

SONIC X SHADOW GENERATIONS
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-19 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.


01O SONIC X SHADOW GENERATIONS
SONIC X SHADOW GENERATIONS łączy nową kampanię fabularną Shadowa ze zremasterowanym Sonic Generations. Pędź przez etapy 2D i 3D, eksploruj świat centralny Shadowa i wykorzystuj nowe moce, by pokonywać wrogów oraz wyzwania platformowe. Opinie graczy Steam: 96%% pozytywnych spośród 12 331 opinii. Wersja Steam na PC obsługuje kontrolery w pełnym zakresie. Interfejs wersji Steam na PC jest dostępny w językach: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Tajski.
Twórcy
Najniższa odnotowana cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 52,53 zł2026-10-02 · FanaticalGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia cen w USD, nie regionalna najniższa cena Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 10 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Tajski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Przed zakupem
Dwie kampanie
Zestaw zawiera samodzielną historię Shadowa oraz remaster Sonic Generations z klasycznym i nowoczesnym Sonikiem.
Kontroler i języki
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolerów. Interfejs dostępny jest w językach {supportedLanguages}; języki audio mogą się różnić.
03Często zadawane pytania
Czym jest White Space Shadowa?
To świat centralny do eksploracji, w którym nowe moce pozwalają Shadowowi docierać do dalszych obszarów i odkrywać sekrety.
Jakie etapy zawiera gra?
Obie kampanie oferują etapy 2D i 3D inspirowane wcześniejszymi grami z serii Sonic i Shadow.
Co można robić w Sonic Generations?
Ratować ukryte Chao, zdobywać wysokie wyniki w pinballu w Casino Nights Zone i zwiedzać muzeum ze sztuką oraz muzyką.
Popularne opinie Steam
Wybór w języku oryginału · 10 opiniiWybrane pomocne opinie w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Był to czas kiedy broniłem Sonic Frontiers z nadzieją, że nowa formuła przyniesie konkretny kierunek serii po długiej przerwie. Poprzednik nie był per se zły, lecz im dalej w las, tym bardziej odczuwalne stawały się jego niedoskonałości, a zauroczenie grą szybko przeminęło. Gwoździem do trumny była aktualizacja Final Horizon — pozostawiająca niesmak, niedosyt i rozczarowanie. Utwierdziło mnie to wtedy w przekonaniu, że Sonic Team próbując stworzyć grę dla wszystkich, stworzyło grę do niczego. Trendem "bezpiecznego średniaka" padło również Superstars mimo próby przywrócenia do łask klasycznego Sonica. Nasuwa się pierwsza myśl, że fajnie, wracamy do formy i do czegoś pewnego. Niestety egzekucja i tej idei pozostawiła trochę do życzenia. Obu wymienionym grom nie pomagały dziwne praktyki dotyczące DLC, horrendalna przepaść stosunku ceny do jakości i ilości kontentu, oraz ich stany techniczne. Powrót do korzeni i nostalgia bait to jedno z natręctw nawiedzających serię, który trapi fanów od momentu... wydania oryginalnego Sonic Generations. Prawdę mówiąc, od momentu pierwszych przecieków o ponownym wydaniu Generations i oficjalnie już opublikowanym pierwszym zwiastunie byłem nie tyle sceptycznie nastawiony, co skonfudowany. Nie miałem pojęcia jak w ogóle mogłoby to wyglądać, a co dopiero jak Shadow mógłby być bezpośrednio uwzględniony. Pragnę z góry podkreślić, że w tej recenzji skupię się wyłącznie na nowym kontencie, gdyż to on jest największym kąskiem tego pakietu. Shadow Generations to projekt, w którym ewidentnie najwięcej sił skupiono na designie poziomów i samej rozgrywce — dynamiczna akcja, świetny spektakl i poziomy z dobrze wyważonym balansem między wysoką prędkością a precyzyjnym platformingiem sprawiają, że przechodzi się je w pełni skupienia z czystą satysfakcją. Mechaniki takie jak Chaos Control czy nowe odblokowywane moce Dooma nadają rozgrywce nuty strategiczności i pozwalają na bardziej techniczne podejście. Szukając nowych ścieżek, skrótów czy przechodząc dany etap jak najszybciej, te dodatki wydają się być organiczne i świetnie wpasowują się w flow. Korzystanie z nich nie jest narzucane, ale jednocześnie nie są też całkowicie obojętne — są do dyspozycji tam kiedy ich najbardziej potrzeba. Dla przykładu Chaos Control pozwala zatrzymać czas na 5 sekund, zamrażając przy tym wrogów, wszelkie obiekty i platformy w bezruchu. Wpływa to także na licznik czasu, dzięki czemu możemy próbować sprytnie prześlizgnąć się w lepsze rangi. Pierwszy poziom przedstawia nam tę mechanikę w formie animowanej sekwencji, kiedy musimy aktywować moc, by rozbić wystrzelony pocisk. Tych wspomagaczy nie powinniśmy bezmyślnie nadużywać, gdyż może prowadzić to nawet do naszej zguby, przypadkowo odcinając sobie daną trasę. Na plus muszę dodać, że nie są one bezmyślną kalką Wispów znanych dotychczas z poprzednich gier. Nie będę jednak zdradzał więcej co do pozostałych umiejętności — o tym przekonajcie się już sami. Kolejny dobrze oddany aspekt akcji, to walki z bossami. Dawno nie miałem też takiej frajdy i nie sięgałem dobrowolnie po misje w Sonicowej grze kiedy nie były konieczne. Co prawda takowe w Shadow Generations rzeczywiście są wymagane w celu odblokowania każdej z bram bossów i dalszej progresji, ale wyzwania są w miarę kreatywne i nie mają absurdalnego poziomu trudności. Nie przedłużają też one sztucznie czasu gry. Scentralizowany hub w 3D z kolei to o niebo lepiej zrealizowany koncept wysp z Frontiers, czy też huba z oryginalnego Sonic Generations — jest tu trochę klasycznych znajdziek i przeszkód. Krucho natomiast wypada nikła fabuła. Nie jest ona tak nijaka jak w przypadku kampanii Sonica, ale poprzeczka nie jest wysoko. Brakuje mi interakcji między kilkoma postaciami, gdzie momentami takowych nawet nie ma. Nie chcę zahaczać o terytoria fanserwisu, lecz w tej kwestii często po prostu nie dzieje się za wiele. Jest to poniekąd retelling Shadow the Hedgehog z 2005 roku i mam wrażenie, że fabuła jest tu ostatnią rzeczą, którą brano pod uwagę, by mieć powód do spięcia tego, co się dzieje. Sam motyw Shadowa to parcie na samorozwój, uwalniając się przy tym z łańcuchów swej problematycznej przeszłości — tak naprawdę nic czego nie znaliśmy do tej pory. Element prezentacji, która na pierwszy rzut oka może wydawać się trzeciorzędną — jak interfejs gry, jest jednak niespójna i nieestetyczna. Owszem, spełnia swoją funkcję pod względem czytelności, natomiast stanowi regres w porównaniu do Sonic Generations, z którego wyraźnie czerpano inspirację oprawą. Sama grafika natomiast jest zadowalająca — platformówki zazwyczaj nie stawiają przed nami wysokich oczekiwań w tym zakresie, tak w tym wypadku jest naprawdę solidnie. Ścieżka dźwiękowa w mojej opinii wypada równie solidnie, choć rytmicznie chyli się znów ku typowemu EDM mimo bogatszej gamy gatunków z serii. Jest tu masa rzeczy, które kampania Shadowa realizuje raz lepiej niż ta Sonica i wicewersa. Z wad nowemu epizodu mogę przypisać mało faktycznych odniesień jako ukłon kojarzących się z samym Shadowem, gdzie niebieski jeż wypada pod tym względem lepiej. Poza Final Rush z Sonic Adventure 2 czy wystąpieniem Black Dooma nie ma tu niczego bezpośrednio związanego z grą Shadow the Hedgehog, która mimo negatywnej opinii miałaby właśnie dobrą okazję do odkupienia i wdrożenia poprzednich idei. Mamy za to zasadniczo mniej kluczowe powracające etapy jak Kingdom Valley z Sonic the Hedgehog 2006, Sunset Heights z Sonic Forces czy też... Chaos Island z Sonic Frontiers — gra, z którą Shadow nie miał nawet styczności. Pamiętacie anegdotkę o powrocie do formy? To ten zabieg wyjątkowo nadużył swej gościnności w ostatnich grach z Soniciem. Ponowne wykorzystywanie zasobów nie jest oczywiście niczym złym i jest to naturalny zabieg przy produkcji. Staje się to jednak normalizowane w aspekcie fabularnym i budowaniu świata — tym razem świat przedstawiony to anomalia czasowa, w której możemy doświadczyć różnych zjawisk z przeszłości jak i przeszłości. Rozwiązane to jednak zostaje nieciekawą drogą za sprawą surowej ekspozycji i raptem kilku linijek dialogu tuż po fakcie, bez konkretnych wyjaśnień. Takie rozwiązanie daje poczucie lenistwa i nieumiejętnego zarządzania projektem. Jednocześnie wymijamy tu dużo materiału źródłowego — co niezależnie od jego reputacji wydaje się być dziwnym zabiegiem, kiedy z założenia powinniśmy tu celebrować dzieje i czyny danej postaci. Jedynym nowym etapem, jakiego nie mieliśmy okazji ujrzeć w odświeżonej szacie od dawna jest Rail Canyon z Sonic Heroes. Miło było jednak przebić się poza słynny "cykl Sonica". Jasne, nie jest to gra idealna, jednakże wśród ostatnich gier o formule Boost, plasuję ją tuż obok oryginalnego Sonic Generations czy takiego Unleashed — bawiłem się przednio i "co moje to moje". Gra jest krótka — nie zdobyłem wszystkich osiągnięć, lecz samo przejście w swobodnym tempie zajęło mi okolice trzech godzin. Gdyby tak dać jeszcze z rok, potencjalnie omijając ten "remaster" obok, moglibyśmy otrzymać jeszcze więcej, ale i tak wyszło dość dobrze. Czuć, że brakło tu czasu i szlifów i to jedyny zgrzyt. Na minus niestety wypada zdelistowanie oryginalnego wydania gry, które możemy teraz kupić na Steam tylko w paczce z innymi wybranymi grami z serii. Według mnie kupno tej gry uzasadnione jest na przecenie — to odpowiednia wycena za to co otrzymujemy. Istnieje również edycja Deluxe, ale jej zawartość można spokojnie rozważyć później lub ominąć, gdyż nie jest to żaden kontent niezbędny do pełni doświadczenia. Nie jestem fanem praktyk DLC, jakie ostatnio ustala SEGA, ale przynajmniej nie jest to poziom Superstars. Werdykt? Solidna pozycja — słynny krok w dobrą stronę dla serii i liczmy na to, że uwzględnią go w przyszłości. Oby tak dalej!Pokaż więcejPokaż mniej
Najpierw zacznę od tego, że moim zdaniem Sonic X Shadow Generations nie powinno powstać w takiej formie, w jakiej je otrzymaliśmy. Najlepiej byłoby, gdyby była to osobna gra z Shadowem, z nową, oryginalną historią, bez ponownego odgrzewania jego przeszłości. Zamiast tego dostaliśmy produkcję, której fabułę sztucznie dołączono do 14-letniej gry i sprzedano jako „nowy tytuł”, choć całość można ukończyć w około 3 godziny. W porównaniu z tym nawet Sonic Forces wydaje się dłuższe. Warto wspomnieć o samym remasterze Sonic Generations, w którym tak naprawdę nie widać żadnych znaczących zmian. Uważam to za ponowne sprzedanie tego samego produktu za wyższą cenę, zwłaszcza że SEGA usunęła oryginał ze sprzedaży i proponuje w zamian tę wersję. Jedynymi faktycznymi nowościami są dodanie questa ze zbieraniem chao oraz wprowadzenie polskiej lokalizacji. O „podbitych teksturach” nie ma nawet co mówić, bo różnicy praktycznie nie widać. Dochodzą też niepotrzebne zmiany w skrypcie gry. Przejdźmy jednak do samego Shadow Generations, które nie jest ani świetne, ani dobre — jest po prostu przeciętne. Fabuła jest dość chaotyczna i zamiast zaoferować coś nowego, ponownie serwuje nam powroty do przeszłości Shadowa, co robi się już zwyczajnie nudne. Wspomnę też o zmarnowanym potencjale na minibossa, czyli cutscenki nawiązującej do walki Sonica i Shadowa z Sonic Generations. Można było ją rozwiązać podobnie jak w Sonic Adventure 2 — czyli wykorzystując walkę z Soniciem, ale z perspektywy Shadowa. Gameplay Shadowa oceniam prawie pozytywnie, choć z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami. Bazuje on na znanym już boost-gameplayu z Generations, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Poziomy są typowe, nie za długie i przyjemne w przejściu. Problemem są jednak przekombinowane moce Doom, które można było lepiej dopracować, a niektóre wręcz usunąć. Przykładowo Doom Wings mają fatalne sterowanie i w ogóle nie pasują do Shadowa, a Doom Morph wydaje się zupełnie zbędne. Powtarzanie co drugi lub trzeci etap wstawek z Radical Highway również jest niepotrzebne, zwłaszcza że sam poziom znajduje się już w grze. Soundtrack oceniam słabo. Owszem, są naprawdę świetne remixy, takie jak Space Colony ARK czy Sunset Heights, ale reszta jest przeciętna lub wręcz tragiczna — jak choćby Chaos Island. Podsumowując: nie polecam tej gry, szczególnie posiadaczom oryginalnego Sonic Generations. W praktyce płacą oni ponad 200 zł za to samo, co już mają, plus „DLC ze Shadowem”. DLC, które nie ma własnego charakteru i sprawia wrażenie stworzonego na szybko, głównie po to, by nakręcić hype na Shadowa przy okazji premiery filmu z początku roku. Gra nie jest warta tej ceny za którą chodzi, lepiej wydać tą kwotę na lepsze tytuły z tego uniwersum niż to.Pokaż więcejPokaż mniej
absolutna kinematografia bo jest shadowPokaż więcejPokaż mniej
DNOPokaż więcejPokaż mniej
Każdy poziom w tej grze jest dosłownym ukazaniem drogi do szkoły twojego starego kiedy był w twoim wieku.Pokaż więcejPokaż mniej
bylem pod wplywem jak to kupywalemPokaż więcejPokaż mniej
i am jewPokaż więcejPokaż mniej
remove denuvo. nobody wants it here. especially error "88500003"Pokaż więcejPokaż mniej
PL: Dobra gra ogólnie Epizod Shadowa jest dosyć ciekawy powrót Black Dooma w tej grze jest ciekawe ogólnie jak nie macie Sonica Generations a macie tą grę to nie kupujcie Sonica Generations bo ta gra to własnie Sonic Generations tylko Plus do tego że jest Epizod Shadowa ja niestety o tym nie wiedziałem i kupiłem tą grę posiadając przy tym Sonica Generations troche byłem zdenerwowany ale Gameplay zmienił moje zdanie polecam EN: Good game overall Shadow Episode is quite interesting the return of Black Doom in this game is interesting overall if you don't have Sonic Generations and you do have this game, don't buy Sonic Generations because this game is Sonic Generations only Plus is that there is Shadow Episode I'm sorry about it I didn't know and I bought this game having Sonic Generations and I was a bit nervous but Gameplay changed my mind, I recommend itPokaż więcejPokaż mniej
pierwsze i najważniejsze to skrzydła Shadowa... CÓŻ ZA SCAM CHAMSTWO W BIAŁY DZIEŃ ON JEST NIELOTEM1!! a tak poza tym nowe umiejętności są chwilowe tylko na potrzeby tej gry, nie wprowadzono nic nowego do kanonu, wręcz przeciwnie mimo że Shadow wcześniej już pogodził się ze śmiercią Marii to tu znowu cofamy się i znowu wałkujemy to samo od 2001 roku - oczywiście GENERATIONS polega na tym, żeby powspominać stare czasy, ale zrobiono to w zły sposób NIE CHCEMY ZNOWU SHADOWA UBOLEWAJĄCEGO NAD ŚMIERCIĄ MARII DAJCIE MU NOWY KONTENT ALBO ZAJMIJCIE SIĘ INNYMI POSTACIAMIPokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne opinie użytkowników Steam. Głosy uznania za pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 16.08.2026.
