 Ti i i7-8700k gra potrafi naprawdę spaść w fpsach do wyniku 30-40, gdy jesteśmy w miastach); - Powtarzalne i mało satysfakcjonujące zadania poboczne (krypty i grobowce); - Beznadziejnie staroświeckie podejście do postaci pobocznych. Rozmowy z kupcami i postaciami drugoplanowymi są wyreżyserowane jak w grach sprzed 20 lat... Niczym w Gothicu, mamy obrazek Lary mówiącej swoją kwestię, potem martwy wyraz twarzy stojącego w miejscu mieszkańca wioski, znowu Lara, znowu wieśniak, Lara, wieśniak i tak dalej i tak dalej. Zero w tym polotu (gdzie te prawie 300zł za grę???); - Nieciekawe postaci występujące w głównym wątku fabularnych, niemalże nie wnoszące nic szczególnego; - Ta seria zawsze słynęła z elementów platformowych. Gdzie tu u licha jest krok do przodu? W I Am Alive, które było grą o beznadziejnie małym budżecie, musieliśmy się martwić o surowce, wytrzymałość, a każda wspinaczka po wyjątkowe zasoby mogła nas kosztować życie. Tutaj nie dość, że napieprzamy w przyciski jak koliber, to jeszcze jesteśmy zmuszeni iść po najmniejszej linii oporu i trzymać się jedynie obsranych gołębim gównem ścieżek, które twórcy narysowali wedle idiotoodpornego schematu. Mamy krawędź, której możemy się złapać, ale obok mamy na przykład konstrukcję z czterech belek, bo których wspiąłby się nawet pięciolatek. Nie, Lara może wejść jedynie po wyznaczonej do tego krawędzi. - Podobnie jest z zagadkami. Sprowadzają się głównie do dopasowania układu do obrazka, albo strzelenia w coś lub uderzenia czegoś. Jakby twórcy uważali swoich odbiorców za umysłowe ameby. - Jak na 249,90zł to wyjątkowa krótka gra z tej nowej Lary... I wyjątkowo słaba. Podsumowując... Przekombinowano, wprowadzono tu nie wiadomo jak wiele pobocznych pierdół, które tak naprawdę nie wnoszą nic ciekawego do gry, są powtarzalne i nudne, a wszystko to kosztem bycia wciągniętym w grę, jej historię oraz klimat, którego tu nadal nie potrafię odczuć. Tomb Raider sprzed kilku lat (pierwsza z nowych odsłoń serii) był liniowy, ale dobrze przemyślany. W "Rise..." mieliśmy już dużo pobocznego badziewia, ale to fabuła grała pierwsze skrzypce, za to początek (droga przez śnieżyste góry) powalał i robił wrażenie. Tutaj? Pół gry za mną i jak na razie nie było NIC co by mnie autentycznie zachwyciło. Przykre. To całkiem ciekawa przygoda, ale tylko na zakup na wyprzedaży, gdy obniżona zostanie o 60-80%.Pokaż więcejPokaż mniej
Niewinna Lara biega skacze, wszystkiego się boji... jej buzia niczym Taylor Sweeft niewinna... morduje ludność cywilną niczym żołnierz SPEC-Naz!. Ale nie, ona ma 25 lat i w głowie wiedza niczym KOMPUTER Nasa!. Jestem na TAK!.. Dobrze że przez pół gry patrze na jej tyłek bo gdyby to był facet puścił bym chafta! Buzia,- 10/10 Pupa - 100/10 Piersi - 6/10 Głos - 6//10 Rozmiar stopy - mniejsze niż moja siostra 2/10 Sexapil - 8/10 bla bla k**wa bla da sie grać :)Pokaż więcejPokaż mniej
Gra zaczyna się bardzo spokojne, na początku nie ma żadnej większej akcji. Chodzimy piechotą po miasteczku, które graficznie nie prezentuje się zbyt pięknie. Po względem graficznym podobne prezentuje się dżungla. Choć pierwszy kontakt z nią wygląda bajecznie, już po chwili miałam wrażenie, że zrobiona jest bardzo chaotycznie co psuje jej klimat. Dopiero późniejsze lokacje zaczęły pokazywać swoje wizualne zalety. Rzeczą, która najbardziej mnie urzekła to możliwość nurkowania w prześlicznie wykonanych, podwodnych lokacjach i... to tyle. Fabuła nie wciągnęła mnie tak jak poprzednie części, do tego posuwa się tak ociężale, że zostawiłam ją sobie na później, by w międzyczasie zająć się czymś ciekawszym, czyli zbieraniem znajdziek. Te natomiast zostały posegregowane w taki sposób, że odnalezienie ostatnio odkrytej wiąże się z monotonnym przeszukaniem całej kolekcji po kolei... Po zakończeniu głównego wątku, możemy przejść go na nowo w trzech trybach, które nieznacznie zmieniają nasze umiejętności w walce. Fajnie, tylko po co, skoro w grze prawie nie ma walk. Jak są to bardzo krótkie, a przeciwników jest tylu, że każdego z nich można załatwić ręcznie. Po odblokowaniu "kontry po uniku", korzystałam z niej do samego końca gry. Sama nie wiem, dlaczego dostępnych jest aż tyle umiejętności związanych z walką i różnych broni, skoro Lara i tak przez sporą część gry nie nosi jej ze sobą. Liczyłam, że końcówka będzie choć trochę wypełniona akcją, ale i tu spotkało mnie rozczarowanie. Jedynie co to boss stanowił jakieś wyzwanie w porównaniu do poprzednich dwóch odsłon. Gra oferuje tryb foto - podczas pauzy możemy zrobić zdjęcie tego co widzimy na ekranie, przy okazji ozdabiając je ramką, logiem gry, zmianą mimiki Lary czy filtrem z kolorem. Obsługa tego trybu na PC jest trochę niewygodna. Generalnie sterowanie jest nieco oporne - by z kimś porozmawiać musimy się odpowiednio ustawić by móc to zrobić. Pod wodą ciężej się steruje. Możliwość pominięcia cut-scenek nie zawsze działa. Zabawne jest, że tuż przed zakończeniem, gra podpowiada jakich klawiszy użyć, żeby wykonać skok, ale nic nie mówi jak wytwarzać podstawowe strzały. Podsumowując, gra wciąż jest dobra, lecz pod względem eksploracji. Jeżeli chodzi o element akcji i fabułę to jest po prostu nudna. Twórcy pokazali w poprzednich dwóch odsłonach, że stać ich na znacznie więcej, ale teraz zwyczajnie zmarnowali swój potencjał. Do tego bardzo przeszkadza mi charakter Lary - kiedyś była bardzo uczuciowa i z wielkim bólem na sercu dokonała pierwszego zabójstwa w swoim życiu. Teraz jest zimną świnią, która morduje na prawo i lewo. Stąd właśnie moja negatywna ocena - mocno się rozczarowałam tym tytułem, gdyż spodziewałam się czegoś więcej. Warto napomknąć, że za grę w wersji pudełkowej (która była wyjątkowo trudna do kupienia) zapłaciłam prawie 300 zł, a oferuje jedynie rozgrywkę fabularną. Na DLC trzeba dodatkowo wydać ponad 150 zł, i co z tego się ma? Nową broń, stroje, grobowce i misje poboczne. Zatem ani gra, ani DLC nie są warte swojej ceny.Pokaż więcejPokaż mniej
Część nieco inna od pozostałych. Zachowane mechaniki z dwójki (prócz idiotycznej możliwości strzelania strzałami w ściany i wspinania się na te cienkie patyki) ale jednak rzecz w większości dzieje się w miasteczkach pośród normalnych ludzi, więc zdarzają się misje poboczne "znajdź kogoś i zdaj raport" i niestety trzeba z tymi ludźmi czasem gadać. Mimo to mnie dodało to dużej dawki realizmu. W końcu Lara przemierza kupę krajów i co wszystkie są opustoszałe i bazy mają tam jedynie jej wrogowie do zabicia? Uważam, więc że ta cześć jest najbardziej realistyczna. Lara to nie jest już niewinna dziewczynka, która jakimś cudem zabija całe armie wrogów, co było absurdem w poprzednich częściach, gdzie wybijałam więcej ludzi bez żadnej w sumie refleksji. Tu Lara mierzy się ze swoimi czynami i ich konsekwencjami. Jest brutalna, jak trzeba, ale wciąż współczująca dla niewinnych. Fabuła trzyma się kupy, nie jak w dwójce, gdzie jeździliśmy po całym świecie tracąc czasem odpowiedź na pytanie "dlaczego". Tu pozwalają nam się wczuć w sytuację, zżyć z pewnymi postaciami i było tu więcej ciekawych zwrotów akcji. Fabularnie więc ta część rządzi. Kuleje gameplayowo. Mamy dużo możliwości i mało czasu aby ich poużywać. Walk jest w sumie niewiele, mapy trochę opustoszałe i zniechęcają do dalszej eksploracji. Polowanie i grobowce są bez większego znaczenia. Durne patyki można sprzedać za krocie i wszystkie rzeczy których potrzebujemy po prostu kupować, zamiast zdobywać. Szkoda, że w tak drogiej grze nie chciało się nikomu już gracza zaskakiwać. W końcu mają swoją markę. Graficznie jednak jest miazga. Na tyle mocna miazga, że zdarzało mi się z 55 fpsów spaść do 25 w niektórych lokacjach. Starałam się nie zmieniać ustawień graficznych, więc widziałam straszną nierówność w optymalizacji. Nie mówiąc już o losowych crushach gry, gdzie po prostu system mi ją zamykał. Mimo wszystko to nadal Tomb Raider.Pokaż więcejPokaż mniej
Ocena 3/10 Gra niestety zawiodła mnie, chociaż podchodziłem do niej z pełną rezerwą i dystansem. PLUSY: - przez 30% rozgrywki grafika zachwyca, reszta to copy-paste i automatyzm środowiska - brak wspracia dla RTX (rozgrywka na 2080ti, i co z tego ?) - dopracowana mimika twarzy i animacja pośladków :D - krótka - koszmar rozgrywki nie trwał długo MINUSY: - płytka jednoliniowa fabuła - wrażenie, jakby większość budżetu produkcyjnego poszło na animację mimiki twarzy Lary i renderowania krągłości jej pośladków ;-) - totalne ograniczenie rozgrywki (chodzisz tam, gdzie deweloperzy założyli, liście czy trawy stanowią ścianę nie do przejścia) - momentami niedorzeczna motoryka sterowania (skoki, wspinanie) - idziesz od punktu "A" do punktu "B" - jak chcesz czegoś więcej, odpal Assassin's Creed Odyssey - wrażenie, że to nie jest żadna nowość, tylko kolejny DLC do Tomb Raider (1) - niestabilna - musiałem w pewnym momencie wyłączyć DX12, żeby gra nie wywalała sie do pulpitu wrzeszcząc, że zabrakło mi pamięci karty graficznej (11GB onboard, zatem błędy alokacji). ---- Wierzę, że gra może być grywalna i radosna, ale mając wybór proponuję inny tytuł.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.